Dodaj do ulubionych

Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania?

08.06.11, 17:32
Jak wyżej, bo właśnie córa wróciła z wycieczki z zaklejonym pępkiem i ponoć miała nie wymiotować? Co ma jedno do drugiego, bo nie bardzo rozumiem i słyszę o tym po raz pierwszy smile
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 08.06.11, 17:39
      To stary, sposób, nikt nie wie dlaczego działa, ale czasem działa.. Może bardziej na podświadomość dziecka? Ja jeździłam z dwójką wymiotujących na wyprzódki dzieci oraz psem z chorobą lokomocyjną... Jeśli dawało się coś zrobić z dziećmi, to z psem już był kanał. Na szczęście wszyscy wyrośli.
      • gazeta_mi_placi Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 10:02
        Masakra, musiałaś dużo wydawać na myjnię samochodową...
    • nangaparbat3 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 08.06.11, 17:39
      O zaklejaniu pępka opowiedziałam koleżance, która jeździ na wycieczki z dziećmi podstawówkowymi, chorującymi w autobusie dramatycznie, wiem, bo dwa razy z nią jeździłam, widziałam, myłam i sprzątałam, a do jednego z chłopców chciałam juz nawet wzywać pogotowie, wymiotował tak długo i intensywnie, że bałam się, że się odwodni. Więc ja jej o tych pępkach - a ona, że owszem, właśnie, jak najbardziej, słyszała i zaczęła zaklejać, a dzieci przestały rzygać, nawet ten biedak co wcześniej prawie rozwalił całą wycieczkę.
      Więc działa - nie wiem w jaki sposób, ale działa, i to jest piękne.
      • hanalui Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 08.06.11, 18:01
        nangaparbat3 napisała:
        > Więc działa - nie wiem w jaki sposób, ale działa, i to jest piękne.

        Pewnie jak placebo big_grin
        • nangaparbat3 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 08.06.11, 18:49
          Nie sądzę. Dzieci, o których piszę dostawały zawsze na czas aviomarin czy co tam jeszcze - gdyby były takie podatne na placebo, nie spędzałabym dnia na ...
          • franczii Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:14
            No wlasnie kiedy na kogos homeopatia podziala lub jakies chinskie czary mary to tez placebo. Co ciekawe, placebo jakos rzadko wystepuje przy medycynie konwencjonalnej. Ten temat jakos przeciwnicy niekonwencjonalnych metod omijaja. Nie rozumiem tez pogardy w odniesieniu do placebo. Nawet jesli to tylko placebo to jest AZ placebo. Wzbudza tylko moj podziw, ze w czlowieku tkwi sila, niewyjasniona jeszcze ktora jest w stanie pokonac chorobe bez uciekania sie do farmakologii. Jesli mam do wyboru placebo po plasterku i tabletke nawet jesli skuteczna to wybieram placebo po plasterku.
            • ma_dre Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:29
              dzis juz ludzie nie zdaja sobie sprawy z faktu ze znakomita wiekszosc infekcji czy kontuzji organizm pokonuje sam! W przeciwnym razie juz by nas, jako gatunku, tu od daaaawna nie bylo. spora ilosc syropkow, tabletek, masci, kropelek, ampulek ... ma znikoma lub zadna wartosc lecznicza, to zwykly handel
              • rosapulchra-0 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 07:55
                ma_dre napisała:

                > dzis juz ludzie nie zdaja sobie sprawy z faktu ze znakomita wiekszosc infekcji
                > czy kontuzji organizm pokonuje sam! W przeciwnym razie juz by nas, jako gatunku
                > , tu od daaaawna nie bylo. spora ilosc syropkow, tabletek, masci, kropelek, amp
                > ulek ... ma znikoma lub zadna wartosc lecznicza, to zwykly handel

                Otóż to!
                Właśnie dlatego podoba mi się sposób leczenia w pogańskim kraju, gdzie leki podawane są wówczas, gdy SĄ NIEZBĘDNE, a nie dla widzimisię pacjenta, szczególnie polskiego, dla którego zwykły katar jest powodem do brania antybiotyków.
            • hanalui Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 16:32
              franczii napisała:
              > Nie
              > rozumiem tez pogardy w odniesieniu do placebo. Nawet jesli to tylko placebo to
              > jest AZ placebo. Wzbudza tylko moj podziw, ze w czlowieku tkwi sila, niewyja
              > sniona jeszcze ktora jest w stanie pokonac chorobe bez uciekania sie do farmako
              > logii. Jesli mam do wyboru placebo po plasterku i tabletke nawet jesli skuteczn
              > a to wybieram placebo po plasterku.

              Ale o jakiej pogardzie mowisz? Jesli masz wiare to pacebo ci niepotrzebne bo wiesz co sie za placebo kryje.
              Placebo t mozesz oferowac komus kto nie ma bladego pojecia ze to placebo i wierzy ze to jednak lek, ktory spowoduje ozdrowienie.
              Ja np memu dziecku mowie ze na wszystko plaster pomaga, a ze sie plastra panicznie boi to migiem zdrowieje i przestaje beczec, magicznie wszelkie stluczenia i obicia przechodza. Slowo plaster skutecznie powoduje ozdrowienia smile
              • franczii Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 17:17
                O pogardzie napisalam nie tylko w kontekscie tego watku. Przypomnialam sobie inny watek o kitach czy cos w tym stylu, gdzie duzo bylo o homeopatii.
                W kazdym razie jako osoba cierpiaca na chorobe lokomocyjna mam zamiar wyprobowac patent z plastremtongue_out Inne srodki nie dzialaja albo sprawiaja zem nieprzytomna do konca dnia.
            • marychna31 co za głupstwa 09.06.11, 21:56
              > tez placebo. Co ciekawe, placebo jakos rzadko wystepuje przy medycynie konwe
              > ncjonalnej.
              Placebo występuje w przypadku wszystkich leków w medycynie konwencjonalnej. Dlatego przy sprawdzaniu skuteczności jakiegokolwiek leku podaje się jednej grupie kontrolnej placebo a drugiej badany lek a skuteczność danego specyfiku określa się względem zera wyznaczonego właśnie przez placebo.
              > logii. Jesli mam do wyboru placebo po plasterku i tabletke nawet jesli skuteczn
              > a to wybieram placebo po plasterku.
              Nonsens. Placebo jest wtedy jeśli pacjent myśli, że dostaje lek, jeśli wie, że nie dostaje żadnego leku a i tak czuje się po nim wyleczony... to nie wiem- może to zaburzenia psychiczne?
              • franczii Re: co za głupstwa 09.06.11, 22:09
                Ale co jest nonsensem?
                To ze u kogos nie zadzialal awiomarin a zadzialal plasterek?suspicious
                Nie wiem jaki jest mechanizm, najwazniejsze chyba ze nie rzyga.

                > Placebo występuje w przypadku wszystkich leków w medycynie konwencjonalnej.
                Tylko ze jakos u niektorych po lekach konwencjonalnych wyleczenia nie ma a po niekonwencjonalnych u tych samych osob (w tym dzieci) efekty sa. Nie wiem co dziala, to inni przekonuja ze placebo. Ja sie nie upieram bo szczerze mowiac niewazne co zadzialalo, wazne ze zadzialalo i to bez silnej chemii. A jesli rzeczywiscie zadzialala sila podswiadomosci to chyba jeszcze lepiej. Tylko ze ten potencjal tkwiacy w podswiadomosci czlowieka moze byc bardzo nie na reke koncernom i ja to doskonale rozumiem.
                • freakwave Re: co za głupstwa 09.06.11, 23:53
                  szkoda ze korzystajac z tego potencjalu tkwiacego w umysle czlowieka chorzy po amputacji nie potrafia sobie wmowic zeby im noga odrosla wink
                  • franczii Re: co za głupstwa 10.06.11, 07:41
                    Tia wiedzialam , ze zaraz ktos z amputacja lub rakiem wyskoczy.
                    Puk puk jeste tam kto? mowa o chorobie lokomocyjnej byla.
                    • freakwave Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:07
                      a myslalem ze potega ludzkiej podswiadomosci i z takim ambarasem jak brak nogi potrafi sobie przez wmowienie poradzic tongue_out
                      • franczii Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:32
                        Z pewnoscia i z utrata nogi potrafi sobie poradzic ale nie w sensie ze noga odrosnie.
                        • freakwave Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:41
                          no widzisz a odpowiednie protezowanie potrafi przywrocic sprawnosc w duzym procencie tongue_out
                          • franczii Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:54
                            Owszem ale wyjasnij mi prosze zwiazek protezy z nie dzialajacym oglupiajacym aviomarinem i plastrem na pepkutongue_out
                            • freakwave Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:58
                              piszesz o tym ze sila placebo jest ogromna, dlatego nalezy stosowac plaster, to ja sie pytam dokad siega ta sila ludzkiego umyslu? czy potrafi sprawic np zeby czlowiekowi odrosla amputowana noga?
                              ano nie, dlatego medycyna konwencjonalna swieci wieksze tryumfy niz wmawianie sobei czegokolwiek i szamanskie praktyki w stylu plasterkow tu i tam
                              • franczii Re: co za głupstwa 10.06.11, 11:08
                                Przede wszystkim ja nie przekonuje ze sila placebo jest ogromna. Ja nie wiem co dziala, nie znam mechanizmow ale wiem rowniez z wlasnego doswiadczenia, ze czasami dziala niekonwencjonalna metoda. A jesli u kogos skutkuje to chyba super prawda? Po co brac lek otumaniajacy (mnie w kazdym otumaniaja te leki na caly dzien) jesli u danego osobnika ptoblem rozwiazuje plaster? Niech nawet bedzie ze sobie wmowil ale co w tym takiego strasznego skoro cel zostal osiagniety? Nie wiem o co sie tu spierac bo to oczywiste, ze jesli u kogos plaster/homeopatia/akupunktura zadziala to nie bedzie faszerowac sie lekami.
              • vivibon Re: co za głupstwa 09.06.11, 22:31
                marychna31 napisała:
                > Placebo występuje w przypadku wszystkich leków w medycynie konwencjonalnej. Dla
                > tego przy sprawdzaniu skuteczności jakiegokolwiek leku podaje się jednej grupie
                > kontrolnej placebo a drugiej badany lek a skuteczność danego specyfiku określ
                > a się względem zera wyznaczonego właśnie przez placebo.

                Bzdura. To nie jest standardowe postępowanie w testowaniu nowych leków, takie badania są nieetyczne i niemiarodajne.
                • miliwati Re: co za głupstwa 10.06.11, 09:38
                  vivibon napisała:

                  > marychna31 napisała:
                  > > Placebo występuje w przypadku wszystkich leków w medycynie konwencjonalne
                  > j. Dla
                  > > tego przy sprawdzaniu skuteczności jakiegokolwiek leku podaje się jednej
                  > grupie
                  > > kontrolnej placebo a drugiej badany lek a skuteczność danego specyfiku ok
                  > reśl
                  > > a się względem zera wyznaczonego właśnie przez placebo.
                  >
                  > Bzdura. To nie jest standardowe postępowanie w testowaniu nowych leków, takie b
                  > adania są nieetyczne i niemiarodajne.

                  No jak nie jest jak jest?
                  • freakwave Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:23
                    nie jest i vivibon ma racje, a nie jest ze wzgledow etycznych tylko aby o tym wiedziec trzeba w tym siedziec tongue_out
                    niektorzy maja problem z tym aby jednemu nieuleczalnie choremu podac lek a drugiemu cukierka w celu sprawdzenia czy lek dziala, to takie trudne do ogarniecia? moze plasterek na czolko?
                  • vivibon Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:24
                    Może w Twoim małym świecie, gdzie badania naukowe przeprowadza się na skrzatach i goblinach.
                    Jak to sobie wyobrażasz - grupie kontrolnej chorych na raka podaje się nowy lek vs tabletki z cukrem?
                    • miliwati Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:46
                      vivibon napisała:

                      > Może w Twoim małym świecie, gdzie badania naukowe przeprowadza się na skrzatach
                      > i goblinach.
                      > Jak to sobie wyobrażasz - grupie kontrolnej chorych na raka podaje się nowy lek
                      > vs tabletki z cukrem?

                      A podanie grupie kontrolnej chorych na rozwolnienie tabletek z cukrem to już sobie wyobrażasz? Albo grupie kontrolnej skarżących się na ból głowy?
                      Bo wiesz, nie każdy lek jest od razu na terminalne stadia raka.
                      • freakwave Re: co za głupstwa 10.06.11, 10:49
                        z zasady nie ma lekow na terminalne stadia... bo sa terminalne
                      • vivibon Re: co za głupstwa 10.06.11, 11:02
                        Skoro nie wiadomo jak placebo działa, w zasadzie nie wiadomo czy działa. W przypadku bólu glowy czy sraczki - skąd wiesz czemu przypisywać polepszenie, wiarze w tabletkę z cukrem czy naturalnemu tokowi przypadłości i jej regresji do średniej. Dlatego - pomijając aspekt fizyczny - żadne poważne badanie naukowe, poprzedzające wprowadzenie leku na rynek nie będzie się opierało na testowaniu środka przeciwko nie wiadomo czemu, bo badanie sztucznie zawyżałoby efektywność takiego środka.
                        • vivibon Re: co za głupstwa 10.06.11, 11:04
                          *pomijając aspekt etyczny*
                        • miliwati Re: co za głupstwa 10.06.11, 11:11
                          vivibon napisała:

                          > Skoro nie wiadomo jak placebo działa, w zasadzie nie wiadomo czy działa. W przy

                          Błędne wynikanie. Fakt działania placeba, o ile wiem, nie jest przez naukę podważany. Co nie przeszkadza temu, żeby nie było jasne dlaczego ono działa.

                          > padku bólu glowy czy sraczki - skąd wiesz czemu przypisywać polepszenie, wiarze
                          > w tabletkę z cukrem czy naturalnemu tokowi przypadłości i jej regresji do śred

                          Ze statystyki.

                          > niej. Dlatego - pomijając aspekt fizyczny - żadne poważne badanie naukowe, popr
                          > zedzające wprowadzenie leku na rynek nie będzie się opierało na testowaniu środ
                          > ka przeciwko nie wiadomo czemu, bo badanie sztucznie zawyżałoby efektywność tak
                          > iego środka.

                          Przecież porównanie z placebo właśnie pozwala obniżyć ocenę efektywności. Porównuje się z efektami uzyskanymi przy pomocy placebo, a nie z zerem. Czyli "poziom efektywności" jest zawsze niższy (no chyba że od placeba by się pogarszało).
                          • freakwave Re: co za głupstwa 10.06.11, 11:21
                            > Fakt działania placeba, o ile wiem, nie jest przez naukę podw
                            > ażany.

                            LOL

                            placebo to placebo nie ma prawa wywierac zadnego wplywu na organizm, to probka zerowa pozwalajaca wykluczac zdarzenia ktore postrzegamy w kategorii niewytlumaczalnych nie majace nic wspolnego z oddzialywaniem leku lub porcedury na organizm, stad popatrz na to co napisalas jeszcze raz i posmiej sie sama z siebie
                            • miliwati Re: co za głupstwa 10.06.11, 11:26
                              freakwave napisała:

                              > > Fakt działania placeba, o ile wiem, nie jest przez naukę podw
                              > > ażany.
                              >
                              > LOL
                              >
                              > placebo to placebo nie ma prawa wywierac zadnego wplywu na organizm, to probka

                              Bo wy mu zabronicie, docencie Goździk?

                              > zerowa pozwalajaca wykluczac zdarzenia ktore postrzegamy w kategorii niewytluma
                              > czalnych nie majace nic wspolnego z oddzialywaniem leku lub porcedury na organi
                              > zm, stad popatrz na to co napisalas jeszcze raz i posmiej sie sama z siebie

                              Błąd, docencie Goździk. To jest próbka kalibrująca badanie. Próbka która pozwala odrzucić efekty które nie są skutkiem działania substancji czynnej. Słaba trója, docencie Goździk, bo coś tam jednak wiecie, ale z rozumieniem tego bardzo u was słabo.

                          • vivibon Re: co za głupstwa 10.06.11, 11:33
                            Nikt nie zaprzecza istnieniu działania placebo,które w końcu nie sprowadza się jedynie do banalnych tabletek z cukrem, ale to nie Smith & Wesson, nie odpala za każdym razem tylko dlatego, że podasz je komuś i powiesz, że zadziała.

                            > Ze statystyki.

                            Kolejna bzdura. Ze statystyk wynika, że ze znakomitą większością drobnych przypadłości jak te, o których mowa organizm radzi sobie sam. Równie dobrze mogę zacząć ludziom opychać majtki z falbanką, bo jak je ostatnio nosiłam przestała mnie boleć głowa.

                            > Przecież porównanie z placebo właśnie pozwala obniżyć ocenę efektywności. Porów
                            > nuje się z efektami uzyskanymi przy pomocy placebo, a nie z zerem. Czyli "pozio
                            > m efektywności" jest zawsze niższy (no chyba że od placeba by się pogarszało).

                            Już pisałam, placebo to nie shotgun. Testowane leki bada się przeciwstawiając je istniejącym, najskuteczniejszym środkom na daną przypadłość ze względów etycznych i pomiarowych i to jest fakt, nie ma nad czym się strzępić. Jeżeli masz jeszcze inne światłe uwagi na temat prawidłowych zasad prowadzenia badań, napisz do WMA, może dołączą je do przyszłej Deklaracji.
            • vivibon Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 14:34
              franczii napisała:

              > No wlasnie kiedy na kogos homeopatia podziala lub jakies chinskie czary mary to
              > tez placebo. Co ciekawe, placebo jakos rzadko wystepuje przy medycynie konwe
              > ncjonalnej. Ten temat jakos przeciwnicy niekonwencjonalnych metod omijaja. Nie
              > rozumiem tez pogardy w odniesieniu do placebo. Nawet jesli to tylko placebo to
              > jest AZ placebo. Wzbudza tylko moj podziw, ze w czlowieku tkwi sila, niewyja
              > sniona jeszcze ktora jest w stanie pokonac chorobe bez uciekania sie do farmako
              > logii. Jesli mam do wyboru placebo po plasterku i tabletke nawet jesli skuteczn
              > a to wybieram placebo po plasterku.

              Też nie. Koncerny farmaceutyczne prowadzą badania nad kolorem, kształtem i formą w jakiej przyjmowane są leki, właśnie z wykorzystaniem efektu placebo. Okazuje się, że niektóre formy leków mają znaczenie na odczuwane działanie specyfiku, ludzie deklarowali, że lek w kapsułkach ma silniejsze działanie niż w drażetkach, a to samo podane w zastrzyku to łoghoho smile
              Podobnie wygląd opakowania i ranga koncernu - działanie aspiryny znanego koncernu określano jako efektywniejsze niż działanie takiej samej aspiryny firmy krzak. Oczywiście w kręgu kulturowym, gdzie logo i kolorystyka producenta są rozpoznawalne.
    • kannama Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 08.06.11, 18:46
      "Odpowiedź można odnaleźć w medycynie niekonwencjonalnej - akupunkturze i akupresurze. Trzeba zatem odnieść się do tak zwanych "Czakr" - czyli wirujących ośrodków energii. Wśród nich znajduje się "Czakra pępka", która zgodnie z tą ideologia kontroluje i energetyzuje jelita i wyrostek robaczkowy. Można więc poddać się sugestii, że zaklejenie pępka zahamowuje funkcjonowanie jelit, tym samym nie doprowadzając do ich nadmiernej pracy, ogranicza refluks żołądkowy i zapobiega wymiotom."
      • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:19
        ale ty tak serio?
    • leeloo2002 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 08.06.11, 19:54
      to chyba działanie na psychikę smile Skuteczne
      Przed wycieczkami przedszkolnymi u córki policjant tak pouczał dzieci - że plasterek na pępku pomoże
      Raz zastosowałam to na niej - miała mdłości w samochodzie, powiedziałam że przykleję jej plaster na pępek i to pomoże - tak zrobiłam a mdłości przeszły.
    • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 10:18
      hexe28 napisała:

      > Jak wyżej, bo właśnie córa wróciła z wycieczki z zaklejonym pępkiem i ponoć mia
      > ła nie wymiotować? Co ma jedno do drugiego, bo nie bardzo rozumiem i słyszę o t
      > ym po raz pierwszy smile

      Sposób jest rzeczywiście skuteczny i z całą pewnością nie działa jak placebo. Kluczowe jest że nie chodzi o zasłonięcie pępka platrem tylko o ściśnięcie go między fałdami skóry i dopiero utrzymanie plastrem czegoś takiego. Prawdopodobnie napięcie skóry wpływa na splot słoneczny i w ten sposób hamuje mdłości.
      • klubgogo Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 10:26
        Ludzie, przecież to jest choroba błędnika! Co ma do tego napięcie skóry?!!!
        • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 10:37
          klubgogo napisała:

          > Ludzie, przecież to jest choroba błędnika! Co ma do tego napięcie skóry?!!!

          Trzy linijki wytłumaczenia to było dla ciebie za dużo do czytania, co?
          • angazetka Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:26
            Gdyby to chociaż było wytłumaczenie... Czekam na dalsze: jak splot słoneczny wpływa na błędnik?
            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:31
              no nie wiesz, splot sloneczny zaopatruje miedzy innymi nerw bledny, stad juz do blednika niedaleko wink nazwa wszak podobna smile
              te pseudonaukowe dywagacje domoroslych anatomow patologow wprawiaja mnie w dobry humor dzis smile ciekawi czemu lekarze pediatrzy nie zalecaja zaklejania pepka dzieciorom przed wyjazdem na wakacje, moze wiedza ze to jedynie efekt psychiczny u opiekunow oczarowanych czakrami, splotami trzenymi blednikami i roznymi innymi takimi slowami ktorych nie rozumieja a z uporem maniaka powtarzaja big_grin
              • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:33
                freakwave napisała:

                > no nie wiesz, splot sloneczny zaopatruje miedzy innymi nerw bledny, stad juz do
                > blednika niedaleko wink nazwa wszak podobna smile
                > te pseudonaukowe dywagacje domoroslych anatomow patologow wprawiaja mnie w dobr
                > y humor dzis smile ciekawi czemu lekarze pediatrzy nie zalecaja zaklejania pepka d

                Jak nie zalecają, jak zalecają? To że twój nie znał tej metody to nie dowód że nikt jej nie zna.

                A twoje wywody o czakrach i wpływie psychicznym... E, to szkoda gadać.


                • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:00
                  publikacje publikacje, przytocz jakis naukowy artykul udowadniajacy teze ze zaklejanie pepka dziecku ma wplyw na samopoczucie podczas jazdy wink
                  CZEKAM wink

                  i sie nie doczekam smile
                  • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:05
                    freakwave napisała:

                    > publikacje publikacje, przytocz jakis naukowy artykul udowadniajacy teze ze zak
                    > lejanie pepka dziecku ma wplyw na samopoczucie podczas jazdy wink
                    > CZEKAM wink
                    >
                    > i sie nie doczekam smile

                    Zgadza się, nie doczekasz się. Bo mi w tej kwestii wystarczą obserwacje kilku znajomych dzieci. Po co mi potwierdzanie tego publikacjami?

                    Ale skoro Tobie tak potrzeba naukowych dowodów to nie krępuj się, znajdź publikację w której będzie napisane że ważni brodaci naukowcy sprawdzili i wykazali że dzieci z zaklejonymi pępkami rzygają tak samo ja te bez zaklejonych.
                    • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:20
                      no to mysle mozemy ci mowic gozdzikowa smile
                      mozesz podac jakis naukowy artykul ktory udowadnia ze jak wlozysz reke na 10 minut do wrzatku to czeka cie amputacja?
                      • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:34
                        freakwave napisała:

                        > no to mysle mozemy ci mowic gozdzikowa smile
                        > mozesz podac jakis naukowy artykul ktory udowadnia ze jak wlozysz reke na 10 mi
                        > nut do wrzatku to czeka cie amputacja?

                        To jak, pani docent Goździkowa? Masz Pani jakieś dowody naukowe że zaklejanie pępka nic nie daje, czy nie?

                        (A w ksiązkach o traumatologii lub anatomopatologii to pewnie parę tabelek ze stopniowaniem obrażeń w zależności od czasu oddziaływania wysokiej temperatury się znajdzie. To tak w nawiązaniu do Twojego "błyskotliwego" przykładu który miał mnie zmiażdżyć.)
                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:43
                          to ty kochana udowadniasz dzialanie czegos na podstawie zbyt malej probki statystycznej, to ty nie masz argumentow na poparcie swoich tez, ja nic nie musze, zwyczajnie wiem ze pepek to wiejski idiotyzm tak samo jak przeciaganie dziecka przez spodnice (mozesz poszukac czy sa jakies naukowe dowody obalajace teze, ze takie dzialanie uspokaja dziecko jesli chcesz przyklad bardziej adekwatny do twoich wynurzen o pepku).
                          ja ci doradze na twoje zaietrzewienie na trzyz drowaski do pieca, to cie powinno uspokoic smile
                          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:48
                            freakwave napisała:

                            > to ty kochana udowadniasz dzialanie czegos na podstawie zbyt malej probki staty
                            > stycznej, to ty nie masz argumentow na poparcie swoich tez, ja nic nie musze, z
                            > wyczajnie wiem ze pepek to wiejski idiotyzm tak samo jak przeciaganie dziecka p

                            "Zwyczajnie wiesz"? Ach, czyli nie masz na to ani bezpośrednich dowodów, ani nawet teoretycznego uzasadnienia czemu to niemożliwe, tylko "zwyczajnie wiesz"? smile

                            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:52
                              wiesz czym sie rozni moje zwyczajne wiedzenie ze pepek nie dziala od twojego zwyczajnego wiedzenia ze dziala?
                              ja nie robie z siebie debila smile
                              • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:23
                                freakwave napisała:

                                > wiesz czym sie rozni moje zwyczajne wiedzenie ze pepek nie dziala od twojego zw
                                > yczajnego wiedzenia ze dziala?
                                > ja nie robie z siebie debila smile

                                To jakie konkretne błędy potrafisz wskazać w moim rozumowaniu? No, czekam. Pokaż że masz jaja.
                              • lila1974 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 08:54
                                freakwave napisała:

                                > wiesz czym sie rozni moje zwyczajne wiedzenie ze pepek nie dziala od twojego zw
                                > yczajnego wiedzenia ze dziala?
                                > ja nie robie z siebie debila smile


                                A tego to już nie bylabym taka pewna tongue_out
            • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:31
              angazetka napisała:

              > Gdyby to chociaż było wytłumaczenie... Czekam na dalsze: jak splot słoneczny wp
              > ływa na błędnik?

              Na błędnik? Zapewne nijak. Natomiast i splot, i błędnik wysyłają impulsy do "centrali". Choroba lokomocyjna to nie jest, jak ten nieuk napisał, problem błędnika per se (bo nie ma przy niej przecież zaburzeń równowagi) tylko problem z koordynacją odczuć dochodzących z różnych źródeł. Upraszczając - błędnik swoje, a brzuch swoje. I jeszcze oczy swoje. I z tego braku synchronizacji biorą się mdłości. Dlatego właśnie wpłynięcie na splot słoneczny może wpłynąć na chorobe lokomocyjną.

      • methinks Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 10:36
        Czyli ta skore pepka to trzeba dociagnac do splotu slonecznego, czy wystarczy do polowy?
        • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 10:38
          methinks napisał:

          > Czyli ta skore pepka to trzeba dociagnac do splotu slonecznego, czy wystarczy d
          > o polowy?

          Dlaczego walczący racjonaliści są zawsze tak ograniczeni intelektualnie?
          • klubgogo Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 12:48
            To chyba tylko Ty masz tutaj problem, ze swoim intelektem.
      • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:18
        jakies potwierdzajace fenomen badania naukowe?
        rozprawy doktorskie, publikacje w czasopismach z listy filadelfijskiej?
        czy to tylko takie sobie twoje prawdopodobne gdybanie?
        efekt placebo dobija niekiedy do kilkunastu procent wiec to niemaly odsetek smile
        tymbardziej ze dermatomy dla okolic pepka to t9 i t10 nie wiem cyz maja cos wspolnego ze splotem trzewnym o ktorym sie tak rozpisujesz
        • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:39
          freakwave napisała:

          > jakies potwierdzajace fenomen badania naukowe?
          > rozprawy doktorskie, publikacje w czasopismach z listy filadelfijskiej?

          A są badania naukowe które obaliły skuteczność tej metody? I nie, mordeczka, nie weźmiesz mnie standardowym argumentem "trzeba udowodnić że istnieje, a nie że nie istnieje". Moje doświadczenie wykazuje że to istnieje. A że nie wiem tego z listy filadelfijskiej tylko z bezpośredniej obserwacji dzieci to nie ma dla mnie znaczenia.

          > czy to tylko takie sobie twoje prawdopodobne gdybanie?

          Opisany przeze mnie mechanizm to mój domysł. Zresztą chyba używam tam słowa "prawdopodobnie", czy zbliżonego. Zjawisko jako takie występuje.

          > efekt placebo dobija niekiedy do kilkunastu procent wiec to niemaly odsetek smile

          Ciekawe że ten efekt placebo działa na plaster a nie na Aviomarin. Chociaż Aviomarin powinien być bardziej przekonywujący, przecież pewnie pisali o nim na liscie filadelfijskiej.

          > tymbardziej ze dermatomy dla okolic pepka to t9 i t10 nie wiem cyz maja cos wsp
          > olnego ze splotem trzewnym o ktorym sie tak rozpisujesz

          Ach, teraz próbujesz mnie zażyć fachową terminologią? smile

          • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:19
            jak pisze powolaj sie na wiarygodne zrodlo swoich domnieman a nie a moze smile bo ocierasz sie o gozdzikowa wink
            skoro system dziala to badania na bank byly prowadzone bo choroba lokomocyjna dotyka wiekszosc dzieciakow w pewnym wieku, nie wierze ze nikt nie pokusil sie o rozprawe doktorska pod tytulem "wplyw zaklejania pepka u dziecka na mdlosci spowodowane choroba lokomocyjna" big_grin
            szukajcie a znajdziecie smile
            • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:26
              freakwave napisała:

              > jak pisze powolaj sie na wiarygodne zrodlo swoich domnieman a nie a moze smile bo
              > ocierasz sie o gozdzikowa wink

              Ale mi to zupełnie nie przeszkadza że się ocieram. To Ty masz z tym jakiś problem. Mi w takiej sprawie w zupełności wystarcza "anecdotal evidence".

              > skoro system dziala to badania na bank byly prowadzone bo choroba lokomocyjna d
              > otyka wiekszosc dzieciakow w pewnym wieku, nie wierze ze nikt nie pokusil sie o
              > rozprawe doktorska pod tytulem "wplyw zaklejania pepka u dziecka na mdlosci sp
              > owodowane choroba lokomocyjna" big_grin
              > szukajcie a znajdziecie smile

              No to proszę bardzo, pokaż mi wyniki takiej rozprawy. Wyszukiwanie prac naukowych na tak duperelny temat który można sprawdzić po prostu na własnym dziecku i stosować lub nie to jest Twój pomysł, nie mój.

              Swoją drogą Twoja wypowiedź zawiera zabawną dziurę logiczną. Piszesz że "skoro działa" to były robione badania. Czyli z definicji badania nie wykażą nigdy niedziałania, no bo robione są przecież tylko wtedy kiedy działa. Może popracuj nad precyzją wypowiedzi, co?
              • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:47
                wiesz z zasady nie bada sie zupelnie oczywistych debilizmow ktore sa wynikiem tego ze jakas ciotka klotka gozdzikowa cos sobie wymysli na podstawie tego ze przypadkiem zadzialalo u jednego dziecka, nauka zna cos takiego jak efekt placebo, siegajacy jak pisalem kilkunastu procent wiec wcale niemalo.
                to ze nie byly prowadzone badania majace na celu obalenie dowolnych tez nie implikuje wcale tego ze tezy te sa prawdziwe, zwyczajnie sa rzeczy ktore z miejsca mozna okreslic jako niemozliwe i nie trzeba tego udowadniac ze idiota jest ten kto w nie wierzy tongue_out
                tak jak nie trzeba udowadniac tego ze niemozliwym jest chodzenie po powierzchni slonca
                • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:52
                  freakwave napisała:

                  > wiesz z zasady nie bada sie zupelnie oczywistych debilizmow ktore sa wynikiem t
                  > ego ze jakas ciotka klotka gozdzikowa cos sobie wymysli na podstawie tego ze pr
                  > zypadkiem zadzialalo u jednego dziecka, nauka zna cos takiego jak efekt placebo
                  > , siegajacy jak pisalem kilkunastu procent wiec wcale niemalo.

                  Skoro jest to tak oczywisty debilizm to bez trudu wskażesz, pani docent Goździkowo, z jakiego powodu to NIE MOŻE działać.

                  No, czekam.

                  > to ze nie byly prowadzone badania majace na celu obalenie dowolnych tez nie imp
                  > likuje wcale tego ze tezy te sa prawdziwe, zwyczajnie sa rzeczy ktore z miejsc

                  Oczywiście że nie implikuje. Podobnie jak, pani docent Goździkowa, brak badań nie implikuje że tezy są fałszywe.

                  > a mozna okreslic jako niemozliwe i nie trzeba tego udowadniac ze idiota jest te
                  > n kto w nie wierzy tongue_out

                  Skoro tak łatwo z miejsca okreslić tę metodę jako niemożliwą to nie krępuj się, wyjaśnij dlaczego.

                  > tak jak nie trzeba udowadniac tego ze niemozliwym jest chodzenie po powierzchni
                  > slonca

                  Udowadniać nie trzeba. Ale można wyjaśnić. Bierz się do roboty, tchórzu, i wyjaśniaj czemu plaster nie może działać, skoro to takie oczywiste smile

                  • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:55
                    tluczku bo nie dociera smile
                    wyjasnilem ze MOZE dzialac ale do tego aby to skumac trzeba nie miec problemu z logicznym mysleniem, moze dzialac tak jak plaster ktory nakleisz sobie na czolo i spowoduje polepszenie twoich zdolnosci analityczno logicznego rozumowania, czyli tlumaczac jak krowie na rowie bo inaczej sie nie da moze dzialac na skutek efektu placebo tyle w temacie jak dla mnie EOT bo z tluczkami nie bede dyskutowal.
                    • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:24
                      freakwave napisała:

                      > tluczku bo nie dociera smile
                      > wyjasnilem ze MOZE dzialac ale do tego aby to skumac trzeba nie miec problemu z
                      > logicznym mysleniem, moze dzialac tak jak plaster ktory nakleisz sobie na czol
                      > o i spowoduje polepszenie twoich zdolnosci analityczno logicznego rozumowania,
                      > czyli tlumaczac jak krowie na rowie bo inaczej sie nie da moze dzialac na skute
                      > k efektu placebo tyle w temacie jak dla mnie EOT bo z tluczkami nie bede dyskut
                      > owal.

                      Docencie Goździk, no to dlaczego inaczej niż jako placebo to nie może działać? Proszę, słucham, jakie masz merytoryczne argumenty? Nie podwiniesz chyba pod siebie ogona, co?

                    • nangaparbat3 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 20:42
                      Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,

                      Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.

                      Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!


                      Ale Ty nie tylko cudu nie zobaczysz, nie jesteś w stanie zobaczyć tego co jest - jeśli Cie o tym nie uczyli. "Świat nie istnieje poza tym, co opisano i wyjaśniono" - no weź.
                      Zamiast się wykłócać na forum, do roboty - po prostu sprawdź i napisz artykuł.
                      • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 21:45
                        alez efekt placebo opisano, a twoj cytacik odnosi sie raczej do troche innej sytuacji niz zaklejanie pepka rzygajacemu dzieciakowi tongue_out
                        • nangaparbat3 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 22:20
                          Ale sprawdź wpływ plasterka na chorobe lokomocyjną. Naprawdę można zrobić całkiem fajny eksperyment, sprawdzić, czy działa, i sprawdzić, czy placebo. I dlaczego te same dzieci, które po aviomarinie rzygały jak wściekłe, z zaklejonym pępkiem nie rzygają. Dlaczego aviomarin nie spowodował efektu placebo?
                          Proponuję 5 autokarów pełnych dzieci wozić codziennie na przykład do Łysej Polany. Pierwszego dnia bez wspomagania, drugiego po jakimś leku doustnym, trzeciego z plasterkiem naklejonym ponizej/powyżej pępka, czwartego z zaklejonym pępkiem. I zobaczyć, co wyjdzie. Opisać.
                          Może wyjdzie, że z zaklejonym rzygaja jeszcze bardziej. Nie wierze w to, ale warto sprawdzić. Potem nam linkniesz Twój artykul wink
                          • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 22:52
                            widzisz jaki masz pomysl, zglos sie do jakiejs firmy produkujacej plasterki moze zasponsoruje testy kliniczne metody, albo wystaraj sie o granta, moze doktorat zrobisz wink
                            mozesz sie tez zastanowic nad przeciaganiem przez spodnice jak nizej pisalem.
                            swiat naukowy tak jest skonstruowany ze wierutnych debilizmow udowadniac naukowo nie trzeba aby wiedziec ze sa debilizmami, prosta sprawa, nie trzeba udowadniac ze jak skoczysz na glowke z palacu kultury bez spadochronu to w 99,999% przypadkow sie zabijesz ten jeden promil to placebo tongue_out
                            oprocz serca trzeba miec przede wszystkim mozg, to on odroznia nas pd innych zwierzat a uzywanie go nie boli, serio, taka prawda objawiona na stare lata
                            • nangaparbat3 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 22:57
                              Beton.
                              • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 23:11
                                milo mi freakwave jestem tongue_out
                            • figrut Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 23:01
                              > swiat naukowy tak jest skonstruowany ze wierutnych debilizmow udowadniac naukow
                              > o nie trzeba aby wiedziec ze sa debilizmami, prosta sprawa,
                              Organizm ludzki nadal jest dla nas tajemnicą. Są rzeczy, których do końca wyjaśnić się nie da, a nie można zaprzeczyć ich istnieniu.
                              • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 23:11
                                powtorze po raz setny chyba - takie sytuacje zawiera w sobie tzw efekt placebo...
                                • figrut Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 23:21
                                  Placebo działa na psychikę. Jak wiadomo, umysłu ludzkiego i tego, jakie cuda może on zdziałać, żaden naukowiec do tej pory nie zdołał tak do końca zbadać. Nauka jest daleko w tyle jeśli chodzi o tajemnice ciała i psychiki. Wyjaśnij tak konkretnie, jak działa placebo.
                                  • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 23:51
                                    tak konkretnie placebo z samej definicji nie ma prawa dzialac, jest substancja badz procedura obojetna dla zdrowia
                                    • figrut Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 23:57
                                      > tak konkretnie placebo z samej definicji nie ma prawa dzialac, jest substancja
                                      > badz procedura obojetna dla zdrowia
                                      Jak natomiast wytłumaczysz naukowo pełne objawy choroby fizycznej wtedy, kiedy choruje psychika ? Wiesz jakie można mieć objawy chorób fizycznych przy depresji ? Chorób, a raczej ich samych objawów, których nijak nie da się potwierdzić bardzo dokładnymi wynikami badań, a jednak niezaprzeczalnie istnieją.
                                      • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:08
                                        a co to ma do efektu placebo i zaklejania pepka?
                                        • figrut Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:20
                                          > a co to ma do efektu placebo i zaklejania pepka?
                                          Jednego i drugiego nie da się wyjaśnić dokładnymi badaniami co by oznaczało, że przy depresji, czyli chorobie umysłu nie możliwe są objawy choroby fizycznej, gdyż żadne badania po za naocznym stwierdzeniem faktu nie mogą tych objawów potwierdzić.
                                          • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:31
                                            ja sie zgadzam ze efekt placebo istnieje, ale nie jest on wynikiem dzialania leku czy prorcedury, tu do oceny jej skutecznosci nie mozna go brac pod uwage
    • kotbehemot6 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 12:16
      A na ciążowe rzyganko tez działa? I na wirusowe? a na zatruciowe? Serio pytam
      • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 12:20
        kotbehemot6 napisała:

        > A na ciążowe rzyganko tez działa? I na wirusowe? a na zatruciowe? Serio pytam

        Wątpię, bo to są wszystko rzyganka "biochemiczne" a nie "mechaniczne". No, może niektóre ciązowe to jeszcze.
        • morgen_stern Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:39
          Po zastanowieniu się głębszym nad problemem uważam, że najskuteczniejszym sposobem byłoby jednak naciągnięcie skóry brzucha na głowę. Zapobiegałoby to nie tylko wymiotom, ale także szerzeniu farmazonów ze śmiertelną powagą smile
          • czarnaalineczka Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:44
            big_grin
          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:54
            morgen_stern napisała:

            > Po zastanowieniu się głębszym nad problemem uważam, że najskuteczniejszym sposo
            > bem byłoby jednak naciągnięcie skóry brzucha na głowę. Zapobiegałoby to nie tyl
            > ko wymiotom, ale także szerzeniu farmazonów ze śmiertelną powagą smile

            Wiesz, ja to mam tak dosyć głęboko gdzieś czy ktoś tę metodę stosuje czy nie, ale ponieważ dociekliwe ze mnie stworzenie: A co Cię właściwie skłania ku przekonaniu że ta metoda i moje przypuszczenia co do jej mechanizmu to farmazony?
            Masz jakąś pogłębioną wiedzę anatomiczną w tej kwestii? Czytałaś coś z listy filadelfijskiej? A może po prostu opcja "nie wiedziałam o tym więc to nie może być prawda"?

            • morgen_stern Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 13:55
              Wierzę swojemu zdrowemu rozsądkowi, a tobie za grosz, już nie takie bzdury tu wypisywałaś tongue_out
              • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:00
                morgen_stern napisała:

                > Wierzę swojemu zdrowemu rozsądkowi, a tobie za grosz, już nie takie bzdury tu w
                > ypisywałaś tongue_out

                A co takiego sprzecznego ze zdrowym rozsądkiem jest w tej metodzie lub jej wytłumaczeniu?
                • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:21
                  bo nie ma innego wytlumaczenia niz to od gozdzikowej?
                  • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:29
                    freakwave napisała:

                    > bo nie ma innego wytlumaczenia niz to od gozdzikowej?

                    Twoja logika jest rozbrajająca. Skoro jest tylko jedno wytłumaczenie to jest ono fałszywe? smile

                    Ech, ludki, ludki. Nie umiecie podać innego mechanizmu. Nie umiecie podać konkretnego powodu dla którego zaproponowany mechanizm nie mógłby tak działać. Nie umiecie podać badań naukowych które by obaliły przydatność tej metody. Ale pewność że to bzdura to macie niezbitą smile
                    • morgen_stern Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:36
                      Zaraz zaraz, najpierw to TY nam udowodnij NAUKOWO, że ta metoda działa. Znów ta pokrętna logika typu "a udowodnij, że Boga nie ma!". Rzuciłaś tezę, to ją odpowiednio poprzyj.
                      • kotbehemot6 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:42
                        nie wszystko da się udowodnić naukowo-przynajmniej w obecnym stanie wiedzy- czasami cos sie dzieje. Na razie nie wiemy dlaczego, ale ,ze nie wiem naukowo dlaczego nie znaczy,ze nie istnieje. Jeżeli działa w dużym odsetku przypadków, to czemu jej nie stosować?
                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:57
                          ale nauka ma na takie niewyjasnione przypadki nazwe efekt placebo i tyle w temacie
                          rowniedobrze mozna plasterki naklejac dziecku na dupe pewnie podobnie beda dzialac, zrobcie analize porownawcza
                          • kotbehemot6 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:00
                            Byc może jest to efekt placebo, tylko co z tego skoro działa?
                          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:21
                            freakwave napisała:

                            > ale nauka ma na takie niewyjasnione przypadki nazwe efekt placebo i tyle w tema
                            > cie

                            Bzdury, dyletancie. Placebo to działanie wyłącznie psychologiczne. A niewyjaśnione to niewyjaśnione. Według twojego rozumowania to przecięcia spoidła wielkiego (co się czasem stosuje bodajże przy wyjątkowo cięzkiej epilepsji) to byłoby placebo, bo mechanizm czemu to pomaga jest, z tego co pamiętam, nadal wyjaśniony w najlepszym wypadku słabo.

                            > rowniedobrze mozna plasterki naklejac dziecku na dupe pewnie podobnie beda dzia
                            > lac, zrobcie analize porownawcza
                            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:30
                              oj bajdurzysz nie wiesz o czym smile
                              przeciecie spoidla wielkiego zapobiega propagacji ataku w prosty sposob bo zawiera ono wlokna laczace obydwie polkule.
                              co do reszty to z tluczkami nie gadam
                      • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:43
                        morgen_stern napisała:

                        > Zaraz zaraz, najpierw to TY nam udowodnij NAUKOWO, że ta metoda działa. Znów ta

                        A dlaczego mam Ci coś udowadniać naukowo? Nie jesteśmy na uniwersytecie. Mi wystarczy że kilkoro moich znajomych stosuje tę metodę na swoich dzieciach i że ona działa tam, gdzie nie działają wszelkiej maści Aviomariny. Co wyraźnie dowodzi że nie w placebo skuteczność - bo czemu niby placebo od plastra ma być jakieś lepsze niż od tabletki która do tego działa całkiem fizycznie?

                        Nie musisz w to oczywiście wierzyć i dopóki ogarniczasz się do niewiary - Twoja sprawa. Ale jak zaczynasz twierdzić z całą pewnością że to w ogóle nie może działać - o, tu już powinnaś udowodnić dlaczego nie może.

                        > pokrętna logika typu "a udowodnij, że Boga nie ma!". Rzuciłaś tezę, to ją odpo
                        > wiednio poprzyj.

                        Ja swoją tezę że działa popieram osobistymi obserwacjami kilorga rodzin z dziećmi oraz racjonalnym wytłumaczeniem mechanizmu.

                        Czym Ty popierasz swoją tezę że to nie działa?
                        • ichi51e Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:53
                          Alez to latwo mozna udowodnic! Ma byc mechanicznie a nie biochemicznie tak? No to zaklej plastrem brzuch i zakrec sie - zobaczymy czy sie robi slabo czy nie...
                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:59
                          gdzie racjonalnie wytlumaczylas mechanizm dzialania?
                          wytlumacz jeszcze raz bo ten belkot o splocie slonecznym to wierutne bzdury
                          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:21
                            freakwave napisała:

                            > gdzie racjonalnie wytlumaczylas mechanizm dzialania?
                            > wytlumacz jeszcze raz bo ten belkot o splocie slonecznym to wierutne bzdury

                            Wskaż w nim błędy, docencie Goździk smile
                            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:32
                              wskazalem to piszesz o nazewnictwie ktorego nie rozumuesz smile
                              nie masz pojecia co to dermatom, a sie produkujesz o wplywie zaklejania skory na splot sloneczny tongue_out
                              • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:44
                                freakwave napisała:

                                > wskazalem to piszesz o nazewnictwie ktorego nie rozumuesz smile
                                > nie masz pojecia co to dermatom, a sie produkujesz o wplywie zaklejania skory n
                                > a splot sloneczny tongue_out

                                Wskaż błędy, docencie Goździk. Tylko daruj sobie to szpanowanie dermatomami bo ono co najwyżej obnaża twoją nieumiejętność całościowej analizy wypowiedzi. Hint 1: napięcie skóry nie ogranicza się do jednego dermatomu. Hint 2: napięcie skóry wpływa w czysto mechaniczny sposób na inne części ciała.
                                • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:53
                                  napisalem powyzej t9 t10 nic nowego odkrywczego nie wnioslas
                                  druga rzecz napiecie skory wplywa w czysto mechaniczny sposob na co? co powoduje, jaki ma to wplyw na odczuwanie mdlosci, prosze dalej?
                                  • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 09:42
                                    freakwave napisała:

                                    > napisalem powyzej t9 t10 nic nowego odkrywczego nie wnioslas
                                    > druga rzecz napiecie skory wplywa w czysto mechaniczny sposob na co? co powoduj

                                    Na splot słoneczny. Nie umiesz zapamiętać co było anpisane w 3 linijkach?

                                    > e, jaki ma to wplyw na odczuwanie mdlosci, prosze dalej?

                                    Konkretne błędy, docencie Goździk. Konkretne. Odpowiedź w stylu "Krąg L3." to nie jest konkretna odpowiedź.
                                    • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:10
                                      zadalem ci pytanie konkretne, na co wplywa odczuwanie w dermatomow t9 i t10 co powoduje redukcje mdlosci, prosze o konkretna odpowiedz nie moge sie doczekac.
                                      • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:41
                                        freakwave napisała:

                                        > zadalem ci pytanie konkretne, na co wplywa odczuwanie w dermatomow t9 i t10 co
                                        > powoduje redukcje mdlosci, prosze o konkretna odpowiedz nie moge sie doczekac.

                                        Ale co mnie obchodzi odczuwanie w dermatomach? To jest twoja teoria, docencie Goździk, że odczuwanie czegokolwiek (rozumiem że w okolicy pępka) ma jakiś związek z działaniem tego plastra. Nie wiem skąd ci się ona wzięła, mogę tylko przypuszczać że z nieumiejętności zrozumienia krótkiego tekstu i związanej z nią tendencji do wyobrażania sobie fikcyjnych tez jakoby napisanych przez dyskutantów.

                                        Moja teoria tłumacząca działanie plastra jest taka, że istotne jest lekkie napięcie skóry przenoszące się na położone głębiej struktury nerwowe. Jakie dokładnie impulsy mogą być w ten sposób generowane nie jest dla mnie istotne - chociaż oczywiście w badaniach kllinicznych zapewne byłoby to także obiektem dociekań.

                                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:48
                                          nie wytlumaczylas mechanizmu dzialania metody, jakie polozone nizej struktury nerwowe? napiecie skory plastrem ma oddzialywac mechanicznie na unerwienie trzewne? prosze cie, piszesz produkujesz sie a nie wiesz o czym piszesz. jedynym bodzcem dochodzacym do mozgu z tytulu plastra moze byc wlasnie bodziec czuciowy z tych dermatomow, pkaster na nic wiecej nie wplywa i nic wiecej nie jest w stanie spowodowac, chyba ze scisle okleisz nim dziecko wokol pasa
                                          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:14
                                            freakwave napisała:

                                            > nie wytlumaczylas mechanizmu dzialania metody, jakie polozone nizej struktury n
                                            > erwowe? napiecie skory plastrem ma oddzialywac mechanicznie na unerwienie trzew
                                            > ne? prosze cie, piszesz produkujesz sie a nie wiesz o czym piszesz. jedynym bod
                                            > zcem dochodzacym do mozgu z tytulu plastra moze byc wlasnie bodziec czuciowy z
                                            > tych dermatomow, pkaster na nic wiecej nie wplywa i nic wiecej nie jest w stani

                                            Proszę udowodnić, docencie Goździk, dlaczego tylko taki może być bodziec. Na razie, docencie Goździk, robicie z gęby cholewę, ale macie jeszcze szansę się poprawić i wykręcić od dwói.
                                            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:22
                                              to poczytaj jakie mamy rodzaje bodzcow - doszkol sie dziecinko sama dojdziesz prawdy dlaczego taki bo jak na razie robisz z siebie na wlasne zyczenie glupola
                                              • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:28
                                                freakwave napisała:

                                                > to poczytaj jakie mamy rodzaje bodzcow - doszkol sie dziecinko sama dojdziesz p
                                                > rawdy dlaczego taki bo jak na razie robisz z siebie na wlasne zyczenie glupola

                                                No niestety, docencie Goździk. Nie wykorzystaliście szansy na uratowanie twarzy. Lufa, docencie Goździk. Dawajcie ten indeks.
                      • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:50
                        miliwati to taki pepkowy agnostyk ROTFL smile
                      • vivibon Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 22:41
                        Rzuciłaś

                        -łeś, -łeś...
                  • kotbehemot6 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:30
                    nie bądźcie takie anty,że coś wygląda na mało prawdopodobne nie oznacza,ze jest niemożliwe. Kiedyś śmiano się z tego,że to Ziemia krąży wokół Słonca- no jakże to przeciez Ziemia jest w środku.....
                    • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:49
                      to troche inny kaliber ze tak powiem smile
                      anatomia czlowieka jest poznana dosc dobrze mysle ze gdyby to dzialalo, byloby wiadomo w jaki sposob dziala smile
                      • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:54
                        freakwave napisała:

                        > to troche inny kaliber ze tak powiem smile
                        > anatomia czlowieka jest poznana dosc dobrze mysle ze gdyby to dzialalo, byloby
                        > wiadomo w jaki sposob dziala smile

                        A co, spsób przeze mnie postulowany jest niemożliwy? Oczywiście umiesz wskazać w których miejscach ma błędy, nieprawdaż?
                        suspicious
                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:36
                          ale ty nie wskazalas zadnego sposobu dziewczynko, cos tam pseudonaukowo pobelkotalas a mechanizm dzialania nie zostal wytlumaczony wplywa na splot sloneczny, no w jaki sposob wplywa, w jaki sposob czuciowe zakonczenia nerwowe blokuja odczuwanie mdlosci jak to sie dzieje?
                          ja ci tak samo moge wytlumaczyc odruch kolanowy, ze jest luk odruchowy i costam na costam wplywa i jak pukniesz mloteczkiem w kolano to sie noga sama podnosi ale to nie jest wytlumaczenie mechanizmu dzialania, ale po co ja sie tu produkuje skoro mam do czynienia z niepelnosprytna szamanka przekonana o swoich racjach i broniaca ich w sposob ktory pozwala twierdzic ze ma nie teges pod kopula smile
                          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:46
                            freakwave napisała:

                            > ale ty nie wskazalas zadnego sposobu dziewczynko, cos tam pseudonaukowo pobelko
                            > talas a mechanizm dzialania nie zostal wytlumaczony wplywa na splot sloneczny,
                            > no w jaki sposob wplywa, w jaki sposob czuciowe zakonczenia nerwowe blokuja odc
                            > zuwanie mdlosci jak to sie dzieje?

                            A skąd w Twojej główce, docencie Goździk, powstało przekonanie że chodzi o działanie na zakończenia CZUCIOWE? Bo w mojej wypowiedzi nic takiego nie ma.
                            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:56
                              to na jakie dziala jak nei na czuciowe? na motoryczne, czy asocjacyjne?
                              • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 09:45
                                freakwave napisała:

                                > to na jakie dziala jak nei na czuciowe? na motoryczne, czy asocjacyjne?

                                Konkretne błędy proszę wykazać, docencie Goździk. A nie tchórzliwie uciekać w kolejne symulacje erudycji. Bądźcie facetem z jajami, docencie Goździk, opiszcie dlaczego taki mechanizm jest niemozliwy. Przecież znacie anatomię i wszystko tam się da wyjaśnić.
                                • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:11
                                  udajesz ze nie rozumiesz czy jestes idiotka?
                                  pytam na jakie dziala bo poza czuciowymi mamy jeszcze motoryczne i asocjacyjne, szybka tresciwa odpowiedz prosze a nie personalne wybiegi tluczku
                                  • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:49
                                    freakwave napisała:

                                    > udajesz ze nie rozumiesz czy jestes idiotka?
                                    > pytam na jakie dziala bo poza czuciowymi mamy jeszcze motoryczne i asocjacyjne,
                                    > szybka tresciwa odpowiedz prosze a nie personalne wybiegi tluczku

                                    Co to, docencie Goździk, nie umiecie w kilku słowach wyjaśnić dlaczego to co ja postuluję jest niemożliwe? A to podobno takie oczywiste. Dlaczego musicie się aż uciekać do zabawy w groźnego asystenta? No, raz-dwa i będziecie to mieli za sobą. Kilka zdań: niemożliwy jest wpływ napięcia skóry na znajdujące się pod nią struktury nerwowe ponieważ...

                                    No, czekam. Co powinno być za "ponieważ"?

                                    • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:54
                                      mamunia cie nie nauczyla ze sie nie odpowiada pytaniem na pytanie, odpowiedz na moje pytanie potem zastanowie sie nad tym czy udowadniac idiotyzm tez jakie stawiasz smile
                                      • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:55
                                        freakwave napisała:

                                        > mamunia cie nie nauczyla ze sie nie odpowiada pytaniem na pytanie, odpowiedz na
                                        > moje pytanie potem zastanowie sie nad tym czy udowadniac idiotyzm tez jakie st
                                        > awiasz smile

                                        Docencie Goździk, umiecie wyjaśnić dlaczego napięcie skóry nie może wpływać na struktury nerwowe czy nie?
                                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:56
                                          piczko grochowa zadalem pytanie pierwszy
                                          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:06
                                            freakwave napisała:

                                            > piczko grochowa zadalem pytanie pierwszy

                                            Kłamiecie, docencie Goździk. Pierwsze było moje pytanie o konkretne zarzuty.

                                            No więc, docencie Goździk, umiecie wyjaśnić czemu to jest niemożliwe żeby napięcie skóry wpłynęło na struktury nerwowe?
                                            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:09
                                              zadalem pytanie
                                              • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:15
                                                freakwave napisała:

                                                > zadalem pytanie

                                                Umiecie wyjaśnić, docencie Goździk, czy nie?
                                                • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:23
                                                  zadalem pytanie odpowiedz
                                                  • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:27
                                                    freakwave napisała:

                                                    > zadalem pytanie odpowiedz

                                                    Czyli nie umiecie uzasadnić swojego twierdzenia, docencie Goździk. Dwója. Indeks poproszę.
                      • kotbehemot6 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:54
                        No nie wiem, z tego co sobie czasem czytam albo oglądam to,że tak powiem im dalej w człowieka tym mniej wiedomo smile Niestety ale nie wszytsko jest takie łatwe i proste i jasnesmile
                      • kepucha Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:13
                        freakwave napisała:

                        > to troche inny kaliber ze tak powiem smile
                        > anatomia czlowieka jest poznana dosc dobrze mysle ze gdyby to dzialalo, byloby
                        > wiadomo w jaki sposob dziala smile

                        E no, chyba niekoniecznie, np. do końca nie wiadomo skąd się bierze celulit, albo kolki u dziecka smile, albo, tak z grubszej rury, rak i wiele pewnie jeszcze innych chorób (gdyby wiadomo było, to by ich (chorób) nie było).
                        A co do dyskusji z miliwati, którą tu kilka (kilkoro?) podjęło - na razie miliwati "wygrywa" wink
                        • kepucha Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:24
                          O, a tu coś z netu:

                          Inną metodą na poradzenie sobie z chorobą lokomocyjną może być zastosowanie plastra akupresurowego Transway. Nie wydziela on żadnych substancji chemicznych, a działa dzięki uciskaniu odpowiednich punktów na nadgarstkach. Należy go nakleić na 15 minut przed planowaną podróżą, chociaż likwiduje też skutki choroby po ich wystąpieniu. Plaster kosztuje 6,5 zł.

                          No to macie kolejne pole do popisu: czemu na nadgarstki? hehehehe
                          • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:40
                            slyszalas moze o akcji z homeopatia?
                            banda przeciwnikow nabijania ludzi w butelke i sprzedawania wody za bajonskie sumy zebrala sie pewnego dnia i pila preparaty homeo litrami w celu przedawkowania big_grin
                            i co - i nic, a podobno dziala, marketing dziala cuda a jak sobie tak czlowiek wmowi ze dziala to i moze zadziala, EFEKT PLACEBO big_grin
                            • czarnaalineczka Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:48
                              bo nie tak sie przedawkowywuje homeo
                              jakby rozpuscili pol kuleczKi w basenie i wypili kropelke to by przedawkowali big_grin
                              ech ignorant tongue_out
                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:38
                          w czym wygrywa?
                          w belkotaniu i slownych przepychankach na temat tego ze jesli nie mozna udowodnic ze cos nie istnieje to to istnieje?
                          ateisci powinni byc w strachu bo nie mozna udowodnic ze bog nie istnieje smile
                          wywody paniusi zawieraja mega bledy logiczne, no ale o cyzmr ozmowa - logika na emamie smile
                          • kepucha Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:47
                            Nie no, wiesz, można przyjąć logikę, że jak czegoś nie widzę, to tego nie ma (Ty nie widziałeś skutków działania plastra, więc w to nie wierzysz), ale to nijak ma się do rzeczywistości. Nie widziałam wieży Eifla, ale daję wiarę, że istnieje smile.
                            Miwati (czy jakoś tak) widziała dzieciaki, którym lepiej po plastrze. A czy to placebo, czy nie to chyba inna sprawa, tak samo jak inną rzeczą jest "logika na emamie" (wydawałoby się, że to portal dla mam, a Ty używasz męskiej formy czasowników...hm... wink )
                            Pozdrawiam
                            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:58
                              jest pewien maluczki problem, do potwierdzenia medycznej skutecznosci terapii potrzebne jest troche wiecej niz to co miliwati widziala smile
                              • mathiola Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:48
                                Tak się zastanawiam co ty właściwie chcesz udowodnić swoimi wywodami?

                                Plaster działa, wiem, bo sprawdziłam.
                                A jak działa, to w czym problem?
                                Nie wiem czy można mówić w naszym przypadku o zasadzie placebo, bo pępek zaklejałam 1,5 - 2-latkowi, nie informując go o co chodzi. A on w zamian nie rzygał.

                                Z naukowego punktu widzenia zaklejony pępek może mieć związek z receptorami czucia głębokiego znajdującymi się w mięśniach, stawach i skórze.
                                pl.wikipedia.org/wiki/Propriocepcja
                                • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:56
                                  ale mechanizm dzialania jaki jest, jak wplywaja bodzce czuciowe na odczuwanie mdlosci?
                                  jakies logiczne racjonalne wytlumaczenia?
                                  u mnie dziala jak dzieci jezdza oplem a nie mercedesem wiesz? ciekawe czemu smile avio nie dziala a opel dziala
                                  • mathiola Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:04
                                    Nie wiem ale specjalnie dla ciebie posiedzę dzisiaj nad opracowaniami na ten temat, jeśli będzie to miało pozytywny wpływ na złagodzenie twojej upierdliwości.
                                    Zrobię profesjonalne zestawienie badań nad zaklejonym pępkiem i wtedy nareszcie poczuję się lepszym człowiekiem, bo jak wiadomo nie da się funkcjonować bez pełnej, rzetelnej, ugruntowanej i naukowo potwierdzonej wiedzy w każdym detalu naszej egzystencji wink
                                    • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:07
                                      zabronisz mi dociekania prawdy? chce wiedziec jak dziala zaklejony pepek a wasze wywody o tym ze dziala moge potraktowac jak urban legend wink
                                      jesli dziala to dlaczego, jakie sa przyczyny dzialania? co powoduje napiecie skory plastrem? na co dziala? jak to sie dzieje ze dzieciak nie rzyga?
                                      • mathiola Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:15
                                        Nie, no, dociekania nie mogę zabronić. Wręcz przeciwnie - sama lubię wiedzieć. W takich przypadkach - jeśli mnie coś interesuje, sama zgłębiam temat, nie zaczynam od negowania stanowiska przeciwnika smile
                                        W tym przypadku sprawa wydaje mi się dość prosta: zaklejony pępek = brak rzygania = brak krzywdy dziecka = brak argumentów przeciwko tej metodzie. I tyle smile
                                        Ale ponieważ mnie zainteresowałaś swoją nieustępliwą, lekko irracjonalną dociekliwością - wezmę i zgłębię temat.
                                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:24
                                          widzisz, ja juz przykladowo mam teorie jak to moze dzialac smile
                                          a nie napisze aby nie ulatwiac sprawy niektorym zacietrzewionym prostakom smile
                                  • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:04
                                    freakwave napisała:

                                    > ale mechanizm dzialania jaki jest, jak wplywaja bodzce czuciowe na odczuwanie m
                                    > dlosci?
                                    > jakies logiczne racjonalne wytlumaczenia?

                                    Choroba lokomocyjna bierze się z niespójności odczuć organizmu co do jego położenia. Co innego widzi, co innego czuje. Nieprawdaż?
                                    Zmiana odczuwania ciała może więc wpłynąć na chorobę lokomocyjną, która z niej wynika. Akurat tak się fartownie zdarzyło że zmiana wywołana spięciem pępka wpływa korzystnie.

                                    A teraz, docencie Goździk, słucham, jakie tu są oczywiste błędy logiczne suspicious

                                    > u mnie dziala jak dzieci jezdza oplem a nie mercedesem wiesz? ciekawe czemu smile
                                    > avio nie dziala a opel dziala

                                    Inna amortyzacja - kolejna zmiana odczuwania ciała.

                                    • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:08
                                      wszystko super poza jedna rzecza, bodzce czuciowe sa filtrowane w mozgu... inaczej czlowiek by zwariowal
                                      no wiec dalej jak to dziala?

                                      • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:16
                                        freakwave napisała:

                                        > wszystko super poza jedna rzecza, bodzce czuciowe sa filtrowane w mozgu... inac
                                        > zej czlowiek by zwariowal

                                        No i? Kontynuujcie, docencie Goździk. Jaki to ma związek z tematem?

                                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:25
                                          w ciagu sekundy do mozgowia dociera miliardy bodzcow czuciowych z calego ciala, dlaczego nagle plaster mialby nie zostac odfiltrowany jako nieistotny i brac udzial w procesie blokowania mdlosci odpowiedz?
                                          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:30
                                            freakwave napisała:

                                            > w ciagu sekundy do mozgowia dociera miliardy bodzcow czuciowych z calego ciala,
                                            > dlaczego nagle plaster mialby nie zostac odfiltrowany jako nieistotny i brac u
                                            > dzial w procesie blokowania mdlosci odpowiedz?

                                            Wy chyba, docencie Goździk, cały czas myślicie że wszystko się zasadza na odczuwaniu plastra na naskórku. Pała, docencie Goździk. Wstyd przynosicie akademii medycznej docencie Goździk z takim brakiem rozumienia co się do was mówi.
                                      • mathiola Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:21
                                        a co ty gadasz, w chorobie lokomocyjnej miesza i mózg i oczy i błędnik i właśnie receptory czucia głębokiego. Brak spójności między tymi organami w kwestii odbierania rzeczywistości skutkuje właśnie chorobą lokomocyjną. Znaczy ciało czuje, że siedzi, oczy widzą, że się ciało porusza, błędnik wyczuwa wstrząsy, drgania itp, czyli jednak ciało się porusza, a układ czucia głębokiego stwierdza, że jednak ciało siedzi. I zonk, ciało głupieje i chce mu się rzygać wink
                                        Widać, ten pępek to jakieś centrum czucia musi być wink
                                        • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:26
                                          zgadzam sie z tym ze wszystko sie miesz,a ale jaki ma z tymz wiazek czucie z okolic pepka?
                                          • mathiola Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:33
                                            No cóż, może właśnie tamuj znajdują się te receptory i są względnie łatwo dostępne? I jak ściągniesz skórę i ją zakleisz, to one przestają funkcjonować jak należy? Gdybam, prawda, ale myślę, że bliżej tego wyjaśnienia, niż tego, że to zabobon.
                          • kepucha Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:50
                            freakwave napisała:


                            > ateisci powinni byc w strachu bo nie mozna udowodnic ze bog nie istnieje smile

                            Aaaa, zapomniałam o ateistach - no pewnie, że powinni się bać smile. Jeżeli mają rację, to nawet jej nie udowodnią jak już wszyscy zemrzemy. Za to, jeżeli się mylą, to mają okrutnie przechlapane wink - i tak źle, i tak niedobrze. Ja bym się bała wink.
                          • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 15:50
                            freakwave napisała:

                            > w czym wygrywa?
                            > w belkotaniu i slownych przepychankach na temat tego ze jesli nie mozna udowodn
                            > ic ze cos nie istnieje to to istnieje?

                            Przecież mozna bez trudu udowodnić że zaklejanie pępka nie działa. Wystarczy, docencie Goździk, że podasz link do naukowej publikacji która zbadała tę metodę i dowiodła że nie jest ona skuteczniejsza niż placebo.

                            > ateisci powinni byc w strachu bo nie mozna udowodnic ze bog nie istnieje smile
                            > wywody paniusi zawieraja mega bledy logiczne, no ale o cyzmr ozmowa - logika na
                            > emamie smile

                            Nie mogę się doczekać aż wskażesz chociaż jeden błąd logiczny smile

                            (Proszę jak łatwo było faceta podkręcić do dalszej dyskusji, wystarczyło zasugerować że ma za mało jaj na kontynuację suspicious )

                            • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 16:06
                              widzisz ty masz za to wystarczajaco duzo aby brnac w dyskusje ktora udowadnia na kazdym kroku ze twoj tok rozumowania nie jest prawidlowy
                              przesledzmy pewne podstawy logiki wink

                              zdania logiczne:
                              implikacja
                              cos wynika z czegos
                              alternatywa
                              albo albo - wyklucza wspolistnienie zdarzen

                              wiec na podstawie tych prostych zasad logiki:
                              brak naukowych dowodow na nieistnienie czegos nie implikuje jego zaistnienia
                              efekt zazycia aviomarinu i efekt zaklejenia plastrem brzucha nie wykluczaja wzajemnie zaistnienie efektu placebo (w sensie ze gorsze dzialanie aviomarinu nie wyklucza efektu placebo w przypadku plastra) to nie jest alternatywa.
                              dzialanie plasterka u dziecka znajomych miliwati u niej u jej dzieci nie implikuje braku dzialania u innych dzieci bo probka statystyczna jest zbyt mala

                              i nie stosuj wybiegow z jajami bo ja tez moge napisac ze cie piczka swedzi w zwiazku z czym nerwowo reagujesz glupola z siebie robiac na forum
                              • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:59
                                freakwave napisała:

                                > widzisz ty masz za to wystarczajaco duzo aby brnac w dyskusje ktora udowadnia n
                                > a kazdym kroku ze twoj tok rozumowania nie jest prawidlowy

                                Wskażcie błędy w tym toku, docencie Goździk. Dlaczego sprawia wam to taką trudność, skoro te błędy są tak oczywiste?

                                > przesledzmy pewne podstawy logiki wink
                                >
                                > zdania logiczne:
                                > implikacja
                                > cos wynika z czegos
                                > alternatywa
                                > albo albo - wyklucza wspolistnienie zdarzen

                                Alternatywa, docencie Goździk, nie zakłada wykluczania. Douczcie się.

                                • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:11
                                  alternatywa wykluczajaca poczytaj sobie co to
                                  • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:19
                                    freakwave napisała:

                                    > alternatywa wykluczajaca poczytaj sobie co to

                                    Jak się ma na myśli alternatywe wykluczającą, docencie Goździk, to się pisze "alternatywa wykluczająca". Wyście napisali tylko "alternatywa", docencie Goździk. Zaraz was chyba poproszę o indeks i skończymy tę waszą kompromitację.
                                    • freakwave Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:27
                                      coz zalezy od kontekstu, tak czy inaczej poczytaj co to alternatywa wykluczajaca
                                      • miliwati Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:32
                                        freakwave napisała:

                                        > coz zalezy od kontekstu, tak czy inaczej poczytaj co to alternatywa wykluczajac
                                        > a

                                        Jak się pisze błędne definicje to nie ma się co zasłaniać kontekstem. Słaby wykręt, docencie Goździk. Lufa. Gdzie ten indeks, co?
    • chipsi Plaster na usta :) 09.06.11, 13:56
      Na pępku nie próbowałam ale tak sobie myślę, że jakby tym plastrem zakleić otwór gębowy to byłoby mniej sprzątania w razie czego ;P
      • kfiatuszkowa Re: Plaster na usta :) 09.06.11, 14:54
        Obawiam się, że wtedy by mogło nosem pójść wink
    • monika3411 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:04
      To chyba działa na podświadomość smile
      Tak samo jak trzymanie w zębach zapałek w czasie krojenia cebuli, nie lecą łzy podobno (na mnie nie działa, płaczę nawet krojąc pora uncertain )
      • czarnaalineczka Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 14:10
        bo z tymi zaplakami to trzeba wiedziec jak

        bierzesz w zeby zapalke idziesz do pokoju a maz idzie do kuchni kroic cebule tongue_out
      • majenkir Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 20:54
        monika3411 napisała:
        > Tak samo jak trzymanie w zębach zapałek w czasie krojenia cebuli,


        A wystarczy oddychac przez usta, nie przez nos wink. Nie dziala na 100%, ale jest lepiej.
    • mathiola Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 09.06.11, 23:26
      wiem, że działa, nie wiem dlaczego.
      Sprawdzone na własnym rzygaczu. Wszystko było - i miętówki i imbir i jakieś plasterki na nadgarstki (na zasadzie akupresury) i lokomotiv (znacznie lepiej, jak zarzygane jest wszystko na czerwono) i cuda wianki.... Zaklejony pępek ZADZIAŁAŁ. ŁAŁ.
      • thaures Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 09:01
        O sposobie dowiedziałam się, gdy moje dziecko wróciło z wycieczki organizowanej przez przedszkole prowadzone przez siostry urszulanki. Miało zaklejony pępek- byłam przekonana,że się skaleczył. Moje dziecko nie miało nigdy choroby lokomocyjnej, ale jak taki plaser komuś pomaga- to nie widzę problemu.
        • rosapulchra-0 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 09:10
          Mnie w tej dyskusji zadziwiła niepohamowana agresja i pogarda przeciwników tej metody. Jakby co najmniej to było równoważne z mordowaniem. Osobiście jej nie znałam, ale gdybym poznała, gdy moje dzieci były małe, to na pewno bym spróbowała. Miałam serdecznie dość patrzeć bezsilnie na ich cierpienia.
          • kub-ma Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 09:40
            Na moje dziecię działą tylko aviomarin. Przy najbliższej okazji sprawdzę to zaklejanie bo jak zadziała, to będzie to z korzyścią dla syna,
            • agni71 Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 11:00
              Moja teściowa kiedys zakleiła moim dzieciom pępki plasterkami (ja nawet o tym nie wiedziałam). Rzygały po tym jak ta lala (jesli mozna tak powiedzieć) wink
              Podobnie po syropkach z imbirem - rzyganie na full, do tego obrzydliwie lepkim syropkiem.

              To ja juz wolę moje metody - nie przekarmiać dzieci przed podróżą, w podróży nie ma jedzenia i picia (ew. troszke czystej wody), no i nieśmiertelny Aviomarin (mniejszym dzieciom daje pół tabletki), lub - czatuje z woreczkiem, coby wyłapać na czas.
              • agni71 Re: efekt plastra 10.06.11, 11:17
                Przypomniałam sobie jeszcze, ze jedynym efektem plastra było podrażnienie skóry pod plastrami, jakis tydzień trwalo zanim skóra wróciła do normy.

                Ale pewnie nie zadzaiłało, bo JA nie wierzę w takie metody wink
                • miliwati Re: efekt plastra 10.06.11, 11:21
                  agni71 napisała:

                  > Przypomniałam sobie jeszcze, ze jedynym efektem plastra było podrażnienie skóry
                  > pod plastrami, jakis tydzień trwalo zanim skóra wróciła do normy.

                  A cóż to za plastry były? Rozgrzewające? Twoje dzieci od byle plastra dostają podrażnień skóry?

                  > Ale pewnie nie zadzaiłało, bo JA nie wierzę w takie metody wink

                  Sądząc po tym podrażnieniu skóry to teściowa Ci po prostu zrobiła coś bardzo dziwnego smile
    • mama-ola Re: Co ma zaklejanie pępka do wymiotowania? 10.06.11, 10:10
      A ja słyszałam o plasterku już dawno, na "małym dziecku" jedna b. fajna forumka pisała, że zakleja pępki swoim bliźniaczkom i że to działa. Z taką pewną nieśmiałością pisała, ale jednak polecała smile
      A te rzygające w autobusie dzieci to po fast foodzie może? Albo po czekoladzie? Wiadomo, co jadł ten najbardziej chory chłopiec?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka