08.05.12, 14:22
Uzależnienia
Re: Kategoria ,,choroby''
Autor: e4ska 08.05.12, 08:29
Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz
zawsze szlag mnie trafia, jak pomyślę, że ludzie traktują narkomanię w kategorii ,,choroby''.
Nie tylko ciebie. I nie wszyscy ludzie traktują narkomanię czy pijaństwo jako chorobę. Choroba jest bardzo wygodnym usprawiedliwieniem dla wielu podleców, głupków bezczelnych, próżniaków, złodziei, bandytów itp. Najlepiej byłoby pozamieniać więzienia na szpitale, bo im cięższa zbrodnia, tym delikwent chorszy, a wina spada na ojca, matkę i dyrektora domu dzieckawink
Tzw. leczeni alkoholicy bardzo chętnie mówią o chorobie, no bo na coś ich "leczono", a chyba państwo głupie nie jest, skoro ich "leczy". Nie przejmuj się, że bardzo często grupa "chorych" broni "chorego".

Dla mnie syn, który podnosi rękę na matkę, jest ostatnim łotrem - nieważne, czy pije, czy narkotyzuje się.

Mam nadzieję, że matka zgłosiła sprawę na policję, do prokuratury, bo taki "chory" może kogo zabić - w domu, poza domem. "Choremu" wszystko wolno - co mu do pustego łba strzeli.''


Dla Was to zapewne dalej ,,choroba?
Obserwuj wątek
    • katus118 Re: Choroba? 08.05.12, 14:25
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,135667484,135667484,Kategoria_choroby_.html
      Link do tamtego wątku o kolejnym ,,biednym chorym''
    • adellante12 Re: Choroba? 08.05.12, 16:09
      W żadnym wypadku.
      Żaden z tych degeneratów (alkoholików, cpunów) nie zaraził sie ani nie padł ofiarą epidemii.
      Żaden taki nie wdepnął w to przypadkiem bo wszsedł do zainfekowanego pomieszczenia...
      Ale to takie bardzo ładne i proste łatwe wytłumaczenie i usprawiedliwienie...
      • jamesonwhiskey Re: Choroba? 08.05.12, 16:26
        a choroby serca spowodowane wpie...niem tluszczu zagryzania cukrem i aktywnoscia fizyczna
        ograniczona do pojscia do lo0dowki po kolejna porcje zarcia
        to choroba do leczenia czy nie
        • adellante12 Re: Choroba? 09.05.12, 08:41
          Mówisz o skutkach.
          Marskoścwatroby to choroba. Świadome chlanie i cpanie dla przyjemnosci chorobą nie jest.
          Choroba wieńcowa to choroba. Głupota+lenistwo+obzarstwo nawet zmiksowane nie jest choroba.
          Nie naciagajmy....
          • mathiola Re: Choroba? 09.05.12, 22:57
            "TA" choroba też jest skutkiem.
      • edelstein Re: Choroba? 08.05.12, 18:30
        Zgadzam sie i nie zgadzam,bo z jednej strony taki narkoman mogl nie wiedziec jak bardzo jest podatny na uzywki,z drugiej strony skoro nie znam swojej granicy to ta granice sprawdzam subtelniej niz przez “danie sobie w zyle“.Jestem z opcji “wszystko jest dla ludzi“tylko jak tak patrze to tylko niektorzy z tej opcji potrafia korzystac,inni vide moj byly siegaja dna i ciagna za soba innych i jak sie od takiego chcesz odciac to slyszysz niesmiertelny tekst“w zdrowiu,i w chorobie“.
        -
        “Taaaaaaaa.... hardy i twardy... i nigdy nie zmanipulowany... uh Nam facetom zawsze się wydaje że mamy we wszystkim ostatnie z Tylko najczęściej brzmi ono :"tak kochanie“ by Adellante
        • adellante12 Re: Choroba? 09.05.12, 08:40
          Wszystko jest dla ludzi. Jestem tego samego zdania.

          Ludź przeciętny został jednak w generalnej większości wyposazony w rozum.
          Urzadzenie to słuzy do samodzielnego przetwarzania danych, prowadzenia procesów myslowych, wyciągania wniosków i podejmowania decyzji.
          Świadome wyłączanie tego urzadzenia nie jest chorobą.
          A już ciągnięcie na dno za soba innych w imie solidarności w wyimaginowanej chorobie powinno skutkować receptą na UZK*

          * Ubój Z Konieczności
          • edelstein Re: Choroba? 09.05.12, 09:07
            No coz niby kazdy ma,ale nie kazdy korzystatongue_out ciagle czytam o tym jak latwo sie uzaleznic od kokainy,no w sumie latwo trzeba mozg wylaczyc na pare miesiecytongue_out
            • adellante12 Re: Choroba? 09.05.12, 10:54
              I to jeszcze ile trzeba sie nabiegać za tym, nakombinować , znaleźć stałego dostawcę smile)
              I tak cięgiem kilka miechów czasu też trzeba mieć...
              Ale dla chcącego...smile))
          • maleate Re: Choroba? 09.05.12, 15:29
            Używki powodują zmiany w mózgu i to one stanowią chorobę, a nie sam fakt picia, ale często bywa odwrotnie.
            są pewne predyspozycje do bycia narkomanem i alkoholikiem(biologiczne i wychowawcze) i jeżeli depresje i fobie traktujemy jako chorobę(a zwykle są nabyte, bo np ludzie aktywni czy "szczęśliwi" mają większą na nie odporność), to uzależnienia powinny być traktowane w ten sam sposób. W końcu kieliszek do kolacji to nie alkoholizm, a tak się zaczyna. Nie wyrokowałabym tak łatwo. To trochę jakby osobie w depresji powiedzieć "ogarnij się"
            To jest choroba. Ludzi w niej denerwuje to, że uzależnieni wpędzili się nałóg dla przyjemności i (z zewnątrz patrząc) tą przyjemność kontynuują kosztem innych twierdząc "to nie ja, to alkohol". Budzi to całkiem zrozumiałą reakcję irytacjiwink
            • rosapulchra-0 Re: Choroba? 09.05.12, 19:11
              Podpisuję się pod powyższym.
    • girl.anachronism Re: Choroba? 08.05.12, 16:18
      dla niektórych sytuacji nie ma usprawiedliwienia typu "choroba" (np. dla mnie to skandal, że Fritz zamiast do więzienia trafił do szpitala psychiatrycznego), ale nie ma według mnie co generalizować. idąc Twoim tokiem rozumowania można by również powiedzieć przy tym, że anorektyczka nie zasługuje na leczenie, bo sama zaczęła się odchudzać, albo że depresja to też nie choroba, bo kto kazał się smucić. są choroby, które dają okropne skutki, ale zaczynają się dość niewinnie. jakoś nie mam sumienia powiedzieć o nieszczęśliwym alkoholiku, który wstydzi się sam siebie i nie robi nikomu krzywdy (w sensie fizycznym, zamierzonym), że usprawiedliwia chorobą swoją życiową nieporadność. albo o narkomanie, który nie potrafi sobie ze sobą poradzić, który uciekł w narkotyki z powodu problemów rodzinnych albo koszmarnego dzieciństwa, że jest degeneratem który powinien siedzieć w więzieniu. ale jak wiadomo wszystko można mówić, jak się nigdy w życiu tego nie doświadczyło na własnej skórze.
      • katus118 Re: Choroba? 08.05.12, 18:20
        Tak, i zapewne anorektyczka pobije np. własną matkę.
        Do tego są zdolni tylko ćpuni i pijacy.
        • sumire Re: Choroba? 08.05.12, 19:31
          zdolni do tego są również ludzie, którzy nie mają najmniejszych problemów z nałogami.
          • katus118 Re: Choroba? 08.05.12, 19:45
            Piszemy tutaj jednak o rzekomo chorych na ,,narkomanię''/,,alkoholizm''
            • sumire Re: Choroba? 08.05.12, 19:56
              ach, to przepraszam. lepiej zmilknę, bo cały koncept 'rzekomej choroby' w uzależnieniu jest dla mnie dyskusyjny.
        • yenna_m Re: Choroba? 08.05.12, 20:23
          czlowiek z silną depresją moze byc rownież zdolny do dziwnych rzeczy
        • bye.bye.kitty Re: Choroba? 09.05.12, 10:31
          jak najbardziej.

          ta choroba potrafi wyzwolić ogromną agresję, zwłaszcza wobec bliskich próbujących karmić na siłę.

          > Tak, i zapewne anorektyczka pobije np. własną matkę.
      • edelstein Re: Choroba? 08.05.12, 18:35
        Znow na plan pierwszy wysuwa sie“ciezkie dziecinstwo,wredna tesciowa,zona mnie nie rozumie“a tak z reka na sercu to kto ma idealne zycie,a mimo to narkomani,alkoholicy nie przewazaja w spoleczenstwie.Zgodnie z tym tokiem rozumowania to ja powinnam byc w pelni usprawiedliwiona cpunka.Kazdy pretekst jest dobry.Narkomanizm,alkoholizm,depresje to wspolczesne formy selekcji naturalnej.
        • katus118 Re: Choroba? 08.05.12, 19:06
          To wszystko wynik współczesnej tolerancji.
          Teraz pasożyty społeczne głaska się po głowie i wmawia im, że zachorowali na narkomanię/alkoholizm. Co najmniej tak, jakby to była grypa.
          • jamesonwhiskey Re: Choroba? 08.05.12, 20:30
            > Teraz pasożyty społeczne głaska się po głowie i wmawia im, że zachorowali na na
            > rkomanię/alkoholizm. Co najmniej tak, jakby to była grypa.

            a to nie jest przypadkiem ta cala wasza empatia o ktorej czytam w co drugim watku ?
            t
            • adellante12 Re: Choroba? 09.05.12, 10:57
              Moja nie... Nie zażywam empatii.Nawet nie wiem gdzie ją kupic smile))))))
              Żaden ze znanych mi dealerów nie ma jej w ofercie tongue_out
              • antyideal Re: Choroba? 09.05.12, 14:47
                "Bo na to nie ma ceny" jak spiewal kiedys,
                nomen omen, Oddział Zamkniety tongue_out
        • evee1 Re: Choroba? 09.05.12, 06:04
          > a tak z reka na sercu to kto ma idealne zycie,a mimo to
          > narkomani,alkoholicy nie przewazaja w spoleczenstwie
          Nie przewazaja, bo wiekszkosc ludzi ma dosc wysoko tolerancje na stresy zycia codziennego.
          Zeby zostac narkomanem/alkoholikiem (a nie tylko sprobowac) musi sie na to zlozyc kilka rzeczy, a problemy zyciowe sa tylko jedna z nich. Na tej samej zasadzie na depresje tez nie zapadaja wszyscy, ktorym zycie dokopie. Ale w przypadlu tych, ktorzy sa na nia podatni, zyciowy kop moze ja wywlec na swiatlo dzienne.
          • edelstein Re: Choroba? 09.05.12, 09:12
            Bedac podatnym nie brnie sie w g... ,tylko mowi sie stop,a jak sie nie mowi to coz,life is brutal.Zeby wpasc w nalog trzeba sie postarac,to nie jest proces gdzie z dnia na dzien staje sie uzaleznionym.
            • antyideal Re: Choroba? 09.05.12, 10:43
              Czlowiek nie widzi, ze sie pograza, to powolny proces, jak sama zauwazylas.
              To tak jak z tą żabą wrzuconą do garnka z chlodna woda,
              ktorą się stopniowo podgrzewa i zaba sie gotuje,
              natomiast wrzucona do goracej natychmiast by wyskoczyła.
              • adellante12 Re: Choroba? 09.05.12, 10:59
                I człowiek nie wie biedulek że powolne brniecie w narkotyki moze grozić uzależnieniem????
                Jaki biedny nieświadomy...
                • antyideal Re: Choroba? 09.05.12, 11:08
                  Teoretycznie wie, ale zapewne sadzi, ze to inni sa słabeuszami, nie on.
                  To tak jak z palaczami papierochów, tez myslą, że w kazdej chwili mogą rzucic
                  dopóki po raz pierwszy nie spróbują.
                  • adellante12 Re: Choroba? 09.05.12, 12:28
                    To co palenie fajek też jest choroba?
                    Jakim prawem wiec dyskryminuje się chorych i zabrania im się palic... oops przepraszam CHOROWAĆ w miejscach publicznych???!!!!!
                    • antyideal Re: Choroba? 09.05.12, 13:18
                      Takim jak narkomanom ćpac, a nawet legalnie kupowac,
                      alkoholikom w wielu miejscach publicznych pic,
                      a seksoholikom uprawiac seks, gdzie ich tylko ochota najdzie
                      czy chocby tylko masturbowac wink
                      • adellante12 Re: Choroba? 09.05.12, 15:15
                        To grypowcom zakazać kasłania, katarowcom smarkania , a kulawym chodzenia...!!! tongue_out
                        • antyideal Re: Choroba? 09.05.12, 15:38
                          A cierpiącym z powodu ograniczonej wyobrazni zakazac rozmawiania na tematy, ktore wykraczają poza zakres jej mozliwosci
                          tongue_out
                    • roks30 Re: Choroba? 09.05.12, 17:29
                      Papierosy nie są zmieniaczami świadomości dlatego palenie jest nałogiem a nie chorobą.
                • roks30 Re: Choroba? 09.05.12, 17:27
                  Czy ty jesteś taka głupia czy tylko udajesz, żeby dalej ciągnąć tę kompletnie idiotyczną DYSKUSJĘ????
    • nangaparbat3 Re: Choroba? 08.05.12, 20:30
      A ja słyszałam, że złość nie tylko piękności, ale i wątrobie, i sercu, i naczyniom w mózgu szkodzi, to co - leczyć czy wsadzać? Takie, co się lubią nakręcać, a potem od tego - chorują czy "chorują"?
    • mgla_jedwabna Re: Choroba? 08.05.12, 23:23
      Po pierwsze, prawo dość ściśle odróżnia przestępstwa popełnione przez osobę niepoczytalną i osoby tak po prosrtu pod wpływem alkoholu/narkotyków raczej się do tej kategorii nie zaliczają. Tak więc jak "syn podnosi rękę na matkę", to żadna policja, prokuratura ani sąd nie będą traktowały takiego osobnika ulgowo ze względu na promile.

      Po drugie, dla przemocowców wszystko jest dobre jako pretekst albo usprawiedliwienie. Problem leży w tym, że dany fakt może być całkiem prawdziwy sam w sobie, ale nie znaczy to, że jest prawomocnym zwolnieniem z odpowiedzialności. To, że ktoś usprawiedliwia swoje bycie ch.uj.em chorobą X, nie znaczy jeszcze, że X (=wykręt) chorobą nie jest.

      Poza tym zawsze jeszcze jest możliwość rozliczenia osobnika z podejścia do własnej choroby. Czym innym jest alkoholik/narkoman podejmujący chociaż próby leczenia (czyli taki, który wie, że musi włożyć własny wysiłek w leczenie, a nie tylko "pozwalać się leczyć" przez osoby trzecie), czym innym osobnik leczenia odmawiający albo zgoła zaprzeczający istnieniu problemu.

      Jest jeszcze tendencja wśród ofiar nałogów, aby sprawczość widzieć nie tam, gdzie jest ona istotnie (czyli w człowieku zdolnym do świadomych decyzji), lecz w samych substancjach uzależniających. "To wódka mówiła, a misio mnie kocha", "to fajny chłopak, ale heroina go zniszczyła" - ale pamiętajmy, że mówią to osoby, które z pewnych względów zrobią wszystko, by nie musieć podejmować wysiłku rozwiązania problemu. Współuzależnione.

      To wszystko nie zmienia faktu, że alkoholizm/narkomania są chorobami, tzn. stanem organizmu wymagającym profesjonalnego leczenia i nie dającym się usunąć przy pomocy samej tylko perswazji, zastraszania, praktyk religijnych, "mocnego postanowienia, że nigdy więcej" itd.

      Tak na marginesie: w społeczeństwie nader częste jest przekonanie, że chorobypsychiatryczne można "wyleczyć" GADANIEM, np. nakazem pracy ("weź się za robotę, to ci się odechce"), tzw. przemawianiem do rozumu ("nie możesz ciągle siedzieć w robocie, to chore"), pocieszaniem itd. Takie reakcje objawia otoczenie osób z anoreksją, bulimią, depresją, wszelkimi -holizmami, zaburzeniami koncentracji itp. typu ADHD ("siądź wreszcie na d...!"). Po prostu o krok od średniowiecza, gdy choroby neurologiczne typu padaczka albo nawet zwykłe tiki uważano za opętanie, karę Bożą, znak z niebios albo rezultat rzuconego uroku.
    • synowa_alkoholiczki Re: Choroba? 08.05.12, 23:53
      Dla mnie to choroba.
      Moja teściowa przez ponad 50 lat swojego życia była obowiązkowa, pracowita, pedantyczna, oddana rodzinie. Ponad 30 lat przepracowała bez zwolnień lekarskich, bez spóźnień (zawsze przed 7 rano w pracy). Teraz zaczęła pić i stała się osobą, której nie poznaję.
      • roks30 Re: Choroba? 08.05.12, 23:57
        "Terminem tym oznacza się chorobę, która jest jedną z konsekwencji nadużywania alkoholu. Uzależnienie od alkoholu oznacza spożywanie tej substancji w sposób powodujący bolesne konsekwencje zarówno dla pijącego alkohol, jak i dla jego najbliższego środowiska. Alkoholizm to stan, w którym dany człowiek sięga po alkohol, mimo iż powoduje to dokuczliwe skutki dla niego i otoczenia. Jest to choroba tak głęboko zaburzająca świadomość i wolność człowieka, że dla zdecydowanej większości uzależnionych okazuje się chorobą śmiertelną. W 1956 roku alkoholizm został wpisany na listę chorób Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Jest to jedna z najbardziej destrukcyjnych chorób i jednocześnie jedna z niewielu, w których chory twierdzi, że jest zdrowy"(zagrożeni alkoholem ks. Marek Dzieweicki). Jeśli nic o tej chorobie nie wiecie to po co się wypowiadacie.
    • zabulin Re: Choroba? 09.05.12, 08:06
      Ja mam w tej kwestii bardzo rygorystyczne poglądy.

      Pijakiem, narkomanem człowiek staje sie z wyboru.
      Na to, czy zachoruje ktoś na raka, SM, padaczkę, raczej wpływu ta osoba nie ma.

      Oczywiscie za "chorobe" alkoholową i ćpanie odpowiadają wszyscy-rodzice (bo nie poswięcali tyle czasu, ile nalezy, harujac na utrzymanie domu), nauczyciele, ( bo stawiali pałe jak sie op...lal), panstwo (bo jak zaczynal pracę, to nie zostal od razu dyrektorem i nie zarabial 10 000 zl, w dodatku trzeba było wstac o 6.00 i iść do pracy), dziewczyna (bo go nie kochała jak trzeba),.

      Nie jest winny sam alkoholik i narkoman nigdy.

      Znam kilka ćpających osob, kilku alkoholików. Akurat wszyscy zaczeli ćpac i pić, bo tak się robilo na imprezach. Po prostu. Bo czestowali i nie umieli/chcieli odmawiać.Zadnej ideologii do tego dorabiac nie trzeba. Inni umieli przestać, a oni juz nie. No, to kto za to odpowiada??
      Chcieli to robić i robili.

      Dlatego w naszym ubogim kraju najpierw powinno przeznaczać się pieniądze na leczenie chorych dzieci, chorych ludzi, potem na ratowanie zwierząt i środowiska, a na końcu alkoholikow i ćpunów.

      Dyskusji w tym temacie nie podejmę, bo takie mam zdanie i juz. Wolno mi.Nie zmienię go.
      Jak pisalam kilku takich co sie wrąbali w ćpanko znam. Jako leserów, wygodnych, bez żadnego poczucia odpowiedzialności, imprezowych, noszacych świat na patyku.

      Znam też takich, co to byli uczciwi, pomagali innym, dobrzy ludzie- zachorowali na ciężkie choroby i dla nich przede wszystkim powinny znajdowac się pieniądze na leczenie.Dla wszystkich nie starcza, węc taka powinna byc kolejność, moim zdaniem.
    • nabakier Re: Choroba? 09.05.12, 09:09
      Nie leczyć: otyłych (mogli tyle nie jeść), anorektyków (mogli jeść), narciarzy i rolkowców (mogli nie uprawiać sportów), kierowców i pasażerów (mogli nie jeździć), zagrypionych (mogli nie wychodzić z domu), depreśników (mogli się nie smucić), straumatyzowanych (mogli nie popadać w traumę), zgwałconych (mogły się lepiej ubierać), nerwowych (mogli się nie nerwować)...

      Leczyć tylko niewinnych, czystych jak... jak.... lelije. Tylko, czy tacy istnieją? W sumie to nawet niezły pomysł: odpadną koszty służby zdrowia i się zaoszczędzi na emeryturach.
      • mondovi Re: Choroba? 09.05.12, 10:38
        Nadciśnieniowców - mogli nie solić za dużo i jeść tylko gotowane. Tych z chorobami zawodowymi - mogli zmieniać pracę i się doszkalać.
      • chipsi Re: Choroba? 09.05.12, 11:23
        Ależ przeciwnie, alkoholików i narkomanów leczyć należy tak jak i osobników, których wymieniłaś. Nie należy jednak każdego ich zachowania tłumaczyć chorobą. Uderzył matkę bo jest mendą społeczną a nie chorym człowiekiem. Jeżeli żre jak świnia i nie dba o siebie to dlatego jest gruby a nie jest gruby bo jest chory (no dobra, wiem że są choroby wpływające na otyłość ale wiecie o co mi chodzi). Wrzucanie wszystkiego do jednego wora jest nie na miejscu. Na niektóre dolegliwości mamy wpływ, na inne mniej i wynikają z konieczności wykonywania niektórych czynności życiowych. Leczyć, owszem, należy każdego potrzebującego ale chorobą wszystkiego tłumaczyć nie można.
        • mondovi Re: Choroba? 09.05.12, 11:28
          Wynikiem narkomanii są na przykład psychozy amfetaminowe, nie trzeba być mendą bez zasad, żeby robić to, czego ten sam zdrowy i trzeźwy człowiek by nie zrobił. I nie, nie usprawiedliwiam przemocy, mam nadzieję, że wiesz, o co mi chodzi.
          • chipsi Re: Choroba? 09.05.12, 11:46
            Tak, rozumiem Cię. Nie rozumiem tylko dlaczego (przynajmniej ja) częściej spotykam się ze zrozumieniem w stosunku do alkoholików niż do np. osób otyłych. Biedny alkoholik zniszczył rodzinę i samego siebie bo jest chory a ten grubas jest wstrętny bo żre jak świnia. A w końcu ten pierwszy wyrządza krzywdę innym bardziej niż grubas (bo i czym on tak bardzo szkodzi innymi?)
            • mondovi Re: Choroba? 09.05.12, 12:05
              Moim zdaniem to skomplikowane, bo każdy chyba w bliższej, czy dalszej rodzinie ma alkoholika, znał alkoholika - sąsiada, znajomego, kuzyna kuzynki - i zna się go jako człowieka, a nie jako jednostkę chorą - wujek świetne historyjki opowiadał, a z dziadka był taki kozak, że klekajcie narody. Grubas obcy na ulicy jest anonimowy i brzydki i w ogóle o rety rety. Tym bardziej, że alkoholikiem w białych rekawiczkach można być jak najbardziej, otyłym nie. Łatwiej potępiać też to, co na pierwszy rzut oka widoczne, niż to, co czasem skrywane przez rodzinę.
          • pawel603 Re: Choroba? 15.05.12, 22:26
            Masz problem z uzależnieniem zapraszam do Ośrodka Terapii Uzależnień Olcha
            osrodek@olcha.waw.pl
            osrodek.olcha@gmail.com
    • bye.bye.kitty Re: Choroba? 09.05.12, 10:29
      szczególnie to jest wyjątkowo komiczne "tym delikwent chorszy, a wina spada na ojca, matkę i dyrektora domu dziecka wink " uśmieszek zaiste na miejscu.
    • ciezka_cholera Re: Choroba? 09.05.12, 12:27
      Ja wiem jedno: jesli istnieje pozytywna korelacja miedzy nalogiem, a paskudnymi zachowaniami nalogowca, to nalezy mu pomoc wyjsc z nalogu. Wiem, ze niektorych strasznie to boli, jak komus przydazy sie cos dobrego niezasluzenie, ale to najlepszy sposob, zeby pomoc nie tylko jemu, ale tez osobom, ktorym moze zaszkodzic. Jesli po przeleczeniu i wyjsciu z nalogu mozna zaobserwowac trend do polepszenia sie zachowania u exnalogowcow, to mozna takze wyciagnac wniosek, ze nalog jest nie tylko skorelowany ze zlym postepowaniem, ale moze byc jego przyczyna. Odizolowanie nalogowca od spoleczenstwa, jesli chce on podjac leczenie, jest drozsze i mniej skuteczne, bo po odbyciu kary nastapi recydywa. Powyzsze nie ma nic wspolnego ze wspolczuciem, empatia i takimi tam, jest to po prostu racjonalny tok rozumowania, w przeciwienstwie do zupelnie nieracjonalnej agresji wobec nalogowcow i checi ukarania ich, a juz niedajbuk dopuszczenia do pomocy im za nasze podatnikow pieniadze (chodzby byly mniejsze niz wydatki alternatywne).
      • nabakier Re: Choroba? 09.05.12, 12:36
        Podpisuję się.
        • katus118 Re: Choroba? 09.05.12, 15:39
          Jak menel pomocy nie chce to co wtedy?
          Co powinna zrobic matka ww narkomana, ktory ja pobil?
          • ciezka_cholera Re: Choroba? 09.05.12, 17:17
            Dokladnie to samo co matka nienarkomana, ktory ja pobil?
            • roks30 Re: Choroba? 09.05.12, 17:33
              Co niektóre osoby tak łatwo wydające sądy inaczej by śpiewały gdyby alkoholizm "trafił" ich albo ich najbliższych co nie jest znowu takie niemożliwe
            • katus118 Re: Choroba? 09.05.12, 18:58
              Czyli zgłoszenie na policję/do prokuratury, ma sie rozumieć?
              • ciezka_cholera Re: Choroba? 09.05.12, 22:10
                katus118 napisała:

                > Czyli zgłoszenie na policję/do prokuratury, ma sie rozumieć?

                Ma sie rozumiec: dokladnie to samo co uczynilaby wobec nieuzalenionego.
              • ciezka_cholera Re: Choroba? 09.05.12, 22:47
                Wielu uzaleznionych potrzebuje uswiadomic sobie jakie osiagneli dno by chciec podjac leczenie. Chronienie ich przed konsekwencjami popelnianych przez nich bledow, nie tylko nie jest pomoca, ale wrecz przeszkoda w drodze do trzezwosci.
      • rosapulchra-0 Re: Choroba? 09.05.12, 19:24
        Mądre słowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka