Dodaj do ulubionych

co sadzicie o gmo?

01.03.12, 09:11
www.youtube.com/watch?v=FuPuBC0j21Q&feature=player_embedded
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 09:27
      dobrze o nich sadzę, ale do tego trzeba miec wykształcenie biotechnologiczne, żeby nie dać wiary takiej tępej propagandzie
      • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 09:32
        akurat
      • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 12:12
        > dobrze o nich sadzę, ale do tego trzeba miec wykształcenie biotechnologiczne, ż
        > eby nie dać wiary takiej tępej propagandzie

        Owszem, propaganda o straszliwym wpływie na zdrowie bywa zwykle tępa. Ale co z pozostałymi problemami? BTW, przeciętny biotechnolog reprezentuje raczej interesy firm biotechnologicznych, co niekoniecznie jest tożsame z interesem ludzkości wink
    • panpaniscus Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 09:27
      Że są używne jako straszak, żeby odwrócić uwagę od prawdziwych problemów. GMO dostępne oficjalnie w Europie są bezpieczne dla ludzi i zwierząt. Chętnie kupowałabym towary oznaczone "zawiera GMO".
      Szkodliwe to są (przede wszystkim tradycyjne) warzywa i owoce do których uprawy stosuje się mnóstwo herbicydów i pestycydów, które się przenaważa. I ich uprawy są bardzo szkodliwe dla środowiska. Jeśli chodzi o GMO, które pozwalają stoswać mniej szkodliwych substancji - jestem ich dużą zwolenniczką.
      Z punktu widzenia zdrowotnego i ekologicznego "europejskie" są w porządku. Społecznie, w krajach rozwijających się - tu można dyskutować.
      Bo pewnie o takie GMO ci chodzi?

      Poza tym popieram GMO, dzięki którym żyję - bakterie, które wytwarzają modyfikowaną ludzką insulinę.
      Mam mieszane odczucia co do owadów GMO, głównie dlatego, że owady w odróżnieniu od roślin się przemieszczają.
      • tylko.przelotem Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 11:03
        > Mam mieszane odczucia co do owadów GMO, głównie dlatego, że owady w odróżnieniu
        > od roślin się przemieszczają.

        Rośliny się, owszem, nie przemieszczają. Ale ich DNA już tak - choćby ze względu na możliwość przemieszczania się owadów.
        • landora Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 17:39
          Rośliny się jak najbardziej przemieszczają (i nie mam tu na myśli drzew z lasu Fangorn) - czasem nawet na ogromne odległości. Pomagają im w tym zwierzęta, woda, wiatr. Polecam cudowną książkę Podbielkowskiego "Wędrówki roślin".
          Jestem sceptyczna w stosunku do GMO - nie wierzę w ich szkodliwość dla ludzi, ale mam poważne obawy, jak mogą oddziaływać na środowisko. Czy nie będą np. wypierać rodzimych gatunków z ich siedlisk naturalnych? Nie możemy tego przewidzieć.
          • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 17:51
            Wreszcie jakaś sensowna wypowiedź.
    • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 09:31
      Jak dla mnie mało przekunujący film ale tu jest lepiej na temat:

      www.izba-ochrona.pl/naukowcy-przeciwko-gmo.html
      Siedzę w temacie gmo i niestety to wszystko prawda.
      • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 09:52
        ale jest cała masa profesorów i zacnych wykladowców, którzy zajmuja sie genetyka, biotechnologia, fitopatologiia (czyli są w temacie), i którzy sa za gmo.

        jak ktos jest eko-, to mu wszystko przeszkadza
        • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 09:54
          wiem co nie znaczy, że ja muszę być za. Ja jestem przeciw.
        • izabellaz1 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 10:08
          Problem w tym, że jak w przypadku każdej teorii są profesorowie ZA i profesorowie PRZECIW. Wszyscy mają autorytet, doświadczenie i wszyscy zwracają uwagę na takie fakty z wyników, które mogą poprzeć ich teorię, a obalić kontr-teorię. A my jesteśmy gdzieś pośrodku i tak naprawdę niewiele wiemy jak jest naprawdę.

          Pomijam już fakt, że aby takie badania były wiarygodne powinny trwać przez całe dziesięciolecia, żeby wiadomo było czy coś negatywnie wpływa na człowieku w ciągu całego cyklu życia. Do tego grupa taka musiałaby żyć w tych samych warunkach, jeść to samo, oddychać tym samym, używać takich samych kosmetyków, leków, suplementów - no słowem wszystko co w ciągu życia w siebie pakujemy, a i tak genotyp każdy ma inny. Takie badania są nierealne dlatego myślę, że GMO może być przesadnie demonizowane smile
          • math-ilda Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:54
            Częściowo się zgadzam, choć ja akurat jestem sceptyczna wobec gmo. Tak jak nie da się w krótkim czasie udowodnić ich nieszkodliwości, tak samo nie da się orzec o ich nieszkodliwości. Ja, jako konsumentka, chcę po prostu wiedzieć, co jem, czyli chcę, żeby towary były porządnie i rzetelnie oznakowane. Wtedy można wybierać. A z wiarą w badania naukowe to niestety różnie bywa. Przez pewien czas obowiązuje jakaś teoria, potem zaczyna obowiązywać inna, która obala poprzednią i tak w kółko. Widać to choćby na przykładzie zaleceń dotyczących żywienia niemowląt. Kiedy ja byłam mała były inne, potem kolejne przy moim pierwszym dziecku, i znowu inne przy kolejnym. I bądź tu mądrysmile
    • esr-esr Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 09:32
      sądzimy, że samo GMO jest ok. za to zachowania korporacyjne producentów/twórców już nie. i mamy nadzieję, że ACTA nie wejdzie w życie z tego właśnie powodu.
      • yenna_m Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 18:00
        o to to
        boję się, że jeśli komuś na polu rozsieje się czyjaś roślina GMO to będzie mieć zaraz aferę o naruszenie patentów i innych takich zdobyczy intelektualnych...
        a o rozsianie nie jest trudno

        no i pytanie jeszcze jedno - czy rozsiewające się gmo nie zaburzy ekosystemu
        • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 19:28
          Właśnie o to się rozbiega
    • krejzimama Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 10:17
      Sądzimy, że wklejanie filmików z jutuba jako dowodu na cokolwiek jest śmieszna.
    • nabakier Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 10:50
      Brak mi wiedzy. I z tego, co wiem, nie tylko mi. W takiej sytuacji, jak nie ma gwarancji, że wszystko jest ok- to na razie jestem przeciw.
      Niemniej, wlałabym, żeby to było bezpieczne, bo potrzeby żywieniowe na świecie są ogromne, i to byłoby czesciowe ich rozwiązanie.
    • thea19 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 11:24
      sadzimy, ze ekooszolomy robia duzo zla i szerza glupoty. gdyby nie gmo, to skala glodu bylaby o niebo wieksza a zywnosc bardziej skazona srodkami ochrony.
      jakby wszyscy mieli choc podstawowa wiedze nt powstawania takich organizmow, to by tematu nie bylo.
      ps praktycznie cala kukurydza to gmo
      • nabakier Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 11:48
        I tu przesadziłaś, nazywając ich oszołomami. Trochę wiedzy i argumentów mają. Ci drudzy- też. rzecz jest po prostu nierozstrzygnięta. Ale, żeby z tego powodu ludzi od oszołomów wyzywać, hm...
        • thea19 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 12:09
          za wczesnie na przesadzanie, wiosny jeszcze nie ma.
          ekooszolomy niestety robia szum i szerza glupoty, sa agresywni i manipuluja ludzmi. z prawdziwymi ekologami nie maja nic wspolnego.
          filmu nie ogladalam wiec nie odnosze sie do niego i osob w nim wystepujacych.
          ps protestowac moze sobie kazdy przeciwko wszystkiemu ale niech uzywa faktow a nie mitow.
          • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 12:14
            Nie zapominaj o ekoharaczach, które masowo pobierają.
          • ok_pl Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 13:00
            jest bardzo duzo faktow, dowodow naukowych o szkodliwosci gmo, i ci co chca manipulwac to jest rzad i korporacje, a nie szarzy ludzie chcacy sie bronic
            • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 13:31
              ja jak zaczełam się zajmować gmo to najpierw byłam bardzo przeciw, sceptyczna, potem długo długo ZA czyli gmo -oszołomka, następnie PRZECIWKO. I chyba już tak zostanie.
        • izabellaz1 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 14:24
          Może Thea ma na myśli bardziej pseudoekologów, czy też eko-terrorystów.

    • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 12:09
      Film obejrzę później. Oszołomy, owszem, będą wrzeszczeć o wpływie na zdrowie i w ten sposób niszczyć sensowną debatę.
      Dwa hasła: 1. wpływ na bioróżnorodność; 2. patenty.
      Nawet jeśli żywność GMO jest superzdrowa i bezpieczna dla spożywającego go człowieka, to z dwóch wymienionych powodów jestem przeciw.
      • aqua48 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 13:05
        Mam w nosie, prawdopodobnie taki sam wybór jak w przypadku soli technicznej dodawanej przez trzy lata do chleba i wędlin, więc co? Nawet jeśli na produktach jest zaznaczone że jest w nich coś modyfikowane, to jaką mam gwarancję, że w produktach bez takiego ostrzeżenia modyfikowanych roślin nie będzie?
    • aannaa6 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 13:11
      Wiecie co jest najgorsze w GMO? Chodzi mi tutaj o zmiany wprowadzane do roślin które są sprzedawane czyli takie które opłaca się uprawiać. Zazwyczaj wprowadzane są geny nadające roślinie oporność na herbicydy, pestycydy itd. W związku z czym rolnicy mogą spryskiwać uprawy tymi paskudztwami w dużo większej ilości, w tradycyjnych uprawach nie ma takiej możliwości bo samym roślinom te środki szkodzą . Bo tak się składa że tego typu zmiany są po prostu opłacalne. Nikt tu nie myśli o konsumentach, ważny jest producent bo musi zarobić – co jest oczywiście logiczne ale wkurza mnie to że dyskusja sprowadza się głównie do niekontrolowanego przekazywania obcego genu przez roślinach transgenicznych do normalnych roślin a pomija się sam aspekt typu zmian jakie są wprowadzane do tych roślin. Bo gdyby zmiany szły w kierunku większych wartości odżywczych było by ok, ale to się pop prostu nie będzie opłacać producentom (takie coś tylko w laboratorium gdzieś na uczelni). GMO jest dobrym rozwiązaniem dla krajów w których ludzie umierają z głody ale jeżeli społeczeństwo stać na wartościowe jedzenie to jestem jak najbardziej przeciw.
      • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 15:12
        bzdura, bzdura, bzdura
        i brak logiki



        > Zazwyczaj wprowadza
        > ne są geny nadające roślinie oporność na herbicydy, pestycydy itd. W związku z
        > czym rolnicy mogą spryskiwać uprawy tymi paskudztwami w dużo większej ilości,


        szukaja roslin odpornych na herbicydy, żeby mozna było walczyć z chwastami, a nie po to, zeby pakowac ich nie wiadomo ile. Śdrodki ochrony roslin sa kosztowne i nikt nie ma ochoty stosować tego więcej niz trzeba. Masz ochote pielić 100 hektarów motyczka i pazurkami w pozycji półprzygarbionej?
        Dalej: rosliny, które sa "odporne" na stonke, czyli takie których stonka nie je, bo po prosu jej nie pasuje, bo ma odrażająy zapach, smak, czy jakies feromony, które odstarszaja stonke. Tak, na pewno to jest po żeby jeszcze popryskac insektycedem? Kolejna bzdura


        > dyskusja sprowadza się głównie do niek
        > ontrolowanego przekazywania obcego genu przez roślinach transgenicznych do norm
        > alnych roślin a pomija się sam aspekt typu zmian jakie są wprowadzane do tych
        > roślin.

        raczej trudno, by pszenica genetycznie zmodyfikowana przekrzyzowala sie z rosnaca hipotetycznie nieopodal topolą. Tak jak trudno, bys ty przekrzyzowała sie z własnym kotem.



        > Bo gdyby zmiany szły w kierunku większych wartości odżywczych było by o
        > k, ale to się pop prostu nie będzie opłacać producentom


        kolejny przykład jaskrawego nieuctwa.
        Owszem, sa i rosliny, które maja produkowac substancje wartosciowe odzywczo, majace dobroczynny wplyw na układ krążenia, czy substancje, które pozwalja zmniejszyc ryzyko nowotworu, czy rosliny o wiekszej ilosci witamin.

        Żeby to wiedziec, to trzeba 5 lat studiowac na studiach o charakterze przyrodniczo-technicznym, tzreba uczyc sie genetyki, inzynierii genetycznej, biochemii i biologii molekularnej i innych równie trudnych przedmiotów.

        Pieprzyc zas takie brednie mozna, po wysłuchaniu haseł greenpeasu i innych nibyekologów, którzy na tym własne lody tez kręca i nie robia tego w interesie konsumentów.
        • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:27
          > Pieprzyc zas takie brednie mozna, po wysłuchaniu haseł greenpeasu i innych niby
          > ekologów, którzy na tym własne lody tez kręca i nie robia tego w interesie kons
          > umentów.

          Lody kręcą, powiadasz. Nie to co Monsanto smile
        • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:31
          Naprawdę skończyłaś studia, przedmiotu kultura osobista nie było co?
        • ok_pl Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 18:07
          hehhe, jestem po biotechnologii, i uwazam ,ze nie masz racji
          • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 18:22
            ok_pl napisała:

            > hehhe, jestem po biotechnologii,


            hehe...
            ale smieszne
        • aannaa6 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 21:06
          jestem mgr inż. biotechnologii, co prawda specjalizacja biotechnologia leków ale co nieco wiem na ten temat, teoria swoje a praktyka swoje - spójrz jakie modyfikacje robi się w uprawach komercyjnych
        • ste3fa Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 21:25
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > raczej trudno, by pszenica genetycznie zmodyfikowana przekrzyzowala sie z rosna
          > ca hipotetycznie nieopodal topolą. Tak jak trudno, bys ty przekrzyzowała sie z
          > własnym kotem.

          z topolą to rzeczywiście się nie skrzyżuje, natomiast z rosnącą nieopodal pszenicą "zwykłą" i owszem. I nawet wyda nasiona zdolne do wzrostu. Przecież uprawy GMO nie są izolowane od środowiska
          • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 21:42
            no widzisz kamelia wyniuchały twoje matactwo forumki! Na to czekalam!
          • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 22:27
            ste3fa napisała:


            > z topolą to rzeczywiście się nie skrzyżuje, natomiast z rosnącą nieopodal pszen
            > icą "zwykłą" i owszem. I nawet wyda nasiona zdolne do wzrostu. Przecież uprawy
            > GMO nie są izolowane od środowiska


            no i jakie zagrożenie dla srodowiska niesie skrzyżowanie pszenicy zmutowanej z pszenicą niezmutowaną??

            I to, i to jest roslina rolniczą, pszenica niezmutowana nie jest bynajmniej pszenicą dziką, tylko tez "skażoną" dzialalnoscia człowieka, jest rosliną określonej odmiany, o określonych pożadanych cechach. Różnica miedzy tą genetycznie zmutowana jest taka, że nie wprowadzono do mniej sztucznie genu. Niemniej jednak poprzez procesy hodowlane pszenica niezmutowana staje sie pszenica odmiany xyz.

            Gdzie jest więc to zagrożenie dla roslin dzikich?

            Dodam tez, że rosliny niezmutowane tez sie ze soba krzyżują, odmiana x z odmiana y.
            • joxanna Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 22:48
              Rzecz w tym, że jak się skupić na kwestiach biologicznych - to nie ma o co się kłócić. Są po prostu dwie odmiany pszenicy - jednak 'tradycyjna' druga 'nowa.

              Problem w tym, że jak twój sąsiad ma pole, które obsieje pszenicą GMO. A ty obok masz pole z 'tradycyjną' pszenicą. I wiatr przewieje tę GMO na twoje pole, to takie Monsanto Cię pozwie o używanie jego (GMO) pszenicy bez płacenia.
              • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 02.03.12, 01:59
                najpierw by musieli udowodnic mi celowe dzialanie, skierowane na podebranie im pszenicy transgenicznej, bo od samego prawidłowego korzystania z własnego pola nic nie moga.

                To działa w druga straonę: ja moge pozwac o "zanieczyszczanie" (celowo w cudzysłwiu) mojej z upraw tradycyjnych, bo ja mam zamiar miec uprawy "nieskazone".

                Amerykanie maja wielki postęp w biotechnologii, ale ich system prawny jest o kant du...
            • ste3fa Re: co sadzicie o gmo? 02.03.12, 10:40
              owszem masz rację, obecnie uprawiana pszenica ma cechy wypracowane przez długie lata hodowli, co zresztą jest modyfikacją genową w kierunku pożadanych cech, tyle, że długotrwałąsmile.
              Osobiście mam ostrożne podejście do GMO, które ma wiele zalet, ale nie jest też pozbawione wad, zresztą jak każda ingerencja w genom. Jednak zagrożenie dla bioróznorodności istnieje., bowiem modyfikacji genetycznej poddaje się bardzo wiele orgaizmów, także tych, które mają swoje dzikie odpowiedniki. pokładam dużą wiarę w mądrość natury, która na określonych terenach wykształciła organizmy o takich a nie innych cechach. Nie bez powodu w naszych polskich warunkach o wiele lepiej trzymają się polskie czerwone krowy niż biało czarne holenderki, wprowadzone ze względu na dużą mlecznośćsmile.
              Jakie skutki niesie ingerencja człowieka w środowisko naturalne można było wielokrotnie się przekonać. Koronnym przykładem są australijskie króliki. Albo sprowadzona do Polski norka amerykańska, która zwiała z hodowli i obecnie prawie wyparła rodzimy gatunek.
              Podobnie może być z GMO. Jako organizmy silniejsze będą bardzo konkurencyjne do swoich rodzimych odpowiedników.
              Banialuki o szkodliwości połykania obcych genów między bajki wkładam smile
    • hamerykanka Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 15:51
      W dzisiejszych czasach, zeby wyzywic taka mase ludzi, trzeba uprawiac rosliny na masowa skale. Zeby utrzymac uprawy , i jak ktos pisal, nie pielic motyka x hektarow, albo trzeba je pryskac herbicydami i pestycydami, co do ktorych udowodniono ze maja wplyw na ludzkie zdrowie, albo uzywac roslin GMO.
      We wczesnych roslinach GMO wszczepianie obcego DNA odbywalo sie do calej rosliny", stad owszem, byly leki, ze moga sie one przekrzyzowac z gatunkami pokrewnymi i powstac superchwasty odporne na herbicydy. Potem nauczono sie to robic lepiej, bardziej precyzyjnie i obce DNA nie znajduje sie w organach rozrodczych roslun. Tak w uproszczeniu.
      GMO powstaje wlasnie by ograniczyc pryskanie, a nie pryskac je na maksa, bo byloby to co najmniej nieekonomiczne. Tworzy sie rosliny niejadalne dla szkodnikow-dobry przyklad ze stonka-kto widzial ziemniaki doslownie pozarte przez stonke ten wie.
      Ludzie od wiekow uzywaja roslin modyfikowanych genetycznie-dawne jablka nie smakowalyby wam, bo byly male i kwasne. Tyle ze obejmowalo to lata i lata selekcji i krzyzowania. Dzis sie to przyspiesza, wszczepiajac odpowiednie geny bezposrednio do genomu.
      Jestem za. Niestety, przyszlosc rolnictwa to GMO, czy tego chcemy czy nie. Rolnictwo organiczne jest OK, ale ma mala skale. Na duza skale jest nieoplacalne, bo plon z nich uzyskany jest o wiele mniejszy no i drogi, dla wielu ludzi jednak przede wszystkim liczy sie cena, wiec jesli beda musieli kupic ziemniaki GMO za 2 zl czy organiczne za 4, jak sadzicie, ilu biedniejszych kupi za 4?

      Eko-oszolomy stosuja psychologie leku przed nieznanym. Latwo jest wszczepic lek zwyklym ludziom, ktorzy nie maja pojecia o szczegolach, pare chwytnych haselek i jedziemy. Niewielu ludziom naprawde chce sie wglebic w szczegoly, a szkoda.
      Dla mnie to troche jak nienawisc do Zydow i homoseksualistow. Nie widzieli, nie znaja, a juz nienawidza.
      • hamerykanka Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 15:54
        Czytalam juz takie artykuly, ze te obce DNA w czasie jedzenia beda sie wszczepiac w organizm czlowieka.
        Ciekawe, ze ludzie jedza wieprzowine od tysiacleci, a jakos nikt nie zamienil sie w swinie...
        • izabellaz1 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:08
          hamerykanka napisała:

          > Czytalam juz takie artykuly, ze te obce DNA w czasie jedzenia beda sie wszczepi
          > ac w organizm czlowieka.

          Właśnie zaczęłam sobie wyobrażać jak się komuś uszy barwią na zielono, albo zaczyna fotosyntetyzować. Może w sumie nie byłoby to najgorsze rozwiązanie. Wystarczyłoby jedynie światło, woda i CO2, żeby wyżywić miliardy ludzi big_grin

          > Ciekawe, ze ludzie jedza wieprzowine od tysiacleci, a jakos nikt nie zamienil s
          > ie w swinie...

          Genom różni się w sumie niewiele. Może coraz mniej tylko nikt jeszcze nie zauważył big_grin
      • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:25
        > W dzisiejszych czasach, zeby wyzywic taka mase ludzi, trzeba uprawiac rosliny n
        > a masowa skale.

        Nie, nie trzeba. Żywności jest wystarczająco, tylko w niektórych regionach się ją marnuje, a w innych jej nie ma.
        Wiesz, dlaczego część Afryki głoduje? Bo ich rolnictwo zostało wykończone przez tańszą konkurencję z masowej produkcji na tzw. Zachodzie i politykę znoszenie cła. Więc ci, którzy kiedyś pracowali jako rolnicy, w tej chwili nie mają źródła dochodu i cierpią głód.
        • hamerykanka Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:36
          Troche nieoplacalne jest wysylanie tak daleko.
          Ciekawe. Bo ja z kolei uwazam, ze rolnictwo w Afryce jest bardzo prymitywne i w czasie suszy nie daja rady podlewac. Susze powoduja wiec glod -> wysylanie darmowej zywnosci przez Zachod -> nieoplacalnosc lokalnej produkcji, bo przeciez mozna dostac za darmo.
          Wiele kwitnacych farm pozostalych po bialych zostalo doszczednie zniszczonych po przejeciu, sprzet rozkradziony, a ziarno zasiewowe zjedzone. Bo po co zostawiac na nastepny rok, jak mozna zjesc teraz. Nie, nie jestem rasistka, ale poczytaj sobie o mentalnosci Afrykanow.
          I nie musi to byc Afryka. Maz opowiadal mi o wpolpracy z lokalnym, "czarnym" uniwersytetem, ktory mial ksztalcic przyszlych farmerow. Raz, ze zainteresowanie bylo niewielkie, po drugie srodki finansowe byly marnowane w rozny sposob, nie bede sie wdawac w szczegoly. W skrocie, chcieli pieniadze, ale nie chcieli wlozyc pracy.
          • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:56
            > Troche nieoplacalne jest wysylanie tak daleko.

            Z pozoru tak.
            Tylko dlaczego mamy w Polsce truskawki z Chin? smile

            > Ciekawe. Bo ja z kolei uwazam, ze rolnictwo w Afryce jest bardzo prymitywne i w
            > czasie suszy nie daja rady podlewac.

            Jest prymitywne i mniej wydajne niż zmechanizowane, wielkoobszarowe rolnictwo amerykańskie i europejskie (ale jednak przynosi farmerom dochód, -choć niewielki, to lepszy niż jego brak). Dlatego m.in. przegrywa. Z konsekwencjami już przeze mnie opisanymi. Dlatego wielkoobszarowe rolnictwo wspomożone GMO nie zmniejsza problemu głodu, wręcz przeciwnie.

            Co do niszczenia sprzętów i marnowania środków, to tak sobie pomyślałam o PGR-ach oraz unijnych dotacjach na nikomu niepotrzebne szkolenia w ramach PO KL.
            Obawiam się, że takie rzeczy dzieją się wszędzie, ale jeśli zostaną zaobserwowane w Afryce, to mamy gotowe argumenty o lenistwie, głupocie, mentalności całej społeczności, podszyte przekonaniem "sami sobie winni, że umierają z głodu". Tak, to jest rasizm.
            • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 17:00
              Myśle, że ona nie była w Afryce i nie wie jak to tam wygląda ( nie mówię o wycieczkach i wczasach i all inclusiv)
            • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 17:01
              ally napisała:

              > > Troche nieoplacalne jest wysylanie tak daleko.
              >
              > Z pozoru tak.
              > Tylko dlaczego mamy w Polsce truskawki z Chin? smile
              >

              dlatego, ze jestes w stanie za nie zapłacic w auchan czy w carrefourze. Polska jest biedniejsza od Niemiec czy Francji, ale na pewno bogatsza od krajów Afryki (z kilkoma wyjatkami)
              • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 17:08
                Te truskawki to akurat w sezonie (a nie na zasadzie, że luksusowo w styczniu), sprzedaje się je na ulicy, parę lat temu była afera, że uczulają.

                Produkty rolnicze spoza Afryki są tam często tańsze niż rodzime - bo pochodzą z wielkoobszarowych (czyli bardziej opłacalnych) upraw, dostały dotacje od amerykańskiego rządu/UE, wjechały bez cła (WTO). Więc Afrykanie je kupują (bo biedni), wykończając zarazem własną produkcję.
                • hellulah Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 23:05
                  Uczulają? Truskawki to raczej z reguły łatwo wywołują reakcje uczuleniowe. Jakiekolwiek truskawki. Nawet takie niemodyfikowane, z działeczki, uprawiane z dala od szosy, pielone ręcznie i tak dalej.
                  • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 23:11
                    AAAAAA. Gdzie napisałam, że truskawki GMO uczulają? Powyżej masz _dygresję_ o rynku produktów rolnych. Pisałam o tym, że wbrew pozorom opłaca się transportować owoce nawet z odległych regionów i podałam przykład truskawek z Chin, bo ten akurat wiele osób może kojarzyć z powodu afery z uczuleniem. Tyle.
                    • hellulah Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 23:22
                      Nie rżnij cośtamcośtam, proszę.

                      Piszesz: "Te truskawki to akurat w sezonie (a nie na zasadzie, że luksusowo w styczniu), sprzedaje się je na ulicy, parę lat temu była afera, że uczulają. " - to niby o co tobie chodzi? po co piszesz, że uczulają? że wyszło na jaw, że z Chin, bo była afera, że uczulały? (czyli coś w nich, tych chińskich, GMO czy nie GMO, było specjalnego)
                      • ally Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 23:32
                        Napisałam wyżej, o co mi chodzi.
                        Napisałam, że w Afryce produkty rolne spoza tego kontynentu wypierają rodzime (bo dotacje w UE i USA, nowocześniejsze rolnictwo itd.).
                        Ktoś mi pisze, że nieprawda, bo przecież nie opłacałoby się tak daleko eksportować.
                        Więc ja na to, że jednak się opłaca, skoro w Polsce są np. truskawki z Chin.
                        Ktoś na to, że nieprawda, nie ma, bo nie przetrwają transportu.
                        Więc ja na to, że prawda - bo może pamiętacie tę aferę, dotyczyła właśnie truskawek z Chin, czyli jednak tu były.

                        Jaśniej się nie da. Jak widzisz, zeszło z tematu GMO. Wystarczy uważnie czytać.
            • thea19 nie mamy truskawek z Chin 01.03.12, 17:17
              a z Hiszpanii. czytaj etykietki.
              juz wolalabym truskawke gmo niz hiszpanskie scierwo z cala tablica mendelejewa. Hiszpania slynie z warzyw i owocow nafaszerowanych chemia i nic stamtad pochodzacego sie nie kupuje. ostatnio widzialam paczke szpinaku - byl tak ciemny i sztywny, ze zastanawialam sie na czym rosl, bo nie na krowim placku przeciez.
              ps chinska truskawka nawet gmo dotrze do nas jako sok lub dzem, jako swiezy owoc juz nie bardzo.
              • ally Re: nie mamy truskawek z Chin 01.03.12, 17:50
                Raz, że mamy (afera z uczuleniami), dwa, że to był kontrargument na rzekomą nieopłacalność transportu z dalekich regionów.
      • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:33
        Hamerykanko, a jak wyglada sytuacja akceptacja gmo w USA?
        Z tego co sie orientuje, to jest duzo upraw gmo (podobnie, jak w Ameryce Południowej) i Amerykanie nie robia z tego problemu.

        Te zmodyfikowane genetycznie, to np. pomidory, które nie pozpaćkaja sie w trakcie transportu, winogrona zawierajace substancjie korzystne w profilaktyce przeciwzawałowej, słodkie ogórki (nie az tak słodkie).

        Co do tego straszenia o roslinach mutantach odpornych na herbicyd, to mój dziekan kiedyś w audycji radiowej powiedział, ze mozna zastosowac herbicyd o innym mechanixmie działania, czyli taki herbicyd, który bedzie działał na inne enzymy.

        Duzo by na ten temat opowiadać. Mozna by sobie poczytac wywiady z prof. Twardowskim z Poznania - specjalista od zagadnień prawnych w biotechnologii.
        • hamerykanka Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:44
          Nie ma nagonki. Nie widzialam specjalnych oznaczen na produktach.
          Kolo mnie sa farmy produkujace kukurydze i inne paszowe GMO jako pasze dla zwierzat.
          Wiekszym problemem jest woda do podlewania, wiec lokalne USDA pracuja nad GMO wykorzystujacymi mniej wody.
          Jesli napiszesz do mnie na priva, moge skontaktowac cie z moim mezem, on moze powiedziec duzo wiecej o lokalnych GMO smile

          W sumie odechcialo mi sie brac udzial w podobnych dyskusjach, bo w szczegoly techniczne nie pojdziesz, bo trudno napisac je zrozumialym dla wiekszosci jezykiem -> ludzie sfrustrowani siegaja do argumentow ad personam i wtedy mozesz sie dowiedziec roznych niemilych szczegolow o sobie, swoim i swojej rodzicielki prowadzeniu sad
          • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:54
            Jak na razie to thea19 i kamelia.. obraziły dwie forumki które były przeciwko gmo. Jak na razie to zwolenniczki gmo na tym forum piszą jak sfrustrowane.
            • hamerykanka Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 16:58
              Oj, pewnie mlodsze sa ode mnie i je ponosi, jak czytaja po raz kolejny atak na GMO przez osoby, ktore nie maja zbytnio pojecia. Sama kiedys mialam taki zapal, dzis juz mi sie nie chcesmile
            • kamelia04.08.2007 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 17:15
              nandadevir napisała:

              > Jak na razie to thea19 i kamelia.. obraziły dwie forumki które były przeciwko g
              > mo. Jak na razie to zwolenniczki gmo na tym forum piszą jak sfrustrowane.

              moge wiedziec jak je obraziłam?

              raczej to one mnie obrażaja, bo nie wiedza nawet co to genetyka, co to rolnictwo, a opowiadaja rzeczy kłamliwe, szkodliwe i po prostu niedorzeczne.

              Mnie to wnerwi, bo mam pojecie o rzeczy, ale nie kazdy jest biotechnologiem i to po prostu jest kłamstwo.

              Najlepiej powiedziec frustrat o osobie, co nie chce sie zgodzic z tymi bredniami (bo sa to czystej postaci brednie, w dodatku nielogiczne). Czekam na poważne wyniki rozpraw naukowych, które udowodnia wasze tezy. Jak na razie nie było odpowiedzi ad meritum do mojego postu, za to było ze wypowiedx napastliwa, niekulturalna. Ciekawe czy gdybym napisała, ze macie racje, bo gmo jest okropne i niebezpieczne, to byłabym szczesliwa ematka o wysokim poziomie kultury.


              Zgadzam sie z hamerykanka. Z fanatykami róznej maści, nawiedzonymi laikami nie da sie merytorycznie dyskutowac, bo zaraz cie wyzwa od chamów i frustratów.
              • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 19:26
                To raczej my czekamy na dowody tego, że gmo jesst super ok dowody od was. Bo na razie chwalenie się studiami nie wystarcza, wiadomo, że badań nie ma i nie wiadomo jakie będą skutki i dobrze o tym wiecie. Wiecie także że organizmu gmo po wprowadzeniu do ekosystemu nie da już się usunąć.
                Nie rozumiem dlaczego zakładacie, że rozmawiacie z laikami. Laik nie oznacza idiota i powinniście jako b wyksztalcone zrozumiec, że każdy ma mieć prawo do właasnego zdania.
            • thea19 a kogo konkretnie? 01.03.12, 17:28
              nie pisalam do nikogo personalnie, jak ktos wzial to do siebie to jego sprawa. ja tylko napisalam, ze o gmo zwykli ludzie nie wiedza nic i tacy ekonawiedzeni (nie ekolodzy) wmawiaja im, ze poumieraja jak zjedza taka salate czy kukurydze bo tam sa straszne geny. te geny wejda w ludzi i ich zabija na smierc. taki przecietny czlowiek nawet nie wie co to genom, co to mutant, sport, jak powstaly te zwykle warzywa i owoce (no coz, dzieki genetyce czyli selekcji genowej, krzyzowaniu i heterozji m.in)
              tylko widzisz, podobnie jak kamelia mialam na studiach 2 semestry genetyki i hodowli, inzynierie genetyczna, biochemie i cos tam jeszcze i jakies pojecie o tym mam wiec jak slysze, ze gmo to zuo to sie pytam dlaczego. wiesz co slysze? najczesciej wodolejstwo i bzdury - jak czlowiek sie nie zna to moze i uwierzy.
              • ally Re: a kogo konkretnie? 01.03.12, 17:48
                > tylko widzisz, podobnie jak kamelia mialam na studiach 2 semestry genetyki i ho
                > dowli, inzynierie genetyczna, biochemie

                Super, tylko co z problemem z GMO i patentami? Myślisz, że 2 semestry genetyki czynią cię ekspertką i w tej dziedzinie?
                • kamelia04.08.2007 Re: a kogo konkretnie? 01.03.12, 18:02
                  ally napisała:


                  > Super, tylko co z problemem z GMO i patentami? Myślisz, że 2 semestry genetyki
                  > czynią cię ekspertką i w tej dziedzinie?

                  a ty ile miałas semestrów genetyki?

                  tak, 2 semestry czynia ekspertka, bo ma skończone studia w tym zakresie, podobnie jak i ja.
                  Oprócz tych 2 semestrów (o których sie tak pogardliwie wyrażasz), była jeszcze chemia, biochemia, enzymologia, mikrobiologia, biologia molekularna, owa genetyka, fizjologia, inzynieria genetyczna (i robiło sie takie rzeczy, że ich nazw nie wymówisz), kultury tkankowe, rosliny transgeniczne, biotechnologia....


                  nadal brak rzeczowej dyskusji, tylko argumenty ad personam, ten odcinek sie nazywa "tylko 2 semestry genetyki ekspertka cie nie czynią".
                  • ally Re: a kogo konkretnie? 01.03.12, 18:08
                    > Oprócz tych 2 semestrów (o których sie tak pogardliwie wyrażasz), była jeszcze
                    > chemia, biochemia, enzymologia, mikrobiologia, biologia molekularna, owa genety
                    > ka, fizjologia, inzynieria genetyczna (i robiło sie takie rzeczy, że ich nazw n
                    > ie wymówisz), kultury tkankowe, rosliny transgeniczne, biotechnologia....

                    I prawo patentowe?
                    • kamelia04.08.2007 Re: a kogo konkretnie? 01.03.12, 18:20
                      ally napisała:

                      > I prawo patentowe?

                      i prawo energetyczne? i filozofie grecka? i psychologie tłumu? i co jeszcze?
                      i co to ma do rzeczy? Rozmawiamy (a raczej usiłujemy) rozmawiac o organizmach genetycznie zmodyfikowanych.

                      Prawo patentowe studiowałam raz: w DE, a drugi raz na polskich studiach prawniczych.
                      My tu nie dyskutujemy o ochronie własnosci przemysłowej, a o organizmach genetycznie zmodyfikowanych.
                      Jesli jedynych argumentemem kontra jest, ze kwestia jest niedostatecznie uregulowana w legislatywie, to to jest dyskusja na ten temat. Rozmawiamy o biologii, a nie o prawie.
                      Napisz projekt ustawy regulujący kwestie własnosci patentów
                      • ally Re: a kogo konkretnie? 01.03.12, 18:48
                        A ja myślałam, że rozmawiamy o GMO i szansach/zagrożeniach z nimi związanymi tu i teraz, w tym wynikającymi z uwarunkowań prawnych czy społecznych.

                        Ignorujesz wszelkie sensowne wątpliwości i skupiasz się na nudzeniu o swoich studiach. Problem z GMO nie ogranicza się do laboratorium i kwestii czysto zdrowotnych (ja się zresztą na temat tych ostatnich nie wypowiadam).
                • thea19 Re: a kogo konkretnie? 01.03.12, 20:27
                  nie czuje sie ekspertka ale nie jestem laikiem,wiem na czym to polega i nie podniecam sie niedouczonymi krzykaczami.
                  napisz co wiesz konkretnego w tej dziedzinie to pogadamy (byle jakie teorie z dooopy wziete mnie nie interesuja,tylko czysto naukowe fakty)
                  • ally Re: a kogo konkretnie? 01.03.12, 22:58
                    > napisz co wiesz konkretnego w tej dziedzinie to pogadamy

                    Ty pierwsza.
                    • thea19 Re: a kogo konkretnie? 02.03.12, 14:16
                      czyli nie wiesz nic a usilujesz mi wmowic, ze jest inaczej. najpierw sie doucz a pozniej idz na protesty, zeby wiedziec przeciw czemu protestujesz.
        • ok_pl Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 18:09
          jakbys czytala prase bys wiedziala ze rolnicy ostro protestuja w usa przeciw gmo
      • ok_pl Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 18:09
        oj, widze, ze ty nie masz pojecia o szczegolach i idziesz kierujac sie stereotypami, gmo nie jest zdrowe, nie pomaga a szkodzi,
    • rulsanka Oblicza gmo 01.03.12, 19:56
      Dobrze:
      1. Szansa dla niedożywionych - np. wzbogacenie o witaminy lub aminokwasy egzogenne: gmo nie równa się trujące, wręcz przeciwne, przy ubogiej diecie może być zdrowsze
      2. Produkcja insuliny i składników lekarstw.
      3. Wyposażenie roślin w naturalne pestycydy, dzięki czemu taka roślina nie musi być opryskiwana na robaki. Ale: to nie dotyczy roślin przeznaczonych do konsumpcji. Herbicydy i fungicydy muszą być stosowane nadal. Poza tym były udowodnione przypadki migracji genów pestycydu z bawełny do soi, która przez to stawała się toksyczna dla ludzi.

      Źle:
      1. GMO podlegają patentom i korporacje mogą narzucać swoją cenę - i będą, gdy tylko im się to opłaci.
      2. Spadek bioróżnorodności: wypieranie roślin tradycyjnych, o różnorodnych smakach i właściwościach, przez te bardziej opłacalne - czyli gmo. Już teraz wiele z nas tęskni za pysznymi jabłkami z ogrodu babci. Ale ich uprawa jest właśnie nieekonomiczna.
      3. Modyfikacje genetyczne, to też np produkcja roślin odpornych na konkretny (również opatentowany - czyli kosztowny) herbicyd. Założenie jest takie, że pole można dosłownie zalać herbicydem, żeby zniszczyć chwasty, a nasza roślinka zostanie zdrowa i cała. A my? Niekoniecznie. Pszczółki również. Już teraz jest coraz mniej pszczół.

      Tak poza tym, to spór o GMO w rolnictwie jest czysto rynkowy. Mamy do czynienia konfliktem interesów korporacji (które promują gmo, bo mają z nich zysk) oraz państw i obywateli. UE blokowało długo dopuszczenie gmo do obrotu (były przepisy o znakowaniu itp), żeby nie wpuścić na rynek żywności z USA. Tylko po to.

      Zwykli obywatele boją się z niewiedzy. Tak samo jak boją się radioaktywności, nie mając o niej zielonego pojęcia. Edukować ich nie warto, lepiej agitować (ironia). Agituje każda ze stron.
      Argumentacja typu: obywatelu, mylisz się, gmo są świetne - to niestety jest takie samo uproszczenie jak to, które jest treścią obaw. Od gmo nie ma odwrotu - bo to po prostu jest przyszłość - ale jednostronne gloryfikowanie ich jest niepoważne, tak samo jak irracjonalny strach.
    • joxanna Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 21:05
      Nie boję się GMO.

      Boję się korporacji produkujących GMO.

      Ja opieram się na książce o Montanto (Robin), która jest zdecydowanie anty-Monstanto, ale z tego co wiem, jak na razie nikt nie zaprzeczył, że ta firma uzależnia farmerów od siebie, zblatowała się z FDA, więc prawo mają po swojej stronie, a uprawianie ich roślin wcale nie ogranicza zużycia herbicytów - tzn. ogranicza ale tylko jednego (bodajże roundup - też produkowany przez Monsanto). Tak, że zboża GMO i tak są spryskiwane.

      Nie rozumiem też dlaczego produkty w których są składniki GMO nie mogą być oznaczone. Po prostu - rodzaj składnika.
    • nandadevir Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 21:44
      miałam kiedyś niemiecką książkę o modyfikacjach gen. na zwierzętach. Co się naoglądałam zdjęć. Muszę poszukać tej książki, jak znajdę to wrzucę fotki.
    • nutka07 Re: co sadzicie o gmo? 01.03.12, 21:47
      Ja mam pytanie o testach na organizmach zywych.
      Czy to prawda ze szczury, ktorym podawano produkty GMO, w czwartym pokoleniu byly bezplodne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka