Dodaj do ulubionych

Bizuteria.

13.05.11, 23:59
Przeczytalam ostatni na forum,ze polki przesadzaja z bizuteria,chodza obwieszone jak choinki.
Nie wiem czy sie z tym zgadzam,sama ja kocham i nosze duzo.
A wy co o tym stwierdzeniu sadzicie?
Same nosicie bizuterie,jesli tak to obwieszacie sie,czy raczej minimalizm preferujecie?
I jeszcze jedno jaka wolicie,srebna,alota,sztuczna,a moze jakas artystyczna?
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Bizuteria. 14.05.11, 00:01
      Właśnie spędziłam prę dni w bardzo międzynarodowym towarzystwie - bizuterię nosiły Polski i Rosjanki.
      • pamela788 Re: Bizuteria. 14.05.11, 00:21
        nangaparbat3 napisała:

        > Właśnie spędziłam prę dni w bardzo międzynarodowym towarzystwie - bizuterię nos
        > iły Polski i Rosjanki.


        Taka na ktora od razu zwraca uwage rozumiem,bo ja widze w wielu krajach babeczki z bizuteria,jednak czesto tak skromnie wygladajaca.
      • ylunia78 Re: Bizuteria. 16.05.11, 19:27
        nangaparbat3 napisała:
        (...) spędziłam prę dni w bardzo międzynarodowym towarzystwie - bizuterię nos
        > iły Polski i Rosjanki.

        i Rumunkibig_grin
        • nangaparbat3 Re: Bizuteria. 16.05.11, 19:43
          Rumunek nie było. Serbki - nie przypominam sobie biżu.
          Oczywiście nie tylko Polki i Rosjanki nosiły, ale jakoś chyba jednak bardziej się rzucała w oczy, w każdym razie tę zapamietałam.
          Niemki nosiły obrączki.
    • martishia7 Re: Bizuteria. 14.05.11, 00:01
      Ach, przypomniała mi się moja "złota" dyrekcja z LO. Miała z 5 złotych łańcuszków na szyi, każdy w innej stylistyce utrzymany i co najmniej na 3 były jakieś wisiorki. Pierścionki minimum po 2 na każdej ręce. Nawet samochód miała złoty big_grin
      • kkokos Re: Bizuteria. 15.05.11, 10:14
        martishia7 napisała:

        > Ach, przypomniała mi się moja "złota" dyrekcja z LO. Miała z 5 złotych łańcuszk
        > ów na szyi, każdy w innej stylistyce utrzymany i co najmniej na 3 były jakieś w
        > isiorki. Pierścionki minimum po 2 na każdej ręce. Nawet samochód miała złoty big_grin

        znam taką, co do wspomnianego zestawu dorzuciła złotą, skręcona kolumnę na środku dużego pokoju zwanego dumnie salonem smile
    • wuika Re: Bizuteria. 14.05.11, 00:01
      Z kości zjedzonych adwersarzy.
      • pamela788 Re: Bizuteria. 14.05.11, 00:19
        wuika napisała:

        > Z kości zjedzonych adwersarzy.

        To musi byc bardzo ciekawa,gdzie mozna nabyc.
        Brrr.
        • nangaparbat3 Re: Bizuteria. 14.05.11, 00:21
          pamela788 napisała:

          > wuika napisała:
          >
          > > Z kości zjedzonych adwersarzy.
          >
          > To musi byc bardzo ciekawa,gdzie mozna nabyc.

          Nie można nabyć. Trzeba obgryźć.
    • rosapulchra-0 Re: Bizuteria. 14.05.11, 01:08
      Noszę obrączkę i pierścionek na jednym palcu. Ten pierścionek noszę tylko dlatego, że obrączka jest za duża i on ją blokuje.
      Osobiście podziwiam kobiety obwieszone biżuterią, szczególnie na rękach. Mnie ona po prostu przeszkadza, tak jak przeszkadzają mi długie paznokcie.
      • pamela788 Re: Bizuteria. 14.05.11, 01:15
        No wlasnie obraczke i pierscionek zarecynowy powinna chyba nosic kazda mezatak,sa to jakies symbole w naszym zyciu.
        • pamela788 Re: Bizuteria. 14.05.11, 01:16
          zareczynowy.sory
        • gryzelda71 Re: Bizuteria. 15.05.11, 09:21

          > No wlasnie obraczke i pierscionek zarecynowy powinna chyba nosic kazda mezatak,
          > sa to jakies symbole w naszym zyciu.

          A jak nie nosza to co?
          • pitahaya1 Re: Bizuteria. 15.05.11, 20:10
            Jak to co?? Monsz Cię w trąbkę puści albo sama na siebie bat ukręcisz.
            • gryzelda71 Re: Bizuteria. 15.05.11, 20:15
              Ło matko.I co teraz,co terazsmile
              • pitahaya1 Re: Bizuteria. 15.05.11, 20:21
                A kto to wie?
                Mnie wróżono, że mąż mnie kantem puścismile Obrączkę zdjęłam kilkanaście lat temusmile Wytrzymały jest, nie puścił jeszcze.
        • rosapulchra-0 Re: Bizuteria. 15.05.11, 09:45
          Nie, to nie jest pierścionek zaręczynowy. Tamten mi skradziono, tak jak i obrączkę i resztę mojej i moich dzieci biżuterii. Nie odtworzyłam ich do tej pory. Obrączkę dała mi mać moja, a pierścionek pożyczyłam od córki (też go dostała od mojej maci).
        • pitahaya1 Re: Bizuteria. 15.05.11, 20:09
          A pozwolisz, ze będę miała na ten temat inne zdanie?
          Nie noszę ani jednego, ani drugiegosmile
      • antekcwaniak Przeszkadza Ci wszystko co kobiece !!! n/t 15.05.11, 20:16

    • mika_p Re: Bizuteria. 14.05.11, 01:24
      W kwestii formalnej: Polki pisze się przez P, a nie przez p.

      Ja noszę głównie kolczyki.
      Pierścionków ani bransoletek nigdy - mam atopowe/alergiczne zmiany skórne na rękach, do tego niezbyt fajny kształt paznokci, więc dłoni wolę nie eksponować.
      Główne moje wyjścia "do ludzi" to praca, a tam ozdoby na szyję mi nie pasują (identyfikator na sznurku połączony z kartą do przechodzenia z pomieszczenia do pomieszczenia), więc "garniturów" mam niewiele i zazwyczaj zapominam, jak wyjście "do ludzi" inne niż do pracy.

      Obrączki nie traktuję jako bizuterii, po prostu jest. Tak jak włosy, uszy i atopowa skora na nadgarstku. W ciągu kilkunastu lat malżeństwa niewiele było dni, kiedy nie miałam jej na palcu, miało to związek z ciążą.
      • pamela788 Re: Bizuteria. 15.05.11, 00:47
        mika_p napisała:

        > Obrączki nie traktuję jako bizuterii, po prostu jest. Tak jak włosy, uszy i ato
        > powa skora na nadgarstku. W ciągu kilkunastu lat malżeństwa niewiele było dni,
        > kiedy nie miałam jej na palcu, miało to związek z ciążą.
        >
        Tak powinno byc.
        • el_jot Re: Bizuteria. 16.05.11, 20:11
          pamela788 napisała:

          > mika_p napisała:
          >
          > > Obrączki nie traktuję jako bizuterii, po prostu jest. Tak jak włosy, uszy
          > i ato
          > > powa skora na nadgarstku. W ciągu kilkunastu lat malżeństwa niewiele było
          > dni,
          > > kiedy nie miałam jej na palcu, miało to związek z ciążą.
          > >
          > Tak powinno byc.

          Bardzo kategoryczne stwierdzenie. A jak nie jest tak, to co wtedy????
          • pamela788 Re: Bizuteria. 16.05.11, 22:54
            el_jot napisała:

            > pamela788 napisała:
            >
            > > mika_p napisała:
            > >
            > > > Obrączki nie traktuję jako bizuterii, po prostu jest. Tak jak włosy
            > , uszy
            > > i ato
            > > > powa skora na nadgarstku. W ciągu kilkunastu lat malżeństwa niewiel
            > e było
            > > dni,
            > > > kiedy nie miałam jej na palcu, miało to związek z ciążą.
            > > >
            > > Tak powinno byc.
            >
            > Bardzo kategoryczne stwierdzenie. A jak nie jest tak, to co wtedy????

            To nic.
            YYYYYYYY wiem,jak nie nosisz obraczki to ukrywasz,ze masz meza i mozesz swobodnie chodzic na podryw.smile
    • czar_bajry Re: Bizuteria. 14.05.11, 01:27
      Same nosicie bizuterie

      nie za mną służba nositongue_out
      • minerallna Re: Bizuteria. 14.05.11, 02:13
        big_grin big_grin big_grin
    • sueellen Re: Bizuteria. 14.05.11, 07:18
      Wszelką bizuterie jaką mam dalam do zabawy mojej córce (poza jakimiś malymi gówienkami typu perełka na łancuszku). Wszelkie bransoletki, duze pierscionki, większe naszyjniki mi powybierała i się nimi obwiesza. Sama nie noszę wcale i jej nie szanuję. Nie kupuję, a tą którą mam dostałam od ciotek, eksów itp.

      Więc jesli chodzi o stwierdzenie, ze Polki sie obwieszają, to moje dziecko owszem, choc jest tylko w połowie Polka.
      • annakate Re: Bizuteria. 15.05.11, 09:32
        a ja lubię, noszę, sama robię, rozmaitą - tylko uważam, żeby nie wszystko na raz. Obrączkę zawsze, pierscionek zaręczynowy z reguly (kompatybilny z obrączką kolorem i stylem) - czasem wymieniam go na inny. Lubie duze, wyraziste naszyjniki.
    • morgen_stern Re: Bizuteria. 15.05.11, 09:42
      Nie noszę. Raz na jakiś czas zakładam klipsy albo jakiś naszyjnik, ale trudno to nazwać biżuterią. Jest mi to całkowicie obojętne i należę do tej nielicznej grupy kobiet, która mija aparty i kruki nie patrząc na wystawę smile
      Prędzej wydałabym kupę kasy (gdybym ją miała) na drogą torebkę czy buty, ale na błyskotki? Szkoda pieniędzy.
      Przy okazji, oczywiście do mojej mamy to nie dociera i co jakiś czas dostaję od niej łańcuszek czy wisiorek (który w dodatku mi się nie podoba), jak to jest, że najbliższa rodzina nigdy takich rzeczy nie widzi, nie wie, nie zauważa?
      • rosapulchra-0 Re: Bizuteria. 15.05.11, 09:47
        Mam podobnie. Nie kupuję w ogóle biżuterii, tę co mam to prezenty, od rodziny właśnie.
      • loganmylove Re: Bizuteria. 15.05.11, 10:25
        Noszę tylko male kolczyki wkręty-kuleczki i cienki łańcuszek z małym wisiorkiem-mi to wystarcza. Z racji zawodu w ogóle nie nosze pierścionków i jestem tak nieprzyzwyczajona, że jak czasem mam na palcu to mi przeszkadzasmile
      • lola211 Re: Bizuteria. 15.05.11, 11:35
        Jest mi to całkowicie obojętne i należę do tej nielicznej g
        > rupy kobiet, która mija aparty i kruki nie patrząc na wystawę smile
        > Prędzej wydałabym kupę kasy (gdybym ją miała) na drogą torebkę czy buty, ale na
        > błyskotki? Szkoda pieniędzy.

        Mam identyczniesmile.Ale lubie ogladac bizu w antykwariacie -nowoczesne wzornictwo mnie nie kreci.Mam kilka duzych piescieni od tesciowej i wkladam na specjalne okazje.
        Za to moja szwagierka to typowa sroka- godzinami moze przebierac w ofercie jubilerskiej i sprawia jej to jak widze wielka przyjemnosc.
        • jklk Re: Bizuteria. 15.05.11, 20:33
          Też jestem miłośniczką starej bizuterii, zwłaszcza wielkich srebrnych pierścieni w starym stylu smile Kupuję je zwłaszcza na allegro. Mam sporą kolekcję, choć niektóre noszę bardzo rzadko. Generalnie noszę zawsze tylko jeden pierścionek, bo takie efektowne "klejnoty" nie lubią konkurencji. Staram się też dopasowac pierscionek do koloru stroju. Mam tez kilka kompletów pierścionek + kolczyki i czasami je zakładam. Zazwyczaj jednak nie mam kolczyków lub mam takie najprostsze, male srebrne wkrety. Z kolczykami mam zresztą problem, bo mam trzy dziurki i zawsze musze dobierać ten trzeci smile
          Obrączki nie noszę, nie ma w niej nic ładnego. Mąż też nie nosi zresztą. Natomiast zaręczynowy pierścień - wielki, z kilkoma koralami, oczywiście srebrny - czasami noszę, ale też tylko wtedy, gdy akurat pasuje mi do stroju.
          • pamela788 Re: Bizuteria. 15.05.11, 20:39
            Srebny pierscionek zareczynowy?
            Troche nie standardowo.
            • jklk Re: Bizuteria. 15.05.11, 22:43
              Tak sobie zażyczyłam. A właściwie to sama wybrałam konkretny model.
              Mój mąż niestety nie jest za bardzo rozgarnięty w sprawach biżuterii i poza tym zaręczynowym pierścieniem już mi nigdy więcej nic nie kupił...
              • pamela788 Re: Bizuteria. 15.05.11, 22:50
                jklk napisała:

                > Tak sobie zażyczyłam. A właściwie to sama wybrałam konkretny model.
                > Mój mąż niestety nie jest za bardzo rozgarnięty w sprawach biżuterii i poza tym
                > zaręczynowym pierścieniem już mi nigdy więcej nic nie kupił...

                A to maz no.
                Ja pamietam dwa lata temu moje imieniny na ,ktore moj maz pierwszy i ostatni raz kupil mi cos innego niz bizuterie.
                Bylam rozczarowana a on jeszcze powiedzial,ze to dlatego,ze ja juz tyle tego mam.
                Nie wszystko, na swiecie tyle tego jest,ze zawsze by cos wybral,nigdy juz takiej gafy nie popelnil,na kazda okazje mi kupuje i musze przyznac,ze ma gust.
                Bez okazji sama kupuje,kazda chandre
                lecze zlotem.
                • gryzelda71 Re: Bizuteria. 16.05.11, 07:32
                  Nie lubię złota.Dobrze prezentuje się tylko w kościołach i muzeach.
    • shellerka Re: Bizuteria. 15.05.11, 09:54
      wszystko zależy od okazji i od reszty stroju.
      na co dzień minimalizm raczej - zawsze mam zegarek, pierścionek zaręczynowy i obrączkę.
      i potem w zależności od stylizacji - od kilku łańcuszków z perłami, przez same perły, po rzemyk z piórkami.
      kiedyś miałam fazę na długie kolczyki w stylu boho, teraz mi jakoś przeszło.

      poza tym pamiętam zasadę, żeby przed wyjściem stanąć przed lustrem i zdjąć z siebie jedną rzecz z biżu - wtedy będzie dobrze - przeważnie się sprawdza smile
    • wyssana.z.palca Re: Bizuteria. 15.05.11, 10:02
      Specjalnie wagi nie przywiązuję, acz mam kilka rzeczy które są klasyczne i czasami noszę- sznur pereł który pasuje do mnóstwa rzeczy, takież kolczyki, pierścionek. Nigdy też nie zakładam i pereł na szyje i w uszy, nigdy bransoletki i pierścionka itp. Nie podoba mi się to i uważam, że biżuteria powinna być dyskretnym dodatkiem, a nie pierwszą rzeczą, która "krzyczy" gdy patrzę na osobę.
    • gku25 Re: Bizuteria. 15.05.11, 10:12
      Maxymalnie nosiłam 5 pierścionków, jeden łańcuszek i cieniutką bransoletkę. Teraz została mi tylko obrączka, odzwyczaiłam się przy dziecku. Aha, miałam jeszcze kolczyk w pępku, też już w likwidacji.
      • elske Re: Bizuteria. 15.05.11, 10:29
        Często kupuję kolorowa biżuterię. Dobrze się czuje w dużych, kolorowych kolczykach (pasują do mojego typu urody) i bransoletki. W sumie mam taka zasadę: zakładam duże kolczyki, wtedy nic na szyje .Ewentualnie jakaś bransoletka na nadgarstku ,ale tez nie jakaś przesadzona.
        Jeśli mam cos na szyji , kolczyki są "niewidoczne" .
    • kkokos Re: Bizuteria. 15.05.11, 10:20
      bez bransoletki czuję się naga! noszę duże i wyraziste, drewniane, plastikowe, metalowe - zależy od okazji, nastroju, reszty ciuchów itd. ale być musi!

      bez wisiora również czuję się naga, choć mniej - nie każda bluzka go wymaga. noszę najchętniej duże i wyraziste, na długich sznurkach/rzemieniach.

      poza tym jeden nieduży srebrny pierścionek niezdejmowany nigdy.

      czegoś takiego jak złoty łańcuszek czy złoty pierścionek nawet nie mam. po co?
      • najma78 Re: Bizuteria. 15.05.11, 10:38
        Jesli chodzi o Polki to akurat nie wydaje mi sie aby przesadzaly z bizuteria - zalezy od konkretnej osoby, ale tendencji w tym kierunku raczej nie ma. Co do nieumiejetnosci robienia makijazu oraz ubierania to z pewnoscia tak, niestety wiele Polek ubiera sie nieodpowiednio do sytuacji i przesadza z makijazem, ktory najczesciej jest marny. Nie wiem jak to wyglada z perspektywy Polski ale za granica z bizuteria przesadzaja Azjatki, z makijazem tez ale ten akurat pasuje do ich urody.
        Bizuteri ma sporo, kupuje gdy cos mi sie spodoba, zakladam gdy pasuje do stroju i okazji, dobieram starannie, staram sie nie przedobrzyc. Jesli zakladam duze, dlugie kolczyki to naszyjnika juz nie, bransolete delikatna lub taki zegarek. Pierscionki mam ale nosze rzadko, bo pracuje w szkole z dziecmi i wolalabym ich nie zranic przypadkiem, a poza tym przeszkadzaja tak jak dlugie paznokcie - dobre na specjalne okazje.
        • rosapulchra-0 Re: Bizuteria. 15.05.11, 11:03
          najma78 napisała:

          Co do n
          > ieumiejetnosci robienia makijazu oraz ubierania to z pewnoscia tak, niestety wi
          > ele Polek ubiera sie nieodpowiednio do sytuacji i przesadza z makijazem, ktory
          > najczesciej jest marny.

          Hehehe, to chyba Angielek nie widziałaś big_grin Potrafią, dosłownie, tony makijażu na twarz nałożyć, wyglądają jak w maskach, bo gdyby się uśmiechały to cała warstwa uległaby pokruszeniu big_grin
          • najma78 Re: Bizuteria. 15.05.11, 11:37
            rosapulchra-0 napisała:

            >
            > Hehehe, to chyba Angielek nie widziałaś big_grin Potrafią, dosłownie, tony makijażu n
            > a twarz nałożyć, wyglądają jak w maskach, bo gdyby się uśmiechały to cała warst
            > wa uległaby pokruszeniu big_grin


            Zalezy skad toto jest, bo mieszkanki od pokolen council areas to owszem, dziwadla najczesciej grube i rozlazle, majace specyficzny styl, ktory z dobrym smakiem nie ma zupelnie nic wspolnego, obwieszone wielka bizuteria o tych samych wzorach imitujaca zloto i tatuazach gdzie sie da na szpetnych cialach, chodzace w pidzamach lub ich czesciach np. spodniach i do tego rozdeptanych podrobkach UGG. Jest tez cala masa kobiet ubranych ciekawie, gustownie, nietuzinkowo, z super makijazem i swietnie dobranymi dodatkami od mlodych dziewczat to starszych pan. Polki sa czesto ubrano nijak, standardowo i nudno, albo przesadnie elegancko np. na placu zabaw z dzieckiem ze zbyt mocnym makijarzem, zle dobranym kolorem podkladu, do tego czesto zbyt gruba warstwa i nierownomiernie rozsmarowana, a jesli sa bez niego to maja szara skore, czesto mloda a juz pomarszczona.
            • najma78 Re: Bizuteria. 15.05.11, 11:39
              najma78 napisała:

              makijazem oczywiscie, przepraszam za bledy jesli jeszcze jakies sa.
            • rosapulchra-0 Re: Bizuteria. 15.05.11, 12:39
              Te opisane przez Ciebie to ja widzę w centrum Pogańskiej Dziury, w której mieszkam i zdaję sobie sprawę, że nie jest to grupa kobiet z 'grubym portfelem'. Jednakże uważam, że nie potrzeba być bogaczem, żeby posiadać dobry gust, prawda? wink Co do Polek.. spotkałam się z opinią, że Polki są bardzo rozpoznawalne i to bynajmniej ze względu na ich słynną, polską urodę, ale przede wszystkim z powodu ubioru i makijażu. Właśnie tchnącego bylejakością i bezmyślną pogonią za modą.
              • antekcwaniak A Ty jesteś tym gustownym wyjątkiem... 16.05.11, 11:38
                A Ty jesteś tym gustownym wyjątkiem wśród polek tchnących bylejakością i bezmyślną pogonią za modą. Sfrustrowana polka na wygnaniu wink
    • mruwa9 Re: Bizuteria. 15.05.11, 11:24
      Nosze tylko obraczke i lancuszek z krzyzykiem. To wszystko. Kolczyki, bransoletke zdarza mi sie zalozyc na bardzo wyjatkowe okazje, moze ze 3 razy w roku i to na najwyzej kilka godzin (wystarczy, zebym potem ropiejace uszy goila przez tydzien).
    • agni71 Re: Bizuteria. 15.05.11, 13:23
      Lubię mieć, nosze z rzadka.

      Od kiedy zostałam mężatka, przerzuciłam sie na bizuterie złotą, bo mi sie gryzie złoto ze srebrem wink

      Jesli zakładam kolczyki, to ew. pierścionek LUB naszyjnik, nigdy wszystko naraz. zazwyczaj zakładam jeden element, czyli tylko naszyjnik (lub wisiorek na łańcuszku, albo sam łańcuszek), tylko pierścionek (nigdy więcej niz jeden), tylko kolczyki. Bransoletek nie nosze, bo mi przeszkadzają.

      Ostatnio powiększyły mi sie palce, obrączka zrobiła sie za ciasna, więc jej nie noszę - i przez to wracam do biżuterii srebrnej, która zawsze wolałam. Nosze ja podobnie jak złotą, czyli maks. dwie rzeczy, najczęściej jedną.

      Mam jeden naszyjnik z metalu nieszlachetnego, który czasem noszę. Generalnie wole bizuterie srebrną lub zlotą. Plastiki nosiłam ostatnio w podstawówce wink
      • pamela788 Re: Bizuteria. 15.05.11, 20:22
        No to nie przesadzacie.
        Ja lubie tylko zlota bizuterie,duze pierscionki,bransolety,nie cierpie dlugich kolczykow.
        Obraczki i pierscionka zareczynowego nigdy nie sciagam nawet na noc.
        Moge przechodzic caly dzien w szlafroku ,ale nie bez pierscionkow.
        Jednak nie obwieszam sie tam gdzie pierscionek i obraczka to tylko to na drugim reku jakis spory pierscionek do tego bransoleta,jeden lancuszek.
        No zegarek to wiadomo.
        Jednak coraz czesciej podobaja mi sie delikatne pierscionki bransoletki i nie moge sie przekonac.
        I moze ktos wie o co chodzi z tym niby zlotem pr.333,cale allegro zasmiecone,sklepy internetowe nawet w kruku i swiecie zlota mozna to kupic.
        A to jest nic nie warte zloto chirurgiczne.
        • edelstein Re: Bizuteria. 15.05.11, 22:30
          Zloto proby 333nie jest nic nie warte, po prostu zawiera najmniej zlota najwiecej innych domieszek, przez co jest najtrwalsze i najbledsze.Zasmiecenie proba 333 jest wynikiem ogromnej podwyzki cen zlota, co raz mniej osob stac na zloto wysokiej proby, dlatego co raz wiecej jubilerow przerzuca sie na jego mniejsza ilosc w swych wyrobach.
          jelsi masz ochoite na cos drobnego, delikatnego, to bardzo ladnie wygladaja czarne diamenty w bialym zlocie.Najnowszy trend.I cienkie lancuszki z duzymi lecz dmuchanymi wisiorami.Hitem sa tez bransoletki, ktore mozna stylizowac w zaleznosci od humoru. Szkoda, ze mieszkasz tak daleko, moglbysmy czegos ciekawego poszukac lub zrobic twoja wlasna nipowtarzalna bizuterie.
          • pamela788 Re: Bizuteria. 15.05.11, 22:40
            kupilam bransoletke pandora,wydalam kupe kasy i juz mi sie wlaczylo moje uzaleznienie bo czuje ze musze jutro jechac skompletowac pierscionki,po co ja pojechalam do tej arkadii.
            Mi wlasnie w 333 kolor sie nie podoba.
            Kupuje drogie rzeczy traktuje to jak jakas inwestycje i poprostu to zloto 333 to nie jest cos co mozna kupic i za sto lat cos z tego miec.
            Przynajmniej tak mowia jubilerzy,ktorych znam.
            Znam wielu bo zlota bizuteria to u mnie jakies zboczenie.
            • edelstein Re: Bizuteria. 15.05.11, 22:54
              Lubisz tylko nowa bizuterie, czy gustujesz tez w starej, stara ma to do siebie, ze i proba zlota wysoka i cena rynkowa, bo o ile zloto moze spasc na leb na szyje w razie odkrycia jego olbrzymiego zloza, to stara robota z wiekiem zyskuje na wartosciwink ale ogolnie zloto jak i kamienie szlachetne sa dobra inwestycja o ile ma wysoka probe wlasnie.Jedno jest pewne jakbys do mnie przyjechala na zakupy to nie dostaniesz takiej bizuterii nigdzie bo jest zastrzezona i sygnowana marka jubilera.I faktycznie masz gwarancje dobrej jakosci. Zaraz mnie wytna za spambig_grin
              • pamela788 Re: Bizuteria. 15.05.11, 23:05
                Tylko nowa i tylko zólte zloto.
                Mam troche bialego bo kiedys tak bardzo rozpowszechniono kamien dostepny w aparcie nazywal sie jakos titi.. cos tam ,kupilam taki komplet,ale go nie nosze.
                Kocham zegarki zlote ale wyboru nie ma sa przewaznie klasyczne,kupilam na allegro kisdys taki z brylantami do okola tarczy i go nosze bo jak dotad nic jakiegos super nie znalazlam.
                Na allegro,wlasnie ktos sprzedaje super wyroby,takie w moim stylu np.z czarnymi brylantami,ale wszystko ma w bialym zlocie,
                • edelstein Re: Bizuteria. 16.05.11, 19:22
                  1.mozna zrobic zegarek na zamowienie
                  2.zajrzyj tam luxus4you
        • memphis90 Re: Bizuteria. 13.08.14, 20:37
          gdzie pierscionek i obraczka to tylko to na drugi
          > m reku jakis spory pierscionek do tego bransoleta,jeden lancuszek.
          > No zegarek to wiadomo.
          Nie obwieszasz się??? No litości... uncertain
    • edelstein Re: Bizuteria. 15.05.11, 22:13
      Musze stwierdzic, ze wiele w tym prawdy, pod wzgledem ilosci pola ustepujemy jednak paniom z Rosji.
      Sa trzy typy Polek, ktore nosza za duzo bizuterii, najczesciej zlotej.
      Pierwszy to panie kolo 60, ktore (lub ich mezowie) dorobili sie w czasach komunizmu. Te panie gustuja w ciezkich piersionkach, najczesciej zlotych bez zadnych kamieni szlachetnych, ewentualnie bizuterii z bursztynem i perlach.Ciezkich grubych lancuszkach i koliach.Zegarki zlote, szwajcarskie.Wszysto wysokiej proby.
      Drugi, panie, ktore dopiero sie dorobily, te gustuja w bizuterii markowej, np logo DG, JOOP,Versace. Lancuszki sredniej grubosci, ale wiecej niz jeden, czesto z medalionem,wysadzane najczesciej diamentami, krysztaly svarowskiego tez sa w lasce tak samo jak cyrkonie,jesli lancuszek grubszy to dmuchany.Na ogol platyna i rozne rodzaje zlota dobrej proby.Zegarki i pierscionki powyzszych firm. Czasem Rolex sredniej polki wysadzany diamentami.
      Trzeci typ, to kobiety pozujace na bogate, 3lub wiecej lancuszki, drobne, z medalikami, i roznymi zawieszkami, cyrkonie, kamienie sztuczne wszelkiego typu, do tego cala masa pierscionkow, cienkich, z gorszego gatunku zlota, czesto miesznie zlota ze srebrem lub pozlacanych albo metalowych.Zegarki esprity i ten przedzial klasowy lub podroby.

      Preferuje minimalizm, ale dobry gatunkowo, lubie srebro, bardziej od zlota.Najczesciej nosze zestawy. Mam na ogol bizuterie limitowana lub wlasnego pomyslu.


      Lass dein altes Leben hinter dir / Und geh durch diese neue Tür
      Das geht raus an alle Spinner / Wir sind die Gewinner
      Wir kennen keine Limits / Ab Heute - für immer...
      • katia.seitz Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:53
        > Sa trzy typy Polek, ktore nosza za duzo bizuterii, najczesciej zlotej.

        O Jezusie... Ciekawy opis, ale jak dla mnie z innej bajki. W swoim życiu spotykałam co najwyżej panie typu 1 (tzn. starsze panie z biżuterią przemycaną za komuny z ZSRR wink
        • edelstein Re: Bizuteria. 16.05.11, 19:26
          Moge wymienic tez trzy typy Niemiek, albo opowiedziec cos o Rosjankachbig_grin mam tego duzo w zasobachbig_grin
          Bizuteria z Zsrr przemycana i sprzedawana spod stolu na bazarkach i targach to stop smieci z domieszka zlotabig_grin
        • memphis90 Re: Bizuteria. 13.08.14, 20:40
          Pani typu 2 założyła wątek big_grin
    • pamela788 Re: Bizuteria. 15.05.11, 22:43
      A gdzie mieszkasz wiesz ja lecialam juz do usa po pierscionek,wiec dla mnie nie ma problemu,jesli chodzi o bizuterie to wszedzie moge pojechac.
      Moj maz juz sama mnie wysyla na wakacje do Egiptu,bo tam mnie plaze nie interesuja ja spedzam czas dopieszczajac swoje zboczenie.
    • truscaveczka Re: Bizuteria. 16.05.11, 07:34
      Patrzę na siebie i widzę: obrączka srebrna, masywna, gładka, obrączka srebrna wzorzysta, oksydowana, delikatny pierścionek z małą cyrkonią. Na szyi cieniutki łańcuszek z krzyżykiem i kluczykiem (oba wisiorki tej samej wielkości, malutkie, proste), studexy w uszach (jedyne opierają się atakom półrocznego synka). Bransoletek nie noszę, przeszkadzają w pracy i przy dziecku, ale lubię. Ogólnie jednak widzę, że kobiety wokół mnie nie umieją nosić biżuterii - dzielą się na ascetki (tylko obrączka, ew. medalik) i choinki. Takich smacznie udekorowanych widzę malutko.
    • drinkit Re: Bizuteria. 16.05.11, 09:54
      Obwieszanie biżuterią kojarzy mi się z paniami, które noszą złote kolczyki z komunii, złoty wisiorek z bierzmowania, trzy złote pierścionki po babci i złotą obrączkę - i to ich jedyna biżuteria, wszystko niby z jednego kruszcu, ale okropne wzornictwo (kiedyś nie było wielkiego wyboru). Teraz - przy szerokim wyborze biżuterii, prawdziwej i sztucznej, naprawdę łatwo jest dobrać coś fajnego.
      Ja noszę złotą, srebrną, sztuczną, artystyczną - wszelkiej maści, zależnie od ubioru. Uwielbiam biżuterię.
      • jklk Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:15
        Pragnę stanąć w obronie "bizuterii po babci". Niektóre stare pierścionki są naprawdę piękne i przede wszystkim oryginalne. Nawet stary rosyjski złoty pierścień z wiekim oczkiem w naszych czasach może być unikatową ozdobą (choć ja raczej takich nie noszę).
        Ja, niestety, po własnej rodzinie niewiele odziedziczyłam. Ale mam jeden pierścionek, który ma już prawie 100 lat (ma wygrawerowaną datę 1912!). Nosić go jednak raczej nie nosze, bo zupełnie nie jest w moim stylu (ma super grubą i ciężką obrączkę + małe zielone oczko).
        • jklk A lubicie przygladać się, kto ma jaką bizuterię? 16.05.11, 10:18
          Bo ja uwielbiam patrzyć paniom na ręce smile Ponieważ lubię starą bizuterię, to czasem u starszym pań udaje mi się coś super oryginalnego wypatrzyć.
          • pamela788 Re: A lubicie przygladać się, kto ma jaką bizuter 16.05.11, 10:25

            jklk napisała:

            > Bo ja uwielbiam patrzyć paniom na ręce smile Ponieważ lubię starą bizuterię, to cz
            > asem u starszym pań udaje mi się coś super oryginalnego wypatrzyć.

            Ja lubie,wiem,jaka bizuterie ma dana ekspedientka.
            Niestety przewaznie zawsze ta sama.
            I tu wlasnie sie zastanawiam jak noszenie tych samych pierscionkow przez piec lat codziennie sie nie znudzi takiej kobiecie.
        • drinkit Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:28
          Chyba nie wyraziłam się jasno - ja uwielbiam biżuterię po babci, sama mam jej mnóstwo. Chodziło mi o obwieszanie się wszystkim co w szufladzie, bez ładu i składu.
          Jednocześnie uważam że ostatnie kilkadziesiąt lat dla "designu złota" było w PL bardzo niekorzystne. Dziwne, bo np. srebro było lepiej projektowane.
          • jklk Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:37
            Tak, zgadzam się, srebro wypadało zdecydowanie ciekawiej.
            • pamela788 Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:48


              jklk napisała:

              > Tak, zgadzam się, srebro wypadało zdecydowanie ciekawiej.


              Bizuterie zlota,projektuja bardziej klasyczna,zloto jest drogie i dlatego nie robi sie z niego tak fikusnych rzeczy.
              Przecietna nastolatka nie kupi pierscionka za 3000zl,ale za 300zl ze srebra tak.
              Czyli potencjalnie jest wiekszy zbyt na srebro niz na zloto,wiec i wzornictwo jest mniej wyszukane.
              • angazetka Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:53
                > Przecietna nastolatka nie kupi pierscionka za 3000zl,ale za 300zl ze srebra tak

                A skąd przeciętna nastolatka ma 300 zł na rzecz doskonale zbędną?
                • pamela788 Re: Bizuteria. 16.05.11, 11:29
                  Bez przesady,od rodzicow ma a od kogo niby.
                  Ja bedac nastolatka,mialam kase na bizuterie,srebna oczywiscie i mialam jej multum.
                  Maja pieniadze na bizuterie bo ja kupuja namietnie.
                  • angazetka Re: Bizuteria. 16.05.11, 11:37
                    > Bez przesady,od rodzicow ma a od kogo niby.

                    Polecam zejście na ziemię.
                    • pamela788 Re: Bizuteria. 16.05.11, 11:44
                      angazetka napisała:

                      > > Bez przesady,od rodzicow ma a od kogo niby.
                      >
                      > Polecam zejście na ziemię.

                      No to z kad ja maja kradna?
                      Nie kupuja.
                      A maja bo nosza i ja to widze.
                      • angazetka Re: Bizuteria. 16.05.11, 11:45
                        Dostają? Serio, niewiele nastolatek ma kasę do wywalania na głupotki.
        • katia.seitz Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:56
          Nawet stary rosyjski złoty pierście
          > ń z wiekim oczkiem w naszych czasach może być unikatową ozdobą

          Ech, ja mam taki rosyjski (czy raczej radziecki tongue_out) pierścionek właśnie - z dobrego złota i ze sporym diamentem w dodatku. Miałam go na sobie dwa razy - na własnym ślubie i na weselu koleżanki, gdzie miałam na sobie złotawą sukienkę, więc uznałam, że pasuje wink
          Nie potrafiłabym tego nosić na co dzień - poza tym, że nie w moim stylu i nie pasuje do niczego, to bałabym się, że mi jakiś rabuś palec utnie razem z pierścionkiem. Więc leży sobie w szafie...
      • pamela788 Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:16
        drinkit napisała:

        > Obwieszanie biżuterią kojarzy mi się z paniami, które noszą złote kolczyki z ko
        > munii, złoty wisiorek z bierzmowania, trzy złote pierścionki po babci i złotą o
        > brączkę - i to ich jedyna biżuteria, wszystko niby z jednego kruszcu, ale okrop
        > ne wzornictwo (kiedyś nie było wielkiego wyboru).

        A ja juz bardzo dawno nie widzialam u nikogo takiej starej zlotej bizuterii.
        Pamietam jak moja przyszywana ciocia przywozila z Rosji okropna czerwona bizuterie,moja mama ja jeszcze ma i tez jej nie nosi,ale bylo to jakies 20 lat temu.
        • donnasanta Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:36
          Uwielbiam bizuterie, ale tylko zlota lub srebrna, uwielbiam wyroby firmy malo u nas znanej nomination, tu tylko godze sie na wstawki metalu nieszlachetnego. Nosze pierscionek z obraczka, kolczyki, bransoletki i jeden wisiorek. Chyba choinka ie jestem. Najbardziej draznia mnie u innych pierscionki na kazdym palcu..
    • angazetka Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:45
      Biżuterii prawie nie noszę, drażni mnie. A już pierścionki, brrr, nie umiałabym się na niczym skupić, mając coś na palcach. Czasem nakładam korale, czasem broszkę (raczej etniczne, nie na serio), ale nigdy nic bezpośrednio na ciele. Zapewne to jakaś nerwica wink
    • katia.seitz Re: Bizuteria. 16.05.11, 10:48
      Klasycznej, tzn. złotej i srebrnej biżuterii, nie noszę (poza obrączką i pierścionkiem zaręczynowym).
      Natomiast lubię i noszę tzw. kolorową - najczęściej kolczyki albo czasem coś na szyi (jeśli coś na szyi, to wtedy kolczyki już nie) i ewentualnie do tego bransoletka.
      Nie czuję się choinką. tongue_out
    • naomi19 Re: Bizuteria. 16.05.11, 11:15
      Nie znoszę kolczyków, drżnia mnie, ciągną i przeszkadzają.
      Pierścionek noszę jeden.
      Łańcuszki bardzo rzadko.
      Chciałabym nosić piękne kolczyki, ale nie nadaję się do tego po prostu.
    • kosmitka06 Re: Bizuteria. 16.05.11, 11:51
      Ja jeżeli już zakładam jakąś biżuterię to zwykle to są komplety- delikatne takie które podkreślają ubiór- taki drobny dodatek do całości.
      Mam sporo złotej biżuterii ale ją zakładam okolicznościowo. Zwykle to srebrna i sztuczna.
      Na co dzień obrączka i pierścionek zaręczynowy + coś co pasuje do ubioru.
      Pozdrawiam
    • micha11 Re: Bizuteria. 16.05.11, 12:29
      Zauważyłam, nawet po wypowiedziach w tym wątku ,że wiele kobiet traktuje biżuterię po macoszemu. Przecież taki oklepany standard jak obrączka, pierścionek zaręczynowy do tego delikatny łańcuszek z krzyżykiem nie są niczym oryginalny, ładnym, podkreślającym styl. Zakłada się to chyba na zasadzie bo wszystkie mają, bo to taka norma. I taka pani się cieszy ,że ma delikatną biżuterię i nie wygląda jak choinka. Ale co takie standardowe błyskotki właściwie dają,jaką rolę spełniają? Bo ani to ładne ani eleganckie. Ja cenię sobie kobiety, które biżuterią umieją podkreślić swój styl, albo nawet potrafią biżuterią stworzyć określony look typu mała czarna lub inny minimalistyczny, elegancki ciuch i do tego oryginalny, duży masywny , srebrny naszyjnik, jako główna rzecz , która zwraca uwagę , tworzy styl i jako jedyna ozdoba. Lubię też biżuterię, etniczną, orientalną ,starą, ze srebra lub mosiądzu, która odpowiednio dobrana, nawet w dużych ilościach pięknie wygląda do stylu boho, do zwiewnych letnich spódnic i sukienek, i bez niej cały taki styl straciłby urok. Jak dla mnie delikatny naszyjnik z wisiorkiem czy maleńkie kolczyki wkrętki niczemu nie służą, nie podkreślają żadnego stylu i wcale nie wyglądają ładnie więc po co kobiety to noszą? A już kompletnym bezguściem i bezsensowną pogonią za modą są dola mnie te bransoletki z tandetnymi zawieszkami .
      • kosmitka06 Re: Bizuteria. 16.05.11, 14:59
        Zauważyłam że poniekąd pijesz do mnie więc Ci powiem o co dokładnie mi chodzi.
        Nie pisałam że pierścionek i obrączka to coś oryginalnego tylko że właśnie takową biżuterię noszę na co dzień. I właśnie takową delikatna biżuterię miałam na myśli jako dodatek właśnie do małej czarnej bądz stroju wizytowego jaki również często noszę. I szczerze powiem że nie wyobrażam sobie do tego wielkiego masywnego naszyjnika.
        Ale wiesz jak to się nazywa? "że o gustach się nie dyskutuje" a autorka wątku tylko zapytała wink
        • dzoaann Re: Bizuteria. 16.05.11, 20:04
          nie przepadam za bizuteria, nawet obraczki nie nosze... jedyny wyjatek to bursztyn... mam na jego punkcie bzika i moglsbym sie obwieszac nim jak choinka i byc absolutnie szczesliwasmile choc unikam tegosmilemaz nie ma ze mna prezentowego klopotusmile jakies bursztynki i jestem cala szczesliwasmile
    • inguszetia_2006 Re: Bizuteria. 16.05.11, 19:56
      pamela788 napisała:
      I jeszcze jedno jaka wolicie,srebna,alota,sztuczna,a moze jakas artystyczna?
      Witam,
      Lubię "wszystką";-P Sztuczną bardzo, bardzo...
      Pzdr.
      Inguszetia
      • aka10 Re: Bizuteria.KRUK 13.08.14, 19:53
        Dopisuje sie tutaj, pytanie dosc nietypowe. Czy ktos moze dysponuje katalogiem bizuterii "Kruka" z 2004? Pisalam do nich, niestety, nie maja. Wyslalam zdjecie naszyjnika z zapytaniem, czy jeszcze moze gdzies taka zawieszke maja, ale tez nic z tego. Problem w tym, ze naszyjnik mi skradziono, a bylam do niego bardzo przywiazana i chcialabym go albo gdzies kupic albo zamowic identyczny, zeby mi zrobili. Byly to jakby dwa trojkaty (w ksztalcie moze raczej malutkich zagli), jeden na drugim. Ten pod spodem byl z bialego zlota i byl tylko minimalnie widoczny. Ten gorny z zoltego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka