Dodaj do ulubionych

Dziecko a depilacja

24.02.12, 22:33
Zwykle nie zakładam wątków na forach tego typu bo sama nie mam dzieci, ale spotkałam się ostatnio z ciekawym zjawiskiem.

Moja mama opowiedziała mi właśnie o drugiej już jej koleżance, która nie zezwala (oczywiście bezskutecznie, ale zawsze) swojej nastoletniej córce na depilację czy nawet zwyczajne golenie podstawowe: pachy, nogi. Argumenty? "To jeszcze dziecko" i "To nie jest do niczego potrzebne". Dodam, że dziewczyna o której jest mowa ma 16 lat (I klasa LO), a druga, o której słyszałam wcześniej w czerwcu skończy 18 lat.

Jaki macie do tego stosunek? Uważacie depilację u nastolatki za coś niestosownego albo niepotrzebnego? Czy wręcz uczycie swoje córki (a może i synów), że w pewnym wieku już wypada pozbywać się zbędnego owłosienia?

Przyznam że jestem ciekawa, która postawa przeważa.
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:38
      Ta pani robi straszną wiochę swoim dzieciom. Dla mnie depilacja jest w kolejności zaraz po użyciu mydła. Sama zaczęłam się depilować w siódmej klasie podstawówki, kurde, nawet moja mama już mocno dojrzała wiekiem usuwa owłosienie.
      • estelka1 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:44
        Jak byłam nastolatką, u mnie w domu depilacja była tematem tabu. Niby nikt nie zakazywał, ale akceptacji nie czułam. Z czasem mama sama się ode mnie i siostry "nauczyła" depilować. A córka depiluje się od około 13 roku życia. Nawet nie umiem powiedzieć, jak to wyszło. Chyba automatycznie. Córka widziała, że ja się depiluje, więc i ona zaczęła. A jak zauważyłam, że ona goli nogi, pachy i nie tylko, podpowiedziałam jej to i owo.
        • gku25 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:51
          Mnie uświadomiła pierwsza reklama depilatora, było tam zdanie: "czy golisz nogi codziennie?". I tak już poszło. Podkradałam dziadkowi żyletki, wtedy jeszcze nie było jednorazówek.
          • estelka1 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:53
            Znamy znamy smile Ja tacie, bo dziadka nie miałam big_grin
          • mathiola Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:55
            >Podkradałam dziadkowi żyletki,

            ja też, ja też big_grin
            • chipsi Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:45
              Rany ja też okradałam dziadka z żyletek big_grin
    • nutka07 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:39
      Nie zabranilabym nastolatce depilacji czy golenia.
    • sylwia11022000 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:42
      moja 12 latka sama poprosiła o golenie pach jakieś półroku temu przed wyjściem na basen
      -przebiegło mi po głowie że to trochę wcześnie, ale jeśli miała taką potrzebę ...
      zgodziłam się.
      • girl.anachronism Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:48
        właśnie zastanawiam się skąd się bierze pojęcie "za wcześnie". co w depilacji jest takiego strasznego, że jest zarezerwowana dla starszych..? nie jest to makijaż, który postarza i niszczy skórę, nie są to buty na obcasie które "seksualizują" i szkodzą kręgosłupowi... nie ma w tym nic strasznego, po prostu jeśli są włosy to należy je usunąć. przynajmniej ja tak sobie myślę. sama miałam 11 lat gdy zaczęłam się regularnie depilować i nie wyrządziło mi to żadnej krzywdy ani nie rzutowało na moje dzieciństwo.
        • nutka07 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:11
          Moze to juz taki sygnal, ze z dziewczynki robi sie mloda kobieta smile i nie wszyscy moga byc na to gotowi.
          • nutka07 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:14
            Dodam ze nie mam tu na mysli tej 16latki wink
          • chipsi Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:47
            No to idąc tokiem myślenia tych dla których za wcześnie to przecież wszelakie usuwanie wszelakiego "nowego" owłosienia przedłużało by dzieciństwo wink
    • anika772 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:45




      Rany, myślałam, że mowa o 7 latcesmile Zabraniać depilacji 16 latce? Przedziwne.

      • suazi1 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 10:50
        Równie dobrze ów pani mogłaby zabronić używania szczoteczki do zębów. Jednak troglodyci są wśród nas...
        • m_incubo Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 18:37
          Nie chcę być posądzona o czepialstwo, ale na litość, OWA pani a nie ów, ów to może być pan.
    • iuscogens Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:52
      Uważamy, że dziecko jest biedne, bo ma absolutnie niedzisiejszą matkę.
      Zresztą nie wiem jak niby ma wyglądać brak zgody na golenie czy depilację??
      matka z nią w łazience siedzi czy co?? A jak się już ogoli to dorysowuje jej flamastry włosy, żeby za gładka nie była??
      rany uncertain
      • iuscogens Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:52
        flamastrem
    • mathiola Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:54
      Stosunek mam taki, że w wieku 15 lat zaczęłam eksperymenty z epilacją bo TEGO POTRZEBOWAŁAM. Nikt mi nie bronił i takoż samo zamierzam czynić w przypadku pokoleń dalszych.
    • edelstein Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 22:58
      Dla mnie zabieg higieniczny jak kazdy inny,tylko troche ewoluowal od moich czasow,kiedys to tylko nogi i pachy i okolice bikini,teraz juz wszystko oprocz glowy,brwi i rzes.I opcje wszystko wolebig_grin faceci moga miec nieogolone nogi,a nawet nie powinni miec golonych,reszta podlega wycieciu,wyrwaniu,wydepilowaniu i tez oczywiscie oprocz brwi,rzes i glowy.
      Osobiscie znam z opowiadan taka matke pod 50 (pochodzi z glebokiej prowincji)i ona corce zakazala,sama nie uskutecznia i ogolnie dla niej nalozenie bikini to rozpustatongue_out jak widac takie osoby istnieja w wiekszej ilosci.
      • gku25 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:04
        No ja lecę staromodnie, pachy, łydki i bikini. Rąk się nie odważę, na udach mam jaśniutkie.
        • iuscogens Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:13
          zazdroszczę, ja uda muszę odwłaszać a tego nie cierpię, mogłabym być jaskiniowcem i sobie z futerkiem żyć, ale niestety czuję presję społeczną, żeby wyglądać jak człowiek tongue_out
          ograniczam się do pach, nóg i bikini, no i z wąsikiem walczę, reszta mi powiewa, a nawet na brzuchu czy plecach mam taki puszek, meszek czy jak to nazwać.
          Wygolonego czy wydepilowanego męża bym z łózka wyrzuciła i kazała wrócić za miesiąc, to takie okropnie aseksualne.
          • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:45
            > Wygolonego czy wydepilowanego męża bym z łózka wyrzuciła i kazała wrócić za mie
            > siąc, to takie okropnie aseksualne.

            Też bym nie skonsumowała. Widok penisa-samotniczka bez wsparcia futerka (przystrzyżone może być) rozśmiesza mnie okrutnie, a wszak złośliwy chichot nie sprzyja podnieceniu wink
            • iuscogens Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:49
              hehe, cudne to big_grin
              • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:57
                Miło mi, że troszkę umiliłam ci wieczór smile Na temat golenia sobie z upodobaniem łona przez panów mam, dość popularny zresztą, pogląd: z upodobaniem golą ci, co ich natura nie wyposażyła oraz ci, co może i wyposażyła, ale oni i tak ciągle maja kompleks małego ptaka. Wszak ptak na szczycie gołej skały dostojniej wygląda niż ptak zza krzaka.
                No wiem, że ostatnio galopująca depilacja święci triumfy, ale i w ramach tego ruchu są różne odnogi wink
                • edelstein Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:37
                  Sa tez ci,ktorzy gola,bo ich partnerka uwaza owlosienie lonowe za obrzydliwe i wkurzajace przy seksie oralnym.Osobiscie ja z tej opcji,mi owlosienie lonowe kojarzy sie z brakiem higieny,przystrzyzone bardzo krotko jaciejeszczemoge,ale busz,bllleeeehhh
                  • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 01:07
                    No pewnie, upodobania są różne. W dużym stopniu to też kwestia pokolenia - ja z tych bardziej wiekowych jestem.
                    Ale, jak babcię kocham, w seksie oralnym zarośnięte męskie łono nijak mi nie przeszkadza smile
                • minerallna Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 01:40
                  aandzia43 napisała:
                  (...) z upodobaniem golą ci, co ich natura nie wyposażyła oraz ci, co może i wyposażyła, ale oni i tak ciągle maja kompleks małego ptaka. Wszak ptak na szczycie gołej skały dostojniej wygląda niż ptak zza krzaka.(...)

                  Padlam big_grin Dzieki za dobry humor przed spaniem smile
                • morgen_stern Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 08:30
                  Cytatmam, dość popularny zresztą, pogląd: z upodobaniem golą ci,
                  > co ich natura nie wyposażyła oraz ci, co może i wyposażyła, ale oni i tak ciągl
                  > e maja kompleks małego ptaka. Wszak ptak na szczycie gołej skały dostojniej wyg
                  > ląda niż ptak zza krzaka.


                  Jakby ci to powiedzieć... mam zupełnie, ale to zupełnie inne doświadczenia smile
                  Nie wymagam od faceta golenia na zero, choć nie ma nic przeciw, ale bujne krzaczory do strzyżenia!
                  • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 13:54
                    Odmienne doświadczenia, powiadasz? To znaczy, że znani ci bliżej panowie o małych przyrodzeniach nei golili wzgórków ukrywając swą mizerię w gąszczu, a ci wyposażeni golili, by dumnie obnosić się z orężem? Czy może mam rozumieć twój post tak, że goły ptak na szczycie skały nie wygląda dostojnie? ;-P
                    • morgen_stern Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 14:17
                      Było dokładnie tak, jak piszesz smile
                      Właściciel dorodnego organu eksponuje go z dumą, ten z mniejszym nie zajmuje się nim przesadnie smile
    • marghe_72 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:02
      Moja ma 11 lat a włosy pod pachami goli.
      Skoro jej przeszkadzają to dlaczego miałaby z numi obcować big_grin
    • malwa51 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:12
      pozwolilabym na depilacje i w wieku lat 10, gdybym miala niepozadane wlosy i miala np czuc sie zaklopotana na basenie z tego powodu.
      jak ktoras forumka napisala, depilacja to nie szpilki wink

      A 16-latka to nie jest dziecko....
    • babicka_pl Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:25
      Pachy i krocze goliłam jako 14latka, nogi ze dwa lata wcześniej, powód higiena właśnie do tego było mi to potrzebne. Nie widzę w tym nic dziwnego, temat depilacji w moim rodzinnym domu nigdy nie był tabu, nigdy też nie uważano że to coś niestosownego. Moja matka bardzo o siebie dba i tego uczyła również mnie i siostrę. Matka ma koleżankę w pracy, która dzieci ma w nastoletnim wieku, zawsze zabraniała im depilacji, mówiła że to zboczenie, kobieta powinna być naturalna. Nigdy nie podejmuje tematu depilacji wręcz wychodzi ze stołówki i uważa współpracowników za bandę zboczeńców z pedofilskimi wynaturzeniamibig_grin Ja nie żartuje, jeszcze takie elementy zacofańców istnieją;D
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:21
        > Pachy i krocze goliłam jako 14latka, nogi ze dwa lata wcześniej, powód higiena

        to tez mnie zawsze intryguje - jaką podstawę higieniczną ma golenie nóg? pachy - ok, ktos powie ze pot sie osadza i smierdzi. krocze - tez zrozumiem. ale nogi? na nogach tez sie nam cos osadza?...
        • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 01:18
          > to tez mnie zawsze intryguje - jaką podstawę higieniczną ma golenie nóg? pachy
          > - ok, ktos powie ze pot sie osadza i smierdzi. krocze - tez zrozumiem. ale nogi
          > ? na nogach tez sie nam cos osadza?...

          Dla mnie, miłośniczki depilacji pewnych rejonów, to gadanie o higienie to jakaś ściema. Dorabianie ideologii do upodobań estetycznych. Ja nie dorabiam, ja się depiluję. Robiłam to już w zamierzchłych czasach, kiedy czyściutkie i pachnące panie do cieniutkich eleganckich pończoch i eleganckich sukienek nosiły futra na nogach i czarne kłęby pod pachami. Kłaczyska nikogo wówczas szczególnie nie raziły - taka była moda i już. Mnie raziły, to się ich pozbywałam. Teraz wszystkie się depilują, a ja łona nie golę do żywego nadal i golić nei zamierzam - łysa cipka jest dla mnie fuj.
          • thegimel Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 15:14
            U mnie też to depilacja to bardziej kwestia estetyki niż higieny, głównie chyba dlatego, że owłosienie mam skąpe i na udach czy rękach bardzo jasne. Golić muszę pachy i łydki, włosów jest 5 na krzyż, za to czarne. Pamiętam, że mama nie była zbyt zadowolona z mich pierwszych eksperymentów z goleniem, bo miałam wtedy wszędzie bardzo jasne i cienkie włosy, które stały się potem oczywiście mocniej widoczne. I potrafiłam dobie zgolić płat skóry na nodze.
            Golenie łona na łyso też mi się nie podoba, próbowałam się podgalać trochę, ale masakrycznie wrastały mi włosy, więc poprzestaje na przystrzyganiu. Zresztą mam niski poziom kwasu mlekowego i gin zabronił golić.
            A facetów lubię kudłatychsmile
    • nutka07 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:26
      Ja nikogo nie pytalam o pozwolenie, bikini zrobilam w wieku 13lat, nogi rok pozniej tylko dlatego ze mama mi mowila, zebym nie golila bo mialam jasne wlosy i pozniej mialy mi rosnac ciemne, co tez sie stalo wink
      Odkryla to jak mnie trzymala za noge, jak lezalysmy i tylko powiedziala z usmiechem ze jednak zgolilam, calkowicie bez stresu.


      Moze ta pani sama sie nie goli.
      Wspolczuje tym dziewczynom, bo musza sie czuc wyjatkowo niekomfortowo.
    • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 24.02.12, 23:50
      Koleżanka twojej mamy ma chyba nie po kolei w głowie. Albo nei chce przyjąć do wiadomości, że jej szesnastoletnia córka jest już młodą kobietką, a nie pozbawionym trzeciorzędnych cech płciowych dzieckiem, albo przyjęła do wiadomości, ale z jakichś względów chce uczynić dziewczynę nieatarkcyjną i niewidzialną dla mężczyzn. Jakby nie było - zdrowe to nie jest.
      • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:20
        > z jakichś względów chce uczynić dziewczynę nieatarkcyjną i niewidzialną dla mę
        > żczyzn. Jakby nie było - zdrowe to nie jest.

        ja wiem ze jestem niedzisiejsza, ale po pierwsze nie uwazam aby szesnastolatka koniecznie musiałabyc widzialna dla mężczyzn!, po drugie - nie uwazam włosów gdziekolwiek ze obnizenie atrakcyjnosci. chyba ze jako atrakcyjnosc rozumiemy wyłącznie zewnętrze, po trzecie - tez fascynuje mnie dlaczego tak namiętnie walczymy z tym co jest naturalną oznaką dojrzałości płciowej?...
        • girl.anachronism Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:34
          skoro 16-latka to młoda kobieta, to 16-latek to młody mężczyzna. dla takiego mężczyzny dziewczyna chce być widzialna, jakby nie kalkulować to już jest ten wiek w którym mijają pierwsze nastoletnie miłości do piosenkarzy/kolegów z klasy i zaczynają się związki, a co za tym idzie często też życie intymne. nie znam i nie znałam nigdy 16-latka który byłby fanem bujnego owłosienia u rówieśniczek. zresztą nie dziwię się. poza tym wierzę, że nawet najwięksi wyznawcy naturalnego piękna nie cieszą się na widok spódniczki + gąszczu na nogach.
        • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 01:02
          tez fascynuje mnie dlaczego tak namiętnie walczy
          > my z tym co jest naturalną oznaką dojrzałości płciowej?...

          Włosy na nogach i pod pachami u kobiety są oczywiście jedną z oznak dojrzałości płciowej. Poza tym są jeszcze w naszej kulturze oznaką zaniedbania. Takie mamy czasy i taką modę. Pytanie oczywiście, czy musimy bezkrytycznie hołdować modzie? Nie musimy, ale jednocześnie musimy wziąć pod uwagę skutki tego niehołdowania - nie będziemy postrzegani, jako atrakcyjni. Jeśli bierzemy to na klatę - OK. Osobiście jednak wolałbym nie hodować dziecięcia na zarośniętego raroga i odmieńca ;-P To, że w moim kanonie piękna zarośnięte łono zajmuje wysoką pozycję wink nie oznacza, że nie pozwalałam córce depilować tych właśnie miejsc. Czy zadawać się z chłopakami z zarośniętym łonem ;-P

          > ja wiem ze jestem niedzisiejsza, ale po pierwsze nie uwazam aby szesnastolatka
          > koniecznie musiałabyc widzialna dla mężczyzn!

          Szesnastolatka chce być widzialna dla swoich rówieśników. To wiek pierwszych, również tych erotycznych miłości. Erotycznych, niekoniecznie cielesnych w pełnym wymiarze.

          nie uwazam włosów gd
          > ziekolwiek ze obnizenie atrakcyjnosci. chyba ze jako atrakcyjnosc rozumiemy wył
          > ącznie zewnętrze,

          Ale my tu właśnie o atrakcyjności fizycznej, nie o bogatym wnętrzu dyskutujemy.
          • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 01:04
            Czy zadaw
            > ać się z chłopakami z zarośniętym łonem ;-P

            Miało być "z wydepilowanym"
          • dziennik-niecodziennik Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 09:40
            > Włosy na nogach i pod pachami u kobiety są oczywiście jedną z oznak dojrzałości
            > płciowej. Poza tym są jeszcze w naszej kulturze oznaką zaniedbania.

            nie chodzi mi tu akurat o włosy na nogach i pod pachami smile

            > To, że w moim kanonie piękna zarośnięte łono zajmuje wysoką pozycję ;-
            > ) nie oznacza, że nie pozwalałam córce depilować tych właśnie miejsc.

            no ja tez raczej zabraniac nie bede (nie sadze zreszta zeby mnie pytała o zdanie), ale nie bede wskazywac jako jedynej słusznej drogi postępowania. akurat mam podobne poglądy jak Ty wink

            > Szesnastolatka chce być widzialna dla swoich rówieśników. To wiek pierwszych, r
            > ównież tych erotycznych miłości. Erotycznych, niekoniecznie cielesnych w pełnym
            > wymiarze.

            zawsze twierdziłam - kiepska to miłość ktorej przeszkadzają włosy w pewnych miejscach...
            • aandzia43 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 13:50
              > zawsze twierdziłam - kiepska to miłość ktorej przeszkadzają włosy w pewnych mie
              > jscach...

              No wiesz, my tu o szesnastolatkach i owłosieniu w miejscach widocznych bez wchodzenia do łóżka. Nie wyrokowałabym o "jakości miłości" szesnastolatka, który dopiero zaczyna przeżywać swoje fascynacje erotyczne, i którego zwyczajnie nei kręci koleżanka o włochatych odnóżach. Może się z nią zaprzyjaźnić serdecznie, ale jeśli brakuje elementu erotycznego, to miłości z tego nie będzie (bo chyba o miłości braterskiej nie rozmawiamy). A nie kręci go włochata koleżanka, tak jak przeciętnego szesnastolatka sprzed pięćdziesięciu lat nie kręciła nie myta od miesięcy kobieta, która to z kolei kręciła mężczyzn 200 lat wcześniej. Abstrahuję oczywiście od tego, że nastolatek w szale testosteronowym jest w stanie przelecieć cokolwiek kształtem przypominające kobietę, ale nie o takich straceńczych akcjach my, tylko o rodzeniu się namiętności w młodym mężczyźnie. A ta potrzebuje warunków w postaci fizyczności obiektu zgodnej z gustami młodego mężczyzny.
              • methinks Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 15:56
                Miedzynarodowa Organizacja Bylych Nastolatkow aprobuje ten post.
    • sadosia75 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:35
      Może to dziwne ale ja lubię być wydepilowana. Lubię gładką skórę. I tak np. nie lubię owłosionych czarniznych przedramion u kobiet. aż mnie z lekka trzęsie jak widzę np. taką rękę wędrującą w moją stronę. No ale ja nie lubię. i to nie znaczy, że wszyscy mają się dostosowac do mnie.
      z racji tego, że depilacja jest dla mnie ważna nie ograniczam swojej córki. ma już lat naście, depiluje nogi, pachy.l ma swoją maszynkę, ma swój żel, swój krem. nie używa moich ja czasem korzystam z jej smile
      a mama koleżanki czy kogotam robi dziewczynie gigantyczną krzywdę. do dziś pamiętam Ankę z naszej klasy w LO. owłosiona była gorzej niż niejeden chłopak z klasy. biedna zawstydzona wiecznie chodziła w długich spodniach ( nawet na WF ) i nigdy nie miała bluzek bez rękawów.
      • czar_bajry Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:42
        Moje córki zaczęły depilację jak miały ok 11 lat, nawet miałam wrażenie,że nie mają jeszcze czego golić ale nie wnikałam.
    • jak_matrioszka Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 00:55
      Moja Mloda ma 13 lat, goli nogi a ostatnio zazyczyla sobie pojsc na woskowanie, to ja zabralam i oplacilam. Argumenty "przeciw" sa dla mnie niezrozumiale, skoro sama widze potrzebe to czemu mialabym zakazac corce? Nie uwazam zeby wiek powinien byc w tym wypadku wyrocznia, w sensie "dozwolone do lat 18".
    • hawa.etc Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 01:43
      Nie wiem, jak miałoby wyglądać zabranianie w tej materii.
      Uważam, że takie zapędy to skrajny debilizm i upieranie się dla zasady - nie wiadomo jakiej, dodajmy, bo przeciwwskazań nie widzę.
    • kinga.zielonka Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 08:25
      Mi matka sama powiedziała, żebym ogoliła pachy, jak przyuważyła, że coś tam rośnie. Miałam 11-12 lat.

      To, co robi ta koleżanka swojej córce to duża krzywda. Dziewczyna ma poczucie, że jej ciało nie należy do niej. Jeśli jest potulnym stłamszonym przez matkę barankiem, to skończy się tym, że w trzydziestostopniowym upale będzie nosiła dżinsy albo rajstopy 100DEN.
      I przede wszystkim szeznastolatka to nie jest dziecko! Są kraje (te tzw. cywilizowane), gdzie od tego wieku ma się prawo jazdy lub może się brać ślub. Inicjacja seksualna jest czymś normalnym w tym wieku, czy rodzice tego chcą czy nie. Za dwa lata dziewczyna będzie decyzowała, czy i gdzie isć na studia, być może wyprowadzi się z domu.

      To mi mocno pachnie takim schematem, kiedy to stłamszona szarym życiem matka odbiera atrakcyjność i w ogóle seksualnosć swojej córce, bo zaczyna w niej widzieć zagrożenie uncertain
    • tin_t Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 08:35
      matka rzeczywiście robi córce krzywdę. sama wiem, jak to jest, wieczne ukrywanie się, tematy tabu w rodzinie itd.
      oczywiście, że pozwoliłabym od momentu, kiedy czułaby, że to potrzebne.

      swoją drogą pamiętam koleżanki w liceum, które ukrywały przed matkami tampony, bo nie mogły ich używać w domu. teraz, jak jestem matką, szokuje mnie to.
    • kosher_ninja Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 08:45
      Wiele lat temu przyjaciółka mojej matki zabraniała jej myć włosy częściej niż raz w tygodniu, bo "będą się jej przetłuszczać". Kiedy do przyjaciółki doszło info, że dostała wybitne przezwisko "smalec", zaczęła po kryjomu myć włosy u mnie.
      Miałam nadzieję, że te czasy bezpowrotnie wyginęły.
      • phantomka Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 09:47
        Czasami depiluję się przy córce i kiedy ona się wzdryga przekonana, że mnie to boli, to tłumaczę jej, że kiedyś też tak będzie robić i to wcale nie jest bolesne. Także na pewno nie zabraniałabym tego komukolwiek. Poroniony pomysł.
    • thank_you Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 09:51
      Moze - a moze nie - jest podobnie jak u mnie i z tego co widze, to chyba tylko moja mama wpadla na tak genialny pomyslm. Otoz zaraz po tym, gdy zauwazyla iz pozbylam sie tego - jakby nie bylo - raptem meszku, usiadla, rozplakala sie i stwierdzila, ze moglam sie zabic. big_grin Wg niej bylam w tym wieku tak nieostrozna, ze zabawa zyletka mogla sie skonczyc poprzecinaniem tych czy owych tetnic i wykrwawieniem sie.big_grin Co smieszne, ona histeryczka nie jest ale czasami zdarza jej sie zareagowac od czapy. smile
    • princess_yo_yo Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 10:02
      moja matka uwazala depilacje za 'wymysl szatana', tak samo jak tampony, soczewki kontaktowe i pare jeszcze innych rzeczy codziennego uzytku ale niech mi ktos wytlumaczy jak mozna czegos zabronic 16latce albo i 14 latce.
      rozumiem ze mozna wyrazac dezaprobate ale zabranianie to musi byc myslenie zyczeniowe w tym kontekscie. kto wie moze moja matka tez sie chwalila wszem i wobec ze zabrania mimo ze w rzeczywistosci nikt jej zdania na ten temat nie bral pod uwage i mial to centralnie w czterech literach wink tak tez jest i w tym wypadku podejrzewam, takie matczyne delusions of grandeur, w sumie smieszne
    • suazi1 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 10:47
      Właśnie padłam. Jeżeli moja córka w wieku 16 lat będzie chciała sie golić, proszę bardzo, byle umiejętnie, żeby nie chodziła pochlastana jak wieprz. Zakazy nic nie dadzą - ja jako 15-latka miałam już za sobą pierwsze podchody do golarki.
    • ten_typ_tak_ma Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 14:36
      > nie zezwalswojej nastoletniej córce na depilację
      > czy nawet zwyczajne golenie podstawowe: pachy, nogi. Argumenty? "To jeszcze dz
      > iecko" i "To nie jest do niczego potrzebne". Dodam, że dziewczyna o której jest
      > mowa ma 16 lat

      Ee, liczyłam, że chodzi o feminizm lub nie uleganie lansowanemu w mediach "jedynemu prawidłowemu" wyglądowi kobiety, a to tylko nie przyjmowanie do wiadomości, że nie mamy już "bobaska" w domu.
    • anaisanais Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 14:50
      dla nastolatki jest szczegolnie wazne przeciez jak wyglada
      ja bym pozwolila jak najbardziej
      kiedy? kiedy jest potrzeba, kiedy sie pojawia widoczne owlosienie
    • atowlasnieja Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 15:34
      wg mnie co jak co ale golenie pach jest związane bardziej z higieną niż estetyką. A jeśli szanowne mamuśki zabraniają tego swoim córkom w okresie dojrzewanie to nie zabraniają im czasem używać podpasek? W końcu oba te elementy łączą się z fizycznym dojrzewaniem organizmu
      • eliszka25 Re: Dziecko a depilacja 25.02.12, 16:02
        nie mam corki, ale gdybym miala, to w zyciu nie przyszloby mi do glowy, zeby zabraniac jej depilacji. przeciez nastolatka, to juz nie dziecko, tylko mloda kobietka, ktorej bardzo zalezy wlasnie na tym, zeby wygladac atrakcyjnie. wrecz przeciwnie, gdyby mi powiedziala, ze chce sie depilowac, lub gdybym zauwazyla, ze zaczela jakies eksperymenty w tym kierunki, to wzielabym do sklepu, kupila wszystko, co potrzebne i pokazala, co i jak jesli by bylo trzeba.

        mam 2 synow, poki co jeszcze malych. jednak jesli za, dajmy na to 10 lat, ktorys wyrazi chec zdepilowania zbednego owlosienia, to tez doradze, bo niby czemu nie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka