Dodaj do ulubionych

kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;)

16.04.12, 06:54
ma któras z Was? Chodzi za mną już od jakiegoś czasu pomysł kolczyka w nosie, tylko się zastanawiam czy to nie będzie "głupio" wyglądać jak sobie w tym wieku fundnę taką ozdobę (prawie 29), czy któraś przebijała sobie sama? Zaznaczam, że nie chodzi mi o kółko w nosie tylko taki maleńki kamyczek
Obserwuj wątek
    • mona_mayfair Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 07:10
      Przebijalam sobie sama, ale nie polecam. Lepiej iść gdzies i zrobić u profesjonalisty. Mam 26 lat i nie zastanawialam sie czy wypada. Mi sie podoba, to noszę. A i kółko czasem mi sie zdarzy, choc na codzien mam srebrna kuleczke.
      • nangaparbat3 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 07:21
        Nasza znajoma nosi, po trzydziestce, nauczycielka.Mnie się bardzo podoba.
        • asiula1306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 07:32
          dzięki, myślę, że zaplanuję sobie na weekend przekłuwanie nosa wink

          tak się pytam bo moja mama stwierdziła, cyt. "chyba cię "porąbało"", a sama ma trzy kolczyki w uszach wink
      • asiula1306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 07:27
        W obliczu wydatków jakie mam w najbliższym czasie to będzie ciężko bo to jednak 80-100 zł, uszy przebijałam sobie sama- w sumie 5 kolczyków- to myślę, że z nosem też bym jakoś sobie poradziła
        • mona_mayfair Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 07:47
          Nos to nie ucho, jest bardzo unerwiony i zwyczajnie boli, jeśli nie zrobisz tego szybko. A samemu szybko przebić nos nie tak łatwowink
    • rosapulchra-0 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 07:40
      Mam 42 lata i posiadam kolczyk w nosie oraz niewielki tatuaż na lewej dłoni wzdłuż małego palca. Co do tatuażu, to planuję kolejny, drugiego kolczyka nie będę zakładać, w zupełności wystarczy wink Przebijałam nos w salonie tatuażu, szybko, sprawnie, choć ból był.
      • asiula1306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 07:45
        o tatuażu też już zaczynam myśleć, mąż się śmieje, że chyba wpadam w "kryzys wieku średniego"

        • matokk Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:27
          asiula1306 napisała:

          > o tatuażu też już zaczynam myśleć, mąż się śmieje, że chyba wpadam w "kryzys wi
          > eku średniego"
          >
          My z mezem zrobilismy sobie tatuaże niedwno smile On 32 ja 27. Fajna sprawa smile Teraz chce jeszcze jeden smile Ja mam na lydce piekny kolorowy kwiat. Kolczyk mialam jak bylam studentką,ale mi się znudzil..
    • xxe-lka Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 08:41
      a co cię obchodzi czy wypada?
      jesli ci się to podoba i jesteś przekonana do pomysłu to działaj
      mi się osobiście takie kolczykowanie niekoniecznie podoba, ale nie ze względu na konwenanse
    • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 08:43
      Kiedys mialam kolczyk w nosie, po latach znudzil mi sie i wyjelam, mam w innym miejscu, labret, zaraz pod linia ust, podoba mi sie i pasuje mi. Mam tez kokczyki w uszach, pepku i lechtaczce ale te dwa ostatnie nie sa widoczne dla wszystkichwink Mam tatuaz takze nie widoczny dla ogolu i mysle o jeszcze jednym. Jeste
      • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 08:48
        Za szybko wyslalam. Jestem po 30-ce i nie mialo znaczenia czy wypada. Co to wogole za argument i kto mialby o tym decydowac? Nie sadze ze przekraczajac jakis wiek 30,40,50+ nalezy przywdziac dlugie spodnice, mokasyny i berety oraz wiesc domowe zycie pasjonujac sie jedynie serialami.
        • andaba Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 08:56
          Będzie głupio wyglądać.

          Chyba niewiele rzeczy bardziej głupio wygląda, niż kolczyki w nosie, chyba tylko te ćwieki powbijane w twarz. Ale jak sądzę nie dla poprawy urody i akceptacji innych ten nos chcesz przekłuwać, to co za różnica czy wypada?
        • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:22
          >>i nie mialo znaczenia czy wypada

          Naprawdę nie miało znaczenia? To, że robisz coś wbrew konwencji, nie znaczy jeszcze, że nie ma to znaczenia. Często właśnie o to chodzi, żeby zrobić coś, co "nie wypada".
          • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:31
            bri napisała:

            > >>i nie mialo znaczenia czy wypada
            >
            > Naprawdę nie miało znaczenia? To, że robisz coś wbrew konwencji, nie znaczy jes
            > zcze, że nie ma to znaczenia. Często właśnie o to chodzi, żeby zrobić coś, co "
            > nie wypada".

            Wbrew jakim konwencjom? Pytam konkrtnie o konkretne konwencje. Moja sprawa w co sie ubieram i jaka oraz gdzie bizuterie zakladam, nic nikomu do tego jak ozdabian swoje cialo i nie ma znazenia dla mnie co kto pomysli, jego sprawa. Gdybym chodzila w miejscach publicznych z odslonietymi miejscami intymnymi mojego ciala to byloby wbrew ogolnie przyjetym zasadom spokecznym i jest to zrozymiale ale bizuteria w nosie to akurat niczyja sprawa.
            • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:51
              Konwencją dość powszechną w naszej kulturze jest dbałość o zachowanie powłok skórnych w całości. wink

              Ja też noszę kolczyki, ale to jest część mojego wizerunku, atrybut kobiecości, coś co zdecydowanie prezentuję innym i jak siedzę w domu chora to kompletnie nie w głowie mi wybieranie kolczyków.

              Rozumiem, że Ty nawet będąc na bezludnej wyspie postarałabyś się o piercing i tatuaże?
              • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:25
                bri napisała:

                > Konwencją dość powszechną w naszej kulturze jest dbałość o zachowanie powłok sk
                > órnych w całości. wink
                >
                > Ja też noszę kolczyki, ale to jest część mojego wizerunku, atrybut kobiecości,
                > coś co zdecydowanie prezentuję innym i jak siedzę w domu chora to kompletnie ni
                > e w głowie mi wybieranie kolczyków.

                Nie obchodzi mniebco ci w glowie gdy masz katar albo bol.brzucha ale widze, ze ciebie owszem.obchodzi i raczej niemile widziane osoby chore ale z bizuteriawink W naszej kulturoze czyli jakiej? Przybliz mi te kulture bo ja nie widze roznicy miedzy kolczykami w uszach a w nosie czy na brwiachwink


                >
                > Rozumiem, że Ty nawet będąc na bezludnej wyspie postarałabyś się o piercing i t
                > atuaże?
                • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:43
                  Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałam, bo piszesz bardzo niestarannie, ale postaram się odpowiedzieć.

                  Otóż nie uważam, żeby kolczyki w uszach, a kolczyki w nosie to było coś innego. Dlatego ciekawa jestem dlaczego osoby, które robią sobie piercing w mniej konwencjonalnych miejscach zastrzegają, że to nie ma związku zupełnie z kreowaniem swojego wizerunku na zewnątrz, że robią to tylko dla siebie, w zupełnym oderwaniu od opinii innych ludzi itp. Bo jak napisałam wyżej dla mnie noszenie kolczyków to coś, co robię, żeby ładnie wyglądać, i to nie tylko wtedy, kiedy patrzę w lusterko, ale przede wszystkim w oczach innych ludzi.
                  • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:53
                    bri napisała:

                    > Nie wiem czy dobrze Cię zrgozumiałam, bo piszesz bardzo niestarannie, ale postar
                    > am się odpowiedzieć.
                    >
                    > Otóż nie uważam, żeby kolczyki w uszach, a kolczyki w nosie to było coś innego.
                    > Dlatego ciekawa jestem dlaczego osoby, które robią sobie piercing w mniej konw
                    > encjonalnych miejscach zastrzegają, że to nie ma związku zupełnie z kreowaniem
                    > swojego wizerunku na zewnątrz, że robią to tylko dla siebie, w zupełnym oderwan
                    > iu od opinii innych ludzi itp. Bo jak napisałam wyżej dla mnie noszenie kolczyk
                    > ów to coś, co robię, żeby ładnie wyglądać, i to nie tylko wtedy, kiedy patrzę w
                    > lusterko, ale przede wszystkim w oczach innych

                    Ja mam kolczyki w celu ozdabiania ciala, te widoczne dla ogolu moga sie podobac a moga nie, ni to jest naturalne, bo kazdy jest inny i ma inne odczucia estetyczne. Bizuteria w miejscach zakrytych jest tylko dla wybranych to oczywiste i tylko mi oraz osobom ktore beda mialy okazje to zobazyc moze sie spodobac ale nie musi i to tez normalne. Nie przyszloby mi jednak.do glowy uzalezniac swoich wyborow w kwestiach ozdob czy stylu ubierania czy fryzury od osob postronnych czy zastanawiac sie czy wypada, bo te kwestir sa zalezne tylko ode mnie.
      • mona_mayfair Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 09:07
        Serio masz w lechataczce? Ja sobie oststnio zakolczykowalam sutki i jesli na ci.pce tez to potem takie fajne w uzyciu, to zazdroszcze big_grin
        • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:25
          mona_mayfair napisała:

          > Serio masz w lechataczce? Ja sobie oststnio zakolczykowalam sutki i jesli na ci
          > .pce tez to potem takie fajne w uzyciu, to zazdroszcze big_grin

          serio mam, vertical, taki jak w pepku ale mniejszy. Fajna sprawa, doznania ciekwasze a do tego bardzo szybko sie zagoilo, niecale 2 tygodnie. Robine w znieczuleniu wiec praktycznie nic nie zulam.
          • annajustyna Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:19
            A gdzie to sie robi? U ginekologa? I co ten na to?
            • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:29
              annajustyna napisała:

              > A gdzie to sie robi? U ginekologa? I co ten na to?

              Do ginekologa nie chadzam bo szczesliwie nie mam potrzeby a jesli musialabym to watpie aby byl zainteresowany ozdoba mojej lechtaczki, podobnie jak kolczyki w uszach maja sie nijak do infekcji wirusowej lub bakteryjnej w jego wnetrzu.

              Nie, ginekolodzy nie zajmuja sie piercingiem, robia to specjalistyczne studia piercingu i tatuazu zazwyczaj wink
            • mona_mayfair Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:29
              Raczej u piercerawink Ten jak dobry, to nic na to ;p
    • redheadfreaq Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:05
      Nie przebijaj sama - to nie płatek ucha, tylko chrząstka, potężnie unerwiona i ukrwiona. Idź do salonu tatuażu lub porządnego kosmetycznego, gdzie zrobią to sterylnie - czyli jednorazową igłą, broń boże pistoletem.

      Co do tego, co ludzie powiedzą... Mam kolczyk w języku, dolnej wardze, sutkach, pępku i we wzgórku łonowym, oraz 8 mm tunele w uszach i tatuaż pokrywają - a także szczerze gdzieś, co o mnie myślą obcy ludzie. Jestem dobrym pracownikiem, dobrą partnerka i dobrym człowiekiem, zaś dodatkowa dziurka tu czy tam tego nie zmienia.
      • redheadfreaq Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:05
        *tatuaż pokrywający większą część pleców.

        Myśl mi się nie dokończyła tongue_out
        • edelstein Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 21:15
          Super tatuaz,wlasnie sie utwierdzilam w mym przekonaniu,ze ja tez chcesmile
      • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:16
        Naturalnie nie ma co zważać na opinię postronnych osób, ale warto zastanowić się, jaka motywacja stoi za takim samookaleczaniem się.
        • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:21
          Kompleksy na punkcie własnego wyglądu?
          • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:25
            Niekoniecznie. Czasem chodzi o to, żeby się dopasować do pewnego towarzystwa. Znasz np. jakąś dziewczyne tatuażysty bez chociażby jednego tatuażu? Za zrobieniem tatuażu, może równie dobrze stać zwykły konformizm, chęć zasłużenia na czyjeś uznanie itd.
            • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:38
              Też prawda, aczkolwiek "towarzystwa" do ktorych trzeba dopasowywać się wizualnie w celu akceptacji, to dla mnie jakiś kosmos big_grin
          • triss_merigold6 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:26
            Potrzeba bycia bardzo, bardzo oryginalnym? Faza druga młodość?
            • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:42
              Znaczy się "patrzcie jaka jestem wyluzowana, niekonformistyczna i idę pod prąd małomiasteczkowym kwokom"?

              Chociaż jak dla mnie orzeł nad tyłkiem i złom w miejscach intymnych to już od paru lat żadna oryginalność a raczej masówka a'la blachara-solara i kark z siłowni zainspirowani stylem gwiazdek porno big_grin
              • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:44
                Żeby być popularna blacharą to dopiero trzeba dbać o wizerunek, praca na cały etat wink
            • franczii Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:20
              > Potrzeba bycia bardzo, bardzo oryginalnym? Faza druga młodość?

              Czy ja wiem. Mam po jednym kolczyku w uchu i zadnego tatuazu i widze ze jestem w zdecydowanej mniejszosci.
        • tosterowa Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:32
          Ale dlaczego od razu samookaleczanie się? Może po prostu ozdoba?
          Ja tam kolczyków akurat nie lubię, ale tatuaże mi się szalenie podobają, na innych - a co za tym idzie "nosi mnie", żeby sobie samej zrobić i z wiekiem mi się nasila, więc pewnie w końcu zrobię. Będzie ozdobą, jak fryzura, makijaż lub styl ubierania się, ot - część wizerunku i tyle (chociaż mój będzie na pewno "niewidoczny" dla postronnych).
          Co do kolczyka - uważam, że wypada, to tylko kolczyki, można wyjąć.
          • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:53
            Można o tym oczywiście mówić, jako o ozdobie i pewnie ma to sens, jeśli ktoś sobie zrobić motylka na łopatce i brylancik w pępku. Jednak ja o osobie, która się ciągle dziurawi bez potrzeby myślę raczej jako o kimś kto się okalecza.
            • tosterowa Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:06
              Pewnie w niektórych przypadkach tak, w innych nie, nie znam badań naukowych na potwierdzenie twojej tezy.
              • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:12
                To teraz już trzeba mieć badania naukowe, żeby wyrazić jakiś pogląd? wink
                • tosterowa Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:20
                  Są poglądy "mocniejsze" i "słabsze". Jeżeli twoim zdaniem (nie dodałaś tego magicznego zwrotu;P) takie przypadki to samookaleczenie, to sugerujesz, że "coś z tymi ludźmi nie tak". A taka opinia już może kogoś urazić, poza tym, że oczywiście nie musi być prawdziwa.
                  • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:39
                    A więc Twoim zdaniem samookaleczanie się to coś z gruntu złego. Moim zdaniem nie.

                    Ponadto nie sugeruję, że z tymi ludźmi jest coś nie tak, ale oczywiście, jeśli ktoś postanowi czuć się urażony, to nic na to nie poradzę. Nie mam ambicji do posiadania poglądów tak neutralnych, żeby nikogo nigdy nie urażały.
                    • tosterowa Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:48
                      No... to ty pisałaś o uznaniu otoczenia jako motywacji takiego zachowania, to raczej kiepska motywacja.
                      • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:52
                        to r
                        > aczej kiepska motywacja.

                        A to już Twoja ocena.
                        • tosterowa Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:01
                          A twoim zdaniem to może być pozytywna motywacja? w jakim sensie?
                          • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:24
                            W normalnym sensie. Jest to motywacja, którą kieruje się bardzo wielu ludzi w stosunku do bardzo wielu życiowych aktywności. Po prostu warto sobie z tego zdawać sprawę.
                            • tosterowa Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:30
                              Odpowiedz mi konkretnie: czy wg ciebie okolczykowanie i wykonanie tatuażu na sporej powierzchni ciała w celu zdobycia uznania otoczenia jest motywacją zdrową?
                              • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:43
                                Ale decyzja w takiej sprawie nie zależy ode mnie. To jest osobista sprawa osoby, która sobie to robi i tylko ona może oceniać czy dobrze na tym wyszła czy nie.

                                Wyobrażam sobie, że w pewnych okolicznościach mogłabym zrobić to samo i uznać, że była to słuszna decyzja.
                                • redheadfreaq Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 16:22
                                  Czekałam tylko na opinię o samookaleczeniu smile

                                  Mam tyle kolczyków, ile mam, plus tatuaż, bo mi się podobają. Tak po prostu, po ludzku. Nie lubię samego aktu przekłuwania i nie gloryfikuję go, nie traktuje jako ulgi, czy uwolnienia, jak działoby się to w przypadku samookaleczania. Większość mojego otoczenia nie posiada "nienormalnych" kolczyków. Notabene nie bardzo widzę różnicę między przekłutym płatkiem ucha, a czymkolwiek innym, np. wargą - poza tym, że te pierwsze są powszechnie akceptowane do tego stopnia, że matki upiększają nimi niemowlęta (co uważam za chore), a jakiekolwiek inne - za przejaw patologii, blacharstwa i problemów psychicznych, co - moim zdaniem - jest bardzo zabawne.

                                  Tatuaż chciałam mieć od kiedy pamiętam, czyli zapewne, gdy dowiedziałam się, że coś takiego istnieje. Wzór był przeze mnie zaprojektowany, dojrzewał na kartce przez kilka lat, po czym został wykonany w renomowanym studiu, za moje pieniądze, gdy miałam 23 lata. Nie żałowałam ani przez chwilę i nie wiem, co mogło by sprawić, bym zaczęła.

                                  Oto jego zdjęcie.

                                  Nie zamierzam nikogo przekonywać, że nie ma ludzi, którzy robią sobie "kuku" pod wpływem otoczenia, ale litości - to, że czegoś się nie rozumie, nie oznacza, że jest złe. Ja na przykład nie rozumiem posiadania boazerii na ścianach, implantów kości policzkowych i kolekcji porcelanowych pajaców, ale... wszystko jest dla ludzi, prawda?
                                  • hellulah Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 16:31
                                    Pani, ale na tym forum to niekoniecznie znajdziesz zrozumienie dla prostej prawdy, że każdemu może podobać się co inne.
                                    • redheadfreaq Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 16:58
                                      To pewnie objaw masochizmu, że lubię się czasem połudzić wink
                                  • rosapulchra-0 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 16:38
                                    Piękny jest ten tatuaż! Długo się goił?
                                    Ja z moim maleństwem na dłoni to się mogę schować wink
                                    • redheadfreaq Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 16:57
                                      Pierwsza część, czyli czarny podkład pod cieniami - maks tydzień. Przy drugim etapie, czyli po kolorze dostałam silnej reakcji uczuleniowej na jeden z barwników i gojenie przedłużyło się do dwóch tygodni (skóra zeszła dwa razy, na szczęście kolory zostały na miejscu).
                                      • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:14
                                        redheadfreaq bardzo ciekawy i ladny tatuaz smile
                                        • redheadfreaq Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:19
                                          Dziękuję smile
                                  • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:31
                                    Powtarzające się przekłuwanie skóry, rozciąganie płatków uszu, kłucie igłami to okaleczanie się. Samo w sobie nie jest ani dobre, ani złe i ja żadnych absolutnych ocen nie podejmuję się w tej kwestii wygłaszać.

                                    > Mam tyle kolczyków, ile mam, plus tatuaż, bo mi się podobają.

                                    Nie kwestionuję Twojej motywacji, ale zdarzają się inne.

                                    Twoje plecy są ładne, a tatuaż je IMHO szpeci. Nie chcę Cię urazić, ale wartości artystycznej ten malunek moim zdaniem nie mam żadnej i na ścianie nigdy bym sobie czegoś takiego nie powiesiła.

                                    Oglądajac różne tatuaże uderza mnie często występujący zupełny brak walorów artystycznych. Ludzie sobie na ciele tatuują obrazki, których nie powiesiliby nawet w kiblu. Oczywiście są wyjątki i zdarzają się arcydzieła, ale to rzadkość, a naoglądałam się przeróżnych, bo ponad połowa moich znajomych tatuaże ma i to nie delfinki czy tribalki na jednej łapce, chadzam na konwenty itp.
                                    • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:54
                                      a od kiedy zaczyna się to 'powtarzające się'?
                                      • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:56
                                        tj. od ilu razy? ile ingerencji w ciało to za dużo?
                                        • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 20:11
                                          I sto może nie być za dużo dla kogoś. Mi wystarczają przekłute uszy.

                                          Natomiast, żeby się coś powtórzyło musi wystąpić co najmniej dwa razy, tak mi się zawsze wydawało wink
                                    • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 18:01
                                      bri napisała:

                                      > Powtarzające się przekłuwanie skóry, rozciąganie płatków uszu, kłucie igłami to
                                      > okaleczanie się. Samo w sobie nie jest ani dobre, ani złe i ja żadnych absolut
                                      > nych ocen nie podejmuję się w tej kwestii wygłaszać.


                                      Juz to przeciez zrobilas wink Wyobraz sobiez, ze wiele osob decyduje sie na zakladanie kokczykow jedynie w celach dekoracyjnych, a nie po to aby upajac sie bolem dlatego tez dobre salony oferuja znieczulanie w szerokim zakresie.


                                      >
                                      > Twoje plecy są ładne, a tatuaż je IMHO szpeci. Nie chcę Cię urazić, ale wartośc
                                      > i artystycznej ten malunek moim zdaniem nie mam żadnej i na ścianie nigdy bym s
                                      > obie czegoś takiego nie powiesiła.

                                      Dla ciebie nie ma a dla innych owszem i na tym to polega.

                                      • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 20:09
                                        > Juz to przeciez zrobilas wink Wyobraz sobiez, ze wiele osob decyduje sie na zakla
                                        > danie kokczykow jedynie w celach dekoracyjnych, a nie po to aby upajac sie bole
                                        > m dlatego tez dobre salony oferuja znieczulanie w szerokim zakresie.

                                        Gdzie to niby zrobiłam? Wam siedzi w głowach, że okaleczanie się to coś absolutnie złego, i kiedy ja nazywam rzecz po imieniu, to nagle uznajecie, że automatycznie zawarta w tym jest negatywna ocena. Dopóki się tego okaleczaniem nie nazwie, to jest fajne, ale nazwa jak najbardziej zgodna z rzeczywistością już wszystko zmienia?

                                        > Dla ciebie nie ma a dla innych owszem i na tym to polega

                                        Powtórz to jeszcze z pięćdziesiąt razy to może sama w to uwierzysz, bo jak na razie to mam wrażenie, że próbujesz przekonać sama siebie. Ja rozumiem, że kogoś może to zachwycać i to, że wyrażam swoją opinię nie znaczy, że w podtekście wymagam od całego świata, żeby myślał to co ja wink
        • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:38
          wielkie nieba, nic za tym nie musi stać, nie bawmy się w doktora Freuda. człowieka pociąga taki styl, podoba mu się, stać go na to wreszcie, nie musi pytać rodziców o zdanie i już. czemu by nie?

          jeśli już, to bardziej by mnie niepokoiły motywacje mamuś przekłuwających uszy dwuletnim córeczkom.
          • bri Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:46
            Mnie to nie niepokoi, mnie to interesuje.
        • demonii.larua Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:09
          Jakie samookaleczenie, skoro chodzą do tatuatora, chirurga lub kosmetyczki? tongue_out
          Wiesz w ogóle co to jest samookaleczenie?
      • chcesztomasz Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:32
        bez obrazy ale dla mnie to już coś co pod okaleczanie podchodzi..
      • toxicity1 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 21:23
        redheadfreaq napisała:

        >Mam kolczyk w języku, dolnej wardze, sutkach,
        > pępku i we wzgórku łonowym, oraz 8 mm tunele w uszach

        O Jezu, te tunele są o k r o p n e.
    • chcesztomasz Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:28
      Dla mnie kolczyk w nosie u młodej kobiety wygląda fajnie tylko na super ładnym, kształtnym, zgrabnym nosie i jak jest mały a nie taki gigant na całe skrzydełko.
      Ogólnie najbardziej z kolczykami ( gdzie się da tongue_out)podoba mi się młodzież jakoś tak wszystko pasuje do siebie. U kobiet które do młodzieży się nie zaliczają jak wyżej podoba mi się to po spełnieniu kilku warunków oprócz ładnego nosa musi pasować do całości.. do osobowości danej kobiety. Wtedy to wygląda fajnie z reguły big_grin

      Natomiast nie masz się co łudzić, że Ludzie w jakiejś części nie będą uważać tego za głupotę, i za coś co absolutnie nie wypada ( taka jest chyba natura ludzka)

      Mam znajomą co sobie owego kolczyka wyciągnęła do porodu i nie nosiła do skończenia 2 lat przez dziecko bo uważała że nie wypada ( 23-25) i że z tego tytułu będzie miała nieprzyjemności np na porodówce. Ogólnie przez 2 lata miała taką fazę że bo dziecko to nie wypada w spódnicy, w spodenkach bo ona nie nastolatka...big_grin Tak przeszło jej. tongue_out
    • hellulah Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:40
      Jak dobrze założony, to chyba nie wypada, prawda? Chociaż nie wiem, jak przy kichaniu... wink

      (Ja tam nie mam nic przebitego, nawet nie powszechnie przebijanych w naszej kulturze płatków uszu, bo nie mam na to ochoty, chociaż blisko mi do klimatów, w których wprost trzeba mieć dużo kolczyków i maksymalnie zmodyfikowane ciało /gorsety, farba na włosach, nacięcia, tunele i tatuaże/. Mam spora kolekcję świecidełek na rozmaitych zapięciach klipsowch i jak mnie nachodzi, noszę. U innych przebijanie czy tatuaże czasami mi się podobają, czasami nie, zależy od stylizacji, subkultury, etc.. ale nie postrzegam tego w kategorii "wypada-nie wypada" ani nie uzależniam od wieku. Jak chcesz i lubisz, a rób sobie.)
      • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:46
        Ok, póki nie razi to estatycznie otoczenia. W zeszłym roku na wakacjach widziałam sporo Anglików rozciągniętym płatkiem ucha w który wprawiono kółko, nic tylko brać szeklę z łańcuchem i przypinać jak krowę na pastwisku smile Wygladało to okropnie, podobnie jak panie w stanie mocno pomarszczonym demonstrujące pomarszczone "arcydzieła" tatuażu na pól pleców i całe udo big_grin
        • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:49
          a czemu ktoś ma się przejmować tym, czy razi uczucia estetyczne nieznajomych?...
        • hellulah Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 11:51
          Pytanie brzmi: dlaczego ja mam przewidywać reakcje otoczenia i zachowywać się tak, aby otoczenia nie urazić (estetycznie)? Dlaczego otoczenie nie może dla odmiany skupić swojej uwagi na czymś innym?

          Pomarszczona starcza skóra prawdopodobnie raziła by twoją osobę tak czy siak, z różnych względów. Jeśli tatuaż na starczej skórze raził twoje odczucia estetyczne, dlaczego się na to gapiłaś? Ja szczerze mówiąc nie przepadam za większością tuneli w uszach - jak widzę kogoś ze sporym tunelem nie mam jednak obowiązku tego oceniać, wartościować - nie moje ciało, nie mój biznes, nie muszę kontemplować akurat takich uszu.
          • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:28
            No bo jest coś takiego jak normy współżycia społecznego i obiektywna estetyka.

            Rozumiem, że hołdujesz poglądowi "liczę się tylko ja ja ja, a innych dookoła mam gdzieś"?
            • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:43
              Kkolpik124 napisała:

              > No bo jest coś takiego jak normy współżycia społecznego i obiektywna estetyka.
              >
              > Rozumiem, że hołdujesz poglądowi "liczę się tylko ja ja ja, a innych dookoła ma
              > m gdzieś"?

              Rozbawilas mnie kolpik i zatrwozylas nie pierwszy raz zreszta. Cos ci sie jednak mocno pomylilo, bo normy wspolzycia spoleznego a odczucia estetyczne to zupelnie rozne sprawy tak wiec.row.ie dobrze mozesz zabronik komus nosic czerwona bluzke bo tobie sie nie podoba, zabronic wychodzoc na swiatlo dzienne osobom z nadwaga bo kolpikowe odczucia estetyczne zostana naruszone itd. Zmartwie cie, odczucia estetyczne sa bardzo subiektywne i byc moze gdybym zobaczyla cie w realu uznalabym ze jestes brzydactwem i nie moge na ciebie patrzec wiec to samo czuja inni a co za tym idzie nie pokazuj sie. big_grin
            • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:44
              a co ma kolczyk w nosie do norm współżycia społecznego? nie zapędzamy się aby zbyt daleko?...
              • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:57
                Nie pisałam o kolczyku w nosie.

                No ale cóż, jestem na forum emama i nie ma tym wyrafinowanych gostów "estetycznych" jak co poniektóre tutaj big_grin
                • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:01
                  wiesz, gusta estetyczne każdy może sobie mieć, jakie chce. byle tylko nie uznawał ich za jedynie słuszne i nie czuł się obrażony tym, że ktoś ma inne.
                  • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:12
                    Jaaasne kółko w uchu i pomarszczone wytatuowane fałdy prezenetowane na publicznej plaży big_grin

                    Do samotnej kontemplacji przed lustrem przekłutych cycków i sromu uwag nie mam big_grin
                    • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:18
                      litości, to nie "Mechaniczna pomarańcza", nikt nie rozwiera nam oczu na siłę i nie zmusza do patrzenia na coś, co nam się nie podoba...

                      zresztą jakoś na plażach nie zauważam samych 90-60-90 o skórze jak jedwab.
                      • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:28
                        Rozumiem, że na plaży mam zamykać oczy i patrzeć się wyłącznie w swój (nieprzekłuty) pepek?
                        • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:42
                          kolpik124 napisała:

                          > Rozumiem, że na plaży mam zamykać oczy i patrzeć się wyłącznie w swój (nieprzek
                          > łuty) pepek?

                          A to tylko pepki widzisz albo czyjes albo wlasne? big_grin
                          • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:45
                            Jak argumentów brak, sprawadzamy dyskusję do absurdu?
                        • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:45
                          są tam chyba ciekawsze zajęcia niźli obserwowanie cudzych zadków?
                          • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:57
                            No właśnie pisałam o obserwowaniu własnego pępka, coby broń Boże oczu nie podnieść i nie obserwować otoczenia big_grin

                            W ogóle wszyscy powinni chodzić ze wzrokiem wbitym w ziemię, aby nie miec pokus do komentowania otczającego swiata big_grin
                            • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:02
                              kolpik124 napisała:

                              > No właśnie pisałam o obserwowaniu własnego pępka, coby broń Boże oczu nie podni
                              > eść i nie obserwować otoczenia big_grin
                              >
                              > W ogóle wszyscy powinni chodzić ze wzrokiem wbitym w ziemię, aby nie miec pokus
                              > do komentowania otczającego swiata big_grin

                              A komentuj sobie otaczajacy cie swiat do woli jednak odpusc sobie komentowanie cudzych zadkow, jest tyle innych rzeczy do zobaczenia, moze otworz oczy i sie rozejrzyj to odkryjesz njeznane ci do tej pory.
                              • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:05
                                Dziwne tylko dlaczego wątek o outficie Skrzyneckiej cieszy się taką popularnością big_grin
                                • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:09
                                  kolpik124 napisała:

                                  > Dziwne tylko dlaczego wątek o outficie Skrzyneckiej cieszy się taką popularnośc
                                  > ią big_grin

                                  A.cieszy sie? Mnie nie interesuje.
                                  • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:13
                                    Wiem, ciebie interesuje kontemplacja przekłutych cycków big_grin
                                    • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:18
                                      kolpik124 napisała:

                                      > Wiem, ciebie interesuje kontemplacja przekłutych cycków big_grin

                                      Ja mam wiele zainteresowan w przeciwienstwie do ciebie, bo ciebie intetesuja.jedynie cudze tylki i wlasny pepek, zdejmij klapy dobra rada. A ja nie kontempluje kolczykow w cyckach.ani swoich (tam nie mam) ani cudzych ale gdybym tak chciala to chyba mi wolno byloby?
                • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:08
                  kolpik124 napisała:

                  > Nie pisałam o kolczyku w nosie.

                  To w jakich miejscach kolczyki rania poczucie twojej estetyki? Z ciekawosci pytam, bo to zadnego znaczenia i tak nie ma.
                  >
                  > No ale cóż, jestem na forum emama i nie ma tym wyrafinowanych gostów "estetyczn
                  > ych" jak co poniektóre tutaj big_grin

                  skoro ty nie masz to twoja sprawa ale norm wspolzycia spolecznego w to nie mieszajwink
    • drinkit Ja mam 16.04.12, 12:10
      Mam tyle lat co Ty, kolczyk od kilkunastu (młodzieńczy szałsmile, jest malutki, prawie niewidoczny, nie zwraca uwagi i rzeczywiście funkcjonuje jako b. delikatna ozdoba. Ale ja mam maleńki kamyczek (cyrkonię), a np. już srebrne kulki mi się nie podobają, są zbyt widoczne.
      • porann-akawa Re: Ja mam tez: -) 16.04.12, 12:17
        zrobiłam mając 27 lat (profesjonalnie w studiu nie próbuj sama) teraz mam 32 pracuje w poważnym miejscu z poważnymi ludźmi i nikomu to nie wadzi(malutka cyrkonia raz biała raz błękitna)
    • annajustyna Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:20
      Jak musisz koniecznie, to zrob. Pod warunkiem, ze masz maly, zgrabny nosek oczywiscie tongue_out.
      • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:56
        annajustyna napisała:

        > Jak musisz koniecznie, to zrob. Pod warunkiem, ze masz maly, zgrabny nosek oczy
        > wiscie tongue_out.

        A dlaczego to jest warunkiem? A w razie nie spelnienia tego warunku (subiektywnje oczywiscie) jakies konsewkencje beda grozic?
    • nabakier Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:27
      Wypada, wypada- a jeszcze możesz sobie radochę zafundować obserwując reakcje co poniektórych big_grin

      Ja akurat kolczykować się nie kolczykuję, ale lubię pasjami pojechać na jakieś STRAŚNIE WAŻNE spotkanie czy cuś... z gadźetem w postaci wymalowanych paznokci: każdy na inny kolor -jaskrawych względem się- a wszystko do męskiego garnituru i np. czerwonego krawata i czerwonych skarpetek. Ach jak oni się ślicznie miĘszają na ten efekt, no, ale ja podlizna jestem hłe hłe
      A teraz myślę se walnąć pasmo jaskrawe we włosach- takie na 6 cm szerokie i na całej długości, ino nad kolorem dywaguję....co by nie był łatwo zmywalny, odnawialny też łatwo, no i efektowny.

      Szczelaj se waść tę biżuretyję...
      • papalaya Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:37
        równie dobrze na Bardzo Ważnym Spotkaniu możesz pyerdnąć i zafundować sobie radochę obserwując reakcję pozostałych

        przecież to twój bąk, a jego smród jest kwatią subiektywną

        te sam tok myslenia
        • nabakier Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:45
          papalaya napisała:
          > te sam tok myslenia

          dla Ciebie ten sam- a i owszem
      • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:43
        ha! miałam takie jaskrawe pasmo. bardzo lubiłam, a w delegacjach i ważnych spotkaniach w najmniejszym stopniu to nie przeszkadzało.
        notabene, na ostatnią rozmowę kwalifikacyjną w bardzo szacownej firmie poszłam z łapami dokładnie wymalowanymi henną - nie zdążyła się zmyć po bollywoodzkiej imprezie. pracę i owszem, dostałam. po cichu podejrzewam, że tatuaże, kolczyki, zielone włosy etc. najbardziej przeszkadzają tym, którzy kiedyś chcieli, ale się wstydzili...
        • nabakier Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 12:47
          sumire napisała:

          > po cichu podejrzewam, że tatuaże, kolczyki,zielone włosy etc. najbardziej przeszkadzają tym, > którzy kiedyś chcieli, ale się wstydzili...

          i ja tak sądzę...wink
    • majowadusza Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:04
      proszęęęę Cię, dziewczyno. Da jednych wypada a dla innych nie jest to zauważalne na tyle aby się oburzyć.
      Żyjemy w fantastycznych czasach smile Nie ma teraz starej panny w wieku 30 lat, nie ma konkubinatu patalogicznego, tylko dlatego, ze kto śnie jest małżeństwem. Nie każdy wytatułowany gość jest narkomanem, a długie włosy to nie przywileje meneli.

      Myślę nawet, ze niektóre emamy się zgodzą, ze po 40tce wypada mieć nawet długie włosy a nawet wypada założyć spódniczkę przed kolano.
      Wypada również wyjść mężatce do klubu nocnego z koleżankami.

      I nie zależy to od tego w jak dużej wsi mieszkasz tylko ile masz przestrzeni w umyśle
    • franczii Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:13
      Wypada.
      To ze wyglada jak mega zaskornik a po wyjeciu jak dziura po wycisnietym mega zaskorniku to inna sprawa.
    • asiula1306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:18
      dziękuję wszystkim za odpowiedzi, pewne już, ze kolczyk będziesmile,utwierdziłyście mnie tylko, że g...o co komu do tegowink podpowiedzcie mi jeszcze jaki jest lepszy, chodzi mi o kształt kolczyka, taki prosty:
      https://aliceart78.strefa.pl/foto/kolnosjetzak.jpg

      czy taki:
      https://img14.allegroimg.pl/photos/oryginal/22/21/65/18/2221651869

      • chcesztomasz Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:26
        Nie, te kwiatuszki weź se odpuść i zostaw małym dziewczynkom i im mamusiom razem z kolczykami w kształcie misiów. Srebra kropeczka ( kółeczko) mało widoczna ale jednak widoczna byłaby jak na mój gust ok. Ale wszystko tylko nie kwiatuszki.
        • asiula1306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:29
          nie nie nie, ja nie chcę tych kwiatuszków, chcę taką cyrkonię jak na pierwszym zdjęciu, chodziło mi tylko o kształt kolczyka, który "wygodniejszy" wink
          • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:37
            asiula1306 napisała:

            > nie nie nie, ja nie chcę tych kwiatuszków, chcę taką cyrkonię jak na pierwszym
            > zdjęciu, chodziło mi tylko o kształt kolczyka, który "wygodniejszy" wink

            Prosty tylko. Z tymi zakreconymi nie spotkalam sie poza pl.i taki mialam lata temu (po wyjeciu nie.zostala mi dziura, nie ma nawet sladuwink) i byl niewygodny, ciezki do wlozenia.
            • asiula1306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:55
              a ten prosty to tak nie "lata"? Dobrze się trzyma?
              • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:08
                asiula1306 napisała:

                > a ten prosty to tak nie "lata"? Dobrze się trzyma?

                Dobrze sie trzyma smile nos goi sie kilka tygodni, wystarczy kilka razy dziennie przemyc woda z sola, wewnatrz delikatnie. Ruszaj kolczykiem, malutki bedzie mial tendencje do zaglebiania sie w obrzmiala tkanke dlatego wyciagaj go delikatnie co jakis czas, po czasie bedzie normalnie. Oczywiscie nie rob dziurki samodzielnie, poszukaj miejsca z dobrymi opiniami.
          • chcesztomasz Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:41
            już myślałam...big_grin
      • rosapulchra-0 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:09
        Prosty jest zdecydowanie łatwiejszy w obsłudze.
      • mona_mayfair Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:13
        komfort noszenia zdecydowanie lepszy z zagiętym.
    • 18_lipcowa1 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:20
      w wieku 29 lat? wiocha
    • kobieta306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:26
      kolczyk w nosie w formie takiej własnie małej kuleczki , kojarzy mi sie z niewyciśniętym pryszczem. Generalnie mnie obrzydza. Szczególnie gdy laska niezbyt urodziwa , a jeszcze wzrok przyciaga dodatkowo.
      • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:29
        Tu wszystkie urodziwe i awangardowe jeśli chodzi o gust big_grin
        • kobieta306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:35
          taa, jasne że urodziwe. A taki kolczyk w niezbyt ładnym nosie , bajka po prostu. Jeszcze jak sie tak usadowi ten kolczyk i wyglada jak wągier.
          • lilly_about Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:37
            Nie zapominaj, ze ematki nie skalają się brzydkim nosemwink
            • kobieta306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:43
              no fakt wink szkoda tylko, że na ulicy wiekszośc ma nosy jak hamulec od karuzeli wink jak kiedys jakaś celebrytka okresliła wink a w tym nosie kolczyk jak krosta. Mniam
              • chcesztomasz Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:44
                Widze, że DODA jest ci bliska..
                • kobieta306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:47
                  a co, tez masz taki nos? wink
                  • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:49
                    a ty ? wink
                  • chcesztomasz Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:53
                    nie wiem bo nikt mi nie powiedział, że mam nos jak hamulec czy co tam to było..
              • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:47
                kobieta306 napisała:

                > no fakt wink szkoda tylko, że na ulicy wiekszośc ma nosy jak hamulec od karuzeli
                > wink jak kiedys jakaś celebrytka okresliła wink a w tym nosie kolczyk jak krosta. M
                > niam

                Idealnych (subiektywne.odczucie) jest niewielu, wiec cala.reszta powinna.pozakrywac.co sis da lacznie z nalozeniem burek co by sie nosami nieksztaltnymi nie chwalic. Rozumiem ze na prawdziwy pryszcz na nosie to sie zwolnienie od psychiatry dostaje big_grin
                • kobieta306 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:53
                  wystarczy nie eksponować.
                  • chcesztomasz Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:57
                    ufff bo jak twierdzisz WIĘKSZOŚĆ z ulicy musiałaby se obciąć..big_grintak se.big_grin
                    • kolpik124 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:00
                      Mi się to kojarzy z nosem Steczkowskiej, rzeczywiście duży kobiet ma coś zbliżonego.

                      W forumowej nowomowie to nie będzie hamulec, ale "nos z charakterem" albo "awangardowy i niekonwencjonalny kształt emanujący ukrytym pięknem"

                      Coś jak uroda wielu wieszaków na wybiegach big_grin
                      • chcesztomasz Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:18
                        nie wiem może jestem dziwna ale wolę oglądać taki hamulec niż kartofele, które widzę wszędzie. dlatego przyznaję, ze dziwi mnie opinia o większości z hamulcami.
                        Oczywiście przede wszystkim uwielbiam patrzeć na piękne, proste, symetryczne itp nosy.
                        Ale z tych dwojga charakterystycznych nieidealnych nosów wole hamulce na ładnej buzi (serio wyglądają charakterystycznie i dodają charakteru) niż te kartofle, które ani na ładnej ani na średniej ani na brzydkiej buzi ładnie dla mnie nie wyglądają.
                  • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 13:59
                    kobieta306 napisała:

                    > wystarczy nie eksponować.

                    A niby komu ma wystarczyc? Dlaczego mam nie eksponowac np. grubych (subiektywne odczucie) nog? Duzy nos bezwzglednie zakrywac, w miare mozliwosci finasowych zmniejszyc a juz bezwzglednie z duzym nosem z pryszczem sie swiatu nie.pokazywac big_grin

                    • sumire Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:10
                      oczywiście. burka, albo przynajmniej gęsta woalka. wszak urażenie uczuć estetycznych obcego człowieka to wielki grzech i hańba.
    • daisy Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:06
      Wypada czy nie, ale NAPRAWDĘ wygląda jak wielki wągier albo, co gorsza, ropna krosta (to te srebrne). Bardziej obrzydliwie niż awangardowo czy odjazdowo lub co tam jeszcze miałoby być. Dziura po takim kolczyku - to samo.
    • koolair Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:21
      Nie wiem czy wypada czy nie ale wg mnie wygląda to koszmarnie .. Moja koleżanka miała taki kolczyk i została jej piekna dziura i nie chce to zarosnac, poza tym odbarwilo jej skóre w tym miejscu delikatnie tak wiec jest dziura i czarna kropka.. ;] A jeżeli juz si k tos decyduje to wg mnie powinna byc to osoba o idealnej cerze w tym rejonie tak, zeby nie uzywac fluidów, pudrów itd - przeciez takie cos ewidentnie włazi w okolice tego kolczyka i w ten oto sposob powstaje piekne skupisko brudu..
      • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:35
        Nie wiem jakimi sposobami robiono niektorym dziury w nosie, ze im wielkie dziury zostaja mialam kilka lat i wyjelam, sladu nie ma.
        • franczii Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 14:44
          Nawet jesli malenka dziurka zostanie taka jak np. nieuzywana dziurka w uchu to na nosie i tak jest widoczna. Na pierwszy rzut oka wyglada jednak jak rozszerzony por lub slad po wycisnietym syfku lub kroscie. Uroku to nie dodaje.
          • papalaya licze się ja przede wszystkim 16.04.12, 15:00
            i nikomu nic do tego jak wygladam

            www.wiocha.pl/516200,Dopasowana_bielizna
            • najma78 Re: licze się ja przede wszystkim 16.04.12, 15:04
              papalaya napisała:

              > i nikomu nic do tego jak wygladam
              >
              > www.wiocha.pl/516200,Dopasowana_bielizna
              >

              W koncu sie papalaya pochwalilas zdjeciem i to jescze jednym z najlepszych w albumie big_grin
          • najma78 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 15:01
            franczii napisała:

            > Nawet jesli malenka dziurka zostanie taka jak np. nieuzywana dziurka w uchu to
            > na nosie i tak jest widoczna. Na pierwszy rzut oka wyglada jednak jak rozszerz
            > ony por lub slad po wycisnietym syfku lub kroscie. Uroku to nie dodaje.

            Platek ucha ma inna strukture niz nosa, trudno mi wyobrazic sobie te dziury w nosie, bo nigdy takich nie widzilam ale pewnie istnieja. Moja zarosla szybciutko, i to po kilku latach noszenia kolczyka, nie ma sladu.
            • franczii Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 16:52
              Ja dostrzegam dziurke w nosie u wszystkich osob, ktore mialy tam kolczyk i wyjely. I jak pisze nie jest to wielka dziura i moze doskonale uchodzic za slad po naturalmnym syfku lub nawet jak rozszerzony por ale jest i ja widac.
              • beti222 Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 17:22
                Mam 28 lat i mam kolczyk w nosie od 14 lat wink Noszę maleńką kuleczkę, nie przeszkadza mi w niczym. Po wyjęciu kolczyka widać maleńką dziurkę. Na przekłucie wybrałam się do profesjonalnego salonu.
    • bi_scotti Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 20:13
      asiula1306 napisała:

      > w tym wieku fundnę taką ozdobę (prawie 29),

      Moja sasiadka ma juz pewnie blisko 70-tki i nosi koczyk w nosie wiec wiekiem sie nie przejmuj smile
      • edelstein Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 16.04.12, 21:30
        W nosie nie mam,mam nad ustami,w miejscu gdzie MM miala pieprzyka.Poniewaz jestem jej wielka fanka namietnie sobie tego pieprzyka malowalam,az wreszcie zrobilam sobie kolczyk w tym miejscu.Goilo sie pieknie.Jedyna osoba w opozycji byla moja babcia,z czasem sie przyzwyczaila.Z reguly ludzie nie wiedza,ze to kolczyk i mysla,ze pieprzyk,albo nie zauwazaja (ostatnio znajoma osoba po roku widywania sie zauwazyla,ze posiadam kolczyk).
        Uszy mam przeklute,ale tam kolczykow nie nosze,nie lubie.Teraz mysle nad tatuazem.Moj chlop sie smieje,ze mam w niego wkomponowac jego imiewink
    • mmena Re: kolczyk w nosie-wypada, nie wypada ;) 17.04.12, 13:46
      Nie wiem czy wypada, wiem, że mam brzydkie skojarzenia dot. takiej ozdoby. Zawsze gdy widzę kogoś z takim kolczykiem nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że taka osoba nie wytarła dokładnie nosa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka