Normalnie dumna z siebie jestem

Mój synek (15mies) jest strasznie wybredny - pół dnia wymyślam mu różne potrawy, żeby cokolwiek zjadł - waży 9,3 kg więc trochę mało.
Wczoraj miałam ochotę na coś dobrego, a że w lodówce same resztki, to wykombinowałam coś takiego:
-drobniutko pokruszone herbatniki
-biały ser 0%
-trochę bakali
-łyżka miodu
-ok 80g masła
-kakao dla kolorku
Wymieszałam to wszystko na gładką masę, ulepiłam kuleczki i obtoczyłam w naturalnym kakao. Wzięłam sobie jedną i przybiegł mój synek... tak mu posmakowało, że zjadł całą - normalnie sukces

Nigdy jeszcze chyba niczego tak chętnie nie zjadł...
P.S. kuleczki po zrobieniu trzeba do lodówki wstawić na jakieś 30 min.
Wiem, że trochę durnowaty post, ale może komuś pomoże w nakarmieniu dziecka