Dodaj do ulubionych

Dziecko inteligentne? To zasługa taty

13.09.11, 12:31
Proponuję dla pełnej wiedzy badania nad rozwojem dzieci wychowywanych przez samotnych ojców. Problem może bowiem leżeć nie (tylko) w braku ojca, ale w trudnościach ogarnięcia wszystkiego przez pojedynczego rodzica.
Obserwuj wątek
    • porshe Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 12:36
      o - 35 lat badań aby się dowiedzieć, że czarne jest czarne a białe jest białe, szacunek dla naukowców, że im się chciało oraz dla sponsora, że tyle kasy wyłożył. Dobrze, że jest czarne na białym.

      Teraz maży mi się studium nt. samotnych ojców i samotnych matek - które z nich lepiej wychowuje dziecko. Może po takich badaniach nareszcie sądy przestaną w ciemno ograniczać rolę ojca po rozwodzie. Może dojdzie nawet do tego, że jak kobieta 'zła' jest to dziecko trafia 'naturalnie' pod opiekę ojca.

      Sam miałem tatę dojezdnego, pracował bardzo długo za granicą. bywał w domu raz na jakiś czas, na weekendy. To niby wystarczyło, ale lepiej jest gdy tata jest cały czas w domu (wiem, bo jak dostał urlop to w domu siedział po 4 tygodnie i to było super).

      W każdym razie - tata jest potrzebny, szczególnie chłopcom - jest wzorem, z którego czerpie się siłę i charakter. Daje przykłady, niekiedy 'zmusza' do kolejnego siniaka - matka w życiu na coś takiego się nie odważy, a tu dziecko chce uprawiać jakieś sporty i dostać się do drużyny...

      Tataa generalnie jest super - sama jego obecność to już dużo dla dziecka - zawsze jak pojawiał się w domu to znikała ta 'bylejakość' dnia codziennego, zawsze było coś fajnego do roboty (a to wspólna naprawa samochodu, a to koszenie trawy podkaszarką a nie bezpieczną kosiarką elektryczną), w końcu z tatą mozna porozmawiać zupełnie inaczej niż z mamą. Choćby o 'sukcesach' z dziewczynami - mamy przeważnie koncentrują się jedynie na stronie uczuciowej takiego związku i jak to powinno być w historii 'i żyli długo i szczęśliwie' a tata ma przynajmniej na tyle jaj, aby powiedzieć jak sprawę zakończyć najlepiej z męskiego punktu widzenia.

      Generalnie - najlepsze dzieciaki są z 'normalnych' rodzin - są najbardziej ułożone i najbardziej wychowane. Samotne matki przeważnie wychowują dzieci zbyt ambitne, z przerostem własnej wartości (narcyzy), które w przypadku niepowodzenia nie potrafią dać sobie rady - reagują albo płaczem, albo przesadną złością albo postawą 'mi to wisi' - kazda z nich jest zła, bo jak się zrobiło coś źle, to trzeba było nauczyć się na błędach.

      Zresztą dyrdymały - półsierota zawsze jest w gorszej sytuacji niż dziecko z dwojgiem rodziców. To, że teraz kobiety wpuszczają do łoża buraków i prostaków a potem muszą same wychowywać dziecko ... cóż. Dziecko robi się we dwoje i trzeba mieć świadomość tego, kto jest po drugiej stronie. Jak się nie wie, to się powinno powstrzymać. A tak - niestety, ciągle narzekanie, że to mężczyźni są nieodpowiedzialni, kobiety zaślepione swoją wizją świata, wcale nie widzą swojej części odpowiedzialności w tym zakresie. Dziecka samotnej matki singielki rzeczywiście 'szkoda' ale pierwsze, czego się powinno nauczyć to prawda o własnym ojcu i o motywach, jakie kierowały matką, że się z nim na dziecko decydowała. Wtedy przynajmniej nie będzie miało zaburzonego postrzegania rzeczywistości.
      • verdana Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 12:45
        Cóż, dokładnie takia sama refleksja mnie naszła - 35 lat badać, zeby dojść do wniosku, ze lepiej jak dziecko ma dwoje rodziców, o to jest naprawdę sukces stulecia. Na pierwszym roku socjologii podawano nam takie badania (dlaczego w godzinach szczytu na przystankach gromadzą się ludzie?) - jako przyklad badań absurdalnych.
        Po dalszych 35 latach naukowcy dojdą do wniosku, ze całkowite sierotki rozwijają się gorzej, i ze lepszy jeden rodzic, niż żaden.
        • methinks Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 13:00
          Gdyby nie badano niby oczywistych spraw, nie odkrylibysmy wielu ciekawych rzeczy na temat swiata. Wiele razy okazywalo sie, ze eksperymenty przeprowadzane na zjawiskach, ktore byly dla wszystkich oczywiste, dawaly zupelnie inny obraz badanych fenomenow.

          Wezcie tez pod uwage, ze rola ojca jako troskliwego rodzica wspolwychowujacego dzieci jest tak naprawde znana od niedawna. Wczesniej (choc nadal w wielu miejscach jest to zupelna norma) ojcowie zapladniali matki i zajmowali sie zdobywaniem pozywienia dla rodziny - na tym konczyl sie ich kontakt z dzieckiem. Stad wcale nie jestem jakos zaskoczony, ze przeprowadzono takie badania.
          • martishia7 Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 13:08
            Właśnie. Słowo klucz w tym artykule to "zaangażowany". Czyli nie wystarczy, że matka ma współlokatora. Musi on jeszcze aktywnie uczestniczyć w opiece i wychowaniu.
            • polska_baba Szkodzi brak taty czy brak jednego z rodziców? 14.09.11, 12:02
              Badania to jedno, a wyciągnięte wnioski to drugie. Oczywiste jest, że przy dwojgu zaangażowanych rodzicach dzieci rozwijają się lepiej, ale wyciąganie z tego wniosków, że brak ojca skutkuje u dziecka mniejszą inteligencją to nadinterpretacja. Samotne wychowywanie dziecka jest bardzo trudne. Mężczyźni bardzo rzadko się tego podejmują, a jak już to robią, to łatwo mogą znaleźć nową partnerkę i najczęściej mają duże wsparcie otoczenia. Samotne matki mają przechlapane: z jednej strony niewielka szansa na nowego partnera, z drugiej strony negatywna ocena otoczenia - samotna matka w oczach wielu to kobieta z defektem, bo nie umiała zatrzymać przy sobie faceta. Samotne matki w odbiorze społecznym to sfrustrowane nieudacznice, a samotni ojcowie to bohaterowie. Samotni ojcowie rozczulają, samotne matki wkurzają otoczenie. Taka jest prawda i ten stan rzeczy oczywiście odbija się na dzieciach.
              Ja w tym widzę przyczyny intelektualnych i emocjonalnych problemów dzieci samotnych matek, a nie w fizycznym braku ojca. Zwłaszcza że tzw. pełnych rodzinach ojcowie bardzo często biorą mały udział w wychowywaniu dzieci.
              • wymiatator1 Re: Szkodzi brak taty czy brak jednego z rodziców 14.09.11, 16:21
                Pojawienie się w tym wątku bab "myślących", że ich skrzywiona wizja świata jest bliższa prawdzie niż wynik 35 lat badań naukowych było tylko kwestią czasu. Czekamy na kolejne smile
                • pislamista zgadzam sie calkowicie 14.09.11, 20:51
                  sfrustrowane, egoistyczne, same sobie winne feministki
                  i caly ten kult singielstwa, albo par lesbijskich
                  wychowujacych dzieci, co gorzej chlopcow - wzial w leb

                  i jeszcze przed Kanadyjczykami, co ciekawe, doszli do tych samych wnioskow
                  Szwedzi i Dunczycy

                  przypominam wszystkim uszczesliwiaczom i "nowoczesnym" ludziom:
                  Kosciol Katolicki zawsze stal na stanowisku PRAWA dziecka
                  do matki i OJCA...
                  • koham.mihnika.copyright KK stoi na stanowisku, ze dziecko ma prawo i obowi 17.09.11, 05:12
                    obowiazek dac doopy ksiedzu katechecie.
                    Zdanie KK na temat wychowania dzieci niest nieistotne. Liocza sie rodzice i dziadkowie, potem jeszcze nauczyciele.
                    KK na lezy trzymac z daleka od rodziny.
              • curvaturadiculo Re: Szkodzi brak taty czy brak jednego z rodziców 15.09.11, 20:52
                polska_baba napisała:


                > Ja w tym widzę przyczyny intelektualnych i emocjonalnych problemów dzieci samot
                > nych matek, a nie w fizycznym braku ojca. Zwłaszcza że tzw. pełnych rodzinach o
                > jcowie bardzo często biorą mały udział w wychowywaniu dzieci.

                To są kanadyjskie badania, kanadyjskich rodzin, polska_babo.

                Do Polski mają się tak jak kanadyjskie prace na temat hodowli bydła
                do hodowli bydła przez Masajów.
        • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 14:43
          Ja tam sie ciesze, ze sa takie badania. Przeciez zwolennicy liberalizacji obyczajow bez zadnej zenady wciskaja wszystkim glodne teksty, ze lepiej bez ojca niz ze zlym ojcem. Rozwody to sam miod i paluszki lizac, trzeba je ulatwiac maksymalnie i nie potepiac samotnych matek. Tymczasem takie badanie pokazuja koniecznosc potepiania samotnych matek. Koniecznosc zarzucenia liberalizacji obyczajowej. Rodzice powinni zostac razem, nawet jezeli maja problemy z dogadaniem sie. Potrzebujemy i stygmatyzacji obyczajowej i lepszego prawa, aby chronic dzieci.

          Gdy mamy sytuacje typu przemoc w rodzinie, to nie ma co tutaj dywagowac, bo przeciez taki rodzic trafi do wiezienia za uzywanie przemocy. Mozna jeszcze wymienic kilka nadzwyczajnych przypadkow, ale na szczescie to nie tak, ze 90% kobiet, ktore wnioskuja o rozwod robia to z powodu przemocy, wiec nie ma sie co skupiac nad nielicznymi wyjatkami.
          • hermilion Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 15:43
            > bez zadnej zenady wciskaja wszystkim glodne teksty, ze lepiej bez ojca niz
            > ze zlym ojcem

            Chyba sie troche zagalopowales.

            Póki co udowodniono że lepiej z dobrym ojcem niz bez ojca.

            Udowodnienie Twojej tezy może być trochę trudne, jeśli część
            dzieci złego ojca nie przeżyje tego doświadczenia.

            Może lepiej zmień prochy.
            • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 10:56
              > Udowodnienie Twojej tezy może być trochę trudne, jeśli część
              > dzieci złego ojca nie przeżyje tego doświadczenia.
              >

              Tak. Bo wszystkie rozwody wynikaja z powodu ojcow, ktorzy uzywaja przemocy w rodzinie... LOL!
              Rozwod jako sposob na chronienie dziecka przed przemoca?

              Twoje dzialania przypomina szczepionki na "swinska grype". Wzbudzic strach piecioma przypadkami na krzyz i w ten sposob sprzedac szczepionki dla calej populacji. Przestan siac tania propagande.

              > Może lepiej zmień prochy.

              Gdy brak argumentow, to pozostaje atak ad personam. Zenada.
          • asia_i_p Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 17:56
            Co ty chrzanisz?
            Jak można potrzebować stygmatyzacji kogokolwiek? Co może być dobrego w potępieniu samotnej matki? Jak można w ogóle być tak przesiąkniętym ideologią, żeby zapominać o pojedynczym człowieku?
            Jeśli ty tak z motywacji religijnej, to pamiętaj, że wierzący człowiek powinien wchłaniać większe dawki Ewangelii niż Radia Maryja, a jeśli między tymi dwoma przekazami są jakieś rozbieżności, to raczej trzymać się Ewangelii.
            I już widzę tych facetów stosujących przemoc psychiczną albo finansową, jak rządkiem siedzą w więzieniu. Ale pewnie jak kobieta pod koniec kłótni trzyma się na nogach, to to nie jest przemoc.
            • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 10:53
              > Jak można potrzebować stygmatyzacji kogokolwiek?

              Normalna kara spoleczna polegajaca na ograniczeniu zachowan szkodliwych spolecznie.

              > iu samotnej matki? Jak można w ogóle być tak przesiąkniętym ideologią, żeby zap
              > ominać o pojedynczym człowieku?

              O jakim czlowieku zapomnialem? Gdzies, cos sobie dopisalas sama.

              > I już widzę tych facetów stosujących przemoc psychiczną albo finansową, jak rzą
              > dkiem siedzą w więzieniu. Ale pewnie jak kobieta pod koniec kłótni trzyma się n
              > a nogach, to to nie jest przemoc.

              Troche konsekwencji. Albo stoi na nogach (czyli przemoc fizyczna), albo przemoc psychiczna i finansowa.

              Za przemoc psychiczna mozna jak najbardziej trafic do wiezienia. Wystarczy ja udowodnic. Problem polega na tym, ze wiele kobiet fakt, iz mezczyzna sie z nimi nie zgadza traktuja juz jako przemoc psychiczna ze strony meza.

              Przemoc finansowa? Takie cos nie ma mozliwosci zaistniec w praktyce. Kazda kobieta moze pracowac, a do tego ma odpowiednie instytucje (lub rodzine), ktore sie zajma dzieckiem. Zamykanie zony z dzieckiem w podziemnym bunkrze bez okien zdarza sie raz na miliard.

              Poza tym o czym Ty piszesz? Chcesz tutaj teraz udowodnic, ze wiekszosc rozwodow wynika z przemocy? Zarty sobie stroisz. Problem przemocy jest marginalny w porownaniu do ilosci rozwodow.
          • iqat Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 19:38
            "koniecznosc potepiania samotnych matek", co Ty bredzisz? A co z kobietami, które wychowują samotnie dzieci, bo zostały wdowami? Myślisz, że zrobiły to specjalnie? A co z tymi, które zostały porzucone i zostawione same sobie z dziećmi? To też ich wybór? Pomyśl chwilę zanim coś napiszesz, bo możesz takim szczekaniem bardzo kogoś zranić.
            • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 10:43
              > To też ich wybór? Pomyśl chwilę zanim coś napiszesz, bo możesz takim szczekanie
              > m bardzo kogoś zranić.

              Szczekanie to bardzo deprecjonujacy termin. Swiadczy raczej o Twojej niskiej kulturze.

              Wdowa nie ma nic wspolnego z rozwodka. Ja pisalem dosyc wyraznie o samotnych matkach z wyboru, czyli rozwodkach.
              • krzepki.harry Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 08:47
                A jeżeli "wyboru" dokonał mąż odchodząc do innej, a kobieta jak lew walczyła o utrzymanie małżeństwa, nawet za cenę własnej godności?
                Czy również jesteś taki pierwszy przy potępianiu tatusiów ograniczających udział w wychowaniu dziecka do wysłania kilku stówek co miesiąc?
                Jakoś nic o tym nie napisałeś.
                Ogólnie jesteś chorym człowiekiem, albo marnym prowokatorem...
                • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 11:59
                  > A jeżeli "wyboru" dokonał mąż odchodząc do innej, a kobieta jak lew walczyła o
                  > utrzymanie małżeństwa, nawet za cenę własnej godności?

                  Kiedys taki pan takze podlegal stygmatyzacji spolecznej. Nikt mu reki nie chcial podac i zazwyczaj musial sie wyprowadzic do innej miejscowosci. Bez obaw. To dziala w obie strony. Poza tym to raczej mniejszosc. Wiekszosc rozowdow odbywa sie na zadanie kobiet podajacych jako uzasadnienie "niezgodnosc charakterow".

                  > Czy również jesteś taki pierwszy przy potępianiu tatusiów ograniczających udzia
                  > ł w wychowaniu dziecka do wysłania kilku stówek co miesiąc?

                  Jak wyzej.

                  > Ogólnie jesteś chorym człowiekiem, albo marnym prowokatorem...

                  Kolejny pimpus, ktory lubuje sie w argumentach ad personam. Zenada totalna. Wymagasz od innych? Zacznij wymagac od siebie.
                  • imasumak Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 12:31
                    mali_kali napisał:

                    Wiekszosc rozowdow odbywa sie na zadanie kobiet podajacych jako uzasadnienie "niezgodnosc charakterow".

                    A możesz to udowodnić?
                    • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 14:29
                      Oczywiscie:
                      statystyka

                      Jeszcze moge dodac, ze sa to przede wszystkim mlode kobiety z duzych miast. Idealny target wszystkich liberalow obyczajowych. Stereotyp? A pomimo tego statystyki sa bezlitosne i potwierdzaja wszelkie stereotypy.
                      • laura_fairlie Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 15:39
                        Orzekanie winy w przypadku rozwodu nie jest obowiązkowe.
                        Dużo osób rozwodzi się bez orzekania o winie, bo nie chce prać brudów przed obcymi, zwłaszcza jeśli w dodatku nic im to nie da.
                        Niezgodność charakterów jest najprostszym i najmniej raniącym sposobem. No i nie trzeba udowadniać zdrad, świństw, własnej niewinności - i w dodatku można dostać rozwód na pierwszej rozprawie. Jak ktoś nie chce przedłużać, to jest to najlepszy sposób.
                        • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 16:27
                          > Niezgodność charakterów jest najprostszym i najmniej raniącym sposobem. No i ni
                          > e trzeba udowadniać zdrad, świństw, własnej niewinności - i w dodatku można dos
                          > tać rozwód na pierwszej rozprawie. Jak ktoś nie chce przedłużać, to jest to naj
                          > lepszy sposób.

                          Aaaaa... no, tak. Laura napisala o swoim przekonaniu i doswiadzczeniu prywatnym... Hmmm. Ciekawe dlaczego natomiast ja zostaje wywolany do tablicy, aby podawac konkretne statystyki.

                          To jak robimy? Kiedy zadamy statystyk, a kiedy wystarczy napisac wlasne "widzimisie"? Nie moze byc tak, ze jak cos sie nie zgadza z moim swiatopogladem, to zadam twardych dowodow. Gdy cos sie zgadza z moim swiatopogladem, to wystarczy napisac "widzimisie". Czy mozna byc az takim hipokryta?
                          • laura_fairlie Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 18.09.11, 14:45
                            Cóż, chciałam ci tylko uświadomić, co może kryć się pod statystyką... Która to statystyka zna tylko stan 'orzekanie o winie'/ 'bez orzekania o winie'. Nie zna natomiast stanu "nie mamy potrzeby użerania się w sądzie o duperele".
                            To jest statystyka GUSowska, a nie statystyka badawcza, która ma odpowiedzieć na jakieś konkretne pytania.
                            • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 19.09.11, 10:29
                              Mnie chcialas uswiadomic? Uswiadom imasamuk. Idz do niej. Ona i jej podobne oczekuja, ze wszystko wykazesz poprzez statystyki i badania naukowe.

                              Ja to powiem jeszcze wiecej. Pod niektorymi innymi tytulami jak zle tratkowanie lub alkoholizm takze sie kryje tylko i wylacznie niezgodnosc charakterow. Widzialem troche co sie dzieje na sali sadowej i jakie klamstwa sprzedaja kobiety, aby uzyskac dodatkowe pieniadze i zemscic na bylym, bo kiedys zle sie zachowal ich zdaniem. Tymczasem sady bardzo czesto to lykaja bez zmruzenia okiem. Jesli facet nie jest dobrze do tego przygotowany, a na dodatek niezbyt lotny, to nawet nie umie sie bronic przed takimi oskarzeniami.

                              Reasumujac jak chcesz to mozemy uznac, iz niektore "roznice charakterow" to tak naprawde zdrady malzenskie. Ale wtedy prosze, aby uznac takze, ze niektore "zle traktowania" to tylko "roznica charakterow". Sadze, ze bilans wyjdze na zero.
        • asia_i_p Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 17:51
          Moja mama opowiadała mi kiedyś, jak poloniści o zacięciu statystycznym przeliczyli w poezji Mickiewicza słowa w ogóle, rzeczowniki w ogóle oraz wyraz serce, powyliczali stosowne procenty, po czym uogólnili, że w poezji Mickiewicza wyraz serce występuje dość często.
    • dyktator_bolandy Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 14:29
      "Obecność ojca w życiu dzieci ma na nich"
      dla pani redaktor obecność polonisty by się przydała...
      • luczyk Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 10:13
        "...Pani redaktor...", nie zaś "...dla pani redaktor..." - szanowny dyktatorze. Jeśli poprawiać, to poprawnie. Polecam blogi Prof. Prof. Bralczyka i Miodka.
        • microprofesor Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 15:47
          luczyk napisał:

          > "...Pani redaktor...", nie zaś "...dla pani redaktor..." - szanowny dyktatorze.
          > Jeśli poprawiać, to poprawnie. Polecam blogi Prof. Prof. Bralczyka i Miodka.

          Ja natomiast proponuję unikać błędów ortograficznych (prof) oraz używania skrótów, które niczego nie skracają ("prof. prof." = 11 znaków; profesorów = 10 znaków).
          big_grin
        • curvaturadiculo Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 20:48
          luczyk napisał:

          > "...Pani redaktor...", nie zaś "...dla pani redaktor..." - szanowny dyktatorze.
          > Jeśli poprawiać, to poprawnie. Polecam blogi Prof. Prof. Bralczyka i Miodka.

          dychtatur_bolandy jest gdzieś ze wschodu i używa dopełniacza i celownika "białostockiego"
    • gosky Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 15:03
      Ależ oczywiście, że najlepsza jest obecność obojga rodziców, ojciec nie jest tutaj pojedynczym gwarantem sukcesu.
      • coppermind Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 13:38
        to nieprawda.

        samotny ojciec wychowujący dziecko to prawie gwarancja na wybitne, dojrzałe i zrównoważone dziecko, podczas gdy samotna matka to gwarancja egocentrycznej porażki, czyli dokładnie to co dziś egocentryczne-matki-polki produkują masowo.
        • morekac Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 22:29
          ciekawe, czy przy porównywaniu dzieci wychowywanych przez samotnych ojców i samotne matki badacze uwzględnili takie zmienne, jak status społeczny, dochód w rodzinie i inteligencję osoby wychowującej oraz jej inne cechy psychiczne. Bo jeśli samotną, młodocianą matkę wychowującą dziecko porównuje się z człowiekiem, któremu zależało na opiece nad dzieckiem, ma ustabilizowaną sytuację materialną i jest zrównoważonym dorosłym - to naprawdę nie spodziewałabym się odmiennych wyników.
          BTW: przez wiele lat wyniki badań sugerowały, że karmienie piersią podwyższa inteligencję dziecka. A ostatnio okazało się, że po prostu inteligentniejsze kobiety częściej karmią piersią i stąd wyższa inteligencja ich dzieci...
          • falka32 Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 11:07
            > BTW: przez wiele lat wyniki badań sugerowały, że karmienie piersią podwyższa in
            > teligencję dziecka. A ostatnio okazało się, że po prostu inteligentniejsze kobi
            > ety częściej karmią piersią i stąd wyższa inteligencja ich dzieci...

            Nie sugerowały, tylko takie podawano interpretacje dla zwykłych korelacji, korzystając z tego, że przeciętny odbiorca takiej wiedzy nie ma o tym pojęcia. To coś w tym rodzaju, jak wyniki badań sugerujące, że zabieranie ze sobą parasola zwiększa prawdopodobieństwo spadnięcia deszczu. Bo jak więcej osób się pojawia z parasolami, to wtedy częściej pada deszcz.
    • xyl-en Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 15:45
      zachęcam do lektury
      exignorant.wordpress.com/2011/04/14/fukushima-informacje-aktualizowane-14-04/
    • e-droczek Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 17:02
      Odkrycie warte nobla... Dziwią, a zarazem śmieszą mnie te wszystkie badania, które są tak oczywiste, gdy pomyśli się o tym prze chwilę.
      • methinks Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 17:10
        Naprawde nie ma sie co dziwic. Gdybysmy nie sprawdzali tego, co nam sie wydaje oczywiste, to do dzisiaj myslelibysmy, ze Slonce krazy wokol Ziemi.
        • e-droczek Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 21:48
          Odkrycia geograficzne itp. to zdaje mi się inna bajka.
          • curvaturadiculo Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 20:55
            e-droczek napisał:

            > Odkrycia geograficzne itp. to zdaje mi się inna bajka.

            Inna lub ta sama, zależy od tego co się rozważa.

            W obydwu przypadkach chodzi o odkrycia naukowe.
            Nauka polega nie na konstatacji, że coś jest oczywiste tylko
            na sprawdzeniu czy można to potwierdzić eksperymentalnie.
      • pet3r Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 18:15
        na testach IQ zawsze mi wychodzi 135... Czyli przez brak ojca nie mam szans na zostanie członkiem mensy?
        • quri3 Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 19:14
          To masz pecha.

          Ale poważnie pisząc, to widać różnice w rozwoju dzieciaka z rodzicami i samotnie wychowywanego przez matkę. Mam w swoim otoczeniu przykłady nowoczesnych kobiet sukcesu, które dały się zapłodnić w celach reprodukcyjnych - ich dzieci rozwijają się gorzej niż mające oboje rodziców. Może to brak czasu, może zaangażowania, może umiejętności, może zmęczenie, a może niewłaściwe przedszkole... Jedno jest pewne, jak się zdarza, że bawią się razem, to dzieci mające oboje rodziców: lepiej mówią, są grzeczniejsze i spokojniejsze, łatwiej je uspokoić, lepiej współpracują w grupie.
          -
    • i-meadow Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 19:29
      > Proponuję dla pełnej wiedzy badania nad rozwojem dzieci wychowywanych przez sam
      > otnych ojców. Problem może bowiem leżeć nie (tylko) w braku ojca, ale w trudnoś
      > ciach ogarnięcia wszystkiego przez pojedynczego rodzica.

      DOKŁADNIE! To nie żadna "zasługa taty", tylko zasługa wychowania w pełnej rodzinie!
      • krystin9 Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 20:01
        A jnne badania wykazują, ŻE DZIECKO DZIEDZICZY GEN INTELIGENCJI PO MATCE.
        Problem w tym, że samotna osoba MUSI PRACOWAĆ, KOSZTEM POBYTU Z DZIECKIEM.
      • krzepki.harry Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 09:35
        Dlaczego nie "zasługa taty"? Ja czytając ten artykuł mam wrażenie jakbym czytał o swojej rodzinie. Ja właśnie zachęcam dziecko (już 6-letnie) do wysiłku intelektualnego, do gier, do zabaw z dziećmi, wyzwań (także takich narażających dziecko na porażkę, np. na upadek - oczywiście bezpiecznie, w granicach rozsądku). Współpraca z mamą przebiega inaczej, ale też ma olbrzymie znaczenie i w żądnym wypadku tej roli bym nie umniejszał. Nie mówię kto z nas jest "ważniejszy" w rozwoju dziecka, bo doskonale widzę jak się uzupełniamy, jak córka nas oboje kocha i potrzebuje.
        Nie pisz więc, że zrównoważony rozwój dziecka to zasługa pełnej rodziny tak w ogóle , bo nie chodzi o posiadanie mamy i taty w ogólności, tylko właśnie dopełnianie się rodziców, wynikające właśnie z ich różnej psychologicznej konstytucji, roli w społeczeństwie i naturalnych różnić między płciami.

        Oj, feministki zagryzają pazury ze złości... tak zaciekle walczą o unifikację rol społecznych, zatarcie różnić między między płciami (poza fizycznymi)... Himalaje absurdu zdobywane są właśnie na tzw. Zachodzie, tam gdzieniegdzie już w przedszkolach wmawia się dzieciom, że dwóch tatusiów to absolutnie to samo co mama i tata, zabrania się używania zwrotów "mama" i "tata", tylko usilnie promuje "rodzic". Albo nie używa słów "chłopiec", "dziewczynka". www.rp.pl/artykul/243943,606729-Bezplciowe-przedszkole.html
        Czy może być jeszcze głupiej, wbrew naturze i zdrowemu rozsądkowi? Może, może...
    • rabbinhood cytat usłyszany w życiu 13.09.11, 21:45
      cytat usłyszany w życiu: "stary jak wracam z zagranicy do domu, to jestem z żoną i dzieckiem jakieś 3 dni, a nie dłużej niż tydzień. Te 3 dni wszyscy są szczęśliwi jest fajnie i radośnie, po 3 dniach zaczynają główkować że mogło by tak być zawsze, wszędzie bym z nimi chodził i sypał pieniędzmi, jak mija 7 dzień żona zawsze sobie przypomina co chciałaby kupić, o czym pogadać poważnie, gdzie pojechać, co naprawić, z kim mamy się spotkać, i pojawiają się pytania o pieniądze i że zawsze to za mało. Pamiętaj chłopie, zanim minie 7 dni trzeba się zawijać i zwiewać. Jeśli tego nie zrobisz to zobaczą że nie jesteś wspaniały, ze niewiele zarabiasz, że nie wiesz wielu rzeczy i jesteś nieporadny. Ja już ćwierć wieku bujam się między krajem a zagranicą i inaczej nie umiem" To wypowiedź jednego człowieka która utkwiła mi w pamięci, ten artykuł skłonił mnie do rozmyślań nad tym czy taka epizodyczność i złudzenia pełnej rodziny też poprawiaja IQ?
      • curvaturadiculo Re: cytat usłyszany w życiu 15.09.11, 20:56
        Ciekawa historia ale bez związku (bezpośredniego) z tematem.
    • barbakuda Dziecko inteligentne? To zasługa taty 13.09.11, 23:41
      Bardzo ciekawa sugestia; myślę, że w ogromnym stopniu prawdziwa. Analizując wkład własny w wychowanie moich dzieci oraz wnikliwie obserwując innych - mogę jedynie dodać, że kobiety zbyt często powodują rozchwianie emocjonalne dzieci, szczególnie córek! Nie wdając się w osobiste szczegóły - jestem przekonany, że żona wniosla mały wkład w ich rozwój intelektualny; by nie powiedzieć - że żaden!.
      • theorema Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 00:56
        bardzo kretynski artykul jak i same badania. Nie uwzgledniono sytuacji, kiedy ojciec owszem w domu jest, ale nie wnosi zadnego wkladu w wychowanie dziecka, ewentualnie pelni role kata, ktory pasem daje do zrozumienia, jakie oceny w szkole lub zachowanie sa dopuszczalne, a jakie juz nie. Ja tak mialam mniej wiecej do momentu, kiedy skonczylam studia - zero kontaktu emocjonalnego, wieczny strach, unikanie kontaktu w ogole, nawet przebywania w jednym pokoju czy kuchni, zeby sie nie narazic nan agresje ojca. Mama tez nie jest z tych milczacych, slodko usmiechnietych aniolkow, potrafi strasznie krzyczec - i na niego i na dzieci. Ale odrabiala ze mna lekcje, dzieki niej mialam zawsze najlepsze swiadectwa, jest niesamowicie inteligentna, bystra i potrafi sie dzielic swoja wiedza - jesli ma dobry humor, jak ma zly, to sie wscieka, ze inni mysla wolniej niz Ona. Tata tez jest bardzo inteligentny, ale traktowal mnie przez lata jak zlo konieczne i zawdzieczam mu sporo patologii w kontaktach z mezczyznami. Wiec coz to za brednie, splycenie tematu - nie kazdy tata gra z dzieckiem w szachy i w pilke i jest autorytetem moralnym i intelektualnym. I nie kazda mama to histeryczka o kurzym mozdzku. I tez nie ma nic do rzeczy wiek rodzicow, albo stosunki miedzy nimi. Wazne jest, ile jest w domu ksiazek, na ile dziecko jest ciekawe swiata, wiedzy i w jakim stopniu jest ono odporne na lanoswana przez rowiesnikow glupia mode na nieuczenie sie, wagary i lumpowanie. Jakbym chciala dorownac rowiesnikom, to bym sie wcale nie uczyla, palila papierosy od 12 roku zycia i miala po 200 godzin nieobecnosci rocznie. Bo to jest cool. A ja od zawsze mialam latwosc uczenia sie, zapamietywania i sklonnosc do samotnictwa i przenoszenia sie w swiat ksiazek i starych nagran. I dzieki temu zawsze bylam wyobcowana, ale za to mam IQ ok. 160. I jeszcze bardzo duzo zawdzieczam siostrze, nieustajace przekomarzanie sie, rywalizacja, ale tez poszukiwanie pomyslow na wspolne zabawy i wspolne sekrety przed rodzicami wyrobily nie tylko moj charakter, ale tez umysl. A osobista refleksja barbakudy sklania mnie raczej do przypuszczen, ze po rozwodzie z zona zapewne lepiej sie czuje, jak chociaz w internecie pusci pod jej adresem mala zlosliwosc, a sam poprawi stan swojego ego chwalac sie, ile to dzieci mu zawdzieczaja....smile
        • prozaic Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 10:13
          Theorema - jak na IQ 160 masz spore problemy z interpunkcją. Styl takoż pozostawia sporo do życzenia.
          No i nie zarzucaj innym, że używają Internetu do przechwałek skoro sama to robisz.
          Z samą treścią natomiast się zgadzam.
          Pozdrawiam
          PROZAiC
          ----------------------------------------
          Jeśli nie potrafisz olśnić innych swoją inteligencją, oszołom ich swoją głupotą.
        • mali_kali Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 11:04
          > bardzo kretynski artykul jak i same badania.

          Raczej kretynski jest Twoj post. Wyobraz sobie, ze badania nie dotycza Ciebie i nie wszystko sie kreci wokol Ciebie. Wyobraz sobie, ze wiekszosc ojcow jednak nawiazuje kontakt emocjonalny z dzieckiem. Wyobraz sobie, ze ojcowie uzywajacy przemocy w domu odchodza w zapomnienie.

          Twoje zycia to zadna reprezentacja rzeczywistosci. Przecietne zycie zostalo zbadane przez naukowcow, a nie zycie patologiczne.
        • ch-gw Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 11:45
          @theorema to że artykuł ma się nijak do Twojego życia to nie znaczy że jest kretyński.
          Tezy artykułu nie stoją w sprzeczności z twoimi doświadczeniami a wręcz je potwierdzają.
          Zastanów się co by było gdyby Twój tat był całkiem inny.....
        • wymiatator1 Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 16:30
          To już druga durna baba nierozumiejąca otaczającego ją świata. Ktoś naliczył więcej do tego miejsca?
          • curvaturadiculo Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 20:44
            wymiatator1 napisał:

            > To już druga durna baba nierozumiejąca otaczającego ją świata. Ktoś naliczył wi
            > ęcej do tego miejsca?

            One nie są takie durne. Świat zawężają do siebie samych, bo resztę mają w d..pie.
            To nie wynika z głupoty tylko wrodzonego egoizmu.
        • krzepki.harry Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 09:03
          > bardzo kretynski artykul jak i same badania. Nie uwzgledniono sytuacji, kiedy o
          > jciec owszem w domu jest, ale nie wnosi zadnego wkladu w wychowanie dziecka, ew
          > entualnie pelni role kata, ktory pasem daje do zrozumienia, jakie oceny w szkol
          > e lub zachowanie sa dopuszczalne, a jakie juz nie.

          > ksiazek i starych nagran. I dzieki temu zawsze bylam wyobcowana, ale za to mam
          > IQ ok. 160.

          Kłamiesz z tym IQ, gdybyś była przynajmniej przeciętnie inteligentna, to byś nie pisała, że "Nie uwzgledniono sytuacji, kiedy ojciec owszem w domu jest, ale nie wnosi żadnego wkładu w wychowanie dziecka" - bo taka sytuacja jest jasna i oczywista. Skoro obecność zaangażowanego ojca wpływa bardzo dobrze na rozwój intelektualny dziecka, jego zachowanie, itp, to gdy tego zaangażowania brakuje (np. tak jak w Twoim przypadku), to takiego pozytywnego wpływu nie ma. Logiczne? Dla mnie tak, dla Ciebie nie bardzo, dlatego wnioskuję że z tym IQ to prawdopodobnie kłamiesz.
        • curvaturadiculo Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 20:40
          theorema napisała:

          > bardzo kretynski artykul jak i same badania. Nie uwzgledniono sytuacji, kiedy o
          > jciec owszem w domu jest, ale nie wnosi zadnego wkladu w wychowanie dziecka, ew
          > entualnie pelni role kata, ktory pasem daje do zrozumienia, jakie oceny w szkol
          > e lub zachowanie sa dopuszczalne, a jakie juz nie.

          Zamów sobie polskie badania.
          To były kanadyjskie badania i badano kanadyjskich ojców.
          Tam w parlamencie nie ma przygłupów, którzy twierdzą, że "jak matka przez łeb ścierą
          zdzieli to nic się nie stanie".

          Taki tatuś, jakiego opisujesz, szybko by został pozbawiony swoich ojcowskich przywilejów,
          i juz. Nie trzeba by dalej badać jego wpływu bo by go nie było.
    • katoprzyglup Wychodzi na to, ze dzieci gejow 14.09.11, 00:00
      beda mega inteligentne smile
    • ulanzalasem Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 06:25
      theorema napisała:

      > bardzo kretynski artykul


      Bił cię za te piątki i najlepsze świadectwa ? Bo jedno z drugim się nie zgadza, matka była inteligenta ale patrzyła się na przemoc w domu jakby była ślepa? Na pewno była inteligenta? Ile jest prawdy w tym wpisie ?
      • wymiatator1 Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 16:31
        W głowach takich bab bardzo niewiele rzeczy się zgadza.
    • puch4cz to ciekawe 14.09.11, 06:44
      Ojca w moim domu raczej nie bylo, wyjechal za ocean gdy mialem 3 lata. Bylem wychowany wraz z siostra przez samotna matke. Trudno mowic ze bylo zle. Bylo ciezko, to fakt. Ale czy z ojcem byloby lepiej? Jasne, ze da sie czerpac wzorce. Ale chyba duzo zalezy od tego jaki ojciec jest. I na tym sprawa sie zamyka.
      • gamma_m Re: to ciekawe 14.09.11, 10:19
        Rodzice największy wpływ na dziecko wg psychologów mają w okresie między 1 a 3 rokiem życia dziecka. To znaczy obecność/nieobecność w tym okresie jednego z rodziców daje taki, a nie inny skutek. Oczywiście późniejszy okres w rozwoju też jest ważny, ale nie aż tak.
    • morekac Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 09:10
      Czy te badania wykazały zależność przyczynowo-skutkową czy tylko korelację?
      Cóż, są też badania, które dowiodły, że inteligencja dziecka zależy od inteligencji matki, oraz od diety i ogólnych warunków życiowych...
      Zważywszy, że rodziny z dwojgiem rodziców mają z reguły lepszą sytuację materialną oraz dwie osoby do zajmowania się dziećmi, otrzymane rezultaty nie są jakoś szokująco zaskakujące...
    • swift073 a w tefałenie panie mowily,ze... 14.09.11, 09:37
      Coz to za balamutny artykul! Co to za staroswieckie teorie i poglady!
      Toz w Tvn-ie w programie Dzien Dobry Tefałen pani Pienkowska, pan red.Jagielski i zaproszone mlode panie 'psycholozki' mowili cos wrecz przeciwnego. Przytaczali wyniki najbardziej wiarygodnych badan naukowych, ktore mowily, ze dla dziecka nie ma znaczenia, czy wychowuje je tylko mama, tylko tata, dwoje mam, dwoje tatusiow, czy mama i tato. Wg tychze badan dzieci rozwijaly sie znakomicie, nie mialy zadnej traumy i nie przezywaly zadnych dramatow.
      Dlatego pytam sie - jak to jest mozliwe,ze na lamach GW ukazuja sie tak skrajnie nienowoczesne artykuly?! Promuje sie tzw.normalna rodzine (czyli kobiete,mezczyzne i ich potomstwo), przez co dzieci wychowywane w innych konfiguracjach sa jawnie dyskryminowane ! A przeciez haslo jest wyrazne: koniec z dyskryminacja, koniec z przesadami i do przodu z postepem.
      Gazeto, Gazeto, popraw sie.
      • wymiatator1 Re: a w tefałenie panie mowily,ze... 14.09.11, 16:33
        Dzień dobry tefałen i tak jest zacofane w porównaniu z "kobieta cafe" na polsat cafe.
        Tam to dopiero promują nowoczesną rodzinę.
        Jej podstawą jest rozwód z zasądzeniem alimentów zarówno na dzieci jak i na matkę (przecież musi z czegoś żyć).
    • rychu_taxi_drajwer Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 11:27
      Co za pie...nie.
      Napiszcie wprost, że "naukowcy" dowiedli że jak tatuś zmienia pieluchy i gotuje zupy, a mama w tym czasie robi karierę i jest prezessą, to z dziecka wyrasta drugi ajnśtajn.
    • lisowski.piotr Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 13:10
      No to teraz homoseksualiści powiedzą ze jak dwóch ojców to podwójna inteligencja big_grin
    • spieprzajacy_dziad to są bardzo niebezpieczne badania 14.09.11, 13:33
      jeżeli wpływ taty jest taki dobry dla dziecka, to co będzie z dzieckiem wychowywanym przez dwóch tatusiów??? smile)
    • coppermind Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 13:35
      kobiety rodzą dzieci a mężczyźni rodzą ludzi. Prawda znana od tysięcy lat, tylko w dzisiejszym babilońskim boordelu zupełnie niewygodna.
      • koham.mihnika.copyright ladne!!! i prawdziwe. Gora chopy ;-{) 17.09.11, 05:10

    • princealbert seksistowski artyku 14.09.11, 14:44
      zaklada, ze matka zawsze jest przy dziecku, a z ojcem roznie bywa.

      To ciekawe, bo np. moja zona zdecydowanie czesciej wyjezdza sluzbowo niz ja. Wiec mozna uznac, ze to ja spedzam z dzieckiem wiecej czasu.

      Rozumiem wiec, ze to dla dziecka lepiej bo wplyw ojca na inteligencje dziecka jest wiekszy niz matki?
    • wera_woolf Dziecko inteligentne? To zasługa taty 14.09.11, 21:55
      To w czym problem, żeby dzieciaki posiadały dwóch ojców. I oczywiście szansę na odziedziczenie wysokiej inteligencji w linii żeńskiej. Można by wychować całe pokolenie geniuszysmile
    • kerkopithekion bzdura 15.09.11, 06:23
      w każdym razie tytuł jest bzdurny bo sugeruje że bez taty dziecko będzie tępym chamem

      moja córka, która wychowywała się bez taty bo tata nie miał czasu, jest jedną z najlepiej "ułożonych" osób jakie znam... a niedawno została przyjęta do MENSY

      i tyle jeśli chodzi o rolę taty w wychowaniu
      • coppermind Re: bzdura 15.09.11, 11:44
        niezależnie od trafności tytułu - dzieci bez ojców to tępe, myślące jajnikami matek chamy.
        żadne feministyczne lamenty tego nie zmienią - kobiety nie mają po prostu kompetencji emocjonalnych do wychowywania ludzi - nadają się jedynie do chowania niemowląt.
        Wzorem starożytnych - powinniśmy 5 letnie dzieci izolować od matek, bo uczą one
        kłamstwa, obłudy i chciwości. Dziecko to człowiek i nie powinno być kaleczone przez
        myślące jajnikami samice.
      • curvaturadiculo Re: bzdura 15.09.11, 20:33
        Naprawdę sądzisz, że inteligencji mozna kogoś nauczyć?
      • koham.mihnika.copyright dobra w rozwiazywaniu rebusow i krzyzowek? 17.09.11, 05:14

    • krzepki.harry Re: Dziecko inteligentne? To zasługa taty 15.09.11, 08:37
      No to jak dziecko jest wychowywane przez dwóch tatusiów, co homoseksualiści na świecie bardzo promują, to dziecko jest wybitnie inteligentne i bardzo ułożone, tak? A rola matki - jaka jest?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka