Dodaj do ulubionych

To jest normalne?

04.07.11, 17:47
Macie w otoczeniu osoby ,które podczas wizyt próbują łapać za szmatę i sprzątać innym mieszkanie?
Jak to się nazywa fachowo jakieś natręctwo , nerwica ?wink Myślę rzecz jasna o normalnych mieszkaniach ,w których nie śmierdzi i nic się do siebie nie przyklejawinkpo prostu ktoś widzi bałagan i ma potrzebę sprzątania u kogoś.
Ja osobiście znam dwa takie przypadki , jeden moja matka ale mam na nią sposoby tzn albo ignoruję te zapędy w moim domu nie odzywając się ani słowem , zmieniam temat i próbuje w ten sposób nie dopuścić do szmaty albo coraz częściej preferuję spotkania w jej mieszakniu zamiast we własnym tak dla swietego spokojuwink
Drugi przypadek to szwagierka ale o niej można by długo... wink na szczęscie nasz kontakt jest mocno ograniczony ze względu na odległoscwinkale podobno wiecznie szmata w oczach nawet u kogoś na imieninach wink
Nie wiem jak Was ale mnie męczą tacy ludzie na moim terytorium ,choć oczywiscie uważam że u siebie niech sobie robią co chcą.


Obserwuj wątek
    • anorektycznazdzira Re: To jest normalne? 04.07.11, 18:28
      Znam w tym sensie, ze mojej ex-przyjaciółki teściowa potrafiła jej "poukładać" w szafkach w kuchni... suspicious
      Moja teściowa czasem próbowała zmywać, czy coś, i to miało symbolizować, ze nie chce nas obciążać swoją obecnością, ale bywa rzadko i na krótko, wiec jej nigdy nie pozwalałam.
      • kozica111 Re: To jest normalne? 04.07.11, 18:31
        Moja mama tak ma, bardzo to sobie cenie i wykorzystuje to źle?
    • lolinka2 Re: To jest normalne? 04.07.11, 19:06
      moja szwagierka smile

      i tak długo z tą szmatą popylała, aż ją spytałam, czy nie pozarabiałaby sobie na tym. Reflektowała, więc co tydzień popyla ze szmatą za kasę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka