Dodaj do ulubionych

wymarzony zawód emamy

10.11.11, 10:34
Jakoś to się w życiu tak układa, że człowiek zajmuje się zawodowo zupełnie czymś innym niżby chciał. Powody różne - chociażby finansowe. Ja marzyłam o zawodzie tłumacza, a skończyłam jako finansista. Czy emamy mają jakiś wymarzony zawód, którego nie jest im dane wykonywać? I jakie są tego powody?

U mnie: jak wybierałam liceum to moich rodziców nie było stać na studia dla mnie więc poszłam do liceum ekonomicznego, żeby jakiś zawód mieć i maturę na wszelki wypadek. Jak skończyłam liceum to się okazało, że kasa jest więc mogę iść na studia więc poszłam na ekonomię, bo na anglistykę za słabo znałam język (w szkole miałam niemiecki)....
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 10:41
      Chciałabym jeździć po Europie, zwiedzać, fotografować i jeść lokalne potrawy.
      Potem napisać o tym książkę, bloga lub zrobić program.
      To bym chciała robić...
      • lejdi111 Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 10:49
        a ja bym chciała być pigułą, lekarzem lub laborką. Ciągnie mnie do białych fartuchów.
    • nisar Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 10:56
      Marzę o byciu lektorem, takim czytającym filmy narratorem. Niestety...
    • morgen_stern Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 10:59
      Już tu kiedyś pisałam, chciałabym być śledczym kryminalnym albo technikiem śledczym, czy jak to się tam nazywa... To jest zawód, który wykonywałabym z pasją, cała reszta to tylko zarabianie pieniędzy. Niestety, za późno i wyżyć też byłoby ciężko wink
      • ojejkuniu Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 15:08
        znaczy technikiem kryminalistyki?
        tylko w csi fajnie to wygląda, realia są o niebo nudniejszewink
        • zefirek1612 Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 19:44
          Technik sekcyjny/laborant sekcyjny/prosektor, bo rożnie mówią. Od dziecka chciałam być "zimnym chirurgiem". Niestety brak kasy na studia medyczne, ale chyba jeszcze nic straconego bo w Chorzowie można zrobić kurs technika sekcyjnego za 6 tysięcy złotych.
          Może kiedyś? Bo raczej wątpię żeby się udało zatrudnić w tym zawodzie nawet z uprawnieniami, kobiety generalnie nie są mile widziane.
          • ojejkuniu Re: wymarzony zawód emamy 12.11.11, 09:19
            słuchaj, zaprzyjaźniony biegły z ZMS UŚ w Katowicach mówił mi jakieś dwa- trzy miesiące temu, że poszukują chętnego do pracy w charakterze technika sekcyjnego właśnie i oni przeszkolenie oferują darmowe.

            przyznaję, że kilku już techników sekcyjnych widziałam, ale kobiety jeszcze niewink

            fascynację do pewnego stopnia rozumiem- w sensie naukowym, na sekcjach jestem regularnie i nie robią na mnie wrażenia, ale jednak rączek w zwłoki w celu wybebeszenia ich zawartości nie włożyłabym.
            • zefirek1612 Re: ojejkuniu 12.11.11, 13:53
              a masz jakiś kontakt do tego znajomego?
              co prawda mieszkam w Poznaniu ale jestem w stanie przeprowadzić się do Katowic. Serio.
              • ojejkuniu Re: ojejkuniu 12.11.11, 14:56
                znajomy do 15 listopada jest, ze względu na swoje sprawy zawodowe, trochę wyoutowany z życia, więc chwilowo wolałabym nie zawracać mu głowy, ale zaraz po 15 skontaktuję się z nim i ustalę, na ile aktualna jest ta sprawasmile

                jeśli te trzy dni to dla Ciebie sprawa życia i śmierci, to zawsze możesz w poniedziałek zadzwonić i dowiedzieć się u źródławink
                to jest katedra i zakład medycyny sądowej i toksykologii sądowo- lekarskiej, nie mam w komórce zapisanego numeru, ale jeśli nie znajdziesz na ich stronie, to w poniedziałek mogę Tobie podrzucićwink

                z tym, że z tego co wiem, zarobki tam raczej marne. no ale marzenia trzeba realizowaćsmile

                ---
                "Boże! Pozwól mi być dobrą! Ale jeszcze nie teraz."
                • zefirek1612 Re: ojejkuniu 12.11.11, 15:19
                  poczekamwink zrealizowałabym swoje marzeniewink
                  Podać ci mój numer tel? Czy napiszesz mi na gazetowego?
                  • ojejkuniu Re: ojejkuniu 12.11.11, 15:21
                    napiszę na gazetowegosmile
                    • zefirek1612 Re: ojejkuniu 12.11.11, 15:46
                      ok, będę czekaćwink
                      Bardzo dziękuje.
    • nangaparbat3 Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:00
      Zorientowałam się nie dalej jak wczoraj, ze troche żałuję, że nie zostałam lekarką.
      No i oczywiście chciałabym być piosenkarką i śpiewać songi Brechta.
      Nawigatorką i pływać po oceanach.
      Nauczycielką polskiego w podstawówce (IV-VI) - więc własciwie robie prawie to, co wymarzylam - jest git.
    • bea.bea Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:02
      ja już chyba o emeryturze marzę, albo o bogatym facecie smile
      Jednak mój syn stwierdził ostatnio...:"mamo ty nie znajdziesz bogatego faceta ??????? bo jesteś za gruba smile smile
      • bea.bea Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:04
        robię dużo rzeczy i te których nie lubię ( od 7-15) i te które lubię do wieczora ( warsztaty plastyczne ) jestem zadowolona ale zmęczona smile
    • papalaya Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:13
      marzyłam o zawodzie sklepowej i sklepową zostałam

      no ale co emama to byznezłumen, naukawczyni, nauczycielka, korpolala i poszukiwana frelaserka w zakresie unkalnych niszowych ekspertyz
      • izak31 Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:19
        Programista baz danych....
        • znowu.to.samo Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 22:51
          Piosenkarką tongue_out
          ale chyba dobrze że nie śpiewam tongue_out
      • spicy_orange Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 12:47
        ja w latach '80 zeszłego wieku też marzyłam o byciu sklepową, bo sklepowa to był KTOŚ - każdy chciał mieć znajomą w sklepie (wiadomo dlaczego) - podobało mi się że to takie ważne stanowisko smile nawet skończyłam liceum handlowe. Potem mi się zachciało jednak być nauczycielką matematyki, ale w handlówce było jej (matematyki) za mało i nie dostałam się sad Poszłam zatem, po doszkoleniu się, na studia finansowe. W trakcie studiów zaczęłam kurs pedagogiczny, ale go w końcu nie skończyłam, bo mi się nie chciało chodzić na zajęcia big_grin i tak oto pracuję w finansach w korpo big_grin
    • empirical Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:22
      Zawsze chcialam byc artystka - malarka, ale uswiadomilam sobie, ze nie chce klepac biedy cale zycie big_grin

      Pracuje w pokrewnym zawodzie, jako grafik w agencji reklamowej, i realizuje sie artystycznie, choc oczywiscie ograniczaja mnie wymagania klienta...

      Ale ogolnie jestem bardzo szczesliwa, ze pracuje w zawodzie, ktory jest rowniez moja pasja.
    • slonko1335 Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:24
      Ja bym chciała być weterynarzem lub pracować przy szkoleniu psów. Weterynarzem być bym nie mogła bo krew, te sprawy...brrr...
      szkolenie psów, cóż może jeszcze nie za późno ale wtedy z dobrymi finansami nikt tego nie wiązał dlatego na wszelki wypadek poszłam do ekonomika co okazało się porażką zupełną i nienawidzeniem szczerym księgowości. Po ekonomiku poszłam na polibudę-wydział mechaniczny z morskim dla odmiany choć wszyscy się w czoło pukali i skończyłam ją z wyróżnieniem wbrew tym wszystkim a potem cóż wylądowałam w księgowości bo tak było najprościej a o pracy w zawodzie jak padł nasz port mogłam sobie pomarzyć..
      • foro-estupido Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:37
        Chciała bym byc strażakiem,albo architektem wnętrz.
    • czarnaalineczka Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:35
      zona irwinga tongue_out
    • minkapinka Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:38
      Chciałabym byc architektem, szkoda, ze wczesniej nie przyszło mi to do głowy.
      • tosterowa Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:44
        A ja chciałam być architektem wnętrz, ale zawsze myślałam, że do tego trzeba umieć rysować. Tymczasem chłop mój mówi, że to bzdura i nie wiem już sama, czy mam się smucić, czy jednak racjonalizować sobie dalej, że przecież i tak nie miałam talentu ;P
    • lipsmacker Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:40
      Weterynarz. Zdecydowalam sie grubo za pozno, nie pojde jus na tak dlugie i czasochlonne studia bo po prostu nie mam na to czasu. A byloby to czysta przyjemnoscia bo pieniedzy napewno by z tego nie bylo tyle co daje mi obecnie wykonywana praca - tez ciekawa ale zupelnie inna niz sie spodziewalam ze bede wykonywac.

      Aha, i jeszcze marzylam o zostaniu pisarka. W okresie nastoletnim odnioslam jakies tam sukcesiki, tu i owdzie mnie drukowali, pozniej dlugo nic, wreszcie machnelam 2 ksiazki dla dzieci - pierwsza zwrocilo mi 8miu czy 9ciu wydawcow. Druga wyslalam ambitnie tylko do Penguin, narobili mi nadziei bo przeszla pierwsze sito, w koncu odrzucili bo w poprzednim sezonie mieli podobna tematyke. I przestalam pisac, nie czuje juz potrzeby, zostaly tylko bajki ktore na poczekaniu tworze synom smile
    • mantha Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:43
      Jestem pielegniarka - to jest moj wymarzony zawod, niestety nie pracuje w zawodzie z wielu roznych przyczyn.
      pracuje w wydawnictwie prawniczym, skonczylam jakies tam studia, ale to wszystko zawracanie glowy, w szpitalu przy ludziach (ujmujac to najkrocej) czuje, ze jestem "na miejscu".
    • lilly_about Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 11:46
      Zawsze chciałam wykonywać sekcje zwłok lub być policjantką w wydziale kryminalnym.
    • zabulin Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 12:23
      Tak chciałabym byc psychologiem lub lekarzem smile
      Do tej pierwszej opcji wielu mnie namawiało, bo że umiem słuchac i rozumiec smile
      Ciągneło mnie nie powiem, ale tak jakoś niezbyt mocno smile
      A medycyna?? Cóż, za moich czasow, na ten kierunek zdawało się test łaczący wiedze z bilogii, chemii i fizyki.
      Chemia super, fizyka dno, a biologia interesowała mnie wybiórczo- tzn to co dotyczy człowieka bezpośrednio. A tam trzeba było jeszcze wiedziec co nieco o roslinkach, zwierzatkach.
      Nie zdałabym po prostu.

      Jestem wiec geologiem z wykształcenia oraz architektem z wykształcenia.
      Jest dobrze.
    • echtom Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 12:25
      Autorka bestsellerów, ale nie mam pomysłów na fabuły, więc póki co tłumaczę wink
      • kocianna Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 12:37
        Tłumaczka literatury dziecięcej - na emeryturze, do emerytury - zawód, który właśnie od dwóch lat wykonuję.

        A zanim go zaczęłam wykonywać, tłumaczyłam ulotki do leków i umowy handlowe, fajne to było smile Robiłam to hobbystycznie, a płacili jak za zboże.
        • kocianna Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 12:38
          Hobbystycznie, tzn. etat miałam gdzie indziej i zupełnie inny, choć na tłumaczeniach dwa razy więcej zarabiałam...
          • heca7 Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 12:44
            Wiktymologiem. Ale już jak studiowałam wiedziałam, że trudno mi będzie znaleźć promotora, który wie więcej niż ja wink Dość wąska i młoda dziedzina wiedzy. I jest to nie bardzo przekładalne na zarobkiwink
            • ojejkuniu Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 15:12
              jest taki zawód?
              serio pytam.
              i czym się zajmuje w praktyce?

              tzn. czym zajmuje się wiktymologia, wiem, ale wiktymolog jako taki??
              • tosterowa Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 15:36
                Nie ma, jest tylko prawnik;P
                • ojejkuniu Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 19:28
                  znaczy prawnik specjalizujący się w wiktymologii, tak?

                  ale ta wiktymologia jako praca naukowa? no bo w praktyce dalej sobie nie wyobrażamsmile
                  to mniej więcej jak kryminolog.
                  • tosterowa Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 19:46
                    Wiktymologia to dział kryminologii.
                    W Polsce kryminologiem określa się pracownika naukowego, który zajmuje się dydaktyką i prowadzeniem badań na wydziale prawa. Są to prawnicy, co nie jest do końca słuszną koncepcją, bo kryminologia wykracza znacznie poza wiedzę i metodologię prawniczą.
                    • ojejkuniu Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 21:09
                      ta, no wiem. toć ja prawnik.
                      dlatego zafascynował mnie zawód: "wiktymolog" bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić co, poza pracą naukową, taki wiktymolog robitongue_out
                      • heca7 Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 22:16
                        No właśnie ja też prawnik i też nie mogę sobie wiele więcej wyobrazićwink ale w tym wątku piszemy o marzeniach, prawda?
                        • ojejkuniu Re: wymarzony zawód emamy 12.11.11, 09:14
                          no tak, faktycznie.
                          ale Twojego posta odczytałam tak, że jest zawód wiktymolog i mnie to zaintrygowałowink
        • azjaodkuchni Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 17:16
          Z rosyjskiego na polski ? Jeśli tak to już idź na emeryturę.
          • kocianna Re: Azjaodkuchni 12.11.11, 21:49
            A co bys chciala? Rzuc tytul, sprobuje dla przyjemnosci smile A moze jakies wydawnictwo to wezmie?
    • freakwave Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 14:46
      ja jestem tu gdzie jestem robie to co kocham i jestem szczesliwy, chociaz bylo w moim zyciorysie pare punktow zwrotnych w ktorych tak jakby mialem metlik w glowie, ale jak powiedzial Jobs w swoim przemowieniu na uniwersytecie stanforda - punkty nigdy nie lacza sie w przyszlosci, zawsze wstecz smile i z perspektywy czasu patrzac na to co osiagnalem moge powiedziec ze jestem czlowiekiem szczesliwym wykonuje wymarzony zawod i placa mi za to dobra kase, gdyby nie pewne potkniecia, nie bylbym tym kim jestem.
    • iuscogens Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 17:19
      Zawsze chciałam być piosenkarką, mogłabym mieć głos taki jak Aguilera, Adele albo Ami.
      Szanse mam niestety zerowe...uncertain
    • wespuczi Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 17:25
      terapeuta uzaleznien, lesnik, pracownik muzeum, instruktor pilates.
      • marzeka1 Re:Bycie rentierką. 10.11.11, 17:29
    • joxanna Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 21:58
      Ja bym chciała być mediatorem. Pasuję osobowościowosmile

      Ale w okolicach liceum, kiedy przeszłam już przez plany zostania nauczycielką, archeologiem, dziennikarzem i żeglarzemsmile, wymyśliłam sobie, że chciałabym być takim inżynierem, który projektuje ruch drogowy - skrzyżowania, jakieś znaki drogowe planuje itp. I to dalej bardzo mi się podoba.
    • sueellen Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 22:02
      Moim marzeniem jest być milionerką, która nic nie musi, najlepiej taka zupełnie incognito. Mieszkac sobie w zwkłym ale dośc ładnym domu, nie wyróżniającym się niczym szczególnym, mieć wielka farmę, dom nad morzem i drugi w górach i sobie ak jeżdzić od jednego domu do drugiego, wyskoczyć czasem na zakupy. W ogóle żyć jak zwykły człowiek tylko nic nie musieć a przede wszyskim nie musiec pracowac.
    • dorry Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 23:06
      Naukowiec (najchętniej nauki przyrodnicze) prowadzący prace naukowe w terenie, najlepiej w górach (tylko żadnych wykładów na uczelni!) No, do tego konieczny byłby bogaty mąż... Albo przewodnik tatrzański.
    • pierwszy_poruszyciel Re: wymarzony zawód emamy 10.11.11, 23:53
      Fizykiem-teoretykiem, a konkretniej kosmologiem. Ale za późno na to wpadłam.
    • virtual_moth Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 00:12
      To nie tak. Wszystko zalezy od siy ambicji. Ja w wieku licealnym byłam w stanie zrobic wiele, aby sie dostac na wymarzone studia. Moja rodzina była biedna. Nie puszczałam siewink ale to co robiłam, aby wyssac kase od dzadków, mozna do tego porównac. 100% moich rówiesników mnie potępiało za to. Potem nie dostałam sie na te studia, przekiblowałam rok na wydziale obok, postawiłam wszystko na jedna karte (kłamiac i oszukując) i na nastepny rok sie dostałam. Szał ciał i uprzęzy. Na piątym roku zrezygnowałam ze studiów, bo zainteresowało mnie cos innego, a było to wypadkową moich wyobrazen o prestizowych studiach i tego, co chcę robic. W sumie zreszta nic nie mialo wiekszego znaczenia niz to, co odkryłam dzieki studiom zreszta... Całkiem sie temu poswieciłam, potem pare lat przekiblowałam w kijowych pracach (dziadkowie sie wypieli i mieli prawo ), by w koncu trafic na swoje miejsce w spoleczenstwiewink Związane scisle z tym, ze poszłam na te konkretne studia i ze je rzuciłam na rzecz tego, czym sie zajmuję.
      Nie jest wazne, jakich masz rodziców. Moja matka zawsze powtarzała mi, ze sobie nie poradzę. Sama zreszta w to wierzyłam, bo jestem typem mimozy. Jednak prawdziwa pasja potrafi przenosic góry i całe swiaty nawet.
    • bombastycznie Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 00:13
      od dziecka chciałam być weterynarzem, niestety nie jestem nim i żałuję bardzo, bo mogłam swoją karierę pokierować właśnie w tym kierunku, ale się zagapiłam i obecnie jestem z goownianym wykształceniem i bez pracy, zapewne nie przestanę żałować do końca życia, bo wszyscy moi znajomi i w rodzinie mówią mi że minęłam się z powołaniem i powinnam była zostać weterynarzem, więc coś w tym jest.
      • iuscogens Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 12:55
        Mam znajomą, która po 30 mając wyższe wykształcenie (humanistyczne) zrobiła kurs na technika weterynarii i teraz pracuje w zawodzie wink
        • aandzia43 Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 13:09
          Kurs czy szkołę policealną?
          • iuscogens Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 13:21
            aandzia, mogę się dopytać bo nie wiem dokładnie, wiem, że ma tytuł technika weterynarii.
            Trochę potem pracy szukała, nie znalazła hop ciup od razu, ale teraz pracuje w klinice weterynaryjnej i jest zadowolona.
            • aandzia43 Re: wymarzony zawód emamy 11.11.11, 15:43
              Nie, nei trzeba, tak sobie tylko pomyślałam, że tytułu technika po kursie się nie dostaje. Drobiazg i kwestia formalna smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka