Dodaj do ulubionych

Bezsensowne plany mieszkan

01.08.11, 11:44
Po poszukiwaniu w moim zyciu mieszkan dla mnie i mojej rodziny zostalo mi takie hobby- ogladanie planow mieszkan swiezo budowanych. Ogladam bez wzgledu na dzienice warszawy i metraz. To co rzuca mi sie w oczy to kretynskie plany mieszkan- np.wiekli korytarza - na 60 m 13 m korytarza, na 90 pokoje po 8,5-11 m). Lubie forum plany i wizualizacje (ogladam, nie udzielam sie), ludzie zamiast poszukac lepiej kupuja pierwsze lepsze mieszkania i maja potem problem. A mieszkan na rynku jest zatrzesienie! Kolejna rzecz- mala ilosc okien w mieszkaniu, o malych pokoikach na duzym metrazu juz pisalam- co z tego, ze salon ma 30 m skoro sypianie po 8 i 9 m. Jak garderoby! Kuchnie jako aneksy ok jak dla mnie ale bez okien.

Tak projektuja ale dziwi mnie , ze jest popyt na bedziewne uklady.
Obserwuj wątek
    • harrison_bergeron Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 12:03
      Ja tez co jakis czas jestem 'na kupnie' ale i pomiedzy staram sie byc na biezaco.
      Nowe osiedle - siup, ogladam. Nowy blok w innej czesci miasta - tez ogladam, co sobie bede zalowal.

      I potwierdzam. Tylko maly procent nowych mieszkan ma rece i nogi.
      Grzechy glowne:
      - Gigantyczne przedpokoje do ktorych o dziwo nie mieszcza sie szafy (ksztalt ogora)
      - Brak balkonu (lub 0,5 m2)
      - Kuchnia tuz za progiem mieszkania
      - Ogolnie parowkowe ksztalty mieszkan

      No ale skoro ktos to kupuje...
    • braktalentu Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 12:13
      Ludzie prowadzą różny tryb życia. Ja na przykład dysponując powierzchnią znacznie przekraczającą miejską średnią mam "blokowe" sypialnie. Wynika to faktu, że służą nam one tylko i wyłącznie do spania. Nie zajmujemy wiele miejsca w czasie tej czynności. Dzięki minimalnym sypialniom mam dzikie przestrzenie ciągów komunikacyjnych, w których funkcjonują rozmaite formy życia tworzone przez moje dzieci. W korytarzach wyrastają miasta, odbywają się wyścigi w koszach na mopa i inne, które ratują salon przed dewastacją, a gwarantują przebywanie we wspólnej (nie odgrodzonej drzwiami) przestrzeni. Jako posiadaczka 147m2 okien (do umycia rękami własnymi, lub najętymi za pieniądze) nie dziwię się tym, którzy minimalizują ich powierzchnię. W dobie wentylacji i w klimacie, który korzystanie z naturalnego oświetlenia przeciętnej rodzinie gwarantuje przez 4 miesiące w roku uważam duże przeszklone powierzchnie i balkony za fanaberie.
      Z moich obserwacji wynika, że ludzie nie kupują pierwszego lepszego mieszkania. Kupują mieszkanie, które najbardziej im odpowiada w danej kategorii cenowej. I jeżeli w mojej kategorii cenowej istnieją tylko lokale z wielkiej płyty, projektowane zgodnie ze standardami epoki w której powstawały, to biorę z dobrodziejstwem porad z forum. Gdybym mogła sobie pozwolić na coś lepszego nigdy byś się o tym nie dowiedziała, bo zamiast forum zatrudniłabym dyskretnego architekta wnętrz.
      • aandzia43 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 13:41
        . W dobie wentylacji i w klimacie, który korzystanie z n
        > aturalnego oświetlenia przeciętnej rodzinie gwarantuje przez 4 miesiące w roku
        > uważam duże przeszklone powierzchnie i balkony za fanaberie.

        Może i fanaberia, ale jak się ma klaustrofobię, nieustającą żądzę świeżego powietrza i depresje sezonowe, to duże okna naprawdę pomagają smile

        Co do dużej ilości małych pokoików - dla mnie OK. Byle miały duże okna wink Wizja hangaru, w którym spędza czas (śpi, czyta, uczy się, odpoczywa, puszcza bąki, słucha muzyki) ileś tam osób wywołuje we mnie dramatyczny sprzeciw i atak klaustrofobii nieporównywalny z tym, wywoływanym małym pomieszczeniem. Ta amerykańska rodzina, co ma 19-cioro dzieci i tylko dwie wielkie sypialnie dla nich, jest dla mnie chora. Lubię się zaszywać (nadużywać też wink) i lubię, jak domownicy też mają taką możliwość smile
        Zakończę truizmem: ludzie mają najprzeróżniejsze potrzeby. Odnośnie chałupy też.
    • lolinka2 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 12:15
      to prawda - straszliwie nieustawne i nieprzemyślane są te nowsze mieszkania.... choć i starsze w sumie też.

      Jakiś czas temu miałam okazję "podziwiać" mieszkanie o metrażu identycznym z naszym, w bliźniaczym bloku na osiedlu - no padłam. jakieś przechodnie pokoje, cuda niewidy, kuchnia (planowo jest aneks + salon oraz sypialnia z balkonem na dole) zrobiona w sypialni - no powariowali ludzie.
      • lilka69 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 12:20
        chce jeszcze napisac,ze CZESTO mozna spotkac ciekawszy i berdziej przemyslany rozklad w mieszkaniu 60 m niz 70. i i 35 moze byc tez atrakcyjniejsze niz 40. a takze 85 niz 95. metraz ma mniejsza wartosc bo wazny jest tez uklad.
        • braktalentu Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 12:59
          W zasadzie mając do wyboru 95 metrów niefajnego układu i 85 fajnego, zdecydowałabym się na ten pierwszy. 10 m2 jest dla mnie warte przestawiania ścian. Wybierając mieszkania kierowałam się na ogół metrażem, usytuowaniem względem stron świata, widokiem z okna i sąsiadami. Wychodzę z założenia, że wymienione elementy nie ulegną zmianie, więc muszą pasować. Reszta zawsze dawała się wymienić.
          Co prawda w efekcie mam teraz dom piętrowy (choć marzyłam o jednym poziomie), ale rekompensuje mi to widok z okna, usytuowanie względem stron świata, kapitalni sąsiedzi (nie wszyscy-smile i metraż.
          • heca7 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 13:13
            A kupiłybyście coś takiego? www.tritondevelopment.pl/podstrona/wizyt/B3_457.pdf

            Ja nie. Taką kuchnię to można mieć w prawdziwej, jednoosobowej kawalerce.

            Pomijając fatalne plany - zawsze można spróbować poprzestwiać ściany ,mnie bawi na PiW taki trend. M3- czyli kuchnia +2 pokoje, forumowicz chce miejsce pod komputer, sypialnię, stół jadalny dla 4 osób, duużą szafę albo garderobę, zamkniętą kuchnię i duuuży salonwink
            • bri Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 13:48
              M3- czyli kuchnia +2 pokoje, forumowicz chce miejsce pod k
              > omputer, sypialnię, stół jadalny dla 4 osób, duużą szafę albo garderobę, zamkni
              > ętą kuchnię i duuuży salonwink

              Ja mam takie mieszkanie, mam w holu garderobę 1.2m x 1,4, ciągu kuchennego licząc z lodówką ponad 4 m, mam biurko z komputerem o szerokości 1,2 m2 (w pokoju dziennym), stół na 6 osób, sypialnie mają po ok. 13 m2 i w jednej jest 1,5 m szafy wnękowej. Kuchnia wraz z "salonem" ma w sumie ok. 32 m2 i jest możliwośc wydzielenia kuchni, ale ja po prostu nie chciałam tego robić. Po oddzieleniu ścianką salon miałby ok. 25 m2 - wielki może by nie był, ale mały też nie. Tak więc jak najbardziej jest to do osiągnięcia w M3. Ale faktem jest, że szukaliśmy tego mieszkania dość długo i chociaż planowaliśmy kupić gotowe w końcu zapisaliśmy się na "dziurę w ziemi" i czekaliśmy na nie ponad prawie rok.
              • harrison_bergeron Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 14:28
                O, a masz moze gdzies rzut mieszkania?

                Mozesz powycinac lokalizacje, ciekaw jestem jak to wyglada.
                • bri Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 15:06
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ud/le/qwug/fBd7hFPxDKesLJQeMB.jpg
            • lilka69 heca-dobry przyklad 01.08.11, 14:07
              spartacznych 50 metrow! o to i wlasnie chodzi. ale NABYWCY SA na takie cuda architektury.
            • minkapinka Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 19:31
              to jest mieszkanie dla singla, znam wiele osób, które takie by kupiło smile
              • aneta-skarpeta Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 09:12
                jesli ktos nie gotuje zbyt duzo, a wrecz wcale to pewnie mu sie taka kuchnia spodoba

                mi sie to mieszkanie nie podoba, ale w czym jest najwiekszy problem?

                w tej krzywej/skosnej sciane - nie znieslabym tej krzywizny w domu
            • jolunia01 Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 14:56
              eca7 napisała:

              > A kupiłybyście coś takiego?
              rel="nofollow">www.tritondevelopment.pl/podstrona/wizyt/B3_457.pdf
              >
              > Ja nie. Taką kuchnię to można mieć w prawdziwej, jednoosobowej kawalerce.

              Ja też nie. Mnie bardziej od tej "kuchni" przeraża ciemność w mieszkaniu: małe okienko i nic nie dajace drzwi balkonowe.
          • harrison_bergeron Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 13:16
            Wszystko cacy, ale uklad to nie tylko rozmieszczenie pomieszczen.
            Tutaj mozna powalczyc, zwlaszcza na etapie budowy mieszkania.

            Problem w tym, ze to takze ksztalt calosci, umieszczenie wejscia i polozenie pionow wod-kan.
            Z niektorymi mieszkaniami jak z ludzmi - nic ciekawego z nich nie bedzie.
          • aandzia43 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 13:44
            Wybier
            > ając mieszkania kierowałam się na ogół metrażem, usytuowaniem względem stron św
            > iata, widokiem z okna i sąsiadami.

            Też.
            Chociaż... widziałam mieszkania o tak przedziwnym ustawieniu (np. żaden pokój nie jest prostokątem), że chyba nei dałabym rady zrobić z tego materiału czegoś sensownego. Ale właściciele wyglądają na zadowolonych.
    • alabama8 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 13:16
      Jak się patrzy na mieszkania, biurowce czy przestrzeń miejską to człowiek dochodzi do wniosku, że studia architektoniczne wypuszczają w świat tylko gamoni. Kręte korytarzyki, przeszklkone wiaty przystankowe w których latem nie można się schować przed słońcem, chodniki które nie są minimlanie nachylone i w czasie deszczu zamieniają się w wodne korytka. Co tam jeszcze - szkalne zadaszenia w biurowcach, po opadzie liści i deszczu zamieniają się w szklane brudne badziewie. Ścieżki rowerowe z koszmarnej kostki, zaczynające się i kończące nie wiadomo gdzie. Wszystko od A do Z zawsze spartaczone.
      • julek_i_ja Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 19:51
        alabama8 napisała:

        > Jak się patrzy na mieszkania, biurowce czy przestrzeń miejską to człowiek docho
        > dzi do wniosku, że studia architektoniczne wypuszczają w świat tylko gamoni. Kr
        > ęte korytarzyki, przeszklkone wiaty przystankowe w których latem nie można się
        > schować przed słońcem, chodniki które nie są minimlanie nachylone i w czasie de
        > szczu zamieniają się w wodne korytka.

        Kochana, z całym szacunkiem, ale nie masz pojęcia co robi architekt.
        Co ma architekt do wyglądu ulic, chodników, wykonania wiat? Większość tych spartaczonych elementów to kwestia złego wykonawstwa, nie projektu.

        A co do głównego wątku - mam wrażenie, że tego nie projektują architekci tylko zwykli budowlańcy czy studenci - bo wszystkim się wydaje że to takie proste! I takie są efekty.

        Ponadto budynki wielorodzinne projektuje się w następujący sposób: przychodzi inwestor z działką taką a taką, wciska się na nią maksymalny dopuszczalny budynek, przykładowo o pow. 2000m2, a w tym architekt ma wcisnąć 40 mieszkań bo to o pieniądze chodzi, im więcej tym lepiej, i nikogo nie obchodzi że na mieszkanie przypada po 5m bieżących ściany zewnętrznej, co daje 2 kiszkowate pokoje z oknami, a resztę wciska się od strony korytarza, gdzie tylko jest miejsce.

        Takie są smutne realia projektowania. Projektanci są zmuszeni do odwalania szajsu przez chciwość i krótkowzroczność inwestorów - w końcu co ich obchodzi że mieszkania są fatalne i nieustawne, oni tam mieszkać nie będą. Liczy się ilość, nie jakość. I pod projektem nie muszą się podpisać, więc dla nich wstydu nie ma.

        Pozdrowienia od sfrustrowanego architekta.
        • burza4 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 21:07
          A co ma wykonawstwo do pomysłu jakiegoś pożal się boże, geniusza, żeby dach wiaty zrobić z przeszkolnego pleksi? pod tym ktoś się podpisuje przecież, i nie wykonawca bynajmniej, który ma robić tak, jak zaprojektowane.

          Śmiem twierdzić, że kiedyś było znacznie większe ciśnienie na maksymalne wykorzystanie powierzchni, z ciut innych względów, ale jednak. I jakoś się dało zaprojektować naprawdę sensowne 3 pokoje na 60 metrach. Teraz to niewykonalne.
          • julek_i_ja Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 10:05
            burza4 napisała:

            > A co ma wykonawstwo do pomysłu jakiegoś pożal się boże, geniusza, żeby dach wia
            > ty zrobić z przeszkolnego pleksi? pod tym ktoś się podpisuje przecież, i nie wy
            > konawca bynajmniej, który ma robić tak, jak zaprojektowane.

            Zgadzam się, że pomysł jest całkowicie poroniony, ale tak jak napisałam - architekci nie mają z tym nic wspólnego. Może zdarzył się jakiś jeden z łapanki, który nie mógł znaleźć pracy gdzie indziej, ale ogólnie nikt nie zajmuje się takimi pierdołami. To producent ma swoich wewnętrznych "projektantów", bo do projektu wiaty nie potrzeba pozwolenia ani uprawnień, czyli może je zrobić każdy. I prawdopodobnie robi.

            > Śmiem twierdzić, że kiedyś było znacznie większe ciśnienie na maksymalne wykorz
            > ystanie powierzchni, z ciut innych względów, ale jednak. I jakoś się dało zapro
            > jektować naprawdę sensowne 3 pokoje na 60 metrach. Teraz to niewykonalne.

            A ja śmiem się nie zgodzić. Wtedy wg myśli socjalistycznej trzeba było budować wg standardów i nikt nie naciskał, żeby jeszcze wcisnąć parę mieszkań tam gdzie nie ma miejsca, bo nikt na tym nie zarabiał. A teraz pieniądze przysłaniają prywatnym inwestorom rozsądek, w końcu podejmują się tej inwestycji by zarobić jak najwięcej, nie?

            Ponadto teraz też powstają fajne mieszkania, sama w takim mieszkam, i uwierz mi, widziałam również dużo fajnych (przynajmniej na papierze).
            • quasi.modo Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 15:41
              To ja też z punktu widzenia architekta (chociaż niepraktykującego w Polsce).

              Myślę, że wina leży po wszystkich stronach. Pewnie że koniec końców pod planem podpisuje się architekt i to on jest za dzieło moralnie odpowiedzialny.
              Ale wierzcie mi, jeśli inwestor ma wyśrubowane normy dotyczące ilości mieszkań w stosunku do objętości budynku, to czasem się po prostu nie da zapewnić wszystkim mieszkaniom dużych pokoi z dużymi oknami.
              A inwestor o jakość nie dba, bo... niestety, ktoś to kupuje.

              Co zaś się tyczy aneksów, to niektórzy je lubią (bo np. lubią prowadzić rozmowę z gośćmi, kiedy gotują), niektórzy nie (bo przeszkadzają im zapachy lub nie lubią sprzątać na bieżąco). Zgadzam się jednak, że w większości przypadków to próba zagospodarowania najciemniejszego kąta kiszkowatego pokoju dziennego. Bo kuchnia wydzielona okno mieć musi a aneks nie sad
    • anel_ma Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 13:31
      niestety, straszne badziewie na rynku
      od roku szukamy czegos 3 pokojowego z sensownym rozkładem i zaledwie jakies 5 % wyglada jako tako, rzadko trafia sie "perełka", zazwyczaj w kosmicznej cenie sad
      • lilka69 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 14:09
        wlanie chodzi mi o to, ze w danym nowym budynku jest kilka mieszkan o tm samym wzglednie niewiele rozniacym sie metrazem mieszkan ( o 2-3 m) ale CALKOWICIE innym planem. jednak wszystkie sa W TEJ SAMEJ cenie. i ludzie to kupuja.
    • nangaparbat3 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 14:39
      co z tego, ze salon ma 30 m skoro sy
      > pianie po 8 i 9 m.

      Bo to nie ma być żaden salon, tylko pokój dzienny, w ktorym toczy się życie wszystkich członków rodziny, na kupie, każdy może mieć swój kąt, ale są wszyscy razem - jeden czyta, drugi sie uczy, trzeci prasuje, czwarty szyje, dzieci na podłodze. Małe pokoiki są wyłącznie sypialniami i miejscem azylu.
      Najwspanialszy dom tego typu widziałam w Izraelu, ogromny pokój dzienny, w samym środku okrągła kuchnia (taki okrag z szafek etc. - pani domu gotując ma oko na wszystko i wszystkich), oprócz tego kąt jadalniany, do pracy (pan domu naukowiec z niezłym dorobkiem), do czytania i pogadania, no i tv. Z tego wielkiego pokoju drzwi do malusieńkich sypialenek. I ogród z basenem.
      • lilka69 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 16:39
        moze twom zdaniem dzieci moga rozwalac swoje zabawki w 35 m salonie (w domach jeszcze wiekszym) ale ja tak nie uwazam. dziecka pokoj to jego krolestwo i zreszta niech tam sobie panuje niepodzielnie. syn dostal najlepszy pokoj w moim 4- pokojowym mieszkaniu razem z tarasem/balkonem-nie wiem jak to nazwac. we, ze sam nie moze na niego wychodzic ale ze mna lub mezem jak pijemy kawe ma miejsce do zabawy. drugi syn juz bedzie mial bez balkonu ale za to wiekszy niz 1 syn.

        od salonu WARA! mozna tylko malowac farbami lub kredkami przy duzym stole.
        • wuika Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 17:03
          Czyli dziecko, kiedy się bawi, jest samo?
          • nangaparbat3 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 21:48
            otóż to. Jak czytam różne opowieści ematek, często mam wizję, że matka na dole w SALONIE przykuchennym (to słowo "salon" w nowym całkiem znaczeniu nieodparcie mnie śmieszy), dziecko na górze z niańką elektroniczną.
            Ale myśl, że dziecku nie wolno wychodzic z pokoju - i że to jest norma, a nie kara za jakieś straszliwe dziecięce przestępstwo -

            Liluś - Ty nie masz SALONU. SALON to zamkniety na co dzień pokój, z pokrowcami na meblach i fortepianem. Dzieciom tam bez pozwolenia nie wolno wchodzić.
            To co nazywasz SALONEM jest pokojem dziennym, centrum zycia rodziny, połączonym z kuchnią po to, by matka mogła krzątając sie przy garach mieć oko na bawiące się dzieci.
            Taki był pierwotny zamysł architektów, kiedy zaczynaly powstawac pokoje dzienne z aneksami kuchennymi. A nie więzienie samotnych dzieci w ich pokoikach.
            • lilka69 nanga 01.08.11, 22:09
              a ty caly czas siedzisz ze swoimi dziecmi? ja majac nianie na kazde zawolanie(a raczej prosbe- aby bylo grzeczniej) i pomoc do sprzatania nie mam na to czasu lub po prostu ochoty.
              • wuika Re: nanga 01.08.11, 22:13
                Współczuję Twoim dziecią tongue_out
                • mdmaj2371 Re: nanga 01.08.11, 22:22
                  wuika napisała:

                  > Współczuję Twoim dziecią tongue_out
                  to samo chcialam napisac....
                  • wuika Re: nanga 01.08.11, 22:34
                    To dopisz, nikt nie broni big_grin
                • kajak75 Re: nanga 02.08.11, 00:33
                  wuika napisała:

                  > Współczuję Twoim dziecią tongue_out

                  A ja współczuję dzieciom, których matki mają problemy z polszczyzną.
                  • nangaparbat3 Re: nanga 02.08.11, 00:40
                    To taki żart-cytat, nalezy do tradycji tego forum smile
              • nangaparbat3 Re: nanga 02.08.11, 00:26
                Jak siedziałam z dzieckiem, to sie głównie zajmowalam swoimi sprawami, a dziecko się petało pod nogami. Mogła w kazdej chwili zapytać, poprosić, pomarudzić, pokazać, co zbudowała czy narysowała, pogadać. Jeśli byłam w kuchni, mogła w każdej chwili przybiec (albo ze mna w tej kuchni byc i coś robić, albo bawić się obok na podłodze czy na wolnej czesci stołu. Nie wyobrażam sobie, żeby dziecko nie miało pełnej swobody poruszania sie po domu (tak od circa dwoch lat, wcześniej moze to byc niebezpieczne).
                • aneta-skarpeta Re: nanga 02.08.11, 09:20
                  my mamy salontongue_out i 2 sypialnie

                  i o ile nie pozwalam zbytnio siedziec w moim pokoju to syn naturalnie ( co niejednokrotnie mnie denerwuje z powodu balaganusmile) woli siedziec w duzym pokoju, bo jest wieksze prawdopodobienstwo ze sie wszyscy w nim spotkamy

                  i nawet jesli kazde z nas akurat siedzi czy lapku to po prostu siedzimy, kazdy przy swoim , w 1 pokoju, ale zawsze mozna sie odezwac

                  jak chce ciszy i sposkoju to uciekam do sypialni
        • mondovi Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 15:34
          naprawdę? a jeśli dziecko zrobi najpiękniejszą konstrukcję/ rysunek/ ulepi coś super u siebie w pokoju - to może zrobić tadam i wejść do salonu z tym?
    • selavi2 Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 15:01
      Zgadzam się z Tobą.smile
      Do tego bezsensowne projekty budynków, a nawet całych osiedli.
      Wiesz, jeżdżę teraz po całym Wrocku na rozmowy w sprawie opieki nad dzieckiem i za głowę się łapię. U nas jest cała masa nowych osiedli takich sprzed 2 - 3 lat, gdzie pierwszy poziom mieszkalny zdarza się 1 m nad ziemią i to jest parter a potem 3 piętra w górę, bez windy, bez piwnicy, bez wózkowni. I co najmniej połowa z zamieszkujacych, to małżenstwa, co się wprowadzały z niemowlakiem albo z małym dzieckiem, teraz drugie w drodze.
      Uje muje - strzeżone osiedla, a wszędzie schody i schodki. I trzeba się taszczyć z wózkiem na 3-4 piętro w te i nazad. Że o akustyce nie wspomnę. A i pękające ściany po roku od oddania do uzytku - chyba wszędzie, gdzie byłam.
      Albo wielkie osiedle z 2000 roku, masę lokali usługowych w tzw. przyziemiach i ...całe wyłożone kostką, każdy budynek obstawiony parkującymi samochodami i ANI JEDNEJ ŁAWKI, ze o placu zabaw nie wspomnę! Do parku 30 min.szybkim dorosłym krokiem.
      Mamy, babcie, nianie stojące grupkami i dzieciaki szalejące po betonie.
      Dramat.
      • tosterowa Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 21:37
        schody schodkami, ale te płotki wszędzie... absurd!
        żeby się dostać do bloku obok muszę obejść ogrodzenie, czyli kilka bloków. Kto to w ogóle wymyśla i po co te płotki na osiedlach, gdzie 95% mieszkańców stanowią osoby o podobnym statusie, żadnych żuli czy patologii uncertain a płotki wszędzie.
    • tsara Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 17:00
      Jako , że jestem jak najbardziej w temacie, bo właśnie podpisaliśmy umowę przedwstępną.
      Mieszkania szukaliśmy około roku.
      Chcieliśmy w nowym bloku (jednak z rynku wtórnego), 3 pokoje około 60-65m, najważniejsze było żeby kuchnia była osobna-priorytet, następnie niezbyt duży korytarz i sypialnie nie mniejsze niż 10m, parter lub 1 piętro, blok najwyzej 3 piętrowy. Udało się, po roku szukania wreszcie znaleźliśmy 63m w przyzwoitej cenie, spełniający wytyczne, teraz tylko pozostało nam szukać garażu w okolicy,bo....i tu jest minus , nie przynalezy do neigo garaż.
      Teraz tylko drobny remont kuchni i możemy się wprowadzać , pewnie za jakieś 2 m-ce.

      Po oglądnięciu około 25 mieszkań stwieradzam, ze jak dla mnie aneks kuchenny to niesamowita porażka,nawet duży korytarz tak mi nie przeszkadzał jak niemożność oddzielenia kuchni od dziennego pokoju (tzw salonu)/
      • marianna1970 Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 15:23
        Aneks kuchenny to kuriozum, dobry dla singli albo dla tych co się stołuja na mieście anie dla normalnych rodzin które gotują w domu
        • czarnaalineczka Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 17:10
          zalezy co sie gotuje
        • dziennik-niecodziennik Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 20:39
          mamy aneks, jestesmy rodziną gotującą. nie widzę problemu smile
    • dziennik-niecodziennik Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 20:04
      popyt jak popyt, czasem nie ma wyboru i trzeb brac co jest.

      a propos idiotyzmów budowlanych - chcialabym wiedzieć kto projektował osiedle moich teściów smile mieszkania w blokach są ułożone nie w poprzek bloku, a wzdłuż - w efekcie wszystkie okna jednego mieszkania wychodzą na jedną stronę swiata. wyobrazcie sobie lato w mieszkaniu moich teściów, na ostatnim piętrze bloku, ze wszystkimi oknami wychodzącymi na południe... porażka.
      • ola Re: Bezsensowne plany mieszkan 01.08.11, 23:17
        hmmmm
        pół roku temu szukaliśmy mieszkania na rynku warszawskim.
        Kryteria jasno okreslały metraż i dzielnicę.
        Obejrzelismy 5 "inwestycji", po kilka mieszkań w każdej, wybralismy mieszkanie najblizej Centrum.
        WSZYSTKIE mieszkania, które obejrzelismy, miały fajne plany, duze okna, balkony i duze sypialnie (10-13 metrów).
        Nie podzielam więc zupełnie waszych obserwacji.

        Dodam, że wykształcenie mam około architektoniczne i znam się na rzeczy, byle czego nie dam sobie wcisnąć wink
        • ywwy Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 10:51
          Oczywiście, że istnieje popyt na te mieszkania, po prostu nie zawsze ludzie kupują mieszkania tylko z myślą o sobie i swoich potrzebach, często po prostu lokuje się pieniądze...
          Z drugiej strony mamy młodych ludzi, którzy po prostu mają określone priorytety, a najczęściej po prostu marzy im się własne m, nawet z pewnymi wadami.
          Ale z tego co zauważam na rynku nieruchomości, w pierwszej kolejności sprzedają się mieszkanka lepiej zaprojektowane, zlokalizowane itp. ale na "potworki" budowlane też znajdują się amatorzy.
          Natomiat podobne " trendy" zauważalne są w projektach domów i chyba tam jest to bardziej zadziwiające, o ile w projektowaniu mieszkania w bloku potrzebne są kompromisy, to w projekcie domu jest chyba większa swoboda? A wiekszość projektów do d...
          • wuika Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 14:47
            ywwy napisała:

            > Natomiat podobne " trendy" zauważalne są w projektach domów i chyba tam jest to
            > bardziej zadziwiające, o ile w projektowaniu mieszkania w bloku potrzebne są k
            > ompromisy, to w projekcie domu jest chyba większa swoboda? A wiekszość projektó
            > w do d...

            Tylko po części. Nie ma ograniczeń typu: trzeba wcisnąć wszystko na 45 metrach, bo akurat taka bryła zostaje, ale: projekt ma być tani i do stanu surowego kosztować 150 tysięcy wink bo inaczej nikt go nie kupi. Swojego czasu miałam manię oglądania tego, co się buduje w moim mieście nie tylko w ramach mieszkań, ale również np. osiedli deweloperskich. Powalił mnie na kolana projekt segmentu, gdzie parter to obowiązkowo salon, kuchnia, kawałek wycięty na garaż i łazienka, za to góra to jakiś koszmar. Na piętrze było 60 metrów (już po odliczeniu schodów), więc wydawałoby się, że nie jest tam tak trudno powciskać łazienkę i kilka sypialni (więcej niż dwie suspicious), skoro salon ogromniasty jest już na dole i przestrzeń dzienna już jest. Otóż nie. Robi się schody, klatkę schodową z mega korytarzem, ciupeńką łazienką (4m2 - taką to ja mam w 46 metrowym mieszkaniu), jedną sypialnię 10m, drugą 25m, za to przechodnią, do trzeciej - 7m. Ręce opadają uncertain I jak patrzę po znajomych, którzy budowali domy z gotowych projektów, to większość patrzyła, żeby z zewnątrz było ładniutko i balkony były, zamiast pomyśleć nad sensownym rozrzuceniem sypialni.
            • iwoniaw Wielu ludzi nie ma wcale wyobraźni przestrzennej i 02.08.11, 15:52
              dlatego nie zastanawia się specjalnie nad rozkładem i wielkością pomieszczeń - czy to w domu czy w mieszkaniu - a potem jest jęczenie, że a to sypialnia jak klitka, a to nawet gniazdka nie ma elektrycznego do podpięcia lampki na biurku i trzeba się w przedłużaczach plątać, a to po wstawieniu kanapy już nawet stolik kawowy się nie mieści itd. itp. Ja sobie nie wyobrażam, żeby przed urządzaniem (a tym bardziej kupnem) lokum nie narysować sobie wszystkiego w rzucie, żeby jasno było widać, ile miejsca zajmuje ta "niewielka komoda w kącie" w stosunku do całej powierzchni i ile realnie zostaje na "szlaki komunikacyjne" po wstawieniu niezbędnych mebli, ale wielu ludziom nawet nie przyjdzie do głowy, żeby taką symulację sobie zrobić, a jeśli nowe mieszkanie oglądają tylko na planach czy gotowe puste, to wydaje im się, że mają w nim tyyyyyyyyyyyyle miejsca i kupują. Potem dopiero widzą, jak wygodny jest pokój, w którym do biurka można dostać się tylko wówczas, gdy rozkładana sofa jest złożona i maksymalnie wciśnięta pod ścianę.
              • wuika Re: Wielu ludzi nie ma wcale wyobraźni przestrzen 02.08.11, 16:00
                Ja kupowałam mieszkanie zupełnie bezmyślnie - przyznaję się od razu big_grin Spojrzałam na plan i zakochałam się w nim. Potem przeżyłam szok poznawczy, widząc to mieszkanie na żywo (kupowałam, kiedy były kopane fundamenty) - bo ono było wielkie, bo kupowałam małe i myślałam, że tam się zmieści niemal nic. Jak się powstawiało meble, to już aż tak różowo nie jest i skopałam urządzenie kuchni (wykorzystam pierwszą okazję, jak coś się zniszczy, żeby wymienić meble, bo są koszmarne), ale generalnie, musiałam mieć wielkie szczęście, że nie dość, że upchali te pokoje na takiej małej powierzchni, to jeszcze da się tutaj mieszkać i wygospodarować mały, bo mały, ale kącik dla dzieci. Ale już mieszkanie obok ma rozkład tak koszmarny, że po prostu fuj suspicious I jedno przeze mnie rozważane, dwie klatki dalej, niby większe o 12 metrów, a ustawne tak, że zmieściłabym dokładnie tyle samo, co w obecnym, tylko byłoby więcej miejsca w korytarzu smile
    • pederastwa Re: Bezsensowne plany mieszkan 02.08.11, 20:10
      Akurat jestem w temacie - mój ulubieniec to mieszkanie nr. 5 wink /trzeba wejść w rzuty mieszkań, nie mogę wkleić bezpośredniego linku/

      www.widzewska71.pl/
      • iwoniaw O matko :-D 02.08.11, 20:14
        No rzeczywiście, żeby z prawie 70 m powierzchni zrobić dwuklitową norę bez osobnej kuchni, to potrzeba chyba specjalnych "zdolności" big_grin
        • czarnaalineczka Re: O matko :-D 02.08.11, 20:19
          nie znasz sie
          taka jest moda big_grin
          niech zyja architekci big_grin
          • czarnaalineczka Re: O matko :-D 02.08.11, 20:20
            i dilerzy tongue_out
            • heca7 Re: Jeszcze to;) 02.08.11, 22:21
              www.point48.com.pl/oferta/A1860.html
              Byłam w tym mieszkaniu. Taras fajny tylko małe ale.... wyjście z kuchni przez dwuskrzydłowe drzwi to w rzeczywistości duże okno zaczynające się na wysokości kolan. Na tej wysokości też jest taras. Dodatkowo za ścianą znajduje się kotłownia.
              • wuika Re: Jeszcze to;) 03.08.11, 09:14
                Kupa niesamowita suspicious
      • aandzia43 Re: Bezsensowne plany mieszkan 03.08.11, 09:29
        Jezu, bunkier! Gdzie są okna?!
        • heca7 Re: Bezsensowne plany mieszkan 03.08.11, 10:04
          Jesli chodzi o mój plan to mieszkanie jest na ostatnim piętrzewink Okna to tam są ,tylko słupy konstrukcyjne w sypialni i dużym pokoju uniemozliwiają zmiany. W sypialni nie da się postawić normalnie łóżka nie mówiąc o szafie. Kuchnia nie do opisania i a ścianą stały szum z pieców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka