Dodaj do ulubionych

o nadwadze, otylosci

22.05.12, 18:06
tydzien temu chyba to byl temat na topie - mam pytanie czy komus z tutaj obecnych udalo sie zrzucic nadwage - nie 5 kg ale tak ze 20 conajmniej i utrzymac ten stan.
bo podobnoz schudnac nie sztuka, ale bycie szczuplym jest dopiero prawdziwym wyzwaniem dla takiej osoby.
Obserwuj wątek
    • birkin-bag Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:08
      moja siostra schudła ponad 40 kilo i tym lżejszym stanem cieszy się już jakieś pięć lat
    • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:12
      Bo to prawda z tym utrzymaniem wagi.

      BTW. chyba jestem rekordzistką jeśli chodzi o chudnięcie wink
      Najmniej 40 kg w trzy miesiące, najwięcej 89 kg w rok, a niedawno 67 kg w ciągu pięciu miesięcy.
      Doskonale o tym wiem, że samo schudnięcie to pikuś. Utrzymanie tego stanu to ciężka harówka - zapewniam. A nie daj Boże (jak w znanych mi niektórych przypadkach) jeśli ktoś musi brać na stałe leki (np. jakieś schorzenia, migreny, depresja, niektóre anty), to wzrost wagi murowany. No i wiek - im człowiek starszy, tym gorszy metabolizm, choć w tej kwestii to ja chyba jestem wyjątkiem.
      • imasumak Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:16
        Rosa, a po zmniejszeniu żołądka miałaś jeszcze jakiś duży skok wagi w górę?
        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:23
          Tak.
          Gdy ja byłam operowana, to tylko operowano i wyganiano do domu, można było po schudnięciu się zgłosić jeszcze do szpitala, aby wyciąć nadmiar skóry, ale nie było żadnego prowadzenia pacjentów pod względem dietetycznym i bardzo wielu pacjentów z tamtego okresu tyło znowu. Wielu z nich decydowało się na kolejne operacje, ale już z opieką psychologa i dietetyka. I też niektórym nie udało się utrzymać nowej wagi.
          Ja miałam zbyt duże kłopoty pooperacyjne (zator płucny i kilka innych pomniejszych komplikacji), żeby zdecydować się powtórkę.
          • wespuczi Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:35
            wow - czyli wyglada na to ze wielu bylo skazanych na porazke.
      • a.va Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:20
        Rosa napisała
        > jeśli ktoś musi brać na stałe leki (np. jakieś schorzenia, migreny, depresja, niektóre anty)

        Są leki na depresję, po których się właśnie chudnie, więc z tymi antydepresantami to trochę mit.
        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:29
          Nie mit, nie mit.
          Oprócz tych, po których się chudnie, są też i takie, które powodują wzrost apetytu. Podobnie jak niektóre pigułki antykoncepcyjne (niektóre anty).
          • a.va Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:35
            Tak, ale chodzi mi o to, że napisałaś, że po lekach na depresję się tyje i ktoś może pomyśleć, że po wszystkich - a tak nie jest, po mało których się tyje. Tyje się raczej na skutek depresji, a antydepresanty III generacji z reguły właśnie hamują apetyt, więc się po nich chudnie.
            • japanunieprzerywalempanieposle Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:03
              bzdury po prawie wszystkich sie tyje. niewiele powoduje chudniecie wlasciwie tylko bupropion i fluoksetyna wp ierwszym roku brania pozniej tycie
              • a.va Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:06
                Tak? No to ja słyszałam od psychiatrów co innego. Ale mogli się mylić.
              • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:07
                Słyszałam, że Sertralinie ma się niechęć do żarcia i biegunki.
              • wespuczi Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:12
                po prozacu nie czulam wogole glodu, jadlam bo byla okreslona godzina, a jedzenie mi rozlo w ustach i pierwszy kes musialam wypluc - to dopiero bylo dziwne uczucie.
          • deelandra Re: o nadwadze, otylosci 24.05.12, 14:09
            nie mit, po mianserynie np się tyje, ja w ciągu m-ca odrobiłam moje cięzko wywalczone - 12kg utrzymane prze prawie dwa lata, w cholerę z tym, znowu od początku zabawa....
      • wespuczi Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:26
        o matko - to ile tej nadwagi mialas - pytam niezlosliwie.

        wlasnie obwjrzalam weight of the nation - o problemie otylosci w usa - niestety ten problem czeka najpewniej polske rowniez.
        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:39
          No nadwagę już podałam smile
          A teraz dodaj sobie do tych liczb przeciętną wagę kobiety wysokiego (podobno big_grin) wzrostu i rachunek jest prosty big_grin
          • wespuczi Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:45
            zalapalam wink
      • troll_only Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 20:33
        jakos nie kumam schudłas 89 kg i po tym znowu przytylas 67 kg ? jesli mialas operowany zołądek to jak moglas przytyc - chyba po takiej operacji to nie za bardzo mozliwe jest spozywanie duzej ilosc pokarmu, no chyba ze sie mylę?

        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 20:51
          Mylisz się. Żołądek się rozciąga, jak i inne narządy zarówno wewnętrzne, ze skórą włącznie.
    • marzeka1 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:15
      U mnie w rodzinie jest kobieta - 4 lata temu schudła 38 kg (odchudzała się z dietetykiem), nie ma efektu jojo, na trwale zmieniła nawyki żywieniowe; z rozmiaru 44-46 weszła w 38 i ciągle od 4 lata tak jest. Nie głodzi się, nie stosuje żadnych już diet, je 5 razy dziennie- tego ją nauczyło odchudzania z dietetykiem, bo wcześniej rozwalała sobie metabolizm różnymi cud-dietami, zamiast jeść mniej, racjonalnie i w inny sposób.
      • anyx27 Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 13:50
        marzeka1 napisała:

        > U mnie w rodzinie jest kobieta - 4 lata temu schudła 38 kg (odchudzała się z di
        > etetykiem), nie ma efektu jojo, na trwale zmieniła nawyki żywieniowe; z rozmiar
        > u 44-46 weszła w 38

        Schudła prawie 40kg i zeszła w dół tylko 3 rozmiary? Coś nie tak chyba. jaką miała wagę przed schudnięciem? Ja przy wadze 85kg nosiłam 42-44, przy wadze 65kg noszę 38-40.
    • a.va Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:17
      Mnie się udało zrzucić 20 kg, waga trzymała się ponad 10 lat, potem zaczęłam przybierać (jak przestałam palić) i teraz znów się wzięłam za zrzucanie.
    • joann_80 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:20
      ja przytyłam w ciąży 26 kilo, zrzuciłam 27 i od półtora roku trzymam wagę. Da się tylko nie należy się obżerać wink
      • myelegans Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:49
        joann, zrzucanie pociazowych pozostalosci jest inne niz zrzucanie wagi, na ktora pracowalo sie lata cale, moze nawet od dziecinstwa. Pociazowo organizm rozpoznaje tymczasowosc stanu, w chronicznym stanie nadwagowym wagostat jest przesuniety, wage trudniej zbic i jeszcze trudniej utrzymac przez lat kilka.
      • quark_xpress Re: o nadwadze, otylosci 24.05.12, 14:49
        Zeby to bylo takie proste... smile

        Da s
        > ię tylko nie należy się obżerać wink
    • totorotot Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:25
      Naturalnie, ze się da utrzymać wagę, ale trzeba się zdrowo odżywiać, szaleć nie za często i być w miarę aktywnym fizycznie. No i nie mieć zaburzeń np. hormonów.

      Ważne też podobno, jaka jest Twoja waga naturalna, genetyczna. Jesli schudniesz nienaturalnie poniżej, to ani zdrowo ani trwale, ale to już moje prywatne przemyślenia.
      • wespuczi Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:32
        wlasnie - jak wyzej napisalam obejrzalam theweightofthenation.hbo.com/?cmpid=ABC1213 no i pan ekspert sie wypowiada ze np sa dwie osoby o tej samej wadze - ale jedna z nich wlasnie schudla powiedzmy te 40 kg - to ta ktora jest odchudzona zeby utrzymac wage musi jesc do konca zycia mniej kalorii niz ta osoba ktora sie nie odchudzala.

        pisze tak a propos tego nastawienia hopa siupa - nie obzeraj sie to nie przytyjesz.
        po takim schudnieciu trzeba sie odchudac do konca zycia praktycznie.
        • wespuczi Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:34
          aha i moze jestem ignorantka ale zawsze myslalam ze tluszcz sie odklada tylko pod skora, a tu sie okazuje ze odklada sie wokol a nawet w ich wnetrzu - watoba.
          tego szczerze nie wiedzialam.
          • joann_80 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:35
            serio? Nigdy nie słyszałaś o otłuszczeniu narządów wewnętrznych przy otyłości brzusznej ( tzw figura jabłko)? Nie od dziś wiadomo ,że otyłość to nie tylko kwestia estetyki.
            • wespuczi Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:44
              smile
              nie.
              natomisat ze otylosc jest najlepsza podkladka na rozne chorobska wiedzialam.. ale w tym filmie pokazali jak sie pieknie tluszcz odklada wokol serca, czy w aorcie grr - alien juz byl sympatyczniejszy.
          • aretahebanowska Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 20:37
            Ta tkanka podskórna to jest ta lepsza. To ona jest odpowiedzialna za gromadzenie nadmiaru tłuszczu, i dopóki może to robić to nie jest najgorzej – w sensie zdrowotnym. Kiedy jej możliwości się kończą (bo istniejące komórki są przepełnione, a nowe powstają w niewystarczającej ilości) wtedy tłuszcz zaczyna gromadzić się w tzw. tkance trzewnej oraz w innych skupiskach (ekotopowa tkanka tłuszczowa – np. w wątrobie, mięśniach). To jest problem, bo ta trzewna jest bardziej aktywna metabolicznie, np. produkuje więcej tzw. cytokin prozapalnych i wywołuje chroniczny stan zapalny organizmu. To jest dla organizmu sytuacja stresowa, wydziela się więcej glukokortykoidów, a te jeszcze nakręcają rozwój tej tkanki. Jej duża aktywność prowadzi też do wzrostu ciśnienia krwi, oporności na insulinę co w konsekwencji prowadzi do nadmiaru glukozy we krwi, a to z kolei do cukrzycy. Jeśli dodamy do tego tę tzw. tkankę ektopową, która wywołuje zjawisko lipotoksyczności, także prowadzącej do oporności na insulinę i cukrzycy, to mamy klops.
            Estrogeny wpływają na rozwój podskórnej tkanki tłuszczowej, stąd kobiety mają jej więcej. Mają więc większe możliwości gromadzenia tłuszczu niż mężczyźni bez szkody dla organizmu. Gdy ilość estrogenów spada, wtedy tkanka trzewna ma większe możliwości rozwoju. Panowie (i tak już w gorszej sytuacji) też z wiekiem mają nielekko. Spadek ilości testosteronu powoduje rozwój tkanki trzewnej, zmniejszenie ilości podskórnej i w efekcie otyłość brzuszną. Dlatego są oni dużo bardziej zagrożeni miażdżycą i jej skutkami niż panie. Czyli pod tym względem mamy lepiej, ale za to trudniej nam się odchudzać, bo tłuszcz podskórny gubi się znacznie trudniej. Zapomniałabym – ta podskórna produkując hormon leptynę, pozwala na kontrolę ilości spożywanego pokarmu. Duża ilość leptyny zmusza centralny układ nerwowy do zmniejszenia apetytu. Tkanka trzewna produkuje znacznie mniej leptyny. To tak w skrócie.
            • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 20:56
              A ta leptyna jest dostępna jako wspomagacz w odchudzaniu?
              • aretahebanowska Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 21:08
                Niestety nie. Sama leptyna zresztą nie wystarczy - to jeden z elementów dość skomplikowanego systemu kontroli apetytu. Ważny, ale nie jedyny. Tak naprawdę każdy przypadek otyłości (czy generalnie zaburzeń metabolicznych) jest inny i u ludzi z reguły nie jest nim brak leptyny. Co gorsza, nadmiar leptyny może przynieść negatywne skutki, wywołując tzw. leptynooporność czyli brak odpowiedzi komórek na obecną we krwi leptynę. A to prowadzi do zaburzeń kontroli wydzielania insuliny i odpowiedzi tkanek na insulinę, i znowu pojawia się problem cukrzycy. To zresztą nie jest jedyny skutek oporności na leptynę.
                • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 21:42
                  Czyli jak myślałam - nie ma żadnego cudownego wspomagacza na brak apetytu?

                  A co do cukrzycy, jeśli wolno spytać. Zastanawia mnie taka sytuacja, moja matka ma cukrzycę od kilku lat, jest otyła oczywiście. Ktoś mi kiedyś mówił czy może gdzieś czytałam, nie pamiętam - cukrzyca jest dziedziczna? No i biorąc pod uwagę moje wieloletnie wojny z nadwagą (mimo że zdecydowanie nie jestem entuzjastką słodyczy, nawet owoców i słodkich soków, śmieciowego żarcia itp.), grozi mi cukrzyca? Zwyczajnie ciekawa jestem.
                  Z góry dzięki za odpowiedź.
                  • aretahebanowska Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 22:34
                    Ten typ cukrzycy nie jest dziedziczony w prosty sposób, bo nie wynika tylko i wyłącznie z wadliwego działania genów. Mozna odziedziczyć skłonności i jeśli do tego dodać tryb życia, pojawiające się choroby, działanie leków i inne czynniki to cukrzyca ma duże szanse się ujawnić. Przy dużych problemach z metabolizmem są spore szanse na cukrzycę. Ale sama otyłość nie oznacza natychmiastowego jej rozwoju. Tak naprawdę każdy ma swojącukrzycę. Zaczynem może być otyłość ale nie musi. Może to być genetycznie uwarunkowana, specyficzna budowa tkanki tłuszczowej, może być wadliwe funkcjonowanie mięśni jeśli chodzi o przemiany glukozy i wiele, wiele innych. Wreszcie może to być brak tkanki tłuszczowej. Osoby cierpiące na tzw. lipodystrofię czyli genetycznie uwarunkowany brak tkanki tłuszczowej, i w związku z tym chude niemożebnie, też chorują na cukrzycę. Niestety, przy Twoich problemach musisz się bardzo pilnować.
                    • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 22:54
                      Mimo niejedzenia słodyczy i tej całej reszty, którą wymieniłam wcześniej?

                      BTW, a co jeszcze taki niewinny człowiek rodząc się może dziedziczyć (oprócz żylaków, hemofilii, daltonizmu, cukrzycy, skłonności do nałogów)?
                      • aretahebanowska Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 08:11
                        Lepiej nie pytaj wink.
                        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 12:23
                          Szkoda sad
          • aneta-skarpeta Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 13:53
            ja sie dowiedzialam w miare niedawno-pare lat temu- ze komorki tluszczowe zebrane w dziecinstwie są z nami do konca zycia i tylko czekają zeby sie napełnic
            dlatego osobom, ktore tyja i chudną trudniej zachowac wage, bo organizm nie produkuje az tylu nowych komorek tluszczowych, a jedynie je napełnia
            • aretahebanowska Re: o nadwadze, otylosci 24.05.12, 14:34
              Nie do końca prawda, niestety (albo i stety). Potrafią i umrzeć i namnożyć się. Skutek zależny jest od tego, które i gdzie.
        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:45
          Cytatpo takim schudnieciu trzeba sie odchudac do konca zycia praktycznie.
          O to to to!
        • a.va Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:46
          Hmmm, głupio się spierać, skoro ekspert tak powiedział, ale z tym, że do końca życia taka osoba musi jeść mniej kalorii to chyba bym się nie zgodziła. Owszem, przemiana materii siada po odchudzaniu, ale potem przecież metabolizm się normuje, więc po co miałaby taka osoba mniej jeść do końca życia? Raczej bym się zgodziła z tym, że osoba, która schudła, z jakiegoś powodu wcześniej przytyła (złe nawyki, skłonności do tycia, np. psychologiczne itd.) i dlatego do końca życia musi uważać, żeby nie jeść za dużo, ale dlaczego miałaby jeść mniej niż ktoś, kto prowadzi taki sam tryb życia, tyle nie ma za sobą odchudzania?
          • wespuczi Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:58
            ale dlaczego miałaby jeść mniej niż ktoś,
            > kto prowadzi taki sam tryb życia, tyle nie ma za sobą odchudzania?

            nie wiem dlaczego - powiem ze to tez nowosc dla mnie - z drugiej strony - znam wiele osob ktore zrzucily duzo, ale tylko jedna osoba utrzymala szczupla sylwetke - juz przez kilka lat - po prostu facet rzucil sie na sport.
      • bea_08 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:49
        Ja schudłam ponad 20 kg, dzięki diecie, jako nastolatka. Wagę idealną miałam do ciąży. W ciąży się bardzo pilnowałam, żadnych zachcianek, obżerania, dużo ruchu i co? Tyłam jakby "z powietrza", miałam wrażenie, że każdy kęs mi się odkłada. W sumie przytyłam ponad 20 kg, czyli do dawnej wagi. Później mimo diety, ćwiczeń nic nie schudłam (nic na stałe), a jak odpuściłam sobie diety, to w krótkim czasie przybyło mi jeszcze kilka kg. No ale może i wiek robi swoje. Na razie jestem gruba...
    • antyideal Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:50
      Po ciaży wazylam tak z 61, 62,
      potem stopniowo waga spadała,
      teraz troche ponad 40 wazę i nie musze liczyc kalorii,
      wiec to troche nie teges z tym wiecznym byciem na diecie
      • myelegans Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:53
        bo to bylo po ciazy, ciaza jest stanem przejsciowym, jezeli ktos ma nadwage od lat to to stan przejsciowy juz nie jest i fizjologia zupelnie inna.
        • antyideal Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:55
          Przed ciaza bylo 53-54
          • nabakier Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:24
            Ja po ciąży zawsze ważyłam mniej, niż przed. I choć podczas karmienia mi kilka kg przybywało, to i tak dlugo utrzymywałam niższą wagę pociążową. Ciąża chyba coś przestawia w innym trybie, niż normalnie (znaczy: bez ciąży).
            • nanuk24 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:26
              Ciąża chyba c
              > oś przestawia w innym trybie, niż normalnie (znaczy: bez ciąży).

              Nazywa sie to hormonywink
              • antyideal Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:31
                No to całkiem fajnie te hormony mi sie przestawiły wink
                bo wczesniej musiałam pilnowac sie nieco,
                a teraz zupelnie nic nie robiac trzymam wage.
                • nabakier Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:55
                  No własnie o to mi chodzi- to przestawienie na tym polega, przynajmniej u niektórych.
        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 18:57
          Dokładnie. Należy brać pod uwagę, że są ludzie, którzy niemalże od urodzenia byli tuczeni. Takim ludziom bardzo ciężko jest schudnąć, a potem utrzymać nową wagę. Poza stan, który ktoś ma utrzymany od lat, bardzo się broni przed zmianami.
          Ale jak wiadomo - najłatwiej powiedzieć przemądrzałym tonem do grubasa: nie żryj tyle, to schudniesz sciana
      • hellulah Re: o nadwadze, otylosci 24.05.12, 23:15
        Rany, to ile ty masz wzrostu?!
    • paartycja Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:02
      jakieś 10 lat temu udało mi się schudnąć 18 kg-dzięki własnej diecie i ćwiczeniom,zmianie nawyków żywieniowych
      wagę trzymałam 5 lat-nie było łatwo ale też jakichś strasznych wyrzeczeń też nie było.
      potem zaszłam w ciążę.
      jako,że w pierwszej przytyłam 29 kg to w drugiej bardzo pilnowałam się z jedzeniem-ciąża letnia więc żywiłam się niemal samymi owocami i warzywami.
      efekt? 19 kg do przodu tongue_out
      teraz,4,5 roku po porodzie mam jakieś 5-6 kg do przodu wg mojej optymalnej wagi i nijak nie mogę ich zrzucić.
      nie obżeram się,stosuję te same zasady żywieniowe co kiedyś a waga stoi,maupa jedna..
    • nabakier Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:17
      Ja wiem, że moje odchudzanie (obecnie 5-7kg) to pikuś. Ale chcę potwierdzić to, co Rosa pisze o lekach. Mnie apetyt napędzały przeciwdrgawkowe stosowane jako przeciwbóle. Strasznie żarłam, i to słodkie. Nigdy tak nie miałam.
      Odstawiłam, zaczęłam biegać (ale nie za dużo, ot pól godziny trucht rano), i w ciągu 10 dni -2.5 kg spadło.
      Mam nadzieję, że mi ten syficzny specyfik nie przestawił niczego na dłużej w metabolizmie...
      • antyideal Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:28
        Gdy zaczelam brac 3 miesiace temu antydepresanty
        dostałam wielkiego apetytu, skutek chyba tego,
        ze "puścil stres", wzroslo laknienie.
        Myslałam, ze przytyje, ale nie, waga stoi w miejscu,
        choc jem troche wiecej.
        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:32
          Bo masz dobry metabolizm. Osoba z problemami metabolizmu będąc na twoim miejscu od razu tyje.
          • antyideal Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:35
            Ale to po ciazy sie wyregulowalo, wczesniej łatwiej tyłam.
    • edelstein Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:32
      Ja mam nadwage,wg madrych glow zaka z 15kg,czym wiecej sportu uprawiam tym wiecej waze,wiec sie z waga poklocilam na dobre.Teraz patrze na obwody.Mieszcze sie w 36/38 Moj wlasny syn,bardzo szczuply ma wage b.duza,to chyba rodzinne.Co najlepsze gdy podaje wlasna wage nikt mi nie wierzy.Nie jestem grubokoscista,ale ubita tak ze tylkiem moglabym orzechy gniesc.Mimo staran rozmiar ponizej 36jest nieosiagalny dla mnie.Taka moja uroda.
      • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:36
        Znam taką kobitkę. Wygląda jak nitka, jest taka chuda, że nosi angielską ósmekę przy wzroście 175 cm wzrostu. Oczy mi wyszły z orbit, gdy zobaczyłam, że waży 69 kg.
        • edelstein Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 20:02
          Ja nie nitka,tu i owdzie chcialabym miec mniej tym bardziej,ze spory biust mam.Nabita jestem.Teraz lato mam wieksza ochote cwiczyc wiec pewnie za dwa miesiace bedzie mozna na mnie miesni nog sie uczyc.
      • antyideal Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:44
        Ehehe, to powiedz co robic zeby miec taki twardy tyłek (i uda)? wink
        • nabakier Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:57
          Ćwiczyć...siłka.
          • antyideal Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 20:06
            Siłka nieee...to dla wytrwałych smile
            musze jakies przysiady i brzuszki chociaz zaczac uskuteczniac,
            od jutra - oczywiscie ;D
        • edelstein Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 19:58
          W latach mlodzienczych 40km na rowerze kazdego dnia po szosach i w terenie,plywanie.W tej chwili krzeslo i ciezarki na nogi i w gore,no i seks w skomplikowanych pozycjach.Osobiscie moje uda i tylek podczas kupna spodni,ostatnio i w lydkach sie nie mieszcza,a jak wezme rozmiar 40 to z talii mi spadaja.
          • antyideal Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 20:08
            A ja miesnie takie bardziej zupowate mam uncertain
            I nie chce mi sie w ogole ruszac ostatnio, co najgorsze,
            ale trzeba, trzeba.
          • nabakier Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 20:22
            Zapytałabym Cię o obwody (udo i łydka)- może być na priv. Chciałabym coś porównać.
            • edelstein Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 10:06
              38 i 53 po naprezeniu 40i 55.
    • madzioreck Re: o nadwadze, otylosci 22.05.12, 21:51
      Schudłam ponad 30 kilo, trzymam wagę od półtora roku.
      • mea.may Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 06:46
        Łącznie schudłam 56 kg. W tym 38 przez niecałe trzy miesiące. Bez pomocy dietetyka, operacji zmniejszania żołądka, leków itp.,pod opieką pani doktor internisty. Po prostu sama sobie ustaliłam, co mogę jeść a co nie. I to raz na zawsze. Stosowanie diety nie ma sensu, wypraktykowałam to już wcześniej. Po powrocie do dotychczasowych nawyków żywieniowych waga wraca,często z nawiązką. Trzeba raz na zawsze ustalić pewne zasady. Owszem, czasem można zgrzeszyć, ale trzeba to odpracować. W okresie odchudzania ćwiczyłam trzy godziny dziennie, aeroby oraz interwały,trzy razy w tygodniu siłownia - nic mi nie zwisa. Weszło mi to w krew i polubiłam ruch,teraz nie mogę wyobrazić sobie dnia bez ćwiczeń, chociaż odkąd poszłam do pracy mam mniej czasu.
        • rosapulchra-0 Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 12:21
          A ile to już lat trzymasz nową wagę? I te nawyki?
    • lechasia Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 12:14

      Schudłam od września 40 kg. Byłam pod opieką psychiatry, brałam serotoninę i wyrzuciałam z diety pieczywo, cukier, słodycze, słodkie napoje. Do tego dużo ruchu. Zmieniłam swoje nawyki żywieniowe i waga stoi w miejscu.
    • gazeta_mi_placi Re: o nadwadze, otylosci 23.05.12, 14:25
      Niestety nie znam takich osób, albo znam znajomych którzy schudli stosunkowo niedużo - do 10 kg maksymalnie i część z nich faktycznie utrzymała wagę, natomiast nie znam żadnej faktycznie otyłej osoby, której udało się schudnąć do rozmiarów akceptowalnych (nie mówiąc już o utrzymaniu owej wagi).
      • slonce072 Re: o nadwadze, otylosci 24.05.12, 12:50
        Ważne są stałe nawyki żywieniowe i wybór odpowiednich produktów, polecam fajny artykuł na ten temat:
        kobieta.wp.pl/gid,14505999,img,14506028,kat,119634,title,10-super-produktow-ktore-pomoga-ci-schudnac-Jagody,galeriazdjecie.html
    • lipsmacker Re: o nadwadze, otylosci 24.05.12, 13:35
      Moj maz od stycznia schudl 18kg i chudnie dalej. Docelowo zostalo mu jeszcze 13kg. Odstawil cukier, piwko, smietane, mleko zmienil na niskotluszczowe, chleba, ziemniakow i makaronow je 1/4 tego co kiedys. Motywacja okazala sie byc niestety diagnoza cukrzycy. Pilnuje sie bardzo, w sumie cala rodzina na tym skorzystala, wszyscy zdrowiej jemy, a ja jestem pelna podziwu jego zawzieciu bo wiele wiele lat ja walczylam z waga i wcinalam salatki a on maczal kielbase w smietanie i popijal piwem, majac swoja wage w nosie. Jak zaczal mu znikac brzuch to i samopoczucie uleglo diametralnej poprawie i sprawnosc fizyczna - biega z synami po parku jak mloda antylopa smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka