Dodaj do ulubionych

Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka?

01.05.12, 11:14
Pani w kwiaciarni mówi, że na pewno wytrzyma cały dzień komunijny, ale jakoś mnie nie przekonuje... Wianek z konwalii wygląda bardzo subtelnie, delikatnie i jak pachnie! Kusi więc bardzo. Może macie jakieś doświadczenie w tym temacie?
---
Obserwuj wątek
    • krejzimama Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 11:17
      Wianek z żywych trupów to by było coś.
    • asia_i_p Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 11:30
      Mnie by się bardzo podobał. I konwalie rzeczywiście są trwałe - z tego co wiem, posiadaczki żywych wianków po powrocie z rannych mszy wkładały do miski z zimną wodą i do lodówki, zwiększało trwałość.

      A teraz rada, o którą nie prosiłaś:
      Ryzykując spam, załóż ten sam wątek na Zakupach.
      Przy odrobinie szczęścia wywalą ci ten, a nie tamten i się dowiesz, czy wianek z konwalii przetrwa cały dzień, a nie dlaczego nie powinnaś wysyłać dziecka do komunii. wink
      • zona_mi asia_i_p 01.05.12, 12:17
        Bezpieczniej byłoby napisać do moderatora, żeby przeniósł ten wątek.
        O ile miałby coś wspólnego z zakupami (?).
        • gazeta_mi_placi Re: asia_i_p 01.05.12, 18:33
          Konwalie to zakup jakby nie było, no chyba że planuje nazbierać w lesie.
          • adellante12 Re: asia_i_p 04.05.12, 16:02
            zbieranie w lesie to przestepstwo.
            Watek do zakupów albo do kroniki kryminalnej
    • sarah_black38 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 11:31
      Konwalia majowa , przynajmniej ta leśna, jest pod częściową ochroną prawną. Nie lepiej kupić córce zwykły wianek ? A przy okazji nauczyć ją szanować rośliny!
      • aanna6 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 12:13
        meza siostrzenica miała w tamtym roku z mirtu ( wszystkie dziewczynki miały prawdziwe taka tradycja u nich w kosciele) upał był ogromny , i po przyjsciu z koscioła wianek do wody i lodóweczki , i nawet biały tydzień przezył ,, fainy pomysł z tymi konwalijkami
      • stukostrach-jeden Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 12:58
        Zwykły wianek! "Ekolożka" sie znalazła. Kwiaty żywe, cięte sa bee ale kupowanie plastiku co będzie sie wieki rozkładał na wysypisku jest juz dobre.

        Co do wianka, super pomysł, przy odrobinie szczęścia i dobrym przechowywaniu (lodówka) ma szanse przerwać cały dzień. Wyglądać na pewno będzie ładnie i subtelnie. Pomysł bardzo na plus.
        • anna-na Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 14:00
          Można wykorzystać w takim celu kwiaty, które nie są PRAWNIE chronione. Ale co tam, łammy prawo w imię... czego? Tandetnej kościelnej szopki dla ciemnogrodu?
          • jowita771 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 14:13
            Wątpię, żeby ktoś po lesie dzikich konwalii szukał, ale kupić wyhodowane albo urwać z własnego ogródka przecież wolno.
          • kocianna Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 14:15
            Konwalia ogrodowa, powszechnie dostępna w każdej kwiaciarni i u ulicznych sprzedawców, nie jest prawnie chroniona, i jak najbardziej można z niej zrobić wianek. Uważam, że będzie wyglądał uroczo.
          • stukostrach-jeden Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 14:21
            W kwiaciarni kwiaty i dodatki pochodzą ze źródeł legalnych.
            Nie wyobrażam sobie, że kwiaciarka lub florystka pod osłona nocy w ciemnym płaczu zakrada się do lasu i zrywa kwiatki będące pod ochroną, po to zeby za parę złotych sprzedac z nich wianek. nie no proszę, myśl trochę.
          • emonik Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 23:37
            A wiesz, że są też konwalie ogrodowe? I u mnie np od wieków rosną w moim własnym ogródku? Ba! I w kwiaciarniach sprzedają!
        • sarah_black38 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 16:09
          Rozumiem, że ta pogardliwa ekolożka to skierowana była do mnie mnie tongue_out. Wianek mojej starszej córki nie był plastikowy, kwiatki były zrobione z materiału i taki miałam na myśli . Poza tym zostanie powtórnie wykorzystany za rok u młodszej córki. Proszę czytać ze zrozumieniem, bo pisałam o konwaliach leśnych i uważam , że może to być dobry moment na pokazanie dziecku roślin chronionych, na rozmowę w ogóle... Ja tak przynajmniej robię ze swoimi dziećmi.


          stukostrach-jeden napisała:

          > Zwykły wianek! "Ekolożka" sie znalazła. Kwiaty żywe, cięte sa bee ale kupowanie
          > plastiku co będzie sie wieki rozkładał na wysypisku jest juz dobre.
          • sarah_black38 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 16:10
            No i oczywiście stosujesz przezwiska w każdej dyskusji, bo inaczej nie potrafisz?
          • martirad Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 18:31
            Do ślubu też kup sztuczny bukiet. Młodsza potem będzie miała uncertain A do autorki jestem za "żywymi" kwiatami lub mirtą. Swojej córce plastiku na głowę bym NIE założyła.
          • stukostrach-jeden Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 21:29
            Tak ekolożka było skierowane do ciebie. Nie, nie obrażam innych w każdej dyskusji.

            Nie pisz proszę o czytaniu ze zrozumieniem, bo tobie samej to nie wyszło. Autorka wątku mówiła o rozmowie z kwiaciarką a nie zrywaniu kwiatów w lesie. Resztę dopowiedziałaś sobie sama i chciałaś zabłysnąć rozmową edukacyjną a nie wyszło i sie teraz złościsz.
            A wianek jest zrobiony z plastiku, kwiatki owszem sa materiałowe, ale elementy łączące i ozdobne to po prostu plastik.
            • sarah_black38 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 02.05.12, 09:00
              stukostrach-jeden napisała:
              Resztę
              > dopowiedziałaś sobie sama i chciałaś zabłysnąć rozmową edukacyjną a nie wyszło
              > i sie teraz złościsz.


              Wiesz , albo i nie wiesz tego ,że mam prawo mieć odmienne zdanie na każdy temat. I moje zdanie na temat wianka jest takie, a nie jedynie słuszne jak Twoje. Od złoszczenia się na wirtualne byty daleka jestem, to Twoja wypowiedź miała protekcjonalny ton i wyrażała złość i poirytowanie big_grin
              • imasumak Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 02.05.12, 09:17
                sarah_black38 napisała:

                Wiesz , albo i nie wiesz tego ,że mam prawo mieć odmienne zdanie na każdy temat. I moje zdanie na temat wianka jest takie, a nie jedynie słuszne jak


                To że konwalie ogrodowe nie są pod ochroną, nie podlega dyskusji - tak po prostu jest. Owszem, masz prawo mieć inne zdanie na każdy temat, nawet możesz mieć odmienny pogląd w kwestii koloru mleka i twierdzić, że jest ono zielone, ale to będzie oznaczało tylko, że jest daltonistką, a nie że posługujesz się obiektywną prawdą.
                • sarah_black38 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 02.05.12, 09:32
                  Amen.Ja dam dam córce plastikowy, inne dadzą konwaliowy.I to jest piękne! Moje rady nie są jedynie słuszne, zresztą rzadko ich udzielam.Pozwoliłam sobie tylko na małą dygresję odnośnie konwalii. Przepraszam autorkę wątku ,że głównie za moją przyczyną wątek rozrósł się nie w w tym kierunku co powinien.

                  masumak napisała:
                  > To że konwalie ogrodowe nie są pod ochroną, nie podlega dyskusji - tak po prost
                  > u jest. Owszem, masz prawo mieć inne zdanie na każdy temat, nawet możesz mieć o
                  > dmienny pogląd w kwestii koloru mleka i twierdzić, że jest ono zielone, ale to
                  > będzie oznaczało tylko, że jest daltonistką, a nie że posługujesz się obiektywn
    • anna-na Konwalie są pod ochroną! 01.05.12, 12:22
      Na to ksiunc probuszcz pozwala?!
      Zupełnie Wam padło na mózg, z żywych trupów lepiej ten wianek, zobrazuje, co macie we łbach.
      • anilka Re: Konwalie są pod ochroną! 01.05.12, 16:01
        he he he, twój post i jego ton też świetnie obrazują co masz we łbie.
        Konwalie ogrodowe nie są pod ochroną
        • anna-na Re: Konwalie są pod ochroną! 01.05.12, 20:01
          Nawet jeśli masz rację odnośnie do konwalii ogrodowych, to ja w dalszym ciągu nie mam we łbie ciemnogrodu, ktory kazałby mi rozkminiać takie rzeczy, jak wianek do kościoła, ani nie mam takiego poziomu infantylizmu ("ślićnie", "uloczio"), że się podniecać owymi wianuszkami. Brawo dla dorosłych kobiet!
          • toxicity1 Re: Konwalie są pod ochroną! 01.05.12, 20:08
            anna-na napisała:

            > Nawet jeśli masz rację odnośnie do konwalii ogrodowych, to ja w dalszym ciągu n
            > ie mam we łbie ciemnogrodu,

            A co masz?
            Nie musisz odpowiadać.
            Masz pustkę ... ha ha ha.
      • imasumak Mój Boze, cóż za konwaliowa krucjata :D 01.05.12, 18:41
        Kobiety opanujcie się, konwalie ogrodowe są szeroko dostępne w kwiaciarniach o tej porze roku i nie są pod ochroną.
        • sarah_black38 Re: Mój Boze, cóż za konwaliowa krucjata :D 02.05.12, 09:13
          imasumak napisała:

          > Kobiety opanujcie się, konwalie ogrodowe są szeroko dostępne w kwiaciarniach o
          > tej porze roku i nie są pod ochroną.


          Cóż to za konwaliowa krucjata ? Na e-mamie wszak nie chodzi o meritum ( w tym przypadku wianek, w innych teściowa/mąż/dziecko/praca/itp. ) tylko o to , która pierwsza do......li swojej interlokutorce .Chodzi o to , która mundrzejsza jest wink, bardziej wyemancypowana i oświecona i której poglądy są jedyne i prawdziwe, najlepsze za wszystkich ...
          • imasumak Pozwól, że przytoczą Twoją pierwszą wypwoiedź 02.05.12, 09:27
            w tym wątku:
            Konwalia majowa , przynajmniej ta leśna, jest pod częściową ochroną prawną. Nie lepiej kupić córce zwykły wianek ? A przy okazji nauczyć ją szanować rośliny!

            Uznałaś za stosowne pouczyć autorkę, chociaż nie było takiej potrzeby. Dokładnie wpisałaś sie w konwencje, o której teraz piszesz, czyli chciałaś być:
            mundrzejsza jest wink, bardziej wyemancypowana i oświecona i której poglądy są jedyne i prawdziwe , najlepsze za wszystkich ...

            Może przestań wreszcie wymachiwać szabelką i przyznaj, że wraz anną rozpętałyście w wątku temat poboczny, zupełnie niepotrzebny, ponieważ autorka z tego co czytam nie ma zamiaru udać się po konwalie do lasu.
            • sarah_black38 Re: Pozwól, że przytoczą Twoją pierwszą wypwoiedź 02.05.12, 09:41
              >
              > Uznałaś za stosowne pouczyć autorkę, chociaż nie było takiej potrzeby

              Hmmm , i to właśnie jest ta wirtualna przestrzeń, gdzie piszesz coś , z pozoru niewinnego ,a inni doszukują się drugiego dna. Nie znasz mnie , więc nie wiesz ,że nikogo nie pouczam, bardzo rzadko daje mądre rady. Napisałam tylko tak, jak sama zrobiłabym. Autorka wątku chyba nie poczuła się obrażona, za to inne tak. A przeprosiłam kilka wątków wyżej.

              > Może przestań wreszcie wymachiwać szabelką i przyznaj, że wraz anną rozpętałyśc
              > ie w wątku temat poboczny, zupełnie niepotrzebny, ponieważ autorka z tego co cz
              > ytam nie ma zamiaru udać się po konwalie do las


              O matko!
    • atojaxxl Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 12:25
      Zapewniam Cię,że wytrzyma cały dzień i nie tylko. Tak jak pisały poprzedniczki - przechowuje się go w lodowce. Wiem co piszę, ponieważ robię co roku takie wianuszki z własnych konwalii i jeszcze żadna mama nie zgłaszała pretensji, że "padł".
      Najpierw solidnie podlewam grządkę z konwaliami, ścinam pod wieczór i od razu do wody zimnej. Wianek robię wieczorem i dostarczam zawinięty (robię dla dzieci w rodzinie, żeby było jasne, nie zarobkowo) w wilgotne płótno z zaleceniem włożenia od razu po zmierzeniu do lodówki. I się trzyma smile
    • deszcz.ryb Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 13:25
      Ja miałam z żywych kwiatów, chyba z gerber - w każdym razie wyglądały jak duże stokrotki. Wszystko się pięknie utrzymało, zresztą później zmieniłam wianek na plastikowy. Tylko taka sprawa - czy córce taki wianek się spodoba i czy nie będzie czuła, że się za bardzo wyróżnia? Bo dla mnie ten żywy wianek był straszną tragedią - wszystkie koleżanki miały sztuczne i ja też chciałam. tongue_out Teraz się oczywiście cieszę, bo to rzeczywiście bardzo ładnie wyglądało, ale przez parę lat po komunii nie mogłam tego odżałować. tongue_out
      • toxicity1 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 14:07
        deszcz.ryb napisała:

        > Ja miałam z żywych kwiatów, chyba z gerber - w każdym razie wyglądały jak duże
        > stokrotki.

        Hmm, gerbery to raczej kwiaty szybkopadające.wink
        Chyba raczej to stokroty były...
        • deszcz.ryb Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 15:35
          No to ustalmy, że to były "duże stokrotki". tongue_out Nie mam najmniejszego pojęcia,co to było, ale tak wygląda. O, jeszcze trochę były podobne do rumianków. smile
          • policjawkrainieczarow Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 16:05
            margaretki?
            ja mialam ze stokrotek, ale takich mocno puchatych, ze w ogole oczka nie bylo widac. Przechowywany przez tydzien na talerzu z wodą.
      • emonik Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 23:43
        >>Tylko taka sprawa - czy córce taki wianek się spodoba i czy nie będ
        > zie czuła, że się za bardzo wyróżnia?>>
        Otóż moja córka to typ indywidualistki i baaaardzo lubi się wyróżniać wink
        • arim28 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 23:57
          pl.wikipedia.org/wiki/Ro%C5%9Bliny_truj%C4%85ce
          pl.wikipedia.org/wiki/Konwalia_majowa
          Właściwości toksyczne[edytuj]Wszystkie części rośliny są trujące, przy czym szczególnie wrażliwe na zatrucia są dzieci. Opisano zatrucia śmiertelne u dzieci po zjedzeniu kilku jagód czy wypiciu wody z wazonu, w którym stał bukiet konwalii. Trujące są także perfumy z konwalii (m.in. do zatrucia śmiertelnego doszło po zastosowaniu lewatywy z użyciem gliceryny perfumowanej wyciągiem z konwalii)[22]. Konwalia powoduje także zatrucia wśród zwierząt, zwłaszcza gęsi i kaczek, rzadziej i tylko po spożyciu dużej ilości – koni i bydła[23]. Udokumentowano także padnięcie psa po zjedzeniu liści konwalii[24].

          Zatrucie objawia się u ludzi i zwierząt zaburzeniami w czynnościach przewodu pokarmowego (nudności, wymioty i biegunka)[23], bólami i zawrotami głowy, ogólnym osłabieniem, zaburzeniem postrzegania barw (wszystko zdaje się być żółte) oraz pracy serca[23][25]. Dochodzi do zaburzeń rytmu serca, spadku ciśnienia tętniczego, częste są zaburzenia gospodarki potasem (hipokaliemia lub hiperkaliemia)[25], w ciężkich przypadkach śmierć następuje w wyniku zapaści przez migotanie komór[22]. Kontakt skóry z liśćmi może wywołać u osób wrażliwych słabe podrażnienia[26]. Także proszek z wysuszonego ziela działa drażniąco na błony śluzowe nosa, powodując kichanie i dlatego praca z surowcem zielarskim wymaga stosowania masek z wilgotnej gazy[15].
          • kocianna Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 02.05.12, 07:09
            Yyy... ale przecież 8-9 latka nie będzie swojego wianka JADŁA?
          • black-cat Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 02.05.12, 10:17
            Ale wianka dziecko jeść nie będzie. Ono będzie miało go na głowie. Po uroczystości wianek zje teściowa.
            • olena.s Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 02.05.12, 12:52
              smile
    • kosheen4 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 13:26
      na wszelki wypadek możesz zamówić dwa i jeden trzymać awaryjnie w lodówce big_grin
    • lacitadelle Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 20:30
      w wodzie i w lodówce wytrzyma, ale na głowie to z moich doświadczeń maksymalnie do godziny - miałam na ślubie konwalie, wiązanka w takiej tubie z wodą się trzymała, ale ozdoba do włosów zabezpieczona taśmą florystyczna oklapla już w trakcie ceremonii.
    • spicy_orange Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 01.05.12, 21:25
      zostaje jeszcze kwestia zapachu. Konwalie mają intensywny i czy to nie będzie przeszkadzać? Ciasno, duszno i jeszcze konwalie? No nie wiem...
    • black-cat Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 02.05.12, 10:24
      Wytrzyma. Dawno to było, ale wianek z konwalii (ogrodowych, nie leśnych) miałam, czułam się wyjątkowo (ale ja z tych, co lubią być wyjątkowesmile, przypadków otrucia konwalią ogrodową w tym dniu w mojej rodzinie nie odnotowano. Pamietać należy jedynie, że wianek z konwalii nosimy na głowie, nie połykamy i nie wchłaniamy.
      • iin-ess Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 02.05.12, 13:20
        Nie chciałabym stać obok takiej z wiankiem z konwalii na głowie.jestem uczulona na tak silnie pachnące kwiaty. Mam nadzieję, ze sąsiadka twojego dziecka nie. I twoje dziecko tez nie.
    • siasiunia1 Re: Wianek z żywych konwalii - miała czyjaś córka 04.05.12, 15:19
      ja miałam na komunii wianek z żywych konwalii.
      Dawno temu to było ale o ile pamiętam z zdjęć to z pół dnia na pewno spedziłam w tym wianku i dało radę.
      Niestety ale nie wiem ile wytrzymał dokładnie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka