syn od jakiegos czasu budzi sie w nocy z jekiem i krzykiem i tak pare razy w nocy ,wczoraj to samo -spij ,ciii ,mowie i jakos tak sobie pomyslalam, boze jakby szatan w niego wstapil- cisza a mlody nagle -cha, cha cha- az ciary po grzbiecie mi przebiegly i popedzilam do meza!