jak funkcjonuje małżeństwo

11.08.11, 08:45
Tak się zastanawiam, czy zawsze jest tak,że po jakimś czasie w związeku opada kurtyna. I czy ta kurtyna powoduje, ze ludzie nie potrafią praktycznie ze sobą rozmawiac, tylko toczą boje o byle co, że z czasem okazuje się, że mają kompletnie różne poglądy na życie, że niby tęsknią jak się nie widzą, ale jak się zobaczą to od razu wola byc gdzie indziej. Że jedna strona czuje się kompletnie podporządkowana, a druga twierdzi, że wcale tak nie jest, że nie mają własciwie żadnych znajomych, a jeśli już to każdy swoich, że poza mieszkaniem pod jednym dachem, prowadzą właściwie oddzielne życie, Zastanawiam sie, czy zawsze tak się dzieje, tylko ludzie dla dobra rodziny naginają się i wtedy wydaje im sie, ze są szczęśliwi? A może patrząc z drugiej strony, może jest tak, że związki idealne nie istnieją, że tak naprawdę nie ma dwóch osób nadających na tych samych falach, że może faktycznie trzeba sie nagiąc dla tej rodziny i dziecka i wmówic sobie "szczęśliwośc", bo, może "lepszy swój wróg niz obcy", tylko czy czując to wszystko co opisane powyżej( pewnie nieobiektywnie) da się funkcjonowac normalnie, jeśli druga strona uważa, że "wszystko jest w granicach normy", i na pozór wyglądacie na szczęśliwą rodzinę? Czy może życie jest za krótki na takie marnowanie czasu. No właśnie czy takie życje to marnotrawstwo czasu, czy może normalna rzeczywistośc i tylko czepianie sie szczegółów?

Wiem, wiem strasznie chaotycznie wyszło, ale mam nadzieje, że zrozumiecie o co mi chodziwink
    • odcienie.szarosci Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 08:49
      najlepiej wychodzić za mąż oprocz tego, ze za kochanka i chłopaka to i za przyjacielawink, musi ludzi coś łączyć wspólne checi zobaczenia świata czy wspolne zainteresowania łowieckie npwink wtedy mają coś wspolnego co robią we dwoje, co im sprawia frajde cos ich łaczy poza dziecmi. Trzeba sie poza kochaniem , tak po prostu lubic
      • odcienie.szarosci Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 08:52
        wtedy mysle nie ma opisanych problemówsmile
      • evita-is-me Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 09:20
        odcienie.szarosci napisała:
        Trzeba sie poza kochaniem , ta
        > k po prostu lubic

        No właśnie chyba tu jest pies pogrzebany, My się kochamy, ale raczej się nie lubimy. Myślicie, że da sie tak dociągnac do późnej starości, czy lepiej "przebolec" to kochanie i rozejsc sie w dwie różne strony
        • odcienie.szarosci Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 09:27
          Chyba wszystko zalezy od ludzismile, ja sobie nie wyobrazam nie lubic mojego partnera i nie miec wspolnych zainteresowan ale to jestem ja i ja mam taki sposob na udany zwiazek. Komuś wystarczy miłość. Ale czy na miłość nie sklada sie tez przyjazn?musisz sama przemyslec, trudno osadzac czy zostaniecie ze soba do konca zycia czy tez nie. Ja bym sie z hukiem rozstala z kims z kim sie nie lubie ale to ja, a Ty to Tyjestes innym niz ja czlowiekiem, inaczerj wychowanym, masz inne priorytetysmile sama przemysl czy dacie radesmilepowodzenia
    • kepucha Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 08:57
      Chyba nie opada ta kurtyna tam, gdzie oprócz miłości (czymkolwiek ona jest), wzajemnych zobowiązań i seksu jest zwyczajna sympatia.
    • marzeka1 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 09:09
      Po 22 latach małżeństwa nie mam ani takich odczuć, ani takich spostrzeżeń.I nie, nie jestem w idealnym związku, ale gdybym drugi raz miała wybrać, byłby to ten sam facet.Tyle że żadne z nas nie pochodzi z domów, gdzie widzieliśmy szczęśliwe związki rodziców, dlatego bardzo świadomie budowaliśmy nasz.I po tylu latach nie tylko kocham, ale przede wszystkim bardzo lubię mojego męża.
    • evee1 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 09:13
      Nie, nie jest tak zawsze. Ja znam sporo malzenstw, ktore po prostu lubia ze soba spedzac czas i nie sa sobie obcy. Wlasciwie wsrod moich znajomych, to raczej wlasnie takie malzenstwa przewazaja, a sa to malzenstwa z prawie dwudziestoletnim stazem juz (niektore dluzej). Ale sa tez takie co jedno sobie, drugie sobie, z tym, ze to raczej wyjatek niz regula.
    • tully.makker Tak, tak sie dzieje 11.08.11, 09:21
      kazdy zwiazek ze swej natury przechodzi lepsze i gorsze okresy, i poedczas tych gorszych, ocierajacych sie nawet o kryzys, jest wlasnie tak jak piszesz. Ale wiem z doswiadczenia, ze mozna z tego wyjsc, i nawet moze wystarczy, ze jedna ososba nad tym pracuje (oboje musza chciec, ale nie musza oboje umiec).
      Czego wam szczerze zycze.
    • default Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 09:28
      Nie wiem jak wyglądają uczucia wzajemne w innych małżeństwach. Nawet tych, które wyglądają na szczęśliwe. Powiem jak jest u mnie - paradoksalnie trzymają nas razem przeciwieństwa. Jesteśmy różni (chociaż mamy wspólne niektóre zainteresowania), te różnice powodują częste konflikty. On jest wybuchowy złośnik, ja dość cierpliwa i spokojna. On pracowity, ja wolę leniuchować. On majsterkuje, ja czytam książki. Itd. Myślę, że przez to nie dochodzi do znudzenia między nami, bo zawsze mamy się o co pokłócić - a potem namiętnie godzić. Te emocje utrzymują wysoką temepraturę uczuć... I pożądania wink
      • maria220 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 09:34
        default napisała:

        > Nie wiem jak wyglądają uczucia wzajemne w innych małżeństwach. Nawet tych, któr
        > e wyglądają na szczęśliwe. Powiem jak jest u mnie - paradoksalnie trzymają nas
        > razem przeciwieństwa. Jesteśmy różni (chociaż mamy wspólne niektóre zainteresow
        > ania), te różnice powodują częste konflikty. On jest wybuchowy złośnik, ja dość
        > cierpliwa i spokojna. On pracowity, ja wolę leniuchować. On majsterkuje, ja cz
        > ytam książki. Itd. Myślę, że przez to nie dochodzi do znudzenia między nami, bo
        > zawsze mamy się o co pokłócić - a potem namiętnie godzić. Te emocje utrzymują
        > wysoką temepraturę uczuć... I pożądania wink
        u mnie właśnie te różnice charakteru, temperamentów bardzo nas od siebie oddaliły, były powodem ciągłych spięć, mimo że fajnie było godzić się w łóżku- następnego dnia było to samo, każde z nas musiało trochę odpuścić i po części się zmienić
        • solejrolia Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 22:21
          a u mnie odwrotnie- różnice charakterów, temperamentów, nawet większości poglądów powodują, że się uzupełniamy. (obserwatorzy myśleli, że to żart, że wiążemy się z sobą, nie dawali nam razem 3miesięcy! a jesteśmy małżeństwem 10lat).
          jesteśmy dla siebie bardzo tolerancyjni.
          oczywiście spory są, zwłaszcza, że razem pracujemy, ale lubimy z sobą być.
          np. lubimy jechać gdzieś daleko razem, wtedy w drodze gadamy, gadamy, gadamy, mimo tego,że mąż raczej z tych milczących.
    • maria220 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 09:30
      u mnie w małżeństwie też się działo tak jak opisujesz, kochaliśmy się ale sympatii do siebie nie odczuwaliśmy, trwało to kilka lat i w momencie gdy już czułam, że dłużej taki związek nie ma sensu-nawet w imię dzieci odnaleźliśmy w sobie wspólną pasję, połączyła nas.... wiem, że to banalne ale mamy teraz wiele tematów do rozmów, wspólne marzenia, zaczynamy się na nowo poznawać
    • lila1974 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 09:36
      po 13 latach razem (w tym 11 małżeństwa) nadal go kocham, lubię, z przyjemnością spędzam czas ... gdybym miała drugi raz wybrać, wybrałabym dokładnie tak samo smile

      patrząc na rodziców i teściów widzę, że taki stan może się utrzymywac całe życie

      nie, idealnie nie jest i świadomi jestesmy swoich wad, ale chce się nam współpracowac w imię miłości, przyjaźni i rodziny
    • forumowiczka.to.ja Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 10:04
      Kompletnie nie kumam, jak można kochać faceta, a go nie lubić?? Serio.

      Myślę, że warto jest ratować każdy związek, jeśli tylko obu stronom na tym zależy, szczególnie gdy są dzieci. Próbować wszystkiego: terapii, negocjacji itp. W życiu są różne etapy, i nawet jesli od jakiegoś czasu dzieje się źle, to nie znaczy że będzie tak już zawsze. Po etapie deszczu i burzy morze wyjść słońce. Jeśli jednak mimo wielu prób to słońce nie wychodzi, to nie ma co bac się rozstania. Ważne, żeby dużo rozmawiać z dziećmi, żeby rozumiały co się dzieje, żeby widziały w tym wszystkim szacunek i spokój. O to warto walczyć zawsze. I o to, żeby po rozstaniu nadal umieć ze sobą rozmawiać - dla dzieci.
      • wuika Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 10:10
        Ja kumam. Znaczy, nie przytrafiło mi się, ale kilka znajomych par tak ma. Kłócą się o pierdoły, non-stop jakieś fochy, jak nie jedna, to druga strona, ale żyć bez siebie nie umieją. Ja bym tak nie chciała i mam nadzieję, że mi się nigdy nie przydarzy, zresztą, wszystkie moje trwalsze związki zaczynały się od koleżeństwa, przechodziły na przyjaźń, a potem dopiero związek, trudno więc nie lubić dobrych kolegów smile
        • default Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 10:19
          > Kłócą
          > się o pierdoły, non-stop jakieś fochy, jak nie jedna, to druga strona, ale żyć
          > bez siebie nie umieją.

          O, to właśnie o moim małżeństwie smile Ja bym z kolei nie umiała stworzyć związku z kimś, kogo najpierw poznałam jako kolegę, a potem zaprzyjaźniłam się - po prostu, ktoś, kogo uważam za przyjaciela, z automatu staje się dla mnie aseksualny, jak brat smile Albo jest ogień od pierwszego spojrzenia, albo tylko koleżeństwo czy przyjaźń.
          • wuika Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 22:01
            Dla mnie seksualność / aseksualność danej osoby to kwestia zmienna. Nie bierze się z zauroczenia po pierwszym spotkaniu, nie mam w zwyczaju oceniać męskiej atrakcyjność, chęć na pójście do łóżka bierze się skąd indziej i zdarzały się znajomości, które na poziom łóżkowy przeniosły się po latach znajomości normalnej, a potem wróciły na poprzednie tory. Ale wiem, że nie jestem typowa smile
          • lola211 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 12.08.11, 22:39
            No to mamy tak samo,Default.Ma iskrzyc.Z kolega to ja moge pojsc na piwo,ale nie do łózka.
            • wuika Re: jak funkcjonuje małżeństwo 12.08.11, 22:45
              A gdzie ja napisałam, że nie iskrzyło? Na początku nie iskrzyło, przyszło z czasem, czasem bardzo długim.
    • sefora74 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 13:15
      No cóż, za 3 dni obchodzimy 14 rocznicę ślubu jak Bóg przykazał mamy 2 dzieci 12 i 7 lat piękny dom na kredyt, fajne samochody itd. Ostatnio zwłaszcza o dziwo po zamieszkaniu w tym ukochanym domy prawie dwa lata temu coś się zmieniło i to niestety na gorsze.
      Oczywiście przez chwilę była euforia z nowego ale teraz jakoś nam nie jest ze sobą dobrze. Mam wrażenie że trzymają nas przy sobie jedynie ukochane dzieci i zobowiązania. Często dochodzi do sprzeczek w zasadzie o wszystko wzajemne pretensje o pracę, porządek i życie codzienne. Niby staramy się nad tym pracować i myślę że nadal jeszcze się kochamy ale jakoś tak jest nie fajnie. Dzieci teraz są na wakacjach jesteśmy sami w domu a jakoś nie potrafimy tego wykorzystać sad Boję się że za bardzo oddalimy się od siebie i pojawi się za zakrętem ktoś nowy, fajniejszy pozornie bez wad. Ach to się trochę wygadałam
      • evita-is-me Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 13:47
        sefora74 napisała:

        > No cóż, za 3 dni obchodzimy 14 rocznicę ślubu jak Bóg przykazał mamy 2 dzieci 1
        > 2 i 7 lat piękny dom na kredyt, fajne samochody itd. Ostatnio zwłaszcza o dziwo
        > po zamieszkaniu w tym ukochanym domy prawie dwa lata temu coś się zmieniło i t
        > o niestety na gorsze.
        > Oczywiście przez chwilę była euforia z nowego ale teraz jakoś nam nie jest ze s
        > obą dobrze. Mam wrażenie że trzymają nas przy sobie jedynie ukochane dzieci i z
        > obowiązania. Często dochodzi do sprzeczek w zasadzie o wszystko wzajemne preten
        > sje o pracę, porządek i życie codzienne. Niby staramy się nad tym pracować i my
        > ślę że nadal jeszcze się kochamy ale jakoś tak jest nie fajnie. Dzieci teraz są
        > na wakacjach jesteśmy sami w domu a jakoś nie potrafimy tego wykorzystać sad Bo
        > ję się że za bardzo oddalimy się od siebie i pojawi się za zakrętem ktoś nowy,
        > fajniejszy pozornie bez wad. Ach to się trochę wygadałam

        U nas dośc podobnie, tyle,że mamy jedno dziecko(jakoś nie potrafiliśmy się "zgadac" co do drugiegowink ) i obecnie nie mamy wspólnych zobowiązań. Mieszkamy w moim dwupokojowym mieszkaniu i zastanawiamy się czy kupić większe czy dom, tylko, że ja w tej sytuacji się boję, bo wiem, że jak to zrobimy(będziemy musieli dobrac kredyt) to możemy zostać tylko z tymi zobowiązaniami i patrzeć na siebie wilkiem w tym nowym domu, a wtedy już nie będzie odwrotu.
        • default Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 14:32
          > to możemy zostać tylko z tymi zobowiązaniami i patrzeć na siebie wi
          > lkiem w tym nowym domu, a wtedy już nie będzie odwrotu.

          Coś w tym jest, z tymi nowymi domami, bo myśmy największy kryzys naszego małżeństwa zaliczyli właśnie po przeprowadzce do nowego domu, wymarzonego, wyczekanego - wydawało nam się, że jak z tej 36-metrowej klity przeniesiemy się do 120 m z ogrodem, to będzie szczyt szczęścia i sielanka. A tu zonk - właśnie wtedy jakoś się pogubiliśmy i przez jakieś dwa lata było naprawdę nieciekawie... Choć nie na tyle, żebyśmy poważnie myśleli o rozstaniu (mimo że dwa razy wyprowadzałam się z hukiem z domu, po czym on z jeszcze większym hukiem niemal silą ściągał mnie z powrotem smile)
    • majenkir Re: 11.08.11, 13:25
      W sobote na grillu z ust mojej kolezanki padly slowa: "czasem sie klocimy, czasem mamy ciche dni. Jak w kazdym malzenstwie". W kazdym? W moim nie ma czegos takiego. Co wiecej, jestem go pewna na 1000%, a on mnie. To tak a propos pojawiajacych sie watkow o niepracujacych mamach, bo co to bedzie jak maz zostawi. Moj nie zostawi smile.
      • em_em71 Re: 11.08.11, 17:32
        A mi się przypomniało, jak kiedyś, wprawdzie świeżo upieczonej mężatce, powiedziałam, że małżeństwo to nie tylko bujanie w obłokach - prawie do gardła mi się rzuciła... Minęło trochę lat, są po rozwodzie, bo żyć się razem nie dało, choć z początku miłość wieeeelka była. Różnie się układa, ludzie się zmieniają.
      • kropkacom Re: 11.08.11, 22:55
        My się nie kłócimy big_grin My dyskutujemy aż dojdziemy do porozumienia. Nie ma cichych dni.
    • evita-is-me Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 13:40
      Ja właśnie zastanawiam się co jest tą "normą", wiem, ze dla każdego będzie to coś innego, ale staram się zorientować, czy to ja za dużo wymagam.

      Kryzys powiadacie. Po długotrwałym kryzysie jakieś trzy lata temu rozstaliśmy się, a właściwie to ja odeszłam. Potem uwierzyłam raz jeszcze, ze będzie dobrze a nie jest i to ze zdwojoną siłą bo czuję się oszukana. Bo jeśli sie obiecuje, że teraz to już będzie sielsko-anielsko, a mało tego, że nic sie nie zmienia na lepsze, to jest jeszcze gorzej to człowiek czuje się podwójnie zraniony, bo już zaczęłam sobie życie na nowo układac, po swojemu, sama z młodą a jednak uwierzyłam a tu zonk.
      • czarodziejka000 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 13:52
        My mamy krotki staz malzenski,zaledwie 4,5 roku,wczesniej znalismy sie 2 lata. Ale rok temu bylo juz tak zle ze bylam u prawnika,dowiedzial sie o tym pozniej,jak znow bylo lepiej.
        Jak mam byc szczera,to w momencie kiedy poznalismy sie ,oboje dopiero co bylismy po nieudanych zwiazkach,i ten nasz zwiazek,mial byc "lekarstwem" na zranione serca...
        To byl kiepski pomysl.
        Ale jestesmy "jeszcze" razem,mamy dom,mamy dzieci...brakuje jednak tego czegos.
      • bi_scotti Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 13:55
        Jak sinusoida smile
        • ledzeppelin3 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 17:42
          Ale to znaczy, że nie lubicie ze sobą gadać, pić wódki i oglądać filmów? nie lubicie być sami ze sobą?
          My lubimy, tylko że skutki są takie, że mamy obłędną ilość dzieci
          • evita-is-me Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 18:34
            No my mamy tylko jedno, więc odpowiedź sama się nasówawink
            A tak poważnie to własnie nie bardzo lubimy chyba, nigdzie razem nie wychodzimy, nie mamy wspólnych tematów, a jak zostajemy sami w domu to jedno przed tv, a drugie przed kompem
            • solejrolia Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 22:42
              jedno przed tv,a drugie przed kompem

              w tej chwili mąż siedzi w jednym pokoju przed komputerem, ja w drugim pokoju mam lapka, i co z tego? za chwilkę spotkamy się w kuchni, zaparzymy herbatkę, pogadamy, albo i nie- nie ma przymusu, i nawet jeśli jedno z nas pójdzie wcześniej spać, a drugie jeszcze posiedzi w necie, to przecież nic złego- każde z nas właśnie robi to, co lubi, i odpoczywa po pracy tak, jak lubi smile
              praktycznie nie siadamy razem przed tv, bo lubimy różne programy. mało jest filmów, które spodobają nam się obojgu.
              i też nie wychodzimy zbyt często razem, tzn. w naszym związku to ja gadam, spotykam się z ludźmi, wyskakuję na ploteczki, czy na lampkę wina do znajomych. mąż w tym czasie spędza czas inaczej, ale tak jak lubi.
              jesteśmy różni i różne rzeczy lubimy. naprawdę, my nie widzimy nic złego w tym, że każdy ma kawałek wolności dla siebie. byłoby mi przykro, gdyby mąż zarzucił mi, że skoro nie robimy tego wszystkiego razem, to znaczy że nasz związek jest do bani. nie, odwrotnie- to mojemu mężowi byłoby przykro, gdybym wymyśliła coś takiego, a ja (gdyby to on na takie coś wpadł), ja bym się wściekła i zrobiła aferę wink
              • evita-is-me Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 23:21
                Ja też bym wścieku dostała, gdyby mąż chodził za mną krok w krok i zarzucał, że nie robię tego co on, ale problem polega na tym, ze my nie idziemy razem do kuchni, nie parzymy wspólnie herbatki i nie rozmawiamy.
                Najgorsze jest to, że każda próba rozmowy kończy się kłótnią, mąż się obraża, a ja się wściekam. Po kilku dniach on próbuje normalnej rozmowy, udając, że nic sie nie stało, a kiedy ja próbuje wyjaśnic sytuację, znowu się pokłócimy, on sie obrazi a ja się wścieknę jeszcze bardziej. I tak w kółko. oszaleć można czasem
                • solejrolia Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 23:40
                  a musisz wyjaśniać? może uśmiechnij się, wzrusz ramionami i puść w niepamięć...
                  jejku, ile razy my zetniemy się w pracy, a za chwilkę emocje opadają, wracamy do domu i jest ok, bo zmiana tematu, zmiana nastroju, machnięcie ręką- to tylko małe nieporozumienie, po co to roztrząsać.
    • mathiola Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 22:27
      To co opisałaś napawa mnie smutkiem.
      Można inaczej ale do tego potrzeba chęci dwóch stron i lat pracy nad związkiem.
      A naginać się.... naginać się czasem trzeba.
      Ponadto kompromisy i tolerancja.
      I nigdy przenigdy nie zapomnieć jak wygląda rozmowa.
      • evita-is-me Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 23:27
        Mnie też napawa smutkiem, nawet nie wiesz jak bardzo.My nie zapomnieliśmy jak wygląda rozmowa, tylko nigdy tak naprawdę ze sobą nie rozmawialiśmy, żeby się nie pożreć niesety.
    • kropkacom Re: jak funkcjonuje małżeństwo 11.08.11, 22:39
      Małżeństwo to nie wieczne motylki w brzuchu tongue_out Związek ewoluuje i trzeba to wiedzieć. A jak jest naprawdę źle to niestety... Trzeba sobie podziękować.
      • lafiorka2 Re: jak funkcjonuje małżeństwo 12.08.11, 22:49
        Nic mi w zyciu chyba tak nie wyszło jak małżeństwo?No, nie licząc dzieciwink
        Pomimo zdarzających się kłótni,uważam,ze naprawdę TO COŚ w życiu mi sie udało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja