21.03.12, 13:53
Poltora miesiaca temu zmarla moja tesciowa. Maz nie polecial na pogrzeb z dwoch powodow:
- miesiac wczesniej mial zdiagnozowana cukrzyce, cukier ustabilizowal mu sie ladnie ale w dalszym ciagu mial mrowienie i dretwienie konczyn i w sumie balam sie o jego stan w podrozy bo z Australii to 30-godzinna podroz a w samolocie z ruchem kiepsko
- brat meza nalegal na szybki pochowek. Zmarla w piatek a juz w poniedzialek chcial pogrzeb, dolecialby ale ledwo ledwo
Uznalismy ze poniewaz i tak w lipcu wybieramy sie razem do Polski to bezpieczniej bedzie dla meza poleciec wtedy, po ostrej kuracji odchudzajacej (w momencie smierci tesciowej schudl od diagnozy 7kg, dzis juz 12kg, zostalo mu jeszcze 16kg do celu), caly czas jest pod opieka lekarza, pielegniarki i dietetyka wiec idzie ladnie. W lipcu musimy leciec i tak ze wzgledu na wiele spraw. I tu zblizam sie do sedna sprawy. Otoz maz uznal ze pieniadze ktore wydalby na te podroz na pogrzeb przeznaczy na pomnik dla rodzicow. Jego tata zmarl ponad 20 lat temu i tam caly czas jest tylko plyta i obok to miejsce dla tesciowej bylo. Zawiadomil oboje rodzenstwa o swoich zamierzeniach, powiedzieli ok. Zdazylismy zlecic znajomemu kamieniarzowi wymierzenie grobu, chlopak pojechal 80-pare km.

Dzis sms od siostry meza zebym mu wytlumaczyla ze marmur bez sensu, nie sa bogata rodzina i jak to bedzie wygladalo ze brat lezacy obok ma lastryko a rodzice marmur, ze wogole nie chca nas tym obciazac i zlecili juz dla rodzicow pomnik z lastryko "bo taka byla ostatnia wola mamy" a teraz sie przysnila bratu i sie upominala o to. Pomnik ma byc gotowy w maju.

Maz sie oczywiscie wsciekl, dzwonil do obojga, brat mu powiedzial ze robi "sztuczne problemy" i odlozyl sluchawke, a siostra ze musi sie sluchac tamtego brata bo on jest najstarszy (rece opadaja na taka argumentacje, mowa o ludziach w wieku 44, 48 i 51 lat, moj maz najmlodszy).

Strasznie mi zal meza bo szczerze chcial to zrobic dla swoich rodzicow, sam rysowal jak ten pomnik ma wygladac, duzo o tym mowil, byl spokojniejszy w tej decyzji nie pojechania na pogrzeb.

Wyglada na to ze dogadac sie w tej sprawie juz nie dogadaja, zal mi go. Czuje sie lekcewazony przez rodzenstwo no a argumentacja o ostatniej woli mamy jakos do nas nie trafia bo raczej trudno sobie wyobrazic ze konajaca szepcze ostatnim tchem "pamietajcie ze pomnik mam miec z lastryko". Mysle ze raczej brat chce pokazac ze on w tej sprawie rzadzi, pare lat temu w waznej sprawie to moj maz sie postawil (i dzieki temu prawdopodobnie podarowal mamie pare lat zycia co pozniej przyznala siostra), teraz czas na odwet sad
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: Grob 21.03.12, 14:03
      Dość podobna sytuacja była rodzicami mojej Mamy.
      Mama chciała zrobić grób dziadkom z marmuru a brat Mamy uparł się na lastryko. Choć Mama mówiła, że jeśli chodzi o pieniądze to brat nie musi się o to martwić. Mama zapłaci wszystko albo większość jak bratu wygodniej. No i niby Babcia sobie życzyła lastryko... przemilczę to bo Babcia to całę życie mówiła, że jej chować nie trzeba wystarczy pod płotem rzucić big_grin
      Grób został zrobiony z lastryko ( choć Mama złożyła zamówienie u innego kamieniarza na marmur i niestety musiała odmówić i przepadła przedpłata ) brat zapłacił tylko 10% sumy za grób dziadków i jeszcze w czasie wyświęcenia grobu zrobił karczemną awanturę mojej Mamie.
      Po paru latach grób wyglądał dośc żałośnie, został wymieniony zgodnie z życzeniem Mamy na marmur i brat Mamy do dziś twierdzi, że zrobiłam to, żeby udowodnić swoją wyższość nad nim.
      Lipsmacker czasem tak w rodzinie jest, że nawet nad grobem chcą udowodnić wyższość jednych nad drugimi albo pokazać kto tu rządzi. Mam ugięła się nad swoim bratem i po kilku latach znów trzeba było robić od nowa grób dziadkom. Może ten argument przekona brata męża? lastryko mało trwałe jest i przepłacanie nie ma większego sensu.
      • wies-baden Re: Grob 21.03.12, 14:32
        W naszych warunkach pogodowych nagrobki wykonuje się z granitu a nie z marmuru, marmur nie przetrwałby naszej zimy. Rozumiem, że marmurem nazywacie granit.
    • pitahaya1 Re: Grob 21.03.12, 14:11
      Miło nie jest.
      Po naszej stronie akurat sporów nie było. Nagrobek był i stoi nadal. Pamiętam jak przez mgłę wojnę pomnikową w rodzinie męża. Kiedyś dzieci zmarłych wpadły na pomysł, żeby dość stary pomnik wymienić. Awantury były takie, że aż żenujące. Też ktoś chcial więcej dolożyć jako coś w rodzaju rekompensaty za opiekę na grobem. Jakoś tak to było, dokładnie nie pamiętam. Stanęło na tym, że pieniądze owszem, dać może ale prawa do dyskusji nie ma.
      Pomnik jak stał tak stoi. Temat ucichł ale było gorąco.
      Jak mają się ludzie pokłócić to powód zawsze znajdą.
      • lipsmacker Re: Grob 21.03.12, 14:23
        Ciekawe co by zrobili gdybysmy po prostu zlecili wymiane go po paru miesiacach? To sie podobno przywozi na miejsce i montuje w jednym dniu.
        • pitahaya1 Re: Grob 21.03.12, 14:27
          A pewnie nic by nie zrobili, ostatecznie w ramach protestu wymieniliby niby przypadkiem za kilka latsmile
          • lipsmacker Re: Grob 21.03.12, 14:30
            Raczej szkoda by im bylo kasy.
            • harrison_bergeron Re: Grob 21.03.12, 14:54
              Ale to jest takie zwykłe 'nie bo nie' czy może w waszym wariancie muszą się więcej dorzucić?
              • lipsmacker Re: Grob 21.03.12, 15:07
                W naszym wariancie my pokrywamy calosc. O to nam tez chodzi nie mniej niz o marmur/granit versus lastryko. Maz chce zeby to bylo od niego dla rodzicow, bez udzialu finasowego rodzenstwa.
                • iwoniaw Moim zdaniem mąż jest nie fair 21.03.12, 16:18
                  Rodzeństwo też może chcieć mieć udział w upamiętnieniu rodziców i może odbierać życzenie męża jako "sadzenie się" wielkiego pana, co to myśli, że jak go stać na marmury, to ma monopol na decydowanie w imieniu wszystkich. (Nie mówię, że tak jest - ale to nie ma znaczenia, jeśli rodzeństwo tak to odbiera).
    • majenkir Re: Grob 21.03.12, 16:30
      lipsmacker napisała:
      > Zawiadomil oboje rodzenstwa o swoich zamierzeniach, powiedzieli ok.


      I dla mnie ta historia tu powinna sie zakonczyc.

      A prawda jest taka: mieszkacie za granica, powodzi Wam sie lepiej niz rodzinie i dlatego cokolwiek byscie nie zrobili, to bedzie zle. Znam z autopsji wink.
    • cherry.coke Re: Grob 21.03.12, 17:57
      Jesli to sa tego rodzaju ludzie, to wdawanie sie z nimi w dyskusje nie ma sensu. Zreszta to oni sa na miejscu i tak naprawde moga zrobic, co chca.
      Na waszym miejscu przekazalabym te sume na jakas organizacje charytatywna dzialajaca w zakresie bliskim sercu zmarlej; wiecej bedzie pozytku niz z "upgrade'u" grobu i zwiazanemu z tym uzerania sie...
      • miedzymorze Re: Grob 21.03.12, 18:13
        'upgrade grobu' mnie rozwalil big_grin big_grin big_grin
        potem można jeszcze dokupić service packi i hot0fixy w postaci zniczy, kwiatków i ławeczki obok ;D

        pozdr,
        mi
        • cherry.coke Re: Grob 21.03.12, 18:27
          I co jakis czas odnowic licencje!
          • iwoniaw Re: Grob 21.03.12, 18:41
            Się śmiej, a przecież trzeba (u nas na cmentarzu komunalnym bodajże co 20 lat) wink
            • cherry.coke Re: Grob 21.03.12, 18:44
              To mam na mysli big_grin
        • attiya Re: Grob 21.03.12, 18:46
          można jeszcze dorzucić super servis pack big_grin
          kostka dookoła grobu, jakieś świerki po bokach oraz jakiś napis złotymi literkami na płycie smile
          • azile.oli Re: Grob 21.03.12, 19:05
            Moim zdaniem mąż ma rację, bo przede wszystkim taki pomnik jest dużo praktyczniejszy i łatwy do utrzymania w czystości. Ponieważ nie mieszka w Polsce, więc wiadomo, że jego wkład w tym zakresie będzie mniejszy. Chce zafundować rzecz trwałą, co tylko wszystkim wyszłoby na dobre.
            Nie rozumiem, czemu rodzeństwo stroi fochy.
            • bi_scotti Re: Grob 22.03.12, 01:55
              A ja mysle, ze jak przychodzi co do czego to w koncu oni tam sa w PL i to oni powinni decydowac - to oni beda bywac na tym cmentarzu 1 listopada, w rocznice smierci i na inne okazje - oni beda patrzec na ten nagrobek czy plyte i jesli nie bedzie po ich mysli, to przy kazdej z tych okazji szlag ich bedzie trafial na brata zza wody. Na brata, ktory odwiedzi ten grob moze jeszcze 10-20 razy w zyciu, zapewne nie wiecej. Po co mu to? Twojemu mezowi - po co mu ta niechec i zapadajaca z kazda wizyta na cmentarzu zlosc rodzenstwa? Niech odpusci - to oni byli przy tej mamie jak umierala, oni zorganizowali pogrzeb, oni beda o ten grob dbac. Jak mu tak strasznie zalezy na pomniku, niech upamietni mame fundujac jakas firgurke dla lokalnego parku albo jeszcze lepiej sadzac jakies drzewa. Jego tam nie ma na codzien (nas tam nie ma na codzien) - nikt nie lubi kierowcow z tylnego siedzenia czy decydentow zza oceanu.
              A przy okazji, mezowi zdrowia zycze i wytrwalosci w diecie!
              • atojaxxl I to jest najmądrzejsza odpowiedź 22.03.12, 07:55
                Brawo bi_scotti, nic dodać nic ująć. Myślę, że tych odwiedzin grobu, to nawet 5 nie będzie . Siostra mojego Ojca takie sceny urządzała telefonicznie, też nie była na pogrzebach rodziców, ale zarządziła z Ameryki jak ma grób wyglądać. A Babcia chciała mieć grób obsadzony bratkami, i taki mają Dziadkowie do dziś i nikt nie narzeka, że kłopot, że pielenie, podlewanie itp. A Ciotka była była w Polsce dwa razy w ciągu 30 lat i tylko raz poszła na cmentarz...
    • upartamama Re: Grob 22.03.12, 07:58
      Cóż, brat może powiedzieć, że albo marmur/granit albo nic bo za lastriko nie zapłaci i koniec.
    • selavi2 Re: Grob 22.03.12, 09:36
      Po pierwsze ponoć marmur nie jest najlepszy na nagrobki. Chyba kiepsko się go w czystości utrzymuje.Jak szukałam pracy to pewnej kamieniarce się wypsnęło, ale nie pamiętam dokładnie dlaczego.
      Po drugie to pewnie mąż rekompensuje sobie niebycie na pogrzebie tym pomnikiem. I nawet nie pomyślał, że lekceważy pozostałe rodzeństwo, bo nie liczy się z ich zdaniem, a to oni i tak częściej się będą na ten pomnik patzreć niż on.
      A może by tak razem coś ustalić i żeby nie żeby on łożył kasę jak panisko, a inni to...
      Rodzeństwo nieświadomie może tak to odbierać, nie patrząc jakie są prawdziwe intencje męża.
      Sumując - przykro mi, ale mąż nie ma ma monopolu na pomnik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka