15.04.12, 18:06
Dziewczyny, czytam na Matkach Polkach w UK o wszach, brrr
forum.gazeta.pl/forum/f,37418,Matki_Polki_w_UK.html
, które są w Anglii powszechnym zjawiskiem. A jak jest w Polsce? Bo tam dziewczyny twierdza, ze oczywiście tak samo. Sama mieszkam w Anglii, więc nie wiem jak w Polsce "z tym" teraz.
Obserwuj wątek
    • vampire-freak Re: wszy 15.04.12, 18:16
      Pracuję w podstawówce w małej mieścinie, mamy dużo dzieci z biednych rodzin. Przypadki wszawicy w ilości 1 miały miejsce w tamtym roku w okolicach stycznia.
      • mamaemmy Re: wszy 15.04.12, 18:20
        córka koleżanki z dobrej rodziny (wychuchana,bardzo zadbana)ostatnio przyniosła wszy ze szkoły..Krakowska bardzo dobra podstawówka.
        • gryzelda71 Re: wszy 15.04.12, 18:24
          Prywatne drogie przedszkole Warszawasmile
    • atowlasnieja Re: wszy 15.04.12, 18:29
      plotkowałam z fryzjerkami jakieś 6 lat temu. Twierdziły, że niestety problem wraca jak zły szeląg. I to szło falami między sąsiadującymi podstawówkami i przedszkolami. Gorsza sprawa, że problem wstydliwy i zmiatany pod dywan.
    • wiera1 Re: wszy 15.04.12, 18:30
      Wszy mają się świetniesmile Najlepiej mają się na czystych, umytych głowach...niestety.
      U moich dzieci w szkole co jakiś czas (zwykle po przerwach od zajęć) ponawiane są komunikaty o sprawdzaniu dzieciom głów...
      Wszami można się zarazić przymierzając np. nakrycia głowy w sklepach.....
    • przeciwcialo Re: wszy 15.04.12, 18:32
      Wszy wyetepuja pod każdą szerokościa geograficzna i mitem jest mysleć że tylko na brudasach.
      W Polsce dodatkowo higienistka nie może skontrolować głowy dziecka jesli rodzice się nie zgodzą więc sobie hadsają z głowy na głowę.
      • wpak Re: wszy 15.04.12, 18:37
        matko, a ja naiwnie myślałam, że takich rzeczy już w ogóle nie ma. Skąd to cholerstwo się bierze?
        • atowlasnieja Re: wszy 15.04.12, 18:42
          najczęściej z dużych skupisk ludzkich, czasem roznosicielem może być istota b.dobrze sytuowana bo zwyczajnie nikomu do głowy nie przyjdzie sprawdzić, a wszy wbrew obiegowej opinii dobrze się czują na umytych włosach.
        • przeciwcialo Re: wszy 15.04.12, 18:44
          Od innych ludzi, czesto bardzo czystych. Złapać mozna w komunikacji miejskie, kinie, teatrze, szkole, przedszkolu, fittnes klubie, w sklepie mierząc ubrania itp, itd.
    • inia33 Re: wszy 15.04.12, 18:44
      Ostatni raz kontakt z wszami miałam jakieś 30 lat temu, jak je z przedszkola (czy szkoły-nie pamiętam)
      przyniosłam i mama się tego z moich włosów różnymi wtedy dostępnymi sposobami pozbywała.
      Później nigdy ( a mam dwie córki - 6 i 12 lat), również nie słyszałam, żeby w mojej okolicy się
      pojawiły.
    • katus118 Re: wszy 15.04.12, 18:46
      Ja akurat nie spotkałam się ostatnimi czasy z przypadkami wszawicy.
    • borys314 Re: 15.04.12, 18:50
      Syn raz przyniósł z przedszkola (też dobre prywatne). Na szczęście chłopcu mogłem po prostu ogolić głowę - ucieszył go nowy look.wink
    • e-kasia27 Re: wszy 15.04.12, 18:53
      Przez ostatnie trzydzieści parę lat wszy widziałam jeden raz - w autobusie jak łaziły po pewnym niezbyt pachnącym osobniku (ale luzy miał dookoła!).

      Starsze dzieciaki chodziły do przedszkola, szkoły, jeździły na kolonie, wycieczki, obozy harcerskie - żadne wszy nigdy nie przyniosło.
      Czyżbym miała, aż takie szczęście?
      Najmłodsza dopiero zacznie edukację w przyszłym roku, czy naprawdę trzeba się przyszykować na odwszawianie?

      • andaba Re: wszy 15.04.12, 19:30
        Moje raz przyniosły ze szkoły, chyba ze dwa lata temu.
        Najierw syn, wytępiłam bez trudu, a potem córka, co musiałm przeoczyć i zdązyły sie rozleźć, chyba ominęło tylko najstarszego, najmłodszą i tesciową.

        Co miałam z wyczesanem paskudztwa z lekko kręconych i siegających tyłka włosów córki, to nie życzę nikomu...


        Jak chodziłam do szkoły to właściwie wszy zawsze ktoś miał, ale jakoś mało ekspansywne były, bo stale miały te same osoby, a na resztę rozchodziły się rzadko.
        Jedną z osób, które były permanentnie zawszone był syn ekspedientki ze spozywczego. A nosiła ona długie wlosy skręcone trwałą ondulacją i przytrzymane tylko kawałkiem białej koronki uiętej wsuwkami. Zawsze jak stałam w kolejce, to się zastanawiałam, czy ma równie bogaty inwentarz jak syn, i czy zwierzątka do masła nie wpadają (z bloku było).
        • sonia-3 Re: wszy 15.04.12, 20:28
          Kilka lat temu, do naszego szpitala trafiło 2-u letnie dziecko, leczone na zapalenie spojówek. Wreszcie ktoś z okulistów wpadł na pomysł, aby obejżeć dziecku oczy pod mikroskopem, bo leczenie nie przynosiło efektów. Okazało się, że owe zapalenie spojówek, to wszy łonowe- tzw. mendy. Dziecko z bardzo dobrej rodziny, złapało to świństwo będąc na wakacjach, z poduszki z pensjonatu.
          • anyx27 Re: wszy 15.04.12, 20:57
            U nas w szkole na ostatnim zebraniu pani przekazała rodzicom, że w szkole pojawiły sie wszy i żeby dzieciom włosy sprawdzać.
    • 3onbingo Re: wszy 15.04.12, 21:04
      Wszy widziałam ostatni raz jakieś 20 lat temu. Poki co, mam dwoje dzieci jedno w przedszkolu drugie w podstawówce i nigdy wszy nie przyniosły więc chyba to nie jest aż takie powszechne zjawsko. Aha, sama czesto podózuję pociągami i samolotami i sie czasem zastanawiam co moze siedzieć w tych zagłowkach, ale odpukać, też nic
    • olena.s Re: wszy 15.04.12, 21:13
      Wszy się nie lęgną z brudu, to normalny paskudny pasożyt. Ja nie miałam nigdy, dziecko złapało w czasie wakacji w Polsce.
      Tu w Katarze, super szkoła, połowa, no dobra, jedna trzecia lokalnej arystokracji uczęszcza i co? I mam 2-3 razy do roku informacje od pielęgniarek, że w roczniku pojawiły się wszy, żeby sprawdzać i co robić z tym świństwem.
    • thegimel Re: wszy 16.04.12, 01:09
      W UK faktycznie jest problem, Koleżanka pracowała w przedszkolu, przypadków wszawicy było sporo, sama też złapała od któregoś z dzieci. Trzeba też uważać, jak się do szpitala trafi, ja trafiłam na izbę przyjęć w piątym miesiącu ciąży, w kilka dni później zaczęła mnie swędzieć głowa. Na szczęście tam to nie jest aż tak wstydliwy problem jak w PL.
      W PL pewnie problem też jest, ale u nas wciąż pokutuje przekonanie, że wszy się z brudu biorą. Jeśli w grupie dzieci pojawią się wszy, rodzice powinni się ze sobą komunikować, żeby szybko i skutecznie pozbyć się problemu, a nie wstydzić się. Nie zapominajmy też o salach zabaw. Córka koleżanki złapała w jednym z takich przybytków świerzb.
      • paliwodaj Re: wszy 16.04.12, 01:20
        w USA tez wystepuja w szkolach, co jakies czas, pewnie ze 2-3 razy do roku dzieci przynosza kartke ze w klasie wystapily wszy i zeby obserwowac wlosy swoich dzieci - odpukac - nie mialy.
        Daja wtedy tez instrukcje jak sie tego pozbyc
        Powiem wiecej - wystepuja tez pluskwy, to dopiero jest cholerstwo , ktore zwykle od kogos przychodza, albo przywozi sie je z hotelu, zabiera z siedzen w komunikacji miejskiej. Wiec gdy tylko spimy w hotelu, najpierw wertuje materace wieczorem, po powrocie wszystkie rzeczy czyste czy brudne do goracej wody i suszarki.
    • paartycja Re: wszy 16.04.12, 06:42
      wszy poznałam ponad 30 lat temu,jak będąc dzieckiem przywlokłam je do domu.pamiętam iskanie i usuwanie gnid-godzinami..brr..
      nigdy później nie miałam z nimi do czynienia-a dzieci mam i miałam przedszkolne.
      nawet kilka m-cy temu w naszym państwowym przedszkolu wszystkie dzieci dostawały "zestaw zdrowotny"-kolorowe pudełko a w nim próbki syropów,mnóstwo ulotek,książeczki edukacyjne i kolorowy grzebyczek do wyczesywania wszy.
      na szczęście na miałam jeszcze potrzeby go użyć.
    • lipsmacker Re: wszy 16.04.12, 08:07
      Australia, rowniez sa, z przedszkola jakos dzieci nie przynosily a z podstawowek ciagle, zarowno z drogiej prywatnej jak i nowiutkiej publicznej, obie w dobrej dzielnicy. 2-3 x w roku mam karteczke ze szkoly ze sa w klasie wiec prosza zeby sprawdzic sowje dziecko. Ja trzymam w lazience specyfik ktorym minimum raz na kwartal traktuje glowy profilaktycznie. Fryzjerki mowia ze problem jest tak nagminny ze spotykany wlasiciwie u 50% dzieci.

      Generalnie mowi sie ze wszy uwielbiaja czysciutkie wlosy, no a u nas wiekszosc dzieciakow ma myte co rano przy kapieli, mamy narod ktory zasuwa co poranek do pracy czy szkoly z mokrymi wlosami smile nielubia za to podobno wlosow farbowanych i ponoc dlatego mamy i nauczycielki od dzieci lapia wszy rzadko.
    • wronka30 Re: wszy 16.04.12, 10:59
      W Holandii niestety tez plaga za plaga uncertain
      Corka przyniosla w grudniu a do polowy lutego sie meczylismy. I co miala czysciutka glowe to za pare dni nowe uncertain Dopiero jak zorganizowalismy z rodzicami akcje sprawdzania glow, i wszyscy rodzice musieli sie wziac za problem to jakos udalo sie epidemie okielznac. Ciekawe na jak dlugo. Nie przypuszczalam, ze wesz jest tak trudna do wyplemienia. I jesli choc jedno dziecko w klasie/ na swietlicy ma jakies zyjace gnidy (nawet nie wszy) to problem moze szybciutko powrocic jak bumerang.
      A jesli o autorke postu na forum Matki Polki w UK to mnie zamurowalo. Poszla awantury w szkole robic dlatego, ze dziecko wszy przynioslo. W Holandii mialaby od razu opinie wiesniaka i buraka. Co jak co ale umiejetnosc kulturalnego dialogu jest tutaj norma. I sadze, ze nie tylko tutaj.
    • upartamama Re: wszy 16.04.12, 11:22
      A nie ma jakiejś profilaktyki? Np jakieś szampony, po których wszy się nie zagnieżdżą? No nie wiem, myć takim dziecku głowę raz w tygodniu?

      Ja miałam wszy jak byłam mała, złapałam od kuzyna, który przyjechał do nas na wakacje. Myślałam, że wydrę sobie skórę z głowy. Był to jedynyy raz w życiu kiedy obcięto mi włosy. nawet jak teraz piszę to zaczęła mnie głowa swędzieć. Brrrr
      • jowita771 Re: wszy 16.04.12, 11:51
        Właśnie miałam pytać, kogo jeszcze głowa swędzi od czytania. Ja siedzę i się drapię teraz.
        • havana28 Re: wszy 16.04.12, 14:21
          Kurcze, ja też siedze i sie drapiębig_grin
          Osobiście wszy miałam raz, w przedszkolu i to było wieki temu. Dziecko odpukać na razie wszy nie złapało, natomiast z UK to łatwiej przywieźć pluskwy niż wszy- draństwo szerzy sie wszedzie i jest dużo trudniejsze do zwalczenia ajk ktoś nie sprawdzi walizki po przyjeździe i nie wypierze od razu wszystkiego
    • jowita771 Re: wszy 16.04.12, 11:44
      U mojej córki w przedszkolu panie znalazły w zeszłym roku u jednego dziecka . Była kartka, żeby rodzice sprawdzili dzieciom głowy. Ale to było jedno dziecko, nawet nie z grupy mojej córki. Nie powiedziałabym, że powszechne. Ale mogą się upowszechnić, jak sprawdzenie dzieciom głów przez szkolna pielęgniarkę będzie zamachem na wolność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka