kika-1980
03.10.11, 12:39
Juz myslalm,ze nic mnie w sumie nie zdziwi apropo wychowywania dzieci itd..Ale wczoraj gadalam ze znajoma (daleka stad nigdy nie odwiedzalysmy sie w domu) i jakos tak ywszlo, ze "poskarzylam sie",ze moj synek w wieku pzedszkolnym ciagle przychodzi do nas do lozka itp itd....W sumie nie do konca mi to pasuje,bo sie z mezem nie wysypiamy.male lozko i 3 osoby...Na to Ona,ze oni od zawsze spia razem we czworke!!Mala ma 9 lat,syn 7. Dzieci nie maja swoich lozek,wszyscy za to maja ponad dwumetrowe lozko robione na zamowienie i wszyscy w czworke tam spia.Od zawsze....Ona usypia dzisci kolo20,idzie zrobic swoje sprawy,a potem z mezem kolo 23 dolaczaja do dzieci. Zaczela mi mowic o mega wiezi emocjonalnej jakiej maja,jakie to wazne itd...
Mam bardzo mieszane uczucia.Dla mnie to nieporozumienie.A co Wy uwazacie?