Dodaj do ulubionych

Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie.

09.11.11, 02:46
Pamiętaci historię dra Sidorowicza?

Adam Sidorowicz nie jest mordercą, łapówkarzem, nekrofilem i nie poszukuje chłopców do sponsorowania. Adam Sidorowicz jest lekarzem i ofiarą cyberstalkingu

Więcej... wyborcza.pl/1,76842,7867652,Bede_koszmarem_twojego_lajfu.html#ixzz1dAVbYXJ8


Babka właśnie zostala skazana:

Dwa lata więzienia i 40 tysięcy zadośćuczynienia - zapadł wyrok w głośnej sprawie pacjentki prześladującej lekarza.
Obserwuj wątek
    • azjaodkuchni Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 03:29
      Panią powinni zamknąć, ale w szpitalu psychiatrycznym i poddać terapii jeśli wyjdzie z więzienia za dwa lata bez fachowej pomocy to piekło Adama zacznie się od nowa sad Biedny facet i jego rodzina.
      • dorry Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 08:02
        Kurcze, ale skoro została skazana na 2 lata więzienia to może znaczyć, że psychiatrzy nie doszukali się u niej choroby. Niefajnie, dwa lata szybko zlecą.
        • dorry Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 08:04
          Ona już prawie rok odsiedziała...
          Giertych jej bronił...
          • lelija05 Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 08:19
            Bronił? A jakie miał argumenty? Jak można bronić psychopatę? (pomijając adwokata)
            • pleschanka Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 08:39
              > Bronił? A jakie miał argumenty? Jak można bronić psychopatę? (pomijając adwokata)

              Ale Giertych był właśnie jej adwokatem.
              • lelija05 Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 08:49
                Ło jezu, nie wiedziałam. To teraz brakło mi słów.
                • iwoniaw Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 09:37
                  No czekaj, ale czemu ci brakło słów? Giertych zarabia na życie jako adwokat. Przychodzą do niego ludzie oskarżeni o różne niemiłe rzeczy, a sąd ich czasem uznaje winnymi nawet mimo mistrzowskiej obrony. Bdb, że panią skazano i to w uczciwym procesie, z adwokatem i poszanowaniem prawa. Zdawało mi się, że na tym polega nasza cywilizacja, że nawet zbrodniarza nie linczujemy na rynku, lecz ma prawo do obrony? Jakby nie miała środków na zapłacenie Giertychowi to chyba by jej państwo musiało kogoś opłacić, no nie?
    • hotya Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 08:07
      Ciekawe czy to ją czegoś nauczy.
      Co zrobi, kiedy wyjdzie z więzienia?
      • gazeta_mi_placi Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 10:11
        Powinno się ją skazać albo na długoletnie przymusowe leczenie albo na dłuższe więzienie, choćby 5 lat, 2 lata to niestety niewiele dla takich osób.
        • yosolka Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 10:20
          Do tej pory myślałam, że ta dziewczyna jest winna a doktor jest ofiarą. Dziwiło mnie jednak to, że historia jest znana tylko z tego, co podaje ten facet. Oto historia drugiej strony. I już nie jestem taka pewna, kto naprawdę jest winny. W każdym razie coś tu śmierdzi...
          www.nie.com.pl/art24865.htm
          • gazeta_mi_placi Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 10:23
            Nawet z tego artykułu wynika, że dziewczyna jest chora psychicznie, zatem jej miejsce jest w miejscu odosobnionym dla dobra innych, dziś może być ten lekarz, jutro może upatrzyć sobie np. Twojego męża albo tatę i ciekawe czy wtedy będziesz taka skora do jej obrony.
            • yosolka Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 11:00
              Artykuł przeczytałaś chyba pobieżnie. I ja jej wcalę nie bronię, po prostu jest w tej sprawie dużo niejasności. On sam również nie jest bez winy w stosunku do tej dziewczyny. Można również odbić piłeczkę w Twoją stronę - masz córkę ? Jutro ją może jakiś doktorek zbajerować.
              • gazeta_mi_placi Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 11:37
                Jakby córka miała nierówno pod kopułą to na leczenie, bez względu na to czy została zbajerowana czy nie.
                • sylki Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 14:13
                  Ale ta dziewczyna powinna być leczona, a gdzie ją zabrali ze szpitala?
                  Bez zgody jej lekarza uncertain
                  Śmierdzi ta sprawa z daleka niestety
    • gazeta_mi_placi Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 10:10
      Jeżeli ten Pan ze zdjęcia to ten doktorek to sama chętnie bym go zmolestowała big_grin
      • annaa77 Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 12:59
        smile)) On On....dobre zdjecie, to hipnotyzujece spojrzenie mial od dzieckasmile
    • jesienna_burza gnomy i skrzaty 09.11.11, 10:38
      A tu artykul w NIE
      www.nie.com.pl/art24865.htm
      Wyglada na to, ze Adam S. i Marta P. to niewiniatka i wszystkiemu winne sa skrzaty i gnomy.
      Nie znam sprawy, nie sledzilam i nie potrafie zajac stanowiska. Zastanawiaja mnie tylko te sms-y (zawsze mnie to zastanawia w takich sprawach) DLACZEGO nie zmienili sobie telefonow? Ilez razy slyszy sie o nekaniu a ofiara czyta i czyta te sms-y i popada w paranoje.

      Nie wazne - nic mnie to w sumie nie obchodzi kto co sobie zmyslil. Czy ona sie nieszczesliwie zakochala i sfiksowala czy on ja uwiodl i nieelegancko porzucil.

      ____
      Poznalam kiedys takiego mezczyzne, ktory zachowywal sie dziwnie: kupowal mi kwiatki, maskotki, pisal (fajne) historyjki na maila firmowego, dzwonil do pracy i puszczal mi do sluchawki jakies piosenki. Ja bylam mezatka a on zonaty. Czulam, ze to niekoniecznie jest zdrowe i ze tu nie ma zartow i miejsca na symaptie, bo on inaczej rozumie kolezenstwo niz ja (dusil mnie ta intensywnoscia kontaktow). Koles nigdy nie dostal mojego telefonu i zabronilam innym podawac.
      Ochlodzilam stosunki - odunelam go. Po latach go spotkalam, prosil o telefon - wyjasnilam, ze nie - nie chce miec z nim kontaktu telefonicznego. Wymienilismy maile i uklad jest ok. Minelo duzo czasu, on ochlonal, rozwiodl sie, znalazl nowa zone, nie atakuje mnie i maile wymieniamy tylko na swieta z zyczeniami.
      ______________

      Nie wiem gdzie ludzie maja instynkt samozachowawczy? Osoba niezrownowazona emocjonalnie szybko odkrywa karty - chocby nie kryjac zazdrosci o partnera i oczekujac dokonania wyboru. Poprzez to dazenie do kontaktu w niezdrowych proporcjach. Po co brnac?


      Nic nie jest w tej historii takie oczywiste jak wskazuja na to strony konfliktu.
      • braktalentu Re: gnomy i skrzaty 09.11.11, 11:24
        "DLACZEGO nie zmienili sobie telefonow?"

        Dlatego, że telefon to narzędzie pracy. Poza krewnymi i znajomymi dysponują nim pacjenci, którzy polecając usługodawcę podająnp. numer telefonu. Dlatego, że zmiana numeru telefonu w sieci to kawał roboty do odwalenia. Dlatego, że poza zmianą numeru należałoby również zmienić nazwisko i zawód, bo te dane również zostały podane do publicznej wiadomości w negatywnym kontekście.
        • gazeta_mi_placi Re: gnomy i skrzaty 09.11.11, 11:36
          Dokładnie, niestety dużo zawodów jest takich gdzie zmiana telefonu nie jest prosta.
          Pani ekspedientka może sobie numery zmieniać i 10 razy w roku, choć i dla niej będzie to problem, ale już lekarz, przedstawiciel handlowy albo właściciel firmy już niekoniecznie.
          • lelija05 Re: gnomy i skrzaty 09.11.11, 11:42
            No i nie powinno być tak, że to ofiara ma mieć problemy związane ze zmianą telefonu, adresu itp z powodu nękania jakiegoś idioty, tylko idiota ma się odczepić i ponieść konsekwencje.
        • edelstein Re: gnomy i skrzaty 09.11.11, 12:34
          Dokladnie,osobe z mego otoczenia tez tak nekano,nie dosc,ze ta osoba pisala na komorke to jeszcze na adres mailowy firmy i telefon rowniez firmowy.Majac 1000klientow znajacych nr komorkowy i jeszcze innych kontaktujacych sie przez firme jest to niewykonalne,bo nowe nr i tak musza zostac ujawnione ze wzgledu na biznes.Jakos nie wierze w ten tekst z “Nie“ bo biegli nie dopatrzyli sie choroby psychicznej,ktora ta osoba podaje za powod.Nikt,by jej nie skazal gdyby byla chora.Jakims cudem nekanie skonczylo sie jak ja wsadzili.
      • sumire Re: gnomy i skrzaty 09.11.11, 12:20
        dlatego, że ten numer telefonu nierzadko znany jest wielu innym osobom i zmienianie go z powodu jednej jest raczej kłopotliwe.
        mój osobisty dorobił się swego czasu kogoś na kształt psychofanki, która była na tyle zacięta, że dowiedziała się, gdzie mieszka. nigdy nie podtrzymywał z nią kontaktów, nie odpowiadał na maile, co nie przeszkodziło jej przez miesiące długie bombardować go kolejnymi prośbami o randkę. ludzie potrafią wkręcić sobie nieprawdopodobne rzeczy nawet, gdy się ich nie prowokuje.
        • ciociacesia byl taki swietny film 09.11.11, 12:57
          z audrey tatou.
        • jesienna_burza Re: gnomy i skrzaty 09.11.11, 13:16
          Tez mam telefon sluzbowo/prywatny od 12 lat i bardzo lubie swoj numer. Mysle, ze w pewnych okolicznosciach to nie stanowiloby priorytetu. Nie mialam na mysli ucieczki przed osoba, ktora neka (bo wiadomo, ze tak czy siak znajdzie dostep do nowej komorki) ale te telefony od anonsow, ktore pojawily sie w sieci.

          No ale NIE po prostu nie rozumiem, ze mozna pozwolic aby sytuacja przybrala taka skale. Gdzie konfrontacja, gdzie prowokacja, gdzie logika postepowania?

          Ja nie bronie Marty P. ja jedynie mysle, ze pan doktor nie jest swiety i cos tam musi miec na sumieniu - chocby to, ze dopuscil do spoufalenia z pacjentka, co ona mogla zrozumiec na opak (z kolei nie wiadomo jak on szybko to 'opak' chcial odkrecac).
          Moze i psychiczna (choc nie wiem czemu to nie zostalo dowiedzione i zamiast w Tworkach siedzi w celi) ale gdzies tam na samym poczatku tej historii pan doktor tez pokpil sprawe. Sam przyznal, ze milo mu sie z Klientka rozmawialo rowniez w czasie prywatnym a wiec nie trzymal jej na dystans. Po co to robil?
          Ja nie mam czasu na pogaduchy z Klientami i mialam raz taka pania, ktorej sie wydawalo, ze znalazla nowa kolezanke. Slala mi kawaly, pytala co slychac, tlumaczyla mi sie ze swoich planow (nieproszona), np. dzis nie moge z pania rozmwaiac bo ide do lekarza (no smiech na sali). Pania olalam i jeszcze jakis czas pytala sie czy sie obrazilam i czemu sie nie odzywam. W koncu sie dowiedzialam, ze jestem niegrzeczna. No maja ludzie czasem nasra.ne w glowie - ale zdaje sie najwazniejsze jest aby skutecznie takie rzeczy ucinac w zarodku.
          Pan zabrnal, wplatal sie - jak zwal tak zwal ale jak pisalam nie widze tej sytuacji jako czarno-bialej.
    • chipsi Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 12:28
      Szczerze to nie wierzę żeby facet się uwolnił. Nawet jeśli ją zamkną to będzie się za nim ciągła opinia "coś musiało być na rzeczy".
      Podobny przypadek, tylko ofiarą jest młoda dziewczyna, proszę:
      www.nowiny.rybnik.pl/artykul,17536,wygrala-ze-swoim-sieciowym-przesladowca.html
      Napisano że wygrała. Z tego co wiem w końcu nie dostała nic a ludzie nadal na nią patrzą podejrzliwie.
      • gazeta_mi_placi Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 13:07
        Co to jest 2000 zł za zniszczenie komuś życia i reputacji? sad
        • chipsi Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 13:25
          Prawda? Dziewczyna sobie życie na nowo za to ułoży uncertain
    • brak.slow hahhaa 09.11.11, 12:55
      gazeta "NIE" to nie jest wiarygodne źródło jak dla mnie. znam tą sprawę dobrze, bo się nią interesowałam m.in dlatego, że też mnie ktoś nękał, ale duzo slabiej.

      nie wiem czy wiecie, ale ta baba tworzyla profile na goldenline opatrzając je zdjęciami męskich genitaliów, wypisywała posty na forach, oczerniala go na portalu "uprzejmie donoszę" a jej styl pisania, składnia nie wskazywał na osobę zrównoważoną i zdrową.
      mialam do czynienia z psychicznie chorym i ich style pisania byly niemal identyczne.
      • gazeta_mi_placi Re: hahhaa 09.11.11, 13:05
        Do psychiatryka z takimi bez możliwości przepustek i dostępu do netu.
        • znowu.to.samo Re: hahhaa 09.11.11, 13:57
          Przymusowe leczenie, oraz zakaz zbliżania sie do internetu na odległość nie mniejszą niż 3 metry
          • mozambique Re: hahhaa 09.11.11, 14:05
            a lekarzowi zakaz flirtowania z pacjentkami ktos wysatwi ?
            • sylki Re: hahhaa 09.11.11, 14:18
              Oczywiście winna jest tylko dziewczyna, a pan doktor święty uncertain
              Za dużo niejasności w tym wszystkim i nawet w takim artykule w NIE trochę prawdy jest.
              • gazeta_mi_placi Re: hahhaa 09.11.11, 14:23
                Ciekawe, że jak ofiarą nękacza jest kobieta to Paniusie nie zastanawiają się czy ofiara - kobieta jest w jakimś stopniu winna tej sytuacja, bo może uśmiechnęła się kiedyś do nękacza albo z nim kiedyś była.
                • sylki Re: hahhaa 09.11.11, 14:26
                  Mnie akurat nie chodzi o to, która płeć nęka którą, ale tu jest tyle niejasności, że nie wierzę by p.Adam był bez winy.
                  Oba artykuły są dość stronnicze, więc ciężko stwierdzić.
                  • gazeta_mi_placi Re: hahhaa 09.11.11, 14:30
                    Nawet jeśli z nim miała romans nie miała prawa rujnować mu życia i kariery zawodowej oczerniającymi wpisami i nękaniem (o ile romans w ogóle był, ale skoro podobno szpetna i gruba to wątpię).
                    • sylki Re: hahhaa 09.11.11, 15:10
                      i kto tu jest stronniczy?
                      Na jakiej podstawie twierdzą, że to ona go nękała?
                      Bo jakoś nie umiem się ustosunkować (co to w ogóle za słowo big_grin) po przeczytaniu tych artykułów
                  • tosterowa Re: hahhaa 09.11.11, 14:47
                    > Mnie akurat nie chodzi o to, która płeć nęka którą, ale tu jest tyle niejasnośc
                    > i, że nie wierzę by p.Adam był bez winy.

                    O winie oskarżonej to akurat wypowiedział się sąd.
                    • sylki Re: hahhaa 09.11.11, 15:11
                      A kto przedstawiał dowody winy, zbyt dużo niejasności, i od kiedy to sądy są nieomylne big_grin ?
                      • tosterowa Re: hahhaa 09.11.11, 17:37
                        Niejasności?
                        Każdy, kto rok temu, kiedy sprawa była głośna, wpisał nazwisko lekarza w google, wie, że ta kobieta popełniła przestępstwo. Sądy orzekają po wyjaśnieniu wszystkich okoliczności, w tym po zbadaniu dowodów, a dowodów w tym przypadku daleko nie trzeba było szukać. A jakie to przestępstwo popełnił lekarz? No i jak ktoś wierzy bardziej jakiejkolwiek gazecie, niż orzeczeniu sądu, to nie mam pytań.
                        • sylki Re: hahhaa 09.11.11, 18:38
                          Szczerze, to jakoś mnie nie rusza, opieram się teraz na tym wątku, nie obchodzi mi co było x czasu temu. Póki co dyskusja opiera się na dwóch czy trzech artykułach, z którch nic nie wynika, ba w kolejnym niby jest, że dziewczyna wyszła na wolność. Artykuły same z palca się nie wyssały, w każdym z nich zapewne źdźbło prawdy jest.
                          Czy lekarz bez winy, przyjmował prezenty? - Tak
                          Odpisywał na smsy? - Tak
                          Spoufalił się zbyt mocno z pacjentką? - Tak
                          Więc bez winy nie jest

                          Dla mnie sąd zwłaszcza w PL nie jest jakimś wielkim guru, zwłaszcza, że wiem jak bardzo potrafią być przekupni ludzie tam pracujący uncertain
                          • sumire Re: hahhaa 09.11.11, 18:47
                            no, ale spoufalenie nie oznacza współwiny. trudno oskarżać człowieka, że był dla kogoś miły.
                          • tosterowa Re: hahhaa 09.11.11, 21:15
                            > Szczerze, to jakoś mnie nie rusza, opieram się teraz na tym wątku, nie obchodzi
                            > mi co było x czasu temu.

                            A to jest akurat dość istotne, bo każdy użytkownik internetu mógł na własne oczy przekonać się, co wyczynia ta pani.

                            > mi co było x czasu temu. Póki co dyskusja opiera się na dwóch czy trzech artyk
                            > ułach, z którch nic nie wynika, ba w kolejnym niby jest, że dziewczyna wyszła n
                            > a wolność.

                            Dyskusja, jak dla mnie, opiera się na wyroku sądu.

                            > Czy lekarz bez winy, przyjmował prezenty? - Tak
                            > Odpisywał na smsy? - Tak
                            > Spoufalił się zbyt mocno z pacjentką? - Tak
                            > Więc bez winy nie jest

                            Nawet, jeśli z nią flirtował, to sprowokował ją co najwyżej do zaproszenia go na randkę, a nie do gróźb, pomówienia, zniesławienia i wrzucania do internetu treści pornograficznych - bo za to została skazana.

                            > Dla mnie sąd zwłaszcza w PL nie jest jakimś wielkim guru, zwłaszcza, że wiem ja
                            > k bardzo potrafią być przekupni ludzie tam pracujący uncertain

                            Zabobony.
            • marysienka44 Re ? 09.11.11, 14:19
              www.infonius.pl/news.php?extend.320.11
              to prawda ?
              • sylki Re: Re ? 09.11.11, 14:28
                Czyli co jest niewinna, czy to kolejny wpis, który ma się nijak do rzeczywistości?
                • azjaodkuchni Re: Re ? 09.11.11, 15:03
                  Jakoś w Nie mało wierzę... podtrzymuję swoje zdanie pani jest chora... trzeba jej pomóc dla jej bezpieczeństwa również...
                  • sylki Re: Re ? 09.11.11, 15:12
                    Pomóc trzeba, ale w szpitalu, a nie jak do tej pory w więzieniu sad
                    • gazeta_mi_placi Re: Re ? 09.11.11, 21:18
                      Myślę, że dla ofiary wszystko jedno czy nękacz jest w spzitalu czy w więzieniu, najważniejsze, że ona ma spokój.
                      Ja w tej sytuacji miałabym centralnie w nosie czy nękającego mnie świra izolują ode mnie i mojej rodziny w więzieniu czy wariatkowie, byle skutecznie.
    • rosapulchra-0 Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 17:21
      Przeczytałam niektóre komentarze i się zastanawiam, czy osoba je pisząca zdaje sobie sprawę, że nie jest bezkarna? Od ponad roku nęka mnie na forum. Zapisane mam tej osoby wszystkie obraźliwe i nękające mnie wypowiedzi i jest tylko kwestią czasu pociągnięcie tej osoby do odpowiedzialności. Ojj, to będzie naprawdę przykre zderzenie z rzeczywistością. Zapewniam.
      • gazeta_mi_placi Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 17:33
        Na czym polegało owo nękanie?
    • matyldan A gdzie wersja drugiej strony??? 09.11.11, 17:29
      Obrzucacie błotem tę dziewczynę, bo tak kazała GW, ale może warto się sprawie przyjrzeć bliżej?
      www.nie.com.pl/art24865.htm
      • rosapulchra-0 Re: A gdzie wersja drugiej strony??? 09.11.11, 17:33
        A od kiedy "Nie" jest wiarygodnym źródłem informacji?http://emots.yetihehe.com/3/wow.gif
        • sylki Re: A gdzie wersja drugiej strony??? 09.11.11, 18:40
          A od kiedy wyborcza jest warygodnym źródłem?
    • elfi.nka Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 21:13
      hmmmm, dość lansiarskie zdjęcie... no i ta reklama lipohepu, cóż to ma być?
      • elfi.nka Re: Będę koszmarem twojego lajfu - zakończenie. 09.11.11, 21:15
        właściwie nie tyle reklama co product placement

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka