Co myslicie o tych wywalonych emocjach placzacych ministrow (wczesniej chyba plakali we wloszech)?
Nie przeraza Was to? Moja kumpela z Polski, ktora niedawno przeprowadzila sie do Hiszpanii placze mi w sluchawke, ze wojna, ze na koniu do Polski bedzie wracac, bo nie bedzie paliwa, pieniedzy ani jedzenia.
Niedawno dziecko urodzila, wiec wspolnie ustalilysmy, ze pewnie jej hormony szaleja

, ale fakt jest faktem, ja ogolnie jestem podatna na czyjes lzy i nie ukrywam, ze jestem conajmniej skonsernowana. Mam tylko nadzieje, ze nie udziela mi sie schizy kolezanki,))