Dodaj do ulubionych

Pytanie do Mam wózkowych...

    • nymeriia Re: Pytanie do Mam wózkowych... 19.09.11, 23:10
      > Czemu nie wykupiłyście lokalu piwnicznego gdzie można składować wózki?

      Piwnica to może dużo powiedziane, bardziej toto jak boks wygląda.

      > Czemu mając w planie dziecko nie wybrałyście mieszkania z wózkownią bądź windą?

      Z windą wybrałam a jakże, choć dziecka wtedy nie planowałam.

      Użytkuję wózek prawie rok, ba dwa wózki. Jeden i drugi dość prosto się składają więc generalnie tragedii nie ma. Ot kilka ruchów więcej po powrocie do domu.
      Pytanie rozszerzyłabym i nie wytykała mamom jeno. Czemu moi sąsiedzi po zrobionym remoncie przez rok (minimum) trzymali pod ścianą na przeciwko moich drzwi stare linoleum? Drugi sąsiad zaś jakieś porozkładane dechy od wakacji? Najlepsze jednak okazy mam na przeciwko. W lecie hulajnoga czasem dwie, zimą sanki non stop bo to przecież w każdej chwili śnieg może spaść i się przydadzą smile Żeby nie kapało zaś i nie trzeba było tego ciągle wycierać stoją sobie te wehikuły na wielce gustownym wyliniałym dywaniku... Ja cierpliwa jestem, nie wszczynam burd bez potrzeby. Czasem tylko trudno między tymi skarbami owym wózkiem przejechać.
      Pozdrawiam smile Mama wózkowa!
    • undoo Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 04:12
      Ale po co skoro mam duze mieszkanie, z wygodnym przedpokojem dostosowanym do przechowywania w nim dwoch wozkow - jeden gleboki, a drugi spacerowka.

      Nie uznaje wozkow, rowerow, kwiatkow i durnostojkow, a przede wszystkim palaczy we wspolnej przestrzeni klatkowej w bloku. Najgorsze jednak sa worki ze smieciami pod drzwiami, na szczescie, nie u mnie.
    • deodyma Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 07:24
      rozumiem, ze mieszkasz w bloku z matkami, ktore stawiaja wozki na klatce schodowej, co Ci musi bardzo przeszkadzac...
      moze nie pytaj na forum, tylko tych kobiet osobiscie?
      • gazeta_mi_placi Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 15:14
        A po co? W dzisiejszych czasach bezpieczniej jest zwrócić uwagę dresiarzowi niż kobiecie z bachorem do lat trzech. Wiem z doświadczenia i nie mam zamiaru ponawiać owych doświadczeń.
    • mamameg Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 07:50
      Już widzę to trzymanie wózka u mnie w piwnicybig_grin mieszkam w wieżowcu i zanim się dostanę do swojej piwnicy muszę przejść istny podziemny labiryntbig_grin a na spacery chodzę co najmniej dwa razy dziennie. Poza tym piwnica jest wielkości WC i zapchana po sufit, bo ze względu na małe mieszkanie trzymam tam wszystko co jest używane tylko raz w roku np. choinkę oraz ubrania po starszym dziecku zostawione dla młodszego.
      W mieszkaniu też nie mam gdzie wózka trzymać, na szczęście mam zamykany korytarzyk prowadzący do kilku mieszkań, ja tam trzymam wózek a sąsiedzi rowery.
    • thea19 Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 09:16
      mam winde, komorke obok mieszkania a wozkowni chyba nie ma - nie wiem, nie interesowalam sie.
      wozek trzymam w mieszkaniu i nawet przez 5min nie stal przed drzwiami. niby zamkniete osiedle, monitorowane i z ochrona a jak robilismy remont, to nam z korytarza wyniesli 50kg (tak na oko) sprzet agd razem z paleta (i tak chcielismy sie go pozbyc wiec nie plakalam)
      za fajne i drogie mam wozki, zeby staly sobie luzem
    • alpha.sierra Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 10:33
      Wybrałysmy. Z garażem podziemnym (btw skąd ty wzielas ta cenę 15kPLN za miejsce to nie wiem, chyba w Pcimiu Dolnym, bo ja dostalam cenę wyjściową 30kPLN za miejsce i to nie w stolycy. Jak masz taki cennik to się nie dziwię, ze uwazasz, ze każdego na wszystko stać).

      Za dwa tygodnie się wprowadzam. Wózek będzie stał w przedpokoju. Na szczęście w nowym jest winda i brak wynalazków typu polpietro.

      A na razie radziłam sobie z tym, co było, po prostu.

      A, przerobiłam w sumie z 8 mieszkań w dwóch miastach. Wozkowni na oczy nie widziałam.
    • gupia_rzona Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 10:40
      skoryguj tytuł "do mam wózkowych zastawiających przestrzeń publiczną" smile
      nie wrzucaj wszystkoch matek wózkowych do jednego wora

      Abstrahując od powyższego: Ja na przykład mam wózkownię i wózek typu parasolka. Ze względu na małe rozmiary wózkowni zawsze składam dodatkowo wózek po spacerze. Ale jestem jedyna smile ludzie stawiają bez żenady swoje wózy na środku, nie dbając o to, czy ktoś inny się zmieści. Nierzadko znajduję swój wózek pod kołami innych kolumbryn. Ludzie mają w DE innych niestety. Chamstwo i brak myślenia zawsze było jest i będzie
    • demonii.larua Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 11:00
      Kiedyś zostawiałam na dole klatki sam stelaż - odpinałam sobie gondolę i targałam na górę. Aż mi zajumali stelaż big_grin Ale to specyficzne miasto było, tam podobno to norma na osiedlach, ja głupia niewtajemniczona że na klatce nawet strach wycieraczkę zostawić (zniknęły dwie nawiasem mówiąc). Nauczona po zmianie miejsca zamieszkania wózek targałam na górę i zostawiłam na "moim" półpiętrze. Wózkarni tu nie ma a w piwnicy wilgoć sakramencka. I już.
      • lafiorka2 Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 11:30
        Też tak miałam.Początkowo zostawiałam wózek na samym dole.Znaczy gondole brałam"pod pachy" i szłam na górę....Ale stelaż doczepiałam na szyfr o kaloryfery,bo słyszałam,że kiedyś komuś wózek gwizdnęlismileNa noc oczywiście do domu...a miałam kawalerkęwink
        Potem jak już miałam spacerówkę,a młody miał przeszło rok targałam spacerówkę na półpiętro.Ostatecznie jak już dobrze chodził szłam do piwnicy,zamykałam wózek w piwnicy.I tak dzień w dzień i muszę powiedziec,że było to najlepsze rozwiązanie i żałuję,że wcześniej na nie nie wpadłamsmile

        Ale nie przeszkadzają mi stojące wózki na klatkach.U moich teściów to norma i nikt nie narzeka.Nawet nie boi się o kradzież.
        Teraz czasami(zimą i jesienią)zostawiam u siebie pod drzwiami,ale kompletnie nikomu nie zawadzam.W wózkarni(nawet gdybym chciała) nie mogę zostawic,bo urzęduje tam masażysta....A szkoda,bo rowery chętnie bym tam zostawiała.
    • mathiola Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 13:26
      Bardzo konkretnie i bez uszczypliwości: kiedy szukałam mieszkania do wynajęcia w moim mieście było chyba z 5 bloków wink
      W tej oszałamiającej liczbie ofert szukałam mieszkania taniego i większego niż kawalerka, w której mieszkaliśmy z synem. Dzieci nie planowaliśmy.
      Wynajęłam CUDEM bardzo tanie i fajne mieszkanie w fajnym miejscu i nie zamierzałam się z niego wyprowadzać dopóki nie zbudujemy domu.
      Tym sposobem zaliczyłam bliźniaki w bloku bez windy i bez wózkowni, ale w zamian mieszkaliśmy w bardzo kameralnej i rodzinnej atmosferze, w super miejscu.
      Darzę ogromnym sentymentem tamto mieszkanie, chociaż w sumie przeprowadzałam się 9 razy, więc powinno być po prostu jednym z wielu.
    • black.joanna Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 14:30
      W moim mieście nie budują nic nowego, nie ma mieszkań pod wynajem, ciężko też znaleźć jakiekolwiek mieszkanie do kupienia. Nie mówiąc już o wózkowniach i tego typu lokalach
    • moperra Re: Pytanie do Mam wózkowych... 20.09.11, 15:07
      Kupiłam mieszkanie w bloku z 2008 roku, gdzie na każde mieszkanie przypada 1 piwnica i 1 garaż. Ponadto jest wózkownia i specjalna wnęka na wózki i rowery przy wejściu na klatke schodową.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka