Dodaj do ulubionych

Własny kąt

24.07.11, 14:24
Mieszkamy teraz w domu moich rodziców, mamy oddzielne mieszkanie- 90 metrów, niby jest ok, ale wiadomo, że to nie to samo co u siebie.
Teraz mamy szansę kupić coś własnego, ale nie więcej niż 60 metrów ( trochę za gotówkę, trochę na kredyt) a dzieci już dwójka- co prawda to maluchy i dziewczynki więc pewnie dadzą radę we wspólnym pokoju ale jednak trochę przestrzeni nam ubędzie , no i pójdziemy do bloku a tu dzieci mają ogród . Mieszkalibysmy w tym samym mieście- 2, 3 kilometry dalej.
Biję się z myślami co robić.
Obserwuj wątek
    • saga55-5 Re: Własny kąt 24.07.11, 15:14
      Kupić własny kąt.
      Pewnie z czasem będzie on może troszkę za mały dla was czworga, ale.....zawsze można dołożyć i zamienić na większe.
      • zuzanna56 Re: Własny kąt 24.07.11, 16:09
        Nie wiem dlaczego chcecie się wyprowadzić, czy rodzice specjalnie dla was zostawili to osobne mieszkanie w domu, czy macie faktycznie osobne mieszkanie: swoje wejście, własną kuchnię, łazienkę itp., czy rodzice wtrącają się itp. Znam osoby, które dobrze czują się w takim układzie.
        Co rodzice na to?

        Ja osobiście nie wytrzymałabym w takim układzie 5 minut, ale taki ze mnie typwink

        My kupiliśmy dom z ogrodem po wielu latach małżeństwa i mieszkaniu w bloku, mamy kredyt, ale też radość i święty spokój.

        Zależy po prostu czy oboje z mężem akceptujecie to, że rodzice są tuż obok czy wolicie jednak mieszkać te 3 km dalej i całkiem osobno.
    • pali-kotka Re: Własny kąt 24.07.11, 16:21
      A jaka była intencja jak zaczynaliście mieszkać w domu rodziców? Mieszkanie "na zawsze", "dopóki nas nie będzie stać na włanse" itd? Jaka byłą intencja rodziców kiedy oferowali Wam to olbrzymie przecież mieszkanie, sądzę, że raczej nie swoim kosztem?
      Czy współne mieszkanie jest uciązliwe dla kogokolwiek z rodziny?
      Jeśli nie jesteście do konca mile widziani, są zgrzyty i czyjesz że Wasza psychika odpocznie to kupujcie mieszkanie. Natomiast jesli tylko chcesz pomieszkać u siebie bo nigdy nie mieszkałaś to zastanów się jeszcze raz, doraźna opieka nad dziecmi, ogród, bezpieczenstwo, brak kredytu, wzajemna pomoc w zamian za mniejsze mieszkanie, z kredytem i kłopoty codzienności - głównie chodzi mi o tą doraźną 15 minutową opiekę\ nad dziećmi keidy na już coś musisz załatwić - może nie warto kombinować? Wiem, nie pomogłam.
    • whitney85 Re: Własny kąt 25.07.11, 09:15
      Chyba wszystko zależy od stosunków z rodzicami. Ja mogłabym mieszkać w domu z moimi gdzie miałabym osobne piętro ok 100 m lecz wolę własne 40m w brzydkiej wielkiej płycie. Liczę na to, że kiedyś zamienię je na większe.
      Czesem gdy mam dość blokowiska jadę tam na weekend i po 2 dniach z rodzicami jestem przekonana, że dobrze robię.
    • diabel.lancucki Re: Własny kąt 25.07.11, 11:18
      Jeżeli masz -jak piszesz - własne mieszkanie (rozumiem, że z osobnym wejściem, bo osobna kuchnia łazienka to oczywistość w oddzielnym mieszkaniu) to nie rozumiem po co się przeprowadzać. W bloku też będziesz miała osobne mieszkanie z sąsiadami, tyle, że mniejsze i bez ogrodu. Chyba, że twoje stosunki z rodzicami są tak napięte, że pomimo osobnego mieszkania nie może zgodnie egzystować na terenach wspólnych: ogród, klatka schodowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka