gazeta_mi_placi
26.06.11, 16:00
Czy Wasze dzieci mają styczność z tzw. biednymi dziećmi, przyjaźnią się z nimi, zapraszacie owe dzieci do siebie do domu?
Na przykład 10-letni Jasiu z menelskiego osiedla i wielodzietnej rodziny w której co najmniej jeden rodzic nadużywa alkoholu, a on sam nie ma komputera w domu, a często i pralki.
Czy też Wasze dzieci przyjaźnią się jedynie z dziećmi Waszych znajomych z tej samej bądź wyższej warstwy społecznej?