Dodaj do ulubionych

Odnośnie wątku mmsgallery...

26.06.11, 19:20
Przeczytałam post mmsgallery oraz wszystkie wypowiedzi. Trochę się uśmiałam, ale i zaczęłam się zastanawiać jak to w końcu jest. Dla mnie macierzyństwo niestety nie jest pełnią szczęścia, brakuje mi jeszcze studiów do 100% szczęscia o jakim marzyłam. Może pamietacie moją historię. Nie było lekko, cały rok walki, wizyt u psychologa, terapia małżeńska itp. Moje życie było porażką przez wielgaśne P. Było dziecko, dom, mąż i wielka kupa za przeproszeniem. Fajnie jest mieć coś wiecej. Postanowiłam trochę bardziej przyjrzeć sie sobie i zmienić cos na lepsze. Znalazłam sobie hobby- robię biżuterie (nie projektuje jej), robie paznokcie (maluje, ozdabiam, nie robie tipsów bo nie umiem hehe). Sport tez uprawiam smile a mianowicie jeżdżę na rowerku stacjonarnym i ćwiczę z płytami z czasopisma shape. Chciałabym pójść na studia w tym roku, czy będę wtedy wyjątkowa??? Chyba nie, bo najwazniejsze to być sobą. I jeszcze jedno, ja lubie "baby" z piaskownicy, lubie gadać o dzieciakach, wymieniac się przepisami kulinarnymi, lubie też "inteligentne" rozmowy z koleżankami po studiach, które wiedzą o zyciu znaczniej mniej niz ja. Tak czy siak jestem z siebie dumna, bo mogę powiedzieć, ze jestem szczęśliwa smile

PS. Z mężem układa mi się wspaniale (aż trudno w to uwierzyć) i nawet z teściową podałysmy sobie dłonie na zgodę. Jest bosko smile
Obserwuj wątek
    • joanna35 Re: Odnośnie wątku mmsgallery... 26.06.11, 19:28
      Skoobuss i tak trzymajsmile Szczęśliwi ludzie wzbudzają moją sympatię, bo można się od nich wiele nauczyć. Szkoda, że na tym forum babki, które mają się czym pochwalić są od razu przywpływane do porządku. Chętnie poczytałabym posty o tym co e-matki robią dla siebie i innych w ramach samorozwoju, o którym się tu tyle mówi(bez zagłębiania się w szczegóły, oczywiściesmile kiedy trzeba dokopać niepracującym zawodowo.
    • wrednadziewucha Re: Odnośnie wątku mmsgallery... 26.06.11, 19:32
      Gratulacje że Ci się wszystko ładnie ułożyło. Dobrze, że zawalczyłaś o swoje małżeństwo i że walczysz o siebie. Samorealizacja to ważna sprawa, ale najważniejsze że wydajesz się być fajną babką i masz poukładane w głowie. Kazda kobieta chce być szczęśliwa, a dążenie do celów jest czasem nawet ciekawsze niż ich samo osiąganie, takze wierz w siebie dalej a wszystko pykniesz! Twój post to takie antidotum na tamten wątek, pokazuje że tak naprawdę każda kobieta nie składa się wyłącznie z tego, co widać na zewnątrz, lekcja z tego taka by nie oceniać po pozorach!! Spełnienie można osiągać różnymi sposobami, nie tylko biochemią uody i projektowaniem biżuteriismile))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka