urbanchaos
18.04.12, 17:45
czasami chodzę z córką na przedstawienia w domu kultury. Zaobserwowałałm na nich dziwne zachowanie dzieci. Jak są z przedszkolem, gdzie max 1 opiekunka na 5-ro są spokojne siedzą na miejscach. Są to dzieci najczęściej 3-5 letnie. Jak przychodzą z rodzicami jest na sali masakra: krzyki, wchodzenie na scenę i wręcz przeszkadzanie w spektaklu aktorom, rzucanie w aktorów... Rodzice najczęściej nie ingerują, wręcz są zadowoleni jak np ojciec 7-8 letniej dziewczynki, która usiadła na sceniez koleżanką i zaczęły się wygłupiać - aktorzy przestali grać i musiał ingerować kierownik...
Czy rodzicom tak się nie chce ? Czy brak im autorytetu ? Czy ja sama nie wiem o co chodzi ?