A prawo?

12.07.12, 23:49
Pod wplywem wpisow jak ten
>>>.Man nadzieje,ze zamkna ja w celi z wieloma paniami,ktore jej pokaza co robi sie z >>>>>>>>>dzieciobojczyniami.

Zastanawiam sie, jak to jest: czy aby państwo nie jest zobowiazane do zapewnienia bezpieczeństwa aresztowanym/osadzonym?
Czy umieszczanie dzieciobojcow lub pedofili w zbiorowych celach w kontekście powszechnej wiedzy o tym, jak beda traktowani przez wspołwięźniow, jest zgodne z prawem?
Na p[rawie sie nie znam, ale wydaje mi sie logiczne, że pozbawiając kogoś wolności biorę na siebie odpowiedzialność za jego bezpieczeństwo - czy moze sie mylę?
    • thorgalla Re: A prawo? 12.07.12, 23:54
      Niech się pozabijają nawzajem,żadna strata,za to zysk duży.
    • virtual_moth Re: A prawo? 12.07.12, 23:57
      Moze jeszcze frytki do tego?
      • paliwodaj Re: A prawo? 13.07.12, 00:39
        nie wiem jak to jest, izolatki pewnie nie dostanie, bo potencjalnie nie jest grozna dla innych wspolwiezniow.
        Ale czytalam kiedys wywiad z jakas byla wiezniarka, ktora mowila, ze kobietom wlasnie najbardzie brakuje kontaktu z dziecmi w wiezieniu i wszystkie dzieciobojczynie z tego tytulu maja przewalone na kazdym kroku. Czego matce Madzi jak najbardziej zycze, tak dozywotnio.
    • dziennik-niecodziennik Re: A prawo? 13.07.12, 00:36
      dobrze Ci sie wydaje. pedofile i generalnie osoby ktore skrzywdzily dzieci sa w wiezieniach "chronione" - mają osobne cele, często pojedyncze, są izolowani od reszty więźniów.
      • paliwodaj Re: A prawo? 13.07.12, 00:42
        no tak, ale pewnie jedza razem , na spacerniakach sa razem, wystarczy zeby Katarzynie krzywde zrobic
        • dziennik-niecodziennik Re: A prawo? 13.07.12, 00:53
          no własnie podobno nie, na stołówkę wchodza jak juz wszyscy na niej są, jedzą osobno przy wydzielonym stole przy strażniku, na spacery chodzą albo na inny dziedziniec, albo w innych godzinach.
          generalnie sie separuje.
          tak przynajmniej mówił moj znajomy pracownik słuzby wiezienniczej, czy tak jest wszedzie to nie mam pojecia.
          ale na logike to tak, czlowiek w wiezieniu swoje prawa nadal ma, nie mozna go bezkarnie bic, niezaleznie od tego co zrobił...
          • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 11:45
            >> ale na logike to tak, czlowiek w wiezieniu swoje prawa nadal ma, nie mozna go b
            > ezkarnie bic, niezaleznie od tego co zrobił...

            Zgadzam się z Tobą.
            • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 13:24
              gazeta_mi_placi napisała:

              > >> ale na logike to tak, czlowiek w wiezieniu swoje prawa nadal ma, nie
              > mozna go b
              > > ezkarnie bic, niezaleznie od tego co zrobił...
              >
              > Zgadzam się z Tobą.

              A mogła skręcić kark własnemu dziecku i rozbić siebie celebrytkę bez karnie 6 miesięcy ?Mam nadzieje ze tam jej skręcą kark ....I nie mam dla niej litości
              • laquinta Re: A prawo? 13.07.12, 13:38
                gabi683 napisała:

                Mam nadzieje ze tam jej skręcą kark ....I nie mam dla niej litości

                Jak widac, nie jestes od niej lepsza. Albo wrecz gorsza, bestialska wrecz.
                • chipsi Re: A prawo? 13.07.12, 14:35
                  Nie twierdzę że popieram Gabi ale nie zgadzam się że jest gorsza itd. Gabi mówi o ukaraniu (fakt ze brutalnym) kobiety, która zabiła własne dziecko. A dziecko było niewinne.
                  • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 14:37
                    A gdyby zabiła cudze dziecko? Albo dorosłą osobę (nie w samoobronie)?
                    • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 17:15
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > A gdyby zabiła cudze dziecko? Albo dorosłą osobę (nie w samoobronie)?

                      Jestem za przywróceniem kary śmierci dla tych którzy życia pozbawiają innych z premedytacją.
                      • nangaparbat3 gabi 13.07.12, 18:16
                        Przeciez to co robisz jest podzeganiem do zbrodni, do morderstwa.
                        • gabi683 Re: gabi 13.07.12, 18:33
                          nangaparbat3 napisała:

                          > Przeciez to co robisz jest podzeganiem do zbrodni, do morderstwa.

                          Ja ma po prostu takie zdanie i tyle nikogo nie podżegam i nie było nigdy to moim zamiarem i przestań szukać dziury w całym .Jak to tak odbierasz to twój problem ,jestem matką i jestem zła ze takie kobiety maja dzieci matka Szymka Gabrysia czy małej Madzi tak jestem wściekła i to strasznie iw takich przypadkach jestem za krą śmierci ,bo nasze prawo jest za łaskawe
                          • ciastolina84 Re: gabi 13.07.12, 18:59
                            gabi683 napisała:

                            >
                            > Ja ma po prostu takie zdanie i tyle nikogo nie podżegam i nie było nigdy to moi
                            > m zamiarem i przestań szukać dziury w całym .Jak to tak odbierasz to twój probl
                            > em ,jestem matką i jestem zła ze takie kobiety maja dzieci matka Szymka Gabrysi
                            > a czy małej Madzi tak jestem wściekła i to strasznie iw takich przypadkach jest
                            > em za krą śmierci ,bo nasze prawo jest za łaskawe

                            A myślisz że w krajach gdzie jest kara śmierci przestępczość spada? Pomimo tego ze ktoś zabił z premedyyacją nie powinno się jego śmiercią obarczać kogoś kto będzie musiał tą karę śmierci wykonać...
                            • edelstein Re: gabi 13.07.12, 19:05
                              Ty sie nie martw,zglosze sie na ochotnika,nawet mi reka nie drgnie jak sprzedam pedofilowi kulke w leb.
                              • ciastolina84 Re: gabi 13.07.12, 19:10
                                Myślę że gdybyś musiała to inaczej byś pisała. W internecie możesz sobie pisać co to byś nie zrobiła. Wybacz lecz jakos ci nie wierzę.
                                • edelstein Re: gabi 13.07.12, 19:24
                                  Zakladam sie o milion euro z toba,tylko najpierw zalatw mi immunitet,bo nie zamierzam przez smiecia siedziec.
                    • chipsi Re: A prawo? 13.07.12, 17:28
                      A gdyby świnie latały? Piszemy o konkretnym przypadku, do którego Gabi się odniosła. Oczywiście mogę wyrazić własne zdanie odnoście każdego innego przypadku o ile poznam szczegóły smile
                  • laquinta Re: A prawo? 13.07.12, 14:52
                    chipsi napisała:

                    Gabi mówi
                    > o ukaraniu (fakt ze brutalnym) kobiety, która zabiła własne dziecko. A dziecko
                    > było niewinne.

                    O jakim ukaraniu mowi Gabi? Ona o mordowaniu mowi. Czyli Gabi niewinnego dziecka nie zamordouje, ale bezlitosnie zamorduje czlowieka podejrzanego o morderstwo zanim zostajnie wina udowodniona. Poza tym wydaje mi sie UE nie ma wyrokow smierci, czy moze sie sie myle?
                    • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 17:18
                      laquinta napisał(a):

                      > O jakim ukaraniu mowi Gabi? Ona o mordowaniu mowi. Czyli Gabi niewinnego dzieck
                      > a nie zamordouje, ale bezlitosnie zamorduje czlowieka podejrzanego o morderstwo
                      > zanim zostajnie wina udowodniona. Poza tym wydaje mi sie UE nie ma wyrokow smi
                      > erci, czy moze sie sie myle?


                      Wyrok to ona sama sobie zrobiła .Masz tu misje do wykonania ,nie bądź naiwna zejdź na ziemie tongue_out
                    • chipsi Re: A prawo? 13.07.12, 17:24
                      Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
                      Gabi napisała na co ta kobieta wg niej zasługuje. Co z tego że nie ma kary śmierci, przecież Gabi nie jest sędzią, który feruje wyrok dla tej kobiety. To jej prywatne zdanie. O czym Ty piszesz? Że bezlitośnie morduje człowieka? Raz ciężko dla dzieciobójczyni o litość a dwa to ciężko ją nazwać człowiekiem a trzy to Gabi nikogo raczej z nożem nie gania.
                      Rozumiem że ty z tych wybaczających i jakby ci ktoś dziecko skrzywdził wybaczyłabyś i zaufała wymiarowi sprawiedliwości? I tych co zabili w samoobronie lub gwałciciela swojego dziecka wsadziła do jednego wora z dzieciobójcami tak?
                      • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 17:29
                        Eleni na ten przykład wybaczyła mordercy swojej córki.
                        • chipsi Re: A prawo? 13.07.12, 17:36
                          Podziwiam aczkolwiek ja nie byłabym w stanie. Podobnie jak ze zdradą; jedni wybaczają dla drugich to koniec wszystkiego.
                          • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 17:38
                            Z drugiej strony skoro na ten przykład Eleni (i z Krakowa też znam jeden przykład) wybaczyła mordercy WŁASNEGO dziecka to czemu my nie możemy wybaczyć mordercy obcego nam całkowicie dziecka?
                            • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:21
                              Mnie sie wydaje, że nie bardzo mamy prawo wybaczać - ani nie wybaczać. Wybaczyc moze ktoś osobiscie zaangażowany.
                            • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 18:43
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > Z drugiej strony skoro na ten przykład Eleni (i z Krakowa też znam jeden przykł
                              > ad) wybaczyła mordercy WŁASNEGO dziecka to czemu my nie możemy wybaczyć morderc
                              > y obcego nam całkowicie dziecka?

                              I tak kolejna matka zamorduje kolejne dziecko lub kolejny ojciec .Dzieci w tym przypadku są ofiarami ,rodzica obowiązkiem jest chronić pomagać kochać .A nie zimną krwią zabijać tylko dla tego że ma się gorszy dzień.Może ja czegoś nie rozumiem ,bo tak jest to dla mnie nie pojęte.Byłam jako dziecko bita jak pies kablem od żelazka tylko dla tego że nie chciałam jeść .Ale nigdy w życiu nie uderzyła moich dzieci ,bo wiedziałam co to znaczy .Dla tego mam tak nienawiść do ludzi którzy robią swoim dzieciom krzywdę .Mój kat już nie żyje w nagrodę od losu musiałam wyprawić mu pogrzeb bo nikt tego nie chciał zrobić .
                              • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:50
                                Naprawdę Ci wspołczuję.
                                Uważam jednak, ze żeby państwo bylo godne zaufania, ludzi nalezy karac zgodnie z prawem i dopilnować, by nie spotykala ich dodatkowa "kara".
                                • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 18:52
                                  nangaparbat3 napisała:

                                  > Naprawdę Ci wspołczuję.
                                  > Uważam jednak, ze żeby państwo bylo godne zaufania, ludzi nalezy karac zgodnie
                                  > z prawem i dopilnować, by nie spotykala ich dodatkowa "kara".

                                  Po co współczucie ja muszę z ty żyć ,gdyby państwo było państwem prawa to tacy ludzie bali by sie podnosić ręce na swoje nie winne dzieci .
                                  • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:17
                                    masz racje, własnie o to mi chodzi. Po prostu jestem gleboko przekonana, ze nie udaje sie pogodzic prawa dla jednych z bezprawiem dla innych.
                                    widzisz, moje poglady i stosunek do swiata w bardzo duzym stopniu uksztaltowala moja mama. Zawsze miala zasadę niewtracania sie w sprawy osobiste innych, kiedy jednak zobaczyla na nogach mojej koleżanki sine pręgi, poszla do jej mamy i tłumaczyla jej, dlaczego nie powinna bic corki. To bylo w latach 60.
                              • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 18:53
                                >I tak kolejna matka zamorduje kolejne dziecko lub kolejny ojciec .

                                Bo? Bo jedna czy druga osoba na forum internetowym napisze, że nie należy dodatkowo dręczyć więźniów w celi?
                                • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 18:57
                                  gazeta_mi_placi napisała:

                                  > >I tak kolejna matka zamorduje kolejne dziecko lub kolejny ojciec .
                                  >
                                  > Bo? Bo jedna czy druga osoba na forum internetowym napisze, że nie należy dodat
                                  > kowo dręczyć więźniów w celi?
                                  >
                                  >


                                  to niech ich utrzymuje w swoim domu
                                  • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 19:21
                                    Dlaczego? Możesz mi to wytłumaczyć? Tylko dlatego, że nie jest się za samosądem?
                        • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 18:35
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Eleni na ten przykład wybaczyła mordercy swojej córki.

                          I co związku z tym to ona a zapamiętaj każdy człowiek jest inny
                      • laquinta Re: A prawo? 13.07.12, 18:29
                        Advocatus diaboli.

                        Nie jest Twoja sprawa, ani sprawa gabi wydawac publicznie wyrok, w tym wypadku wyrok smierci. Jestescie zadne krwi, samosadu i bezprawia. Hanba i wstyd wam i podobnie myslacym. Zaden uczciwy prawy czlowiek nie bedzie ani czekal na samosad ani do niego podjudzal. Tylko zbrodniarz marzy o zbrodni.
                        • laquinta to mialo byc do chipsy n/t 13.07.12, 19:49
                        • chipsi Re: A prawo? 14.07.12, 14:55
                          Nie przesadzasz? Naprawdę uważasz że życząc komuś jak najgorzej pod wpływem emocji wywołanych ludzką krzywdą naprawdę pójdziemy z nożami polować na rzeczoną Katarzynę? Kto tu kogoś podjudza do zbrodni? Kobieto, Ty masz jakąś obsesję. Uważasz że jeśli myślę źle o dzieciobójczyni jestem gorsza od niej? Jeśli ja czy Gabi jesteśmy zbrodniarkami to Ty powinnaś porozmawiać z psychiatrą. Albo nie, zgłoś nas na policję big_grin
                      • szanowna_pani Re: A prawo? 13.07.12, 19:15
                        chipsi napisała:

                        > Rozumiem że ty z tych wybaczających i jakby ci ktoś dziecko skrzywdził wybaczył
                        > abyś i zaufała wymiarowi sprawiedliwości?

                        Chipsi, matka zabitego dziecka ma prawo zostać oskarżycielem posiłkowym i brać udział w wymierzaniu sprawiedliwości. Ale nie ma prawa samosądu.
                        • chipsi Re: A prawo? 14.07.12, 14:50
                          Nie chciałabym nikogo obrażać a bardzo bym chciała napisać gdzie sobie możecie ten sąd umieścić. Odpuszczę bo to moje prywatne zdanie wynikające z moich prywatnych doświadczeń z tą instytucją. Dlatego rozumiem że ktoś może nie mieć zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Ja nie mówię że samosąd to dobre rozwiązanie, jednak każdy czuje inaczej i nic dziwnego że ktoś życzy jak najgorzej osobie, która krzywdziła innych. I wszyscy wiemy że na tych życzeniach zazwyczaj się kończy. Poza tym mówimy o wybaczaniu, do którego nie każdy jest zdolny.
                • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 17:12
                  laquinta napisał(a):
                  >
                  > Jak widac, nie jestes od niej lepsza. Albo wrecz gorsza, bestialska wrecz.


                  Bo mowie głośno na co zasługuje ,w tym jestem gorsza ze nie jestem naiwna że uważam ze za takie zbrodnie powinna być adekwatna kra do uczynku.Bo utrzymywanie pasożyta 25 lat który nie miał litości nad niewinnym dzieckiem.Ale wiem ZK na pewno się ucieszą że życia mieć nie będzie.A ty co matka samarytanka jesteś lepsza bo jej współczujesz ,nie każdy kobietko jest tak naiwny i nie każdy musi podzielać twoje zdanie .I tak mam nadzieje ze zrobiła jej to samo co ona zarobiła swojemu dziecku .
      • mamaemmy Re: A prawo? 13.07.12, 05:56
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > dobrze Ci sie wydaje. pedofile i generalnie osoby ktore skrzywdzily dzieci sa w
        > wiezieniach "chronione" - mają osobne cele, często pojedyncze, są izolowani od
        > reszty więźniów.


        Hmm..mam znajomego,który pracuje w ZK i wiem,że róznie to wygląda..
        czasem po prostu przymyka sie oczy..
        Jednym slowem pedofil czy dzieciobójca ma w więzieniu najbardziej prze.rane.
        >
        • jowita771 Re: A prawo? 13.07.12, 09:41
          > Hmm..mam znajomego,który pracuje w ZK i wiem,że róznie to wygląda..
          > czasem po prostu przymyka sie oczy..

          To samo słyszałam od kolegi klawisza. Teoretycznie mają mieć zapewnione bezpieczeństwo. Zresztą chyba nie tylko w Polsce tak jest, a niedawno w Wielkiej Brytanii współwięźniowie zabili w potworny sposób pedofila. Humanitarne traktowanie przez prawo potworów w ludzkiej skórze wielu ludzi uwiera. Przyznam się, że mnie też. Jak sobie pomyślę, jak chroni się zabójców Jamesa Buglera, to jestem wściekła. Chciałabym, żeby trafili na odpowiednich współwięźniów.
        • gabi683 Re: A prawo? 13.07.12, 13:25
          mamaemmy napisała:

          > dziennik-niecodziennik napisała:
          >
          > > dobrze Ci sie wydaje. pedofile i generalnie osoby ktore skrzywdzily dziec
          > i sa w
          > > wiezieniach "chronione" - mają osobne cele, często pojedyncze, są izolow
          > ani od
          > > reszty więźniów.
          >
          >
          > Hmm..mam znajomego,który pracuje w ZK i wiem,że róznie to wygląda..
          > czasem po prostu przymyka sie oczy..
          > Jednym slowem pedofil czy dzieciobójca ma w więzieniu najbardziej prze.rane.
          > >
          >
          >

          Mam sąsiada pracuje w ZK i raczej przymykają oko na takie łajzy
          • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:23
            Uwazam, ze takie przymykanie oka powinno byc surowo karane.
            Jeśli słuzby więzienne nie przestrzegają prawa, to cały system o kant d. rozbic.

            ---------------
            "Nie oktopus, nie elefant - moja żona..."
    • naomi19 Re: A prawo? 13.07.12, 01:01
      I tak będziemy ją karmić, chronić i resocjalizować do usra...nej śmierci...
      Ja bym jej dała łopatę do ręki, żeby psie kupy mi sprzątała na osiedlu. To byłaby większa kara, pożytek byłby z niej większy.
      • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 11:46
        Czy ja wiem, brak pracy (choćby przy zbieraniu śmieci) bywa gorszy niż praca.
        • szanowna_pani Re: A prawo? 13.07.12, 19:22
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Czy ja wiem, brak pracy (choćby przy zbieraniu śmieci) bywa gorszy niż praca.

          Dokładnie.
        • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:27
          Jakis czas temu budynek, w ktorym pracuję, remontowali więźniowie. Byli szcześliwi, ze mogą pracować.
    • guderianka Re: A prawo? 13.07.12, 09:18
      Polskie więzienia są przepełnione. Poza tym, by mieć izolatkę trzeba sobie "zasłużyć". Można tam przenieść więźnia, gdy stanie mu się jakas krzywda ze strony współwięźniów. Kiedyś pedofil/kazirodca często lądował w zbiorowej celi, byłcw...owany i czasami trafiał potem do izolatki..Podejrzewam, że teraz może byc podobnie...
      Poza tym nie zdziwię, jeśli rzeczona nie trafi do więzienia ale psychiatryka lub jakiegoś OZ w wiezieniu..
      • marzeka1 Re: A prawo? 13.07.12, 09:25
        Pewnie jest różnie; kilka lat temu w moich stronach facet zgwałcił i zabił 12-latkę, jakoś tak się stało, że dorwali faceta w więzieniu, "dogodzenia" szczotką nie przeżył.
        • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:24
          Jestem gotowa iść o zakład, ze wśrod dogadzajacych aniolow nie było.
          • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 19:23
            Mylisz się, wśród nich byli wyłącznie ci skazani faktycznie za niewinność oraz osoby które potrąciły rowerzystę plus ze dwóch więźniów którzy parali się kradzieżą samochodów big_grin
            • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:29
              gazeta_mi_placi napisała:

              > plus ze dwóch więźniów którzy parali się kradz
              > ieżą samochodów big_grin

              i na pewno kradli je tylko gangsterom i pedofilom, nigdy porzadnym ludziom
              • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 19:31
                Tego nie wiem, wiem że kradli je bo jeden z nich chciał opłacić zagraniczną operację swojej ciężko chorej matki, zaś drugi po kradzieży miał zwyczaj oddawać połowę zysku z kradzieży miejscowym organizacjom charytatywnym.
                • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:44
                  zaś drugi po kradzieży miał zwyczaj oddawać p
                  > ołowę zysku z kradzieży miejscowym organizacjom charytatywnym.


                  A nie ematkom?
    • triss_merigold6 Re: A prawo? 13.07.12, 09:26
      To zależy od ZK, ale generalnie skazani, którzy byliby najniżej w hierarchii więziennej i mogliby zostać zatłuczeni przez innych osadzonych, nie trafiają do cel zbiorowych i nie wychodzą ze wszystkimi na spacerniak. To nie lata 80-te, zresztą można poczytać Moczydłowskiego, który mocno więziennictwo reformował.
    • sabciasal Re: A prawo? 13.07.12, 09:36
      masz rację, ale społeczeństwu robi się lepiej, jak sobie pogada np. o gwałtach homoseksualnych na pedofilach. I o dziwo to jedyny moment, w którym ów homoseksualizm nie przeszkadza:0
      Teraz wizja fizycznego znęcania się nad skazaną też działa jak balsam na niektórych.
      Ale generalnie państwo ma obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa skazanym. Pewnie po to, aby nie stać się takim, jak ów skazany. Są specjalne oddziały dla gwałcicieli, pedofili. Chyba oddzielnie trzyma się też byłych pracowników służby więziennej i policjismile
      • marzeka1 Re: A prawo? 13.07.12, 09:40
        "Teraz wizja fizycznego znęcania się nad skazaną też działa jak balsam na niektórych. "

        - nie, nie balsam, po prostu nie jest to coś, co spędzałoby mi sen z powiek i było powodem taniej podniety- stało się i tyle.
        • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:27
          To moze wrocimy do lamania kolem? Gotowania w oleju?
          Bo własciwie czemu nie? oczywiscie za najcięzsze zbrodnie.
    • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 09:40
      To moj wpis,podpisuje sie obiema rekami i nogami.Prawo chronic powinno ludzi,a nie szmaty.Jestem za tym,by mordercom,pedofilom zabierac wszelkie prawa.Kromka chleba i woda plus lopata do reki.Potem taki chroniony wychodzi z wiezienia i robi to samo jak to bylo ostatnio u nas.Gdyby dostal na co zasluzyl to albo nie dozylby albo mial takie wspomnienia,ze piec razy by sie zastanowil.
    • ira_07 Re: A prawo? 13.07.12, 10:53
      A mnie rozwala takie myślenie : w więzieniu mu/jej pokażą!

      A przepraszam, niewiniątka tam siedzą? Taka mamusia co tłukła swoje dziecko, nie zabiła tylko dlatego, że ją wsadzili, to ma prawo Katarzynie W. "pokazać"?

      Podobnie z pedofilami. "Mam nadzieję, że w więzieniu to mu pokażą...". No tak, bo facet co gwałcił dorosłe kobiety, albo jakiemuś dziecku mamusię zabił, bo tylko po piwku do domu samochodem wracał, to moralnie o wiele wyżej stoi niż pedofil uncertain
      • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 11:13
        Siedzi sie tez za inne przestepstwa niz wymienione przez ciebie.Raczej nie wierze,ze to tluczaca mamusia dowali Kasce,ale mam ogromna nadzieje,ze ta szmate potraktuja tak jak powinna byc potraktowana.Na sad nie ma co liczyc niestety.
        • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 11:18
          Zapewne osoby, które znecają się nad zabójcami dzieci, to za niewinność siedzą, albo za przestępstwa gospodarcze co najwyżej.
          • wrednadziewucha Re: A prawo? 13.07.12, 11:32
            Cała ta "kultura więzienna" ma swoje prawa, hierarchię itp. Lepiej w to nie wnikać. Ci ludzie patrzą już trochę inaczej na pewne sprawy.

            Ja nie wnikam w to, czy ktoś Waśniewskiej spuści łomot, czy nie. Wali mnie to. Nie obchodzą mnie moralne obowiązki wobec kogoś takiego.

            Mdli mnie, fizycznie zbiera mi się na wymioty, gdy przypomnę sobie jej twarz w telewizji. Gdy skamlała, by "oddać jej Madziulkę, bo ona jest naszą perełką". Zbiera mnie na rzygi, gdy przypomnę sobie ją u Drzyzgi, jak mówiła: "Nie nazywajcie mnie dzieciobójczynią". Rzyg, rzyg, rzyg.
            • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 11:41
              Mnie mdli, jak czytam o tych "szmatach" i "rzygach". Trzeba być niezłym zwyrolem, żeby pisać o tym, że powinno się katować (albo że przynajmniej nie będzie w tym nic złego) innego człowieka.
              • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 11:47
                Zgadzam się z Tobą, zwłaszcza, że dziecku tak i to w niczym już nie pomoże.
              • wrednadziewucha Re: A prawo? 13.07.12, 11:50
                Ja nie piszę że trzeba ją katować i że będę miała z tego satysfakcję. Ja już nic nie czuję, nie obchodzi mnie to. Ja czuję wielką obojętność w tej kwestii. Jestem totalnie znieczulona tą całą sprawą. A nie, uważam, że lepiej bym się czuła gdyby ta kobieta po prostu rozpłynęła się w powietrzu, tak, żeby już nie trzeba było o niej dyskutować, chronić, bronić czy oskarżać i karać. Niestety, takie rozwiązanie jest niemożliwe.

                Dziwnie się czuję czytając etyczne rozważania w kontekście tej właśnie sprawy. Po prostu to nie wydaje mi się właściwe.
                • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 11:57
                  Etyka ogólnie się przydaje... Karę ma wymierzyć sąd i ma być ona zgodna z prawem. Jeżeli zaczynamy popierać "kulturę więzienną", to może zburzyć te mury, po co płacić "klawiszom", grypsujący i tak się zorganizują i zrobią porządeczek aż miło.
                  • wrednadziewucha Re: A prawo? 13.07.12, 12:18
                    Masz rację. Może za mało widziałam, i taki przypadek jak ten pozbawia mnie umiejętności racjonalnego myślenia.l
              • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 12:48
                Zastanawiam jak bardzo trzeba byc zwyrodnialym jak ty,by uwazac,ze osoba ktora zabila i przysypala gruzami wlasne dziecko zasluguje na miano czlowieka.Dzieki wlasnie takim jak ty po ulicach szwedaja sie wypuszczeni przedwczesnie pedofile np. potem ten pedofil krzywdzi nastepne dziecko i eszystko jest ok,pare lazek i znow to samo.
                • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 13:17
                  Nie, pedofile szwedają się po ulicach dzięki takim jak Ty - co nie znają się na problemie, a wydają wyroki.
                  • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 14:11
                    Odezwalo sie guru w sprawach wieziennictwa co przytacza teksty z gazettongue_out W ramach milosci do pedofili wez ich do domu,tlumacz,glaszcz,a jak zgwalci twoje dziecko to nic sie nie stali,to czlowiek chory,ma prawo popelniac bledy.Tylko pamietaj,ze masz ich trzymac we wlasnym domu.Niech krzywdza twoje dzieci nie moje.
                    • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 14:22
                      Przepraszam, napiszę do Moczydłowskiego z pytaniem, czy istnieją naukowe opracowania z kolorowymi zdjęciami i następnym razem postaram się z nich wklejać ilustracje do eksperckich rozważań na ematce.

                      Trzeba być naprawdę mało lotnym, żeby z czyjejś niechęci do hitlerowskich metod wyciagnąć wniosek o jego przyzwoleniu na pedofilię.
                      • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 14:33
                        Toz napisalam,nie podobaja ci sie warunki wiezniow w kiciu to wez ich do siebie.Hitlerowcy moga wzbudzac rozne uczucia,ale trzeba przyznac ich metody byly skuteczne,gdyby stosowano je teraz zaden pedofil nie wyszedlby z wiezienia,by ponownie skrzywdzic.
                        • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 14:40
                          Nie tylko pedofil, wystarczyłoby być innego niż aryjskie pochodzenia.
                          Dzieci w wieku Madzi, a także niewiele starsze były zabijane w okrutny sposób masowo tylko dlatego, że urodziły się w rodzinie żydowskiej, czasem tylko dlatego, że ich rodzice mieli dobre serca i zechcieli ukrywać żydowską rodzinę (np. rodzina Kowalskich), hitlerowcy zabijali wtedy i żydowską rodzinę i polską która ich ukrywała, nie patrząc czy są tam starcy, kobiety ciężarne czy śliczne niemowlęta w wieku Madzi.
                          • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 15:03
                            Super tylko ja pisze o metodach przetrzymywania wiezniow,a nie o metodach wybierania ich.
                            • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:36
                              edelstein napisała:

                              > tylko ja pisze o metodach przetrzymywania wiezniow,a nie o metodach wybie
                              > rania ich.

                              Ale te dwie sprawy jakos dziwnie się z sobą wiażą, naprawdę.
                        • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 14:46
                          edelstein napisała:

                          > .Hitlerowcy moga wzbudzac rozne uczucia,ale trzeba przyznac ich metody byly sku
                          > teczne,


                          Chyba pokuszę się o sygnaturkę.

                          Gdzie napisałam, że "nie podobają mi się warunki w kiciu"? Pokazałam tylko, jak one realnie wyglądają, w odpowiedzi na różne bajeczki.

                          Twoje historyjki o tym, jak to bym wypuszczała pedofilów, są całkowicie wyssane z palca. Nie mam obszernej wiedzy na ten temat, ale już ta szczątkowa, którą mam, powoduje, że chciałabym, aby było to przestępstwo zagrożone skazaniem na wyjatkowo długą izolację, najczęsciej dożywotnią.
                          • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 15:02
                            Napisalas wyraznie,ze nie maja dobrych warunkow,ze tak byc nie powinno itp.itd.teraz sie wycofujesz,a przeciez mozesz morderce dokopowac do rodziny.
                            Teraz pedofile wychodza na wolnosc mimo,ze sa grozni,za czasow Hitlera nikt nie wychodzil jesli spoleczenstwu sie to nie podobalo.
                            • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 15:07
                              edelstein napisała:

                              > Napisalas wyraznie,ze nie maja dobrych warunkow,ze tak byc nie powinno itp.itd.

                              GDZIE? Zacytuj.

                              > Teraz pedofile wychodza na wolnosc mimo,ze sa grozni,za czasow Hitlera nikt nie
                              > wychodzil jesli spoleczenstwu sie to nie podobalo

                              Lecz się kobieto, lecz.

                              • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 18:04
                                Sama sie lecz,bo takie dobre serduszko dla Kas i innych zwyrodnialcow nie jest normalne.
                                • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:39
                                  To co wypisujesj, z na temat hitlerowskich Niemiec przyprawia o zawrót glowy. Moze poczytaj, obejrzyj jakieś filmy popularno naukowe, bo to po prostu wstyd.
                                  • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 18:57
                                    Nastepna antyniemiecka,wiesz gdzie ja to mam,w d.. i powiem ci dlaczego,smieci typu Kaski i innych zwyrodnialcow zasluguja na Auschwitz jak nikt.
                                    • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 19:09
                                      Wyobraź sobie zatem, że do władzy dochodzą osoby które twierdzą, że płód jest człowiekiem i każdy kto usunął (także w przeszłości) owego człowieka zasługuje na Auschwitz, w takim przypadku chyba i Ty tam byś znalazła swoją miejscówkę big_grin
                                      • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:25
                                        Chyba nizakonieczniebig_grin
                                      • gabi683 Re: A prawo? 14.07.12, 11:05
                                        gazeta_mi_placi napisała:

                                        > Wyobraź sobie zatem, że do władzy dochodzą osoby które twierdzą, że płód jest c
                                        > złowiekiem i każdy kto usunął (także w przeszłości) owego człowieka zasługuje n
                                        > a Auschwitz, w takim przypadku chyba i Ty tam byś znalazła swoją miejscówkę big_grin

                                        I w tym momencie gazeciarz się obudził z ręką w majtkach
                                    • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:20
                                      edel, ja mam wielu znajomych Niemcow, spaliliby sie ze wstydu czytajac co piszesz.
                                      • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:28
                                        Znowu ten koronny argument “znam wielu niemcow“ja znam wiecej i moge sie zalozyc,ze mnie popra.Na szczescie mam zdrowe otoczenie co uwaza,ze zwyrodnialcy zasluguja na smierc.
                                        • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:45
                                          wink
                              • gabi683 mary_lu sama się lecz 13.07.12, 18:50
                                mary_lu napisała:

                                > edelstein napisała:
                                >
                                > > Napisalas wyraznie,ze nie maja dobrych warunkow,ze tak byc nie powinno it
                                > p.itd.
                                >
                                > GDZIE? Zacytuj.
                                >
                                > > Teraz pedofile wychodza na wolnosc mimo,ze sa grozni,za czasow Hitlera ni
                                > kt nie
                                > > wychodzil jesli spoleczenstwu sie to nie podobalo
                                >
                                > Lecz się kobieto, lecz.
                                >
                        • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:34
                          edelstein napisała:

                          >
                          > .Hitlerowcy moga wzbudzac rozne uczucia,ale trzeba przyznac ich metody byly sku
                          > teczne,gdyby stosowano je teraz zaden pedofil nie wyszedlby z wiezienia,by pono
                          > wnie skrzywdzic.

                          Edel, prosze Cię, zastanow sie choc przez sekunde nim cos napiszesz.
                          • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:02
                            Doskonale wiem co pisze i jestem calym sercem za tym,by takich zwyrodnialcow traktowac tymi samymi metodami jakie byly kiedys,jesli ci sola w oku hitlwrowcy to niech bedzie prawo Hammurabiego.Polecam “Psy“Pasikowskiego i monolog o chwascie.“Wyrwac chwasta“
                            • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:26
                              Tak, państwo Hitlera produkowalo i hołubiło zwyrodnialcow, samo bylo zwyrodniale, jesli juz tym językiem sie posluzymy. Zwyrodnialcami stalo z jednej strony, z drugiej takimi "zwyczajnymi ludźmi", ktorych "nie obchodziło", robili swoje, nie czujac, nie zastanawiajac sie.
                              Oczywiscie, że hitlerowcy "sa mi sola w oku", nie wyobrażam sobie, by mogliby nie byc.
                              • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:34
                                A mi nie sa sola w oku.Przynajmniej w przeciwienstwie do wspolczesnych sadow mieli metody,ktore skutkowaly.Poki co mamy stada pedofili ,ktorzy czekaja na wyjscie,wyszli albo pozwala im sie na pedofilie pod plaszczykiem KK.Wierzenie w sady gdy tak sie dzieje jest naiwnoscia i cholernie wspolczuje sobie,ze tak duzo tych naiwniakow,musze sie sama bronic i mojego syna przed zwyrodnialcami.
                                • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:51
                                  bez wątpienia mieli metody, które skutkowaly. Pomijajac wszystko inne, udało im sie wlasny kraj obrócic w perzynę. Ale Ty i twoi niemieccy przyjaciele pewnie nawet o tym nie wiecie.
                                  -----
                                  "Nie oktopus, nie elefant - moja żona..."
                • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 13:22
                  >Dzieki wlasnie takim jak ty....

                  To znaczy jakim? Sugerujesz, że Mary_Lu jest pedofilem? big_grin
                  • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 14:12
                    Sugeruje,ze jest jedna z tych o dobrym serduszku co pizwalaja na wypuszczanie tych szmat.
                    • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 14:33
                      W jaki sposób pozwalają? Pracują w sądzie?
                      • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 15:06
                        Laza z petycjami,protestuja przeciw zbyt rygorystycznym karom,przeciw warunkom wiezirnnym,gledza o drugiej szansie.Dzieki takiej drugiej szansie ostatnio zgwalcil taki gnoj kobiete.
                        • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 15:26
                          Kto łazi? Jak żyję nie spotkałam.
                          Poza tym faktycznie, ryzyko powtórnego popełnienia przestępstwa po odsiedzeniu kary w przypadku np. pedofila jest bardzo duże, nie da się ukryć.
                          Ale ryzyko, że matka Madzi po odbyciu wyroku ponownie zajdzie w ciąże i ponownie zabije swoje dziecko myślę, że jest dużo niższe.
                          • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 18:16
                            Ja sie spotkalam.Panowie w Strassburgu tez maja miekkie serca.Biegli orzekli o tych pedofilach co mieli ostatnio wyjsc po zakonczeniu kary,ze sa niebezpieczni i nie nalezy ich wypuscic,a Strassburg na to,ze skoro odbyli to maja wyjsc.Niech to powiedza tej dziewczynce co ja gnoj zlapal po wyjsciu i trzymal w domu,az udalo jej sie napisac list z prosba o pomoc i podrzucic przy smietniku podczas nocnych wyjsc z oprawca.Cale miasto jej szukalo,a ona byla zamknieta pare domow dalej od wlasnego mieszkaniauncertain za to jak taki gnoj napisze skarge,ze zupa za slona i ma za malo miejsca w celi to odszkodowanie dostanie.A kto zaplaci za zmarnowane zycie wykorzystanych dzieci,tego nawet nie da sie wycenic,zadna kwota nie zrekompensuje cierpienia.Juz nawet nie wspomne o tych ksiezach pedofilach chronionych tajemnica spowiedzi przez KK.Prawo chroni nie tych co trzeba.Obroze na szyje podlaczona do pradu,prycz,koc,chleb i woda i do roboty.
                            • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 19:04
                              Ale nie piszę o pedofilach, tylko o matce która zabija dziecko i po odbyciu kary ponownie zachodzi w ciążę i ponownie zabija, ja się z takim przypadkiem nie spotkałam.
                              Powtarzalne (po wyjściu z więzienia) to przestępstwa na tle seksualnym, ale nie dzieciobójstwa.
                              • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:08
                                Bo za dzieciobojstwo jest dozywocie?poza tym przypomne,ze w beczkach taka jedna nie tylko jedno dziecko “zakisila“.Dzieciobojczynie powinno sie sterylizowac.
                                • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 19:18
                                  Ta od beczek ukrywała przez wiele lat kolejne ciąże i kolejne martwe dzieci, nie siedziała przed tymi zbrodniami w więzieniu za dzieciobójstwo.
                                  Pytam czy znasz przypadek, że kobieta skazana za dzieciobójstwo (wyroki nie zawsze są dożywotnie) po wyjściu już na wolność po raz kolejny zaszła w ciążę i po raz kolejny zabiła dziecko?
                                  • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:35
                                    Nie znam zadnej co by wyszla.
                        • ciastolina84 Re: A prawo? 13.07.12, 19:32
                          edelstein napisała:

                          > Laza z petycjami,protestuja przeciw zbyt rygorystycznym karom,przeciw warunkom
                          > wiezirnnym,gledza o drugiej szansie.Dzieki takiej drugiej szansie ostatnio zgwa
                          > lcil taki gnoj kobiete.
                          Jeszcze nie słyszałam aby w naszym kraju ktokolwiek łaził z petycjami w sprawie złych warunków w więzieniach. Jest wręcz odwrotnie, każdy gada że za dużo idzie na utrzymanie skazańców. Nie wiem skąd ty masz takie informacje.
                          • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:37
                            Na Polsce swiat sie nie konczy.Na szczescie,bo to kraj absurdu.
            • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:30
              wrednadziewucha napisała:

              > Ja nie wnikam w to, czy ktoś Waśniewskiej spuści łomot, czy nie. Wali mnie to.
              > Nie obchodzą mnie moralne obowiązki wobec kogoś takiego.


              > Rzyg, rzyg, rzyg.
              • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:43
                Przygarnij Kaske pod woj dach,tylko trzymaj sie z nia z daleka od ludzi.
        • ira_07 Re: A prawo? 13.07.12, 11:32
          No tak, niewiniątka siedzą, za przejście na czerwonym świetle. Właśnie, siedzą za PRZESTĘPSTWA.
          • chipsi Re: A prawo? 13.07.12, 11:49
            Przestępstwa też bywają różne i różnego kalibru. Nie można wrzucić do jednego wora dzieciobójczyni czy pedofila i kogoś kto niechcący potrącił rowerzystę czy ukradł samochód.
            • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 12:04
              I od oceny przestepstw są sądy. Bo w wiezieniu wyciągną z jednego wora dzieciobójcę i zabójcę dorosłych, jeden zostanie zniszczony, a drugi będzie królem całego oddziału. Nie jest to chyba zgodne z tym, co rozumiemy przez sprawiedliwość?
              • chipsi Re: A prawo? 13.07.12, 12:50
                Oczywiście że sąd. I tenże sąd zgodnie z prawem (przynajmniej teoretycznie) skazuje przestępcę na karę więzienia. A w tymże więzieniu ludzie ze specyficznymi przestępstwami na koncie są traktowani już wedle sumienia współwięźniów. Tak jak i na wolności: jednego sąsiada lubimy i szanujemy a tego co nam podpadł traktujemy szambem w ogródku i wściekłym psem.
                • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 13:07
                  Również ludzie o specyficznych zawodach, orientacji seksualnej czy po prostu tacy, którzy nie umieją o siebie powalczyć w źle prowadzonych wiezieniach są strasznie traktowani. Jak rozumiem, też Ciebie to nie rusza? Bo pies, pedał czy życiowa d.pato i w zwykłym bloku ma przechlapane?
                  • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 13:50
                    Zbyt często ostatnio się z Tobą zgadzam big_grin
                  • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 14:19
                    Poza garstka niewinnych lilijek, kazdy tam siedzi,bo sam sobie jest winny.Kazal ktos kasience dziecko zamordowac?wiezienie to nie spa,w wiezieniu powinni gnic.
                    • ciastolina84 Re: A prawo? 13.07.12, 19:39
                      edelstein napisała:

                      > Poza garstka niewinnych lilijek, kazdy tam siedzi,bo sam sobie jest winny.

                      Bardzo się mylisz w tym przypadku, oj bardzo....
                      • gabi683 Re: A prawo? 14.07.12, 18:23
                        ciastolina84 napisała:

                        > edelstein napisała:
                        >
                        > > Poza garstka niewinnych lilijek, kazdy tam siedzi,bo sam sobie jest winny
                        > .
                        >
                        > Bardzo się mylisz w tym przypadku, oj bardzo....

                        Uważam ze się nie myli ,a ty się obudź i zejdź na ziemię
                        • ciastolina84 Re: A prawo? 14.07.12, 18:37
                          gabi683 napisała:

                          > ciastolina84 napisała:
                          >
                          > > edelstein napisała:
                          > >
                          > > > Poza garstka niewinnych lilijek, kazdy tam siedzi,bo sam sobie jest
                          > winny
                          > > .
                          > >
                          > > Bardzo się mylisz w tym przypadku, oj bardzo....
                          >
                          > Uważam ze się nie myli ,a ty się obudź i zejdź na ziemię

                          Jeśli uważasz że osoba która np siedzi za zabicie kogoś w obronie własnej jest sobie winna no to może ty sie obudź.
                          • gabi683 Re: A prawo? 14.07.12, 23:30
                            ciastolina84 napisała:
                            > Jeśli uważasz że osoba która np siedzi za zabicie kogoś w obronie własnej jest
                            > sobie winna no to może ty sie obudź.

                            Nie ośmieszaj się
                  • chipsi Re: A prawo? 13.07.12, 14:26
                    A gdzie ja napisałam że mnie to nie rusza? Jakoś opowieści o koniowaniu nigdy mnie nie jarały. Po prostu widzę różnicę między pedofilem a złodziejem, między zabójcą dzieci a kimś kto dał po ryju sąsiadowi za gwałt na córce. Tak samo widzę różnicę między sąsiadem który zaparkował mi w bramie a tym, który powybijał szyby w oknach. A dla Ciebie wszyscy oni są takimi samymi przestępcami. Dziwne podejście.
                    • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 14:32
                      Na ogół podobni więźniowie siedzą z podobnymi sobie (odnośnie przestępstw), na ten przykład w Strzelcach Opolskich siedzą więźniowie skazani za najgorsze przestępstwa (zabójstwa, czasem wielokrotne, tam też siedział słynny pedofil i zabójca chłopców z Piotrkowa Trybunalskiego).
                    • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 14:38
                      Są dla mnie przestępcami, którym sąd ma ustalać długość i dotkliwość kary, nie specyficzne sumienie współosadzonych. Samosadom nalezy przeciwdziałać, a nie z satysfakcją przyznawać "dobrze im tak".
                • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:45
                  chipsi napisała:

                  > A w tymże więzieniu ludzie ze specyficznymi
                  > przestępstwami na koncie są traktowani już wedle sumienia współwięźniów.

                  alez więźniowie nie są od tego


                  Tak ja
                  > k i na wolności: jednego sąsiada lubimy i szanujemy a tego co nam podpadł trakt
                  > ujemy szambem w ogródku i wściekłym psem.

                  potraktował cie ktoś szambem?
                  • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 18:49
                    He he...
                  • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:04
                    Taa od tego jest sad,niestety prawo jest do doopy,spoleczenstwo musi sie bronic,jedyba mozliwosc samosad i lincz jak we Wlodowie.
      • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 11:49
        >A przepraszam, niewiniątka tam siedzą? Taka mamusia co tłukła swoje dziecko, nie zabiła tylko dlatego, że ją wsadzili, to ma prawo Katarzynie W. "pokazać"?

        Podobnie z pedofilami. "Mam nadzieję, że w więzieniu to mu pokażą...". No tak, bo facet co gwałcił dorosłe kobiety, albo jakiemuś dziecku mamusię zabił, bo tylko po piwku do domu samochodem wracał, to moralnie o wiele wyżej stoi niż pedofil

        10/10
        • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 12:54
          Byl kiedys reportaz o kobiecie co podwozila kolezanke,bo ta bardzo chciala,byl wypadek,ta kobieta trafila do wiezienia,bo kolezanka z dzieckiem sie nie zapiela i zgineli na miejscu.Porownywanie dzieciobojczyni do bezmyslnej pani kierowcy jest bardzo nie fair.Poza tym moze i Madzi nie pomoze,ale wez pod uwage,ze sa tam pedofile,ktorych trzeba wypuscic choc eiadomo,ze zrobia to znowu.Jak to u nas ostaznio bylo.Uwazasz za fair eobec spoleczenstwa puszczanie takiej osoby luzem.Kto jest wazniejszy,noewinni ludzie czy jakis szmatlawiec gwalciciel?
          • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:55
            Edel, też uwazam, ze nie powinno wypuszczać się zbrodniarzy, co do ktorych są podstway sadzic, że popelnią kolejną zbrodnie. Ale to nie ma nic wspolnego z gwalceniem, pobiciem, zamordowaniem, znecaniem się nad wspolwięźniem.
            • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:11
              Ma bardzo duzo,jak go zabija,doprowadza do samobojstwa,lub tak pokiereszuja,ze juz w zyciu mu nie stanie to juz nigdy nikogo nie skrzywdzi.Jak to moeia “umiesz liczyc,licz na siebie“.
        • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:52
          Nie ma też żadnej gwarancji, ze sam nie zgwalcil gdzies po drodze dziecka.
    • freakwave Re: A prawo? 13.07.12, 11:42
      aby jest zobowiazane i bajki o pedofilach wsrod recydywy to mity, gdyby takiemu cos sie stalo to beknie za to obsluga wiezienia, dlatego wsadzaja takie kontrowersyjne osobistosci z ludzmi ktorzy sa osadzeni za jakies lajtowe przestepstwa i wiadomo ze nic im nie zrobia
      • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:56
        Czytałam ostatnio o chlopaku nieslusznie skazanym za zabicie dziecka i gwalconym przez innych więźniow. Stad ten wątek.
        • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 19:01
          Ja oglądałam kiedyś program z udziałem człowieka również niesłusznie skazanego, ale za mniejszą zbrodnię (nie morderstwo ani gwałt, nie pamiętam - kradzież a może ciężkie pobicie).
          Współwięźniowie zmuszali go między innymi do jedzenia proszku do prania wymieszanego z kałem, ponieważ nie miał zbyt wielkiej siły przepicia wśród więźniów był na samym dole tamtejszej drabiny.
          W końcu wyszedł i dostał nawet odszkodowanie, ale przecież tego co tam przeżył żadne złotówki nie wymażą.
          • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:36
            Cud chyba, że mial odwagę i siłe sie skarzyc.
            Mialam nauczycielke, znakomitą, prawdziwą dame (było o damach ostatnio i tak, ona jest najprawdziwszą) corke wysokiego oficera AK zamordowanego w czasach stalinowskich. Jest wolontariuszką w więzieniu.
    • kamunyak Re: A prawo? 13.07.12, 12:17
      Generalnie to jest mi wszystko jedno czy Kasieńce coś zrobią czy nie i czy brak pracy w więzieniu jest "gorszą" karą.
      Ale wścieka mnie, że muszę tych darmozjadów z więzień utrzymywać a taką właśnie kasiulke do końca jej życia być może, podczas kiedy tylu ludzi zyje w biedzie, nie ma co jeść i gdzie mieszkać. A te darmozjady jeszcze chcą większych cel, telewizory i diabli wiedza jeszcze czego. Normalnie SPA do konca zycia by chcieli. Tylko czekać jak zwiazki założą.
      Powinni pracować na swoje utrzymanie, np na autostradach i przy innych pracach publicznych. Opaski na nogi założyć i do roboty.
      • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 12:30
        Tak wyglada typowe spa:

        fakty.interia.pl/polska/news/wiezienia-tak-wygodne-ze-az-pelne,1538293,3
        • thorgalla Re: A prawo? 13.07.12, 12:45
          A widziałaś zdjęcia z więzienia w Radomiu bodajże? Luksusy.Tysiące ludzi tak nie mieszka.
          I jeszcze porównać stawkę żywieniową w więzieniu i np.w szpitalach.
          Mój były facet pracował w hurtowni z wędlinami i dostarczał do więzienia bynajmniej nie najtańszą kiełbasę czy kaszankę ale drogie szynki,polędwice itp. Muszą ich tak żywić bo zaraz organizacja praw człowieka się odezwie a w przypadku nędznego żywienia w szpitalach czy w domach dziecka to pies z kulawą nogą się nie zainteresuje.
          • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 12:59
            fakty.interia.pl/polska/news/sld-pis-i-po-zgodne-w-celach-musza-byc-kamery,1325519,3

            5-7 złotych to ta stawka żywieniowa od polędwic i szynek?

            www.rp.pl/artykul/783376.html

            Skąd te bajki?
            • thorgalla Re: A prawo? 13.07.12, 13:19
              Chyba mi nie powiesz,że dziesiątki kilogramów drogich wędlin dla strażników woził?
              • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 13:29
                No, ale czy to więźniowie decydują o swoim wyżywieniu czy jednak ktoś z góry? Też nie uważam aby dla więźniów były konieczne najdroższe wędliny czy inne przysmaki, ale to nie oni decydują jakie jest wyżywienie.
              • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 13:32
                To ja twierdzę, że on woził dziesiątki kilogramów drogich wędlin do więzień? big_grin

                Więźnia trzeba nakarmić za ok. 6 złotych, uzyskując wystarczająco dużo kalorii dziennie, pewnie ze 2000. Trzeba być mało inteligentnym bajarzem, żeby twierdzic, ze w jadłospisie znajdzie się droga wędlina.
                • gku25 Re: A prawo? 13.07.12, 15:04
                  Skąd masz takie dane? Ja znalazłam taki link:

                  www.wiadomosci24.pl/artykul/utrzymanie_wieznia_kosztuje_nas_az_76_zlotych_dziennie_121768.html

                  I wiem, że to jest bliższe prawdzie. Wiedzę mam od strażnika więziennego.


                  mary_lu napisała:

                  > To ja twierdzę, że on woził dziesiątki kilogramów drogich wędlin do więzień? big_grin
                  >
                  >
                  > Więźnia trzeba nakarmić za ok. 6 złotych, uzyskując wystarczająco dużo kalorii
                  > dziennie, pewnie ze 2000. Trzeba być mało inteligentnym bajarzem, żeby twierdzi
                  > c, ze w jadłospisie znajdzie się droga wędlina.
                  • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 15:13
                    No rzeczywiście, ja nie wpadłabym na to, żeby porównywać całkowite koszty utrzymania w jednej instytucji do gołej stawki żywieniowej w innej big_grin

                    Stawka żywieniowa jest zapisana w ustawie i jest w tym artylule, który linkowałam.
                • gabi683 Re: A prawo? 14.07.12, 18:35
                  mary_lu napisała:

                  > To ja twierdzę, że on woził dziesiątki kilogramów drogich wędlin do więzień? big_grin
                  >
                  >
                  > Więźnia trzeba nakarmić za ok. 6 złotych, uzyskując wystarczająco dużo kalorii
                  > dziennie, pewnie ze 2000. Trzeba być mało inteligentnym bajarzem, żeby twierdzi
                  > c, ze w jadłospisie znajdzie się droga wędlina.



                  suchy chleb i czarna kawa i nic więcej,czy ty oszalałaś zanoś im obiadki w koszyczku
          • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 18:59
            wlasnie wyszłam ze szpitala - nie bylo źle, szynke też dostalam. Szpital jak najbardziej państwowy.
          • ciastolina84 Re: A prawo? 13.07.12, 19:48
            thorgalla napisała:

            > A widziałaś zdjęcia z więzienia w Radomiu bodajże? Luksusy.Tysiące ludzi tak ni
            > e mieszka.
            > I jeszcze porównać stawkę żywieniową w więzieniu i np.w szpitalach.
            > Mój były facet pracował w hurtowni z wędlinami i dostarczał do więzienia bynajm
            > niej nie najtańszą kiełbasę czy kaszankę ale drogie szynki,polędwice itp. Muszą
            > ich tak żywić bo zaraz organizacja praw człowieka się odezwie a w przypadku nę
            > dznego żywienia w szpitalach czy w domach dziecka to pies z kulawą nogą się nie
            > zainteresuje.
            hahahahabig_grin A ja byłam wolontariuszem w ZK i widziałam te ich wypasione obiadki i śniadanka. Normalnie cuda niewidy. lepiej widziec na własne oczy niż bzdury wypisywać. Jedzenie mają nienajlepsze, ale spełniające normy żywieniowe. I nie jestem tu za tym aby jedli nie wiadomo co, ale niektóre historie tu opisywane są po prostu śmieszne...
        • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 13:00
          Moze pokaz te luksusowe wiezienia remontowane lub wybudowane.Znajomy byl straznikiem w jednym,opowiedzial jak dobrze maja,silownia,tv,organizowane sa wystepy dla nich itd.itd. Imho uwazasz,ze warunki w pokazanym sa zle?mnostwo dzieci w Pl nie ma nawet takich,nie mowiac o braku jedzenia.Dla wiezniow baraki jak w Oswiecimiu i praca jak w Oswiecimiu jest odpowiednim “wynagrodzeniem“.
          • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 13:14
            To Ty pokaż, bo ja wpisałam hasło w google i wybrałam coś typowego z polskich zdjęć. Znam więzienia i areszty w moim województwie, tak właśnie wyglądają.

            Dla wiezniow baraki jak w Osw
            > iecimiu i praca jak w Oswiecimiu jest odpowiednim “wynagrodzeniem“.

            Już byli tacy, którzy uwazali, że warunki oświęcimskie są odpowiednie dla pewnych grup, jak rozumiem poszłaś za daleko w miłości do swego nowego kraju?
            • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 14:28
              www.google.com/search?hl=de&client=ms-android-hms-vf-de&gl=de&biw=320&bih=243&tbm=isch&sa=1&q=wiezienie+czarne+zdjecia&oq=wiezienie+czarne+zdjecia&gs_l=mobile-gws-serp.12...47319.49857.0.50835.8.8.0.0.0.0.235.1018.0j5j1.6.0...0.0...1ac.9my5EMAHj0g&mvs=0#i=5
              wpisz sobie tez wiezienie radom - zdjeciatongue_out maja hale sportowa nowoczesniejsza niz wiele szkol.

              Warunki w Auschwitz sa wystarczajace dla bandytow i mordercow.Im wiecej zdechnie zanim wyjdzie tym lepiej dla kieszeni podatnikow.
              • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 14:59
                Zgłoś się do jakiejś poradni, bo jak jeszcze Ci się pogorszy, to sama zostaniesz przymusową pensjonariuszką jakiegoś "luksusowego spa".
                • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 15:08
                  Argumenty sie skonczyly,wycieczki personalne zaczynaja.Na tym forum to zjawisko zbyt czeste jak na moj gusttongue_out
                  • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 15:16
                    Przykro mi, ale to, co Ty wypisujesz, świadczy o chorobie i z tym się nie dyskutuje.
                    • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 18:19
                      Twojej z pewnoscia,interesujesz sie oprawcami,a nie ofiarami.
                      • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 18:54
                        Interesuje się tym, żeby oprawca pozostał skazanym oprawcę, nie dodatkową ofiarą. Nie pociąga mnie mnożenie zbrodni i życie w bestialskim kraju.
                        • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:14
                          A mnie nie pociaga wizja zwyrodnialcow wypuszczanych na wolnosc.Powybija sie czesc,ta czesc co powybija bedzie dozywocie miec i zadna menda nie wyjdzie.Gwarantuje ci,ze gdyby moje dziecko ktos tknal to zaden sad nie zdazylby go skazac i zrobilabym to tak,by nikt mi tego nie udowodnil.
                          • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 19:26
                            Chwalisz się przyjaźniami wśród jakichś zdegenerowanych sutenerów, a przy innych przejawach wykorzystywania byś była taka harda?
                            • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:40
                              Nie znam sutenerow,nie zadaje sie z takimi.Otworzenie burdelu i opodatkowane zyski za wynajmowanie pokoju nie jest sutenerstwem.Pracuje kto chce.Ze zmuszaniem nigdy nie mialam do czynienia.
                          • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 19:28
                            Czyli jak?
                            Myślę, że byłabyś (co zrozumiałe) pierwszą podejrzaną, a w czasach sprawdzalności DNA ciężko o zbrodnię doskonałą nawet jeśli planuje ją ktoś o większym ilorazie inteligencji niż Ty posiadasz.
                            • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:45
                              Nie zamierzam ci sie zwierzac ze sposobow.Mojego DNA nie uswiadczysz na miejscu zbrodni.
                          • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:40
                            I tu sie roznimy, bo ja sądzę, ze moglabym za moje dziecko nawet zabic, ale tez ze spokojem przyjąć potem karę i uznac ja za sluszną.
                            • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:47
                              Jeszcze na glowe nie upadlam,by zabic smiecia,a siedziec za czlowieka.
                  • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:03
                    edelstein napisała:

                    > Argumenty sie skonczyly,wycieczki personalne zaczynaja.

                    Bo z tym co piszesz naprawdę trudno dyskutowac. To tak jakbyśmy sie cofneły w czasie o 70 lat. a czasem o 300.
                    • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:16
                      Tu nie ma o czym dyskutowac,smieci pokroju Kaski nalezy bezwglednie zabijac.
                  • gabi683 Re: A prawo? 15.07.12, 08:25
                    edelstein napisała:

                    > Argumenty sie skonczyly,wycieczki personalne zaczynaja.Na tym forum to zjawisko
                    > zbyt czeste jak na moj gusttongue_out

                    standard
                • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 15:23
                  big_grin big_grin big_grin
        • gabi683 Re: A prawo? 14.07.12, 18:31
          mary_lu napisała:

          > Tak wyglada typowe spa:
          >
          > fakty.interia.pl/polska/news/wiezienia-tak-wygodne-ze-az-pelne,1538293,3

          A ja mam to w dupie ,oni nie są na wczasach oni odsiadują kare za zbrodnie mniejsze większe ale kare .Kobieto ogarnij się
          • gabi683 Re: A prawo? 14.07.12, 18:33
            gabi683 napisała:

            > mary_lu napisała:
            >
            > > Tak wyglada typowe spa:
            > >
            > > fakty.interia.pl/polska/news/wiezienia-tak-wygodne-ze-az-pelne,1538293,3
            >
            > A ja mam to w dupie ,oni nie są na wczasach oni odsiadują kare za zbrodnie mnie
            > jsze większe ale kare .Kobieto ogarnij się

            fakty.interia.pl/polska/news/wiezniom-bedzie-sie-zylo-coraz-lepiej,1242361,3
            I będą to wiezienie obsługiwane przez takie samarytanki jak ty
      • ciastolina84 Re: A prawo? 13.07.12, 19:43
        kamunyak napisała:


        > Powinni pracować na swoje utrzymanie, np na autostradach i przy innych pracach
        > publicznych. Opaski na nogi założyć i do roboty.

        A gdzie będą wtedy pracować obywatele??
    • gku25 Re: A prawo? 13.07.12, 13:05
      Teoretycznie zapewniają, w praktyce więzienia są przeludnione.
    • irina_katodina Re: A sprawiedliwość? 13.07.12, 14:15
      O taką arystotelesowską mi chodzi.
      • gku25 Re: A sprawiedliwość? 13.07.12, 14:35
        Że każdemu według zasług?
    • miedzymorze Re: A prawo? 13.07.12, 15:57
      Państwo często gęsto nie zapewnia tego co wg prawa powinno również obywatelom, którzy nie popełnili żadnych czynów karalnych, np brakuje miejsc w przedszkolach. I zazwyczaj mówi coś w rodzaju 'no sorka, nie ma kasy musicie sobie jakoś poradzić'. Więc w ramach elementarnej uczciwości więźniowie, którym ciasno albo nie moga się dogadać ze współosadzonymi powinni usłyszeć dokładnie to samo ' sorka, na większe cele nie ma kasy, musicie sobie jakoś poradzić.'
      Nie zgadzam się na sytuację, w których potrzeby więźniów będą miały priorytet przed potrzebami przedszkolaków suspicious

      pozdr,
      mi
      • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 18:55
        Z całkiem innej strony - dziecku w wieku przedszkolnym najbardziej potrzebna jest Mama w domu niż przestronne przedszkola.
        Niestety nie wielu ojców jest w stanie utrzymać i matkę i dziecko stąd kobiety (poza nielicznymi przypadkami pacoholiczek) zmuszone są oddawać nieraz już 10-miesięczne dzieci do placówek.
        • gabi683 Re: A prawo? 15.07.12, 08:32
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Z całkiem innej strony - dziecku w wieku przedszkolnym najbardziej potrzebna je
          > st Mama w domu niż przestronne przedszkola.
          > Niestety nie wielu ojców jest w stanie utrzymać i matkę i dziecko stąd kobiety
          > (poza nielicznymi przypadkami pacoholiczek) zmuszone są oddawać nieraz już 10-m
          > iesięczne dzieci do placówek.

          Proponuje poszukaj ładnej ściany ,cofnij się i potem z rozpędu w nią głową uderz .Morze ci rozum wróci.I powiem ci jak będziesz posiadał dzieci to w tedy się odezwij .
      • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:06
        My tu nie rozmawiamy o ciasnocie, tylko o gwalcie, znecaniu sie, a czasem i morderstwie.
    • przeciwcialo Re: A prawo? 13.07.12, 16:10
      A mnie to lotto co sie z takimi ludźmi stanie w wiezieniu. Nie mam chrześcijańskich uczuć do zwyrodnialców. Nie dość że skrzywdzili to jeszcze ich chronic...szkoda że ofiary nie mają takiej ochrony od Państwa.
    • kkalipso Re: A prawo? 13.07.12, 18:05
      nie no cudnie...znalazły się obrończynie K.szkoda,że prawdopodobnie trafi do podobnych do niej i będą sobie ,żyły długi i szczęśliwie...

      co za cholerstwo z niej,że nawet do przestępstwa nie potrafi się przyznać(wtedy łatwiej byłoby wszystkim)o co walczy o życie w którym tańczy na rurze...

      dla mnie powinna pracować do końca życia w domach dziecka ,gotować ,prać, sprzątać ZA DARMO..
      • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 18:16
        A ta informacja o tym, że pracowała tańcząc na rurze jest w ogóle oficjalnie potwierdzona? Widziałam zdjęcie dziewczyny wychodzącej z tego klubu, która niby miała być Katarzyną W. i szczerze mówiąc uderzającego podobieństwa nie mogłam się dopatrzeć, moim zdaniem to była zwykła plotka.
        Oczywiście mogę się mylić, to tylko moje zdanie.
        • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:10
          A gdyby to nie byla plotka, to co?
          Plotka czy nie, jej obecność (w domyśle chodzi o oskarżenie kobiety o złe prowadzenie się) dowodzi, że nie tyle chodzi o ukaranie ewentualnej przestępczyni, co o wyladowanie na niej wlasnych emocji, ktorych źródla są najrózniejsze, z nią samą jednak nie mają wiele wspólnego.
      • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 18:26
        Jematki maja miekkie dobre serduszka dla zwyrodnialcowtongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: A prawo? 13.07.12, 18:51
          A gdzie były ich dobre serduszka gdy ta podła morderczyni była dzieckiem zastraszanym jak cała rodzina przez ojca alkoholika?
          • gabi683 Re: A prawo? 15.07.12, 08:38
            gazeta_mi_placi napisała:

            > A gdzie były ich dobre serduszka gdy ta podła morderczyni była dzieckiem zastra
            > szanym jak cała rodzina przez ojca alkoholika?

            Przestań wygadywać bzdury gazeta ,nie masz bladego pojęcia o czym mówisz.Ja miałam straszne dzieciństwo ,ale to nie znaczy ze JA muszę takie dzieciństwo zbudować. swoim dzieciom.To ja decyduje co będzie z moim życiem.
        • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 18:52
          A dlaczego mamy mieć dla Ciebie twarde serca? Wierzymy, że jeszcze się zmienisz.
          • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:19
            Na szczescie nie jestem zwyrodniala jak ty,ale im dluzej cie czytam tym bardziej upewniam sie,ze powinnas byc tam gdzie i oni.
            • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 19:32
              Tak, domyślam się. A Ty jako Kapo.
              • edelstein Re: A prawo? 13.07.12, 19:48
                Nie mam nic przeciwbig_grin
                • nangaparbat3 Re: A prawo? 13.07.12, 19:55
                  Nie mamy co do tego cienia watpliwosci.
                  A wiesz, że kapo plci obojga mieli zwyczaj trzymac u siebie dzieci, ktore seksualnie wykorzystywali?
              • gabi683 Re: A prawo? 15.07.12, 08:40
                mary_lu napisała:

                > Tak, domyślam się. A Ty jako Kapo.

                Ja przyjmę fuchę na Elzę
        • kkalipso Re: A prawo? 13.07.12, 18:55
          tak tak ...nowy system -wszyscy mają prawa , oprócz uwaga MARTWYCH ich już nie ma i nic im nie da prawa głosu ..

          więc kto ma większą wartość dla polityków ofiara czy przestępca....odpowiedzcie sobie same!
          dlatego mamy tak niesprawiedliwe prawo...min.

          wredandziwczyna czy coś tam odpwiedz na 10.
          • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 19:03
            Spisek odkryty. Że też tyle lat umykał wszystkim ten genialny patent polityków.
            • kkalipso Re: A prawo? 13.07.12, 19:25
              no cóż chyba nie masz zielonego pojęcia o polityce,a tak między nami to jesteś klonem nabakier bo bardzo mi przypominasz jej gadki

              poczytaj troszkę może zmądrzejesz..

              "Krótki rzut oka na wyniki wyborów w wybranych zakładach karnych: Warszawa, Rakowiecka głosowało 690 osób, zwycięża jednogłośnie Bronisław Komorowski, zdobywając 564 głosy. Za nim plasuje się Grzegorz Napieralski (41), Jarosław Kaczyński jest dopiero trzeci (39). W Zakładzie Karnym nr 2 w Łodzi na 191 osób 129 głosowało na Bronisława Komorowskiego, łeb w łeb o drugie miejsce walczyli Kaczyński (16), Napieralski (15) i Lepper (14). Jak głosowali pensjonariusze Aresztu Śledczego przy ul. Miłkowskiej w Katowicach? 224 głosy z 294 zdobył wśród nich ponownie kandydat PO. Jarosław Kaczyński był dopiero czwarty (14 głosów) – za liderem SLD (28) i Samoobrony (18).

              W innych więzieniach i aresztach jest podobnie. Przypadek? Być może. Można szukać racjonalnych wytłumaczeń, np. w umiłowaniu braci Kaczyńskich do represyjnej polityki karnej. Z kolei pewien mój znajomy (zwolennik PO) z pełną powagą twierdzi, że to głosy osób wsadzanych do więzień „przez agenta Tomka i jemu podobnych”. Nie znam dobrze statystyk dotyczących ofiar reżimu kaczystowskiego, ze szczególnym uwzględnieniem lekarzy i biznesmenów niesłusznie oskarżonych o korupcję, ale obawiam się, że mogliby nie zapełnić jednego z wyżej wymienionych zakładów karnych. Być może więc znajdują się tam także prześladowani przez Jarosława i Lecha Kaczyńskich, maltretowani przez Obersturmbannführera Ziobrę i objadani przez klawisza Karskiego niewinni gwałciciele, mordercy i złodzieje. Niczego nie można wykluczyć.

              Trzeba jednak wykluczyć ponadprzeciętne poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego w szpitalach psychiatrycznych (przepraszam, ale nie chce mi się już przepisywać szczegółowych wyników – odsyłam do wizualizacji wyborów prezydenckich). Sytuacja sprzed pięciu lat, kiedy to rzeczywiście pacjenci tego typu ośrodków chętniej głosowali na Lecha Kaczyńskiego, niż Donalda Tuska, nie powtórzyła się. Wyniki w psychiatrykach nie odbiegają od średniej krajowej, z czego z kolei można wyciągnąć interesujące wnioski na temat kondycji psychicznej przeciętnego Polaka. Kaczyzm jest nadal niebezpieczną ideologią, ale przestał być chorobą. Teraz najgroźniejsza jest lemingoza."
              • mary_lu Re: A prawo? 13.07.12, 19:39
                Może po prostu leki są coraz lepsze big_grin

                Naprawdę sądzisz, że liczba przestępców jest u nas wyższa od liczby uczciwych i żyjących poszkodowanych czy ich rodzin i bardziej opłaca się zbierać głosy tych pierwszych?
                • kkalipso Re: A prawo? 13.07.12, 20:11
                  widać po tej odpowiedzi,że nic się nie znasz - na polityce

                  te głosy są pewne a to dużo wliczając jakieś głupie obietnice dla szkól,dla zakładów psych. dla samotnych matek....licząc całą Polskę ,dalej nie wnikałam ale tego uczą na podstawowych studiach

                  dlatego właśnie zaraz przed wyborami mają miej więcej wyniki w garść ..............no powiedz ,że się mylę?
                  • gabi683 Re: A prawo? 15.07.12, 08:43
                    kkalipso napisała:

                    > widać po tej odpowiedzi,że nic się nie znasz - na polityce
                    >
                    > te głosy są pewne a to dużo wliczając jakieś głupie obietnice dla szkól,dla zak
                    > ładów psych. dla samotnych matek....licząc całą Polskę ,dalej nie wnikałam ale
                    > tego uczą na podstawowych studiach
                    >
                    > dlatego właśnie zaraz przed wyborami mają miej więcej wyniki w garść ..........
                    > ....no powiedz ,że się mylę?

                    Może w końcu do niej dotarło
        • gabi683 Re: A prawo? 15.07.12, 08:34
          edelstein napisała:

          > Jematki maja miekkie dobre serduszka dla zwyrodnialcowtongue_out

          i to jest fenomen -ze więcej współczucia mają dla tej zdziry ,niż dla tego niewinnego dziecka
    • anorektycznazdzira Re: A prawo? 13.07.12, 18:30
      Nie mylisz się.
      Ja natomiast uważam, że zamknięcie w jednej celi z grupą kryminalistek może delikwentce wyjść na zdrowie bardziej, niż z grupą ematek. Przy całym obrzydzeniu dla tamtej zbrodni mam niewiele mniej obrzydzenia dla wpisów co niektórych święto*ebliwych ideałów na tym forum.
      • ciastolina84 Re: A prawo? 13.07.12, 18:46
        Zapewnienie bezpieczeństwa osadzonych leży w interesie wychowawców i strażników więziennych, ponieważ oni ponoszą konsekwencję jesli coś się z takim dzieciobójcą lub gwałcicielem stanie. Takie filmy jak Symetria to bajka. Mimo przeludnienia dba się o to aby takiemu człowiekowi inni nie zrobili krzywdy.
        • gabi683 Re: A prawo? 15.07.12, 08:45
          ciastolina84 napisała:

          > Zapewnienie bezpieczeństwa osadzonych leży w interesie wychowawców i strażników
          > więziennych, ponieważ oni ponoszą konsekwencję jesli coś się z takim dzieciobó
          > jcą lub gwałcicielem stanie. Takie filmy jak Symetria to bajka. Mimo przeludnie
          > nia dba się o to aby takiemu człowiekowi inni nie zrobili krzywdy.

          dbają głaskają ożoty ty mój pedofilu kochany (masakra)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja