Dodaj do ulubionych

Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała.......

13.03.12, 09:27
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,11331767,Danuta_Walesa__Panstwowe_emerytury_dla_kobiet__ktore.html
To ja chce dwie emerytury. Bo i pracuje i wychowuje dziecko, a moze i dzieci, ale max 2.
A nawet jakbym miała 3 to tez chce dwie bo bym pracowała.

Chyba sie Pani za bardzo rozhustała, ksiązka odwagi dodała, nie sadzicie?
brak pracy i ta ilosc dzieci to przeciez jej prywatny wybór, tak?
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 i dardzo dobrze 13.03.12, 09:38
      lipcowa, uważasz sie za nowoczesna i postepowa, a uważasz, ze wychowanie 3 dzieci, to jest gó..., a nie praca.
      • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 09:49
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > lipcowa, uważasz sie za nowoczesna i postepowa, a uważasz, ze wychowanie 3 dzie
        > ci, to jest gó..., a nie praca.

        Przy tym być wyzywana od nierobów pasożytów i utrzymanek big_grin
      • 18_lipcowa1 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 10:00
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > lipcowa, uważasz sie za nowoczesna i postepowa, a uważasz, ze wychowanie 3 dzie
        > ci, to jest gó..., a nie praca.


        Nie, nie uwazam.Niech matka 3 dzieci ma emeryture za samo rodzenie i wychowanie. Ale wtedy ja chcę 2.
        • kamelia04.08.2007 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 10:23
          18_lipcowa1 napisała:

          Niech matka 3 dzieci ma emeryture za samo rodzenie i wychowanie
          > . Ale wtedy ja chcę 2.


          a dlaczego 2 emerytury?

          jak ta żaba sie rozdwoiłas? jak jestes w zakładzie pracy, to nie siedzisz w domu z dzieckiem. Tak, wiem, po powrocie do domu są obowiazki domowe, ale w tym czasie ktos inny sie zajmował twoim dzieckiem.
          • lilly_about Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 10:26
            Ale ona wykonywała pracę zawodową, o czym ty nie masz zielonego pojęcia, więc nie startuj z roszczeniowymi tekstami.
            • kamelia04.08.2007 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 10:55
              lilly_about napisała:

              > Ale ona wykonywała pracę zawodową, o czym ty nie masz zielonego pojęcia, więc n
              > ie startuj z roszczeniowymi tekstami.

              gó... wiesz, co ja wykonywałam i wykonuję. Myslenie masz płaskie i krótkie.

              A ty nie siedzisz czasem na forum w czasie wykonywania owej "pracy zawodowej"? Na koszt pracodwcy opierdzielasz się?
              Ja siedze w moim własnym czasie.

              Czym sie rózni ta praca "zawodowa" od pracy "niezawodowej"?
              • lilly_about Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:04
                No widzisz. A ja moge sobie posiedzieć w godzinach pracy na necie. I jeszcze mi za to płaca. A po pracy dzieckiem się zajmuję. Natomiast ty wyjechałaś, pracy nie masz, ambicje w Polsce miałaś że hu hu, a teraz pozostało ci dzieci wychowywać. I cokolwiek byś tu nie napisała, nie zmieni to sytuacji, ze nie pracujesz zawodowo, nie będziesz pracowała, tak jak znaczna większość kobiet, które też wychowują dzieci. Nie domagaj się więc więcej ponad to, co ci się rzeczywiście nalezy. Nie, nie umniejszam roli matki. Ty za to umniejszasz role kobiety pracującej zawodowo, bo tobie sie to nie udało.
                • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:18
                  lilly_about napisała:

                  > No widzisz. A ja moge sobie posiedzieć w godzinach pracy na necie. I jeszcze mi
                  > za to płaca.

                  To się ciesz big_grin

                  A po pracy dzieckiem się zajmuję.

                  sztuk 1 normalnie ,wybudować ci pomnik za życia ?


                  Natomiast ty wyjechałaś, pracy
                  > nie masz, ambicje w Polsce miałaś że hu hu, a teraz pozostało ci dzieci wychowy
                  > wać.


                  Ale co ci do tego ?Bo nie rozumiem masz jakieś żale ?Ze musisz pracować jak wół aby spłacić kredyt tongue_out

                  I cokolwiek byś tu nie napisała, nie zmieni to sytuacji, ze nie pracujesz
                  > zawodowo, nie będziesz pracowała, tak jak znaczna większość kobiet, które też w
                  > ychowują dzieci.


                  Taki model rodziny jest u mnie mąż zajmuje się karierą zawodową a ja domem i dziećmi,nie jestem od ciebie gorsza tylko dla tego że chce być w domu tongue_out Bo to nasz wybór ,a tobie gó... do tego .Dla mnie nie jesteś pracownikiem a takim nierobem który tylko patrzy jak za wiele się nie napracować .teraz jest miło prawda ?Punk widzenia tongue_out



                  Nie domagaj się więc więcej ponad to, co ci się rzeczywiście n
                  > alezy. Nie, nie umniejszam roli matki. Ty za to umniejszasz role kobiety pracuj
                  > ącej zawodowo, bo tobie sie to nie udało.


                  ale ze co jej się nie udało bo nie rozumiem >>>>
                  • lilly_about Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:26
                    No tak, jestem nierobem i mi za to płacą. A ty jesteś totalnym nierobem na garnuszku mężawink
                    • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:28
                      lilly_about napisała:

                      > No tak, jestem nierobem i mi za to płacą. A ty jesteś totalnym nierobem na garn
                      > uszku mężawink

                      No tak na garnuszku męża straszne zaraz się popłacze i zadzwonię do niego ,aby mi przestał kasę dawać .Bo babie z forum to przeszkadza ,bo musi pracować tongue_out
                      • lilly_about Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:39
                        Oj, a jednak zabolałowink
                        • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:08
                          lilly_about napisała:

                          > Oj, a jednak zabolałowink

                          Mnie nic nie boli ciesze czuje się cudownie tongue_out Poprawił mi się humor jak czytam takie bzdury.
                • kamelia04.08.2007 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 13:52
                  lilly_about napisała:


                  > No widzisz. A ja moge sobie posiedzieć w godzinach pracy na necie. I jeszcze mi
                  > za to płaca.

                  A wiec to jest ta wielka Praca Zawodowa*? Pisanie na forum? Wielki mi samorozwój, a jaka Kariera*. big_grin big_grin big_grin
                  Czyzby drugie wcielenie gazetki, czy tez lilki69?



                  > Natomiast ty wyjechałaś, pracy
                  > nie masz, ambicje w Polsce miałaś że hu hu, a teraz pozostało ci dzieci wychowy
                  > wać.

                  a co żal ci (__.__) sciska, ze ja mogłam wyjechac, a ty nie? że moge sobie pojsc do Luwru w każda niedzile?
                  Kredytu 30-letniego nie mam, wiec moge sobie wyjechac jeszcze raz za granice, jak mąż dostanie lepsza propozycję. I co wtedy? Zzieleniejesz totalnie z zazdrosci?



                  > I cokolwiek byś tu nie napisała, nie zmieni to sytuacji, ze nie pracujesz
                  > zawodowo, nie będziesz pracowała, tak jak znaczna większość kobiet, które też w
                  > ychowują dzieci.

                  cokolwiek bys tu nie napisała, to możesz mi skoczyc z tą twoją Pracą Zawodową*, bo mnie STAC na nie-pracowanie-zawodowe, gdy mam małe dzieci. Nie musze sie gimnatsykowac, co z nimi zrobic w ferie i w wakacje.
                  Stac mnie też na dwoje dzieci i stac by mnie było i na troje bez koniecznosci podejmowania pracy zawodowej.


                  I tak sie nie wywyższaj, bo ty masz Prace Zawodową*, bo zawsze cie moga wypieprzyc, tak jak ja moge sobie znaleźć z palcem w ....

                  Bądź sie uprzejma odpier..... ode mnie i od mojego życia.



                  *duże litery celowo
                  • lilly_about Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 13:59
                    Faktycznie jestem bardzo zazdrosna o to, że skończyłaś dobre studia i wyjechałaś za granicę, żeby dzieci wychowywać. Ręce mi opadły. Acha! Pomijam fakt, że uciekłaś od rzekomo toksycznej matki. Oj, bardzo jestem zazdrosna, bardzowink
                    • kamelia04.08.2007 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 14:23
                      lilly_about napisała:

                      > Faktycznie jestem bardzo zazdrosna o to, że skończyłaś dobre studia i wyjechała
                      > ś za granicę, żeby dzieci wychowywać. Ręce mi opadły. Acha! Pomijam fakt, że uc
                      > iekłaś od rzekomo toksycznej matki.


                      moje życie z toksyczna matka jest już przeszłoscia,
                      podczas gdy u ciebie teraźniejszoscia i przyszłoscia jest życie z takim mężem, co nie potrafi zarobic na utrzymanie żony i aż jedego dziecka, przez co ty idziesz do takiej Pracy Zawodowej (ależ to wielki samorozwój, chyba dla kogos, kto ma mózg żaby).

                      Pochwal sie tymi wielkimi Sukcesami Zawodowymi. Rozpetanie wątku na 200 wpisów? Jatka na dyżurny temat forumowy?

                      Żal cie ogarnia, bo udało mi sie rozpoczac życie z kochajacym facetem i jednoczesnie zakończyc toksyczny związek.
                      Jestes płazem dla mnie, a im bardziej mi przysrywasz, tym bardziej tobą gardzę, bo jestes zerem, które zazdrosci szczescia normalnym ludziom.
                      • lilly_about Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 14:27
                        Ludzie drodzy, ile ty masz w sobie jadu szczęśliwa kobieto ha ha
                        • gabi683 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 18:23
                          lilly_about napisała:

                          > Ludzie drodzy, ile ty masz w sobie jadu szczęśliwa kobieto ha ha

                          Nie zapominaj że ty pierwsza plułaś jadem tongue_out
                    • gabi683 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 18:22
                      lilly_about napisała:

                      > Faktycznie jestem bardzo zazdrosna o to, że skończyłaś dobre studia i wyjechała
                      > ś za granicę, żeby dzieci wychowywać. Ręce mi opadły. Acha! Pomijam fakt, że uc
                      > iekłaś od rzekomo toksycznej matki. Oj, bardzo jestem zazdrosna, bardzowink

                      A to nie na temat tongue_out
                    • noemi29 dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 00:04
                      wychowywanie swoich własnych dzieci? Przecież to jest, (psia mać!) obowiązek (dla niektórych również przyjemność) rodziców. Tendencja jest taka, że niemowlaka oddaje się babci, niani, przedszkolaka na 10 godzin do instytucji, potem niech się martwi szkoła, a gdzie MAMA i TATA?

                      Niedługo ktoś wpadnie na pomysł, by wydać poradnik "Jak wychować dziecko w weekend?"

                      A jak już znajdzie się mama, która chce OSOBIŚCIE opiekować się swoim WŁASNYM dzieckiem, to jest zwyzywana od nierobów bez ambicji.

                      Ech... dziwny jest ten świat sad
                      • gabi683 Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 09:17
                        noemi29 napisała:

                        > wychowywanie swoich własnych dzieci? Przecież to jest, (psia mać!) obowiązek (d
                        > la niektórych również przyjemność) rodziców. Tendencja jest taka, że niemowlaka
                        > oddaje się babci, niani, przedszkolaka na 10 godzin do instytucji, potem niech
                        > się martwi szkoła, a gdzie MAMA i TATA?
                        >
                        > Niedługo ktoś wpadnie na pomysł, by wydać poradnik "Jak wychować dziecko w week
                        > end?"
                        >
                        > A jak już znajdzie się mama, która chce OSOBIŚCIE opiekować się swoim WŁASNYM d
                        > zieckiem, to jest zwyzywana od nierobów bez ambicji.
                        >
                        > Ech... dziwny jest ten świat sad

                        To prawda jest i bardzo smutne ,ze jeśli dorosły człowiek dokonuje takich a nie innych wyborów to mu się pluje w oczy .Potem latają dzieciaki z kluczem na szyi samopas ,a jak zmalują to matka mówi to nie mój syn .Bo tak naprawdę nie zna swojego dziecka bo pracuje.
                        • guderianka Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 09:38
                          To prawda jest i bardzo smutne ,ze jeśli dorosły człowiek dokonuje takich a nie
                          > innych wyborów to mu się pluje w oczy .


                          A może z innej strony warto spojrzeć ?
                          Dlaczego piejemy z zachwytu, ze ktoś wychowuje swoje dzieci. Przecież to odwieczne prawo natury i coś oczywiście oczywistego wink a nie bohaterstwo czy powód do zlotego medalu wink
                          • gabi683 Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 10:18
                            guderianka napisała:

                            > To prawda jest i bardzo smutne ,ze jeśli dorosły człowiek dokonuje takich a
                            > nie
                            > > innych wyborów to mu się pluje w oczy .

                            >
                            > A może z innej strony warto spojrzeć ?
                            ok
                            > Dlaczego piejemy z zachwytu, ze ktoś wychowuje swoje dzieci. Przecież to odwiec
                            > zne prawo natury i coś oczywiście oczywistego wink a nie bohaterstwo czy powód do
                            > zlotego medalu wink

                            Oczywiście ale nie każdy decyduje się na większą ilość dzieci i kończy na jednym .Od nikogo nie oczekuje aby uznawał mnie za bohaterkę .Wystarczy mi że moje dzieci ,mój mąż są ze mnie dumni i to jest najważniejsze ich szacunek do mojej osoby .
                            • guderianka Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 10:27
                              Oczywiście ale nie każdy decyduje się na większą ilość dzieci i kończy na jedny
                              > m .Od nikogo nie oczekuje aby uznawał mnie za bohaterkę .Wystarczy mi że moje d
                              > zieci ,mój mąż są ze mnie dumni i to jest najważniejsze ich szacunek do mojej o
                              > soby .


                              Otóż to! Podejrzewam, ze podobne odczucia towarzyszom większości matek-i tych mających jedno dziecko i tych mających ich czworo, i tych pracujących zawodowo i tych niepracujących. Więc dlaczego matki, które nie pracują miałby miec z tego powodu dodatkowe przywieleje ekonomiczne a matki które pracują juz nie ?
                              • gabi683 Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 10:41
                                guderianka napisała:
                                > Otóż to! Podejrzewam, ze podobne odczucia towarzyszom większości matek-i tych m
                                > ających jedno dziecko i tych mających ich czworo, i tych pracujących zawodowo i
                                > tych niepracujących. Więc dlaczego matki, które nie pracują miałby miec z tego
                                > powodu dodatkowe przywieleje ekonomiczne a matki które pracują juz nie ?

                                Ale czy ja gdzieś powiedziałam ze ja chce ze mi się należny?Nie napisałam ,nie podoba mi się takie podejście ze mama która jest w domu nie nauczy ,wychowa ,lenia,lesera ,ze dzieci nie będą pracować .Ze zonę mąż zostawi a w najlepszym wypadku umrze.Bo tylko kobiet nie pracującym się przytrafia.Ja nie oczekuje niczego ale kolejny raz okazuje się ze e matki są nie tolerancyjne .
                                • guderianka Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 10:44
                                  > Ale czy ja gdzieś powiedziałam ze ja chce ze mi się należny?Nie napisałam ,nie
                                  > podoba mi się takie podejście ze mama która jest w domu nie nauczy ,wychowa ,l
                                  > enia,lesera ,ze dzieci nie będą pracować .Ze zonę mąż zostawi a w najlepszym w
                                  > ypadku umrze.Bo tylko kobiet nie pracującym się przytrafia.Ja nie oczekuje nicz
                                  > ego ale kolejny raz okazuje się ze e matki są nie tolerancyjne .


                                  No, ale ja tego przecież nie twierdzę ?
                        • aneta-skarpeta Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 10:12
                          Potem latają dzieciaki z kluczem na szyi samopas ,a jak zmalują to matka mówi to nie mój syn .Bo tak naprawdę nie zna swojego dziecka bo pracuje.

                          sama kierujesz sie takimi prostymi stereotypami, że masakra

                          Kazda z nas wie, że i matki pracujace i niepracujace miewaja różne dzieci, z róznymi problemami lub bez. Tak samo niezależnie od tego czy matka pracuje czy nie- bywa wydolna wychowawczo lub kompletnie sie do tego nie nadaje, choc zrobiła sobie tuzin dzieci. I każdy tak naprawdę to wie

                          poza tym w całej dyskusji zapomina sie o bardzo ważnej roli ojca w wychowaniu dzieci i wzorca jaki im daje- to nie tylko wina matek, że mają problemy ze swoimi dziećmi- niezależnie od tego czy są aktywne zawodowo czy nie.

                          Jednoczesnie nie kazde dziecko pracujacych rodziców lata po miescie jak bezpański pies z kluczem na szyi

                          Na podwórku, bez zandzoru dorosłych spotykaja sie dzieci rodziców pracujacych i niepracujacych i klucz na szyi nie ma znaczenia
                          • gabi683 Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 10:23
                            aneta-skarpeta napisała:
                            > sama kierujesz sie takimi prostymi stereotypami, że masakra


                            Masakrą jest to ze wyrywasz z dnia z kontekstutongue_out

                            > poza tym w całej dyskusji zapomina sie o bardzo ważnej roli ojca w wychowaniu
                            > dzieci i wzorca jaki im daje- to nie tylko wina matek, że mają problemy ze swoi
                            > mi dziećmi- niezależnie od tego czy są aktywne zawodowo czy nie.

                            Mój maż pracuje 8 godzin i ma czas na dzieci dla mnie szanujemy się i pomagamy sobie a jak są problemy to wspólnie je rozwiązujemy problemy .

                            > Jednoczesnie nie kazde dziecko pracujacych rodziców lata po miescie jak bezpańs
                            > ki pies z kluczem na szyi

                            Wybacz ale tak najczęściej jest ,widzisz teraz jak fajnie wrzucać wszystkich do jednego worka ?
                            • aneta-skarpeta Re: dlaczego tak pogardzane jest 14.03.12, 11:11
                              gabi, nikt nie wrzuca nikogo do jednego worka
                              fakt , że jedna forumka z drugą targaja się za kudły nie przesądza o całokształcie pogladów

                              i o ile fajnie, że ktos chce siedziec w domu z dziećmi, stac go lub nie to inna kwestia, to w moim odczuciu niesprawiedliwe społecznie jest faworyzowanie kobiet bedących z dziecmi w domu poprzez naliczanie im lat emerytury

                              do 3 ok, dalej to juz wolnoć tomku w swoim domku, stac Cię, żeby nie pracowac ok- wasz wybór, ale społecznie jest to nieopłacalne- o czym pisałyśmy

                              I tutaj nikt nie wysmiewa, nie dyskredytuje matek siedzących ze swoimi dziećmi całe życie- ich wybór

                              ale skoro w jakis sposb chcemy nagradzac te matki chocby przyszłą emeryturą, to czemunie nagradzamy tak matek, ktore np pracują na nocki, a wciagu dnia zajmuja sie dziecmi? itd

                              rozwiązanie Wałęsowej jest niesprawiedliwe społecznie. I o tym rozmawiamy

                  • aneta-skarpeta Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 16:20
                    jak juz mamy się trzymac faktów- to Twojego męża stac, zbeys niepracowała.
                    • kamelia04.08.2007 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 16:28
                      nie, nie mojego meża stac, a nas, bo jestesmy małżeństwem, a że wypowiadam sie tu w liczbie pojedyńczej, to nie bede pisac "my kamelia uważamy, że nasz majestat....".
                    • gabi683 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 18:24
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > jak juz mamy się trzymac faktów- to Twojego męża stac, zbeys niepracowała.

                      I co z tego skoro kasa jest wspólna i nikt nikomu niczego nie wytyka smile
                      • aneta-skarpeta Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 19:40
                        gabi683 napisała:

                        > aneta-skarpeta napisała:
                        >
                        > > jak juz mamy się trzymac faktów- to Twojego męża stac, zbeys niepracowała
                        > .
                        >
                        > I co z tego skoro kasa jest wspólna i nikt nikomu niczego nie wytyka smile

                        tak w normalnym życiu to absolutnie nie ma znaczenia dla mnie i jak kogos stac, ma taki kaprys, potrzebę to jego wola
                        natomiast jak zaczynają się targować dwie przekupy na forum, ktora lepsza i jedna z nich wywala argument " zazdrościsz stara ruro, że mnie stać na siedzenie w domu ile chcę!", to mnie to śmieszysmile i tylko tyle. DLatego to zaakcentowałam
        • girasole01 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 10:27
          Ale za co 2? Przeciez nie da sie jednoczesnie pracowac zawodowo i zajmowac dzieckiem. W czasie kiedy ty pracujesz, twoim dzieckiem zajmuje sie ktos inny. Wykonujesz tylko jedna prace, tak jak i matka jest z dziecmi caly czas. Maz takiej matki pracuje, a po pracy nadal jest ojcem, ale nikt nie postuluje o druga emeryture dla niego, bo ta emerytura nie ma byc za samo "bycie rodzicem", tylko za prace z dziecmi wykonywana przez caly dzien roboczy.
          • 18_lipcowa1 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 10:31
            niewazne
            jak ktos sie decyduje by nie pracowac cale zycie
            i bimbac sobie zasłaniajac sie dziecmi
            nie wiem co robic majac juz te dzieci np szkolne i dalej siedziec w domu
            to niech jej maz skladke opłaca

            ja i pracuje i zajmuje sie dzieckiem
            wiec jak Pani W ma miec emeryture za to, to ja chce dwie i tyle
            • lineczkaa Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:11
              18_lipcowa1 napisała:

              > niewazne
              > jak ktos sie decyduje by nie pracowac cale zycie
              > i bimbac sobie zasłaniajac sie dziecmi

              opiekę nad jednym, zdrowym! dzieckiem, i zasłanianie się tym przed podjęciem pracy możne ewentualnie uznać za bimbanie, zwłaszcza jeśli dziecko może już być w przedszkolu. Mając ośmioro dzieci, zapier.... się długie lata non stop.
              • aneta-skarpeta Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:16
                nie ma obowiazku posiadania dzieci

                tak samo ogarniecie kawalerki wymaga mniej pracy niz 300m. domu z ogromnym ogrodem

                ale co to zmienia?

                a co z matkami, kore maja 8ro dzieci, nie pracuja, ale ogniskiem domowym raczej się nie zajmują?
                • lineczkaa Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:21
                  aneta-skarpeta napisała:

                  > tak samo ogarniecie kawalerki wymaga mniej pracy niz 300m. domu z ogromnym ogro
                  > dem
                  >
                  > ale co to zmienia?

                  zmienia roszczenia.


                  > a co z matkami, kore maja 8ro dzieci, nie pracuja, ale ogniskiem domowym raczej
                  > się nie zajmują?

                  to już sprawa do rozpatrzenia dla organów ową emeryturę przyznających wink
                  • aneta-skarpeta Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:22
                    trudno miec pretensje do swiata, ze ma sie za duzy dom i za duzo w nim pracy

                    tak samo z dziecmi
                    przy 8mce jest kolos pracy, ale czy jest przymus posiadania takiej ilosci dzieci?
                    • lineczkaa Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 14:52
                      aneta-skarpeta napisała:

                      > trudno miec pretensje do swiata, ze ma sie za duzy dom i za duzo w nim pracy
                      >
                      > tak samo z dziecmi
                      > przy 8mce jest kolos pracy, ale czy jest przymus posiadania takiej ilosci dziec
                      > i?

                      Oczywiście, że nie ma przymusu, ale z globalnego punktu widzenia, to dopiero powyżej drugiego dziecka następuje wzrostowa wymiana pokoleń. Jeśli więc człowiek razy białej (tak tak, wiem jak to brzmi wink) ma przetrwać, to dobrze jeśli ktoś o to zadba. Większość ludzi patrzy w przyszłość góra do własnych wnucząt, mając w głębokim poważaniu to co się będzie działo w czasach ich prawnucząt. Z demograficznego punktu widzenia ilość dzieci na osobę dorosłą ma znaczenie.

                      Oczywiście moje widzenie jest utopijne, ponieważ niestety zdecydowana większość rodzin wielodzietnych nie wypuszcza w świat, przy założeniu, że dzieci urodziło się ośmioro i wszystkie weszły w dorosłość: 4 lekarzy, 2 prawników, olimpijczyka i biochemika. Najczęściej są to kandydaci do prac wymagających nieskomplikowanych procesów myślowych.

                      Ale na przykład, gdyby rodzina wielodzietna wypuściła w świat obywateli z kategorii "znaczących", to właściwie czemu by nie przyznać finansowego "dziękuję" wink.
                      • aneta-skarpeta Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 15:34
                        I myslisz, ze te panie ktorym zafundujemy min emeryture za siedzenie w domu powiedza- tak zrobie sobie 5, zeby biala rasa nie wyginela?

                        wink

                        ja moglabym miec 5 ( jakbym az tak bardzo lubiła dzieciwink), gdyby moj mąż zarabiał kokosy
                        jedynie to przekonaloby mnie do "poswiecenia sie dla bialej rasy" i min emerytura nie m nic do rzeczy, bo tak czy siak zostane z reką w nocnkiku gdy dzieci podrosną, a ja bez doswiadczenia zostaje posawiona pod scianą dopracowania 20 czy 30 lat
            • deodyma Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:45
              > jak ktos sie decyduje by nie pracowac cale zycie
              > i bimbac sobie zasłaniajac sie dziecmi


              naprawde sadzisz, ze przyb takiej ilosci dzieci, jest czas na "bimbanie"?
              chcialabys tak sobie "bimbac"?
              bo ja nie.
              przy jednym dzieciaku mozna sobie pobimbacsmile
              • guderianka Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:39
                Deodyma- pierwsze dziecko urodziło się w 1970. Ostatnie w 1985 i miało 3 latka w 1988 roku podczas gdy pierwsze było pełnoletnie. W takim razie zakładając, że od 3 roku zycia dziecko idzie do przedszkola a potem do szkoły p.Wałęsa (tudzież inna mama) realnie zajmował się tylko domem i dzieckiem do 3 roku życia, max do 6 roku życia. Czyli do roku 1991. A co potem ? Mamy rok 2012. ...
                • ada16 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 14:04
                  a potem (od 90 r) była pania prezydentową, a jeszcze potem odpoczywała po trudzie wychowania sztuk ośmiu wink
                  • guderianka Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 15:10
                    ..otóż to.. wink
                • deodyma Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 18:38
                  guderianka napisała:

                  > Deodyma- pierwsze dziecko urodziło się w 1970. Ostatnie w 1985 i miało 3 latka
                  > w 1988 roku podczas gdy pierwsze było pełnoletnie. W takim razie zakładając, że
                  > od 3 roku zycia dziecko idzie do przedszkola a potem do szkoły p.Wałęsa (tudzi
                  > eż inna mama) realnie zajmował się tylko domem i dzieckiem do 3 roku życia, max
                  > do 6 roku życia. Czyli do roku 1991. A co potem ? Mamy rok 2012. ...



                  ale powiedz, chcialabys miec az tyle dzieci?
                  bo ja za cholere.
                  a co robila, jak zyla i ile przerwy miala miedzy kolejnymi, to juz jej sprawa.
                  mimo wszystko ja bym tyle dzieci miec nie chciala.
                  nie chcialabym miec nawet 3-4 dzieci a co dopiero osmioro.
                  • guderianka Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 18:52
                    Chciałabym
                    I brakuje mi do tego dwóch rzeczy ;
                    - finansów
                    -pewności że będą zdrowe

                    Gdybym miała i kasę i wiedzę o ich zdrowiu-jak najbardziej chciałabym
          • 18_lipcowa1 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 10:34



            agirasole01 napisała:

            > Ale za co 2?


            a za co ta jedna?
            • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:11
              18_lipcowa1 napisała:

              >
              >
              >
              > agirasole01 napisała:
              >
              > > Ale za co 2?
              >
              >
              > a za co ta jedna?

              Masz jedno i normalnie taka zapracowana jesteś ?
              • lilly_about Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:27
                I co że jedno? Na więcej przyjdzie być może czas. Nie sztuka jak widać dzieciaków narobić i czekać aż państwo na nie będzie łożyło.
                • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:32
                  lilly_about napisała:

                  > I co że jedno? Na więcej przyjdzie być może czas. Nie sztuka jak widać dzieciak
                  > ów narobić i czekać aż państwo na nie będzie łożyło.

                  Zanim ja planowałam rodzinę nikt o tym nie mówił,i szczerze mam to gdzieś.Nie pobieram żadnych zasiłków na dzieci .I tym samym ty na moje dzieci nie łożysz,wiec się goń bo do pięt mi nie dorastasz .
                  • lilly_about Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:40
                    No więc po co tak ochoczo się udzielasz, skoro zaplanowałaś sobie wczesniej zycie matki polki na utrzymaniu męża?
                    • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:13
                      lilly_about napisała:

                      > No więc po co tak ochoczo się udzielasz, skoro zaplanowałaś sobie wczesniej zyc
                      > ie matki polki na utrzymaniu męża?

                      Bo nie podoba mi się jak mówisz o kobietach które maja więcej niż jedno dziecko .Moje dzieci będą pracować na twoją emeryturę ,ty masz jedno ja mam czworo dzieci .
                      • aneta-skarpeta Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:20
                        a ja teraz pracuję na emeryture ich dziadkówtongue_out
                      • lilly_about Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:21
                        Twoje dzieci będą pracować, tak samo jak pracuję ja.
                        • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 18:27
                          lilly_about napisała:

                          > Twoje dzieci będą pracować, tak samo jak pracuję ja.

                          Ta na ciebie ,ja wychoruje czworo a ty tylko jedno tongue_out Taka maleńka różnica tongue_out
                      • dynema Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:49
                        Jej jedno moze zarabiac wiecej niz twoja czworka, nie korzystac przy tym z publicznych szkol czy przychodni. W tym rachunku liczy sie jakosc podatnikow a nie ilosc.

                        Sama mam trojke w domu ale nie robilam ich w czynie spolecznym z mysla o systemie podatkowym czy populacji za 20 lat.
                      • hanalui Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 15:09
                        gabi683 napisała:
                        > .Moje dzieci będą pracować na twoją emeryturę ,ty masz jedno ja mam czworo dzi
                        > eci .

                        A skad wiesz ze beda pracowac? Ty nie pracujesz, na niczyje emerytury nie lozysz wiec skad wiesz ze twoja gromadka nie wezmie przykladu z matuli i nie pojdzie w te same slady?
                        • gabi683 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 18:29
                          hanalui napisała:

                          > gabi683 napisała:
                          > > .Moje dzieci będą pracować na twoją emeryturę ,ty masz jedno ja mam czwo
                          > ro dzi
                          > > eci .
                          >
                          > A skad wiesz ze beda pracowac? Ty nie pracujesz, na niczyje emerytury nie lozys
                          > z wiec skad wiesz ze twoja gromadka nie wezmie przykladu z matuli i nie pojdzie
                          > w te same slady?

                          Ja nie pracuje z wybory i mnie na to stać ,moje dzieci mają swoje życie i będą robić tak aby im było dobrze.
                          • hanalui Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 22:49
                            gabi683 napisała:

                            > Ja nie pracuje z wybory i mnie na to stać ,moje dzieci mają swoje życie i będą
                            > robić tak aby im było dobrze.

                            Czyli nie wiesz na 100% ze bedą pracować. Równie dobrze mogą pierdziec w stołek, bo ich niczego nie nauczysz; zostać zbirami siedzacymi w więzieniu na koszt podatnika; mogą zostać matkami podobnymi do ciebie siedzacymi w domu i wychowujacymi podobnie bezuzyteczna gromadke, więc sorry nie przypinaj sobie na razie orderu matki Polki wychowujacej przyszłych podatnikow.

                            Moze więc płacić tylko tym które wychowaly jakaś wartościowe jednostkę: lekarza, architekta itd i to jeszcze takiego który zostanie w PL i będzie przynosić wymierne korzyści do budżetu, a jak nie to sorry...pensja sie nie należy bo praca złe została wykonana z punktu widzenia społeczeństwa. Za kiepska prace przecież wynagrodzenie sie nie należy i tyle
                            • gabi683 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 09:13
                              hanalui napisała:

                              > gabi683 napisała:
                              > Czyli nie wiesz na 100% ze bedą pracować. Równie dobrze mogą pierdziec w stołek
                              > , bo ich niczego nie nauczysz;

                              Mój syn ma 18 lat uczy się i pracuje za granicami PL,wiec jak widać twoje teorie są błędne ,moja 13 lata świadectwo z czerwonym paskiem co roku najlepsza uczennica .Moja 6 latka idzie od września do szkoły,bardzo dobrze sobie radzi już rok temu mogła iść do szkoły.Najmłodsza od września idzie do przedszkola ,gada chodzi bez pilchy i samodzielnie je od roku .


                              zostać zbirami siedzacymi w więzieniu na koszt p
                              > odatnika;

                              Oby twoje ukochane jedyne nie siedziało ,los płata figle tongue_out

                              mogą zostać matkami podobnymi do ciebie siedzacymi w domu i wychowuja
                              > cymi podobnie bezuzyteczna gromadke, więc sorry nie przypinaj sobie na razie or
                              > deru matki Polki wychowujacej przyszłych podatnikow.



                              Słuchaj oby twoje jedno było wychowane jak nasze czworo i oby było cie stać aby Twoje jedno mogło kształcić się za granicą.Ja nie pracuje ,ale zasiłków nie pobieram _TY ZAPEWNE TAK tongue_out Wiec nie jesteś autorytetem ,ja się zdecydowałam zostać w domu i to nic nie powinno cie obchodzić ,ciebie na to nie stać a mnie tak i nasza rodzinę .
                              >
                              > Moze więc płacić tylko tym które wychowaly jakaś wartościowe jednostkę: lekarza
                              > , architekta itd


                              Moja droga a skąd wiesz ze twoje dziecko będzie pracować w takim a nie innym zawodzie ?To ze ty chcesz .....Molo życie znasz
                              • ada16 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 09:27
                                Propozycję Wałęsowej ograniczyłabym tylko do tych matek, których dzieci płacą podatki w Polsce.
                                Na pewno nie dałabym tym matkom, czy rodzicom, których dzieci wykształciły się w Polsse na koszt polskiego podatnika, a potem fruuu , płacićpodatkiw innym kraju
                              • ewcia1980 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 09:38
                                gabi683 napisała:
                                > Mój syn ma 18 lat uczy się i pracuje za granicami PL

                                no pewnie bo tu ma edukacje za darmo.
                                i zapewne jeszcze z 6 lat tu będzie bo bezpłatnie studia "zrobić" też fajnie.
                                gwarancji, ze po studiach nie wyjedzie a bedzie pracował na twoją emeryturę nie dajesz.


                                > są błędne ,moja 13 lata świadectwo z czerwonym paskiem co roku najlepsza ucze
                                > nnica .Moja 6 latka idzie od września do szkoły,bardzo dobrze sobie radzi już r
                                > ok temu mogła iść do szkoły.Najmłodsza od września idzie do przedszkola ,gada
                                > chodzi bez pilchy i samodzielnie je od roku

                                czyli cała twoja gromada korzysta BEZPŁATNIE z edukacji na którąś ktoś musi zarobić. i nie jesteś to Ty.
                                matka jednego dziecka "wyciąga' z budżetu 4 razy mniej niż ty "ciągniesz"
                                • guderianka Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 10:29
                                  czyli cała twoja gromada korzysta BEZPŁATNIE z edukacji na którąś kto
                                  > ś musi zarobić. i nie jesteś to Ty.


                                  A co to za argument ? Skoro ICH WYBOREM jest , że matka nie pracuje to WYBÓR ten nie wynika z faktu, że chca by wszystkim bylo gorzej ale by było lepiej. Ergo-praca jej męża daje tyle profitów, że ją stac na niepracowanie a ich wspólnie stać na utrzymanie i wychowanie 4 dzieciaków. Ergo-jej Mąż byc może zarabia więcej niż Ty i Twój mąz i odporowadza z tego tytułu wyższe składki i podatki.
                                  • ewcia1980 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 10:40
                                    > A co to za argument ?

                                    taki, jak argument o tym, że ktoś wychowuje potencjalnych podatników.


                                    > -praca jej męża daje tyle profitów, że ją stac na niepracowanie a ich wspólnie
                                    > stać na utrzymanie i wychowanie 4 dzieciaków. Ergo-jej Mąż byc może zarabia wię
                                    > cej niż Ty i Twój mąz i odporowadza z tego tytułu wyższe składki i podatki.


                                    Albo i nie - i co wtedy?
                                    • gabi683 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 10:46
                                      ewcia1980 napisała:

                                      > > A co to za argument ?
                                      >
                                      > taki, jak argument o tym, że ktoś wychowuje potencjalnych podatni
                                      > ków.
                                      >
                                      Ale to była odpowiedz na twoje teksty ,ze ty z jednym dzieckiem jesteś lepsza i ty na 100 % wychowasz dobrego podatnika .
                                      >
                                      > > -praca jej męża daje tyle profitów, że ją stac na niepracowanie a ich wsp
                                      > ólnie
                                      > > stać na utrzymanie i wychowanie 4 dzieciaków. Ergo-jej Mąż byc może zarab
                                      > ia wię
                                      > > cej niż Ty i Twój mąz i odporowadza z tego tytułu wyższe składki i podatk
                                      > i.
                                      >
                                      >
                                      > Albo i nie - i co wtedy?


                                      No widzisz zdecydowanie tak ,płacimy tyle padoku a bym odpisać:p
                                      • ewcia1980 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 10:57
                                        gabi683 napisała:
                                        > Ale to była odpowiedz na twoje teksty ,ze ty z jednym dzieckiem jesteś lepsza i
                                        > ty na 100 % wychowasz dobrego podatnika .

                                        jeśli coś takiego wyczytałaś w moich postach to .... sorry ale czytanie ze zrozumieniem nie jest twoja mocną stroną.


                                        > No widzisz zdecydowanie tak ,płacimy tyle padoku a bym odpisać:p

                                        smile i czujesz taka ogromna potrzebę wywnętrzniania się na forum odnośnie waszych dochodów??
                                        ja takiej potrzeby nie mam więc wybacz ale nie będę ci udowadniać ile zarabiam ja, mój mąż i czego ile mamy i na co nas stać!
                                • gabi683 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 10:34
                                  ewcia1980 napisała:

                                  > no pewnie bo tu ma edukacje za darmo.

                                  Mieszka i uczy się w Norwegii wiec nie mieszka w PL ,a jest Polakiem więc podatki będzie normalnie płacił ,na twoja emeryturę .

                                  > i zapewne jeszcze z 6 lat tu będzie bo bezpłatnie studia "zrobić" t
                                  > eż fajnie.

                                  Stacjonować będzie w Norwegii nie w PL,i przyjazdy z robił nie PL ale w Norwegii wiec w czym masz ból?Masz jakiś problem ze kogoś stać na to aby dziecko kształcić za granicą .Mojego brata córka studiuje w Berlinie prawo .Co jest w tym złego ze dzieci maja takie możliwości,bo nie rozumiem.Ty na moje dzieci i na dziecko mojego brata nie płacisz .


                                  > gwarancji, ze po studiach nie wyjedzie a bedzie pracował na twoją e
                                  > meryturę nie dajesz.

                                  > czyli cała twoja gromada korzysta BEZPŁATNIE z edukacji na którąś kto
                                  > ś musi zarobić. i nie jesteś to Ty.

                                  I co związku z tym ze nie je ,edukacja szkoły podstawowej oraz gimnazjum jest obowiązkowa .Wiec nie rozumiem twojego tekstu .Co dzieci mam nie pracujących powinny się nie uczyć ?


                                  > matka jednego dziecka "wyciąga' z budżetu 4 razy mniej niż ty "ciągn
                                  > iesz"

                                  Matka jednego dziecka wychowa jednego podatnika a ja wychowuje czworo .Ty do jednego bierzesz rodzinne a ja mogę dzieci raz w roku odpisać od podatku .I od nikogo o pomoc nie proszę
                                  • ewcia1980 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 11:02
                                    wiesz co gabi - jesteś jakimś forumowym ekshibicjonistom!
                                    serio -nie interesuje mnie z jakimi ocenami i gdzie uczą się twoje dzieci i dzieci twojej rodziny.
                                    nie interesuje mnie na co cie stać i ile zarabia twój mąż.

                                    po raz kolejny ustosunkowuje się po prostu do argumentu o wychowywaniu podatników.
                                    POTENCJALNYCH podatników, którzy nimi będą albo nie będą.
                                    a mając taka gromadę korzystasz z pieniędzy publicznych więcej niż osoba mająca jedno dziecko.
                                    korzystasz TERAZ
                                  • hanalui Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 11:13
                                    gabi683 napisała:
                                    > Mieszka i uczy się w Norwegii wiec nie mieszka w PL ,a jest Polakiem więc podat
                                    > ki będzie normalnie płacił ,na twoja emeryturę .

                                    Pod warunkiem ze wroci do PL i bedzie pracowal w PL, gwarancji jak na razie nie ma. Terez pracuje tam i placi podatki tam, tak wiec pozytku zadnego z twojego podatnika jak na razie PL nie ma tongue_out

                                    > Stacjonować będzie w Norwegii nie w PL,i przyjazdy z robił nie PL ale w Norwegi
                                    > i wiec w czym masz ból?Masz jakiś problem ze kogoś stać na to aby dziecko kszta
                                    > łcić za granicą .Mojego brata córka studiuje w Berlinie prawo .Co jest w tym zł
                                    > ego ze dzieci maja takie możliwości,bo nie rozumiem.Ty na moje dzieci i na dzie
                                    > cko mojego brata nie płacisz .

                                    O sorry...przed studiami podstawowka byla pewnei w PL wiec i twoje dziecie, i dziecie brata korzystalo z kasy polskiego podatnika i nadal nie wiedomo czy bedzie polskim podatnikiem w przyszlosci lazacym na polskich emerytow czyli ciebie i twojego braa. Zwlaszcza ze prawo ukonczone w innym kraju nie za bardzo da prace prawnika w PL, bo to inne prawo tongue_out

                                    > Matka jednego dziecka wychowa jednego podatnika a ja wychowuje czworo .

                                    Odepnij ten order i dopoki nie dasz gwarancji ze twoje 4 dzieci bedze tymi podatnikami i kasa z ich podatkow bedzie wpywac do polskiego budzetu mozesz sobie tym haselkiem pupe wytrzec jedynie i tyle
                                    • gabi683 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 13:04
                                      hanalui napisała
                                      > Odepnij ten order i dopoki nie dasz gwarancji ze twoje 4 dzieci bedze tymi poda
                                      > tnikami i kasa z ich podatkow bedzie wpywac do polskiego budzetu mozesz sobie t
                                      > ym haselkiem pupe wytrzec jedynie i tyle

                                      Nie odepnę,wychowaj choć jednego podatnika ,mam dzieci czworo więc prawdopodobieństwo jest ze może choć jedno będzie pracować na ciebie tongue_out
                                      • hanalui Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 14:46
                                        gabi683 napisała:
                                        > Nie odepnę,wychowaj choć jednego podatnika ,mam dzieci czworo więc prawdopodobi
                                        > eństwo jest ze może choć jedno będzie pracować na ciebie tongue_out

                                        Ale ty na razie nie wychowalas zadnego...a ten ktory potencjalnie moglby juz byc polskim podatnikiem bo ma 18 lat zarabia za granica i placi tam podatki.
                                        Poza tym reszta to dziwczyny, tak?....pewnie pojda w slady matki i podatnikami zadnymi nie beda, raczej tymi ktore korzystaja z cudych podatkow tongue_out

                                        No i nie na mnie...na ciebie..ja nie korzystam z polskich podatkow i przywilejow od dawna tongue_out
                                        • gabi683 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 16:09
                                          hanalui napisała:

                                          > gabi683 napisała:
                                          > Ale ty na razie nie wychowalas zadnego...a ten ktory potencjalnie moglby juz by
                                          > c polskim podatnikiem bo ma 18 lat zarabia za granica i placi tam podatki.

                                          Na szczecie nie na takie typy bezczelne jak ty.

                                          > Poza tym reszta to dziwczyny, tak?....pewnie pojda w slady matki i podatnikami
                                          > zadnymi nie beda, raczej tymi ktore korzystaja z cudych podatkow tongue_out

                                          Zal ci dupsko ściska że ktoś może mieć lepiej od ciebie ?No sama posiadasz córkę i mieszkasz w za granicami PL ,pasożytujesz na socjalu innego państwa i się udzielasz
                                          >
                                          > No i nie na mnie...na ciebie..ja nie korzystam z polskich podatkow i przywilejo
                                          > w od dawna tongue_out

                                          Ta bo jesteś pasożytem za granicami PL
                                          • hanalui Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 16:34
                                            gabi683 napisała:
                                            > Zal ci dupsko ściska że ktoś może mieć lepiej od ciebie ?No sama posiadasz cór
                                            > kę i mieszkasz w za granicami PL ,pasożytujesz na socjalu innego państwa i się
                                            > udzielasz

                                            Oj sciska, mi sciska... big_grin
                                            Jesli takich pyskatych bachorkow masz jak ty z takimi zdolnosciami przetwarzania informacji, czytania...to raczej na podatnikow nie ma co liczyc..

                                            Mam syna gwiazdo analizy....swoja droga skoro wg ciebie siedze na zasilkach to chyba mam rownie dobrze - nie pracuje i jeszcze mi za to nierobstwo placa, nie, to niby czego mam ci zazdroscic???...czy cos ci sie znowu pokielbasilo i probowalas cos szczeknac i ci nie wyszlo tongue_out

                                            > Ta bo jesteś pasożytem za granicami PL

                                            Wow...i tylko tyle...alez blysk zlosliwosci...nie ty pierwsz i nie ostatnia myslisz prosta kategoria emigrant-zmywak...i az dziw ze tego swojego synunia na taki los skazujesz bo pewnie tez emigrant-zmywak tongue_out
                                            • gabi683 Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 21:45
                                              hanalui napisała:
                                              > Oj sciska, mi sciska... big_grin

                                              to dobrze ,niech ścieka może z tej złośliwości w końcu wybuchniesz.

                                              > Jesli takich pyskatych bachorkow masz jak ty z takimi zdolnosciami przetwarzani
                                              > a informacji, czytania...to raczej na podatnikow nie ma co liczyc..

                                              Bachora to masz ty ,i nie czepiaj się dzieci .Bo gdyby głupota mogla latać to ,fruwała byś jak gołębica tongue_out

                                              >
                                              > Mam syna gwiazdo analizy....swoja droga skoro wg ciebie siedze na zasilkach to
                                              > chyba mam rownie dobrze - nie pracuje i jeszcze mi za to nierobstwo placa, nie,
                                              > to niby czego mam ci zazdroscic???.

                                              To po co się udzielasz jeszcze jak ci tak dobrze tongue_out

                                              ..czy cos ci sie znowu pokielbasilo i probo
                                              > walas cos szczeknac i ci nie wyszlo tongue_out

                                              Przestań pić ,z tej radości,całe szczęście że takie kwiaty emigrują tongue_out

                                              > Wow...i tylko tyle...alez blysk zlosliwosci...nie ty pierwsz i nie ostatnia mys
                                              > lisz prosta kategoria emigrant-zmywak...

                                              Wiesz znam wiele osób wykształconych które na zmywaku nie siedzą ,ale ty jesteś tępa bo w PL nic nie znaczyłaś .I nagle taki cud ze można siedzieć na socjalu i pasożytować.


                                              i az dziw ze tego swojego synunia na ta
                                              > ki los skazujesz bo pewnie tez emigrant-zmywak tongue_out

                                              No widzisz mój syn się kształci i zapewniam cię na zmywaku nie będzie siedziałtongue_out
                                              • hanalui Re: i dardzo dobrze 15.03.12, 10:13
                                                gabi683 napisała:
                                                > No widzisz mój syn się kształci i zapewniam cię na zmywaku nie będzie siedział

                                                Tia...mozesz mnie zapewniac a po mamuni to kon jaki jest kazdy widzi big_grin
                                                • gabi683 Re: i dardzo dobrze 15.03.12, 10:16
                                                  hanalui napisała:

                                                  > gabi683 napisała:
                                                  > > No widzisz mój syn się kształci i zapewniam cię na zmywaku nie będzie sie
                                                  > dział
                                                  >
                                                  > Tia...mozesz mnie zapewniac a po mamuni to kon jaki jest kazdy widzi big_grin

                                                  Zastanawiam się czemu biedulo jęczysz,siedzisz na socjalu i paszcze otwierasz.
                              • hanalui Re: i dardzo dobrze 14.03.12, 10:45
                                gabi683 napisała:
                                > Mój syn ma 18 lat uczy się i pracuje za granicami PL,wiec jak widać twoje teori
                                > e są błędne ,

                                No wiec nie placi podatkow w PL, nie dalas PL podatnika wiec niby dlaczego budzet PL mialby ci placic?

                                moja 13 lata świadectwo z czerwonym paskiem co roku najlepsza ucze
                                > nnica .Moja 6 latka idzie od września do szkoły,bardzo dobrze sobie radzi już r
                                > ok temu mogła iść do szkoły.Najmłodsza od września idzie do przedszkola ,gada
                                > chodzi bez pilchy i samodzielnie je od roku .

                                No i gdzie tu gwarancja ze beda pracowac? Moga tez wybrac jak ty...czerwony pasek to nie gwarancja ze sie bedzie podatnikiem...
                                Odepnij order matki Polki tongue_out
                                >
                                >
                                > zostać zbirami siedzacymi w więzieniu na koszt p
                                > > odatnika;
                                >
                                > Oby twoje ukochane jedyne nie siedziało ,los płata figle tongue_out

                                To byl przyklad...nie kumam dlaczego bierzesz go akurat do siebie

                                > Słuchaj oby twoje jedno było wychowane jak nasze czworo i oby było cie stać aby
                                > Twoje jedno mogło kształcić się za granicą.

                                No popatrz...moje ksztalci sie juz za granica tongue_out

                                Ja nie pracuje ,ale zasiłków nie po
                                > bieram _TY ZAPEWNE TAK tongue_out

                                Tiiiaaaaaaaaa....ziew

                                Wiec nie jesteś autorytetem ,ja się zdecydowałam zost
                                > ać w domu i to nic nie powinno cie obchodzić ,ciebie na to nie stać a mnie tak
                                > i nasza rodzinę .

                                A mnie guzik obchodzi czy cie stac czy ni...serio...ja sie przyczepilam do tej twojej dumy ze przyszlych podatnikow chowasz...a jak widac na przykladzie pierwszym podatnik sie ulotnil tongue_out, reszta nadal niewiadoma tongue_out

                                > Moja droga a skąd wiesz ze twoje dziecko będzie pracować w takim a nie innym za
                                > wodzie ?To ze ty chcesz .....Molo życie znasz

                                A ja nie wiem kim bedzie moje dziecie..tylko to nie ja mam problem z tym ze siedze w domu i chce za to kase, bo podatnkiow plodze tylko ty, a skoro plodzisz to ktos ma prawo powiedziec "sprawdzam" i placic tylko za wartosciowych podatnikow a nie za sztuki naplodzone
                            • kamelia04.08.2007 Re: i bardzo dobrze 14.03.12, 11:01
                              hanalui napisała:


                              > Czyli nie wiesz na 100% ze bedą pracować. Równie dobrze mogą pierdziec w stołek
                              > , bo ich niczego nie nauczysz; zostać zbirami siedzacymi w więzieniu na koszt p
                              > odatnika; mogą zostać matkami podobnymi do ciebie siedzacymi w domu i wychowuja
                              > cymi podobnie bezuzyteczna gromadke,


                              powiedz to pani Komorowskiej (Pierwszej Damie, dla jasnosci), że wychowała bezuzyteczna gromadke pierdzącą w stołek, bo ich niczego nie nauczyła, bo przeciez "siedziała" w domu i skąd dzieci miały brac wzorzec "kobiety pracujacej zawodowo".
                              Poczytaj sobie w archiwalnym numerze "Polityki" czym sie zajmują dzieci pary prezydenckiej. Komorowska wychowywała je wtedy, gdy jej mąż nie był bynajmniej prezydentem.


                              Ty też nie wiesz na 100% co bedzie z twoim jedynym jedynakiem, tak samo może pierdziec w stołek itd, itp, bo ty nie miałas czasu mu wpoic wartosci, bo cie nie było kiedy trzeba (bo pracowałas zawodowo).


                              Wyobraź sobie, że w Pracy Zawodowej* spotkałam dużo kobiet-matek, które by bardzo chetnie zrezygnowały z pracy zawodowej, by zajac sie rodzina, no ale chodziły do pracy tylko dla pieniedzy. Mam koleżanki, które obecnie Pracuja Zawodowo i układ godzin maja taki, że z rodzina mało czasu spedza, gimnastykuja sie z odbiorem dziecka z przedszkola, bo przedszkole zamyka sie wczesniej niż one koncza prace, maja problem z pójsciem do lekarza (a ma poważny problem z synem) - z tego samego powodu. Wierz mi, ona mi zazdrosci.





                              *celowo duże litery
                              • hanalui Re: i bardzo dobrze 14.03.12, 11:26
                                kamelia04.08.2007 napisała:
                                > Ty też nie wiesz na 100% co bedzie z twoim jedynym jedynakiem, tak samo może pi
                                > erdziec w stołek itd, itp, bo ty nie miałas czasu mu wpoic wartosci, bo cie nie
                                > było kiedy trzeba (bo pracowałas zawodowo).

                                Nie wiem kim bedzie, ale to nie z moichust padlo ze wychowuje jednego czy 10 przyszlych podatnikow tongue_out. Kua czy za trudne?

                                > Mam koleżanki, które obecnie Pracuja Zawodowo i
                                > układ godzin maja taki, że z rodzina mało czasu spedza, gimnastykuja sie z odb
                                > iorem dziecka z przedszkola
                                , bo przedszkole zamyka sie wczesniej niż one koncza
                                > prace, maja problem z pójsciem do lekarza (a ma poważny problem z synem) - z t
                                > ego samego powodu. Wierz mi, ona mi zazdrosci.

                                I dlaczego taka matka mialaby byc karana i nie dostawac emerytury za wychowywanie dziecka, gdzie ty na to wszystko masz czas bos matka zawodowa? surprised
                    • kamelia04.08.2007 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 14:32
                      lilly_about napisała:

                      > No więc po co tak ochoczo się udzielasz, skoro zaplanowałaś sobie wczesniej zyc
                      > ie matki polki na utrzymaniu męża?


                      ma przynajmniej rodzine udana, bo zaplanowana, a ty co? Jedno dziecko wydusiłas z siebie i wielki sukces otrąbiłas. Ona ma wiecej dzieci i tak nie trabi z tego powodu.

                      nie musi też zapierdzielac w korkach do pracy na ósmą i nie dorabia do tego teorii o wielkiej Pracy Zawodowej.
                      Ma lepszego meża, który potrafi zarobic na utrzymanie żony i dzieci.
                      • guderianka Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 15:51
                        ja pierniczę, idźcie gdzie indziej wieszać na sobie psy -albo na privie dajcie se po razie.
                      • sundry Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 15:52
                        > Ma lepszego meża, który potrafi zarobic na utrzymanie żony i dzieci.
                        >
                        Boska logika, im mąż więcej zarabia, tym lepszy. Czyli te emamy siedzące w domu i nie zarabiające nic też powinny być gorsze o tych co pracują, prawda?
                        • ada16 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 15:55
                          Ma lepszego meża, który potrafi zarobic na utrzymanie żony i dzieci.

                          umiesz liczyć? licz na siebie.
                          NAwet najlepszemu mężowi może się odmienić
                          • aneta-skarpeta Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 15:57
                            odmienic jak odmienic, ale może mu się zemrzeć za młodu, mocno rozchorowac etc
                            • ada16 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 16:01
                              który potrafi zarobic na utrzymanie

                              odmienić na stan ( cokolwiek to oznacza) , ze nie będzie utrzymywał.
                          • gabi683 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 18:31
                            ada16 napisała:

                            > Ma lepszego meża, który potrafi zarobic na utrzymanie żony i dzieci.
                            >
                            > umiesz liczyć? licz na siebie.
                            > NAwet najlepszemu mężowi może się odmienić

                            oczywiście bo wedle logiki e mam to tylko kobiety które nie pracują tracą mężów ,na to stwierdzenie czekałam tongue_out
                            • aneta-skarpeta Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 19:48
                              gabi683 napisała:

                              > ada16 napisała:
                              >
                              > > [i]Ma lepszego meża, który potrafi zarobic na utrzymanie żony i dzieci.[/
                              > i]
                              > >
                              > > umiesz liczyć? licz na siebie.
                              > > NAwet najlepszemu mężowi może się odmienić
                              >
                              > oczywiście bo wedle logiki e mam to tylko kobiety które nie pracują tracą mężów
                              > ,na to stwierdzenie czekałam tongue_out

                              włąsnie nie

                              ja dlatego chce być na rynku pracy- w jakimkolwiek sensie, bo wiem, ze mojego meza może w kazdej chwili szlag trafic. mnie zreszta tez- dlatego jestesmy ubezpieczeniu na wypadek smierci, natomiast takie ubezpieczenie nie gwarantuje spokojnego zycia for ever

                              i wolę mieć jakąs alternatywe, spokoj, ze przynajmniej jest na chleb przez najblizsze lata, ze cos znaczę na rynku pracy etc

                              poza tym, jako kobieta po przejsciach, cenię sobię świadomość, że absolutnie każdy może mnie cmoknąć w trąbe jak mu nie pasuje. Oczywiscie przejaskrawiam, ale mam koleżanki, które tkwią z dziwnych mocno nieszczęsliwych związkach ( nie mówie o jakiejkolwiek forumce) i tak naprwdę sa przymuszone do wybaczania, przymykania oczu- nie mwoie o zdradach etc, bo mężowie zamożni, one z 2, 3 dzieci, życie na wysokim poziomie i nie bardzo im sie usmiecha trzasnąć drzwiami- choc mają ochotę, bo gdzie one pojdą, za co będą zyły?

                              oczywiscie, najlepiej zeby kazda z nas miala zdrowie, kochanego męża, ktory ma zdrowie, a dzieci mądre i kochane i tez zdrowe

                              ale zycie bywa różne

                              i ok każdy jest kowalem swojego losu, ale tak jak kiepskie jest nasmiewanie sie z niepracujących matek, tak samo niefajne jest wysmiewanie kobiet, które muszą lub chcą pracować

                              inna kwestia, ze ja bym chyba nie miala sumienia, gdy dzieci są juz w wieku przedszkolnym obarczac męża całym ciezarem utrzymania rodziny- tak po ludzku- no chyba ze zarabia mega dobrze a niewiele go to kosztuje zdrowia i czasusmile
                            • ada16 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 20:55
                              Nie tylko, tyle ,ze kobieta pracująca jak straci mężą ( w sposób dowolny), to jednak zazwyczaj jest w nieco lepszej sytuacji przynajmniej finansowej niż kobieta domowa
                        • aneta-skarpeta Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 15:57
                          nieee
                          u kobiet odwrotnie
                          ta ktora nie pracuje, ta lepsza-> bo umiala znalesc bogatego meza;D
                          • kamelia04.08.2007 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 16:23
                            kobiety, aneta skarpeta i wyżej.
                            Bierzecie to osobiscie do siebie, a to nie do was i nie o was
                            To jest konkretnie do tej jednej, co przyłazi i gnoi mnie, komentuje moje życie i moja rodzine, ja po prostu na to sobie nie bede pozwalac, nawet w wirtualu. Obojetnie na jaki temat jest watek, ona ciagle to samo, psychopatka jakas.
                            Nie pomogły celne riposty wujka Staszka, to musze tak sie wrzoda pozbyc.

                            Obejrzyjscie sobie drzewo, to jest do niej, a nie do was
                            • aneta-skarpeta Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 16:25
                              ja nic nie biore do siebie, niczym się nie przejmuję
                              czytając ta pasjonująca kłótnię zauwazyłam, to co napisałam

                              ale czy to nie jest prawda?
                            • sundry Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 16:46
                              A o funkcji wygaszania użytkownika słyszałaś? Wygaś i spokój, a nie baw się w dyskusje rodem z przedszkola.
                          • gabi683 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 18:32
                            aneta-skarpeta napisała:

                            > nieee
                            > u kobiet odwrotnie
                            > ta ktora nie pracuje, ta lepsza-> bo umiala znalesc bogatego meza;D

                            No i to jest straszne że ja znalazłam a ty nie tongue_out
                            • aneta-skarpeta Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 19:53
                              gabi683 napisała:

                              > aneta-skarpeta napisała:
                              >
                              > > nieee
                              > > u kobiet odwrotnie
                              > > ta ktora nie pracuje, ta lepsza-> bo umiala znalesc bogatego meza;D
                              >
                              > No i to jest straszne że ja znalazłam a ty nie tongue_out

                              a skąd wiesz co ja znalazłam? big_grin

                              nie wiem jaka jesteś na żywo, ale tutaj wyłania się obraz strasznie głupiej i mało kumatej kozy
                              • gabi683 Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 22:14
                                aneta-skarpeta napisała:

                                > gabi683 napisała:
                                >
                                > > aneta-skarpeta napisała:
                                > nie wiem jaka jesteś na żywo, ale tutaj wyłania się obraz strasznie głupiej i m
                                > ało kumatej kozy


                                Możesz sobie tak uważać ,naprawdę tongue_out
                            • sundry Re: i bardzo dobrze 13.03.12, 21:25
                              O ile z z matematyki nie jestem najlepsza, to sądzę, że lepiej jest mieć bogatego męża i samej też być bogatą, niż mieć tylko bogatego mężawink
          • puza_666 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:14
            Według pani Wałęsowej wychowywanie dzieci to praca za którą nalezy się emrytura. Skoro tak to pracując zawodowo i wychowując dziecko mam dwie prace. Wiec za obydwie nalezy mi sie emerytura. Pewnie z wychowywania dzieci w niepełnym wymiarze bo nie "pracuję" jako rodzić pełnoetatowo. Proste nie? Dlatego tez 2 emerutury, jasniej sie tłumaczyc nie da chyba...
            • aneta-skarpeta Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 11:18
              no wlasnie
              ale skomplikujmy to bardziej, czy emerytura nie bedzie wyplacana gdy matka 8ra dzieci nie bardzo sie nimi zajmuje? jest duzo takich niewydolnych rodzin

              a jak ktos nie poswieci sie wychowaniu gromadki dzieci tylko 1? albo chorym mezem?
          • policjawkrainieczarow Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:16
            Maz takiej
            > matki pracuje, a po pracy nadal jest ojcem, ale nikt nie postuluje o druga emer
            > yture dla niego, bo ta emerytura nie ma byc za samo "bycie rodzicem", tylko za
            > prace z dziecmi wykonywana przez caly dzien roboczy.

            owszem, te straszne górnopółkowe feministki zwracaja uwagę, że polityka okołoemerytalna uzależniona od macierzyństwa (nie rodzicielstwa), czy to w postaci składek, czy wcześniejszego wieku emerytalnego, uderza w kobiety w tym sensie, że niejako przypieczętowuje sytuację "w Polsce tylko kobiety maja dzieci".
            • hellulah Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:23
              I w tym rzecz.

              Ulga podatkowa idąca za każdym dzieckiem typu wspólne rozliczanie się jest neutralna światopoglądowo. Para wychowująca dzieci ma więcej środków na ewentualną emeryturę czy inwestycje.

              Emerytura tylko dla kobiety (czemu nie dla mężczyzny?) za opiekę nad własnymi dziećmi (w arbitralnie ustalonej liczbie +3) utrwala stary podział ról społecznych. A i tak będzie głodowa, nawiasem mówiąc.
              • girasole01 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 14:38
                Ale pani Walesa wyartykulowala tylko pewien wstepny pomysl, ojcow pominela, bo w jej swiatopogladzie nie istnieje cos takiego jak rodzina wielodzietna z ojcem wychowujacym dzieci i pracujaca mama (zreszta przy wiekszej ilosci dzieci taki model jest mocno utrudniony przez biologie - to jednak kobieta przechodzi przez ciaze i polog i nie zawsze moze sobie pozwolic wtedy na prace). Ale jak najbardziej mozna ustanowic emeryture dla RODZICA wychowujacego wieksza liczbe dzieci.

                Odniose sie jeszcze do 2 powtarzajacych sie w watku argumentow:
                - 1. "nikt nie kaze kobiecie rodzic wiecej niz 2 dzieci i sie nimi zajmowac, moze isc do pracy" - no i co z tego? Kazdy wybiera droge, ktora wydaje mu sie najlepsza z dostepnych, co nie znaczy ze nie ma prawa walki o poprawe swojej sytuacji. To, ze wybieram takie miejsce pracy, a nie inne, nie znaczy ze nie mam prawa do walki o poprawe panujacych w nim warunkow, rowniez finansowych.
                - 2. "ja pracuje i wychowuje dziecko, wiec chce 2 emerytury" - o tym juz pisalam, ze kobieta wychowujaca gromadke dzieci robi to w czasie kiedy twoim dzieckiem/dziecmi zajmuje sie ktos inny. Zajmujesz sie dziecmi po pracy? Swietnie, ta kobieta rowniez po etacie w domu dalej zajmuje sie swoimi dziecmi. Moze wiec jej tez dac 2 emerytury?
                • hellulah Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 14:43
                  > ta kobieta rowniez po etacie w domu dalej zajmuje sie swoimi dziecmi. Moze wiec jej
                  > tez dac 2 emerytury?

                  I to jest właśnie totalnie mega złe. Dzieci mają - pomijając przypadki sieroctwa czy porzucenia - dwoje rodziców, a jak nie rodziców (bo jeden z rodziców nieobecny), to dalszych krewnych, rodziców "przyszywanych" itd.. Nie, nie i jeszcze raz nie dla obarczania wychowaniem i pielęgnacją dzieci wyłącznie matki. Dżizas, jaśniej już nie mogę tego napisać smile
                • ada16 Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 14:45
                  2. "ja pracuje i wychowuje dziecko, wiec chce 2 emerytury" - o tym juz pisalam, ze kobieta wychowujaca gromadke dzieci robi to w czasie kiedy twoim dzieckiem/dziecmi zajmuje sie ktos inny. Zajmujesz sie dziecmi po pracy? Swietnie, ta kobieta rowniez po etacie w domu dalej zajmuje sie swoimi dziecmi. Moze wiec jej tez dac 2 emerytury?

                  A Twoje dzieci nie chodzą do szkół , nie zajmuje się nimi kto inny?
                  W tym czasie kiedy jedna matka pracuje , druga gotuje obiad, zeby JEJ dzieci jadły codziennie świezy posiłek- nie odgrzewany, albo odpoczywa.
                  • aneta-skarpeta Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 15:38
                    a ja gotuje obiad w nocy, gdy niepracujaca matka smacznie spi

                    mozna tak bez konca
                    poza tym, w czasie dnia pracy matka pracujaca moze zabrac sie z całą gromada do babci , nawet na 2 dni, moze podrzucic kolezance najmlodsze, reszta w skzole i skoczyc na zakupki, albo wpasc na plotki na ławke w parku, a wtedy dzieci same sobą sie zajmują
                • guderianka Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 15:17
                  2. "ja pracuje i wychowuje dziecko, wiec chce 2 emerytury" - o tym juz pisala
                  > m, ze kobieta wychowujaca gromadke dzieci robi to w czasie kiedy twoim dzieckie
                  > m/dziecmi zajmuje sie ktos inny. Zajmujesz sie dziecmi po pracy? Swietnie, ta k
                  > obieta rowniez po etacie w domu dalej zajmuje sie swoimi dziecmi. Moze wiec jej
                  > tez dac 2 emerytury?


                  napiszę po raz -enty. Najstarsze dziecko pani DW urodziła w 1970 a najmłodsze w 1985. Zakładając obowiązek szkolny od 6 roku zycia w 1991 roku nie zajmowała sie dziecięciem najmłodszym a robił to ktoś inny. Najstarsze dziecię miało wtedy lat 21, młodsze 19, jeszcze młodsze 17 itd.
          • dynema Re: i dardzo dobrze 13.03.12, 13:31
            Przeciez wiadmowo ze takie postulaty nie maja zadnych szans na realizacje, nawet teoretycznie.

            Czy jak ktos ma osobe do prowadzenia domu to mialby obnizona ta emeryture? Czy jak ktos jest w domu z dzieckiem i jednoczesnie zatrudnia nianie to mialby te prawa odebrane czy nie?
            Czy jak ktos mieszka z rodzicami/ rodzenstwej i to oni sie opiekuja dzieckiem, tez mialby prawo do emerytury? Np. bawia sie z dzieckiem 4 godziny dziennie - czyli emerytura obnizona o polowe?

            Jak zamierzasz sprawdzac ze ktos spedza sam z wlasnym dzieckiem we wlasnym domu dzien w dzien 8 aktywnych godzin?
    • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 09:47
      Pani Wałęsowa ma oczywiście rację. Takie emerytury powinny być normą w cywilizowanym świecie, zwłaszcza kiedy coraz trudniej przekonać kobiety, by rodziły dzieci.
      Kwestią do dyskusji jest źródło ich finansowania, osobiście widzę dwa: składka emerytalna małżonka i państwo (polityka prodzietna). Pozostaje sprawa proporcji tychże źródeł.
      I oczywiście, to powinno działać symetrycznie, jeśli chodzi o płeć, i dla kobiet i dla mężczyzn.
      Powinna istnieć też możliwość dobrowolnego dzielenia składki emerytalnej małżonków w sytuacji pozadzietnej- umowa wedle małżonkami, które np. nie pracuje (a są takie sytuacje, że jedno nie pracuje, by mogło pracować drugie, bądź kwestie choroby).
    • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 09:48
      Słuchałam sobie radia szykując śniadanie.
      Leciała audycja z jakąś panią, którą pani redaktor pytała o prawa.
      Pani owa właśnie mówiła o prawach, że ona np.nie może na siebie wziąć abonamentu za tv bo nie ma dochodu i jest na utrzymaniu męża i tak nie powinno być
      I-to mnie zdziwiło-pani ta powiedziała, że kobiety o jednakowych pogladach powinny się łączyć i np. jeśli chodzi o aborcję to słuszny jest pogląd, że aborcjo to zło. Bo to zabójstwo. I może żeby panie, które chca usunąć ciążę urodziły jednak dziecko a po urodzeniu je zabiły. Bo dziecko to jest od momentu poczęcia.
      A potem usłyszalam, ze to p. Wałęsa i...
      jestem w szoku i się zastanawiam czy czegos nie pomyliłam albo źle usłyszałam ?
    • puza_666 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 09:51
      Kontrowersyjny temat. A takie co jednoczesnie pracują i wychowywują dzieci???A są takie co maja 3 dzieci i pracują - znam. One też dostną emeryturę za wychowywanie dzieci oprócz normalnej emrytury po pracy zawodowej? He? Pomyslał ktos o tym? W koncu na dwa etaty harują??
      • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 09:55
        To ja mam szansę widzę być bogatą emerytką-jeśli to by przeszło wink Emerytura za dzieci, emerytura za pracę zawodową fiufiu wink
        • gryzelda71 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 09:57
          E tam,temat za chwile ucichnie,by powrócić za jakiś czas hehehe
          A co jak pani wychowa 5 nierobów?
      • kol.3 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 09:58
        I lepiej mają dom prowadzony od tych niepracujących.
        • jowita771 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 11:07
          kol.3 napisała:

          > I lepiej mają dom prowadzony od tych niepracujących.

          Niekoniecznie lepiej, ale jeśli nawet, to zyskuje na tym rodzina pani, a nie podatnicy, więc niech to mąż i dorosłe dzieci płacą jej emeryturę. Dlaczego ma się na to składać Kowalski, który nijak nie korzysta z tego super prowadzonego domu.
    • langolier_maximus Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 09:55
      O to ja tez poprosze podwojna!I podziele sie z mezem bo tez robi przy dziecku wink.
      • puza_666 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 10:12
        Osz kurde! Własnie! mezow tez bede musiała odpalic troche bo przeciez tez sie dzieckiem zajmuje. Zapomniałam. Z całym szacunkiem dla p. Wałęsowej - to jest pomysł z czapy smile smile
    • kol.3 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 09:57
      Nikt jej nie kazał rodzić ośmiorga dzieci, to był jej wybór zostać w domu i wychować czeredkę. Argumenty o państwowych emeryturach są z sufitu, żadne państwo nie płaci emerytury za siedzenie w domu, sprzątanie i wychowywanie dzieci, co najwyżej są odprowadzane składki od zarobków męża. Był Wałęsa prezydentem, mogła pani prezydentowa powalczyć o inicjatywę ustawodawczą.
      • kikimora78 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 10:20
        Norwegia placi, ale baaaardzo mizerne...
        Zreszta kazdemu, nawet facetom, albo jak dzieci nie ma, to tez, ale mimo wszystko nie wyzyje sie z tej emerytutrki
      • edelstein Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:34
        Nie calkiem,w de wychowywanie dziecka to praca zawodowa,mam zaliczone 3lata pracy jako mama.Placac najnizsza roczna stawke 60euro emerytury dostane ponad 500,riester rente sie to nazywawinkpanstwo wiec doplaca.Moze to kokosy nie sa,ale lata pracy sa.
        • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:42
          no to u nas tez możesz sobie sama oplacac skladki
          i tak płacąc jakies800 zł m-cznie ( strzelam) na emeryturze dostaniesz 450;D
          • edelstein Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 20:16
            Nie kapujesz tu najnizsza stawka jest 60euro rocznie,dostajesz ponad 500euro emerytury.Widzisz roznice?
            • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 20:39
              ja nie wiem, czy w powietrzy cos wisi, ze takiej pomroczności jasnej dostałaś?tongue_out

              kumam roznicę i chciałam ją zaakcentować, że u nas jest inaczej, myślałam ze napisalam to wyrażnie

              u Was jest logicznie i z zsensem,a unas jakies kuriozum, bo anwet nie wyjmiesz tego co wlozysz
              • edelstein Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 21:06
                Dzieciaka pilnowalam,by sie nie utopil to i buzke przeoczylamwink i ktos te skladki placi???
    • premeda Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 10:07
      Ale tak już jest wdowa po osiagnięciu 50 lat, może dostać emeryturę po mężu. Wiadomo, że taki chłop utrzymujący niepracujacą żonę i trójkę dzieciaków to do emerytury nie dociagnie wink. A tak na poważnie ja sobie pomysłu pani Wałęsowej nie wyobrażam w praktyce. Każdy sobie w innym tempie układa życie osobiste, często nie ze swojej winy, bo np. nie można sensowengo partnera znaleźć. A osoby nie latami starające się o dziecko? A kobiety pracujące i wychowujące dzieci? Co z nimi? Zresztą rozwiązanie trójka dzieci i emerytura zostanie wybitnie docenione przez patologię, a nie o takie społeczeństwo chodzi.
    • e_r_i_n Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 10:16
      Chyba nie bierze pod uwagę opcji, że ktoś ma mniej, niż 1 dziecko, bo go na więcej nie stać, a postawa 'jedzenie i byle jaki ciuch wystarczy' jest mu obca.
      • lucysienna Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 10:23
        jakieś regulacje w tej kwestii powinny nastąpić np. Wielkiej Brytanii jeśli masz dziecko ( dzieci ) z chiid benefitu jest odprowadzana dla ciebie składka emerytalna.
    • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 10:25
      Przeczytajcie proszę jeszcze raz uważnie mój poprzedni wpis. Zwróćcie uwagę na propozycje podziału składki emerytalnej małżonka. Zaś udział państwa w emeryturach RODZICÓW powinien być oczywisty- za każde dziecko powinien być dodatek- polityka prodemograficzna. I dla rodzica pracującego, i niepracującego.
      Z oczywistych względów (patriarchat) mówimy tu raczej o matce, nie o rodzicach, ale docelowo powinno być to po prostu dla rodziców.

      • policjawkrainieczarow Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:12
        Zaś udział państwa
        > w emeryturach RODZICÓW powinien być oczywisty
        - za każde dziecko powinien by
        > ć dodatek- polityka prodemograficzna. I dla rodzica pracującego, i niepracujące
        > go.

        dokladnie. Zwlaszcza, ze pracujacy rodzice (w praktyce zazwyczaj matki) czesto ze wzgl. na dzieci sa zmuszone wybrac prace gorzej platne, ale dajace wieksza dyspozycyjnosc, co sie przeklada na mniejsza kase odlozona na emeryture.
    • donnasanta Taaa...najlepiej tak powiedziec, jaka ona 13.03.12, 10:33
      szlachetna...NIKT nie powiedzial, ze wychowanie to blaha sprawa, ze w domu jest ogrom pracy i naprawde byloby cudownie gdyby takie emerytury byly.
      Pytanie moje brzmi...KOGO na to stac? Demagogiem mozna byc i walic na prawo i na lewo frazesami. Oj jak to madrze mowi, super, czekamy na efekty....

      Panswo jest zadluzone, nie ma na emerytury i z pustego to i Samolon nie naleje...
      • 18_lipcowa1 Re: Taaa...najlepiej tak powiedziec, jaka ona 13.03.12, 10:34
        donnasanta napisała:

        > szlachetna...NIKT nie powiedzial, ze wychowanie to blaha sprawa, ze w domu jest
        > ogrom pracy i naprawde byloby cudownie gdyby takie emerytury byly.


        błagam...........
        • donnasanta Re: Taaa...najlepiej tak powiedziec, jaka ona 13.03.12, 11:42
          18_lipcowa1 napisała:

          > donnasanta napisała:
          >
          > > szlachetna...NIKT nie powiedzial, ze wychowanie to blaha sprawa, ze w dom
          > u jest
          > > ogrom pracy i naprawde byloby cudownie gdyby takie emerytury byly.
          >
          >
          > błagam...........

          wyciagasz zdanie z kontekstu i piszesz blagam....gdyby o mnie chodzilo to zlikwidowalabym wszystkie przywileje.....
          Zauwaz jednak, ze w niektroych krajach gospodynie domowe moga odprowadzac skladki, mizerne bo mizerne w nadzieji na jakas tam skromna emeryture, u nas to albo dzialalnosc (skladki spore) albo krus...
      • falka32 Re: Taaa...najlepiej tak powiedziec, jaka ona 13.03.12, 11:08
        > Pytanie moje brzmi...KOGO na to stac? Demagogiem mozna byc i walic na prawo i n
        > a lewo frazesami. Oj jak to madrze mowi, super, czekamy na efekty....
        >
        > Panswo jest zadluzone, nie ma na emerytury i z pustego to i Samolon nie naleje.

        Jakoś tak zawsze jest, że jak już się coś wprowadzi, to potem się i kasa na to znajduje. Prawdopodobnie nie było nas stać również na wprowadzenie religii do szkół, na KRUS i wiele innych rzeczy, bez których doskonale można by się obejść - a jak już są, to tylko spróbuj zabrać na nie kasę. Ja na przykład chętnie się zgodzę, żeby zabrać rolnikom KRUS i w zamian dać mi emeryturę za wychowanie trójki dzieci, które pomimo moich starań znacząco obniżyło mi wysokość potencjalnej emerytury, zaś ojcom dzieci nie obniżyło ani ciut ciut. Zaś emerytura "małżonka" g. mnie obchodzi bo nie mam małżonka, mam dzieci zarówno z obecnego związku, jak i z poprzedniego i nie wiem, jak by mieli to policzyć i który z panów miałby się składać na moją emeryturę.
        W ogóle w tych rozważaniach nie ma opcji samotnych matek, które niekoniecznie pracują na dobrze ubezpieczonych etatach (bo np. z nich wyleciały), często są skazane na fizyczne łączenie pracy z opieką nad dzieckiem, więc biorą chałtury i zlecenia do domu, zarabiają i pracują ciężko, ale ich składki emerytalne przez wiele lat nie istnieją albo są śmieszne - i nie dzieje się to wcale a wcale dlatego, że "tak się umówiła z szanownym małżonkiem, że on pracuje a ona siedzi w domu". A ponosi realne straty na wysokości emerytury z tego powodu, że sprawuje opiekę nad dzieckiem sama.

        https://zypede.blox.pl/resource/darcy_doesnt_sparkle2.jpg Biegnąca z wampirami, czyli dlaczego kobiety kochają Zmierzch
        • donnasanta Re: Taaa...najlepiej tak powiedziec, jaka ona 13.03.12, 11:45
          Pieniadze sie znajduja, tylko jakim kosztem???? Kosztem zadluzenia coraz wiekszego. Jestesmy bankrutami, bo zyjemy ponad stan....Nie powiem, jezeli powstalaby mozliwosc jednak wprowadzenia skladki dla osob zajmujacych sie domem i dziecki to dlaczego nie. Emerytura bylaby z tego g..ale kazdy ma wybor. Teraz wyboru nie ma, albo pracujesz albo jestes zona przy mezu....
    • barabasia2 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 10:44
      Do dyskusji o emeryturach kobiet włączyła się Danuta Wałęsa. Zaproponowała w TOK FM, aby rząd wprowadził państwowe emerytury dla kobiet, które wychowały trójkę dzieci. Prawo do emerytury należałoby się nawet wtedy, jeśli kobieta w ogóle nie pracowała.
      Gdzie tu mowa o dwóch emeryturach ? wink
      • kamunyak Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 11:14
        wtedy kiedy ja gotowałam obiad do 1.00-2.00 w nocy, żeby moje dzieci miały nazajutrz co jeść kiedy ja będę w pracy to p.Wałęsowa sobie smacznie chrapała lub oddawała się innym przyjemnościom. Wstawała rano wypoczęta i bezstresowo mogła zająć się rodziną.
        W tym czasie ja rano leciałam niedospana do firmy i w tej firmie musiałam jeszcze zarobić na opiekunkę, która opiekowała się moimi dziećmi w czasie mojej pracy - nie każdy miał na podorędziu darmową babcię czy żłobek/ przedszkole.
        Dlatego jeśli p. Wałęsowa chce emerytury od państwa, w tym ode mnie przecież bo to ja płacę podatki a nie p. Wałęsowa, to ja chcę podwójnej emerytury -
        pierwsza - za pracę zawodową i ze swoich składek
        druga - za wychowanie dzieci i pracę domową
        I dlaczego akurat trójka dzieci? a może czwórka? albo dwójka?
        Osobiście uważam, że tzw. gospodynie domowe powinny domagać sie emerytur od swoich mężów i dzieci bo to na ich rzecz pracowały. Ja z ich pracy korzyści nie odniosłam.
        • bez_seller Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:59
          kamunyak napisała:

          > Osobiście uważam, że tzw. gospodynie domowe powinny domagać sie emerytur od swo
          > ich mężów i dzieci bo to na ich rzecz pracowały. Ja z ich pracy korzyści nie od
          > niosłam.

          Mysle, ze jesli matka poswieca duzo czasu swoim dzieciom to zyskuje na tym spoleczenstwo, wiec moze odnioslas jakies korzysci np. jest mniej chuliganow w Twojej dzielnicy. smile
          • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:06
            pytanie, ile matek siedzacych w domu duzo czasu poswieca swoim dzieciom
            • bez_seller Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:16
              aneta-skarpeta napisała:

              > pytanie, ile matek siedzacych w domu duzo czasu poswieca swoim dzieciom

              Nie wiem, ale dzieci nie rodza sie wszystkie w jednym czasie. Jesli kobieta ma czworo czy piecioro, to troche trwa odchowanie. A w obecnych czasach znalezienie pracy po czterdziestce bez doswiadczenia jest trudne, o ile niemozliwe. A co z matkami dzieci niepelnosprawnych, a co z kobietami zajmujacymi sie schorowanymi czy starymi rodzicami?
              • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:19
                no wlasnie
                problem jest za szeroki

                a czy matka 2 dzieci dostala by emeryture na pol etatu?

                ja sie zgodze co do opieki nad niepelnosrpawnym dzieciem, bo tutaj najczesciej mamy zwiazane ręce zawodowo i w domu ktos siedziec musi, wiec i zasilki pielegnacyjne powinny byc i emerytura tez, bo to jest naprawdę ciezkie zycie.
                • bez_seller Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:30
                  Mysle, ze moze za kazde dziecko jakas sume przeznaczyc, im wiecej dzieci tym suma wieksza,smile ale czy nie skonczy sie na tym, ze rozmnazac sie bedzie "patologia", czyli ci co i tak do pracy by nie poszli, a ilosc dzieci jaka maja, rowno im zwisa, a w tej sytuacji im wiecej tym lepiej - jednym slowem, zachecac do rozmnazania tych najmniej za dzieci odpowiedzilanych?
                  • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:33
                    tez sie tego obawiam
                    bo w PL nie jest problemem emerytura matek siedzacych w domu
                    problemem jest brak ulg, brak przedszkoli, zla polityka zawodowa etc
                    • bez_seller Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:56
                      W innych krajach wcale nie jest lepiej. Chyba, ze bieda, to wtedy tak - zasilki, ubezpieczenie, mieszkanie, przedszkola itp.
      • izak31 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 11:15
        Dwie emerytury bo D. wałęsa urodziła 6 dzieci.
        Niech na emeryture każdy pracuje sam. Jesli kobieta nie odprawadzała składek to na jej emeryturę składają się ci to płacili składki?
        Moim osobistym zdaniem powinno być tak,że jak kobieta idzie na wychowawczy czy nie pracuje to składki jej męza/partnera powinny się dzielić na pół. Wtedy za okres niepracowania kobiety meżczyzni mieli by mniejszą emeryturę a kobiety miałyby w ogóle jakas emeryturę.
        Abstrahuje tutaj od tego,że za 30 lat nikt nie będzie miał emerytury.
      • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 11:15
        Prawo do emerytury należałoby się nawet wtedy, jeśli kobieta w ogó
        > le nie pracowała



        Ale za co to prawo ?Dzieci p. Danuta rodziła :
        Bogdan (ur. 1970), Sławomir (ur. 1972), Przemysław (ur. 1974), Jarosław (ur. 1976), Magdalena (ur. 1979), Anna (ur. 1980), Maria Wiktoria (ur. 1982), Brygida (ur. 1985)

        zakładając, że każdemu poświęca 3 lata to wiekszość dzieci to ostatnie wypuszcza z domu w roku 1988. Dlaczego ma miec prawo do emerytury państwowej skoro w tym 1988 najmłodsze było już w przedszkolu (opieka kogoś innego) a najstarsze było pełnoletnie. ?
    • lineczkaa Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 11:18
      18_lipcowa1 napisała:

      > ja i pracuje i zajmuje sie dzieckiem
      > wiec jak Pani W ma miec emeryture za to, to ja chce dwie i tyle

      To rozłóżmy to na czynniki pierwsze wink:
      Pani Danuta W. ma ośmioro dzieci. Od godziny 8 do 16 pracuje, zajmując się ośmiorgiem dzieci. Między godziną 16 a 8 rano spełnia swój obowiązek względem własnych dzieci, ośmiorgiem dzieci.
      Pani Lipcowa ma jedno dziecko. Pracuje od 8 do 16, między 16 a 8 rano spełnia swój obowiązek względem jednego dziecka.
      Skoro ty chcesz dwie, to jej też się należą dwie. Jej nawet dużo wyższa niż twoja, ona pracuje w bardziej szkodliwych warunkach, a po pracy ty robisz na kolację dla córki kanapki sztuk dwie, Danuta W. sztuk sto dwie. wink
      • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 11:29
        no ale pani danuta nie ma wcale 8rga dzieci w jednym wieku

        starsze dzieci pomagaja w domu, do tego w ciagu dnia są w szkole etc

        i tak jak sa w wieku szkolnym to w czasie pracy ma wolne gdy dzieci sa w szkole, moze sobie porobic domowe sprawy

        i nie oszukujmy sie, sama walesowa powiedziala, ze pomagalo jej mnostwo ludzi


        i zeby nie robic za domowa sluzącą np ja ucze syna od dośc mlodego wieku, ze czasem trzeba sobie samemu zrobic sniadanie czy kolacje, a czasem nawet starej matce
        a wtedy ja moge posiedziec
      • 18_lipcowa1 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:01
        a po pracy ty robisz na kolac
        > ję dla córki kanapki sztuk dwie, Danuta W. sztuk sto dwie. wink
        >
        >

        to jest jej wybór
        >
      • kamunyak Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:02
        > Pani Danuta W. ma ośmioro dzieci. Od godziny 8 do 16 pracuje, zajmując się ośmi
        > orgiem dzieci. Między godziną 16 a 8 rano spełnia swój obowiązek względem własn
        > ych dzieci, ośmiorgiem dzieci.

        Chyba coś ci się pokręciło. Pani W. nie jest rodziną zastępczą, zajmuje się własnymi dziećmi, do urodzenia których nikt jej zresztą nie zmuszał (mogła dać panu W. szklankę zimnej wody zamiast).
        Wychowywanie własnych dzieci i obowiązki domowe, nie są, póki co, traktowane w kategoriach pracy zawodowej. Może dlatego, że korzyści z tego odnosi tylko ta konkretna "zaopiekowana" rodzina? nie zastanowiło cię , dlaczego całe społeczeństwo miałoby robić zrzutkę na coś, z czego profity zbierało kilka całkiem obcych nam osób?
        Jeśli pani W. chce żeby obowiązki domowe i wychowywanie dzieci, były traktowane jako praca zawodowa to powinna założyć działalność gospodarczą pt "rodzina" i odprowadzać składki.
        Żona tzw. niepracująca i tak ma u nas udogodnienia, np. jest ubezpieczona "na męża" a więc na jej leczenie składa się całe społeczeństwo. Ma też w razie czego rentę po śmierci męża. Nie zostaje więc nigdy, przynajmniej na razie, bez środków do życia a na te środki i tak łoży całe społeczeństwo.
        • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:49
          w dzisiejszych czasach głupotąjest liczenie na emeryture z zusu jako jedyne źródło utrzymania na starosc

          tak czy siak kobiety powinny sie zabezpieczac w inny sposob, nie tylko kobiety zreszta
    • hellulah Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 11:36
      Też pomyślałam o znajomych, które mają 3-6 dzieci i jednocześnie pracują zawodowo - niby one, za karę że jednak miały dorzecznych facetów oraz chęć do pracy zawodowej, takowej ekstra emerytury nie dostałyby? No jaa, po co kobiecie-matce habilitacja, biuro rachunkowe, dorobek artystyczny, czy w ogóle praca poza domem, nawet za ladą w sklepie z marchewką - takie fanaberie?

      Pomyślałam też o malutkich nagrobkach na cmentarzach, czasami na jednej płycie, pod jednym nazwiskiem i troje zmarłych w dniu urodzenia dzieci... Tak, stanowczo według pani Danuty takim matkom też się nie należy.

      Chyba ktoś panią Danutę we dość paskudny sposób podpuszcza i wykorzystuje. Trochę jak Kononowicza, nie uważacie?
      • beti222 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:06
        Emerytura wypłacana jest ze składek emerytalnych. Ja nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że na tę emeryturę niepracującej gospodyni w całości będzie płacił jej mąż/partner/ojciec dzieci, a nie całe społeczeństwo. Rodzice, którzy pracują zawodowo spełniają swoje obie role: matki i ojca oraz pracownika (podatnika), też gotują, sprzątają, zajmują się dziećmi, więc wtedy emerytura razy 2 zarówno dla matki jak i ojca dziecka/dzieci.
        • hellulah Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:17
          A ja mam coś przeciwko ustawowemu uzależnianiu dodatkowego świadczenia od liczby dzieci (czemu akurat trójki?). Jak partner/małżonek pani z trójką chce, niech ją sobie ubezpiecza prywatnie, ale dobrowolnie. Posiadanie lub nieposiadanie dzieci oraz ich liczba to nie jest jedynie skutek prostego "chcenia", zależy od wielu czynników, totalnie poza kontrolą danej kobiety.

          Owszem, przy każdym dziecku (każdym! także jedynaku u pani z fiu fiu karierą) powinny być ulgi/wsparcie państwa, tzw. społeczeństwa. Ja bym marzyła o wspólnym rozliczaniu podatku ze wszystkimi członkami rodziny, to znaczy: podatek od dochodu, ale przypadającego na głowę, czyli masz trójkę dzieci - płacisz mniej, niż przy jednym. To jest logiczne, wiąże się bezpośrednio z realiami, kosztami utrzymania. Jednocześnie dawałoby "więcejdzietnym" środki na prywatne doubezpieczenie się. Zresztą, jak głosi pan Mikke, wielodzietni mają na starość pomoc od swoich licznych dzieci i wnuków, gdzie tam do nich rodzicom jedynaków! więc po co, zapytam, ta przymusowa emerytura od państwa, czyli ode mnie też, nagradzająca leniwych, patriarchalnych tatuśków-dzieciorobów, co to ani w życiu dzieci udziału nie wezmą, ani żony nie ubezpieczą z własnej kieszeni?


          • andaba Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:47
            Wytykając brak pracy ludziom, w tym również Wałęsowej, nie bierzecie pod uwagę jednej rzeczy - nie wszyscy mają możliwość pracować w korporacjach za 3000. Część kobiet ma szanse pracować jako woźna, sprzataczka, szwaczka, ekspedientka, salowa za 800 zł. I wtedy, przy kilkorgu dzieciach to się po prostu nie opłaca, bo zapłacenie za przedszkole dla jednego, obiady na stołowce dla dwójki i ubrania oraz dojazdy dla siebie dopłaciłoby się do interesu. Jedyną nagrodą byłaby hipotetyczna emerytura, której mogę nie dożyć.

            I błagam, nie wyjeżdżajcie ze swoim "trzeba się było kształcić", bo nie każdy ma możliwość sie kształcić to raz, nie każdy mimo wykształcenia ma szansę dostać dobrze płatną pracę to dwa, gdyby nawet wszystkie miałyby tytuły magistrów, to nie ma siły, gówna i smieci musiałyby wyrzucać też te z tytułami i za te same psie pieniądze - to trzy.
            • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:54
              ok, ale kazdy z nas ma jakies babriery zawodowe i dlatego nie decydujemy sie na grupkę dzieci, bo wiemy, ze np albo nie zarobimy 10tys, albo za duzo nas to bedzie kosztowalo czasu i atlasu

              to są nasze wybory
              • policjawkrainieczarow Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:22
                aneta-skarpeta napisała:

                > ok, ale kazdy z nas ma jakies babriery zawodowe i dlatego nie decydujemy sie na
                > grupkę dzieci, bo wiemy, ze np albo nie zarobimy 10tys, albo za duzo nas to be
                > dzie kosztowalo czasu i atlasu

                nie OK,bo gdyby rzeczywiscie na dzieci decydowały sie tylko kobiety z dochodami powyzej sredniej, a woźne dawały sobei na wstrzymanie, to juz dawno trzeba by było importowac małe, chińskie rączki do pracy.
                • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:31
                  ale co sugerujesz? zeby podniesc pensje woźnym? czy zasilki?
                  zeby bylo tak jak w WB, ze ludziom nie oplaca sie chodzic do pracy w fabryce, bo te same pieniadze dostają od panstwa i w domu siedzą? stad maja najwiekszy dosetek dzietnych nastolatek, ktore znalazły sposob na zycie?

                  jak jestem woźną to nie decyduje sie na 8ro dzieci, bo mnie na nie nie stac

                  oczywiscie oplaty za przedszkole, pensje powinny byc na takim poziomie, aby mozna bylo skromnie, acz spokojnie za nie wyzyc przy nawet prostych pracach zawodowych
                  ale trudno oczekiwac, ze sprzataczce oplaci sie miec 8ro dzieci i wrocic do roboty

                  bo wiekszosc z nas nie oplacaloby sie miec 8rga dzieci i pracowac zawodowo, bo dojazdy, oplaty etc by nas zabily- pewnie nawet przy zarobkach 10tys

                  moim zdaniem trzeba pomoc najbardziej potrzebujacycm- z niepelnosprawnymi dziecmi etc, zeby zyli na przyzwoitym poziomie
                  a reszte motywowac do pracy, rozwoju i swiadomoego rodzicielstwa przy ulgach, tanim przedszkolu etc
            • hellulah Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:02
              Ja nie wytykam pani Wałęsie braku pracy zawodowej! To zdaje się ona wytyka bezdzietnym lub małodzietnym kobietom brak dzieci.

              Bo wiesz, to działa w obie strony - tak, można mieć pracę za 800 zł nie ze swojej winy, i wiesz co? można nie mieć dzieci nie z własnego wyboru, tylko np. dlatego, że poumierały w okresie noworodkowym, albo w życiu płodowym. Albo mieć dwoje a nie ośmioro, bo po drodze stworzyło się to czy owo, i nie mówię tylko o kolejnym projekcie w agencji reklamowej.

              Ja nie napiszę "trzeba się było kształcić", zbyt wiele znam asystentek czy adiunktów z uczelni wyższych dostających na rękę niewiele więcej niż te 800 zł. O, znam taką panią dr z trójką dzieci - ma na rękę ok. 2 tys z malutkim ogonkiem - i według pani Wałęsy jest złą, złą matką, która na emeryturę za bycie Dobrą Domową Matką nie zasługuje (eee, mniejsza o to, jak wspaniałe wychowuje dzieci i jak świetna atmosferę tworzy w domu - wspólnie z mężem). Taki system (emerytura dla pań wychowujących trójkę lub więcej i nie pracujących zawodowo) jest po prostu niesprawiedliwy społecznie i przez to zły.

              Podpięłaś się pod moim postem chyba przypadkowo smile "Opłacalność" posiadania dzieci według mnie podniosłyby ulgi podatkowe na dzieci typu, jak pisałam, podatek od dochodu w przeliczeniu na osobę, a nie od dochodu. Czyli 800 zł sprzątaczki plus 1200 jej męża dzielimy na pięć (umownie mówiąc) i podatek płacony jest od tego, co wypada na każdego członka rodziny - mniejszy, niż gdyby podzielić go tylko na ich wspólnie rozliczających się dwoje. Proste, uczciwe, niezależne od liczby dzieci (skąd ten próg trojga u pani Wałęsy?!) i przede wszystkim bez mieszania ideologii typu "tylko mamcia zamknięta w domciu dopieści dzidzię".
          • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:49
            Hellulah, własnie o to chodzi, by pan mąż nie miał tu nic do gadania, ale by po prostu z jego składki opłacana była składka zony. To raz.
            A po drugie, państwu powinno zależeć na zwiększeniu dzietności i powinno w związku z tym wyasygnować ulgi dla rodziców dzieci (czyli dołożyć do tej składki niepracującemu i pracującemu rodzicowi). Bo większa liczba obywateli przekłada się na wzrost społeczeństwa w wielu dziedzinach.

            Nie rozumiem, dlaczego kobiety o nie walczą. Im aktualnie powinno na tym NAJBARDZIEJ zależeć.
            • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:57
              wg mnie optymalnie byloby jakby zdecydowana wiekszosc kobiet mogla sobie pozwolic na 2, max 3 dzieci, moc pracowac, miec spokojny dostep d zlobka i przedszkola, spokojnie przezyc wychowawczy czy sam macierzynski i wrocic do pracy, bo kiedys musi

              zeby nie nagradzac kobiet w domach przy dzieciahc +3, ale wlasnie tych z 2, 3, ktorzy pracują mimo to zawodowo i napedzają dodatkowo gospodarkę i podnosza poziom zycia

              bo zabezpieczenie emerytury kurze domowej na najnizszym poziomie nie podnosi poziomu zycia jej dzieciom


              jeśli chcesz wziąć udział w losowaniu mojej poduchy
              szopinistka.blogspot.com/search/label/candy
              • hellulah Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:14
                Dobrze aneta piszesz.
                • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:39
                  źle Aneta pisze. Bo wychowywanie dzieci w domu, np. w liczbie większej niż dwa, koliduje jednak z pracą zawodową. Niech będzie dowolność: jedne chcą, to pracują, inne wolą w domu wychowywać dzieci- też ok.
                  • hellulah Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:49
                    Według mnie - dobrze.

                    Dowolność? Jaka jest dowolność w ustawowym promowaniu siedzenia z trójką plus w domu?

                    (nawiasem mówiąc, i wychowywanie jednego dziecka, nawet pełnosprawnego, koliduje z pracą zawodową)
                  • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 14:01
                    Zgadzam sie z anetą
                    Co to znaczy :Niech będzie dowolność: jedne chcą, to pracu
                    > ją, inne wolą w domu wychowywać dzieci- też ok.

                    Dzieci jednych i drugich pań idą w końcu do przedszkola a jeśli nie to na pewno do szkoły. Państwo powinno wspierać matki, które pracuja i płacą podatki nie w sposób bezpośredni (np. przez to że niektóre matki nie pracują często "łapią" się na zasiłki z OPS) ale pośredni poprzez różnego rodzaju ulgi np. dofinansowania do opłat za przedszkole, żłobki -tak by pracująca wiedziała, że po urodzeniu dziecka państwo pomoże jej w powrocie do pracy.
                  • a.va Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 14:18
                    Ale koliduje tylko przez okres, kiedy najmłodsze z tych dzieci trafia do szkoły, wtedy pani może wrócić do pracy. I to tu powinno się zbudować jakieś wsparcie państwa - żeby kobiety po kilku latach przerwy nie miały bariery powrotu do pracy.
                    • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 14:41
                      przy 8mce to ok. 50tki wypada i musi dociagnac tak 17 lat

                      smile
            • hellulah Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:10
              Dzietność i tak dalej - toteż ja jestem za ulgami na dzieci, idącymi za dzieckiem, najchętniej za wspólnym rozliczaniem się podatkowym ze wszystkimi domownikami (jak pisałam - podatek od dochodu realnie przypadającego na członka rodziny, ergo więcej członków rodziny, mniejszy podatek). Wspólne rozliczanie się tego typu uważam za sprawiedliwe, niedyskryminujące, nietworzące sztucznych progów (typu od trójki w górę - a dlaczego nie od czwórki? albo piątki? albo dwójki? albo jednego niepełnosprawnego?). Gdyby taki system był - i był stabilny, bez groźby wiecznych zmian na gorsze i niepewności - na pewno pozytywnie wpłynąłby na dzietność, nie uważasz?



              • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:40
                stabilny system podatkowy- oczywiście smile
                jedno nie wyklucza drugiego
                • hellulah Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:54
                  Według mnie absolutnie wyklucza. Bo albo traktujemy rodzinę jako całość, czyli uwzględniamy wkład ojca oraz dynamikę praca-opieka nad dziećmi (czasem więcej opieki nad dziećmi, ale bez wykluczenia z rynku pracy zawodowej), albo traktujemy Matkę Polkę jako wykluczoną z rynku pracy zawodowej jedyną możliwą opiekunkę dzieci, koniecznie więcej niż trojga.

                  • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:49
                    niekoniecznie wykluczoną, ale możliwie wykluczoną- z woli własnej, męża. Zwalnia w ten sposób miejsce w żłobku/przedszkolu/nie kosztuje niańka. Opieka w instytucji to KOSZTY. Itd.
                    A im więcej dzieci, tym więcej kosztuje ich opieka w instytucji, matka zaś ...jest jedna smile

                    Zabezpieczone kobiety rodziłyby więcej dzieci. Te, które będą zabezpieczone od łaski męża (jego emerytury)
                    • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:51
                      myslisz, ze ile kobiet urodzi dzieci, bo " w wieku 67lat dostaną 800 zł na zycie"?

                      przeciez to jest inwestycja nieopłacalna, z punktu widzenia ekonomicznego
                    • beti222 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 16:03
                      nabakier napisała:

                      > niekoniecznie wykluczoną, ale możliwie wykluczoną- z woli własnej, męża.
                      > Zwalnia w ten sposób miejsce w żłobku/przedszkolu/nie kosztuje niańka. Opieka
                      > w instytucji to KOSZTY. Itd.
                      > A im więcej dzieci, tym więcej kosztuje ich opieka w instytucji, matka zaś ...j
                      > est jedna smile
                      >
                      > Zabezpieczone kobiety rodziłyby więcej dzieci. Te, które będą zabezpieczone od
                      > łaski męża (jego emerytury)

                      Albo zwalnia miejsce albo nie zwalnia. Osobiście znam matkę niepracującą, która chętnie korzysta z przedszkola dla swojej córki (państwowego, nie prywatnego). Poza tym dziecko w pewnym wieku idzie do szkoły, więc matka niepracująca zajmuje się dzieckiem non stop do maks. 6 roku życia, późnej szkoła przejmuje ogromną część obowiązków.
                      Część rodzin ma pomoc babć, zamożne rodziny, mimo niepracującej kobiety, ma pomoc domową, więc niby siedzi w domu, ale dziećmi zajmuje się niania (podobnie jak w przypadku kobiety pracującej). Nie da się sprawdzić w jakim stopniu matka niepracująca zajmuje się dziećmi, ile czasu przez 8 godzin pracy czynnie z dziećmi spędza czas, a nie np. położy spać lub włączy bajkę, a sama sobie odpoczywa 1-2 godziny (na co w pracy pozwolić sobie nie można). Poza tym rodzic pracujący, wieczorem lub nocą robi to, co rodzic niepracujący zdąży zrobić w ciągu dnia. Czyli wszystkie obowiązki są wykonane, tyle że w innych godzinach i dodatkowo budżet rodziny (w tym dobrobyt dzieci) jest zasilany przez pieniądze zarabiane przez pracującego rodzica. Nie muszę chyba wspominać o tym, że taki rodzic zarabia i płaci podatki, ma czynny udział w rozwoju gospodarki.
                      Ktoś może powiedzieć, że jak matka pracuje to dziecko jest w żłobku/przedszkolu lub z nianią. Należy jednak pamiętać, że opieka darmowa nie jest (szczególnie prywatne placówki), niani również należy zapłacić, co oznacza, że dzięki temu ktoś ma pracę w postaci opiekunki do dzieci, zarabia i napędza gospodarkę. Tak to się kręci.
                      • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 16:09
                        poza tym
                        zarabiasz=wydajesz

                        a jesli dla kogois powodem do rozmnazania bedzie wizja min, emerytury za siedzenie w domu, to nie oszukujmy się- majątku nie ma

                        i tak becikowe jest milym bonusem, ale nikogo nie zacheca do kolejnego dziecka
          • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:52
            poza tym nie oszukujmy się, dzieci rosna i np w pewnym momencie masz 3, 5, 10, 15, 17, 18 latka

            i tak naprawdę czworo z nich cos wdomu moze robic i jakos odciązyc, co jest noemalne w wielodzietnych rodzinach

            dokladnie tak jak pracujesz to wciagasz dziecko w obowiazki, zeby jego nauczyc a sobie ulzyc
            • andaba Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 12:58
              aneta-skarpeta napisała:

              > poza tym nie oszukujmy się, dzieci rosna i np w pewnym momencie masz 3, 5, 10,
              > 15, 17, 18 latka

              Jak rozumiem nie masz w domu 15, 17, 18 latka?

              Bo jakbys miała, to byś wiedziała, że nie bardzo jest ich kiedy w te obowiązki wciągać - szkoła z dojazdami plus jakiekolwiek zajęcia dodatkowe zajmują niemal cały dzień w tygodniu, a gdzie przygotowanie sie do lekcji na dzień następny? A prawo do odpoczynku ma każdy, nawet nastolatek. Ja osobiście nie miałabym sumienia zaganiać dzieciaka wracajacego po 9 godzinach do szorowania kibla czy obierania ziemniaków na dzień następny.

              • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:13
                sory, mialam 15-18 lat i musialam pomagac mamie, zrobic sobie sniadanie- moja mama by sie popukala w czolo jakbym powiedziala jej zeby mi zrobila kanapki do szkoły, takiej starej kozie

                moj mąż tak samo- wychowywal sie na wsi
                na studiach jak trzeba bylo wywalic wegiel do piwnicy to tez musial przyjechac i pomoc
                jak byl w lo to musial odkurzyc po szkole czy pozmywac

                i tak jak masz 4 takich dzieci to rano dziela sie obowiazkami, raz jedno robi kanapki, raz drugie, raz mama

                a to ktores pranie rozwiesi, poodkurzac, mlodsze zaprowadzic na piłkę czy ywjsc z psem na spacer etc
                matka 8ra dzieci tez ma prawo czasem odpocząc

                w glowie mi sie nie miesci zeby nastolatek mialby nie pomagac aktywnie w domu

                zrobienie kanapek czy odkurzneie to nie 3h, zeby nie moc tego zrobic jak sie ze szkoly wroci np o tej 16stej

                i jak kazdy zrobi troszke to nagle malym kosztem zrobione jest wszystko
                • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:16
                  ale wlasnie mi uswiadomilas skad siebiora tacy ludzie, co po 8-9 h pracy nie sa w stanie w domu palcem kiwnąć, dzieckiem zając, odkurzyc, etc ( mowa o chlopach), bo on caly dzien pracował
              • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 14:04
                Ja osobiście nie miałabym sum
                > ienia zaganiać dzieciaka wracajacego po 9 godzinach do szorowania kibla czy obi
                > erania ziemniaków na dzień następny.



                Pracująca matka-nie ma takich problemów bo wie, że tylko podział obowiązków w domu sprawi, że nie padnie na nos. Dom-to wspólnota a nie harówa pani domu
                Niepracująca matka-może mieć litość nad biednym dzieckiem i mając tyle czasu-ogarnąć wszystko sama. Mam jednak wątpliwości co do tego, czy taka metoda jest wychowawcza

                Poza tym
                15,17,18 latek nie jest dzieckiem, które wymaga opieki i pielęgnacji ze strony rodzica. Co najwyżej kieszonkowego i tego żeby mu nie truli wink
                • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 14:34
                  poza tym sorry ile czasu wymaga wyszorowanie kibla? max 15 min przy regularnym czyszczeniu? nawet nie

                  mlody wraca po szkole, soryy malo ktory mlody codziennie konczy o 19 i pada na ryj

                  i tak wraca ok 17, odpocznie, zje obiad i o 20stej moze sie wielce poswiecic i umyc przykladowy kibel, ktory sam obsrał nieraz

                  kazdy z nas po calym dniu musi ten kibel tak samo umyc i zyje
                  • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:12
                    U nas akurat przykładowy kibel szoruję ja -regularnie-zajmuje mi to 4 minuty
                    Dzieci mają inne obowiązki -mają też zajęcia po szkole. Żyją, mają się dobrze-choć narzekają. tak jak i ja narzekałam gdy mnie mama goniła do obowiązków. (za co teraz jestem jej wdzięczna)
                    • andaba Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:21
                      Ja też szoruję, też zajmuje mi to 4 minuty i przynajmniej mam gwarancję, że jest zrobione jak należy, a płyn nie wyżre koloru w niczyich spodniach (juz sie tak zdarzyło).

                      Poza tym myślę, że tak naprawdę nieco przeceniamy rolę wdrażania do obowiązków, tak na dobrą sprawę czynnosci domowe nie są skomplikowane i trudno się ich nie nauczyć jak człowiek musi. Więc kto będzie musiał, to się nauczy, kto nie będzie musiał, to zapłaci.

                      Ja tam jestem srednio wdzięczna za to co robiłam w domu, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie było innego wyjścia. Ale też nasze matki, nawet te niepracujące, miały nieporównywalnie więcej roboty niż my, posiadaczki pralek, mikserów i klientki pełnych sklepów.
                      • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:42
                        hehe, cóż takie ryzyko istnieje ale trochę przeczysz sama sobie

                        Mówisz, żeby nie przeceniać bo nie sa skomplikowane a piszesz, że Ty to robisz bo (w domyśle)syn nie potrafi zrobić tego prawidłowo. Zrobiłby raz drugi, trzeci, czwarty to by się nauczył i robił perfekcyjnie wink
                        Poza tym -u nas- obowiązki domowe nie są wdrażane dlatego tylko by dzieci nauczyć samej czynności. Ale by wdrożyć pewien nawyk, który zaprocentuje w dorosłym zyciu, kiedy to będą one czyms normalnym, na porządku dnia. Po drugie-uczą odpowiedzialności (nasza wspólna własność-wspólnie o nią dbamy), szacunku do pracy innych (wiemy ,że ktoś poświęcił czas i energię więc to szanujemy) a także empatię. Wiem, że w kontekście tego naszego przykładu z kiblem może brzmieć to trywialnie ale..nie samym kiblem człowiek żyje. Moja Starsza obecnie 12 lat wdrażana od malego do pewnych obowiązków sama z siebie umyła podlogę gdy miała 6 lat a ja byłam w końcówce ciązy z jej siostrą (co bylo dla niej trudne ze względu na stan fizyczny)-wprawdzie Mąż poprawiać musiał jak nie widziała ale -zrobiła to by pomóc. Nie był to jedyny raz-mimo że cięzko ja zagonić do zrobienia porządków w swoim królestwie (nastolatki) sama z siebie chce gotowac obiad (i gotuje), wynieść smieci, pomóc w robieniu ciasta a gdy wracam ze sklepu obie dziewczyny zbiegaja by mi pomóc w zakupach i wnieść je do domu (mieszkam na IV pietrze, zaczynam lada moment 6 mcy ciąży). Takich tematów jest wiele, w sobotę gdy robimy większe porządki naturalne jest że najpierw Młodsza bierze pronto i szmatke, potem Starsza, potem my- szybko, sprawnie i jest więcej czasu na przyjemnści wink
                        • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:49
                          moj, 10lat, musi czasem idkurzyc- kazda z nas wie jak wyglada to odkurzaniewink, ale cos tam jednak zalapuje i odkurza coraz lepiej, musi zaladowac ( rzadziej), rozladowac zmywarke, rozwiesic pranie, wyniesc smieci, pomoc przy kolacji, robieniu ciasta- chcesz muffiny? zapraszam do kuchni do pomocy, pozmywac cos w miare czystego etc

                          i w wiekszosci przypadkow mialam z tego wiecej pracy, ale teraz to procentuje

                          nie wdrazajac dzieci i mężawink w obowiazki domowe uczymy ich postawy- samo sie robi, zawsze jest zrobione

                          i nie chce potem miec doroslego syna, co biedak koszuli sam nie umie uprasowac, obiady jada tylko w garmazce, a jak kibel sie ubrudzi ro rozklada ręce. ma umiec dac sobie rade sam, jak bedzie go stac to sobie ztrudni do tego sluzbe, ale jak nie to ma umiec sie ogarnąć, dom ogarnąc, dzieci ogarnąć itd

                          nie zrobie tego żadnej kobieciewink
                        • andaba Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:52
                          Jest różnica między dokładnością wykonania czegoś przez osobę której zależy i przez osobę, której kazano.
                          Mi zależy, żeby było czysto, synowi to lata. Każę to zrobi, ale czy idealnie?

                          Założę się, że jeżeli ktoś nie jest wychowany w syfie, to jednak pewne rzeczy stają się konieczne, gdy ma sie swój dom. A i z tym syfem różnie bywa, moja teściowa pedantką nie jest, a jej dzieci przeciwnie. U szwagierki można z podłogi jeść, ja sama takiego stopnia czystości podłogi nie miałam w życiu, a moja mama ma bzika na punkcie czystej podłogi.

                          • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:58
                            Jest różnica między dokładnością wykonania czegoś przez osobę której zależy i p
                            > rzez osobę, której kazano.


                            YYY, nie zauważyłam -to po pierwsze
                            Po drugie zaś -jeśli nakażesz cos 17latkowi to się nie dziwię, ze się buntuje, nie potrafi i robi byle jak
                            Jesli każesz 6 latkowi i wdrożysz mu nawyk-stanie sie to dla niego naturalna czynność z której sam będzie korzystał

                            A i z tym syfem różnie bywa, moja teśc
                            > iowa pedantką nie jest, a jej dzieci przeciwnie


                            Może dlatego, że jej dzieciom nie podobało się to co jest w domu rodzinnym i swoim wprowadzili inne zwyczaje ? A może mają gdzie indziej punkt tolerancji dla syfu-u nas np. mój jest zdecydowanie gdzie indziej niż Meża wink

                            U szwagierki można z podłogi j
                            > eść, ja sama takiego stopnia czystości podłogi nie miałam w życiu, a moja mama
                            > ma bzika na punkcie czystej podłogi.


                            Podajesz skrajne przykłady. Pomijając punkt estetyki i poczucia czystości - jedzenie z podłogi która lśni , siadanie na foliach na kanapie itp nie jest czymś normalnym-wręcz oznaką jakiegos natręctwa lub fobii
                          • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 16:02
                            u mnie w rodzinnym domu bylo czysto, ale nie sterylnie

                            brat byl wychowywany na zasadzie " a bo to chlopak", wiec jak mieszkał sam, a raczej korzystal z pokoju u nas w mieszkaniu to przezywalam szok, ze mozna w takich ekstremalnych warunkach mieszkac- z lenistwa domowego absolutnie nic mu nie przeszkadzało i wozil pranie do mamysmile

                            i jakbym patrzyła na to, zeby bylo zrozbione idealnie tomusze zrobic sama-to bym się zatyrała, bo wiadomo,że najlepiej posprzatam sama i tylko ja! wszystko zrobie najlepiej!!!!

                            jak syn bedzie jawnie odwalał fuszerke, bo nie ma do tego serca to ja nie bede miala serca do dania mu na nowe sluchawki, pozwolenie na wyjscie " na dluzej" etc

                            on cos dla mnie, ja cos dla niego

                            kazdy kij ma 2 konce
                      • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:44
                        u mnie w domu syn MUSI, bo ja nie jestem wołem roboczym i nie będzie tak, że on sobie bębni popoludnie na kompie, albo lata za dziewczynami w weekend a mamusia a to kibel, a to kanapeczki, a to pranie rozwiesi, co by krzywo nie popowieszał. w ten oto sposób kobiety sobie homonto zaklada, bo niby czemu potem taki osobnik ma pomoc starej niedoleznej matce, skoro on ma prace, jest zmeczony, nie ma sily, nie umie, a na pomoc do sprztaania nie zarobił?

                        wdrazanie do obowiazków uczy nie tyle mycia kibla to swiadomosci, ze w zyciu nie zawsze mozna robic tylko to co sie chce i nalezy sobie pomagac, a nie wykorzystwac domownikow,
                        • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:54
                          u mnie w domu syn MUSI, bo ja nie jestem wołem roboczym i

                          otóż to

                          Postawa w stylu-synek jest zmęczony więc mama zrobi-może procentowac jednym-kaleka życiową w przyszłości i...kolejnym wątkom załamanych żon wink
                          • andaba Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:59
                            guderianka napisała:

                            > Postawa w stylu-synek jest zmęczony więc mama zrobi-może procentowac jednym-kal
                            > eka życiową w przyszłości i...kolejnym wątkom załamanych żon wink


                            I dobrze im, tym żonom. I tak mnie nie będą lubić tongue_out
                            • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 16:00
                              hehe, dobrze że już jesteś przygotowana wink
                              • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 16:04
                                ja tam wole miec w synoej przyjaciela , niz wroga

                                w koncu bede musiala sie z nia oplatnie dzielic etc
                                wolę, żeby jej krew na moj widok nie zalewaławink
            • bi_scotti Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:00
              Przy okazji watku, pytanie. Jak wyglada w PL kwestia zabezpieczenia emerytalnego rodzica, ktory opiekuje sie niepelnosprawnym dzieckiem i w zwiazku z niepelnosprawnoscia dziecka nie moze podjac pracy? I jak wyglada kwestia opodatkowania rodziny w takiej sytuacji?
              • ada16 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:11
                Kiedyś był przepis , ze matka dziecka niepełnosprawnego ( które często wymaga ciągłej opieki nie do lat 5 ,czy 8) mogła iść na rentę po przepracowaniu 20 lat .
                Niestety przepis zlikwidowali.

                • bi_scotti Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:18
                  ada16 napisała:

                  > Kiedyś był przepis , ze matka dziecka niepełnosprawnego ( które często wymaga c
                  > iągłej opieki nie do lat 5 ,czy 8) mogła iść na rentę po przepracowaniu 20 lat
                  > .
                  > Niestety przepis zlikwidowali.
                  >

                  No a od tego pewnie trzeba by zaczac jakiekolwiek dyskusje o swiadczeniach dla tego rodzica, ktory pozostaje z dzieckiem/dziecmi w domu. Rozwiazac sprawe swiadczen dla rodzin z dziecmi niesprawnymi, potem rodzin wielodzietnych etc. Moj maz siedzial w domu z dziecmi kilka ladnych lat, "odpisywalam go sobie" od podatku, odkladalismy na jego fundusz emerytalny i ubezpieczenie od bezrobocia, te skladki tez odpisywalam od moich podatkow - to nie bylo idealne rozwiazanie ale przynajmniej mielismy pelna kontrole nad sytuacja. Jestem ciekawa na ile np. przepisy podatkowe w PL sa elastyczne i pozwalaja (zachecaja?) do podobnych rozwiazan.
                  • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:47
                    Z tego co wiem małżonkowie moga rozliczac sie wspólnie ale nie ma żadnego odpisu/ulgi
                    Ciekawostka : można odliczyć od podatku kwotę na dziecko niepełnosprawne np. na użytkowanie auta ale od chyba 2010 r po przedstawieniu DOWODÓW , że takie wydatki były poniesione. DOWODAMi są np. skierownia na rehabilitację -w Polsce na jeden rzut rehabilitacyjny czeka sie nawet do 3 mcy. Rzadko kiedy rodzicowi udaje sie skorzystać z trzech rzutów (po 7 lub 14 dni)
              • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:18
                Jak wyglada w PL kwestia zabezpieczenia emerytalneg
                > o rodzica, ktory opiekuje sie niepelnosprawnym dzieckiem i w zwiazku z niepelno
                > sprawnoscia dziecka nie moze podjac pracy? I jak wyglada kwestia opodatkowania
                > rodziny w takiej sytuacji?



                Jeśli rodzic rezygnuje z pracy na rzecz opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem może od państwa otrzymać bez cezusu majątkowego 520 zł świadczenia pielęgnaycjnego i 153 zasiłku. Od kwoty świadczenia odprowadzane są składki zdrowotne oraz emerytalno-rentowe które uprawniaja do emerytury. U mnie to chyba było 3zł miesięcznie ?
                Co do podatku : "Zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (j. t. Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm.), wolne od podatku dochodowego są świadczenia rodzinne wypłacone na podstawie przepisów o świadczeniach rodzinnych, dodatki rodzinne i pielęgnacyjne, zaliczki alimentacyjne oraz zasiłki porodowe wypłacone na podstawie odrębnych przepisów prawa.".
                Aha-rodzic rezygnujący z pracy zawodowej który ma 3 dzieci niepełnisprawnych świadczenie otrzymuje tylko na jedno
                Aha i jeszcze jedno cudo- mając świadczenie pielęgnaycjne nie można sobie w zaden sposób dorobic-ani na umowe o dzieło, ani zlecenie itp. Nic.
                • bi_scotti Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:22
                  guderianka napisała:

                  > Aha-rodzic rezygnujący z pracy zawodowej który ma 3 dzieci niepełnisprawnych św
                  > iadczenie otrzymuje tylko na jedno
                  > Aha i jeszcze jedno cudo- mając świadczenie pielęgnaycjne nie można sobie w zad
                  > en sposób dorobic-ani na umowe o dzieło, ani zlecenie itp. Nic.

                  A no wlasnie - jak napisalam wyzej, uwazam ze jakakolwiek "walke o emerytury dla matek niepracujacych zawodowo" nalezaloby zaczac od sensownych reform przepisow dotyczacych swiadczen dla rodzin z dziecmi, ktore MUSZA byc pod stala opieka jednego z rodzicow. Im bardziej elastyczne przepisy w tym zakresie, tym lepiej dla wszystkich (rodzin i reszty spoleczenstwa). No a jak to bedzie sensownie uregulowane, mozna pociagnac dalej ...
                  • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:43
                    Kochana. Od 2007 roku bodajże działa inicjatywa rodziców dzieci niepełnosprawnych, od jakiegoś czasu mając statut stowarzyszenia-właśnie w tym kierunku. Byłam zaangażowana w prace i zbierałam podpisy pod petycją do premiera Tuska by zmienić absurdalną rzeczywistość. Efekty były bo delegacja rodziców wielokrotnie spotkała sie ze stroną rządzącą, dzięki nim wzrosła wysokość świadczenia z 420 do 520zł. W Stowarzyszeniu już nie jestem ale wiem, że rodzice nadal próbuja walczyć-co z tego skoro ich głosy są za słabe, nieważne, niesłyszalne a państwo nadal nie patrzy perspektywicznie i nie widzi jak ważne jest wspomaganie takich rodzic- by rodzice mogli pracować, a dzieci mogły sie uczyć.
            • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:42
              Nie, to nie jest normalne. dzieci nie sa od wychowywania innych dzieci ani od prowadzenia domu. Tak kiedyś było, ale było źle.
              Pomoc to co innego.
              • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 14:20
                Ja nie mówię o zrzuceniu obowiazków na dzieci
                mówię o zaangazowaniu dzieci, w miare duzych lub w miare doroslych, w zycie domowe

                i tak uwazam, ze zrobienie przez 17latka posilku typu kolacja, sniadanie czy zupa, albo przewracanie kotletów na patelni lub zrobienie placka na sobotę to nie jest przemeczaniem go
                w zamian za kanapki mozna wstawic odkurzanie, zebranie prania, rozwieszenie czy pojscie po zakupy

                i jak masz tych dzieci kilkoro to dla mnie naturalne jest ze dzieci nie traktuja matki jak osługiwaczki tylko aktywnie, w miare swoich mozliwosci jej pomagają, co jest dla nich nauka na przyszlosc
                • nutka07 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 14:57
                  aneta-skarpeta napisała:
                  > i jak masz tych dzieci kilkoro to dla mnie naturalne jest ze dzieci nie traktuj
                  > a matki jak osługiwaczki tylko aktywnie, w miare swoich mozliwosci jej pomagają
                  > , co jest dla nich nauka na przyszlosc

                  Rozumiem ze to tez dotyczy matek z jednym albo dwojgiem dzieci?
                  • aneta-skarpeta Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:04
                    jak najbardziej

                    akurat mowa byla o matkach +3 co w domu siedzą, ktorym dzieci takze pomagaja w domach

                    jakby pracowala to by sie nikt nie dziwiłsmile
          • claudel6 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 21:32
            o ja też, marze o takim rozwiązaniu podatkowym, tak jest we Francji. niepotrzebne mi podwójna emerytura jak będę stara a dzieci dorosłe, potrzebne mi pieniądze na dziecko teraz, bo TERAZ mam koszty utrzymania dziecka.
    • ewcia1980 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 13:03
      istotnie BZDURA maksymalna!!
      i zgadzam sie z Lipcową - że skoro pracuje zawodowo i .... uwaga, uwaga .... i tu zaskoczenie ...... również wychowuję dzieci to należą mi się 2 emerytury.

      chociaż ja się nie "łapię" bo mam tylko dwoje dzieci.
      czyli wychowuję je najwidoczniej w .... niepełnym wymiarze ..... bo pełny etat to od trójki uncertain

      dla mnie pomysły pani W to jakaś pomyłka.
      jeśli ktoś decyduje się na "siedzenie" w domu to niech ponosi tego konsekwencje.
      stwierdzenie "siedzenie" w domu użyte celowo bo skoro miałabym to nazwać pracą w domu to powtarzam .... kobiety pracujące zawodowo ten rodzaj pracy też wykonują.
      ja również muszę zrobić zakupy, zrobić pranie, przygotować posiłki, posprzątać, ugotować obiad dla dziecka które jeszcze nie chodzi do placówki, pobawić się z dziećmi, poczytać im, pograć z nimi w coś, odrobić zadanie domowe, wyjść na spacer itd.
      tyle, że ja to robię po powrocie z pracy.
      a za gotowanie , pranie i sprzątanie biorę się po 20.00 gdy mamy tylko prowadzące dom już odpoczywają.
      wyjaśniając - nie mam do nikogo pretensji
      niczego od nikogo nie oczekuję
      ale dlaczego ktoś za to ma mieć zapłacone a ja nie ??
      ja ten rodzaj pracy wykonuje po prostu na drugą zmianę???
      więc nawet należy mi się dodatek nocny wink (skoro już uderzamy w absurdy!)

      poza tym dziecko 5 letnie ma już obowiązek edukacji więc za te mamy sporą część obowiązków jakby nie patrzyć "odwala" placówka!

      tylko prowadzenie domu - to wolny wybór
      kogoś stać
      ktoś tak chce
      mi nic do tego
      ale skoro za to ma być zapłata - to mi też się należy!


      • fogito Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 13:56
        Trudno się dziwić naszym męskim politykom, że mają w doopie problemy kobiet skoro same kobiety skaczą sobie do gardeł, żeby tylko którejś z nich nie było lepiej. Skoro kobiety dyskredytują wychowywanie dzieci jako nic nie znaczące i nie wymagające żadnego wysiłku i skoro godzą się na gorsze zarobki i na dwa etaty (w domu i poza) to trudno dziwić się mężczyznom, że przyklaskują temu chętnie.
        W naszym kraju zawsze znajdą się pieniądze na nowy stadion czy na horrendalne premie dla polityków, ale nie znajda się nigdy żeby zabezpieczyć godne życie kobietą, bez których społeczeństwo daleko nie zajedzie.
        No cóż - ródźmy, dzieci, wychowujmy je same, opiekujmy się starymi rodzicami i mężem w razie konieczności. Tylko nie żądajmy za to żadnej zapłaty. Bo przecież my to ze śpiewem na ustach robimy. A nasi panowie mają lepiej opłacane etaty, spokój w domu, bo zmęczeni sa przecież po pracy i rozgrywki piłkarskie, coby się nie nudzili.
        • hellulah Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 14:05
          fogito, ależ ty upraszczasz. Nie chodzi o skakanie innym kobietom do gardeł, ale o to, żeby nas nie zamykać w nowych, ulepszonych wedle norm unijnych klatek dla kur-niosek.

          Ja osobiście bardzo bym chciała, żeby za wychowywanie dzieci była "jakaś zapłata", ale może jednak nie w takiej formie, jaką proponuje pani Wałęsa. Wychowanie dzieci jest czymś bardzo znaczącym i właśnie dlatego niektóre z nas, które mają - jak to ujęłaś - dwa etaty, nie chciałby w ramach kary za odważenie się na pracę zawodową być traktowanego gorzej, niż pani wyłącznie domowe (podawałam przykład adiunkta z trójką dzieci, która to, jako że pracuje zawodowo, za swoje matkowanie emerytury, nawet w części, nie dostanie; dostałaby, gdyby sobie dała spokój z pracą naukową... no bo po co to kobiecie...). Nie chciałabym też (nie wiem, jak inne forumki) ustawowego utrwalania podziału ról: mężczyzna ma zarabiać, kobieta-matka ma matkować i nie zarabiać.

          Naprawdę, jest masa innych, lepszych, sprawiedliwszych rozwiązań (a choćby coś na bazie tego rozliczania podatkowego, o którym pisałam), które mogłyby promować dzietność i wynagradzać opiekę nad dziećmi.
          • fogito Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 14:12
            hellulah napisała:

            > fogito, ależ ty upraszczasz. Nie chodzi o skakanie innym kobietom do gardeł, al
            > e o to, żeby nas nie zamykać w nowych, ulepszonych wedle norm unijnych klatek d
            > la kur-niosek.
            >

            Ja??? Odnoszę wrażenie, że chodzi jednak o to, aby tej innej babie nie było lepiej. Skoro ja się męczę to wszystkie się mamy męczyć. A korzystają na tym jedynie faceci.

            > Ja osobiście bardzo bym chciała, żeby za wychowywanie dzieci była "jakaś zapłat
            > a", ale może jednak nie w takiej formie, jaką proponuje pani Wałęsa. Wychowanie
            > dzieci jest czymś bardzo znaczącym i właśnie dlatego niektóre z nas, kt
            > óre mają - jak to ujęłaś - dwa etaty, nie chciałby w ramach kary za odważenie s
            > ię na pracę zawodową być traktowanego gorzej, niż pani wyłącznie domowe

            Z szacunkiem, ale kobiety na etatach mają wystarczająco źle obecnie. Gorsze prace + drugi etat w domu.
            To wszystko można opanować czerpiąc z najlepszych europejskich wzorów bez zacietrzewienia.

            (podawa
            > łam przykład adiunkta z trójką dzieci, która to, jako że pracuje zawodowo, za s
            > woje matkowanie emerytury, nawet w części, nie dostanie; dostałaby, gdyby sobie
            > dała spokój z pracą naukową... no bo po co to kobiecie...). Nie chciałabym też
            > (nie wiem, jak inne forumki) ustawowego utrwalania podziału ról: mężczyzna ma
            > zarabiać, kobieta-matka ma matkować i nie zarabiać.

            Dlatego trzeba w Polsce zmienić prawo. I od czegoś trzeba zacząć. Bo teraz macierzyński to głównie kobieta. bo zwolnienie na dziecko to kobieta itd. itp.

            >
            > Naprawdę, jest masa innych, lepszych, sprawiedliwszych rozwiązań (a choćby coś
            > na bazie tego rozliczania podatkowego, o którym pisałam), które mogłyby promowa
            > ć dzietność i wynagradzać opiekę nad dziećmi.

            Jest, ale przy takim nastawieniu samych kobiet do siebie to nie ma szans na zmiany nawet za 100 lat. Póki co bycie matką jest niemodne i wyśmiewane w Polsce.
            • hellulah Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 14:20
              Wiesz, sprawiedliwość społeczna polega chyba (nie znam definicji podręcznikowej) na tym, żeby nie było grup wykluczonych czy odczuwających, że mają ewidentnie gorzej w sposób niezasłużony. Skoro baba A robi coś identycznego, co baba B, a tylko baba B ma za to dostawać kasę, baba A ma natomiast siedzieć cicho, pomimo, iż dodatkowo robi wiele innych, produktywnych w wymiarze gospodarczym i społecznym rzeczy - hmm, dziwisz się tym zastępom bab A, że piszczą? no ja jakoś nie. Bo ani w tym sensu, ani logiki.

              Nie, nie "wszystkie się mamy męczyć", takie stawianie sprawy to demagogia.

            • aneta-skarpeta Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 14:29
              fogito
              ale wlasnie chodzi o to, zeby mezczyzn wprowadzac w zycie rodzinne- przy zalozeniu baba w domu, chlop w pracy tego nie uzyskamy
              uzyskamy walczac o prawo do pracy dla nas, bez poczucia ze w zlobku dziecko jest spoleczenstwa etc-jak mowila walesowa

              i wtedy angazowac ojcow w zycie rodzinne
              zwroc uwage ze duza czesc z nas sama sobie homonto zaklada na plecy, bez niczyjego przymusu, same sobie hodujemy mezów pasozytow co to muszą po pracy odpocząc, dziecka z nim nie zostawiac, a jak juz to z babcią i tesciową i jak da rade to postawic pomnik

              moim zdaniem wazniejsze jest wspieranie rodzin, gdzie matki chcą pracowac, zachecanie facetow do pracy, zmiane poglądu, ze faceci nie biora zwolnien a kobiety są non stop wiec są niewydajne etc- duzo by pisac

              mini emerytura za siedzeie w domu nic nie naprawi, bo co sie stanie z kobietą, ktora wybrała siedzenie w odmu, bo jej leci emerytura, a dzieci robia sie dorosłe,a ona ma 40 lat?
              kto ja zatrudni? jak dociagnie 27 lat?

              pozatym to buduje poglad- kobieta do garów i dzieci a chlop do zarabiania- a chyba wlasnie chcemy od tego uciec, prawda?
            • claudel6 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 23:36
              kobieto, ale czy ta emerytura za 30 lat poprawi Twoja sytuacje teraz? odciązy Cię w czymś? to jest propozycja, która niczego nie rozwiązuje, bo rodziny dzietne mają problem z domknięciem budżetu lub pogodzeniem pracy i wychowania dzieci wtedy, kiedy maja te zdieci na utrzymaniu, a nie wtedy, kiedy są starymi babciami i dziadkami na emeryturze. ja rezygnuję z każdej potrójnej i poczwórnej emerytury za sprawiedliwy społecznie system podatkowy TERAZ- kiedy mam dziecko na utrzymaniu. a sprawiedliwy jest moim zdaniem taki jak we Francji, ten, o którym pisze hellulah.
              i moim zdaniem wyłącznie ten system by wystarczył - wyobraź sobie, ze płacisz podatek o 30% mniejszy - duża ulga, co?

              inną sprawa jest pomoc państwa rodzinom z dziećmi chorymi/niepelnosprawnymi - inna bajka, i są potrzebne bezpośrednie świadczenia i składki emerytalne dla takich rodziców (niekoniecznie tylko matek) uziemionych w domu opieką nad takim dzieckiem.
              • guderianka Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 14.03.12, 09:41
                Największym problemem Polski jest to, że ciągle rządzący patrzą na TERAZ.
                NIe ! To nie jest dobre! Brakuje im/nam myślenia przyszłościowego, w kontekście inwestycji , które poczynione dzisiaj dadzą efekt w przyszłości. Jak można stworzyć sprawnie działające państwo, skoro sam naród jest egoistyczny, myśli tylko o sobie i o swoim TU i TERAZ ? Smutne sad
        • ewcia1980 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 14:12
          fogito ale tu nikt (chyba - bo nie czytałam wszystkich wpisów) nie twierdzi że wychowywanie dzieci nie wymaga wysiłku.
          Tu chodzi o to, że jedni mają mieć za to płacone a inni nie
          A to już nie jest sprawiedliwe.

          • gabi683 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 14.03.12, 21:51
            ewcia1980 napisała:

            > fogito ale tu nikt (chyba - bo nie czytałam wszystkich wpisów) nie t
            > wierdzi że wychowywanie dzieci nie wymaga wysiłku.
            > Tu chodzi o to, że jedni mają mieć za to płacone a inni nie
            > A to już nie jest sprawiedliwe.
            >

            całe życie nie jest sprawiedliwe tongue_out
            • ewcia1980 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 15.03.12, 08:59
              gabi683 napisała:
              > całe życie nie jest sprawiedliwe tongue_out

              łał - błysnęłaś!
              ROTFL

              życie nie jest
              PRAWO - z założenia sprawiedliwe musi być!
              • gabi683 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 15.03.12, 10:12
                ewcia1980 napisała:

                > gabi683 napisała:
                > > całe życie nie jest sprawiedliwe tongue_out
                >
                > łał - błysnęłaś!
                > ROTFL
                >
                > życie nie jest
                > PRAWO - z założenia sprawiedliwe musi być!

                Dzidzia tupnęła i tak musi być,dziecino cofasz się do wieku przedszkolnego.
                • ewcia1980 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 15.03.12, 12:27
                  > Dzidzia tupnęła i tak musi być,dziecino cofasz się do wieku przedszkolnego.

                  przygadał kocioł garnkowi.
        • zajola Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 14:48
          fogito napisała:

          > Trudno się dziwić naszym męskim politykom, że mają w doopie problemy kobiet sko
          > ro same kobiety skaczą sobie do gardeł, żeby tylko którejś z nich nie było lepi
          > ej. Skoro kobiety dyskredytują wychowywanie dzieci jako nic nie znaczące i nie
          > wymagające żadnego wysiłku i skoro godzą się na gorsze zarobki i na dwa etaty (
          > w domu i poza) to trudno dziwić się mężczyznom, że przyklaskują temu chętnie.

          zgadzam się całkowicie! Nie mogę zrozumieć skąd tyle nienawiści kobiet do kobiet?
          • ewcia1980 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 15:05
            zajola napisała:
            > zgadzam się całkowicie! Nie mogę zrozumieć skąd tyle nienawiści kobiet do kobie
            > t?

            a w którym konkretnie miejscy, w tym wątku , zauwazżłas nienawiść kobiety do kobiety???

            fogito jest oburzona, że kobiety zarabiają mniej od mężczyzn, którzy pracują na tym samym stanowisku.
            ale to, że jedna kobieta dostanie wynagrodzenia za coś za co druga kobieta nie (w sensie na tym samym stanowisku) - to ma być ok??
          • guderianka Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 15:14
            > zgadzam się całkowicie! Nie mogę zrozumieć skąd tyle nienawiści kobiet do kobie
            > t?

            nosz co za durny argument, z doopy wzięty
            nie chodzi o płeć ale sprawiedliwość -tak trudno to zrozumieć ?
            • zajola Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 16:50
              guderianka napisała:

              > > zgadzam się całkowicie! Nie mogę zrozumieć skąd tyle nienawiści kobiet
              > do kobie
              > > t?
              >

              > nosz co za durny argument, z doopy wzięty
              > nie chodzi o płeć ale sprawiedliwość -tak trudno to zrozumieć ?

              za to tobie można pozazdrościć kultury wypowiedzi.

              A co tu jest takiego niesprawiedliwego? Nie musisz mieć dzieci i wtedy niech Państwo powie Ci sorry kiedy np będziesz potrzebowała drogiej specjalistycznej opieki - sorry tyle ,a tyle wypracowałaś nie masz prawa do innych świadczeń, bo na nie po prostu nie zarobiłaś.
              Wiem jedno , wychowałam troje dzieci pracując , robiąc karierę i dochodząc do wszystkiego do czego w moim zawodzie mogłam dojść.- łącznie z wysoką pensją ale nie okłamuję się, ze składka odprowadzana z mojej pensji starczy na pokrycie wszystkich świadczeń, które ewentualnie mogę, albo będę zmuszona od Państwa uzyskać- emerytura, renta, lecznictwo, dotowanie ośrodków tzw. społecznej użyteczność żłobków, przedszkoli, szkół, budowy dróg, itd, itd i wiem, że ktoś musi te pieniądze wypracować czyli mówiąc po prostu -te pieniądze do budżetu włożyć. I tutaj Państwo ( co od dawna robią kraje zachodnie ) powinno promować wielodzietność , pomagać , zachęcać kobiety , ułatwiać im decyzję, a co za tym idzie okres pozostawania w domu, choćby właśnie poprzez czasowe odprowadzanie składki emerytalnej do jakiegoś wieku dziecka jak jest np w UK, bo inaczej wszyscy pozdychamy w przyszłości z głodu, bo nie będzie komu tych nasze świadczeń i oczekiwań wypracowywać.
              Mimo, ze sama nie mam potrzeby skorzystania z takiej emerytury jestem jak najbardziej za przyznawaniem jej kobietom , które większą cześć swojego życia poświeciły wychowaniu kolejnych dzieci. Bo te dzieci w przyszłości będą pracować na innych, warto czasami spojrzeć szerzej poza czubek własnego nosa.
              • guderianka Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 18:25
                Widzisz zajola. Jakby to tak obrazkowo i prosto ująć.
                Jeśli wyobrazimy sobie budżet państwa jako worek a-to do tego worka to się coś wkłada to wyjmuje. Wkłada się np. składki :zdrowotne, rentowe i emerytalne, wkłada się podatki. I coś powinno się wyjmować. W moim rozumieniu lepiej wkładać do worka a wyciągać coś co pozwoli by wkładać jeszcze więcej (ulgi podatkowe, dofinansowanie do przedszkoli i żłobków dla pracujących, ułatwianie matkom powrotu do pracy) niż nie wkładać do worka nic (nie pracując) , wyciągać z niego coś (emeryturę ). Zarówno wkładający wychowuja dzieci jak i niewkladający. Dlaczego jedni z nich mają więc korzystać z tego co włozyli inni skoro jedni i drudzy spłodzili i wychowali przyszłych potencjalnych wkładających (podatników). Mi nijak ekonomicznie to się nie zgadza

                A co do mojej niekultularnej wypowiedzi-to była ekspresja twórcza wink
                • zajola Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 22:34
                  guderianka napisała:

                  > Widzisz zajola. Jakby to tak obrazkowo i prosto ująć.
                  > Jeśli wyobrazimy sobie budżet państwa jako worek a-to do tego worka to się coś
                  > wkłada to wyjmuje. Wkłada się np. składki :zdrowotne, rentowe i emerytalne, wkł
                  > ada się podatki. I coś powinno się wyjmować. W moim rozumieniu lepiej wkładać d
                  > o worka a wyciągać coś co pozwoli by wkładać jeszcze więcej (ulgi podatkowe, do
                  > finansowanie do przedszkoli i żłobków dla pracujących, ułatwianie matkom powrot
                  > u do pracy) niż nie wkładać do worka nic (nie pracując) , wyciągać z niego coś
                  > (emeryturę ). Zarówno wkładający wychowuja dzieci jak i niewkladający. Dlaczego
                  > jedni z nich mają więc korzystać z tego co włozyli inni skoro jedni i drudzy s
                  > płodzili i wychowali przyszłych potencjalnych wkładających (podatników). Mi nij
                  > ak ekonomicznie to się nie zgadza
                  >
                  > A co do mojej niekultularnej wypowiedzi-to była ekspresja twórcza wink

                  Jeśli masz jedno dziecko to ono "teoretycznie" pracując pracuje na świadczenia jednego z rodziców, a kto pracuje na swiadczenia tego drugie? No niestety nikt, a ktoś musi - obrazowo jak sam mówisz, to wykładając. I własnie rodziny wielodzietne, a dokładnie dzieci z tych rodzin swoja praca, odprowadzanym podatkiem budżet Państwa naszego budują, a Państwo z tego łata jak może. Nikt nie mówi, ze mamy dawać niebotyczne emerytury. Teraz najniższa "na rękę" to 721,42 to są jakieś powalające pieniądz np. dla kobiety , która odchowała siedmioro dzieci? Lekko licząc była w domu 15 lat odciążyła zawalone żłobki, przedszkola, nie brała płatnego chorobowego, płatnego urlopu itd, itd
                  Sorry, ale przy rozbuchanych przywilejach pracowniczych jakie są w tym kraju, w co drugiej grupie zawodowej, przy koszmarnych pieniądzach jakie idą na głupoty w Polsce nadal śmiem twierdzić, ze należy takim kobietom pomóc, własnie po to aby Państwo nie musiało do nich na starość dokładać.
                  • ewcia1980 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 14.03.12, 09:26
                    > Jeśli masz jedno dziecko to ono "teoretycznie" pracując pracuje na świadczenia
                    > jednego z rodziców, a kto pracuje na swiadczenia tego drugie?
                    No niestety nikt
                    > , a ktoś musi - obrazowo jak sam mówisz, to wykładając. I własnie rodziny wiel
                    > odzietne, a dokładnie dzieci z tych rodzin swoja praca, odprowadzanym podatkiem
                    > budżet Państwa naszego budują, a Państwo z tego łata jak może.

                    No to co z ludźmi, którzy wcale nie mają dzieci a pracują zawodowo??
                    Tym tokiem rozumowania im emerytura się nie należy wcale.

                    Rodzice (tata/mama) pracujący zawodowo już w tej chwili "wkładają" do budżetu.
                    Natomiast mama tylko wychowująca dzieci nie.
                    A i dzieci , jak sama zauważyłaś, też tylko "teoretycznie" bo nikt nie daje gwarancji, że te dzieci:
                    - będą pracować (bo część z nich może dalej wychowywać dzieci i też nic nie "wkładać albo nie pracować bo nie)
                    - nie wyjadą za granicę (i będą zasilać budżet ale nie naszego kraju)


                    > Teraz najniższa "na rękę" to 721,42 to
                    > są jakieś powalające pieniądz np. dla kobiety , która odchowała siedmioro dziec
                    > i? Lekko licząc była w domu 15 lat odciążyła zawalone żłobki, przedszkola, nie
                    > brała płatnego chorobowego, płatnego urlopu itd, itd

                    Ale śmiem twierdzić, że trochę bardziej "obciążyła" inne dziedziny gospodarki niż mama posiadająca tylko jedno dziecko. Bo korzystała i z bezpłatnej opieki zdrowotnej i bezpłatnej edukacji dla całej siódemki dzieci. Mama jednego dziecka - 7 razy mniej.
                    Korzystała gdy sama nic nie "dawała" a nie ma żadnej gwarancji, że społeczeństwo , które teraz finansowało jej dzieci , cokolwiek skorzysta z ich pracy w przyszłości.
                    Także jak widzisz ... punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.



                    > Sorry, ale przy rozbuchanych przywilejach pracowniczych jakie są w tym kraju, w
                    > co drugiej grupie zawodowej, przy koszmarnych pieniądzach jakie idą na głupoty
                    > w Polsce nadal śmiem twierdzić, ze należy takim kobietom pomóc, własnie po to
                    > aby Państwo nie musiało do nich na starość dokładać.

                    A ja jestem przeciwna pomocy w takiej formie bo najzwyczajniej w świecie jest NIESPRAWIEDLIWA i KRZYWDZĄCA dla niektórych mam (np tych które mają tą trójkę dzieci, chciałyby zostać w domu ale nie mogą sobie na to pozwolić)
                  • guderianka Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 14.03.12, 09:47
                    Jesli teoretycznie jestem samotna matká to jedno dziecko pracuje na mnie
                    Ale nie teoretyzuj na moim przykladzie bo mam dwoje dzieci a trzecie w drodze a wiec lapie sie na to status rodziny wielodzietnej

                    I własnie rodziny wiel
                    > odzietne, a dokładnie dzieci z tych rodzin swoja praca, odprowadzanym podatkiem
                    > budżet Państwa naszego budują, a Państwo z tego łata jak może


                    Dzieci z kazdej rodziny pracuja i placa podatki. Z tym ze dzieci z rodzin mniej licznych nie korzystaja z dodatkowej emerytury a wiec jest bilans 1:1 a dzieci z rodzin wielodzietnych wedle tego co piszesz pobieraja jeszcze emeryture na swoich rodzicow czyli bilans 1:2 . Chyba widac jasno co jest bardziej korzystne ?

                    Sorry, ale przy rozbuchanych przywilejach pracowniczych jakie są w tym kraju, w
                    > co drugiej grupie zawodowej, przy koszmarnych pieniądzach jakie idą na głupoty
                    > w Polsce nadal śmiem twierdzić, ze należy takim kobietom pomóc, własnie po to
                    > aby Państwo nie musiało do nich na starość dokładać.



                    pomoc poprzez ulgi i przywileje ulatwiajace powrot do pracy. wszak to ze sie poswiecily i wychowywalu "same"dzieci nie jest przymusem-ale ich wola. w dodatku przeciez ich dzieci nie sa w niczym ani lepsze ani gorsze od matek, ktore rowniez mialy kilkoro dzieci ale pracowaly zawodowo. dlaczego emerytura tych drugich ma byc nizsza lub taka od emerytur tych pierwszych skoro realnie-wiecej wlozyly do worka ? (przepraszam za pisownié coß mi sie stalo z klawiatura)
                    • zajola Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 14.03.12, 11:07
                      guderianka napisała:



                      > pomoc poprzez ulgi i przywileje ulatwiajace powrot do pracy. wszak to ze sie po
                      > swiecily i wychowywalu "same"dzieci nie jest przymusem-ale ich wola. w dodatku
                      > przeciez ich dzieci nie sa w niczym ani lepsze ani gorsze od matek, ktore rowni
                      > ez mialy kilkoro dzieci ale pracowaly zawodowo. dlaczego emerytura tych drugich
                      > ma byc nizsza lub taka od emerytur tych pierwszych skoro realnie-wiecej wlozyl
                      > y do worka ? (przepraszam za pisownié coß mi sie stalo z klawiatura)

                      zupełnie inaczej się z Toba rozmawia jak porzuciłaś slowo na d..smile
                      Zdajesz sobie sprawę, ze nasze składki, podatki nie idą na półeczkę z napisem - Pan Kowalski odłożył od roku .... do roku.... tysięcy XXX, Pani Kowalska odłożyła pieniędzy XX teraz na emeryturę z tego dajemy jej co miesiąc tyle, na sanatorium tyle, na sztuczna szczękę tyle, na tomograf tyle, na chemie, po nowotworze, której potrzebuje tyle, na leki dopłacamy... o kurcze , zabrakło i co teraz?
                      Nasze pieniądze są w obrocie i my nie mamy wpływu na co idą. Tym rządzą politycy. Jak jest stabilny ekonomicznie kraj, mądry rząd to ta gospodarka hula. Gorzej jak nie - to mamy drugą Grecję.
                      Nasze emerytury, świadczenia będą zależeć od ludności pracującej , tak jest na całym świecie i tylko od niej ( poza tymi pieniędzmi które masz w skarpecie, pytanie ile młodych ludzi je ma będąc teraz całkowicie zakręconym kredytami na wszystkie możliwe dobra i na ile, na jak długo, z tej skarpety starczy). Podniesienie wieku emerytalnego nie ma nic wspólnego z tym , ze dłużej żyjemy tylko z tym , ze nie ma skąd brać na bieżące świadczenia przy przewadze starzejącego się społeczeństwa nad tym które się rodzi. Prawie wszystkie dobrze rozwinięte kraje mają przyrost zerowy, jak nie ujemny.
                      Bogate kraje zachodnie od dawna zdają sobie z tego sprawę i mimo swojego ujadania w tabloidach wpuszczają do swoich krajów setki emigrantów, którzy pracują za psie pieniądze ale dają im nowe pokolenia, które wypracowują wpływy. Promują wielodzietność, bo ona zapewnia ciągłość przychodów. Młodzi emigrują , bo w Norwegii, Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii, Szwecji itd..nie tylko maja prace , płace, mieszkanie ale mając przede wszystkim dzieci, mają cała masę dodatków i ułatwień.
                      Bez nowych rak do pracy - utoniemy jakby to sloganowo nie brzmiało. Z pustego i Salomon...
                      Jak wyżej nie twierdzę, ze trzeba wypłacać całą emeryturę za urodzenie dzieci ale trzeba zachęcać do posiadania więcej, niż jednego dziecka, chociażby poprzez odprowadzanie skłaldki emerytalne przez czas wychowywania kolejnych dzieci. I nie myśleć - po nas choćby potop.
                      • guderianka Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 14.03.12, 11:12
                        Jak wyżej nie twierdzę, ze trzeba wypłacać całą emeryturę za urodzenie dzieci a
                        > le trzeba zachęcać do posiadania więcej, niż jednego dziecka, chociażby poprzez
                        > odprowadzanie skłaldki emerytalne przez czas wychowywania kolejnych dzieci. I
                        > nie myśleć - po nas choćby potop.



                        Zgadzam sie z tym co piszesz a najbardziej z powyższym. Odprowadzać składki emerytalne przez czas wychowywania dzieci -tAK, jak najbardziej. Dawać emeryturę W ZAMIAN za to, że sie w ogóle nie pracowalo a wychowywało dzieci (przykład p. Danuty)-absolutnie nie.
                      • aneta-skarpeta Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 14.03.12, 11:25
                        duzo lepiej dac wędke, niż rybę

                        tak jak dla śrendio zamoznych ludzi nie jest motywatorem, do posiadania dziecka, becikowe
                        tak samo nikt nie zdecyduje sie na dziekco, bo mu lata do emerytury beda leciec

                        predzej zachecą do tego profity podatkowe, rownouprawnienie w pracy, wprowadzanie roli ojca jako równorzednej ustawowo etc

                        tak więc promowac dzietność, ale nie tak jak sobie wyobraza to wałęsowa

                        reka do góry- którą zacheci do kolejnego potomkaświadomosc, że dostanie za to lata emerytury?
          • mevgal Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 17:26
            zajola napisała:
            > zgadzam się całkowicie! Nie mogę zrozumieć skąd tyle nienawiści kobiet do kobie
            > t?

            No właśnie.Mam trójkę dzieci i tak się składa,że pracuję zawodowo,żeby je utrzymać a lekko nie jest,ale jakąś tam emeryturę być może otrzymam.Nie przeszkadza mi jednak,że inna kobieta też dostanie emeryturę mimo że nie pracowała.Tym bardziej, że bez dzieci ani ona ,ani ja żadnej kasy nie dostaniemy...Polityka prorodzinna jest jednak w interesie całego społeczeństwa.
            Przy okazji. Nienawiść do wielodzietnych matek aż kłuje w oczy w tym wątku.A nie przeszkadzają wam ludzie,którzy pracują na etacie,biorą pensję i jednocześnie emeryturę?Im się należy dodatkowe wynagrodzenie za tą samą pracę?
        • kamelia04.08.2007 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 18:15
          dokładnie

          ilez pogardy jest wobec tych, co zajmuja sie wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu, że nieroby, drób domowy, "siedza w domu", ze to nieudacznice zyciowe i dlatego wychowuja dzieci, zamiast pojśc na etat, bo przecież jak mozna nie pracowac-zawodowo?
          Vide: niejaka lily about w pierwszej setce tego wątku, ale i przy innych okazjach

          nawet nie majac pojecia czy to wybór czy okolicznosci w zyciu, to gnoi sie takie, ze kleske poniosły i dlatego sa kurami domowymi.
          To tak na zewnatrz, bo przeciez pachnie zazdroscia, że taka rano zapyalc na autobus nie musi, bo mąż na wszystkuich zarobi, że ma "tylko" dzieci i dom na swojej głowie. A tu trzeba na utrzymanie rodziny zarobic i jeszcze na drugim etacie - domowym - pracować

          I te życzenia prosto z serca: "mąż cie wymieni na młodszy model", "a jak mąż umrze lub zachoruje".

          Kilka razy w tygodniu jest wątek o tym, że te głupie nieodpowiedzxialne kwoki mąż zostawił/umarł i dobrze im tak.


          Dyskryminacja kobiet tak nie kole, ale jak juz inna ma odrobine lepeij, to ja zgnoic do reszty.
          • ewcia1980 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 20:29
            Ale skoro mamy nie pracujące zawodowe są zadowolone i realizują się w domu to czemu przejmują się tym co ktoś pisze na forum ???

            Z moim obserwacji wynika, że te e-memy które naprawdę są zadowolone z tego, że nie pracują zawodowo, świetnie prowadzą domy i mogą spełniać się jeszcze poza domem a co najważniejsze mają na wszystko kasę (w sensie naprawdę mogą sobie na to pozwolić i żyć na wysokim poziomie) to "zlewają" forumowe komentarze i nie boli ich co ktoś pisze.

            • 18_lipcowa1 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 20:35
              ewcia1980 napisała:

              > Ale skoro mamy nie pracujące zawodowe są zadowolone i realizują się w
              > domu to czemu przejmują się tym co ktoś pisze na forum ???



              no jakosc po jakosci wypowiedzi nie widac by były to szczesliwe spełnione matki
          • 18_lipcowa1 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 20:33
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > dokładnie
            >
            > ilez pogardy jest wobec tych, co zajmuja sie wychowaniem dzieci i prowadzeniem
            > domu, że nieroby, drób domowy, "siedza w domu", ze to nieudacznice zyciowe i dl
            > atego wychowuja dzieci, zamiast pojśc na etat, bo przecież jak mozna nie pracow
            > ac-zawodowo?



            ile pogardy ze strony zapuszczonego drobiu domowego
            w strone pracujących
            że w okienku pocztowym
            że pewnie mąz nie wyrabia
            itepe itede, mozna nie?
            • gabi683 Re: Kobieta kobiecie wilkiem... 13.03.12, 22:35
              18_lipcowa1 napisała:
              > ile pogardy ze strony zapuszczonego drobiu domowego
              > w strone pracujących
              > że w okienku pocztowym
              > że pewnie mąz nie wyrabia
              > itepe itede, mozna nie?

              Nie pij już....
      • beti222 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 14:14
        Ewcia, podpisuję się pod Twoim wpisem. Zgadzam się w 100%, że rodzic pracujący zawodowo to rodzic mający 2 etaty i tak jak Ewcia słusznie zauważyła, kiedy po powrocie z pracy, rodzic (celowo rodzic, a nie matka) zaczyna ogarniać dzieci, bawi się z nimi, czyta, później zabiera się za obowiązki domowe i tak po 20:00 rzeczywiście rodzic niepracujący odpoczywa, a pracujący szykuje obiad na następny dzień.
        • nutka07 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:02
          Ale to jest wybor rodzica, ze pracuje a nie siedzi z dziecmi w domu.
          • ewcia1980 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:09
            nutka07 napisała:

            > Ale to jest wybor rodzica, ze pracuje a nie siedzi z dziecmi w domu.


            wybór albo konieczność.
            • nutka07 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:16
              Dokladnie, tak tez sie dzieje w przypadku matek niepracujacych.
              • ewcia1980 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:41
                nutka07 napisała:
                > Dokladnie, tak tez sie dzieje w przypadku matek niepracujacych.

                no i ok.
                tyle, ze matkom pracującym zawodowo nie zależy na tym żeby pracujące tylko w domu nie dostały.
                chodzi o sprawiedliwość - jak dostają - to wszyscy za to samo.
            • kai_30 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:44
              Mam troje dzieci. Pracuję, nie byłam ani razu na wychowawczym (chociaż na najmłodszego teoretycznie jeszcze mi się należy), wykorzystywałam tylko macierzyński i wracałam z powrotem do pracy. Pracuję na uczelni, więc poza domem spędzam mniej czasu, niż moje starsze dzieci w szkole (a najmłodszy w żłobku). Dlaczego nie miałabym mieć prawa do drugiej emerytury? Przecież z dziećmi spędzam dokładnie tyle samo czasu, co matka niepracująca, mam wolne w wakacje, ferie i święta. Różnica polega wyłącznie na tym, że to, co matka niepracująca robi, kiedy dzieci są w przedszkolu/szkole, ja robię po powrocie z pracy, a właściwie robimy to oboje z mężem. Dlaczego tylko jej miałoby się należeć wsparcie od państwa na starość, a mnie nie? Nie stać nas na to, żebym nie pracowała, i jeszcze mam zostać ukarana za to, że łączę pracę zawodową z wychowywaniem trójki dzieci?

              Debilny pomysł, naprawdę.
              • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:50
                Nie byłabys ukarana, miałabyś zapłacone.
              • guderianka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:59
                Mam troje dzieci. Pracuję, nie byłam ani razu na wychowawczym (chociaż na najmł
                > odszego teoretycznie jeszcze mi się należy), wykorzystywałam tylko macierzyński
                > i wracałam z powrotem do pracy



                kai, ty zła matka jesteś !
                wink
            • gabi683 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 09:18
              ewcia1980 napisała:

              > nutka07 napisała:
              >
              > > Ale to jest wybor rodzica, ze pracuje a nie siedzi z dziecmi w domu.
              >
              >
              > wybór albo konieczność.

              dokładnie
              • ewcia1980 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 09:29
                gabi683 napisała:

                > ewcia1980 napisała:
                >
                > > nutka07 napisała:
                > >
                > > > Ale to jest wybor rodzica, ze pracuje a nie siedzi z dziecmi w domu
                > >
                > > wybór albo konieczność.
                >
                > dokładnie

                No właśnie gabi - i uważasz, że pomysł pani W nie jest KRZYWDZĄCY dla mam , które wychowują , no niech już będzie, że tą trójkę dzieci , a nie mogą sobie pozwolić na zostanie w domu chociażby chciały??
                Taka pomoc dla niektórych jest NIESPRAWIEDLIWA i tyle.
                • gabi683 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 13:08
                  ewcia1980 napisała:

                  > gabi683 napisała:
                  >
                  > > ewcia1980 napisała
                  > No właśnie gabi - i uważasz, że pomysł pani W nie jest KRZYWDZĄCY dla
                  > mam , które wychowują , no niech już będzie, że tą trójkę dzieci ,
                  > a nie mogą sobie pozwolić na zostanie w domu chociażby chciały??
                  > Taka pomoc dla niektórych jest NIESPRAWIEDLIWA i tyle.



                  Co jest nie sprawiedliwe ze każdy sam podejmuje wybór jaki będzie miał model rodziny.I na co go stać ,i nie wszystko w życiu musi być takie samo jak w każdej rodzinie .
                  • ewcia1980 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 13:33
                    > Co jest nie sprawiedliwe ze każdy sam podejmuje wybór jaki będzie miał model r
                    > odziny.I na co go stać ,i nie wszystko w życiu musi być takie samo jak w każdej
                    > rodzinie .

                    Głupia jesteś czy tylko udajesz??
                    Rozmowę kończę bo to jak ze ślepym o kolorach.

                    Cieszę się twoim szczęściem, że stać cie na siedzenie w domu na forum przez całe dnie. I skoro to twój wybór i stać cię to nie przejmiesz się tym, ze genialny pomysł pani W nigdy nie wejdzie w życie.

                    • gabi683 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 16:14
                      ewcia1980 napisała:
                      > Głupia jesteś czy tylko udajesz??
                      > Rozmowę kończę bo to jak ze ślepym o kolorach.


                      Mówisz o sobie ,to nie moja wina ze masz dupę a nie chłopaka który nie możne zarobić na utrzymanie rodziny.
                      >
                      > Cieszę się twoim szczęściem, że stać cie na siedzenie w domu na for
                      > um przez całe dnie. I skoro to twój wybór i stać cię to nie przejmi
                      > esz się tym, ze genialny pomysł pani W nigdy nie wejdzie w życie.
                      >


                      Nie bo na to nie liczę a czy ja siedzę na forum czy nie to nie twoja sprawa zajmij się domem i swoimi sprawami .A nie rozliczaj innych z własnego życie.Bark argumentować i obrazu majestatu tongue_out Bo za to ze musisz pracować nikt ci pomnika nie wybuduje
                      • ewcia1980 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 17:38
                        gabi683 napisała:
                        > Mówisz o sobie ,to nie moja wina ze masz dupę a nie chłopaka który nie możne z
                        > arobić na utrzymanie rodziny.


                        smile no rozgryzłaś mnie - jak wszyscy na forum też ci zazdroszczę.
                        po prostu zielenieje z zazdrości, że twój tak zaradny i musieliście emigrować żeby się wyżywić!


                        • gabi683 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 21:48
                          ewcia1980 napisała:

                          > gabi683 napisała:
                          > > Mówisz o sobie ,to nie moja wina ze masz dupę a nie chłopaka który nie mo
                          > żne z
                          > > arobić na utrzymanie rodziny.
                          >
                          >
                          > smile no rozgryzłaś mnie - jak wszyscy na forum też ci zazdroszczę.
                          > po prostu zielenieje z zazdrości, że twój tak zaradny i musieliście
                          > emigrować żeby się wyżywić!
                          >
                          >

                          Ja mieszkam w Polce ,lekcji nie odrobiłaś tongue_out Nie muszę emigrować ale mogę kształcić dzieci za granicą tongue_out To nie komuna tongue_out
                          • ewcia1980 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 15.03.12, 08:56
                            gabi683
                            > Ja mieszkam w Polce ,lekcji nie odrobiłaś tongue_out

                            Wybacz ale nie mam w zwyczaju śledzenia historii wpisów jakiejś wirtualnej panny NIKT.
                            Ty za to wykonałaś wzorowo - prześledziłaś wszystkie moje wpisy??


                            • gabi683 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 15.03.12, 10:03
                              ewcia1980 napisała:

                              > gabi683
                              > > Ja mieszkam w Polce ,lekcji nie odrobiłaś tongue_out
                              >
                              > Wybacz ale nie mam w zwyczaju śledzenia historii wpisów jakiejś wirtua
                              > lnej panny NIKT.
                              > Ty za to wykonałaś wzorowo - prześledziłaś wszystkie moje wpisy??
                              >
                              >
                              Ja nie ale inni tak tongue_out Bo naprawdę mało mnie interesuje gdzie i z kim mieszkasz twoje życie twoja sprawa .Ale jeśli zaczynasz mnie obrażać to takie właśnie są konsekwencje,bo nie masz zielonego pojęcia kim jestem ja.
                              • ewcia1980 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 15.03.12, 12:16
                                gabi683 napisała:
                                > Ja nie ale inni tak tongue_out

                                smile jeśli kogoś tak fascynuje co piszę na forum to "be my guest"


                                > Bo naprawdę mało mnie interesuje gdzie i z kim mieszkasz
                                > twoje życie twoja sprawa .Ale jeśli zaczynasz mnie obrażać to takie właśnie są
                                > konsekwencje,bo nie masz zielonego pojęcia kim jestem ja.

                                I mam to bardzo głęboko w .....
                                Ty jak widać nie skoro albo sama śledzisz co pisałam kiedyś albo wyszukujesz "innych" których fascynuje moje życie i podniecasz się, że coś tam o mnie wiesz.
                  • hellulah Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 13:44
                    Widzę, że jest trochę pyskówy, trochę argumentów, ale przebić się nie można smile

                    Niesprawiedliwe jest nierówne traktowanie wszystkich dzieci przez państwo, czyli organ, który powinien swoich obywateli traktować w sposób równy i sprawiedliwy.

                    Niesprawiedliwe jest negowanie wkładu matek pracujących poza domem w wychowanie i rozwój dziecka. Oraz rozgraniczanie dwójka-trójka czy jedno.

                    W modelu a la pani Wałęsa są dzieci traktowane przez państwo lepiej i dzieci traktowane gorzej. Wiem, ludzie nie są jednakowi ani nawet nie są sobie równi, ale państwo powinno (no, według mnie) traktować ich "wyjściowo" w sprawiedliwy, niedyskryminujący sposób (czyli np. zdolny młody sportowiec czy naukowiec może wywalczyć stypendium za swoje zasługi na polu sportu czy nauki i w ten sposób jest owszem lepiej potraktowany, ale każdy młody człowiek musi mieć równe prawo spróbować takie stypendium uzyskać).

                    No ale do ad remu, żeby się nie rozproszyć smile Powtórzę: w modelu pani Wałęsy są dzieci traktowane przez państwo lepiej (masz przynajmniej dwoje rodzeństwa i twoja matka - tylko matka, ojciec już nie... - nie pracuje zawodowo? są - w dalekiej perspektywie, ale zawsze, dodatkowe pieniądze od państwa) oraz gorzej (pech! masz tylko brata, a mama wróciła do pracy, jest produktywna dla gospodarki).

                    I powtórzę to, co pisałam wiele razy wcześniej: tego typu pomysły opierają się na nieweryfikowalnych przesłankach. Granica trojga dzieci jest całkowicie wydumana, nie ma żadnych podstaw racjonalnych. Nie da się także racjonalnie ustalić, jaką właściwie pracę, i dlaczego większą, wykonuje matka niepracująca zawodowo w odróżnieniu od matki pracującej zawodowo (zwłaszcza gdy dzieci są już w wieku szkolnym).

                    Na dodatek, założenie że matka "domowa" ma wyłączny obowiązek zajmowania się dziećmi jest szkodliwe - całkowicie odsuwa ojców od wychowania i opieki. A to według mnie jest super mega złe.

                    Ulgi czy benefity powinny "iść za dzieckiem" i jak pisałam, najsprawiedliwsze (według mnie) byłyby wspólne rozliczenia podatkowe. W naturalny sposób skłaniałoby to ludzi o względnej sytuacji życiowej do powiększania rodziny, bo oczywiście im więcej dzieci, tym rodzina mocniej odczułaby zysk/ulgę. Jednocześnie nie zniechęcałoby to kobiet do podejmowania pracy poza domem, wręcz przeciwnie.

                    Inna sprawa, ok, czemu nie wprowadzić emerytury dla żon, płaconej ze składki (odpowiednio większej) męża? Tylko dla każdej żony/matki, nie tylko dla tych z trójką dzieci (bo naprawdę nie ma racjonalnych podstaw, aby rozgraniczać dwoje-troje dzieci jako jakiś znaczący czynnik). Ale środki na ten cel z puli ogólnej, z budżetu? dlaczego - skoro taki system nie ma logicznych (a jedynie ideologiczne) podstaw?
                    • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 15.03.12, 08:06
                      Hellulah, oczywiście, że masz rację z tą liczbą dzieci. ale nie do konca. Bo uważam, że państwo powinno wspierać rodziny wielodzietne DODATKOWO. Niezaleznie od tego, że wspiera urodzenie każdego dziecka i każdą decyzję o rodzicielstwie.
                      Natomiast państwo moim zdaniem nie musi wspierać polityki utrzymywania domu (nagradzać prowadzenia domu). I nie za to powinno płacić, ale konkretnie za zajmowanie się dziećmi. I z pewnością siedzący w domu rodzic bezpośrednio więcej się tym zajmuje. Sprzątaczkę, praczkę, gosposię można wynająć, rodzic to ktoś więcej, lepiej, by go nie zastępować bez pilnej potrzeby. I o to tu chodzi.
                      Rodzic nie pracujący, poświęca swa karierę, nigdy nie dogoni tego pracującego, bo wyścig szczurów jest bezlitosny. Dalej- nigdy nie bedzie tak dyspozycyjny, jak bezdzietny czy małodzietny. Traci więc nie tylko zarobek czy składki za te lata, ale traci także następne lata, które już będą gorsze "pracowo" wobec tej osoby, kŧóra ma ciągłość pracy. I to jest największy dług wobec niego.
      • nabakier Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 15:50
        Ty tez miałabyś zapłacone. PRACUJĄCE I NIEPRACUJĄCE.
    • 18_lipcowa1 ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 16:18
      zabolało?
      bez ambicji, wlasnej kasy
      od lat w domu z dziecmi które sie nadają juz do placówek

      na forum od rana do wieczora co prawda, ale w domu? jakże to cudownine
      • nabakier Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 17:07
        No popatrz, Lipcowa, a ja pracuję, i jakoś rozumiem stanowisko pani Wałęsowej. To, że Ty czegoś nie potrafisz pojąć, nie oznacza, że inni nie pojmują.
        Prymityw z ciebie wychodzi.
      • graue_zone Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 17:33
        Możesz, biedulko, pozazdrościć tym, które nie pracują, bo nie muszą. Stać je na to, starość mają zabezpieczoną, dziećmi się nie zasłaniają, w nosie mają, co takie jak Ty o nich myślą. Kasy im nie brakuje, a jest tyle ciekawszych zajęć na świecie niż praca....
      • kamelia04.08.2007 Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 18:21
        chamiejesz lipcowa.

        Od kiedy ty taka ambitna i z "własnĄ" kasą? A jeszcze niedawno też na forum od rana do wieczora w domku....


        jeszcze rozumiem, zeby to były jakies panie prezeski bardzo waznych firm, prezeski baków, ministerki, posłanki, profesorki, lekarki, adwokatki czy inzynierki, a tu co?
        urzedniczka, asystentka, pani z okienka bankowego, sprzedawczyni polis, pracownica administracji - nosz po prostu wielka kariera.
        • 18_lipcowa1 Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 20:29

          > Od kiedy ty taka ambitna i z "własnĄ" kasą? A jeszcze niedawno też na forum od
          > rana do wieczora w domku....


          od zawsze
          pracuję od 18rz do teraz
          z przerwą na roczny macierzynski



          > urzedniczka, asystentka, pani z okienka bankowego, sprzedawczyni polis, pracown
          > ica administracji - nosz po prostu wielka kariera.

          no nie, lepsza karyjera przy garach
          i zero wlasnej kasy
      • gabi683 Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 22:26
        18_lipcowa1 napisała:

        > zabolało?
        > bez ambicji, wlasnej kasy
        > od lat w domu z dziecmi które sie nadają juz do placówek
        >
        > na forum od rana do wieczora co prawda, ale w domu? jakże to cudownine


        Ty nie sycz tak bo ci się mleko zważybig_grin
      • lineczkaa Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 14.03.12, 11:32
        18_lipcowa1 napisała:

        > zabolało?
        > bez ambicji, wlasnej kasy
        > od lat w domu z dziecmi które sie nadają juz do placówek
        >
        > na forum od rana do wieczora co prawda, ale w domu? jakże to cudownine

        buahahaha, to tylko czekam, aż kiedyś stwierdzisz, np. przy drugim dziecku, że jednak poświęcisz się bytu domowemu. Ach co to będą za peany, jakie to dzieci szczęśliwe, jakie to boskie i cudne i jakie spełnienie dające zadanie. A jeśli przyjdzie ci zamiar napisać, że wcale nieprawda, bo ty nigdy przenigdy, to sobie przypomni sobie jakie teksty o dzieciach i ich matkach sadziłaś tongue_out. Żeby potem z aureolą na głowie kult macierzyństwa szerzyć.
        Rzyg.
        • 18_lipcowa1 Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 14.03.12, 11:48
          A jeśli p
          > rzyjdzie ci zamiar napisać, że wcale nieprawda, bo ty nigdy przenigdy, to sobie
          > przypomni sobie jakie teksty o dzieciach i ich matkach sadziłaś tongue_out. Żeby potem
          > z aureolą na głowie kult macierzyństwa szerzyć.
          > Rzyg.


          Rzyg och jaka wrazliwa jestes. Długo jeszcz bedzie sie masturbowac tym?
          • lineczkaa Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 14.03.12, 12:34
            jakby ci to powiedzieć... przy tobie mi się nie udaje.
    • nabakier sprzeczne obrazy feminizmu 13.03.12, 17:04
      1. Feministki wyśmiewają kobiety wychowujące dzieci w domu (niepracujące)- czyli złe są.
      2. domagają sie emerytur dla kobiet niepracujacych, a wychowujących dzieci- też źle.

      Nic to, że jedno nie gra z drugim big_grin bo chodzi o ZAZDROŚĆ.
      Przypomina mi to pewne zjawisko: kiedy był rzeź "panów" przez "chłopów", to najokrutniej byli traktowani ci panowie, którzy najlepiej traktowali chłopów. Tu jest podobnie.
      Pomyślcie o tym.
      • claudel6 Re: sprzeczne obrazy feminizmu 13.03.12, 23:56
        ja jestem feministką i pracuje zawodowo, ale nie przyszłoby mi do głowy wysmiewać kobiety, które zdecydowały się na pozostanie w domu - szczególnie jeśli dzieci są małe.
        ale jestem absolutnie przeciwko temu, zeby panstwo płaciło dodatkową emeryturę za jakąkolwiek liczbę dzieci komukolwiek - jest to niesprawidliwe, dyskryminujące, tworzące arbitralny przywilej, naruszające sprawiedliwośc społeczną (cos jak KRUS albo mundurówki).
        jestem za tym, by państwo płaciło SKŁADKI na emeryturę (to jest cos innego) przez okres kiedy kobieta pozostaje z dzieckiem w domu do wieku 3 lat pod warunkiem, ze nie korzysta z placowek publicznych. jak korzysta - państwo składek nie płaci. czyli masz do wyboru - siedzisz w domu i nie korzystasz ze świadczeń państwa w postaci żlobka - masz opłacone składki. ale jak puszczasz dziecko do złobka, to znaczy, że możesz iść do roboty i sobei na te składki zarobić. jak wybierasz jednak siedziec sama w domu i rozwijać swoje hobby - to sorry na swój i męża koszt.
        jeszcze raz - podstawą systemu wsparcia powinien byc system podatkowy, gdzie dochody sie dzieli na wszystkich członków rodziny, a nie jest tak, że dwojka bezdzietna płaci TAKIE SAME podatki jak małżeństwo z trojka dzieci (czli pięć osób). w takim rozwiązaniu przede wszystkim ulga idzie do OBOJGA rodziców, a nie tylko faworyzuje kobietę, po drugie - ulga idzie do ludzi, którzy PłACĄ PODATKI państwu i wypracowują PKB.
        • nabakier Re: sprzeczne obrazy feminizmu 14.03.12, 15:23
          Claudel- jednak uważam, że rodzenie dzieci to naprawdę ŁASKA dla społeczeństwa. To już widać. Minęły czasy, kiedy kobieta zmuszona była rodzic- bo wpadała. teraz kobieta, panując nad płodnością, rozdaje karty. I chce słusznych gwarancji. Bo ma za co: za ryzykowanie zdrowia, za wypadniecie z torów kariery i takie tam. Kto jej musi za to zapłacić. I jej mężowi też.
          Tak nas ustawiła przyroda- w tym i nasz ludzki intelekt- że przyszedł czas, gdy płodność staje się TOWAREM.
          I bardzo dobrze, Bo do tej pory była narzędziem do niewolenia kobiet.
          • hanalui Re: sprzeczne obrazy feminizmu 14.03.12, 15:40
            nabakier napisała:

            > Claudel- jednak uważam, że rodzenie dzieci to naprawdę ŁASKA dla społeczeństwa.
            > To już widać.

            Buchahaha...ludzi jest juz i tak za duzo, o wiele za duzo

            > Tak nas ustawiła przyroda- w tym i nasz ludzki intelekt- że przyszedł czas, g
            > dy płodność staje się TOWAREM.

            Jakos widac nie ma chetnych by kupowac...i co zrobisz z tym fantem?
            • nabakier Re: sprzeczne obrazy feminizmu 15.03.12, 09:23
              U nas już się to dzieje. Naprawdę nie słyszysz ze dramatycznie za mało dzieci się rodzi? To nie Afryka czy Chiny i nie te kategorie przeludnieniowe.
    • woman_in_love ale ta hołota nie potrafiła wychować swoich dzieci 13.03.12, 17:10
      (wypadki po pijaku, pomroczność jasna itd.). Powinni zatem nam dopłacić za to, że musimy ich znosić, a nie wyciągać kasę od nas.
    • anika772 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 17:15
      Nie ma mowy, nie zgadzam się. Albo też chcę DWIE emerytury.
      Byłabym natomiast za tym, żeby państwo odprowadzało składkę emerytalną kobietom które są na wychowawczym. Ten okres bezskładkowy mocno wpływa na wysokość emerytury już teraz, a co dopiero po reformie.
      • ib_k Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 20:04
        anika772 napisała:
        > Byłabym natomiast za tym, żeby państwo odprowadzało składkę emerytalną kobietom
        > które są na wychowawczym.

        Państwo opłaca składki na urlopie wychowawczym
        • anika772 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 20:07
          Naprawdę? To dlaczego nazywa się ten czas "okresem bezskładkowym"?
        • anorektycznazdzira Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 21:21
          Co???
          Chyba Ci się pomyliło, nie wiem, może z macierzyński?
    • jak_matrioszka Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 19:58
      Ja sie moge zgodzic na placenie emerytury dla kobiet zajmujacych sie dziecmi, ale niech to bedzie na zasadzie proporcjonalnosci. Przykladowo: jedno dziecko to przez 3 pierwsze lata praca na 100% etatu, potem kolejne 3 lata na 40%, dziecko w wieku szkolnym 20% etatu, gorna granica 12 rok zycia. Kazde kolejne dziecko w tym samym czasie to dodatkowe 10% etatu, gorne ograniczenie jaki procent mozna wysluzyc w tym samym czasie to 150%. Punkty emerytalne (skladka) liczona od minimum krajowego (jak komus zalezy na pieniadzach to idzie do pracy, panstwo ma zapewnic minimum tym, co w przyszle pokolenia inwestuja).
      Tak samo jak bezrobotni ktorzy utracili prace zawodowa, matki dzieciom nie powinny miec wliczanych lat wyslugi za posiadanie dzieci odchowanych. Jezeli ktos wybiera rodzenie i wychowywanie dzieci jako sciezke zawodowa, i chce miec od tego emeryture, to niech tak planuje rodzine, zeby miec wypracowana wystarczajaca ilosc lat (skoro wiek emerytalny ustalono na 67 lat, to "zawodowa matka" tez powinna sie "maloletnimi" dziecmi do tego wieku zajmowac).
      Punkty powinny przyslugwac obojgu rodzicom, i to rodzice powinni decydowac na czyje konto w danym roku punkty sa zapisywane (lub skale podzialu).
      A potem wyliczyc emeryture na takiej samej zasadzie, na jakiej wylicza se emerytury pracujacych. Jak ktos pracowal i zarabial malo przez wieksza czesc zycia, to i emeryture bedzie mial mala, proporcjonalnie jak ktos "wysluzyl" niewielka emeryture na etacie domowym, to tez sie kokosow nie moze spodziewac.
    • 18_lipcowa1 Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 20:32
      że mam udane zycie.



      a co jest warunkiem takiego zycia?
      i co ty robisz w tym domu jak cały dzien na forum spedzasz?
    • anorektycznazdzira Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 13.03.12, 20:41
      Ja już pisałam pierdylion razy, że wypruwając sobie żyły żeby wychowywać dwójkę dzieci i godzić to z pracą zawodową ŻĄDAM dwóch emerytur: tej wypracowanej zawodowo i tej za posiadanie rodziny. Nie widzę innej opcji.
      A jak i się nie należy, to albo niech się pani Wałęsowa i jej przyklaskujące walą na ryj, albo niech zauważą, ze to mężowie korzystajacy garściami z ich pracy w domu (mój nie korzysta, tylko zawija rękawy i dzieli obowiązki) powinni im te składki opłacać. I tyle ma roszczeniowcom do powiedzenia.
    • lilly_about Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 21:12
      A co jest takiego udanego w pozostawieniu ambicji w Polsce i łańcuchu do warzywniaka i z powrotem? A poza tym jesteś jednym z największych ignorantów i prymitywów, jeśli praca urzędniczek czy sprzedawczyń polis jest dla ciebie dnem. Ale rozumiem. I tak nic nie załatwisz we Francji, bo się nie dogadasz.
      • gabi683 Re: ależ sie drób domowy wkurzył no ... 13.03.12, 22:31
        lilly_about napisała:

        > A co jest takiego udanego w pozostawieniu ambicji w Polsce i łańcuchu do warzyw
        > niaka i z powrotem? A poza tym jesteś jednym z największych ignorantów i prymit
        > ywów, jeśli praca urzędniczek czy sprzedawczyń polis jest dla ciebie dnem. Ale
        > rozumiem. I tak nic nie załatwisz we Francji, bo się nie dogadasz.

        Dla mnie jest bo znam takie zapracowane Panie u mojego męża w firmie ,pierdzące w stołek big_grin
    • lauren6 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 09:41
      Byłam na wychowawczym, teraz pracuję i absolutnie nie uważam, żebym teraz pracowała na 2 etaty!!!

      Nie muszę gotować, specjalnie dla nas, dla dziecka. My z mężem żywimy się w zakładach pracy, dziecko dostaje jeść w żłobku. Dla nas pozostaje przygotowanie kolacji, wieczorna kąpiel, zabawa, układanie do snu. Czyli tyle co nic, w porównaniu z innymi obowiązkami wobec dziecka. Odpada częste sprzątanie mieszkania, bo dziecka całymi dniami nie ma i rozrabia w żłobku. Nie muszę odkurzać minimum 2 razy dziennie, ciągle myć podłóg. Uważam moją pracę biurową za lajcik, w porównaniu z uganianiem się cały dzień za 1,5 roczniakiem. Gdzie tu drugi etat!

      Jeśli chodzi o Wałęsową to rozumiem co mam na myśli. Nasze państwo stać na emeryturę dla 35-letniego agenta Tomka, wcześniejsze emerytury dla górników (mężczyzn!), a o pracy kobiet się zapomina. Tak, bo opieka nad dziećmi, osobami starszymi, to też jest praca, często bardzo ciężka. Zazwyczaj spada na ręce kobiet, które nie mają z tego nic. Państwo nie zapewnia tego minimum w postaci odprowadzanych składek, jakiejś renty, jeśli dziecko było niepełnosprawne i matka po prostu nie mogła pracować zawodowo. Powinno istnieć jakieś rozwiązanie systemowe, np. składki męża idą połowicznie na jego emeryturę, w połowie na emeryturę żony, ale to nie urządza np. samotnych matek.
      W każdym razie problem jest, jest poważny, dyskryminujący wiele kobiet, spychający je poza nawias społeczeństwa. Dobrze, że jest ktoś kto powiedział o tym na głos.
    • bal.manekinow Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 14:43
      i kto zaczyna ten wątek?
      laska, która sama się onegdaj przyznawała, że jak siedzi w robocie, to tylko patrzy aż minie czas, żeby zmykać do domciu.
      mnie osobiście jest żal takich bab jak ty. bez pasji zawodowej, bez ambicji domowego wychowu dzieci - chodzisz po tym świecie, puszczasz brzydkie bąki a cały twój świat to nowe buty, newsy z superekspresu i udowadnianie na forum że wszyscy są przeciwko tobie.
      poczekajmy na to drugie dziecko - o zakład idę, że znowu zmienisz front.
      • gabi683 Re: Chyba się Pani Wałęsowa rozhuśtała....... 14.03.12, 16:20
        bal.manekinow napisała:

        > i kto zaczyna ten wątek?
        > laska, która sama się onegdaj przyznawała, że jak siedzi w robocie, to tylko pa
        > trzy aż minie czas, żeby zmykać do domciu.
        > mnie osobiście jest żal takich bab jak ty. bez pasji zawodowej, bez ambicji dom
        > owego wychowu dzieci - chodzisz po tym świecie, puszczasz brzydkie bąki a cały
        > twój świat to nowe buty, newsy z superekspresu i udowadnianie na forum że wszys
        > cy są przeciwko tobie.
        > poczekajmy na to drugie dziecko - o zakład idę, że znowu zmienisz front.

        A to jest fakt i z pewnością taka będzie,bo jak czytałam te watki Lipcowej przed zajściem w ciąże ,to włos się jeżył .A potem jak urodziła to nastał cud i przemiana ,ale znów wraca do tego poprzedniego wizerunku tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka