Dodaj do ulubionych

Katolicy, antykoncepcja, spowiedź

12.12.11, 13:28
Tak mnie natchnął wątek o spowiedzi. Pomijam już sensowność zakazu antykoncepcji w KK - temat rzeka (chociaż nie pojmuje dlaczego kalendarzyk tak a prezerwatywa nie). Ale to jak to wygląda w praktyce? Nie stosujecie antykoncepcji? Stosujecie i nie spowiadacie się z tego? Spowiadacie, dostajecie rozgrzeszenie i co dalej? Niby zostałam wychowana w wierze ale tego elementu nie potrafię przeskoczyć. Nie zrezygnuję z seksu więc i z antykoncepcji. Czy w związku z tym jestem skazana na potępienie? smile
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 13:41
      Malo kto wie (bo i kto sie wczytuje w szczegolowe publikacje teologiczne), ze stosowanie antykoncepcji w celu zachowania sakramentu malz. w zasadzie nie jest grzechem. No i nalezy rozroznic czysta antykoncepcje, ktora czesto takze sluzy zdrowiu, jak chocby hormony czy prezerwatywa, a srodki potencjalnie wczesnoporonne jak minipigulki czy spirala. Do tego dochodzi jeszcze tryb pracy - np. jakby kobita latala czesto w delegacje np. za ocean to logiczne, ze z NPR nici.
      • andaba Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 13:45
        Nie spowiadam się, bo nie używam.

        annajustyna napisała:

        > Malo kto wie ze s
        > tosowanie antykoncepcji w celu zachowania sakramentu malz. w zasadzie nie jest
        > grzechem. No i nalezy rozroznic czysta antykoncepcje, ktora czesto takze sluzy
        > zdrowiu, jak chocby hormony czy prezerwatywa, a srodki potencjalnie wczesnoporo
        > nne jak minipigulki czy spirala

        W zasadzie ksiądz raczej za to rozgrzeszenie da, ale to jeszcze nie znaczy, że to nie jest grzech i można pominąć na spowiedzi.
      • jul-kaa Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 16:50
        annajustyna napisała:
        > Malo kto wie (bo i kto sie wczytuje w szczegolowe publikacje teologiczne), ze s
        > tosowanie antykoncepcji w celu zachowania sakramentu malz. w zasadzie nie jest
        > grzechem.

        Podaj proszę konkretne źródło tej wiedzy.
        • niektorymodbija Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 01:59
          , ze s
          > > tosowanie antykoncepcji w celu zachowania sakramentu malz. w zasadzie nie
          > jest
          > > grzechem.

          Nie tak prosto. Jest moze mniejszym zlem, ale przede wszystkim nie powinno byc na cos takiego przyzwolenia ze strony kobiety. Innymi slowy, jesli maz sie upiera i ona ustapi, zeby ratowac malzenstwo - jest ot jakos usprawiedliwione. Ale jesli sama chce zblizenia stosujac antykoncepcje "korzystajac" z tego co mysli maz (a tak naprawde sama go popiera) to juz nie halo.
          • chipsi Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 08:54
            > na cos takiego przyzwolenia ze strony kobiety. Innymi slowy, jesli maz sie upie
            > ra i ona ustapi, zeby ratowac malzenstwo - jest ot jakos usprawiedliwione. Ale
            > jesli sama chce zblizenia stosujac antykoncepcje "korzystajac" z tego co mysli
            > maz (a tak naprawde sama go popiera) to juz nie halo.

            Łeee?? To mężczyzna może mieć ochotę na seks i tutaj cel uświęca środki a kobieta już nie? Co za debil to wymyślił? Pewnie znawca kobiecych potrzeb taki jak ze mnie znawca baletu big_grin A gdyby to mąż musiał zgodzić się na antykoncepcję żeby spać z żoną i ratować małżeństwo?
            • niektorymodbija Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 12:01
              ? To mężczyzna może mieć ochotę na seks i tutaj cel uświęca środki a kobie
              > ta już nie?

              Byla mowa o kobeicie, nie mezczyznie. Chyba jest oczywistym, ze facet wymuszajacy stosowanie anty na kobiecie popelnia grzech wg KK. I kobieta wymuszajaca anty tez.
      • demonii.larua Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 19:10
        Ale wiesz, że pigułki antykoncepcyjne również zapobiegają zagnieżdżeniu się zapłodnionemu jajeczku, jeśli do zapłodnienia dojdzie. Działają tym samym jak spiralka big_grin
      • anka_z_lasu Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 19:29
        "nalezy rozroznic czysta antykoncepcje, ktora czesto takze sluzy zdrowiu, jak chocby hormony czy prezerwatywa, a srodki potencjalnie wczesnoporonne jak minipigulki czy spirala."

        Minipigułki to też hormony, tylko że jednoskładnikowe. Chyba, że chodzi o "pigułki po".
        Które zresztą też są hormonami, jak by nie patrzeć wink
      • yenna_m Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 14.12.11, 17:53
        no tak, tyle, ze czasem podanie hormonu ma sens i jedynym rozwiazaniem jest podanie go miejscowo wink
        np w postaci spirali wink
        a mimo wszystko czlowiek grzeszy, echhhh
    • lipsmacker Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 13:50
      Aktualnie nie stosuje bo chce zajsc w ciaze. Natomiast uwazam za skrajna glupote niekontrolowanie wlasnego rozrodu i nie wierze aby Bog chcial miec tak glupie dzieci. U spowiedzi jako osoba dorosla bylam raz i nigdy wiecej - do dzis czuje sie jakbym dokonala gwaltu na wlasnej osobie. Nie czuje sie katoliczka, wiele zasad wspolczesnego katolicyzmu jest dla mnie nie do przyjecia - stosunek do antykoncepcji to tylko jedna z nich i to nie najwazniejsza.
      • azile.oli Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:09
        Mądry ksiądz pojmie, że są sytuacje, gdy ciążźa jest absolutnie niewskazana, z różnych względów, natomiast utrzymanie trwałości związku małżeńskiego (często bardzo udanego), wyklucza drastyczne ograniczenie wspłżycia. Przykładów jest bardzo wiele, choćby przytoczona tu zmiana stref czasowych, cykle, trwające np 60 dni. No i do tego dodać, że ewentualna c iąża zagraża życiu matki, a często także życiu i zdrowiu dziecka, które mogłoby zostać poczęte.
        No i zwykła codzienność - dobry, dbający o dom i rodzinę mąż, który niekoniecznie jest fanem metod naturalnych. Oczywiście, można tu mówić, że z miłości i szacunku do żony, to on powinien... Ale co, jeśli jest wspaniałym towarzyszem życiowym, a problem polega na tym, że chciałby wspóżyć z własną żoną częściej, niż pozwla metoda naturalna, albo nawet wcale nie częściej, tylko po prostu m a np taką pracę, że go po prostu nie ma wtedy, gdy jest ''zielone światło''.

        Bywa naprawdę różnie i są księża, którzy to rozumieją. Tylko trzeba mieć racjonalne argumenty i nie trafić n a tzw beton.
        • princess_yo_yo Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:29
          bardzo mnie rozbawil fragment o zonie i mezu i zalozenie ze zona automatycznie ma byc fanka niezbyt czestego lub prawie nieistniejacego seksu.
          religia naprawde zaburza niektorym pojmowanie rzeczywistosci.
    • spicy_orange Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 13:55
      gdybym chodziła do kościoła to bym się nie spowiadała z antykoncepcji hormonalnej, bo mam ją przepisaną ze względów zdrowotnych, a wtedy nie traktuje się tego jako antykoncepcję-tak przynajmniej mówił kiedyś ksiądz. Gdybym natomiast zażywała piguły tylko w trosce o niezajście w ciążę to pewnie bym się wyspowiadała, nie dostałabym rozgrzeszenia i zaniechała wizyt w kościele, bo skorom skalana na duszy to i tak obecność nic mi nie pomoże.
      Zatem w obu przypadkach sytuacja jest tożsama-biorę piguły i nie chodzę do kościoła.
      O wpływie na zdrowie wolę nie myśleć. Szaman-medyk prawi, że bez piguł byłoby ze mną jeszcze gorzej, niż z nimi i wolę tego nie roztrząsać wink
      • miniofilka Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:09
        spicy_orange napisała:

        > gdybym chodziła do kościoła to bym się nie spowiadała z antykoncepcji hormonaln
        > ej, bo mam ją przepisaną ze względów zdrowotnych, a wtedy nie traktuje się tego
        > jako antykoncepcję-tak przynajmniej mówił kiedyś ksiądz. Gdybym natomiast zaży
        > wała piguły tylko w trosce o niezajście w ciążę to pewnie bym się wyspowiadała,
        > nie dostałabym rozgrzeszenia i zaniechała wizyt w kościele, bo skorom skalana
        > na duszy to i tak obecność nic mi nie pomoże.

        A dlaczego masz nie dostać rozgrzeszenia za stosowanie antykoncepcji????
        Ja jak byłam katoliczką, to krótko po porodzie poszłam do spowiedzi wyspowiadać się z brania pigułek anty, zaznaczając, że je stosuję ponieważ jestem po CC i nie mogę zbyt szybko zachodzić w ciążę i ksiądz mnie zrozumiał i rozgrzeszenia udzieliłwink
        • annajustyna Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:41
          No to üpo co sie z tego w ogole spowiadalas?
          • spicy_orange Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 18:22
            może nie wiedziała czy to grzech a teraz już wie. Ja dzieci nie mam więc twój miniofilko powód dla mnie odpada, nie mam męża więc ratowanie sakramentu małżeństwa też nie wchodzi w grę. no cóż..
    • paartycja Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:17
      stosuję antykoncepcję hormonalną od kiedy potrzebuję czyli już 20 lat.
      nie spowiadam się z tego bo nie chodzę do kościoła,nie praktykuję w żaden sposób,nie mam żadnych wyrzutów sumienia,że biorę pigułki-dzięki temu mam dwoje dzieci czyli tyle ile chciałam.
      • kolpik124 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:21
        Na więc po co piszesz, skoro to ciebie nie dotyczy, bo nie jesteś katoliczką?
        • paartycja Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:34
          bo to forum otwarte i mamy wolność słowa?
          • kolpik124 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:37
            Co nie stoi w sprzeczności z tym, że twój wpis ma się nijak do wątku big_grin
            • kolpik124 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:42
              Wyobraźmy sobie wątek "jaki schab podać na rodzinny obiad". Jedni piszą, że klasyczne kotlety, inny, ze duszony z grzybami, ktoś jeszcz twierdz, że najlepsza jest cielęcina a tu nagle wjeżdża wege i pisze, że mięsa nie jada i jest daleko daleko od tematów mięsnych.

              Rozumiesz już?
            • paartycja Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:42
              no do kościoła nie chodzę ale katolikiem jestem,ochrzczono mnie,praktykowałam jakiś czas,żyję wg dekalogu (bo to wszakże zbiór prawd uniwersalnych) -to chyba mogę coś napisać?
              • kolpik124 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:45
                To, że cie ochrzczono i żyjesz zgodnie z dekalogiem, nie czyni ciebie katoliczki.
                • kocianna Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 15:48
                  Ja mam sytuację idealną - cierpię na problemy hormonalne, które leczy się pigułkami. I antykoncepcja jest ich... skutkiem ubocznym, więc spowiadać się z nich nie muszę tongue_out
                • paartycja Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 16:01
                  ale zapewne gdybym do kompletu leżała krzyżem w kościele to już katoliczką bym była tongue_out
                • zebra12 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 16:41
                  Ochrzczony należy do koscioła, czy chce czy nie.
                  • fajnyrobal Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 20:56
                    Proszę, proszę, a skąd to takie rewelacje?
                • elf1977 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 19:17
                  Naprawdę? Chyba jednak czynią. Wszak statystycznie w Polsce żyje ponad 90% katolików, z czego kilka (kilkanaście?) to ci praktykujący.
                  • papalaya Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 20:56
                    brednie, dominicantes to ok. połowy wierzących
    • gazeta_mi_placi Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:41
      Nie interesuje mnie życie seksualne katolików, mam nadzieję, że katolików nie interesuje także moje rozpustne życie seksualne.
      • kolpik124 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:43
        Czyli machanie rączką przed portubem? Uważaj, abyś monitora nie zachlapał big_grin
      • annajustyna Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:43
        O pardon, mnie bardzo interesuje! Zdradz jakies pikantne szczegoly? tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 15:58
          Kiedyś robiłam "to" na łonie natury i przyłapał nas ojciec z córką na jakiejś wycieczce krajoznawczej tongue_out
          Innym razem uprawiałam seks na tapczanie teściowej, gdy ona sama z teściem kończyli obiad w ogródku.
    • vocativa Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 14:44
      My stosujemy NPR, przez pierwsze 2,5 roku po ślubie,żebym nie zaszła w ciążę, a od niecałego roku wręcz przeciwniewink
    • figrut Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 15:51
      Które przykazanie mówi o zakazie stosowania antykoncepcji ?
      • zuzanna56 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 15:56
        Brałam pigułki, potem nie, teraz znowu biorę. Powody zdrowotne ale też antykoncepcja. Nie spowiadam się z tego.
    • shellerka Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 15:58
      też się obawiałam spowiedzi i tej kwestii. na szczęście trafiłam na świetnego spowiednika. rozgrzeszenie dostałam, mimo iż powiedziałam, że nie zamierzam na razie zaprzestać stosowania tabletek, że kiepsko się z tym faktem czuję, ale taką mam sytuację, że nie widzę innego rozwiązania.

      ksiądz powiedział mi tylko, że nie zamierza mi tu morałów prawić, tylko że mam kiedyś na to spojrzeć od strony własnego zdrowia i zastanowić się nad efektami długotrwałego przyjmowania hormonów i tyle. ale powiedział to takim normalnym troskliwym tonem.

      i tyle.
      • marzeka1 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 16:35
        25 lat stosuję NPR, działa, dzieci poczęte w 5 i 9 roku małżeństwa, u mnie działa, sprawdza się, seks jest i to urozmaicony, a dodatkowo jako katoliczka nie mam przynajmniej dylematu.
        Brałam leczniczo kilka lat temu hormony, nic równie skutecznie nie zabiło mi na parę miesięcy libida, na dodatek żadnych hormonów już wiem nie mogę stosować ze względów zdrowotnych, po sensacjach, które miałam, gdy brałam leczniczo.
        • shellerka Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 17:14
          ja jestem jak najbardziej na NPR, natomiast trzeciego dziecka mi się mieć naprawdę nie chce i fisiuję nawet biorąc tabletkiwink
          a że mąż często wyjeżdża, to i trudniej byłoby nam powstrzymywać się od współżycia kiedy akurat w domu, a tu płodne dni wink

          poza tym mąż bardzo ale to bardzo sceptyczny do tej metody jest i za nic nie umiem go przekonać wink
          • marzeka1 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 17:29
            Dlatego to pewnie nie jest dla każdego, u mnie działa, sprawdza się znakomicie, w ciąży ostatni raz byłam 13 lat temu, a seks jak najbardziej dalej uprawiam.Na dodatek mam schizę na punkcie hormonów, bo młodsza siostra po novynette zakrzepicy mózgowej i udaru dostała, więc to nie dla mnie, nawet na jakiś czas jako HTZ.
            • shellerka Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 18:18
              u mnie jest szansa, że mąż sam zmądrzeje, bo on kocha czytac ulotki lekarstw i w moich pigułkach wyczytał, że powinno się je stosować do 35 roku życia wink
              spirala u mnie odpada wink
        • polityka_prywatnosci Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 20:25
          a jakiego żelu używasz?
    • mancipi pytanie 12.12.11, 18:59
      które zawsze mnie nurtowało: jaka jest różnica, z punktu widzenia popełniania grzechu pomiędzy stosowaniem NPR aby nie mieć dzieci, a pomiędzy "klasyczną" antykoncepcją stosowaną po to aby nie mieć dzieci?
      • miniofilka Re: pytanie 12.12.11, 19:06
        mancipi napisała:

        > które zawsze mnie nurtowało: jaka jest różnica, z punktu widzenia popełniania g
        > rzechu pomiędzy stosowaniem NPR aby nie mieć dzieci, a pomiędzy "klasyczną" ant
        > ykoncepcją stosowaną po to aby nie mieć dzieci?

        Niby żadna bo cel jest taki samsmile
        Ale klasyczna antykoncepcja rzadko zawodzi jesli właściwie stosowana, NPR statystycznie częściej zawodza, więc szansa na poczęcie dziecka większawink
        BTW moje dziecko mam "dzieki" metodom naturalnymbig_grin
        Ale nie załuję tegosmile
      • spicy_orange Re: pytanie 12.12.11, 19:08
        bo NPR wymaga dyscypliny i pohamowania chuci, a jak masz gumkę to się oddajesz bezrefleksyjnemu rozpasaniu. Partner jest wtedy traktowany jak maszynka do zaspokajania własnych potrzeb. A jak żona powie "dziś kochanie nie wolno" to powstrzymując się okazujesz szacunek dla partnera i następuje uduchowienie aktu hm.. kopulacji
        • blekitny.zamek Re: pytanie 12.12.11, 19:23
          bo NPR wymaga dyscypliny i pohamowania chuci, a jak masz gumkę to się oddajesz
          > bezrefleksyjnemu rozpasaniu. Partner jest wtedy traktowany jak maszynka do zasp
          > okajania własnych potrzeb. A jak żona powie "dziś kochanie nie wolno" to powstr
          > zymując się okazujesz szacunek dla partnera i następuje uduchowienie aktu hm..
          > kopulacji

          ty tak serio to napisałaś? smile
          musiałabym być chyba zdrowo walnięta,żeby nie kochać się akurat w te dni,kiedy mam na to największą ochotę. To musi być straszne,a potem chodzą takie dziunie na wszystko w.......e ,bo mają syndrom niedopchnięcia.
          • spicy_orange Re: pytanie 12.12.11, 19:27
            gdzieś w jakimś wątku czytałam, że tak to tłumaczyła pani prowadząca nauki przedmałżeńskie - nie pomnę gdzie i kiedy. Skoro tak mówiła to chyba w to wierzy. Ja osobiście nie uznaję ryzyka dla zabawy, zwłaszcza w tak kluczowych sprawach. Pamiętam, ze kiedyś tez zadawałam takie pytania (czym się różni założenie gumy od zaniechania seksu). Ale z wiekiem mi przeszło - w sumie co mnie to obchodzi wink
            • blekitny.zamek Re: pytanie 12.12.11, 19:34
              gdzieś w jakimś wątku czytałam, że tak to tłumaczyła pani prowadząca nauki prze
              > dmałżeńskie -

              ufff smile
        • mancipi Re: pytanie 12.12.11, 19:36
          dzięki big_grin idę zaproponować mężowi rozpasanie, tylko nie wiem czy będzie w stanie zaakceptować jego "bezrefleksyjność" wink
        • babicka_pl Re: pytanie 13.12.11, 12:39
          spicy_orange napisała:

          > bo NPR wymaga dyscypliny i pohamowania chuci, a jak masz gumkę to się oddajesz
          > bezrefleksyjnemu rozpasaniu. Partner jest wtedy traktowany jak maszynka do zasp
          > okajania własnych potrzeb. A jak żona powie "dziś kochanie nie wolno" to powstr
          > zymując się okazujesz szacunek dla partnera i następuje uduchowienie aktu hm..
          > kopulacji

          nie tak do końca kochana według nauki małżeńskiej odmawianie mężczyźnie stosunku jest grzechem (nasz proboszcz)
          • spicy_orange Re: pytanie 13.12.11, 19:19
            ale ona mu nie odmawia tylko mówi że nie wolno wink jak mąż też nie chce dziecka to się chyba nie obrazi i nie doniesie?
          • princess_yo_yo Re: pytanie 14.12.11, 12:31
            a odmawianie kobiecie tez?
    • blekitny.zamek Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 19:15
      Stosujemy antykoncepcję,nie spowiadamy się z tego. Nie uważamy antykoncepcji za coś złego,a wręcz przeciwnie,więc czemu miałabym się z tego spowiadać.
      Poza tym,jaki sens miałby taka spowiedź,skoro wiem,że nie żałuję i nie mam zamiaru się poprawić?
      • spicy_orange Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 19:24
        o ile się nie mylę to należy się spowoadać nie z tego co się samemu uważa za grzech, ale z tego co dana religia (której się jest wyznawcą) za grzech uznaje
    • brookbanks [...] 12.12.11, 19:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pa-trynka Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 19:50
      wszystkim, których naprawdę zajmuje ten temat i szukają odpowiedzi na pytania zadawane przez innych lub samemu polecam publikacje o. koontza m.in pt tytyłem "seks o jakim marzycie. dla małżonków kochających Boga"(nie mam jej pod ręka więc podaję z pamięci) o istocie relacji małżeńskiej, seksie, planowaniu rodziny etc. można w niej znaleźć odpowiedzi na kwestie poruszane w powyższych postach.
    • lilka69 ale durny watek i jak zwykle 12.12.11, 20:32
      o kosciele durne wyobrazenia!
      jestem ateista od urodzenia, uwazam, ze kosciol to bajki dla naiwnych ale!!!

      jak juz ktos wstepuje do tego kosciola to niech nie wybiera co mu pasuje tylko DOSTOSUJE SIE. i nie gada, ze kosciol musi sie zmienic i dostosowac do nowych czasow, kosciol istnieje wieki a te nowe czasy kilkanascie lat! no moze male kilkadziesiat.
      • fajnyrobal Re: ale durny watek i jak zwykle 12.12.11, 20:54
        No jak ogólnie lilka ma zwykle, hm... dziwne podejście do tematu, tak nie sposób się z nią nie zgodzić teraz big_grin
      • chipsi Re: ale durny watek i jak zwykle 13.12.11, 09:09
        Dupa nie durny wątek. Mi sie podoba (w końcu sama załozyłam big_grin ). Lilka, kurde czytaj ze zrozumieniem. Dlatego zapytałam jak to wygląda żeby się dowiedzieć a nie dorabiać ideologię. Do kościoła nie wstępowałam, urodziłam sie w rodzinie katolickiej, zostałam ochrzczona itd. Tak to się odbywa, serio serio. I kto tu ma durne wyobrażenie o kościele? I nie uważam żeby kościół musiał się dostosowywać chociaż uważam że pewne prawa są z dupy wzięte a kościół niekonsekwentny w ich stosowaniu (np. kalendarzyk vs prezerwatywa). Dlatego odpuściłam sobie kościół, za dużo rzeczy mi nie pasuje, a jak coś robię czy w coś wierzę to na całego albo wcale.
    • lykaena Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 20:46
      Ja nie jestem katoliczką, ale mój mąż jest.
      Ja biorę tabletki.
      A mój mąż się z nich spowiada, bo w końcu też tą antykoncepcję stosuje.
      Ksiądz daje rozgrzeszenie, bo zna naszą sytuację.
      Zresztą to bardzo mądry człowiek, więc nawet gdybym ja nie była zmuszona stosować takiej, a nie innej antykoncepcji to pewnie też by zrozumiał.
    • szyszunia11 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 12.12.11, 21:07
      chipsi napisała:

      > Tak mnie natchnął wątek o spowiedzi. Pomijam już sensowność zakazu antykoncepcj
      > i w KK - temat rzeka (chociaż nie pojmuje dlaczego kalendarzyk tak a prezerwaty
      > wa nie).

      kalendarzyk dawno odszedł do lamusa w metodach naturalnych

      Niby zostałam wychowana w wierze ale tego elementu nie potrafię przeskocz
      > yć.

      może "niby" robi róznicę?wink a tak na serio, to samo wychowanie owszem, jest ważne, ale wiara dojrzałego człowieka nie może sie opierać tylko na tym, co wyniesione z domu.

      Nie zrezygnuję z seksu więc i z antykoncepcji.

      żeby zerzygnować z antykoncepcji, nie musisz wcale rezygnować z seksu - ja nie zrezygnowałamsmile są metody naturalne, a przy tym skuteczne.

      Czy w związku z tym jestem s
      > kazana na potępienie? smile

      widzę, że lekko podchodzisz do tematu potępienia, a temat jest poważny. Ale pewnie na inną rozmowę.
      • chipsi Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 09:15
        Po prostu mam inne poglądy. Inne nawet niż mnie wychowywano. jak zauważyłaś jestem dorosła i takie właśnie spojrzenie na świat się we mnie ukształtowało, wbrew wychowaniu katolickiemu. Kalendarzyk napisałam jako pewien skrót, tak jak się pisze pigułki myśląc o hormonalnej antykoncepcji. Nie chcę dyskutować o skuteczności metod naturalnych, znam to dobrze i wiem że nie u każdego się sprawdza, nie każdy jest tak samo zbudowany, tak samo żyje i niech to w końcu do każdego dotrze.
        Lekko podchodzę do tematu potępienia z punktu widzenia KK, nie całego świata.
      • franczii Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 18:26
        Musisz zrezygnowac wtedy kiedy ci sie najbardziej chce.
        A mozesz uprawiac np. kiedy masz pmsbig_grin
    • katriel Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 00:52
      > Ale to jak to wygląda w praktyce? Nie stosujecie antykoncepcji?
      Dokładnie tak. Nie stosujemy antykoncepcji. Stosujemy NPR. A bo co?
      • niektorymodbija Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 02:02
        Jak wyzej, stosujemy NPR i sobie chwalimy. Skuteczne.
        • aurita Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 08:29
          Przy aktualnym spadku plodnosci par NPR bedzie coraz bardziej skuteczny suspicious

          tak na marginesie "prawdziwi" katolicy nie stosuja NPR, poniewaz sa ZAWSZE otwarci na nowe zycie (wyczytane na forum wielodzietni.org)
      • chipsi Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 09:17
        katriel napisała:

        > Dokładnie tak. Nie stosujemy antykoncepcji. Stosujemy NPR. A bo co?

        A bo dziękuję za odpowiedź smile. Nie neguję Twojego wyboru przecież.
    • kosmitka06 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 08:18
      Stosuję antykoncepcję i moim zdaniem kościołowi nic do tego. Nie spowiadam się bo rzadko chadzam do spowiedzi. Poza tym moje zdanie jest takie że kiedy bym urodziła kolejne dziecko i nie miałabym mu co dać jeść to kościół również by mi nie pomógł.
      Bardziej moim zdaniem byś była skazana na potępienie gdybyś urodziła naste dziecko i je porzucała bądz zabijała... ale to tylko moje zdanie.
      • penelopa40 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 09:41
        jestem chrześcijanką, wierzę w Boga ,jestem katoliczką z wychowania.... jakąkolwiek rozmowę, czy to w formie spowiedzi czy innej, o życiu intymnym z jakimkolwiek przedstawicielem kościoła uważam za niedopuszczalną... no chyba ze wierzący same jej chce i potrzebuje... jeśli żyję w związku małżeńskim, mąż jest moim jedynym partnerem, męża nie zdradzam to reszta jest za zamkniętymi drzwiami naszej sypialni i nikomu nic do tego...
        nie ujmowałam nigdy życia intymnego w spowiedzi, Bóg nas osądzi, nie człowiek...
        • zuzanna56 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 13.12.11, 10:33
          Ja przez wiele lat stosowałam npr, nigdy mnie nie zawiódł, dzieci mam urodzone 5,5 i 9,5 roku po slubie w zasadzie dzieki npr. Tabletki bardzo pomagają mi na wielkie problemy z cerą i czasami okresowo je biorę, teraz długo już.
    • babicka_pl Re: Czy seks przerywany to 13.12.11, 12:34
      przed samym wytryskiem to też grzech według KK??? A ludzie z takich rzeczy się spowiadają??? Już widzę moje wyznanie
      w konfesjonale:
      Proszę księdza mąż podczas stosunku , cofa fujarkę i łapie ''potencjalne'' dzieci do chusteczkiuncertain
      • chipsi Re: Czy seks przerywany to 13.12.11, 12:37
        I czy to stosunek czy już onanizm? big_grin
        • babicka_pl Re: Czy seks przerywany to 13.12.11, 12:44
          jak zwał tak zwał, ale czasami nie pojmuje świata KKsmile Stosuje zasadę "Błogosławieni Cisi" i ani mru mru podczas spowiedzi. Obawiam się że pójdę do piekłasad
          • dziennik-niecodziennik Re: Czy seks przerywany to 13.12.11, 16:06
            obawiam się ze tak, zwlascza jesli po takiej spowiedzi przystępujesz do komunii.
      • franczii Re: Czy seks przerywany to 13.12.11, 18:24
        No to jest grzech bo jedyny stosunek dozwolony przez kosciol to taki, ktory konczy sie wytryskiem w pochwie. Wszystkie inne formy seksu ktore sie koncza wytryskiem poza sa niedozwolone.
    • kotkowa Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 14.12.11, 11:16
      Hmm trudna sprawa. Antykoncepcja hormonalna jest uwazana za wieksze zlo niz prezerwatywa, bo wiaze sie z mozliwoscia wczesnego poronienia (niedopuszczanie do zagniezdzenia zaplodnionej komorki to jedno z dzialan pigulek) - i tu mysle, ze mozna by miec problem z rozgrzeszeniem, jesli sie tego nie zaluje i nie zamierza z tym skonczyc. Ja nie stosuje pigulek, najwyzej prezerwatywe i nie spowiadam sie z tego. Faktycznie nie uwazam w swoim sumieniu, ze popelniam jakies zlo. Nie rozumiem zakazu prezerwatyw. Zakaz hormonow rozumiem, wiem o co chodzi w tym wszystkim.
    • suazi1 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 14.12.11, 11:47
      Wychodzę z założenia, że nikomu nic do stosowanej przeze mnie antykoncepcji, a już na pewno nie księdzu. A wizja potępienia jakoś na mnie nie działa...
    • mamalgosia Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 14.12.11, 11:57
      Myślę, że nikomu nic do tego, z czego kto się spowiada. A już na pewno zbawienie czy potępienie kogokolwiek nie do nas należy.
      Może skup sie na swoim sumieniu
      • chipsi Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 14.12.11, 12:01
        Tak samo jak nic nikomu do jego problemów z teściową, mężem, radości z dziecka czy nowej kiecki big_grin Może skup się na innym forum skoro boisz się pytań dotyczących, jak mniemam, Twojej wiary?
    • kamyczek_02 Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 14.12.11, 17:35
      Muszę stosować antykoncepcję hormonalną ze względów zdrowotnych więc mogę przyjmować komunię. Wcześniej używając prezerwatyw również ją przyjmowałam ponieważ choruję na jeszcze jedną chorobę i nie mogę pozwolić sobie na wpadkę bo leki spowodują albo poronienie, albo wadę płodu. Księża (szt.3 - spowiedź) byli informowani o tej sytuacji. Każdy z nich analizując za i przeciw mówił, że w moim przypadku jestem "zwolniona" i mogę stosować antykoncepcję w postaci gumek i tabletek. Metody naturalne nie wchodzą w grę ze względu na problemy ginekologiczne i leki na drugą chorobę - pomiary, obserwacje nie dawałby gwarancji.
      • prawdziwy_ewelina22 Re: niech żyją choróbska! 15.12.11, 09:07
        Bardzo proszę nie bierz mojej wypowiedzi do siebie kamyczku, na cokolwiek jesteś chora współczuję Ci bardzo, tym niemniej z punktu widzenia chorej sytuacji wytworzonej przez KK, być zdrowym jak ryba i móc 12 dziatek urodzić, a przy tym mieć popęd (i/lub męża z popędem) to prawdziwy dopust Boży. Doprawdy mięśniaki na macicy będące wskazaniem do usunięcia tejże potrafią być prawdziwym błogosławieństwem wiem o tym z tzw. reala.
        Czy to nie jest chore?
        Tym niemniej w wątku zabrało głos szereg pań w których wypowiedzi wyczytuję między wierszami coś w rodzaju satysfakcji "mnie to nie dotyczy, ja nie mogę, jestem chora" itp. itd.
        To chyba wypowiedź nie na temat, prawda?
      • blekitny.zamek Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 15.12.11, 09:33
        a ja nie rozumiem jeszcze czegoś,jak można się tak poniżać i opowiadać księdzu ze szczegółami o swoich problemach zdrowotnych,tłumaczyć się z tego.
        A o pozycjach też księdza informujesz? bo nie wiem,czy wiesz,ale przez kościół dozwolona jest tylko "po bożemu"
        a seks oralny,też się z tego spowiadasz?
        • blekitny.zamek Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 15.12.11, 09:43
          Nie potrafię zrozumieć instytucji spowiedzi.
          Przecież Bóg jest wszędzie i wszystko wie,nie da się go oszukać.
          To lepiej będzie,jak ja nie chodząc do spowiedzi,będę w myślach szczerze czegoś żałowała i porozmawiam sobie z panem Bogiem?
          Czy jak moherowy beret wyspowiada się raz w tygodniu,a potem zwyzywa tvn,albo przykładna matka następnego dnia po spowiedzi z powrotem zacznie obgadywać swoje koleżanki.
          Ale jest przecież usprawiedliwiona,bo się wyspowiadała i za tydzień znowu pójdzie.
          Spowiedź to wymysł kościoła,żeby mieć większą kontrolę nad owieczkami.
          no to teraz na pewno będę się smażyć w piekle,więc autorko nie będziesz sama smile
        • dziennik-niecodziennik Re: Katolicy, antykoncepcja, spowiedź 15.12.11, 10:36
          no wiesz, tak sie składa że nie tylko 'po bozemu" jest dopuszczalna big_grin
    • araceli Katolicy czy Alleiści? 15.12.11, 09:39
      Większość katolików to tzw. 'alleiści' - wyznawcy zasady 'Wierzę ale... w to co mi pasuje'. Niewygodne zasady zbywane są jak wyżej 'kościołowi nic do tego'.

      Ja tam nie rozumiem z uporem maniaka trzymania się religii, której zasad się nie rozumie i nie podziela ale jak widać sporo osób tak robi.
      • dziennik-niecodziennik Re: Katolicy czy Alleiści? 15.12.11, 10:37
        ja tez tego nie rozumiem. nie pasuje mi - nie oszukuję nikogo zem katoliczka, odchodze od kościola i żyję jak lubie.
        • chipsi Re: Katolicy czy Alleiści? 15.12.11, 10:48
          Dlatego właśnie sobie odpuściłam. Uważam że albo robię coś dobrze, albo wcale. Często rozmawiając z Katolikami n/t spowiedzi słyszę np. że tydzień przed ślubem pójdą się wyspowiadać że sypiali ze sobą, ten tydzień do ślubu jakoś bez bzykania wytrzymają... Coś mi tu nie gra.
          Kościół jest jaki jest i nie mi go zmieniać, tak samo jak Kościół nie był w stanie mnie przekonać do np. rozmnażania bez opamiętania itd.
      • mamalgosia Re: Katolicy czy Alleiści? 15.12.11, 12:49
        bingo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka