Dodaj do ulubionych

godzinka szczerości

02.06.11, 12:17
macie niespełnioną miłość życia? kogoś takiego, z którym chciałyście, ale nie mogłyście być, albo żałujecie, że nie jesteście, ale nie codziennie, tylko tak w chwilach slabości?

taki ktoś, do którego się wraca w myślach, kiedy źle i wszystko nie tak?

ja oczywiście nie mam smile pytam z ciekawości.

ale tak serio, to wydaje mi się, ze niektóre miłości lepsze są takie pozostające niespełnione, bo codzienne życie odebrałoby tym miłościom cały urok i "to coś"
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: godzinka szczerości 02.06.11, 12:19
      Taaa, miałam. Spotkałam go po latach i właśnie było jak pisałaś, wszystko prysło, ja do dziś nie mogę uwierzyć, że tak za nim szalałam. Los wiedział, co robi, rozdzielając nas smile
    • czarnaalineczka Re: godzinka szczerości 02.06.11, 12:23
      żałuje paru niewykorzystanych chwil
      ech fajny sex by mogl z tego byc tongue_out
    • broceliande Re: godzinka szczerości 02.06.11, 12:27
      shellerka napisała:

      > ale tak serio, to wydaje mi się, ze niektóre miłości lepsze są takie pozostając
      > e niespełnione, bo codzienne życie odebrałoby tym miłościom cały urok i "to coś
      > "

      A mnie nie podobają się takie stwierdzenia. Że Romeo by się kłócił z Julią o pilota, więc lepiej, że umarli. Małżeństwo, w którym jedno chowa żal, bo kiedyś coś tam mogło - ale oczywiście już nie może - i w złych chwilach wraca myślami do "lepszych" czasów, to taki fałsz...

      Jak coś jest żle i nie tak, to to zmieniam, a nie mszczę się fantazjami o byłychsmile
      • laaisa Znaczące odkrycie, wow 02.06.11, 12:31
        shellerka napisała:
        >
        > > ale tak serio, to wydaje mi się, ze niektóre miłości lepsze są takie pozo
        > stając
        > > e niespełnione, bo codzienne życie odebrałoby tym miłościom cały urok i "
        > to coś
        > > "
    • izabellaz1 Re: godzinka szczerości 02.06.11, 12:41
      Nie mam nikogo takiego. Za praktyczna jestem.
    • dulcymea11 Mialam 02.06.11, 12:42
      smile i dla tej 'milosci' zawiesilam zwiazek z owczesnym partnerem, zeby byc w stosunku do niego uczciwa.
      Dodam, ze chlopak nie wiedzial o moim istnieniu, nawet wtedy jak podjelam takie postanowienie, ze sprobuje zwrocic jego uwage na siebie. Moj owczesny partner z milosci do mnie zgodzil sie na to 'probowanie'.
      Oczywiscie wszystko trwalo bo wez tu czlowieku nienachalnie zwroc na siebie uwage. Musialam robic odstepy czasowe, poznalam najpierw jego kolegow, grywalam w ping-ponga w osiedlowym klubie byle tylko byc blizej.
      Az w koncu jakos sie poznalismy - on byl strrrrasznie niesmialy. Spotkalismy sie i wlasciwie cale spotkanie bylo milczeniem z jego strony.
      Za jakis czas zaczelismy sie troche 'kolegowac' i wtedy wlasnie okazalo sie, ze to NIE TEN temperament, nie to czego chcialam. Bylismy razem na Sylwestra cala noc, spalismy potem w jednym lozku (w ubraniach pod kocem), glaskal mnie po ramieniu - zadnego pocalunku - nikt z nas sie nie odwazyl.
      Zostalismy przyjaciolmi - jest dla mnie jak brat i mam do niego stosunek calkowicie aseksulany. Aktualnie moglby spac obok mnie nago i ja takze i guzik by mnie to obeszlo. Nie jest od dawna w sferze moich marzen. Jego koledzy sie smieja: niespelniona milosc smile

      W moim przypadku na dobre mi wyszlo 'sprawdzenie' czy cos mi nie umyka w zyciu. Nie wiem czy chcialabym miec kogos o kim marze i nie sprawdzic jaki to czlowiek.
    • baltycki Re: godzinka szczerości 02.06.11, 12:43
      Mam.. nawet kilkasmile
    • dziennik-niecodziennik Re: godzinka szczerości 02.06.11, 12:55
      mam kogoś takiego, ale nie tęsknię za nim czy cos tam.
      nie żałuję że nie byliśmy razem. tylko czasem jak przeglądam zdjęcia ze studiów z lekka żałuję że go nigdy nie pocałowałam. i tyle.
      z drugiej strony - moze ten pocałunek zepsułby wszystko. a tak przynajmniej mieliśmy parę lat miłej, fajnej znajomości i mozemy sie ciepło wspominac (przynajmniej ja jego, czy on mnie to nie mam pojecia).
    • lilly_about Re: godzinka szczerości 02.06.11, 12:59
      Miłości niespełnionych nie mam. A do tych spełnionych, zakończonych wracać bym nie chciała. Ale są faceci, z którymi nawet nie pocałowałam się, a przelotne spojrzenie, usmiechy, rozmowy sprawiają, że jak mam doła, to o nich myslę. Ze dwóch takich jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka