Dodaj do ulubionych

48 lat, pierwsza ciaza....

09.08.12, 22:00
niedawno dowiedzilam sie, ze jedna ze znajomych zaszla w ciaze, ma skonczone 48 lat, pierwsze dziecko. ponoc starali sie od lat i dopiero teraz sie udalo. nie wiem jak im sie to udalo, ale udalo sie. ponoc leczyla sie hormonalnie. kobitka jest w 6 miesiacu ciazy i dopiero teraz powiadamiac zaczeli wszystkich o swym szczesciu. nie wiem jak to jest bo mama zostalam bedac nieco mlodsza, nie wiem wiec jak to jest na sile starac sie o dziecko i nie liczyc sie z wiekiem z konsekwencjami. sama zawsze twierdzilam, ze moja granica konczy sie gdzies krotko po 40-stce. nigdy bym nie pomyslala, ze kobieta w takim wieku moze zajsc jeszcze w ciaze, choc slyszalam o przypadka 45, 46 latek i nigdy bym nie pomysla, ze lekarz bedzie pomagal kobiecie w tak dojrzalym wieku zajsc w ciaze. z jednej strony ciesze sie z nimi, z drugiej uwazam, ze sa troszke nieopowedzialni bo pewnie liczyli sie z tym, ze dziecko moze sie urodzic bardzo chore. nie wiem jaki lekarz im pomogl i na jkich zsadach sie to odbywalo, pewnie jest jakas granica jesli chodzi o leczenie hormonalne czy invitro. ach, pewnie staroswiecka jestem, ale jak sobie pomysle ile beda mieli ci rodzice lat gdy ich dziecko skonczy 18-stke....
Obserwuj wątek
    • sarah_black38 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:03
      A Ty nie możesz żyć i dać żyć innym? Litości !!!
      • e-milia1 a komu ja nie daje zyc? pytam tylko 09.08.12, 22:05
        o opinie, w koncu to forum matkowe jakby nie bylo. temat do dyskusji jak kazdy.
      • platki_sniadaniowe Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:06
        a co złego w tym że, chce pogodać
        Litości, to jest forum
        moze pisać co chce...
      • karra-mia Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:08
        no dobra, pomijając pobudki autorki, to jednak problem do pogadania jest prawda? o czym ma pisac, o wyborze między różową a niebieską sukienką na wesele??

        wg mnie 48 lat to dość póxny wiek na dziecko, ale ja równiez mogę nie być obiektywna, bo udało mi się urodzić dwóch synów do 30stki. Ale jak sie tak człowiek zastanowi, to jednak ja widze więcej przeciw niż za za tak późnym macierzynstwem.
      • jola-kotka Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:12
        sarah_black38 napisała:

        > A Ty nie możesz żyć i dać żyć innym? Litości !!!

        A tobie co?
        Nie odpowiada temat wątku,jest tu wiele innych które może ci podpisują,po co ten tekst,nikt nie każe ci nawet czytać a co dopiero wypowiadać się.
        Nikt nikogo tu na siłę nie trzyma zawsze można się wylogowac.
        Pozdrawiam.
    • jola-kotka Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:06
      Pozostaje tylko się cieszyć razem z nią i życzyć by dziecko było zdrowe.
      Nie widzę w tym nic złego zdąży się spełnić jako matka,będzie szczęśliwa,dziecku też krzywda się nie dzieje jak ma starszą matkę dzisiaj pięćdziesiątki to super laski w większości.
      • e-milia1 oj, jej do laski to brakuje niestety 09.08.12, 22:09
        ona teraz juz jk babcia wyglada
        • anna.vanilla Re: oj, jej do laski to brakuje niestety 09.08.12, 22:15
          O, cóż za życzliwosc - widać rzeczywiscie się cieszysz smile
          • e-milia1 moze dziecie ja odmlodni i odejmie lat ;) 09.08.12, 22:17
          • platki_sniadaniowe Re: oj, jej do laski to brakuje niestety 09.08.12, 22:22

            anna.vanilla napisała:

            > O, cóż za życzliwosc - widać rzeczywiscie się cieszysz smile

            prawdę pisze
            po 50-tce to już bliżej niż dalej...
          • jola-kotka Re: oj, jej do laski to brakuje niestety 09.08.12, 22:24
            To niestety do dziecka w szkole będą mówić-babcia po ciebie przyszła.smile
            A tak serio to za napisałam wcześniej,ale myślę że to jest ogromne ryzyko dziecko może urodzić się z jakimiś wadami,a matka ma stosunkowo mało czasu na opiekę nad nim.
            Miejmy nadzieję,że tak się nie stanie i wszystko będzie ok.
        • olena.s Re: oj, jej do laski to brakuje niestety 10.08.12, 09:34
          I co z tego, przepraszam? Niech wygląda jak stado babć! Naprawdę, nie twój i otoczenia interes.
          A kobitka może być w ciązy na cudzej komórce jajowej - i wtedy, co za szkoda, płód nie ma nawet podwyższonego w związku z wiekiem matki ryzyka wad wrodzonych.
          W każdym zaś razie kobiecie udało się zrealizować pewnie najważniejsze dla niej marzenia: tylko klaskać i wspierać.
    • anna.vanilla Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:07
      Pozwól ludziom układać sobie życie tak, jak chcą.
      Wiek rodziców jest tylko JEDNYM Z WIELU czynników udanego wychowania dziecka. Przy czym, nie zawsze na korzysc młodszych rodziców.
    • platki_sniadaniowe nie popieram tego 09.08.12, 22:08
      uważam że, na wszystko w zyciu jest własciwy czas
      i na bycie matką
      i na bycie babcią

      zostanie matką w wieku 50 lat nie jest dobre ani dla kobiety a tym bardziej dla dziecka
      • mgla_jedwabna Re: nie popieram tego 09.08.12, 23:38
        Piszesz, jak gdyby tamta kobieta miała wybór czy urodzić dziecko mając 48 lat. czy może mając 24, a w wieku 48 zostać babcią. Trochę to jak gadanie, że lepiej być pięknym, zdrowym i bogatym do brzydkich, biednych i schorowanych.

        Tymczasem tu pytanie brzmi: zostać matką w wieku 48 lat czy nie być nią nigdy? Co byście wybrały, panie mądrzące się o zaletach młodości?
    • sarah_black38 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:09
      Pytasz o opinię jednocześnie wydajesz swoją. Co Ci do tego?

      > szczesciu. nie wiem jak to jest bo mama zostalam bedac nieco mlodsza, nie wiem
      > wiec jak to jest na sile starac sie o dziecko i nie liczyc sie z wiekiem z kon
      > sekwencjami. sama zawsze twierdzilam, ze moja granica konczy sie gdzies krotko
      > po 40-stce. nigdy bym nie pomyslala, ze kobieta w takim wieku moze zajsc jeszcz
      > e w ciaze, choc slyszalam o przypadka 45, 46 latek i nigdy bym nie pomysla, ze
      > lekarz bedzie pomagal kobiecie w tak dojrzalym wieku zajsc w ciaze.

      Słabo się cieszysz plotkując na forum. Tu pozornie wszyscy są anonimowi.

      . z jednej st
      > rony ciesze sie z nimi, z drugiej uwazam, ze sa troszke nieopowedzialni bo pewn
      > ie liczyli sie z tym, ze dziecko moze sie urodzic bardzo chore. nie wiem jaki l
      • e-milia1 jestem anonimowa jak najbardziej 09.08.12, 22:12
        a osoba o ktorej pisze nie wie nawet co oznacza "emama". jedni obgaduja tesciowa, matke, sasiadke, itp. a j pisze o niej bo mnie ciekawi opinia innych.
        • e-milia1 ja mam opory poniewaz mialam tez mame-babcie 09.08.12, 22:17
          w sumie mama nie byla az tak stara kiedy mnie urodzila, ale na tamte czasy bylo to dosyc pozno, moj ojciec byl jeszcze starszy i wszyscy mysleli, ze jest moim dziadkiem. zawsze wiec mialam awersje do poznego mcierzynstwa. nie ma jak szalec przez pol zycia a potem szybko sobie zafundowac dziecko na starosc smile menopauza i malutkie dziecko dla mnie masakra....
          • dziennik-niecodziennik Re: ja mam opory poniewaz mialam tez mame-babcie 09.08.12, 22:58
            juz kiedys pytałam - co ma menopauza do malutkiego dziecka?
            • e-milia1 mialas kiedys dluzej do czynienia z kobieta w tym 09.08.12, 23:01
              stanie? ja kilka lat swojego dziecinstwa i nie zycze nikomu.
              • dziennik-niecodziennik Re: mialas kiedys dluzej do czynienia z kobieta w 09.08.12, 23:04
                obecnie na menopauzę są bardzo dobre terapie i preparaty wspomagające. nikt nie musi byc "w takim stanie", wystarczy porozmawiac z lekarzem.
                • e-milia1 oj, te preparaty z takich cudow nie czynia 09.08.12, 23:06
                  poza tym kazda kobieta inczej na nie reaguje.
                  • dziennik-niecodziennik Re: oj, te preparaty z takich cudow nie czynia 09.08.12, 23:09
                    no i co? jest ich sporo, o różnych mechanizmach dzialania, mozna spokojnie dobrac taki zedby pasował najlepiej.
                    menopauza to stan fizjologiczny, nie choroba psychiczna i nie dramat. nie demonizuj.
              • aandzia43 Re: mialas kiedys dluzej do czynienia z kobieta w 09.08.12, 23:54
                e-milia1 napisała:

                > stanie? ja kilka lat swojego dziecinstwa i nie zycze nikomu.

                Weź mnie kobieto nie denerwuj i nie rób z każdej przechodzącej menopauzę kobiety monstrum. Są dobre środki na te przypadłości włącznie z antydepresantami na menopauzalny brak równowagi pod sufitem. Menopauza nie musi być piekłem dla samej zainteresowanej i jej rodziny. Ale oczywiście może, jeśli zainteresowana nie jest zaitneresowana ulgą, tylko pasieniem się swą udręką i graniem tą udręką na emocjach bliskich.
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: jestem anonimowa jak najbardziej 09.08.12, 22:18
          dziecko majac 22 lata zamiast isc np na studia lub do szkoly dajacej jakis zawod bedzie sie opiekowac rodzicami po 70 dziesiatce...
          • e-milia1 a od czego sa domy starcow? 09.08.12, 22:20
            w sumie mlodym rodzicom tez sie moze cos stac i beda wymagli opieki.
            • jola-kotka Re: a od czego sa domy starcow? 09.08.12, 22:31
              e-milia1 napisała:

              > w sumie mlodym rodzicom tez sie moze cos stac i beda wymagli opieki.

              Moim zdaniem domy starców jak bardzo ekskluzywne by nie były,są dla ludzi,którzy wychowali sobie zimne bez serca dzieci,lub są samotne i nigdy tych dzieci nie miały.
              • japanunieprzerywalempanieposle Re: a od czego sa domy starcow? 09.08.12, 22:56
                majac 22 lata bedzie mial pewnie rodzicow na emeryturze czyli nie bedzie mial ubezpieczenia jako np student dzienny. bedzie musialo to dziecko szybko dorosnac. od razu jak skonczy 18 lat bedzie musial znalezc prace na etacie
                • kk345 Re: a od czego sa domy starcow? 10.08.12, 10:18
                  Co za bzdura! Student ma własne ubezpieczenie na podstawie legitymacji studenckiej i własnych lekarzy studenckich.
                  • japanunieprzerywalempanieposle Re: a od czego sa domy starcow? 10.08.12, 22:19
                    legitymacja nie siwadczy o ubezpieczeniu. wszedzie chca rmua albo ksiazeczke.
                    • michal_powolny12 Re: a od czego sa domy starcow? 11.08.12, 01:35
                      To mu taki papier wystawi uczelnia-uczelnia go zgłosi a budżet państwa zapłaci składkę.
          • aandzia43 Re: jestem anonimowa jak najbardziej 10.08.12, 00:02
            dziecko majac 22 lata zamiast isc np na studia lub do szkoly dajacej jakis zawo
            > d bedzie sie opiekowac rodzicami po 70 dziesiatce...

            Hehehe ciut się obśmiałam - nikt z mojej rodziny nie wymagał opieki przed osiemdziesiątym piątym rokiem życia wink A i to nie była opieka zbyt uciążliwa. Raczej doraźna pomoc w pewnych czynnościach.
            • biala1872 Re: jestem anonimowa jak najbardziej 24.04.13, 15:28
              Moze zaczne od tego ze mam 41 lat jestem mama i..babcia juz 4 miesiace,mlodsza corka ma 16 lat.Wychowywalam je sama zostalam wdowa majac 32 lata.Teraz jestem w drugim zwiazku i wlasnie chcemy miec dziecko i wcale nie uwazam ze to jest za pozno.Co do domow starcow ,pracuje wlasnie w takim domu i sa tam ludzi w wieku roznym nawet 51 lat .Ten czlowiek ma troje dzieci ,moze napisze MIAL i zone rowniez ,ale niestety zabrali mu nogi .Takze nie ma znaczenia ile kto ma lat i w jakim wieku ma dzieci ,bo i tak kazdy z nas moze tam sie znalesc nie koniecznie majac 70 lat.KOBIETY JESLI TYLKO MACIE OCHOTE I WARUNKI KU TEMU ABY MIEC DZIECKO PO 40 TO NA CO CZEKACIE .POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY PO 40 I NIE TYLKO.POWODZENIA.
      • kol.ja Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 19:51
        tak sobie pomyslalam ze obojętnie mi co kto robi i w jakim wieku. To jest ich brocha.
    • ewcia1980 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:17
      Ja w tym wieku to już może będę babcią.

      I nie popieram tak późnego macierzyństwa.
      • to_ja_tola Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:22
        oj tam...a może będzie długo czuła się młoda w takim przypadku.Pozostaje zyczyć,żeby dzieciątko było zdrowe i żeby im się układałosmile
    • mkt1 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:22
      To jej dziecko nie twoje, nad czym sie zastanawiasz. Moja kolezanka tez miala 48 lat jak zaszla w ciaze i do glowy by mi nie przyszlo zastanawiac sie ile bedzie miala lat jak jej dzieci beda w szkole sredniej. Co to kogo obchodzi? Inna moja kolezanka zmarla w wieku 32 lat na raka piersi osierocajac trojke dzieci. Na nic nie ma reguly w zyciu. Ty sie przejmujesz ze dziecko bedzie chore? Lepiej pilnuj swoich dzieci i modl sie zeby one byly zdrowe, a o tamto dziecko bedzie dbala jego matka.
      • e-milia1 swoich pilnuje i sie o nie modle 09.08.12, 22:26
        nie martw sie wiec.
        • nangaparbat3 skoro sie modlisz 10.08.12, 23:09
          „10 I powiedział: Znowu wrócę do ciebie o tej porze za rok, a oto syna będzie miała Sara, twoja żona. A Sara słuchała przy wejściu do namiotu, które było za nim. 11 A Abraham i Sara byli starzy, podeszli w dniach. Przestała mieć Sara okres, jak kobiety. 12 I zaśmiała się Sara do siebie, mówić: Po przekwitnięciu moim, byłaby dla mnie rozkosz, i pan mój jest stary. 13 I powiedział JHWH do Abrahama: Dlaczego roześmiała się Sara, mówiąc: Czy rzeczywiście urodzę syna, gdym się zestarzała. Czy jest coś niemożliwego dla JHWH? W oznaczonej porze wrócę do ciebie, za rok, a Sara będzie miała syna”. (Rdz 18:10-14)
          • olena.s Szach, mat 11.08.12, 20:00
            Elegancko. W białych rękawiczkach. Czyste pchnięcie.
      • e-milia1 to byla pierwsza ciaza tej twojej znajomej? 09.08.12, 22:41
        mysle, ze inaczej jest gdy rodzi sie ktores z kolei dziecko w tak poznym wieku. czlowiek ma doswiadczenie, wie na co sie porywa. pewnie ciezko jest byc niedoswiadczona pierwiorodka w takim wieku. w koncu dziecko to nie lalka i trza jakby nie bylo miec do niego nerwy, cierpliosc i zdrowie.
        • mkt1 Re: to byla pierwsza ciaza tej twojej znajomej? 09.08.12, 22:50
          A ty w co sie teraz bawisz? w naczelna instytucje decydujaca kto ma miec cierpliwosc i zdrowie na wychowanie dzieci? powtarzam ci jeszcze raz ciesz sie ze ty masz wystarczajaco cierpliwosci nerwow i zdrowia dla swoich dzieci.
          • e-milia1 a co ty sie kobieto tak unosisz? 09.08.12, 22:57
            uspokoj sie lepiej. wyrazam tylko swoja opinie, co ci w tym przeszkadza?
            • mkt1 Re: a co ty sie kobieto tak unosisz? 10.08.12, 02:40
              unosi to sie na materac na wodzie, zaczynasz watek ze swoimi bardzo blachymi przemysleniami i oczekujesz czego wlasciwie? ze ktos bedzie cie bezmyslnie popieral bo mialas akurat ochote skrytykowac czyjes zycie i czyjes decyzje, nie twoje malpy nie twoj cyrk daj tej kobiecie swiety spokoj.

              • e-milia1 nie potoba ci sie temat? nie wchodz 10.08.12, 08:06
                wiec tutj, nie wypowiadaj sie jesli maz jkies ale.
                • mkt1 Re: nie potoba ci sie temat? nie wchodz 10.08.12, 12:24
                  ale czemu mam nie wchodzic? mam ubaw obserwujac twoje komentarze, pelne zlosliwosci, zawisci i wszechobecnego krytykanctwa, zeby jeszcze tylko byly inteligentne!

    • barbibarbi Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:35
      Oby tylko ciąża zakończyła się powodzeniem, i aby dziecko było zdrowe. Znam jedną 45 latkę, której się nie udało, poroniła chyba w 5 mcu......... odpukać.
      • e-milia1 ona jest juz w 6,maja pewnie porobione 09.08.12, 22:38
        wszystkie badania i dziecie ponoc zdrowe, dzieki Bogu, dlatego pewnie tak dlugo robili z tego tajemnice.
        • bi_scotti Re: ona jest juz w 6,maja pewnie porobione 09.08.12, 22:57
          Nalezy zyczyc wszystkim zainteresowanym duzo szczescia i cieszyc sie, ze Matka Natura potrafi jednak platac takie fajne figle smile
          O ile pamietam, np. Holoubek mial 55 lat gdy sie mu syn z pania Zawadzka urodzil - "mlody" ojciec i odchowal, i sukcesow zawodowych syna sie doczekal, i wszyscy zachowali spokoj ducha. Tak trzymac!
    • kamelia04.08.2007 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 22:55
      daj im wszystkim boże zdrowie, bo na pewno im to bedzie potrzebne: dziecku - oby sie urodzilo zdrowe, a rodzice, oby w dobrej kondycji zyli jak najdłużej, by je wychowac i wykształcic.

      osobiście bym sie nie porwała na dziecko w tym wieku, dla mnie max. granica jest 10 lat wczesniej, ale jak juz wspomniałam, duzo zdrowia im zyczę
    • maderta Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 23:07
      Osobiście bałabym się urodzić dziecko w tak późnym wieku ze względu właśnie na ryzyko jakiegoś jego upośledzenia.
      Inna sprawa, że kobiety w tym wieku to już babciami zostają.
      • dragica Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 23:14
        Skoro leczyli sie dlugo nieplodnosc, nalezy pogratulowac.
        Fakt,fizycznie pewnie bedzie trudniej,ale to wcale nei onzacza, ze ludzie w tym wieku nie beda dorbymi rodzicami.
        Ciekawa jestm czy adopcja dziecka pre matke 48letnia tez by szokowala?
        • evee1 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 09:15
          > Ciekawa jestm czy adopcja dziecka pre matke 48letnia tez by szokowala?
          Niemowlaka sie nie da sie adoptowac w tym wieku, przynajmniej w Polsce.
          Ja mam 46 lat i jakbym zaszla w ciaze, to napewno nie przerwalabym jej tylko z tego powodu, ze mam tyle lat co mam. Inna sprawa, ze ja juz od ladnych paru lat rodzenia dzieci nie rozwazam, ale to tez dlatego, ze ja dzieci juz mam. Ale pewnie jakbym dzieci nie mogla miec, to bym duzo wczesniej rozwazyla adopcje.
          Kiedy urodzilam corke, to w szpitalu byla ze mna matka, ktora miala 52 lata. Za maz wyszla dopiero majac 44 lata i od tamtego czasu starala sie od dziecko. Jej maz byl akurat 8 lat od niej mlodszy.
    • katia.seitz Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 23:18
      Moja babcia urodziła moją mamę w wieku 43 lat. Bez żadnego wspomagania, oczywiście. Miały ze sobą świetny kontakt i bardzo, bardzo się kochały. Babcia zmarła, gdy mama miała 35 lat - więc zdecydowanie zdążyła swą najmłodszą córkę "odchować".
    • edorota2 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 23:52
      A może już przestali się starać, antykoncepcji nie stosowali, bo uznali, że skoro tyle lat i nic ... a teraz zaskoczył organizm ! A poza tym to Marysia z popularnego serialu też w tym wieku urodziła i świetnie się trzyma smile))
    • aandzia43 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 09.08.12, 23:59
      Jezu, ma tyle lat, co ja! Nie wyobrażam sobie siebie w roli matki małego dziecka! Ale ludzie są różni, mają różną wydolność psychiczną i fizyczną. Cholera, trochę jednak za późno chyba.
    • wjw2 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 07:28
      Taaaa, "cieszysz sierazem z nimi", ale dooope obrabiasz.

      Jesteś podła hipokrytka
      • maxi3 Same święte,nie plotkujące 10.08.12, 07:39
        wjw2 napisała:

        > Taaaa, "cieszysz sierazem z nimi", ale dooope obrabiasz.
        >
        > Jesteś podła hipokrytka

        Jak mnie wkurw.... takie gadki.Toż to jest forum i nikt nikogo z imienia i nazwiska nie wymienia,prawda????
        A ty niby lepsza jesteś gdy obrabiasz tyłek komuś z mamą ,męzem czy kolezanką???
        • wjw2 Re: Same święte,nie plotkujące 10.08.12, 07:49
          Pisz za siebie.

          Wiesz, rozumie pytanie "co myślicie nt???, bo ja uważam tak".
          Ale pisanie, że "się cieszy razem z nimi, ale.... nie wyobraża sobie, bo" stara, bo menopauza" to przegięcie.
          Ona się cieszy, że ma powód do obrobienia tyłka na forum, z mamą, mężem, kolezanką.
          • maxi3 Re: Same święte,nie plotkujące 10.08.12, 07:53
            > Ona się cieszy, że ma powód do obrobienia tyłka na forum, z mamą, mężem, koleza
            > nką.

            Ale to ty tak uważasz!
            Super musi być takiej idealnej kobiecie na tym świecie,co ?
            • wjw2 Re: Same święte,nie plotkujące 10.08.12, 14:41
              tak, S U P E R tongue_out
          • e-milia1 przsadza troche 10.08.12, 08:08
            i pewnie sama swieta nie jestes. nigdy nikomu tylk nie obrabiasz? ciekawe....
            • wjw2 Re: przsadza troche 10.08.12, 14:45
              > i pewnie sama swieta nie jestes


              możesz uzasasdnić tę tezę?





          • ewcia1980 Re: Same święte,nie plotkujące 10.08.12, 09:28
            wjw2 napisała:
            > Ale pisanie, że "się cieszy razem z nimi, ale.... nie wyobraża sobie, bo" stara
            > , bo menopauza" to przegięcie.

            ale jedno nie wyklucza drugiego więc nie dramatyzuj !
            dla mnie kobieta 40+ też jest stara na rodzenie dziecka
            co nie przeszkadzało mi cieszyć się razem z moja ciocią która mając 44 lata była w ciąży ze swoim czwartym dzieckiem w ciąży (ja wtedy miałam 26 i byłam w ciąży z pierwszym)
        • maxi3 To jest tragedia 10.08.12, 07:51
          Moim zdaniem rodzenie dziecka w tym wieku ,to tragedia.
          Mam przykład u sąsiadki ,która urodziła mając 44 lata.
          Dziecko z problemami,a matka mając teraz 49 lat i dzikiego 5 latka nie daje rady,co słychac i widać niestety.
          Ja urodziłam dziecko mając 24 lata,moja mama miała wtedy 48 ,córka mając 2-3 latka zostawała u mamy czasami na cały dzień,wieczorem moja matka miała dosyć i wysiadała smile
          Drugi przykład - koleżanka była późnym dzieckiem,bo jej mama miała 45 lat,teraz mając 30,nagle została wdową z maleńkim dzieckiem i rodzicami 75 i 78,którzy wymagają opieki bo schorowani.
          Dosyć,że sama przeżywa tragedię i potrzebuje wsparcia z małym dzieckiem ,to została ze schorowanymi rodzicami.
          Tragedia.
          • default Re: To jest tragedia 10.08.12, 08:40
            Zgadzam się. To nie jest wiek, gdzie z pieśnią na ustach ogarnie się 24/24 małe dziecko - zarówno pod względem psychicznym (słabsze nerwy, skłonność do przejmowania się i wyolbrzymiania wszystkiego), jak i fizycznym (nie to zdrowie i siły). Sama mam 48 i nie wyobrazam sobie zaczynania całego tego cyrku z wychowaniem dziecka "od zera".
            Moja matka urodziła mnie w wieku 40 lat i po pierwsze: jako dziecko odczułam bezpośrednio na sobie skutki jej menopauzy, po drugie : potem ona nie umiała mnie w ogóle ogarnąć jako nastolatki , gdyby nie energiczny, młodszy o 11 lat ojciec, to nie wiem co by ze mnie wyrosło smile
          • lady-z-gaga Re: To jest tragedia 10.08.12, 08:49

            Osóby, ktore bardzo długo i bezskutecznie starają się o dziecko, nie muszą rezygnowac z rodzicielstwa - pozostaje adopcja, zamiast czekania, a nuż się uda w wieku przedemerytalnym.
            Nie bez powodu ośrodki adopcyjne praktycznie wykluczają możliwość przysposobienia niemowlaka przez osoby powyżej 40tki. Zresztą kodeks rodzinny mówi:
            "Między przysposabiającym a przysposobionym powinna istnieć odpowiednia różnica wieku". gdzie odpowiednia znaczy taka, jak w rodzinach naturalnych. I własnie 40 lat jest tą umowną granicą, ktorej się w takich wypadkach nie przekracza.

          • carmita80 Re: To jest tragedia 10.08.12, 08:55
            Ja urodziłam dziecko mając 24 lata,moja mama miała wtedy 48 ,córka mając 2-3 la
            > tka zostawała u mamy czasami na cały dzień,wieczorem moja matka miała dosyć i w
            > ysiadała smile

            pod jakim wzgledem wysiadala i cp to kobkretnie oznacza?

            > Drugi przykład - koleżanka była późnym dzieckiem,bo jej mama miała 45 lat,tera
            > z mając 30,nagle została wdową z maleńkim dzieckiem i rodzicami 75 i 78,którzy
            > wymagają opieki bo schorowani.
            > Dosyć,że sama przeżywa tragedię i potrzebuje wsparcia z małym dzieckiem ,to zos
            > tała ze schorowanymi rodzicami.

            Nie wszyscy w tym wieku sa schorowani i wymagaja opieki, dzis czasy sa inne i warunki w jakich zyjemy wiec nie robmy z ludzi po 40-tce starcow, ktorzy powinni juz tylko z balkonikiem sie poruszac. Znam mnostwo aktywnych osob dla ktorych po 40-tce zycie sie zaczyna. Sama tez mam zamiar taka byc. Ja, ale zaznaczam ze chodzi o mnie, prokreacje zakonczylam i zawsze mialam chcialam aby bylo to przed 35 rokiem zycia, ale to nie oznacza ze pozniej to juz starosc wink
            • aguar Re: To jest tragedia 10.08.12, 09:30
              48 - to wiek przedemerytalny? Przecież dziecko tej pani zdąży osiągnąć pełnoletność zanim ona pójdzie na emeryturę!
              Też mnie strasznie wkurza robienie z 40-latków starców! Cóż, sama zbliżam się do 40-stki i szczerze mówiąc wolałabym w tym wieku być mamą noworodka niż babcią, chociaż raczej ani na jedno ani na drugie się nie zanosi.
              • tempera_tura Re: To jest tragedia 10.08.12, 10:20
                Ona nie ma 40 tylko prawie 50... Jest różnica. Pogadamy za 10 lat.
              • lady-z-gaga Re: To jest tragedia 10.08.12, 10:28
                Przecież dziecko tej pani zdąży osiągnąć pełnolet
                > ność zanim ona pójdzie na emeryturę!

                Jestes pewna? wink 48latka to rocznik 1964.
                Wg nowych zasad przejdzie na emeryturę w 2027 lub 2028. Dziecko urodzone w 2013 będzie miało wtedy 14-15 lat. I z emerytury trzeba będzie je utrzymywac i wykształcić, a takze w wieku 6o plus zmagac się z trudnym i często burzliwym okresem dojrzewania.
    • myelegans Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 09:27
      Bo gdy facet zostaje ojcem w wieku 50+, 60 lat jak Michael Douglas to sa zachwyty i pienia, ze jeszcze moze i na zdrowie, jak kobieta w starczym wieku 48 lat rodzi pierwsze dziecko, to juz zupelnie inne komentarze. Wot, hipokryzja.

      Dwa dni temu wyszlismy na Rysy z moim prawie 8 latkiem i po jaskiniach na kolanach chodzilismy, i jezdzimy na 50-60 km wycieczki rowerowe i wlasnie planujemy trekking z plecakami i campingowo i jestesmy niewiele mlodsi. Opieka nad niemowleciem imalym dzieckiem to bulka z maslem rodzice pewnie zawodowo i finansowo ustawieni, beda bardziej wyluzowani psychicznie i perspektywe inna beda mieli.

      W zyciu nie ma zadnych gwarancji niezaleznie kiedy dziecko sie urodzi, moza zachrowac na raka krotko po 30, przypadkow jest wiele.

      Zdrowia i gratulacje.
    • tully.makker Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 09:31
      Najmlodszego urodzilam majac 42 lata. Wiem, to nie 48, ale mimo wszystko nie narzekam na swoje pozne macierzynstwo, i dzieciaki chyba tez nie.
    • mama_blues Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 10:10
      Faktycznie, to bardzo późno na dziecko, wychowywanie dziecka to przecież ogromny wysiłek fizyczny, no co tu dużo gadać, mam niemowlaka na stanie, jestem sporo młodsza a wczesnym wieczorem padam na pysk, co tam wieczór, ja rano budzę się zmęczona! później przyjdą kłopoty w szkole, trzeba pomóc w nauce, okres nastoletniego buntu...
      Z drugiej strony, czy można im odmawiać prawa do tego, co jest chyba najpiękniejszym, najcudowniejszym wydarzeniem w życiu człowieka? Do tego najwspanialszego uczucia, jakim jest trzymanie w ramionach własnego dziecka?
      Trudno ocenić pewne rzeczy...ja często pokornieję, przypominając sobie kobietę, którą kiedyś spotkałam - jedyny jej syn zginął w wypadku mając ok 20 lat, ona miała wtedy chyba 41 lat, nie mieli z mężem innych dzieci. Kilka miesięcy później zaszła w ciążę, szok dla wszystkich, dla niej przede wszystkim, bo żałoba, dopiero pochowali dziecko, a tu ciąża... Urodziła pięknego, zdrowego synka, są przeogromnie szczęśliwi, dają radę, choć na pewno im ciężko, bo wiek i zdrowie też już nie to. Ale dla nich to cud. I chcieliby jeszcze jedno...
      • tully.makker Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 11:48
        miała wtedy chyba 41 lat, nie mieli z mężem innych dzieci. Kilka miesięcy późni
        > ej zaszła w ciążę, szok dla wszystkich, dla niej przede wszystkim, bo żałoba, d
        > opiero pochowali dziecko, a tu ciąża... Urodziła pięknego, zdrowego synka, są p
        > rzeogromnie szczęśliwi, dają radę, choć na pewno im ciężko, bo wiek i zdrowie t
        > eż już nie to.

        Hmm, urodzilam dziecko w wieku 42 lat i daje rade doskonale... Z lektury forum wynika, ze duzo lepiej, nic znacznie mlodsze mamy, ktore padaja na pysk z powodu nocnych karmien. Ja karmie w nocy 4 razy, pracuje, mam jeszcze 2 starszy dzieci i jako jade. bez kawy.
    • tempera_tura Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 10:17
      Dla mnie to czysty egoizm, chce mieć dziecko i będę miała za wszelką cenę, nawet kosztem jego zdrowia/szczęścia.
      Wiadomo jak masakrycznie tak późny wiek zwiększa prawdopodobieństwo wad wrodzonych, po cholere narażać na to dziecko.....
      Mam nadzieję że całe życie super o siebie dbała, jest silna i zdrowa i dożyje w zdrowiu pełnoletności syna/córki. Nie ze względu na nią oczywiście tylko na dziecko któremu odbierze się rodziców za wcześnie (ojciec pewnie w podobnym wieku).
      • dagmara2101 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 10:51
        No pozno, nie da sie ukryc.
        Ale ilu panów decyduje sie na dziecko w tym wieku? Bardzo wielu, i jakos to nie budzi sensacji...
        • aguar Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 11:24
          no właśnie
          a przecież to kobiety żyją dłużej
          • lady-z-gaga Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 11:46
            Zaraz się okaże, ze bycie ojcem i bycie matką to to samo big_grin
            Natura najwyraźniej inaczej to zaplanowała, bo mężczyźni menopauzy nie przechodzą i mogą byc płodni do smierci. Fakt, że medycyna jest wstanie ominąć te ograniczenia i hormonalnie kogoś odmłodzić, nie znaczy, że to trzeba uznać za normę.
            I nie ma w tej dziedzinie jednej szuflady ktora nazywa się "po 40tce". Kobiet 42 letnia a 48 letnia to inna kategoria wiekowa, bo ta druga własnie zaczyna menopauzę albo zacznie lada chwila.
    • chcesztomasz Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 11:35
      a jakby to było jej 5 dziecko?
      ilu ojcami zostaje po 60....?

      żyjemy dłużej, w lepszym zdrowiu. Jej sprawa jej problem.
      • maxi3 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 12:12
        chcesztomasz napisała:

        > a jakby to było jej 5 dziecko?

        Gdyby było to jej 5 dziecko,to uznałabym tez ,że jest nieodpowiedzialna.

        > ilu ojcami zostaje po 60....?
        I to również jest chore i nieodpowiedzialne.
        W tym wieku można być ewentualnie dziadkiem ,na ojca już zdecydowanie za późno.
        A ci którzy robią sobie dzieci w tym wieku,są strasznymi egoistami.
      • szalona-matematyczka Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 12:14
        Ja bym tej kobiecie pogratulowala, ze spelnila swoje marzenie posiadania dziecka. Czasami nawet o wiele mlodsze kobiety nie moga urodzic, bo maja poronienia mimo ze sie lecza. Szczere gratulacje. I jeszcze zyczylabym tej pani by wychowywala swoje dziecko wsrod zyczliwych jej i tolerancyjnych ludzi, do ktorych niestety nie nalezy e-milia1.
    • mary_lu Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 12:23
      Miała zrezygnować z jednej z najważniejszych rzeczy w życiu, bo może za kilka lat źle sie poczuć, albo może umrzeć wcześniej niż wynosi spodziewany wiek? Albo dlatego, że jest kilkuprocentowe przwdopodobieństwo urodzenia dziecka chorego?

      Chyba żadna z nas tak nie wylicza, bo połowa z jakiegoś powodu musiałaby zrezygnować z macierzyństwa. Też miałam te różne "kilka procent" w odwłoku, dziecko urodziła.
      • andaba Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 14:02
        Znam kobietę, która z wpadki urodziła córeczkę w wieku ponad 49 lat. Zdrową córeczkę.
        Było to lat temu 18, a matka do dzis żyje i ma sie dobrze, córkę wychowała, może i wnuków od niej doczeka.
        A moja koleżanka urodziła w wieku 22 lat synka z ZD.


    • sarling Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 14:21
      Doceniam naturę, że pozwoliła mi bez problemów zajść w dwie planowane ciąże i bez problemu urodzić zdrowe dzieci, więc nie wiem jak to jest po prostu nie móc mieć dzieci i nagle móc.
      Spontanicznie - powiedziałabym, że to (za) późno, pod prawie każdym względem. I że pewnie po 40 bym odpuściła, ale mi łatwo mówić z dwójką.
      Nie wiadomo też na ile kobieta zaszła w ciążę dla samej siebie, żeby lepiej się czuć ze świadomoscią, że może, że może też mieć swoje własne dziecko, a na ile faktycznie całą sobą pragnęła być matką, wychować szczęśliwego człowieka itd.
      • konwalka Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 16:45
        mi sie wydaji, ze babe trza uspic i wyskrobac

        tak dla wspolnej korzysci i dla dobra wspolnego
        • sarling Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 10.08.12, 23:30
          Ty byś tak zrobiła czy podpięłaś się nie tam gdzie trzeba ?tongue_out
          • konwalka Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 11.08.12, 10:16
            dzefka to szatanskie zuoooooo...
            nie wiem,czy sarlingowe pytanie bylo do mnie czy nie uncertain
            nigdy nie wiem na pewno, odpowiadam jednak a potem sie okazuje ze odpowiadam na pytanie zadane komus innemu
            precz z dzefkamy!
    • ilonka001988 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 11.08.12, 12:46
      Moja babcia miała coś około tyle jak ja się urodziłam i poprzez różne okoliczności losu często zdarzało jej się zarywać nad niemowlakiem (czyli mną) noce, pielęgnować mnie w chorobie i tak dalej. Radziła sobie świetne, dziadek tak samo (starszy od niej o sześć lat).

      Jednak jak sobie pomyślę, że moja babcia miałaby ogarnąć moje nastolatkowe problemy, jakieś durne pomysły w rodzaju wagarów czy imprez (a co by było, gdybym rzeczywiście była trudnym dzieckiem z problemami) to aż... mi jej szkoda. Pyskowania, bunty, wywiadówki, wycieczki non stop przez ok 10 lat. Jakby nie byli ludzie rozrywkowi, to jednak ciało i dusza w pewnym wieku potrzebuje spokoju i odpoczynku. Poza tym od dobrych kilku lat to moja babcia potrzebuje wparcia i pomocy - coraz więcej lekarzy, chorób, no zmęczenie materiału po prostu, dziadkowie łatwego życia nie mieli.

      To krzywda odłożona w czasie. Zdrowa pięćdziesięciolatka wykarmi niemowlaka, ale młody człowiek w wieku 20 lat zamiast zająć się układaniem własnego życia będzie drżał o rodziców staruszków. Nie chciałabym wejść z takim bagażem w dorosłość.


      • monia111175 Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 11.08.12, 20:15
        4 lata temu-jak rodziłam najmłodszego-leżała babka(urodziłą dzień wcześniej)która urodziła pierwsze dziecko mając 47 lat--córeczke
        no oczywiscie na całym oddziale--kazdy chciał ''zobaczyć''
        kobieta normalna--fakt nie wygladała na swoje lata--za to ojciec--typowy dziadek
        dziecko urodziła pzrez cc--karmić nie karmiła piersią(nad czym strasznie ubolewała)
    • platynowa_kostka_rubika Re: 48 lat, pierwsza ciaza.... 11.08.12, 20:56
      > sama zawsze twierdzilam, ze moja granica konczy sie gdzies krotko
      > po 40-stce.

      Właśnie. Twoja. Jej nie. Moja, dla przykładu, też nie. Lat mam co prawda dopiero trzydzieści, ale nie wyobrażam sobie, żebym miała być teraz matką... a wizja urodzenia dzieci przed trzydziestką jest dla mnie kompletną utopią. Prawdę mówiąc, nie rozumiem kobiet, które to robią - ale to przecież ich sprawa, nie moja. Chcą - niech rodzą. Ja do dziś nie czuję się gotowa, więc też i nie urodziłam. Poczuję się gotowa - będę starała się urodzić. Jeśli będzie to za lat piętnaście - to będzie za piętnaście - i tyle.

      > ale jak sobie pomysle ile beda mieli ci rodzice lat gdy ich dziecko skonczy 18
      > -stke....

      Nie wyobrażam sobie sprowadzenia na świat dziecka po to, żeby pełniło rolę mojego opiekuna na starość. Moja starość to moja sprawa i nikogo nie zamierzam nią obciążać (chyba że odpłatnie, jeśli zajdzie taka potrzeba). Jeśli Ty urodziłaś dziecko po to, żeby je sobą w odpowiednim czasie obciążyć... cóż, jak mawia forum: "fspułczuję Tfoim dziecią".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka