Dodaj do ulubionych

Stan zdrowia niani

05.03.12, 12:31
Mam nianie od kilku miesiecy - ogolnie jest OK, moze nie idealnie, ale nie mam sie za bardzo do czego przyczepic. Teraz poza niechetnym zabieraniem dziecka na spacer, bo za zimno, bo bloto kolo domu itp. nie mam wiekszych zastrzezen do nowej niani.

Problem lezy gdzie indziej - coraz bardziej przeraza mnie jej stan zdrowia. Nie jest to stara osoba, ma niewiele ponad 60-tke ale choruje dosc powaznie, o czym mnie nie uprzedzila w trakcie "rekrutacji". Przelknelam fakt ze ma cukrzyce, czasem robi sie jest slabo, ale niechetnie odwiedza diabetologa choc bierze insuline i stosuje diete. Poza tym ma jakis problem z kolanem i kregoslupem, skaczace cisnienie, zylaki, klopoty z oczami - pewnie efekt choroby. Dzis rano stwierdzila, ze boli ja nerka. Ponadto chyba nie doslyszy bo rozmawia bardzo glosno przez telefon i czasem mnie nie rozumie jak mowie zwyklym tonem przez komorke. Bardzo jej wspolczuje, ale troche mnie to przeraza w kontekscie bezpieczenstwa mojego niespelna dwuletniego dziecka. A co bedzie jesli zaslabnie albo go nie dogoni w ruchliwym miejscu? Gdy nie odbiera telefonu od razu, wariuje z nerwow.

Szczerze mowiac ciesze sie, ze jeszcze tylko rok i przedszkole i to zamieszanie z nianiami sie skonczy. Czy sprawdzalyscie stan zdrowia swoich nian, prosilyscie o jakies badania przed przejeciem opieki nad waszymi dziecmi? Slyszalam ze niektorzy tak robia. Przede mna niania ukryla zly stan zdrowia i troche mam jej to za zle - dziecko jest male, ruchliwe, wymaga sil i energii a tu schorowana starsza pani. Synek nie wezwie pomocy w razie czego sad Co robic?
Obserwuj wątek
    • eliszka25 Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 12:52
      przy uregulowanej cukrzycy, pod kontrola cukrzykowi nie robi sie tak po prostu slabo. oczywiscie zdarza sie to w wyjatkowych sytuacjach, kiedy poziom cukru za mocno spadnie, ale w normalnych, codziennych warunkach sie tak nie dzieje. w kazdym razie nie nagminnie. skoro twoja niania z lekarzem jest na bakier, to najprawdopodobniej ma cukrzyce nieuregulowana i probuje ja "regulowac" sama. tego bym sie bala, bo w sumie w kazdej chwili moze zaslabnac czy zemdlec, a 2-latek raczej pogotowia nie wezwie. jesli do tego ma problemy z poruszaniem sie, bo kolano, kregoslup, to juz nie jest za dobra mieszanka. no bo takiego 2-latka trzeba czasem szybko zlapac, czasem podniesc, bo sie przewrocil i zbil kolano i wtedy zaniesc do domu.

      hmmmm, szczerze mowiac nie wiem, co bym zrobila, raczej nie wywalilabym jej z marszu. z pewnoscia porozmawiala z niania powaznie i powiedziala, ze jesli nie ureguluje cukrzycy, to sie z nia pozegnam. no niestety, ale najwazniejsze jest moje dziecko. o ile kregoslup, klopoty ze sluchem i wzrokiem sa juz tez chorobami wieku (w koncu 60 lat, to nie 20) o tyle taka nieuregulowana cukrzyca moze sprawiac niespodzianki. wiem, co mowie, bo moja siostra chorowala na cukrzyce, wiec mialam cukrzyka w domu na codzien. pisze mialam, nie dlatego, ze sie wyleczyla, bo to niemozliwe, ale dlatego, ze juz nie zyje.
      • andaba Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 12:54
        Prawda jest taka, że po 60-tce mało która kobieta jest na tyle sprawna, żeby dogonić dwulata. Nawet jak nie ma cukrzycy i nie robi się jej słabo.

        I mało która w tym wieku jest idealnie zdrowa.
        • asia_i_p Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 21:06
          No bez jaj. Tak najpierw odruchowo widziałam oczyma duszy staruszkę, ale potem dotarło do mnie, że moja z moich ciotek trzy mają po sześdziesiąt lat i zdecydowanie nie są to schorowane starsze panie. Tej, co ma równo 61 na pierwszy rzut oka dają około czterdziestki (żadne z tyłu liceum z przodu muzeum - pomimo całkowitego braku makijażu, silnie sportowych ciuchów z odchyleniami wyłącznie w kierunku boho oraz korzystania głównie z kremu Nivea granatowego po prostu ma świetną cerę i figurę nastolatki i wyglądem przebija wszystkie eleganckie koleżanki) i nie tylko dogoniłaby stado dwulatków, ale też po dogonieniu zorganizowała im takie zajęcia, że siedziałyby zaczarowane przez trzy godziny przynajmniej. Tak, że myślę, że jeśli sześciesięciolatka nie przyznaje się do żadnych chorób, można nie wpaść samemu na to, że jest chora.
    • princy-mincy Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 13:00
      uwazam, ze to nie fair ze strony niani
      owszem, trudno wymagac, by pani 60+ byla zdrowa jak ryba, ale w takim stanie to ona chyba nie powinna sie podejmowac opieki nad dzieckiem
      niania mojej corki tez miala po 60, ale uprzedzila mnie na rozmowie, ze miewa niewielkie problemy z oczami, w czasie pracy u nas pare razy wychodzila wczesniej/ przychodzila pozniej bo miala wizyte u okulisty
      nie bylo to jednak nic, co zagrazaloby mojemu dziecku bezposrednio, po prostu stopniowa degeneracja plamki zoltej, ktora za 20 lat moze skutkowac calkowita slepota

      ja porozmawialabym z niania o jej stanie zdrowia- ze czujesz sie troche oszukana, bo zataila przed toba informacje, ze martwisz sie tym niestabilnym stanem zdrowia itp
      no i szukalabym chyba kogos innego
    • majowadusza Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 13:17
      miałam nianie z cukrzycą, przytępionym słuchem, słabym wzrokiem.
      Nie rzutowalo to absolutnie na zajmowanie się dzieckiem.

      Miałam okazy zdrowia, młode dziewczyny nic nie warte ( nic nie warte w kontekście opieki nad dzieckiem )
    • mamablue Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 13:20
      A ja bym się jednak zastanawiała, w końcu dziecko naprawdę małe i w razie czego pomocy nie wezwie...
    • edelstein Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 13:54
      Znowu? z tego co pamietam to juz trzecia czy czwarta niania,a problemy z nimi co raz bardziej z d...wziete.Jeszcze przed dwoma miesiacami byla idealna.
    • jerzozwierza Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 14:52
      Ja bym niestety rozstała się z nianią. Nie zaryzykowałabym. Pani z cukrzycą, której czesto "robi się słabo"...? I ta cała reszta jej dolegliwości? A jak jej Twoje dziecko zacznie biec w kierunku ulicy? A jak ona zemdleje, gdy będą gdzieś szli? Co zrobi dwulatek? Ruszy przez jezdnię przed siebie? Umarłabym ze strachu.
    • kikimora78 Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 14:53
      a rower ma z lampka czy bez? no i jak sobie na tym rowerze radzi, skoro taka schorowana?
      • beti222 Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 15:00
        Rozumiem problem i pewnie sama bym się bała zostawić dziecko takiej osobie pod opieką, ale z drugiej strony, gdyby któraś z nas straciła pracę ze względu na cukrzycę czy inną chorobę lub jeszcze inny powód ograniczenia (np. ciąża, macierzyństwo), wtedy na tym wątku posypałyby się gromy w stronę pracodawcy. Dla tej kobiety pilnowanie dziecka to po prostu praca, tak jak dla nas nasza praca jest wyłącznie pracą, podczas gdy dla naszego pracodawcy firma jest czymś więcej, czymś bardzo wartościowym, gdzie nasza choroba lub inne ograniczenie może powodować duże straty. Myślę, że warto spojrzeć na to z drugiej strony.
        • princy-mincy Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 15:06
          serio porownujesz prace np w biurze do zycia i bezpieczenstwa dziecka??
          • beti222 Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 15:16
            Przecież napisałam na początku, że sama pewnie też bym dziecka z tak schorowaną osobą nie zostawiła. Poza tym prace są różne, nie tylko w biurze. Istnieją takie zawody jak opiekunki w żłobkach czy przedszkolach, nauczyciele, czyli zawody, w których te osoby też odpowiadają za dzieci. Z resztą tak jak napisałam, dla tej pani to tylko praca, brutalne to, ale prawdziwe.
            Dla naszych pracodawców ich firmy też są ważniejsze niż nasze choroby czy rodzicielstwo, a muszą respektować nasze prawa, ta pani też opiekę nad dzieckiem traktuje jako zwykłą pracę.
            • eliszka25 Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 16:39
              owszem, masz racje, dla tej niani to tylko praca. jednak ze wzgledu na stan zdrowia nie kazda prace mozna wykonywac. nikt nie przyjmie niewidomego na kierowce autobusu, facet z jedna reka tez raczej w takim zawodzie nie ma szans. podobnie, jak malo prawdopodobne jest, zeby ktos, kto ma powazne problemu z kregoslupem dostal pieczatke od lekarza, ze nadaje sie do pracy np. na budowie. dlatego, niestety, jesli nie jest sie zdrowym, to nie ma innego wyjscia i trzeba wziac to pod uwage i szukac takiej pracy, w ktorej nasz stan zdrowia nie przeszkadza. do pracy biurowej bym taka osobe przyjela, gdyby miala kwalifikacje. z moim 2,5-latkiem bym jej nie zostawila, bo balabym sie o niego po prostu. jesli cukrzyca jest rozregulowana i babka probuje radzic sobie z tym sama, zamiast regularnie chodzic do lekarza, to trudno, do opieki nad malym dzieckiem sie nie nadaje.
              • princy-mincy Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 21:11
                dokladnie o to mi chodzilo smile
      • edelstein Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 18:05
        Lubie tobig_grin
    • asia_i_p Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 21:01
      Cholera, współczuję problemu. Byłabym w kropce jak diabli. Z jednej strony naprawdę masz prawo się obawiać, z drugiej strony niemożebnie głupio zwolnić starszą schorowaną panią. Nawet jeśli nakłamała na wstępie.
      Ale ryzyko jest naprawdę spore. Obułabym serce w łapcie i wymówiła chyba, gdyby mnie było stać płacąc na osłodę za dwa miesiące do przodu. Ale pewnie nie spałabym jedną noc przed tą rozmową.
    • mysia-mysia Re: Stan zdrowia niani 05.03.12, 21:53
      moja mama ma cukrzycę i czasem robi jej się słabo, ale od kiedy ma glukometr zorientowała się że to nie koniecznie przez spadek cukru, czyli może być np. ciśnienie
      nigdy też nie miała z powodu cukrzycy żadnego wypadku, a ma ją już 20 lat

      miała raz wypadek z zupełnie innego powodu

      nie mówisz, jak poważne są te problemy, ja jestem widzisz ledwo po 30 i też mam problemy z kręgosłupem i żylaki; czy pytałaś kobietę o to, czy ma problemy zdrowotne zanim ją zatrudniłaś? może dla niej jest oczywiste że jak zatrudniasz kogoś po 60 to zdajesz sobie sprawę z tego że nie jest wulkan energii
      • bergamotka77 Re: Stan zdrowia niani 06.03.12, 10:46
        Przecież piszę jakie to są problemy na podstawie jej opowieści, raz robiła zastrzyk z insuliny w mojej obecności, ale nie jestem jej lekarzem rodzinnym i nie znam wszystkich szczegółów. To kobieta energiczna i pogodna, ale miała poważne problemy życiowe i kłopoty rodzinne. Nie bede ich upubliczniac juz i tak napisałam o jej stanie zdrowia. Nie chciałabym jej zwalniać bo jest dobra nianią, tylko zdrowie nie to crying Ufam że w razie problemów zadzwoni do mojej mamy, która mogłaby przyjechać prawie natychmiast, ja pracuję dość daleko od domu.

        Cieszę się ze pamietacie moje przejscia z lampka i poprzednia nianią - obecna też chce korzystać z roweru wink No nic, obserwuję sytuację i gdy to się będzie pogłębiac to będziemy zmuszeni cos zrobic. Przy zatrudnieniu nie pytałam kandydatek o zdrowie bo to dla mnie oczywiste ze jak się starasz o prace nad poltoraroczniakiem w najbardziej ruchliwym okresie zycia to wiesz na czym to polega (to nie pierwszy jej podopieczny). Ale niedawno odbyłam z nianią rozmowę i zapytałam czy jest w stanie sie opiekowac tak zywym maluchem i zabierac go na spacery. O te spacery glownie chodziło, bo dla mnie to podstawa. Niby mamy ogród więc łatwiej przypilnować niż na ulicy. Nie chce szukać nowej niani - to juz trzecia i mam nadzieje ostatnia. Potem przedszkole.

        A nianie mlodsza juz mialam i dziekuje - byla do bani - sprytna trzydziestoparolatka, ktora niezle zdarla z nas opiekujac sie roczniakiem u siebie w domu wraz ze swoim pieciolatkiem. Glupia bylam ze sie zgodzilam, ale to mialo byc tymczasowe rozwiazanie, druga to ta od lampki rowerowej - niecale 50 lat i bardzo sprawna fizycznie, ale miala inne wady i ciagle roszczenia. Nie ma idealow - najblizsza mojemu wyobrazeniu prawdziwej niani jest obecna - super sie dogadujemy i maly tez wyglada na zadowolonego. A ze ma klopoty ze zdrowiem? Po jej przejsciach kazdy by mial sad
        • joanna_poz Re: Stan zdrowia niani 06.03.12, 10:50
          to dla mnie oczywiste ze jak się starasz o prace nad poltoraroc
          > zniakiem w najbardziej ruchliwym okresie zycia to wiesz na czym to polega (to n
          > ie pierwszy jej podopieczny)

          wiesz co, to wcale nie jest takie oczywiste.
          kilku moich znajomych zatrudniło takie starsze panie, narzekajace na zdrowie.
          wszystkie same rezygnowały, jak podopieczny zaczynał chodzić, stawał się bardziej ruchliwy - bo niestety przyznawały, ze "zdrowotnie" nie nadązają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka