gku25 Re: co odstawili? 22.02.12, 09:11 Mojemu mężowi, ani żadnemu z jego poprzedników takie wpadki się ie zdarzały. Skąd ty swojego wytrzasnęłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: co odstawili? 22.02.12, 14:40 jesli pytanie jest do mnie, to odpowiadam- z wyprzedazy Odpowiedz Link Zgłoś
sokhna Re: co odstawili? 22.02.12, 09:41 Jak bylismy raz z malzem w PL poszlismy do restauracji na kolacje. Maz (obcokrajowiec) dzielnie uczyl sie pojedynczych slow i zwrotow po polsku co by zablysnac przed tesciami i nie tylko. No i siedzimy sobie w tej restauracji, zajadamy i na koniec wolamy kelnera (chyba dobrze, ze to byl facet) a moj ukochany z wypieta piersia prawie na caly glos: poprosze ru...ke! (rachunek ma sie rozumiec....) Miona moja i kelnera bezcenna... Odpowiedz Link Zgłoś
sokhna Re: Ciekawe, ciekawe... 22.02.12, 09:50 Moja wypowiedz moderacja poprawila, a jakos obrazliwe teksty lipcowej pozostaly... rewelacja-moderacja.... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia nie moderacja 22.02.12, 10:55 tylko automat usuwajacy domniemane wulgaryzmy. no Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: co odstawili? 22.02.12, 10:03 Dzielnie się trzymałam przez cały wątek, ale przy śliniaku wymiękłam Odpowiedz Link Zgłoś
ciocia_ala Re: co odstawili? 22.02.12, 11:54 Maz robi wiele glupst, ale nic nie moge sobie przypomniec. Jedyne co kulinarne (ale dawno to bylo ): mialam zamiar zrobic zupe, wiec obgotowalam miesko i z niewiadomych mi przyczyn tak zostwialm w tej wodzie i wyszlam z domu. Po powrocie zastalam samo mieso w garnku w lodowce, woda zostala wylana. Ziemnaki/makjarony/kasze - nie wylewa wody z gara!! A moj ojciec kiedys na powrot mojej mamy (byla u nas na tydzien) postanowil umyc panele w calym domu. Plynem, do mycia naczyn. Kleilo sie podobno, ze strach. Odpowiedz Link Zgłoś
karolciab125 Re: co odstawili? 22.02.12, 12:35 Spod klawiatury mi to wyjęłaś Różnica tylko taka, że ja byłam w domu - w pokoju, ale mężowi nie przyszło do głowy się zapytać czy ta "woda" w garnku do czegoś potrzebna. Od tamtej pory już się zawsze pyta Odpowiedz Link Zgłoś
lineczkaa Re: co odstawili? 22.02.12, 12:21 Umówiłam się z koleżankami na mieście w sobotę z rana, a o 14 z mężem, żeby pójść na spacer z dzieckiem. Wtedy dziecię miało niewiele ponad rok. Listopad, zimno cholernie, wieje od morza jak diabli i widzę pakunek. Dziecię proste niczym struna w tym wózku, ubrane w: moje futro z barana, a żeby w nóżki było ciepło zrolowany śpiwór puchowy. Mąż dumny, że znalazł odpowiednie ciuchy na taką paskudną pogodę, dziecko też uradowane, bo widziało wszystko co chciało, z racji grubości ubrania i śpiwora właściwie stała, a nie siedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: co odstawili? 22.02.12, 13:43 Ja kiedyś zapytałam mojego męża, jak to jest z facetami: jak poprosisz żeby ubrał dziecko , to najczęściej mając do wyboru całą szafę ubrań , wygrzebie coś co jest juz przymałe , albo powycierane, żeby migać na czworaka po mieszkaniu. Mąż mi odpowiedział : po pierwsze- dlaczego przymałe ubrania lerzą w szafie? Po drugie, facet najczęście ubiera dziecko w takie ubrania, w którym je kiedyś widział. Skoro ubraniue wygkląda znajomo, to znaczy , że można dziecko w to ubrać . A zauważyłyście , że z facetami jest coś takiego : powiesz mu coś ważnego , wiadomość usłyszał, ale nie przyswoił . To samo powie mu inny facet: prawda objawiona. Już nie raz słyszałam od koleżanek:wiesz, ale to jakiś facet powinien mojemu mężowi to powiedzieć , to na pewno zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka Ekske:) 22.02.12, 13:50 Mąż mi odpowiedział : po pierwsze- dlaczego przymałe ubrania lerzą w szafie? lerzą ? bój się słownika dziewczyno Odpowiedz Link Zgłoś
elske Re: Ekske:) 22.02.12, 13:57 oj, w sumie jak to drugi raz czytałam , to coś mi nie pasowało , a byłam pewna że wszystkie błędy i nadprogramowe literki usunęłam (tłumaczenie, że w trakcie pisanie po polsku, oglądam angielski program i próbuje jednocześnie ogarnąć norweskie napisy sobie daruję ). Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: co odstawili? 22.02.12, 22:13 elske napisała: > Po drugie, facet najczęście ubiera dziecko > w takie ubrania, w którym je kiedyś widział. Skoro ubraniue wygkląda znajomo, t > o znaczy , że można dziecko w to ubrać . CZy ja to mogę do sygnaturki? Odpowiedz Link Zgłoś
mamanadii10 Re: co odstawili? 22.02.12, 13:38 Wybieralismy sie na przyjecie do restauracji. Moj maz nie cierpi oficjalnego stroju,wiec go nie cisnelam i zgodzilam sie na czarna koszulke. Przed wyisciem bylam zajeta szykowaniem dziecka (co by wszystko zabrac:picie,pieluchy itp.),wszystko jak zwykle w pospiechu. Dotarlismy na miejsce,wszyscy tacy odswietnie ubran. Moj maz sciaga kurtke ,spojrzalam na niego i myslalalam,ze zawalu dostane. Zalozyl granatowa,sprana koszulke z poszazalymi od prania lamowkami(kiedys byly biale). Wkurzalam sie kiedy po domu w niej chodzil i dawno kazalam wyrzucic ale on strasznie przywiazuje sie do rzeczy Teraz to nie wiem czy przez roztargnienie to zrobil,czy stwiedzil ze taki stroj jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: co odstawili? 22.02.12, 14:48 jesli chodzi o strój, to mój ojciec jest godny zięcia, albo i na abarot jak starszy syn był malutki, to była u moich rodziców po południu, bo ja cos tam załatwiałam i umówiłam sie- tepa idiotka, w połowie drogi z moim tatą, gdzie miałam przejąć wózek z maluchem czekam, czekam, idą i juz wiedziałam, że mojej matki nie było w domu przy ubieraniu dziecka \ i że marze tylko o tym, zeby nie spotkac nikgo znajomego moj malutki synek siedzi w wózku, opatulony w kocyk i przwiązany w polowie szurkiem czy paskiem zeby ciepło było wyglądał jak klepsydra troche, ale nie to było najwiekszym wstrząsem maly nosił czesto kolorowe chustki na głowke i moj ojciec załozył mu zielona chustke w zyrafy i przewiązał pod brodą dziecko wyglądało jak babina spod miasteczka powiatowego Odpowiedz Link Zgłoś
alyeska Re: co odstawili? 22.02.12, 16:30 Moj wowczas 2 latek mial ostra infekcje dziasel z ropa i innymi przyjemnosciami. Moj maz nakarmil go podczas mojej niobecnosci slonym popcornem... Slowo imbecyl ( tak lubiane przez Lipcowa) bylo najlagodniekjszym okresleniem jakie przyszlo mi na mysl. Kiedys idziemy na spacer , mlody w kaloszkach skaka po kaluzach, jedna nogawka wyszla na cholewke. Prosze meza , ktory byl blizej popraw mu spodnie. Co robi moj maz ? Wyciaga druga nogawke na cholewke coby symetrycznie bylo. Gdy dzieci byly mniejsze i wymagaly pomocy ubraniowej- przygotowuje kupke ubran dla niemowlaka i druga dla starszego o 3 lata brata, maz zawsze pyta ktore ubrania dla kogo. Starszy synek ( 8 lat) potrafi sie ubrac w ciuchy brata 5 latka i ma spodnie rybaczki przyciasne na pupie i podkoszulek do pepka i tak sobie ida z moim mezem do kina. Odpowiedz Link Zgłoś
joanekjoanek Re: co odstawili? 22.02.12, 16:34 no i w tym miejscu wątku posikałam się ja. daj, Konwalka, numer konta, to jakieś honoraria trzeba Ci będzie wysyłać. Dawno mnie żadna komedia tak nie ucieszyła, ani kabaret też nie, jak to dziecko przewiązane sznurkiem i w chustce... kwiiik... Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: co odstawili? 22.02.12, 16:38 > daj, Konwalka, numer konta, to jakieś honoraria trzeba Ci będzie wysyłać. Dawno > mnie żadna komedia tak nie ucieszyła, ani kabaret też nie, jak to dziecko prze > wiązane sznurkiem i w chustce... kwiiik... powiem Ci, że ja sie nie smiałam dzisiaj juz tak Odpowiedz Link Zgłoś
agnes2003 Re: co odstawili? 22.02.12, 21:37 Wątek nieziemski! Się dołączę! Mój M. bez lsty zakupów nie wychodzi z wodmu. A i z listą kupuje po swojemu No i jak robie tę liste piszę: Biedronka..... Apteka koło biedronki..... No i jednego razu dzwinie do niego bo coś jeszcze potrzebowałam, a On ucieszony mi mówi: dobrez że dzwonisz, chodze po biedronce i pytam gdzie ten pulmex baby jest, a tu nikt nie wie. Jak to - nikt nie wie. Nie- krzyszy M do słuchawki - nie było nigdy pulmexu tutaj. Co Ty mówisz, w aptece pulmexu nie było? W jakiej aptece - w Biedronce nie było... No myślałam że padnę - on szukał pulmexu baby w Biedronce....zamiast iść do apteki. Wejście obok. Na kartce zanotowane. Usłyszałam tylko - TY MNIE NIE DENERWUJ... A ostatnio wracaja z córką z basenu - przed walentynkami i tacy dumni...dają mi piękne fioletowe, kudłate pantofle...rozmiar 41 - czyli rozmiar mojego M. Wyglada w nich jak teletubiś Ja mam rozmiar 38.... Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira i jeszcze 22.02.12, 16:57 To już dawniej było. Zasnął w tramwaju. Obudził się dokładnie pod domem, ale wyskakując uświadomił sobie, że tramwaj jest nie w tę stronę. To znaczy mieli oni (mąż i tramwaj) za sobą wizytę na pętli, o której mój mąż nie wiedział Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: i jeszcze 22.02.12, 21:43 Mój ojciec zrobił kiedyś po pijaku identyczny numer z tramwajem Odpowiedz Link Zgłoś
alq78 Re: co odstawili? 22.02.12, 17:19 Zakładanie butów - prawy na lewą i odwrotnie już mnie nie dziwi A ostatnio gdzieś wyczytałam, że niektórzy ortopedzi leczą tym jakieś schorzenie stóp więc może m o tym właśnie myślał zakładając tak buty naszemu 2,5 latkowi Odpowiedz Link Zgłoś