foringee 15.08.12, 11:53 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12310554,Tatry__Osmiolatek_czekal_przy_szlaku_na_ojca.html pary ciągnące na Giewont kilkuletnie dzieci które na nogach mają plastikowe różowe sandałki to chleb powszedni w Tatrach Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lidiak1 Re: To lubię :P 15.08.12, 11:57 foringee napisała: > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12310554,Tatry__Osmiolatek_czekal_przy_szlaku_na_ojca.html > pary ciągnące na Giewont kilkuletnie dzieci które na nogach mają plastikowe ró > żowe sandałki to chleb powszedni w Tatrach Też tego nie rozumiem. Czy choć na kilka lat po urodzeniu się dzieci nie można wyłączyć idiotycznych pasji na rzecz budowania babek z piasku nad morzem albo zabawy w parku wodnym? Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love parki wodne są niebezpieczne 15.08.12, 11:59 na zjeżdżalni można np. złamać rękę - info sprzed 3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
lidiak1 Re: parki wodne są niebezpieczne 15.08.12, 12:05 woman_in_love napisała: > na zjeżdżalni można np. złamać rękę - info sprzed 3 dni No dobra, to może być cokolwiek co jest bezpieczne i sprawi przyjemność dzieciom? Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: To lubię :P 15.08.12, 12:08 nie mam nic przeciw temu, żeby dwoje rodziców z pełnym sprzętem do górołażenia wzięło dziecko w odpowiednich ciuchach i butach, z asekuracją na linie i uczyli dziecko pokonywania gór wysokich. ale na litość nie w różowych klapkach w wysokie skaliste góry! (autentyk) nie dwoje dzieci i jeden rodzic (nie da rady dopilnować) nie pchać się na Giewont w 35stopniowy upał z małym dzieckiem w nosidełku (wrzask purpurowego dziecka było słychać chyba w całych Tatrach-pewnie było o moment od udaru) ma ktoś pasję, niech dziecku pokazuje ale z głową. można podejść do schroniska i jedno z rodziców zostaje z dziećmi, drugie idzie się zrealizować we wspinaczce bo pasjonat w góry chodzi dla gór a nie wyłącznie dla towarzystwa Odpowiedz Link Zgłoś
vesper_lynd_1 Re: To lubię :P 15.08.12, 13:46 Ktoś kto to jak ty, ma zapewne hobby z gatunku- szydełkowanie na ławce na placu zabaw- nie powinien wypowiadac sie tak autorytarnie w kwestii "idiotycznego" hobby innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
lidiak1 Re: To lubię :P 15.08.12, 13:48 > Ktoś kto to jak ty, ma zapewne hobby z gatunku- szydełkowanie na ławce na placu > zabaw- nie powinien wypowiadac sie tak autorytarnie w kwestii "idiotycznego" h > obby innych ludzi. Słowo klucz- ''ZAPEWNE''. Zapewne to ja mogę być Angeliną Jolie. Nie wiesz jakie mam hobby i co robią moje dzieci. Za idiotyczne mam prawo uważać ciąganie dziecka w góry. Nie, nie szydełkuję, a na placu zabaw nie zalegam na ławeczce. Odpowiedz Link Zgłoś
vesper_lynd_1 Re: To lubię :P 15.08.12, 13:53 > Za idiotyczne mam prawo uważać ciąganie dziecka w góry. Niby dlaczego uzurpujesz sobie takie prawo? Moje dziecko chodziło po górach od mniej więcej 3 roku życia - to, że tego nie ogarniasz wyobraźnią to juz twój problem Odpowiedz Link Zgłoś
lidiak1 Re: To lubię :P 15.08.12, 13:56 > Niby dlaczego uzurpujesz sobie takie prawo? Niby dlatego,że to zwyczajnie niebezpieczne. > Moje dziecko chodziło po górach od mniej więcej 3 roku życia - to, że tego nie > ogarniasz wyobraźnią to juz twój problem No mój, tak samo jak twoim problemem jest to że się pieklisz z powodu mojej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
vesper_lynd_1 Re: To lubię :P 15.08.12, 14:02 > Niby dlatego,że to zwyczajnie niebezpieczne. Niby co niebezpiecznego jest w chodzeniu z dzieckiem po górach? Ale tak konkretnie- abstarhując od różowych, plastikowych klapek i wyjścia na szlak z burzą w tle, bo to ekstrema, niemniej- wierze, że jest to pożywka dla niektórych umysłówp Pieklę się bo mam alergię na takie opinie jak twoja- "idiotyczne hobby" wypowiadane z pewnością w głosie kogoś, kogo hobby NA PEWNO idiotyczne nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
lidiak1 Re: To lubię :P 15.08.12, 14:06 > > Pieklę się bo mam alergię na takie opinie jak twoja- "idiotyczne hobby" wypowi > adane z pewnością w głosie kogoś, kogo hobby NA PEWNO idiotyczne nie jest > No cóż,zabrzmię jak Ty-to twój problem jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lidiak1 Re: To lubię :P 15.08.12, 16:07 vesper_lynd_1 napisał(a): > > Argumentów brak? > heheheh Nie, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
fanaberiana Re: To lubię :P 15.08.12, 17:06 > Niby co niebezpiecznego jest w chodzeniu z dzieckiem po górach? vesper, umysł ci zamgliło? Jeżeli tak, to mam nadzieję, że tylko chwilowo, bo pozycja małej dziewczynki nie rozumiejącej zagrożeń bądź "zagrożeń" nie jest raczej dla ciebie, no chyba, że nią jesteś Nie snuję opinii ta temat ciągania małych latorośli w góry, byłam raz z dzieckiem - to mi wystarczy. Cenne doświadczenie i umiejętność podjęcia później odpowiedniej decyzji odnośnie wakacji - to jest to, co mi góry dały Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: To lubię :P 15.08.12, 12:08 To dla mnie zupełnie chore. A już ta sytuacja, że gość zostawił dzieciaka samego na szlaku, a drugiego puścił w góry z obcymi ludźmi jest dla mnie zupełnie nie do pojęcia. Widuję też takie kwiatki na żaglach - np. pani żeglarka z półrocznym dzieckiem na samotnym rejsie po Mazurach, bo "dziecko w jej życiu nic nie zmieniło", uchetana do granic możliwości, dziecko w brudnych ciuchach i ciężkiej pieluszce, bo mama nie daje rady ogarnąć i jego, i rejsu, ale musi, nie może odczekać tych paru lat. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: To lubię :P 15.08.12, 12:14 Czyli jednak zgadzacie się ze mną, że matka z dzieckiem do lat trzech powinna siedzieć z nim w domu lub na plac zabaw, a nie pchać się między ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
paartycja Re: To lubię :P 15.08.12, 12:34 kilka lat temu byliśmy w Szklarskiej Porębie góry tam wiadomo-niezbyt wysokie,stosunkowo łatwe choć jakie takie pojęcie oczywiście trzeba mieć wchodzimy sobie na wodospad Kamieńczyk-droga pod górę,częściowo piach i korzenie,częściowo spore kamienie,pod koniec już mocno pod górkę idziemy-ja z mężem,1,5-letnia córka w górskim nosidle mijamy rodzinę-wszyscy w garniakach,garsonkach, pani na obcasach,panowie w butach do garniaka pani targa na oko 6-m-czne dziecko,na rękach jeden pan dźwiga stelaż od wózka,drugi pan budę idą na wodospad... Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: To lubię :P 15.08.12, 12:45 fakt, to jest standard niestety. maluchy nieprzygotowane do górskich warunków, sandałki, mityczne już japonki (które regularnie widuję w Tatrach), w ramach ekwipunku - smartfon wygrywający na głos przeboje polskiego hip-hopu i tyle. a jak się człowiek zmęczy albo zmarznie, to luzik, zadzwoni po TOPR, oni przecież muszą przyjechać. Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: To lubię :P 15.08.12, 12:46 To akurat głupota ale nie popadajmy w skrajności. Nikt nie każe rodzicom siedzieć w domu czy na placu zabaw aż dziecko dorośnie. Lubia góry - niech jadą w niższe lub zamiast wspinaczki wybiorą spacer doliną. Sama wspinałam się po górach gdy młoda miała rok. Z tym ze góry niewysokie a mąż taszczył młodą w nosidle. Chcieliśmy popływać to płynęliśmy razem statkiem zamiast żaglówką. Wybieramy lokale z placem zabaw. Nie siedzimy w domu "bo dziecko". Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: To lubię :P 15.08.12, 13:19 żaden pasjonat gór nie zabierze dziecka w plastikowych sandałkach na wyprawę spacerek na Giewont to nie jest objaw obycia z górami, tylko ceprowskiego zaliczenia jednej z niewielu gór, którą potrafi się nazwać, głównie dlatego że ma na czubku krzyż. na Giewont ciągną te same hardkory, które odbytą dzień wcześniej albo później dreptaninę do Moka traktują jako poważny punkt programu co do informacji z linka, brakuje wiadomości o tym: w którym miejscu dziecko oczekiwało na ojca? czy dzieciak był przestraszony? płakał? jak wyglądała pogoda tego dnia? w jaki sposób ratownicy skontaktowali się z ojcem? dzieciak pewnie podał im numer? jak się cała rzecz skończyła? info wyrwane z kontekstu każdy będzie tłumaczył sobie, jak będzie chciał. wg mnie nic się nie stało (zakładam kombinację rozsądny dzieciak+bezpieczne miejsce przy szlaku+stabilna pogoda), wg większości forumek - zapewne jest to karygodne zaniedbanie, a perspektywa linczu ojca jest rozwojowa. każdy dośpiewuje co mu w duszy gra. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: To lubię :P 15.08.12, 13:48 A teraz pytanie logiczne za 100 pkt... Co jest bardziej niebezpieczne dla dziecka ? Pozostawienie go samego na szlaku w złą pogodę na nie wiadomo jak długo, czy pozostawienie na 12 min pod kontrolą dorosłych osób na lotnisku ??? No ciekawa jestem gdzie telewizja i prokuratura ? I oczywiście oburzone jematki ? Odpowiedz Link Zgłoś
vesper_lynd_1 Re: To lubię :P 15.08.12, 13:48 To sporadyczne przypadki, nie ma co panikować. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: To lubię :P 15.08.12, 13:50 To co opisałam wyżej to także sporadyczny wypadek, a afera na całą Polskę... Odpowiedz Link Zgłoś
vesper_lynd_1 Re: To lubię :P 15.08.12, 13:54 ... w sumie teraz tez wszyscy juz wiedzą o ojcu i tych chłopcach Odpowiedz Link Zgłoś
foringee Re: To lubię :P 15.08.12, 15:28 no właśnie i histerii ani linczu nie ma. głupota i bezmyślonośc zdarza się ludziom na co dzień, a tylko na niektórych media robią histeryczną nagonkę Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: To lubię :P 15.08.12, 15:27 Chodziłam z tatą po górach od małego. Fakt, Orlą robiliśmy dopiero jak miałam z 11 lat - i to ledwo starczało (wcześniej nogi za krótkie). Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: To lubię :P 15.08.12, 17:30 Ja sie w górach wychowałam, więc chodzenie po górach jest dla mnie tak oczywiste i proste, jak dla innych chodzenie po galerich handlowych. Zawsze brałam dzieci, chodziły od najmłodszych lat, nigdy nie narzekały. Co do obuwia z pewnościa Tatry wymagają lepszych butów, ale sporo polskich gór specjalistycznego obuwia i sprzętu nie wymaga, ja chodziłam i chodzę w najepszym razie w tenisówkach, a bywało w sandałach lub nawet klapkach - nigdy nogi nie skręciłam. Tak naprawdę to kwestia przystosowania, treningu, a nie butów. Moja córka najmłodsza tez chodzi w sandałkach, przeważnie różowych i dobrze jej sie chodzi... Czego nie mozna powiedzieć o zaopatrzonych w świetne buty dziecinach, które nigdy poza wakacjami nie chodzą piechotą. Odpowiedz Link Zgłoś