atowlasnieja
06.10.11, 10:04
askoczyłam wczoraj moją mamę tym że nie lecę do niej na dwóch łapkach rzucając wszystko cokolwiek mam w rękach a mając mamę w drzwiach i dziecko w ręczniku w łazience uważam że jestem w porządku wpuszczając mamę nie słuchając co do mnie mówi poinformować ją że dostępna będę za 5 minut.
Żeby nie było: mama doskonale zna mój wieczorny plan zajęć; wie o jakiej porze myję dziecko. Jednak z jej twarzy mogłam wczoraj wyczytać "bezczelna smarkula".