aquuaa
03.02.12, 00:00
bosze!!!
pomozcie bo mnie krew zalewa.
Temat: higiena mezowa
Chlop ogolnie w porzadku - razem juz 17 lat - wady ma jak kazdy i innego bym nie chciala.
Jest jedno ALE, ktore doprowadza mnie (dzien w dzien) do szewskiej pasji.
Moj chlop co wieczor idzie pozegnac dziecie na dobranoc i wsadza tylek w brudnych spodniach dziecku do poscieli (siada, rozmawia, czasem sie poklada np. do czytania).
Kurw*** spodnie ma na d*pie ze 3 tygodnie. W tym czasie byl w szpitalu w odwiedzinach, lazil do pubu (do pubowego kibla tez), itd.
Prosze, tlumacze, chrzakam znaczaco, stekam, jecze, dre sie, wsciekam - NIC. Totalna zlewka.
Na wszystko patrzy dziecko i samo zaczelo przeganiac tatusia. Wtedy laskawie wychodzi wielce obrazony a dzieciak sie stresuje bo nie rozumie czemu sie tata obraza.
Ma krzeslo obok lozka albo moze zdjac spodnie i siedziec se pol nocy u dziecka - NIE! On ma swoja filozofie i nic mi do tego.
Na dokladke - dziecko wlasnie przerabia ospe - ma ropne krochy, czesc rozdrapanych i do tatusia tez to nie przemawia.
A teraz prosze o opinie - czy to ja jestem jakas przewrazliwiona?
Jesli nie jestem - wszelkie rady, dotyczace przywolania pana do porzadku - mile widziane.