Dodaj do ulubionych

Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątki?

14.02.12, 11:47
Absurd goni absurd, a co reforma to bardziej szkodliwa.
Serio, to takie super pracować 7 lat dłużej niż do tej pory?
Oczywiście zlecą się tu maniaczki i zaczną zapeaniać, że genialnie, że rozwój, że szacunek, postęp i cywilizowany świat.
Tia uncertain
Jakiż to szacunek otrzyma niemal 70 letnia sprzedawczyni, nauczycielka czy pani całe życie pracująca fizycznie? Ciekawe jak bardzo się rozwiną zawodowo.
Z drugiej strony - straszno iść np. do 70 letniej pani neurochirurg lub stomatolog. Moja mama jest stomatologiem, ma 59 lat i nie daje już rady z ręką, bo ma chorobą wibracyjną, więc zajmuje się tylko protetyką, żeby krzywdy ludziom nie robić. Za głowę się łapie słysząc o tym projekcie.
Ja też nie wyobrażam sobie robić tego co robię prawie 10 lat dłużej.
Nie mam pojęcia dla kogo ta reforma jest taka korzystna, poza osobami, które majstrują nad budżetem państwa.
No, to teraz się wysilcie i spróbujcie mnie przekonać, ze jest to wspaniały pomysł.
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 11:51
      Pomysł durny tylko jak inaczej zaradzić.
    • havana28 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 11:52
      Ale przecież nikt nikogo nie zmusza do pracy do 70-tki. Jak ktoś chce może sobie pojść na emeryture w wieku lat 40 pod warunkiem jednakże że do 70-tki będzie się musiał utrzymywać z oszczędności bo dopiero wtedy dostanie od państwa jakieś świadczenia.
      • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 11:57
        No bo to przecież o to chodzi, nie o to, żeby dłużej pracować, bo rządu nie interesuje czy ta praca będzie czy nie, widać to po efektach programu 50+. Chodzi o to, żeby później zacząć płacić emeryturę i tyle.
      • iin-ess Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:46
        havana28 napisała:

        > Ale przecież nikt nikogo nie zmusza do pracy do 70-tki. Jak ktoś chce może sobi
        > e pojść na emeryture w wieku lat 40 pod warunkiem jednakże że do 70-tki będzie
        > się musiał utrzymywać z oszczędności bo dopiero wtedy dostanie od państwa jakie
        > ś świadczenia.
        Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to lepiej sie nie odzywaj bo żal czytać.
    • papalaya Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 11:53
      na kiepskim sprzęcie twoja mama pracuje

      moi rodzice leczą zęby się u 77-letniego znajomego, zdrowia gościowi można tylko pozazdrościć

      choroba wibracyjna popularna jest wśród czikagowskich kontraktorów latami układających i cyklinujacych parkiety
    • indigo_kid Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 11:58
      Eksperci przewidują, ze ludzie w późniejszym wieku produkcyjnym nie będą pracować w swoich zawodach, tylko będą się przekwalifikowywać - na starość - hehe (śmiech przez łzy, ale może my będziemy innymi staruszkami, niż ci teraz).
      Bo wiadomo, ze np mało który 60 letni kierowca zawodowy przejdzie okresowe badania psychotechniczne, więc będzie mógł się przekwalifikować i pracować do 70tki jako np bileter.
      • papalaya pamiętam te wątki 14.02.12, 12:02
        w których co jedna ematka twierdziła, że emeryci (a więc i one w przyszlosci) zajmują się sportami ekstremalnymi, malarstwem i innymi podróżami

        a tu nagle wychodzi na to, że każda będzie kuśtykać i chrychać ...big_grin
        • iuscogens Re: pamiętam te wątki 14.02.12, 12:05
          O tak, to jak z tych reklam przed reformą emerytalną gdzie para staruszków pod palemkami leżała. Teraz to nas na emeryturze to nawet na słomkowy kapelusz nie będzie stać tongue_out
          • papalaya Re: pamiętam te wątki 14.02.12, 12:19
            były też wątki, w ktorych każda ematka z mocno starszym facetem zapewniala, ze mężuś jest i będzie okazem zdrowia i potencji do późnej starości jako ten biblijny Abraham big_grin
            • chipsi Re: pamiętam te wątki 14.02.12, 13:12
              A ja pamiętam wątek gdzie oberwałam że głupoty wypisuje twierdząc że osoba pracująca ciężko fizycznie nie będzie w stanie tak długo pracować. Bo przecież są lekarze specjaliści, ta praca wcale nie jest taka ciężka a poza tym pracownik był idiotą ze wybrał sobie taką pracę big_grin
              • iuscogens Re: pamiętam te wątki 14.02.12, 13:25
                Tylko o to chodzi, że te prace musi ktos wykonywać, te ciężkie, niskoopłacane, nie wszyscy mogą być jak typowa emama super specjalistą, zresztą już teraz mamy nadprodukcję wykształconych a za mało osób z konkretnymi zawodami.
              • deodyma Re: pamiętam te wątki 14.02.12, 13:33
                chipsi napisała:

                > A ja pamiętam wątek gdzie oberwałam że głupoty wypisuje twierdząc że osoba prac
                > ująca ciężko fizycznie nie będzie w stanie tak długo pracować. Bo przecież są l
                > ekarze specjaliści, ta praca wcale nie jest taka ciężka a poza tym pracownik by
                > ł idiotą ze wybrał sobie taką pracę big_grin



                a ja pamietam jeden z watkow, gdzie do taksowkarza zostaly porownane takie osoby jak Clint Eastwood oraz Gene Hackman( nie wiem, czy dobrze napisalam) a do farmaceutek jakas aktorka zagranicznasmile
                z tego oraz podobnych watkow dowiedzialam sie, ze 60 latki to w maratonach biegaja i kazdy moze sie przeciez przekwalifikowac i zmienic zawod.
                owszem, mozna, ale to nie takie proste i moga nie chciec kogos, kto w danym zawodzie nie ma zadnego doswiadczenia.
        • indigo_kid Re: pamiętam te wątki 14.02.12, 12:41
          Chwaliły się pewnie te, które całe życie przepracowały w biurze przekładając papiery to na starość mają silę na hobbystyczne uprawianie sportów ekstremalnych, czy malarstwa.

          Zauważ, że dzisiejsza emerytka ma od 55 lat wzwyż - my jako emerytki będziemy mieć od 70 wzwyż - ile będziemy mogły zdziałać na polu sportów ekstremalnych. Zważywszy na fakt, że owszem okres starości wydłuża się ale nie polepsza się jego jakość.
    • jowita771 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:00
      To nie chodzi o to, czy się chce czy nie. Robienie burd w tej sprawie nie najlepiej świadczy o kondycji umysłowej organizatorów. Wiek emerytalny był ustalany, kiedy ludzie żyli krócej. Teraz żyją dłużej i pieniędzy nie starcza na emeryturę, bo ta trwa za długo w stosunku do czasu, kiedy pracujemy. Najlepiej by było płacić jak najmniejszą składkę, pracować jak najkrócej i potem na emeryturze długo. To się nie da, tak trudno to pojąć?
      • mondovi Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:04
        Poniekąd masz rację - z tym, że przez to, że ludzie żyją dłużej,nie wydłuża się okres produkcyjny, ale starość. Rozumiem względy ekonomiczne, ale społeczne skutki mają inny wymiar niż to, że bilans musi być na zero.
        • jowita771 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:14
          Ale pieniędzy na emerytury nie będzie, chyba, że dodrukujemy. Albo nie będziemy jeść na emeryturze. Ewentualnie można zrobić tak, żeby następne pokolenie płaciło większe składki, żeby na naszą emeryturę starczyło. Wtedy nie starczy dla niech, ale to może niech pracują po 16 godzin na dobę.
          No i jeszcze można nie przedłużać życia (czyli jak słusznie zauważyłaś starości) do oporu, tylko nie korzystać ponad miarę z dobrodziejstw medycyny.
          To co wybieramy? Ja pracę do siedemdziesiątki.
          • mondovi Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:27
            ale piszę, że bardzo dobrze rozumiem względy ekonomiczne i że to praktycznie mus, z tym że nie widzę rzesz zatrudnionych w wieku 65+, chociaż wyobraźnię mam bujną. Będą ludzie pewnie na renty uciekać. Przewinęło mi się przez uszy, że padła propozycja, aby np okres opieki nad rodzicami liczył się do stażu pracy i to wg mnie poniekąd ma sens. Niemożliwe jest, aby ludzie pracujący fizycznie w wieku 60+ byli nawet nie rozrywani, co zatrudniani w zawodzie.Można mówić, że mogli się uczyć, że mogli się przekwalifikować, ale to nie zawsze jest możliwe.
        • turzyca Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 20:37
          mondovi napisała:

          > Poniekąd masz rację - z tym, że przez to, że ludzie żyją dłużej,nie wydłuża się
          > okres produkcyjny, ale starość.

          Nie powiedzialabym. Mnie wpadla w pamiec taka krotka notatka wyczytana w Kurierze Warszawskim, numer gdzies z ostatniej cwierci XIX wieku "Na pl. Zamkowym powoz potracil 47-letnia kobiete. Poturbowana staruszke odwieziono do szpitala Dzieciatka Jezus."
      • ona_bez_ogona Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:09
        Ja tam bym nie miała nic przeciw by pracować maks do 50 roku życia. Tyle, że to nie jest tylko kwestia chcenia.

        • komorka25 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 14:03
          ona_bez_ogona napisała:

          > Ja tam bym nie miała nic przeciw by pracować maks do 50 roku życia. Tyle, że to
          > nie jest tylko kwestia chcenia.

          Wiesz, niektórym to wychodzi. Moja koleżanka z liceum, generalnie bez konkretnych zainteresowań, po maturze poszła uczyć w jakiejś wiejskiej szkole, żeby się zastanowić, co dalej, bo nie miała pomysłu na przyszłość. I - nie przemęczając się zbytnio pracą w niespełna 15-osobowej klasie - skończyła zaocznie dofinansowywane przez pracodawcę jakieś nauczanie początkowe (czy jak się to wtedy nazywało), zmieniła szkołę, ale pozostała przy małych dzieciach, przepracowała 30 lat i zgodnie z kartą nauczyciela mając niespełna 49 lat poszła na "karcianą" emeryturę. Ma więcej tej emerytury niż ja zarabiam, chociaż ja też już mam 30 lat pracy, w znacznie większym wymiarze godzinowym i - powiedzmy szczerze - cięższej i bardziej odpowiedzialnej, a do emerytury, o ile wejdą w życie te planowane reformy, jeszcze jakieś 9 lat. Wtedy ona będzie miała - po kolejnych waloryzacjach - jakieś dwa razy tyle, co ja. Albo więcej, bo popracowuje sobie na ćwierć etatu w jakiejś świetlicy środowiskowej czy czymś takim.
    • lilly_about Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:02
      Ja nie!
      • yoka1 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:06
        głównie chodzi o to, aby część społeczeństwa nie doczekała wypłaty emerytury, bo nie dożyje zwyczajnie i tyle.
    • sumire Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:07
      nikt. i dlatego słusznie stwierdził socjolog komentujący pomysł referendum w tej sprawie - to tak, jakby spytać ludzi, czy w ogóle chcą pracować...
      tyle, że nie bardzo widać inną możliwość, państwo sobie nie wytrzaśnie pieniędzy w magiczny sposób. i nie będę miała nic przeciwko wydłużeniu wieku emerytalnego pod warunkiem, że w ślad za tym pójdzie ograniczenie przywilejów dla pewnych grup (i 35-letni koleś nie będzie już mógł zostać emerytem).
      • cherry.coke Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:16
        Ano dokladnie. Nikt nie chce i slusznie, ale co zrobic. Opoznianie wieku emerytalnego to tendencja miedzynarodowa, bo zwyczajnie kasy nie starcza i tyle. W niektorych krajach mozna jeszcze probowac ciac rozbuchany socjal dla mlodych bykow na rzecz starszych i pewnie beda takie ruchy, bo emeryci ogolnie glosuja, ale i tak arytmetyka jest nieublagana.

        Ja nie widze innego wyjscia, niz inwestycje we wlasny fundusz emerytalny. Jak mi dobrze z tym pojdzie, nie bedzie apokalipsy, ogolnoswiatowego krachu itp. to bede mogla przejsc na (wlasna) emeryture w wieku lat 60, a w wieku 68 wlaczy sie emerytura panstwowa i bede miec dodatkowo na waciki (a raczej lekarstwa). Ale nie opieram moich kalkulacji ani nadziei na tychze wacikach. Jesli bedzie krach, to bede na posesji hodowac ziemniaki i kury, miejsce jest...
        • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:23
          Ale zdajesz sobie sprawę, że inwestycja we własny fundusz emerytalny jest średnio realna w polskich warunkach. Nie te zarobki po prostu. Mogą oczywiście wszyscy wyjechać i zarabiać za granicą, ale to chyba nie jest rozwiązanie systemowe.
          • cherry.coke Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:37
            Ano oczywiscie, racja. Z tym ze ja wierze, ze Polska ma szanse byc silna gospodarczo, a ludzie robic sie zamozniejsi, wskazniki zwlaszcza na tle swiata nie sa zle, a w odkladaniu na emeryture tak naprawde duzo zalezy od postawy, a nie tylko golych zarobkow (tak jak w odkladaniu w ogole, rozwoju zawodowym itp - jednym sie chce, innym nie).

            I ogolnie wierze w przygotowanie w szerszym stopniu - ja nie zartuje z tym, ze dom ma z jakims ogrodkiem, bo wychowalam sie na wojennych opowiesciach babci, jak to ich kury ratowaly i ogrodek daje mi poczucie bezpieczenstwa smile Zdrowie tez jest dziedzina, w ktorej mozna wiele zrobic i wielu rzeczom zapobiec lub ograniczyc. Tylko to trzeba myslec juz od trzydziestki sad
            • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:04
              A no właśnie zdrowie, pisałam o tym niżej, u nas kuleje i ogólnie poziom opieki medycznej, przychodnie, dyżury są likwidowane, kolejki do specjalistów i nie tylko duże, profilaktyka lezy i kwiczy. Robię sobie regularnie badania krwi, moczu, chciałam ostatnio zrobić na NFZ bo zawsze robię prywatnie, nie dostałam skierowania, bo "przecież jestem zdrowa". Pan doktor był zdziwiony, że tak bez powodu chcę sobię zrobić, skoro nic mi nie jest. Moja przyjaciółka poszła do ginekologa, mówi, że chce zajść w ciążę i też chciała skierowanie na badania, nie dostała, robi prywatnie. Jakby sprawę olała i zaszła w ciążę i wtedy by wyszła jakaś np. toksoplazmoza to wtedy by ją leczyli, NFZ wydałby o wiele więcej na leczenie niż na badania, tym bardziej, ze wcześniej też zawsze robiła prywatnie. Ją zrobi, inna nie zrobi.
              Sorry, że takiego OT robię, ale dla mnie to się wszystko łączy, do tego dodajmy coraz więcej osób które nie podpadają pod kodeks pracy i mogą pracować np. po 20 godzin na dobę, niskie zarobki przy wysokich cenach żywności co skutkuje kupowanie kiepskiego jedzenia (co też się potem odbije).
              Znam osoby, które od paru lat nie chodzą do dentysty, bo nie mają kasy a NFZ tylko niektóre refunduje.
              • cherry.coke Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:40
                Mowiac o zdrowiu mam na mysli bardziej tryb zycia niz leczenie - nie wiem, czy jest jakis kraj, gdzie leczenie i diagnostyka na zyczenie sa darmowe lub tanie. U nas wizyta u lekarza to €50, specjalisty €80, byle USG i ze stowka peknie, a nawet nie zaczelismy tematu lekow i prawdziwych chorob...

                Ale panowanie nad rzeczami takimi jak nadwaga, konkretna aktywnosc fizyczna, niepalenie jest naprawde w zasiegu kazdego. Sensowny jadlospis w duzej mierze tez, nie mowie o ekstremach w rodzaju karmienia rodziny zupa z keczapu, bo nedza; ale Polska ma naprawde swietna oferte sezonowych produktow rolnych, bazarki itp. Jesli ktos wsuwa w kolko kotlety, kluchy i zupy na smietanie to naprawde jest to jego wybor, a nie koniecznosc.
              • duzeq Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 15.02.12, 16:54
                Robię sobie regularnie badania krwi, moc
                > zu, chciałam ostatnio zrobić na NFZ bo zawsze robię prywatnie, nie dostałam ski
                > erowania, bo "przecież jestem zdrowa". Pan doktor był zdziwiony, że tak bez pow
                > odu chcę sobię zrobić, skoro nic mi nie jest.

                Holandia: nawet jakbys chciala zaplacic 100000 euro za badania krwi i moczu to nie mozesz, bo nie ma gabinetow prywatnych. Albo masz skierowanie od lekarza, a ten ci nic nie da profilaktycznie, albo musisz sie bujac za granice i tam placisz. Za w miare normalne ubezpieczenie prywatne (obowiazkowe) placisz 120-140 euro miesiecznie na leba. Oprocz tego placi sie jeszcze skladke zdrowotna. Chcesz rodzic w szpitalu - alez prosze - podwyzszasz ubezpieczenie i oplacasz np. 200 euro, albo placisz ok.400-500. Terminy do specjalistow - dluugie.
                Sluzba zdrowia w PL nie jest taka najgorsza - ja bym przynajmniej chciala placic i moc cos zrobic dla wlasnej fanaberii.
        • joxanna Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 24.04.12, 09:40
          no ale prywatny fundusz emerytalny to już zupełnie brak pewności. Sprawdź tylko jak stały fundusze kilka lat temu i teraz - nawet w takiej skali widać straty. Ja coś tam oszczędzam, ale boję się, że dojdę do 60, policzę - stać mnie, ale zanim zdążę zrezygnować z pracy nagle okaże się - w ciągu kilku tygodni - że straciłam np 40%.

          Szczerze mówiąc, jak patrzę na prywatne instytucje finansowe, i ich troskę o nasze oszczędności, to bardziej wierzę w publiczne zusy itp.
      • jowita771 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:16
        Tu się zgadzam. Skoro inni mogą się przekwalifikować koło sześćdziesiątki, to może i czterdziestoletni policjant. Nikt mu nie każe ganiać złodziei.
        • mamamisi2005 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 16.02.12, 11:28
          a część w ogóle nie bedzie musiała się przewalifikowywać, bo przekłada papiery albo pracuje w labie itp itd
          w słuzbach mundurowych pracują ludzie o zawodach, które mozna wykonywac w różnych zakładach pracy
          tymczasem biurwa "cywilna" ma pracować do 67rż a "mundurowa" do 40?
          tylko pozazdrościć, ale ja sie nie chcę na to składać
      • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:18
        Ale zastanówmy się ile jest osób niezagospodarowanych, które chcą pracować, a nie mogą znaleźć pracy, szczególnie w grupie wiekowej 50+, po reformie sytuacja zmieni się o tyle, że nie wiadomo czy do tej emerytury doczekają, w przypadku kobiet to jest aż 7 lat! Nagle pracodawcy będą się o 60-latków zabijać?? Tutaj zysk będzie nie ma większych wpływach ale na zmniejszonych wypłatach.
        średnio to dla mnie humanitarne, szczególnie biorąc pod uwagę poziom bezrobocia, jakość opieki medycznej i poziom życia w tym kraju.
      • jolunia01 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:41
        sumire napisała:

        > ... i nie będę miała nic przeciwko wydłużeniu wieku emerytalne
        > go pod warunkiem, że w ślad za tym pójdzie ograniczenie przywilejów dla pewnych
        > grup (i 35-letni koleś nie będzie już mógł zostać emerytem).

        O, to, to. Jak sobie pomyślę, że taki agent Tomek przez kilkanaście lat swojej "pracy" (nieobciążonej składkami na ZUS) rozpieprzył na knajpy, ciuchy, samochody itp. więcej pieniędzy niż wiele osób nie jest w stanie w tym popieprzonym systemie zarobić przez całe życie, a teraz jest "biednym" emerytem mundurowym, z niską, ledwie kilkudziesięcioprocentową w stosunku do pensji, emeryturą w wysokości siegającej niemal średniej krajowej płacy, to szlag mnie trafia. I nie chcę pracować do 70-ki na jego wygodne życie.
    • chipsi Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:17
      Bo głupotą jest określanie wieku emerytalnego w ogóle. Zamiast tego powinien być brany okres składkowy czyli to ile lat kto pracował i w jakich warunkach. Nie można porównywać księgowego, który miał ciepłą posadę do murarza czy górnika. Inna sprawa to grupy nadmiernie uprzywilejowane, gdzie emeryturę dostają ludzie, którzy spokojnie mogli by jeszcze z 10 lat popracować.
    • black-cat Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:17
      Ja bym chciałasmile Chciałabym w wieku 70 lat być zdrowa i aktywna. Lubię swoją pracę, dlaczego więc nie miałabym jej wykonywać jak najdłużej? Swego czasu szukałam tłumacza do przetłumaczenia bardzo trudnego, specjalistycznego tekstu. Chętnych nie było. Dostałam namiar na pana, zapewniono mnie, że zrobi tłumaczenie dobrze. Skontaktowałam się, pan miał doświadczenie, nie było dla niego problemem wykonać tłumaczenie i zrobić opracowanie graficzne. Zleciłam. Otrzymałam świetnie przetłumaczony i opracowany tekst. Pan przesłał mi oświadczenie do celów podatkowych i kiedy zobaczyłam datę urodzenia, byłam pod dużym wrażeniem. Kiedy rozmawiałam z nim przez telefon miałam wrażenie, że rozmawiam z czterdziestolatkiem. Pomyliłam się. Miał 86 latsmile
      Mój wujek jest kierowcą. Ma 63 lata. Jeździ w bardzo długie trasy. Zawsze dbał o zdrowie, zdrowo się odżywiał, uprawiał sport. Niejeden trzydziestolatek może mu pozazdrościć formy. Jest dobrym kierowcą, lepszym od nieodpowiedzialnych dwudziestokilulatków, ma doświadczenie, jest uczciwy. To jego szukają pracodawcy, a nie on ich.
      Ważne jest zdrowie. Schorowany siedemdziesięciolatek nie będzie dobrym pracownikiem, ale to samo możemy powiedzieć o schorowanym pięćdziesięciolatku. A zatem zdrowia Wam dziewczyny i sobie życzęsmile
      • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:28
        Żeby było zdrowie to musi być rozwinięta profilaktyka, a ona u nas strasznie kuluje, opieka medyczna też pozostawia dużo do życzenia. To są wbrew pozorom sprawy ze sobą powiązane.
        I twój wujek ma szczęście, mój teść tez był kierowcą, przeszedł na wcześniejszą emeryturę bo miał duże problemy ze stawami, potem jeszcze przez 8 lat pracował jako ochroniarz ("ochrona siedząca") za grosze, kierowcą dalej jest bardzo dobrym, ale co z tego jak jezdzić już prawie nie może.
        Mam w rodzinie osobę, która ma teraz 94 lata i jeszcze 2 lata temu książki tłumaczyła, ale to naprawdę nie jest norma.
        • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:34
          Nawet taki drobiazg jak to, że w związku z mnożącymi się umowami zlecenie, o dzieło (tam gdzie powinnien być etat) coraz mniej osób ma robione badania okresowe czy wstępne. Niby drobiazg, ale właśnie na tym polega profilaktyka.
          • madzioreck Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 18.02.12, 21:44
            Błagam... te badania okresowe czy wstępne to też często kpina...
      • chomiczkami Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 22:02
        Ba, też bym chciała...
        Poza tym, z tego co widzę, dłuższy czas pracy często przekłada się na ogólną sprawność. Przejście na emeryturę jest bardzo stresujące wink i motywację się traci do działania, trzeba szukać czynności zastępczych.
        Mam nadzieję zachować sprawność umysłu jak najdłużej.
    • esr-esr Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:23
      rozumiem, że 67-letnia nauczycielka, stomatolożka czy nie wchodzi w grę, za to 65-letni nauczyciel i stomatolog już są ok? im ręce się nie trzęsą?
    • nabakier Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:31
      Pomysł bardzo zły. bardzo zły.

      Niemniej ja bym chciała pracować do 70 lat, ale tylko w MOIM ZAWODZIE. I nota bene, jak dobrze pójdzie (czyli jak poosiągam wszystkie szczeble rozwoju), to będę, bo w nim akurat już teraz można do 70. Ale moja praca jest wyjątkowa.
      • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:35
        Są zawody w których można pracować i do 90, tylko to się ma nijak do ogółu społeczeństwa niestety.
        • nabakier Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:53
          Ale są, i to też trzeba brać pod uwagę, żeby nie wylać dziecka z kąpielą.
          Z 90 to przesadziłaś, rozumiem że retorycznie...
          • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:10
            Nie, mam w bliskiej rodzinie profesora ekonomii który w wieku 90 lat tłumaczył książki ze swojej dziedziny. Zresztą do tej pory (94 lata) pracuje, z tym, ze nie tyle zarobkowo, książkę piszę, PTE ma mu wydać.
            • nabakier Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:35
              Przecież nie chodzi o dorabianie, tylko o pracę etatową.
      • bi_scotti Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:40
        nabakier napisała:

        > Niemniej ja bym chciała pracować do 70 lat, ale tylko w MOIM ZAWODZIE. I nota b
        > ene, jak dobrze pójdzie (czyli jak poosiągam wszystkie szczeble rozwoju), to bę
        > dę, bo w nim akurat już teraz można do 70. Ale moja praca jest wyjątkowa.

        No wiedzisz a ja np. zmienialam juz zawod pare razy i spodziewam sie, ze przed 80tka (!) zmienie pewnie jeszcze co najmnie ze 3 wink Pracowac zamierzam tak dlugo jak sie da, moze po 75 roku na pol etatu ... Ale i jeszcze czegos nowego, innego niz dotad zamierzam sie nauczyc - oszalalbym wykonujac jeden zawod przez 60 lat!
        Na pytanie podstawowe odpowiadam zdecydowanie JA i dodaje nastepne: dlaczego TYLKO do siedemdziesiatki?
        • echtom Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 16:02
          Ja też zakładam, że będę pracować do późnej starości, ale ja nie chcę MUSIEĆ pracować do siedemdziesiątki, codziennie zwlekać się o 6 rano niezależnie od pogody, samopoczucia itp. i wychodzić z domu na 9 godzin. Chcę mieć w wieku 60 lat komfort stałego świadczenia emerytalnego, do którego będę mogła dorobić umowami o dzieło. Czyli, prościej mówiąc - niech mi państwo da te wypracowane ze składek 1000 zł emerytury, a resztę pozostawi mojej przedsiębiorczości, zamiast kitować, że opłaca mi się pracować do siedemdziesiątki, żeby dostać 1200 tongue_out
          • bi_scotti Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:41
            echtom napisała:

            > Czyli, prościej mówiąc - niech mi państwo da te wypracowane ze skład
            > ek 1000 zł emerytury, a resztę pozostawi mojej przedsiębiorczości, zamiast kito
            > wać, że opłaca mi się pracować do siedemdziesiątki, żeby dostać 1200 tongue_out
            >

            Blogoslawieni, ktorzy sie niczego nie spodziewaja albowiem nie zaznaja rozczarowan tongue_out
            Ja chyba, na obecna chwile, moge liczyc na jakies $600.00 miesiecznie gdy skoncze 67 lat ale czy gdy skoncze jeszcze i te grosze beda available to tego nie wie nikt wiec zakladam, ze nie istnialy, nie istnieja a jak zaistnieja to bedzie mila niespodzianka. Jak to tam bylo? Umiesz liczyc, licz na siebie smile
            Panstwowa emerytura? To chyba cos z kategorii ptaka dodo big_grin
      • duzeq nabakier 15.02.12, 16:57
        > Pomysł bardzo zły. bardzo zły.


        A teraz podaj bardzo, bardzo dobry pomysl na to skad wziac pieniadze na emerytury w gwaltownie starzejacych sie spoleczenstwach.
    • agaja5b Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:33
      Słuchałam juz kilku "dyskusji" w mediach nt podniesienia wieku emerytalnego i wynika z nich jedno: że wszystkim gadającym głowom tak bardzo leży na sercu wysokość przyszłej emerytury, czyli pracujcie dłużej to wam wzrośnie. Jakoś nikt nie proponuje żeby brać pod uwagę lat pracy a nie wieku metrykalnego. Przytaczany kiedyś przeze mnie przykład mojego ojca (rocznik '56) wygląda następująco: pracuje nieprzerwanie od 16 roku życia, wszystko okresy składkowe, w momencie odejścia na emeryturę (jak doczeka w zdrowiu i z pracą te 10 lat) będzie miał 51 lat pracy. Powinien być krezusem a tu dowiaduje się od zus, że jego pieniądze dawno przeputane, niech weźmie i będzie odpowiedzialny, bo kraj się wali niż demograficzny. Nie szkodzi że tyle lat ciężko fizycznie pracował, sam spłodził, wychował oraz wykształcił 3 dzieci. Całe g.. mu się należy. Ile można pluć w twarz???
      • iuscogens Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:42
        To też jest prawda, moja koleżanka tez mówiła, że jej tata od 17 roku życia pracował, praca ciężka, większą część życia fizyczna, załapie się na podniesiony wiek, będzie miał 50 lat stażu pracy. I to nie jest chore?? Ile niby na tej emeryturze po 50 latach pracy fizycznej pożyje??
        • black-cat Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 15.02.12, 10:41
          Przypuszczam, że dłużej od niejednej "pani z biura", siedzącej większość dnia przed monitorem i umilającej sobie pracę wcinaniem tłustych pączków, której jedyną aktywnością jest spacer do przystanku autobusowegosmile
          • nanuk24 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 15.02.12, 17:16
            Kiedys, gdzies tam czytalam, ze osoby wykonujace prace fizyczna dluzej zyja(wiem, ze dzwoni, ale nie wiem, w ktorym koscielewink)
      • jowita771 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:48
        Bo powinno być do 67 roku życia albo wcześniej po przepracowaniu iluś tam lat.
        Jak się ma agent Tomek do Twojego taty? Kpina.
        • agaja5b Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 15:45
          Właśnie o to chodzi o tę możliwość odejścia po przepracowaniu powiedzmy 40 lat, nawet przy ogólnym wieku odejścia 67, a nie wkółko Macieju, o wysokości tej być może niedoczekanej emerytury. Najlepiej wrzucić do jednego wora i tych co zapier... całe życie i tych co dopiero co zaczynają i tych co popracowali kilkanaście lat, mają 67 lat wg urodzenia i świetnie bo wcześniej to się pracować nie opłacało, tylko jak się ustrój zmienił to coś tam zabłysło w głowie. Swego czasu za bezrobocie z wyboru dawali jeszcze kuroniówkę! Ja nie mówię o matkach małych dzieci, bo wiadomo że jak świat światem dzieci wymagają opieki i najczęściej matka ją zapewniała.
          • agaja5b Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 16:00
            Mogę podrzucić dyskutantom nad reformą emerytalną jeszcze jeden ważki argument: przedłużenie wieku emerytalnego do 70 daje możliwość spełnienia wszystkich marzeń. Chciałaś być lekarzem a sie jakoś nie udało, nie martw się na pewno do 70 zdążysz itp.
      • echtom Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 14:06
        > czyli pracujcie dłużej to wam wzrośnie

        Ja się na ekonomii nie znam, ale arytmetycznie mi nie styka, że wydłużenie lat pracy o 10-15 % ma skutkować niebotycznym wzrostem emerytury o kilkadziesiąt procent.
        • asia_i_p Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 23.04.12, 21:06
          Mnie też nie pasowało, ale potem do mnie dotarło, że równocześnie wydłuża ci się okres odkładania składek i skraca (i to bardziej) szacunkowy okres, przez jaki będziesz je pobierała. Decydujące jest to drugie.
    • anika772 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:37
      Obawiam się że nie ma innego wyjścia. To nie jest kwestia podobania się czy nie, tylko konieczności. Ludzie żyją coraz dłużej, nie da pobierać emerytury przez ćwierćwiecze.
      A jeśli przy okazji nauczymy się szacunku dla starszych, to tym lepiej.
      • indigo_kid Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:52
        > A jeśli przy okazji nauczymy się szacunku dla starszych, to tym lepiej.

        Możesz rozwinąć?
        • anika772 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:56
          indigo_kid napisała:

          > > A jeśli przy okazji nauczymy się szacunku dla starszych, to tym lepiej

          Odniosłam się do obaw Indigo z pierwszego postu.
        • agaja5b Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 16:08
          A jeśli przy okazji nauczymy się szacunku dla starszych, to tym lepiej.
          >
          > Możesz rozwinąć?

          Ja mogę: starszych zobaczysz najpierw w długiej kolejce do eutanazji, a potem tylko na obrazku.
      • faustine Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:55
        " Obawiam się że nie ma wyjścia"

        Proponuję jeszcze ładnie podziękowac ryżemu za reformę i oczywiście zagłosowac na niego w następnych wyborach.
        • anika772 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:00
          Aha, czyli to moja wina, bo głosowałam na PO...?
          To jest problem, który dotyczy całej Europy. Nigdzie nie będzie tak że w wieku 60 lat przechodzi się na utrzymanie państwa.
          Aha, i nie obawiałabym się braku pracy. Gdzieś tak po 2020 kazdy pracownik będzie na wagę złota.
        • jowita771 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:01
          To chyba Tusk jest premierem też w innych krajach, bo wiek emerytalny jest podnoszony nie tylko w Polsce.
          • sumire Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:10
            a w Szwecji, gdzie rozważają podniesienie do 75. roku życia, jest nawet podwójnie wink

            ech. nie głosowałam nań, ale bawi mnie przeświadczenie, że to wszystko wina Tuska. bawi tym bardziej, że opozycja poza protestowaniem jakoś niezbyt wychodzi z własnymi pomysłami na rozwiązanie problemu starzejącego się (i coraz dłużej żyjącego) społeczeństwa.
    • iceland.3 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:52
      Zgadzam się z Tobą sarling. Pomysł absurdalny.
    • kowalka33 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 12:53
      Do niedawna tez tak myślałam ale kiedy wspominam faceta pod siedemdziesiatkę jak posadził samolot na rzece hudson....Problem w tym ze pracy pewnie dla nas nie będzie , chyba że dla wąskich specjalistów, dzieci rodzi się mało więc nie ma naturalnej zastępowalności pokoleń. Jedno mnie wkurza , te emerytury wojskowe czy policyjne , Krus o którym jakąs cicho osttnio a rolnicy mieli być włączeni do systemu...., Karta Nauczyciela , która jest kompeltnia nieracjonalna i w sumie krzywdzi dobrych nauczycieli. Cała masa urzędników do wszystkiego , w większej części zatrudnianych po uważaniu (mam taką znajomą, skończyła zawodówkę krawiecką, potem ogólniak wieczorowy, raczej nie czyta książek, programy tv oglada durnowate i co dostała się do naszego urzędu miejskiego , naturalnie fakt że pracowała tam jej teściowa i wybierając się na emeryturę zwolniła miejsce nie miało żadnego znaczenia ....Gdy ktoś mi opowiadał o takich historiach raczej nie wierzyłam a tu proszę....
      • agaja5b Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 15:55
        Cała masa urzędników do wszystkiego , w większe
        > j części zatrudnianych po uważaniu (mam taką znajomą, skończyła zawodówkę krawi
        > ecką, potem ogólniak wieczorowy, raczej nie czyta książek, programy tv oglada d
        > urnowate i co dostała się do naszego urzędu miejskiego , naturalnie fakt że pra
        > cowała tam jej teściowa i wybierając się na emeryturę zwolniła miejsce nie miał
        > o żadnego znaczenia ....Gdy ktoś mi opowiadał o takich historiach raczej nie wi
        > erzyłam a tu proszę....

        Dziewczyno cała Polska tym stoi i się chwieje. Te konkursy urządzane pod konkretną osobę łącznie z wymaganym wykształceniem i doświadczeniem, wszystkie małe miejscowości a i wiekszość sporych miast to pociotkowo. Mam kilku znajomych, którzy rozbili się o tę ścianę. Bo ja rozumiem w prywatnej firmie ktoś kogoś poleci, a tu proszę bardzo bank prywatny, urząd miasta prywatny, ośrodek kultury prywatny, szkoła prywatna itd. chociaż z nazwy wszystko państwowe i z budżetu kasę chłepcze.
    • aga_sama sarling 14.02.12, 12:54
      offtopic
      maila masz

      dzięki
      aga
    • joana.mz Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:06
      pewnie mało kto dociągnie do "70". Będzie tak jak teraz - zasiłki przedemerytalne, chorobowe, renty.... Mnie bardziej przeraża wysokość emerytur.

      Ale i tak uważam, że rząd nie zaczął od dobrej strony reform. Po pierwsze powinno się zlikwidować przywileje emerytalne różnych grup zawodowych. O mundurowych trąbi się od lat, prowadzi się wielkie debaty i rozmowy ze związkami zawodowymi. Ostatnio były jakieś propozycje (nie wiem nawet na czym stanęło) by wydłużyć im pracę o 10 lat. A "zwykłym" zawodom przedłuża się ot tak obowiązek pracy o kolejne kilka. Dla mnie to jest chore. Osoby, które rozpoczęły pracę kilkanaście lat temu będą musiały pracować dłużej, mimo, że na początku kariery zawodowej miały zagwarantowane coś innego. Kilka lat temu nauczycielom odebrano wcześniejsze emerytury (także tym, którzy już pracują) a z mundurowymi rząd się "cacka" chcąc wprowadzać reformy tylko dla tych nowo zatrudnionych. I jeszcze narzekają, że ich emerytura to "tylko" 40% ostatniej pensji....
      • verdana Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:16
        Racja, trzeba zacząć od skasowania przywilejó.
        Ale to, co jest teraz to absurd. Kobiety zyją dłużej i w dobrym zdrowiu, a na emeryture przechodza wczesniej. Poza tym emerytury były pomyslane jako pieniądze dla osób, które nie mogą pracować, a nie dla osób, które są zdolne do pracy. na przrlomie wiekow emerytura była po 40 latach pracy mniej-wiecej i nie dożywalo jej 47% uprawnionych. Niestety, brutalna prawda wygląda tak, ze żadnego państwa nie stać na wypłacanie pieniedzy osobom mogacym pracować. A jesli 60-letni mezczyzna moze, to kobuiety tym bardziej.
        A zresztą mnie to lotto, ja i tak mam emeryture dopiero od 70-tki.
    • default Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 13:57
      Ja nie chcę. Ale jestem już na tyle stara, że chyba do tych 67 nie będę musiała, tylko troszkę krócej (wg tego co zakłada reforma). Poza tym - już dawno przestałam liczyć na emeryturę z ZUS-u w wysokości większej niż "na waciki" i staram się na własną rękę gromadzić oszczędności (fundusze emerytalne i inne), za które będę mogła normalnie żyć po zaprzestaniu pracy - i mam nadzieję, że będę mogła to zrobić jeszcze zanim osiągnę wyznaczony mi wiek emerytalny i dostanę "co łaska" z budżetu.
    • wbka1 Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 14:33
      Jesteś źle poinformowana, albo jakaś ściema z tą choroba wibracyjną; protetyka wymaga posługiwania się wiertarką ( szlifowanie zębów pod korony i mosty), a co do meritum;
      trudno oczekiwać aby ciężko fizycznie pracujące kobiety miały pracować do 67-go roku życia,
      myślę, że trzeba przepracować temat.
      • verdana Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 14:40
        A ciężko prascujący mężczyźni do 65 - jakos nie bylo dotychczas protestów...
      • bi_scotti Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 15:32
        wbka1 napisał:

        > trudno oczekiwać aby ciężko fizycznie pracujące kobiety miały pracować do 67-go
        > roku życia,

        W rodzinie mojego meza jest caly wianuszek kobiet (prababcie, babcie, ciotki, kuzynki), ktore CIEZKO pracowaly (niektore ciotki i kuzynki wciaz pracuja) niezaleznie od wieku, bo praca na wsi taka jest - krowy trzeba wydoic, gnoj przerzucic, siano zebrac a w przypadku jego rodziny, ktora zyje od kilku pokolen z uprawy warzyw - najkorzystniej wychodzi gdy w okreslonych okresach sa "wszystkie rece na poklad" nawet jak te rece maja po 70 kilka i wiecej lat. No i trzeba przyznac, ze te kobiety sprawne sa imponujaco - tak fizycznie, jak i intelektualnie smile
        Dla mnie to jest jakies nienaturalne ten pospiech do przejscia na emeryture ...
    • kara_mia Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 14:57
      Ja.
      i mam nadzieje, że jeszcze sporo po 70-tce.
      I mam nadzieje, że będę robiła mniej więcej to co robię.
    • sotto_voce Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 15:24
      > Nie mam pojęcia dla kogo ta reforma jest taka korzystna, poza osobami, które ma
      > jstrują nad budżetem państwa.
      Jest korzystna dla naszych dzieci - może każde z nich będzie musiało utrzymywać tylko 1 emeryta, a nie 2 czy 3. Przypomina mi się tu sentencja o politykach myślących o kolejnych wyborach i politykach myślących o kolejnym pokoleniu.
      Nikt nie twierdzi, że każdy przez kilkadziesiąt lat będzie robił DOKŁADNIE TO SAMO. Choć ja akurat robię rzeczy, przy których doświadczenie i erudycja odgrywa b. dużą rolę, a młodzieńcza dynamika i sprawność fizyczna niewielką. Sytuacja, w której niektóre osoby odchodzą na emeryturę tuż po połowie życia jest nie do utrzymania, czy to się komuś podoba, czy nie.
    • bez_seller Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 15:39
      Mam tak duzo planow na zycie po 60tce, ze na prace nie starczyloby mi czasu.
    • myelegans Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 16:25
      Ja chce i bede. Nie wiem, czy na caly etat, czy na polowe, czy za pieniadze czy wolontariat (zalezy od sytuacji ekonomicznej i ile uda nam sie zaoszczedzic), ale pracowac bede.

      BTW, na emeryture panstwowa nie licze, jak bedzie to bedzie dla mnie wisienka na torcie, planujemy tak, jakbysmy tej emerytury mieli nie dostac wcale. Fundusze emerytalne sa bankrutami na calym swiecie.
      Pewnie, nie bedzie to kwestia kiedy przejsc na emeryture ustawowo, ale czy bedzie nas stac na przejscie na emeryture, jak dostaniemy ja w wysokosci jalmuzny, wiec poki jest czas, czas sie zaczac zabezpieczac, wlasnie, siebie zabezpieczac, nie dzieci. Dzieci maja duzo czasu, my 30+ lat mniej.
      • bez_seller Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 16:52
        myelegans napisała:

        wiec poki jest czas, czas sie zaczac zabezpieczac, wlasnie, siebie zabezpieczac
        > , nie dzieci. Dzieci maja duzo czasu, my 30+ lat mniej.

        Zabezpieczajac siebie, zabezpieczasz tez przyszlosc dzieci. Nie bedziesz dla nich ciezarem, tylko mila mamuska z ktora przyjemnie spedzac czas. smile
        • myelegans Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:02
          Cytat Zabezpieczajac siebie, zabezpieczasz tez przyszlosc dzieci. Nie bedziesz dla nich ciezarem, tylko mila mamuska z ktora przyjemnie spedzac czas. smile
          Dokladnie! W pierwszej kolejnosci zabezpieczam siebie. Jak cos zostanie przejdzie na przyszle pokolenia.

          • wodakryniczna Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:10
            Mnie problem ne dotyczy i tak nie dożyję
            • myelegans Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:27
              Cytat Mnie problem ne dotyczy i tak nie dożyję statystyki pracuja na Twoja niekorzysc, chyba, ze sama zamierzasz sie wylogowac.

          • agaja5b Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:11
            W sumie o to chodzi. Wszyscy chcą tego samego. W czym problem?
            • bi_scotti Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:39
              agaja5b napisała:

              > W sumie o to chodzi. Wszyscy chcą tego samego. W czym problem?

              Chcesz powiedziec, ze wszyscy chcemy tego samego: byc wiecznie mlodzi, piekni i bogaci? No tak, i w tym wlasnie problem, eh suspicious
              • agaja5b Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 18:25
                Chcesz powiedziec, ze wszyscy chcemy tego samego: byc wiecznie mlodzi, piekni i
                > bogaci? No tak, i w tym wlasnie problem, eh suspicious

                "W pierwszej kolejnosci zabezpieczam siebie. Jak cos zostanie przejdzie na przyszle pokolenia" czyli przekładając na język prawieogólnonarodowy: nie chcemy pracować do 70-tki, dajcie nam emeryturę, a co zostanie przyszłym pokoleniom g... nas obchodzi.
                • myelegans Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 18:50
                  W pierwszej kolejnosci zabezpieczam siebie. Jak cos zostanie przejdzie na przy
                  > szle pokolenia" czyli przekładając na język prawieogólnonarodowy: nie chcemy pr
                  > acować do 70-tki, dajcie nam emeryturę, a co zostanie przyszłym pokoleniom g...
                  > nas obchodzi.

                  Mowie o sobie jako jednostce, nie o sobie jako pokoleniu. JA siebie na starosc zabezpieczam, dziecku dam wyksztalcenie, coby sobie radzil, i nie musial miec finansowego strupa w postaci matki-bankrutki. Jezeli cos po mojej smierci zostanie nie wykorzystane to se wezmie.
                  Na emeryture panstwowa nie licze po prostu.
                  • agaja5b Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 15.02.12, 13:45
                    Zrozumiałam Cię dokładdnie tak jak to przedstawiłaś, tylko rozbawiło mnie to, że w jaki sposób można to odnieść do potrzeb społeczeństwa.
                • bi_scotti Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 20:17
                  agaja5b napisała:

                  > "W pierwszej kolejnosci zabezpieczam siebie. Jak cos zostanie przejdzie na przy
                  > szle pokolenia" czyli przekładając na język prawieogólnonarodowy: nie chcemy pr
                  > acować do 70-tki, dajcie nam emeryturę, a co zostanie przyszłym pokoleniom g...
                  > nas obchodzi.

                  To jest i prawda, i nieprawda. Inwestujemy w te przyszle pokolenia edukujac je i dbajac o ich wszechstronny rozwoj przez lata naszej wlasnej pelnej sprawnosci z pelna swiadomoscia, ze i tak kierownice trzeba bedzie w jakims momencie oddac i to oni - te przyszle pokolenia beda w ostatecznym rozrachunku decydowac o jakosci naszych ostatnich lat ... Szczegolnie jakosci ostatnich lat tych, ktorzy licza na jakies panstwowe/spoleczne ubezpieczenia emerytalne. Bo w koncu gdyby wszyscy pracujacy dzis zbiesili sie jakos tam wrednie i uznali, ze kropka - zamykamy ZUS, dzielimy sie kasa - kupujemy trzykolowe rowerki dla wszystkich przyszlych pokolen i w nosie mamy emerytow to coz ci emeryci TAK PRAKTYCZNIE mogliby zrobic? Koczowac na ulicach? Brutalne to ale taka prawda - jako starzy ludzie bedziemy zalezni od mlodych ... jesli im na to pozwolimy smile A poniewaz zawsze lepiej miec te kierownice we wlasnych rekach, szczegolnie gdy sie lubi prowadzic tongue_out , lepiej nie liczyc na wspomniane panstwowe emerytury tylko albo odkladac po swojemu, albo zakladac prace "do upadlego", albo i to, i to big_grin
        • przeciwcialo Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 20:55
          Jakie to ematkowe sad Rodzina jako zlepek przypadkowych osób które broń Boże nie powinny sobie wchodzic w drogę aby przez przypadek nie sprawić kłopotu.
          • bi_scotti Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 21:41
            przeciwcialo napisała:

            > Rodzina jako zlepek przypadkowych osób które broń Boże nie
            > powinny sobie wchodzic w drogę aby przez przypadek nie sprawić kłopotu.

            Przesadzasz! Jesli mozna uniknac sprawiania komus klopotu, rowniez najblizszym (!), to czemu nie? Krewni to tez ludzie wink Wszak i tak, najprawdopodobniej jakies klopoty wzajemnie sobie sprawiac bedziemy - chcac-nie-chcac. Life.
            Mysle, ze rozsadne planowanie swojej starosci, przy jednoczesnym zalozeniu, ze wielu rzeczy przewidziec sie nie da, to dzialalnosc pozyteczna w duzym stopniu dla wszystkich. I nie jest to wylacznie pozytek finansowy. A wrecz powiedzialabym, ze finansowa strona jest tylko czescia calego procesu bycia "panem swojego przeznaczenia" smile
    • przeciwcialo Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:40
      Tu wiekszośc zdrowiem tryska jak boginie i do 70 to z palcem w nosie dopracuja w chwale sukcesów a i do 80 bez zadyszki wink
      Ja nie chciałabym tak długo pracowac, chciałabym pozyc troche na emeryturze.
      • bi_scotti Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:44
        przeciwcialo napisała:

        > Ja nie chciałabym tak długo pracowac, chciałabym pozyc troche na emeryturze.

        Nalezy sie wiec spodziewac, ze solidnie odkladasz/inwestujesz co miesiac zeby na to "zycie" bylo, bo jesli teraz wydajesz jakas tam sume rocznie i nie chcesz obnizac standardu zycia przez np. 25-30 lat zycia na emryturze, skads srodki na to musza byc. A najpewniejsze sa te z wlasnej kieszeni.
        • echtom Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 17:54
          > Nalezy sie wiec spodziewac, ze solidnie odkladasz/inwestujesz co miesiac zeby na to "zycie" bylo

          Wiesz, Bi, ja na to "życie" potrzebowałabym więcej czasu niż pieniędzy. Takie np. długie piesze wycieczki nie są drogim sportem tongue_out
          • bi_scotti Re: Kto naprawdę chce pracować do siedemdziesiątk 14.02.12, 18:01
            echtom napisała:

            > Wiesz, Bi, ja na to "życie" potrzebowałabym więcej czasu niż pieniędzy. Takie n
            > p. długie piesze wycieczki nie są drogim sportem tongue_out
            >

            OK ale jesli wciaz panujesz np. Camino de Santiago to jakos do tej Francji/Hiszpanii/Portugalii (zalezy skad chcesz zaczynac) musisz sie dostac, nawet jesli pieszo to buty beda kosztowac tongue_out Cos po drodze zjesc bedziesz musiala, cos miec na grzebiecie, chociaz palatke nad glowe w nocy, jakies nawet ubezpieczenie na okolicznosc zlamania malego palca u nogi czy innych przypadlosci i nawet kartke do dzieci mozesz chcesz wyslac (taniej jedna do 3 na raz wink ) albo ewentualnie souvenir sobie kupic chocby i najtanszy i najbardziej kiczowaty - nie da sie tak calkiem za friko tongue_out
            Ale ogolnie to sie zgadzam: u mnie to wciaz o czas trudniej niz o pieniadze suspicious
            Chociaz ... moze nie nalezy sie skarzyc, bo wcale nie wiem czy odwrotna opcja jest faktycznie lepsza. Tak to byc osiolkiem, eh wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka