Dodaj do ulubionych

Do mam niejadków :)

29.06.11, 11:45
Normalnie dumna z siebie jestem big_grin
Mój synek (15mies) jest strasznie wybredny - pół dnia wymyślam mu różne potrawy, żeby cokolwiek zjadł - waży 9,3 kg więc trochę mało.
Wczoraj miałam ochotę na coś dobrego, a że w lodówce same resztki, to wykombinowałam coś takiego:
-drobniutko pokruszone herbatniki
-biały ser 0%
-trochę bakali
-łyżka miodu
-ok 80g masła
-kakao dla kolorku

Wymieszałam to wszystko na gładką masę, ulepiłam kuleczki i obtoczyłam w naturalnym kakao. Wzięłam sobie jedną i przybiegł mój synek... tak mu posmakowało, że zjadł całą - normalnie sukces big_grin Nigdy jeszcze chyba niczego tak chętnie nie zjadł...

P.S. kuleczki po zrobieniu trzeba do lodówki wstawić na jakieś 30 min.

Wiem, że trochę durnowaty post, ale może komuś pomoże w nakarmieniu dziecka smile
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Do mam niejadków :) 29.06.11, 11:47
      Ehhh wolałabym, żeby moja córa coś konkretnego zjadła, bo ze słodkim to nie ma problemu najmniejszego big_grin.
      • pruszynkaaa Re: Do mam niejadków :) 29.06.11, 11:50
        Mój nawet słodkiego nie chce jeść... uncertain
        A te kuleczki tak bardzo słodkie nie wychodzą - ser jest kwaśny, kakao gorzkawe, więc całość wychodzi taka w miarę ok smile

        Ciesze się, że udało mi się przemycić trochę nabiału bo tego w ogóle nie chce jeść - ani jogurtów, ani serów czy mleka... (mleka żadnego, oprócz mojego, ale już odstawiłam miesiąc temu)
        • przygodnywiatr Re: Do mam niejadków :) 29.06.11, 13:23
          Jak niejadek podrośnie, będzie lubił pomagać w kuchni. I tutaj furtka.
          Warto wtedy oddać pałeczkę, gdyz czesto dziecko lubi zjeść swoje gotowanie.
          Im więcej przyrządzi, tym wiecej zje.
          Wiem, ze do tego czasu trudno będzie, ale całkowite odstawienie słodkiego jest pomocne.
          Dzieci jedzą też lepiej w grupie, na placu zabaw, w parku. Byle nie były to herbatniki, pączek, czy beza.
          Spróbujcie "szwedzkiego stołu" Wymaga to trochę zachodu, ale można przywyknąć i stosować codziennie. Na jednym talerzyku kawałki sałaty, na drugim cienkie kromeczki pieczywa (bułki dzieci bardziej lubią), masło osobno, cienkie paseczki szyneczki, czy żółtego sera na kolejnym, plasterki ogórka, rzodkiewki na na następnym. Małe koktajlowe pomidorki, szczypiorek..obok kubeczka z herbata można położyć długa słomkę dla zachęty.
          Obok koniecznie ktoś powinien się dosiąść i bez patrzenia na dziecko, zupełnie jakby było ono niewidoczne należy przystąpić do komponowanie kanapek. Ponieważ tworzenie jest zaraźliwe, dziecko też rozpocznie próby zrobienia własnej kanapki. Taka samodzielnie zrobiona jest chyba smaczniejsza, bo ten sposób się sprawdza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka