Dodaj do ulubionych

Dziś jest zdecyowanie nie mój dzień.

25.07.11, 15:23
Spędziłam 3 godziny w przychodni, a moja okulistka podniosła mi ciśnienie co najmniej 3 razy.

Między innymi sama odpowiedziała sobie na pytanie, które brzmiało: czy ma Cię kto odebrać bo będziesz gorzej widziała (zakraplanie oczu, rozszerzenie źrenic i inne takie ). Jej odpowiedź brzmiała: a zresztą Ty zawsze nic nie widzisz.

Na pytanie czy może mi przepisać jakieś krople (niezbyt drogie) odpowiedziała, że pochodzę sobie po aptekach i znajdę najtańszy wariant cenowy.

Tydzień temu dostała dokument który miała wypełnić, miała tydzień, wypelniała dziś na mojej wizycie.

Dzięki niej spóźniłam się o godzinę do innego lekarza, a mile panie rejestratorki cofnęły moją kartę (choć przez telefon było ok)

Na szczęście kończę z nią przygodę.

Co ciekawego przyniesie dzisiejszy dzień ;/

A z pozytywnych rzeczy to przyszły mi dziś 4 książki do zrecenzowania smile

Kto mial gorzej? wink
Obserwuj wątek
    • czarodziejka000 Re: Dziś jest zdecyowanie nie mój dzień. 25.07.11, 15:33
      Tesciowa mnie nawiedzila ... tongue_out big_grin
      • jjod Re: Dziś jest zdecyowanie nie mój dzień. 25.07.11, 15:40
        Jej duch w Ciebie wstapił? tongue_out
        • czarodziejka000 Re: Dziś jest zdecyowanie nie mój dzień. 25.07.11, 15:48
          A kysz!!...Moj i jej duch zupelnie nie maja po drodze big_grin
    • montechristo4 Re: Dziś jest zdecyowanie nie mój dzień. 25.07.11, 15:49
      och, biedna, biedna Pina!
      no dramat zyciowy, że krople miałaś zakroplone (znając Twoją skłonność do przesady i użalania się nad sobą, w chmską uwagę lekarki nie wierzę).
      No i musiałaś poszukać w aptekach tańszego zamiennika. No i wypełniała dokumenty przy Tobie. Pójdę się pochlastać z żalu nad Tobą.

      Ja spędziłam pół dnia w Centrum Onkologii, na badaniu, kończącym długą serię diagnoz. Teraz z duszą na ramieniu czekam na wynik, ale uprzedzano mnie, że dobrze nie jest. Mój tata ma nawrót choroby nowotworowej.
      No i co, Panno_Wiecznie_Narzekająca?
      • czarodziejka000 Montechristo4.. 25.07.11, 15:55
        Trzymam kciuki zeby bylo ok z twoimi wynikami.
        I wspolczuje w sprawie taty. wiem co przechodzisz ,moja mama zmarla na raka w marcu tego roku.Mam nadzieje ze przed nim jeszcze wiele lat smile pozd
        • montechristo4 Re: Montechristo4.. 25.07.11, 15:59
          Dzięki smile
          Też mam nadzieję, że będzie dobrze, ale jemu to g.... wróciło po 5 latach od wyleczenia. Ja dopiero zaczęłam swoją przygodę.
          • czarodziejka000 Re: Montechristo4.. 25.07.11, 16:02
            U mojej mamy wszystko potoczylo sie szybko,niecaly rok,od diagnozy i operacji,do przerzutow.
            Faktycznie g... sad
            Jeszcze raz powodzenia zycze.
        • pina_colada88 Re: Montechristo4.. 25.07.11, 16:00
          Montechristo- mam nadzieję że wszystko się uloży.

          Na świecie są nieszczęścia ja piszę tu o malych niepowodzeniach nie zauważylaś uśmiechu na końcu?
          Widzialaś wątek lykaeny?
          Co do lekarki- powinnam się byla od niej przepisać już dawno (na każdej wizycie przepowiadala mi utratę wzroku ).
          Chamska uwaga mnie dotknęla i tyle, nie placzę, nie przejmuję się nią zbytnio ale wkurzyla mnie.
          A co do dokumentu- to po co go trzymala tydzień skoro i tak przy mnie go wypelniala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka