marcelina4
30.11.11, 07:47
nie mogę czytać tych wszystkich narzekająco-cierpiętniczych postów o świętach, o tym jakie to poświęcenie pojechać na wigilię do rodziców, a potem o zgrozo! do teściów
umęczenie po same pachy, tak wielkie jakby trzeba było do tych rodziców, a potem teściów przedzierać się przez zaspy śniegu piechotą na mrozie, targając zmarznięte dzieci na plecach
jeden dzień w roku, jeden jedyny i taki wielki problem
ja bardzo chciałabym spędzić wigilię z moimi rodzicami, tylko, że odwiedzę ich na cmentarzu, bo obje zmarli, teściowie starsi i schorowani, teść będzie w szpitalu, teściowa jest kompletnie rozbita i o świętach ani myśli i wcale jej się nie dziwię w tej sytuacji
moje dziecko nie spędzi świąt z dziadkami, będziemy sami w domu, we troje, odwiedzimy teścia w szpitalu, teściowa nie chce żadnych świąt, bardzo fajnie prawda? no ale przynajmniej nie umęczymy się okrutnie jadąc ogrzanym samochodem od jednych do drugich w obrębie jednego miasta, nie będziemy oglądać durnych szwagierek, bo ich nie mamy
te święta będą luksusowe wręcz, bo żadnej rodziny nie będzie, powinnam się cieszyć, że mam taki komfort o którym tutaj co druga marzy, tylko jakoś mi nie do śmiechu
ludzie opamiętajcie się trochę, naprawdę