rosapulchra-0 07.06.12, 14:18 sku...synem trzeba być, żeby żeby otruć psa? I to psa przewodnika? Zabić to za mało Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hellulah Re: Jaskim.. 07.06.12, 16:10 Pod artykułem był wpis (na forum) jak zrozumiałam właściciela otrutego psa - nieco inaczej pisał, niż podano w artykule, jak zrozumiałam, jego sąsiedzi zmagają się z plagą bezpańskich psów i faktycznie, zamiast postawić lepsze ogrodzenia, poszli na łatwiznę (?) i być może wyłożyli trutki, ale z tego postu wynikało, że raczej nie celowali akurat w psa prowadzącego. Chodzi mi o ten wpis Gość: krystyna78@o2.pl przedwczoraj (nie dam linka, takie forum). Poza tym, znam osobę z takiego typu psami, i wiem, że nie jest na 100% możliwe oduczenie zwierza ruszać smakowitych kąsków znajdowanych po drodze. Psu znajomego zdarzały się sraczki, bo coś tam ukradkiem jednak wsunął. Raz zjadł szczura, zaraził się jakimś wirusem, po latach rozwinął się z tego rak wątroby (jak to wyjaśniał wet). Inna rzecz, że proceder trucia jest ohydny. Znam też historię o pewnej pani, która od lat próbuje otruć psa znajomej i celowo wystawia np. kiełbasę w takie miejsce, żeby pies się skusił (rzecz ma miejsce w bloku, w mieście), na szczęście zwierzak jest zawsze na smyczy i pod pełną kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
serei Re: Jaskim.. 07.06.12, 16:12 Rosa jak Cię trochę lubię tak Ci radę, weź babo odejdź od tego kompa i się dziećmi zajmij czy mężem, a może dla własnego dobra odklej się od monitora.... Odpowiedz Link Zgłoś