verdana
06.06.04, 14:39
Czy której z was też się zdarzyło, ze wystarczyła jedna głupia wypowiedź, by
przyjaciółka przestała być przyjaciółką? I nie chodzi mi tu o wielkie kłótnie
itd. Ja przyjażniłam się z dziewczyną, miałyśmy synów w tym samym wieku.
Któregoś dnia zadzwoniłam do niej, by pochwalić się, ze kupiłam szczeniaczka.
Przy okazji powiedziałam, ze się martwię, bo piesek ma skazę na jednym oczku
i boję się, że gorzej na to oczko widzi i idę do weterynarza. A na to ona -
No, co się martwisz, najwyżej szczeniaka oddasz z powrotem. Niby nic, a już
nigdy nie miałam do niej zaufania ani uczucia. Niby się spotykałyśmy, ale to
już nie to. Jak mogła uważać, ze należy oddać chorego szczeniaka, który już
się przywiązał, jakby to była rzecz!