Dodaj do ulubionych

dylemat, co byście wybraly?

20.08.12, 16:01
-chcecie kupic mieszkanie...
-gdy mieszkanie bedzie wasza wlasnoscia nie dostajecie pewnej sumy pieniedzy( jest to ok 1/4 -wynagrodzenia)
-gdy mieszkanie bedzie zapisane na kogos z rodziny ta kase otrzymujecie

co byscie wybraly? opcje z osobami trzecimi zeby dostawac pieniadze, czy niewazne pieniadze byleby mieszkanie wreszcie bylo tylko wasze?
pieniadze nie sa bardzo duze ale i tez nie male grosiki, przykladowo do 2000 dostalybyscie 500zl w tej drugiej opcji z kims z rodziny

co byscie wybraly? zakladajac ze nie zyjecie w skrajnej biedzie ale przelewac sie az nadto tez nie przelewa?
Obserwuj wątek
    • kamelia04.08.2007 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:03
      jeżu, ale o co chodzi???????????????
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:17
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > jeżu, ale o co chodzi???????????????

        o to o czym pisalam
      • adellante12 Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 09:15
        Ciesz się że nie dostałas odpowiedzi : " Czytaj ze zrozumieniem" smile)))))))
        Brednie napisane bez ładu i składu jak widzę takie posty zawsze mnie zastanawia jak bardzo pokręcony umysł je płodzi...
    • marzeka1 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:12
      Nigdy nie inwestowałabym w mieszkanie, które nie jest moje, a jest na kogoś, byle coś tam dostać... widziałam kilka sytuacji, jak to niefajnie się skończyło.
    • echtom Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:18
      Jakaś pokrętna historia - wpłacać 3/4 kasy na cudze mieszkanie?
    • czarnaalineczka Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:21
      tylko i wylacznie 1 opcja

      o co w ogole chodzi z ta druga ?
      kupujesz mieszkanie a ono bedzie na kogos
      i ten ktos ci bedzie dawal kase ?
      a jak odechce mu sie dawac ?
      i czemu do jasnej anielki mialabys komus kupowac mieszkanie ?
      • marzeka1 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:23
        czarnaalineczka napisała:

        > tylko i wylacznie 1 opcja
        >
        > o co w ogole chodzi z ta druga ?
        > kupujesz mieszkanie a ono bedzie na kogos
        > i ten ktos ci bedzie dawal kase ?
        > a jak odechce mu sie dawac ?
        > i czemu do jasnej anielki mialabys komus kupowac mieszkanie ?
        >
        - prawda? Dziwaczny jest sam pomysł, ale znam dwa podobne przypadki, niefajnie się skończyły, dlatego : tylko własne mieszkanie, jeśli zamierzasz je kupić.
        • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:31
          marzeka tez sie tego obawiam bo za x lat nie wiem co bedzie a spokojniej spalabym gdybym wiedziala ze mieszkanie jest moja (z mezem) wlasnoscia
          tylko ze maz widzi to inaczej woli wiecej kasy niezalezy mu na tym zeby nieruchomosc byla na nas zapisana, no ale to wlasnie z jego strony ta rodzina bliska jest;/
          • soha2 Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 07:58
            to w takim razie niech swoją część zapisze owej rodzinie a druga część mieszkania niech będzie na ciebie
            dobrze jest też zrobić w takim wypadku rozdzielność majątkową
            albo dobrze zastanowić się nad wydatkami, czy nie dałoby się zaoszczędzić na czymś innym i przeznaczyć tę część kwoty na mieszkanie
            może warto zacisnąć pasa na jakiś czas żeby mieszkanie było wasze i tylko wasze
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:29
        nie nie, wlasnie nie dopisalam

        jezeli mieszkanie nie bedzie moja wlasnoscia ( w sensie nie mam zadnej nieruchomosci) dostaje z pewnej instytucji (tak to nazwijmy) 1/4 wyplaty

        jezeli mieszkanie bedzie na mnie, oznacza to ze ta kasa mi sie nie nalezy

      • jola-kotka Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 19:09
        Uuuuuuu jakimś przekretem śmierdzi.
      • pierwszykot pewnie chodzi o dodatek mieszkaniowy 21.08.12, 09:57
        hmm.. Raczej autorce wątku chodzi o to ze jak nie jest właścicielem mieszkania to dostaje jakiś dodatek w pracy ( np mieszkaniowy na wynajęcie czy coś w tym stylu)
    • empirical Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:22
      Ale mieszkanie byloby kupowane za gotowke? Jesli tak, to lepiej zainwestowac ta gotowke inaczej (nawet na lokate na procent).
      Jeszcze kwestia tego, gdzie sie mieszka aktualnie.
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:33
        mieszkanie MUSI bycsmile bo mieszkac u rodzicow w nieskonczonosc sie nie dasmile
        • czarnaalineczka Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:35
          wiec kup na siebie (n i meza) i w zadne spolki uklady itp sie nie bawcie
          bo zostanienicie z niczym
          • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:38
            a moze jeszce mi podpowiesz jak meza przekonac ze lepiej nie miec tych kilku stowek ale jakies zapewnienie dobrobytu (mieszkanie) skoro ta trzecia osoba jest jego mama?;/
            • czarnaalineczka Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:42
              twoja kasa ( wasza wspolna ) ?
              to maz musi przekonac ciebie ze masz wladowac swoja kase w mieszkanie jego matki
              a ty nie badz glupia i sie na takie cos nie godz
              przeciez to chore
              nie wiesz co moze odbic mamusi
              nie wiesz co moze odbic mezowi
              w razie czego ty zostaniesz z niczym
              ty sie obraz za sama propozucje zrobienia cie w bambuko

              no i do cholery jesli rzeczywiscie chodzi o ciagniecie kasy z jakiejs instytucji to bedzie to dodatkowo oszustwo ?
              maz i mamusia wierzacy ?
              zapytaj czy ladnie tak grzeszyc ?
              • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:49
                wlasnie w tym jest problem ze pieniadze beda z dzialki jego mamy do sprzedania, tzn tak bylo dawno ustalone ze ma z tego dostac mieszkanie, ale kurde blade mimo wszystko kasa tesciowej;/
              • gryzelda71 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 18:01
                Oszustwo?
                Nie wiem co to za instytucja wypłaca kasę,ale z tego co pisze autorka to warunkiem jest nie posiadanie własności do lokalu,a nie mieszkanie pod mostem.Skoro mąż mieszka w mieszkaniu matki to co to za oszustwo?
                • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 20:11
                  instytucja jest praca meza
                  tak, jest dokladnie jak piszesz
                  • iuscogens Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 21:26
                    Mąż mundurowy?? Bo tam są jakieś ekwiwalenty za brak mieszkania.
                    Ale powiem szczerze ja bym na to nie szła, kasa chyba nie jest jakaś szałowa a masz swoje mieszkanie. A tak to w razie czego zostajesz z ręką w nocniku.
                  • sadosia75 Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 16:19
                    Dodatki za chwilę zlikwidują a wy zostaniecie w mieszkaniu teściowej. na IFP masz pełno opowieści o tym jak chcieli brać dodatki a skończyło się mało ciekawie.
    • gryzelda71 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:23
      Jeśli stać cię na kupno mieszkania komuś z rodziny do dzieła.
    • princy-mincy Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:23
      tylko moje, nie chcialabym osoby trzeciej
      mozecie miec mega problemy z taka osoba trzecia, nawet ze sprzedaza czy zwyklym remontem
      dziekuje, postoje, wole miec takie mieszkanie na jakie mnie stac ale z nikim na doczepke
    • sadosia75 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:25
      Wyłącznie pierwsza opcja. Kupisz mieszkanie za swoje,ktoś ci będzie dokładać te 500zł miesięcznie ale mieszkanie jest jego. za kilka lat w wyremontowanym mieszkaniu zjawi się właściciel i powie " won " i co wtedy zrobisz? gdzie pójdziesz? albo kogoś ci dokoptują i żyj w komunie w jednym mieszkaniu.
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:36
        nie ta osoba placi pieniadze tylko pewna instytucja, ta osoba mieszkania niby nie chce, to jest opcja ze ma byc tylko zapisana na nia zebysmy te pieniadze mogli dostawac

        ale

        myslac realnie to glupota no bo skad wiadomo co bedzie za pare parenascie lat i jak sie sprawy potocza, no ale to meza bardzo bliska rodzina ( no dooobra mama) i nawet wspomniec nie mozna a co by bylo gdyby? bo od razu obraza majestatu mamusi;/
        • czarnaalineczka Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:39
          to niech sie obraza
          a ty walcz o swoje
          • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:40
            wlasnie od kilku dni probujesmile niesmialo bo niesmialo ale raczej nie popuszcze
        • sadosia75 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:52
          Czyli kantowanie urzędów? Wiesz to prędzej czy później czkawką zawsze odbija się na kanciarzach. a to mamusi się odwidzi i mieszkanie przekaże córeczce, albo was z niego wysiuda a jeszcze urzędy się pokapują i będzie dym...
          Przekombinowana sprawa jak dla mnie.
        • ochra Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:54
          Może być tak, że teściowa jak dobrze zrozumiałam, faktycznie chce dla Was dobrze i proponuje swoją pomoc w ten sposób. Nie ma zakusów na to mieszkanie, a jedynie znalazła jakiś tam sposób żeby Was wspomóc finansowo. Pamiętaj, że wszystko może być git, dopóki nie zechcecie mieszkania sprzedać, teściowa może się nie zgodzić i co wtedy? A gdyby teściowa zmarła i pojawił się inny spadkobierca, co zrobicie? Można tak gdybać, ale nie znamy Waszej sytuacji ani teściowej, na pewno trzeba rozważyć wszystkie ewentualności.
          • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:59
            dokladnie tak jak piszesz, tesciowa to dobra kobieta naprawde i wiem ze chce dobrze i nawet zebysmy tych pieniedzy dostawali wiecej
            wiem tez ze moga byc duze problemy z samym wykonczeniem mieszkania (bo pieniadze trzymalaby tesciowa i my musielibysmy ja prosic na to na tamto) przy jakis remoncie czy sprzedazy walsnie tak jak piszesz
            ale...tyle sie naczytalam na forach prawnych o problemach spadkowych w najblizszej rodzinie ze glowa mala
            • chipsi Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 10:06
              Jest tak jak pisze Ochra. Teściowa jak się domyślam nie jest nieśmiertelna więc mogą pojawić się kiedyś spadkobiercy. Oczywiście można to załatwić spisanym teraz testamentem (co jednak nie chroni przed zachowkiem). Mamusi może się też odmienić i zostaniecie w d.pie. Może też się trafić ciekawsza oferta pracy i raz że dodatku już nie będzie a trzeba by zmienić miejsce zamieszkania co może być niemożliwe nie mając prawa własności do mieszkania.
    • czarnaalineczka Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:26
      ps jesli zalezy ci na tym zeby dac sie wyr****
      to sa na to przyjemniejsze i tansze sposoby tongue_out
      • balconette Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:43
        ps jesli zalezy ci na tym zeby dac sie wyr****

        Nie to ona chce wyru... państwo: pracuje w jakiejś państwowej instytucji, która to płaci swoim pracownikom miesięczne dodatki do pensji za tzw "brak mieszkania", jeżeli sobie kupi mieszkanie na siebie o straci ów dodatek (jak pisze 1/4 pensji - gdzie tyle dają?).

        Sprawdzić u siebie w firmie czy nie ma dodatków "na remont mieszkania", często są to niewiele mniejsze pieniądze od "za brak" a głowa spokojniejsza o przyszłość.
    • a.va Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:32
      Ja chcę, ja chcę! Kuuuup mi mieszkanie, będę ci płacić, niech stracę, nawet nie 500, a 600 zł miesięcznie big_grin To co, kupisz mi? Daję więcej niż ten ktoś smile
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:39
        nie ta osba mi placi, ona nic z tego nie ma, jest tylko zapisane na nią po to zebysmy pieniadze wieksze mogli dostac
        • gryzelda71 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:48
          A czy osoba ma męża,dzieci rodzinę?Bo to strasznie komplikuje sprawe w razie jej zejścia z tego świata.
          • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:51
            ma rodzine, bez meza, ale twierdzi ze jedynym spadkobierca jest syn, nie wiem nie znam sie zbyt dobrze na prawie spadkowym, chyba jest tak ze jest w pierwszej linii do spadku nie wiem jak rodzina ma sie do tego np siostra brat

            nawet nie bardzo moge cos wtracic od siebie bo za sam temat spadku maz dostaje palpitacji ze mu mame usmiercam;/
            • jowita771 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 19:03
              Ale jeśli mieszkanie będzie na teściową, a ona zejdzie, to odziedziczy je Twój mąż, a nie Ty. Spadki wchodzą do majątku odrębnego małżonków. Wyobraź sobie, że mąż dziedziczy, Wy się rozwodzicie (to Wam się na pewno nie przytrafi, to przytrafia się innym suspicious), mąż zostaje z mieszkaniem, a Ty zostajesz z niczym.
              • jowita771 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 19:03
                A na Twoją mamę się nie da zapisać? tongue_out
                • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 20:12
                  hehe nietongue_out musialaby miec dzialke i ja sprzedactongue_out
    • lelija05 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:39
      A mąż ma rodzeństwo?
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:01
        lelija05 napisała:

        > A mąż ma rodzeństwo?

        nie nie ma, dlatego wiemy ze w pierwszej linii spadkobierca jest moj maz
        • lelija05 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:04
          No to korzystajcie.
    • e-kasia27 Mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki 20.08.12, 16:40
      ale to zależy z kim, po co, i dlaczego.....

      Załóżmy taką sytuację, że jesteś samotną starszą osobą, ale masz brata, siostrzeńca, kuzyna.., który ma dzieci i jeśli zapiszesz to mieszkanie na jego córkę, to brat ci za to część będzie spłacał, a po twojej śmierci dziewczyna będzie miała mieszkanie, to można by na to pójść, bo i tak go do grobu nie zabierzesz, ale trzeba by jakiś dokument podpisać, żebyś tam mogła do śmierci jednak mieszkać, bez zagrożenia, że cię wyrzucą.

      Więc może napisz dokładnie o co chodzi, bo tak to sobie tylko pogdybać można.
      • roksanka_3 Re: Mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki 20.08.12, 16:46
        no nie chcialam pisac bo wiadomo nikt nie jest anonimowy w internecie ale ok

        troche to skomplikowane wiec zycze wytrwaloscismile

        babcia meza ma dzialke, czesc tej dzialki jest (slownie "na gębę") mamy męza, czesc jej siostry, mama meza ze swojej czesci (duzej) chce sprzedac znowu czesc zeby nam kupic mieszkanie, mieszkanie ma byc dla nas wiec wyadawaloby sie ze bedzie na nas zapisane
        ale mama meza twierdzi ze jak bedzie to NASZE to mezowi przepadnie czesc dodatku pienieznego, wiec lepiej zeby bylo na nia a my po prostu tam bedziemy zawsze mieszkac a po jej smierci maz jest jedynym spadkobierca wiec i tak to bedzie nasze, po to zeby nadal te pieniadze dostawac

        tak w skrocie, moze pokrecone mam nadzieje ze masz juz bardziej nakreslonesmile

        • gryzelda71 Re: Mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki 20.08.12, 16:52
          E tam.
          Sądziłam,że to wasza kasa pójdzie na zakup mieszkania.Jak tak się sprawy mają,że babka jest właścicielką ziemi którą jej córka chce sprzedać coby synowi dać dach nad głową to śmiało.Nic nie tracisz.
          • roksanka_3 Re: Mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki 20.08.12, 17:05
            czyli w sensie zeby nie toczyc bojow i aby tesciowa byla wlascicielka?
            • gryzelda71 Re: Mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki 20.08.12, 17:15
              Kto płaci za mieszkanie?Z tego co napisałaś to teściowa.A że nie jest właścicielką gruntów które chce sprzedać to właściwie babka tak?Czyli droga do mieszkania dośc daleka.
              Jedyne ryzyko to takie,ze zechce z wami zamieszkac i nie będziecie mieli w tej kwestii nic do powiedzenia.
          • jowita771 Re: Mówiły jaskółki, że nie dobre są spółki 20.08.12, 19:06
            Ja też myślałam, że wspólna kasa na to mieszkanie idzie. Skoro mieszkanie sponsoruje teściowa, to logiczne, że w razie czego chłop powinien wyjść z mieszkaniem.
    • rudylis35 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:48
      Czarne scenariusze 2 opcji:
      1. Hipotetycznie za 15 lat mąz umyśli sobie zamianę modeli to pokaże ci drzwi i "no sorry, ale to mieszkanie mojej mamusi, od jutra wprowadza się Kasiula"

      2. Małżonek ma 3 rodzeństwa które po śmierci tesciowej w równych cześciach dziedziczą Twoje mieszkanie

      3. Mąż wpada pod tramwaj a ty wylatujesz z mieszkania tesciowej.
      4 itd.
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 16:56
        wiem wszystkie opcje tez przemyslalam ale maz nie chce mnie sluchac bo twierdzi ze:
        1. jego mama to jego mama nigdy w bambuko nie zrobi
        2. on mnie kocha nad zycie i nigdy nie zdradzi
        wiem tesciowa jest super naprawde fajna kobieta ale tak chyba lepiej by mi sie mieszkalo jakbym wiedziala ze to nasze

        dlatego chcialam sie dzieki wam upewnic czy warto toczyc boje o NASZe mieszkanie czy dac spokoj, w koncu kasa od tesciowej bedzie
        • czarnaalineczka Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:06

          > 1. jego mama to jego mama nigdy w bambuko nie zrobi
          jego moze i nie
          ale ciebie moze
          > 2. on mnie kocha nad zycie i nigdy nie zdradzi
          a ma patent na niesmiertelnosc ?
          jest taki pewny zeby podpisac umowe ,ze w razi zdrady lub rozwodu musi wyplacic ci rownowartosc mieszkania albo najlepiej wiecej ?suspicious
          • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:29
            hehe no dobre by to bylosmile
            maz nie chce za bardz na ten temat rozmawiac bo kazde zdanie traktuje jako atak, ze na mame ze na niego
            nie mam takiego celu chce jedynie miec jakies zapewnienie dla siebie i dla syna to zle?sad
        • rudylis35 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:28
          Cała? A Wy nic nie dopłacacie, nie kupicie mebli, kuchni, farb? Jesli mieszkanie będzie tesciowej każdą fakturę opłacasz kartą i zachowujesz dożywotnio. Umowa o użyczeniu bezpłatnym lokum od teściowej itd. wtedy sprawa powinna być czysta. Ty masz cały czas z tyłu głowy świadomość że nie masz żadnych praw do mieszkania poza zwrotem 1/2 waszego nakładów które poniosłaś z mężem na to mieszkanie. Mojej przyjaciółki rodzina co to sie kochała nad życie ostatni raz widziła się na pogrzebie i 6 razy w sądzie
          PS: Jak mąz kocha Cię na zycie to zaproponuj spisanie notarialne testamentu, niech tesciowa zapisze Tobie to mieszkanie. W końcu ty też kochsz męża nad życie i nigdy go nie zdradzisz wink . .
    • a.va Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:12
      Jak już tak dokumentnie wyjaśniłaś tę kwestię, to wygląda to trochę inaczej. Skoro kupuje to mężowi jego mama, to to mieszkanie i tak nie będzie twoje, którąkolwiek opcję wybierzesz.
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:27
        a w czym problem zeby maz zone ustanowil jako wspolwlasciciela mieszkania?
        nie da sie tak? wiem ze moi dziadkowie tak zrobili, mieszkanie zawsze bylo dziadka teraz zalatwiaja sprawy testamentowe i ustanowil ja jako wspolwlascicielke i nie bylo zadnych problemow
        • a.va Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:34
          Oczywiście, mąż może je na ciebie zapisać (tzn. rozszerzyć ustawową wspólność majątkową u notariusza), ale dopóki tego nie zrobi, mieszkanie jest jego. Darowizny ani spadki nie wchodzą w skład majątku wspólnego. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy matka męża zastrzeże w darowiźnie, że darowuje to wam obojgu.

          Oczywiście sytuacja, gdy mieszkanie jest na męża, jest dla ciebie i tak korzystniejsza niż gdyby było na jego matkę, bo po mężu to ty dziedziczysz, po jego matce nie.
          • kklekss Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 17:56
            Niczego mądrego nie wymyślisz, mieszkanie kupujcie tylko i wyłacznie jako małzeństwo za własną kasę .Inne opcje nie będą dla ciebie dobre.
          • jowita771 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 19:11
            > zny ani spadki nie wchodzą w skład majątku wspólnego. Wyjątkiem jest sytuacja,
            > gdy matka męża zastrzeże w darowiźnie, że darowuje to wam obojgu.

            Co wątpliwe, bo wtedy trzeba zapłacić podatek, a teściowa i mąż autorki do rozrzutnych nie należą, skoro pomyśleli jeszcze o kilku stówkach dodatku. Chyba, że te kilka stów to tylko pretekst, bo teściowa chce mieć w razie czego zapewniona opiekę na starość, co też byłoby nie od rzeczy w jej sytuacji, opieka się należy za taki prezent jak najbardziej.
    • odnawialna Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 18:21
      a ja nie bardzo rozumiem kwestię tego dodatku, co to mąż ma go stracić... i zastanawiam się, czy to nie wybieg, żebyś przypadkiem jakichś praw do tego mieszkania nie miała. Ot takie zabezpieczenie na przyszłość ze strony teściowej. Ale mogę się mylić smile

      Patrząc ze strony teściowej: to ona daje kasę, ona kupuje i ona chce być właścicielką. Dla mnie logiczne, a nawet bardzo uprzejme z jej strony, że daje Wam mieszkanie, które mogłaby wynająć i czerpać zyski. Kurde, że też mnie nikt mieszkania nie chciał wynająć za darmo wink
    • setia Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 18:25
      no dobra uporządkujmy sprawy;
      teściowa chce sprzedać działkę i kupić wam mieszkanie, ale obawiacie się, że jeśli będzie ono waszą własnością stracicie prawo do jakiegos zasiłku, tak?

      no więc po pierwsze mieszkanie i tak nie będzie Twoje, chyba, że teściowa pieniądze za sprzedaż działki wręczy wam i powie kupcie sobie mieszkanie, co byłoby ostatnią głupotą z jej str. chociażby ze wzgl. podatkowych. jeśli zrobi to w formie darowizny, a Ty jestes już z mężem po ślubie, to mieszkanie będzie jego majątkiem osobistym. z twojego punktu widzenia nie ma więc znaczenia czy kupi teraz mieszkanie na siebie ( imo najrozsądniejsza opcja) i zrobi wam darowiznę kiedyś czy daruje wam te pieniądze teraz.
    • mynia_pynia Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 18:31
      Nie wiem czy już było, ale proponuje lokatę kapitału w spółce Amber Gold wink.
    • beverly1985 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 19:29
      Ten zasiłek tracicie jednokrotnie czy co miesiac? Bo jesli raptem raz stracicie 500 zl to jasne, ze lepiej mieć mieszkanie na wasz (jesli tesciowa się zgodzi) albo na męża! Jeśli to jest 500 zl co miesiąc to nie kłociłabym się z tesciową.
      • beverly1985 Re: dylemat, co byście wybraly? 20.08.12, 19:33
        Poza tym jakby była ta tesciową to na pewno nie zrozbilabym darowizny na was oboje. Jaki ona ma interes w zabezpieczaniu ciebie? Wiadomo,z e zabezpieczy swojego syna- a więc jesli zrobi darowizne to na niego, albo nie zrobi wcale i on odziedziczy (on, nie ty) dopiero po jej smierci. Bedzie spokojniejsza za życia.
        • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 08:39
          nie no ja tam tesciowej nie podejrzewam o jakies niecne zamiary czy podstepnosc, to naprawde super kobieta tylko stwierdzili ze tak moze byc lepiej, ale ze to od niej kasa to ja nie mam zbyt duzego pola manewru zeby sie wyklocac, urabiam meza bo to tylko chodzi o to ze ja bym sie lepiej pewniej czula ze to jest nasze, tak tak wiem darowizna na meza ale musze sie dowiedziec czy moze mnie ustanowic jako wspolwlasciciela
    • e-kasia27 Nie masz wyboru 20.08.12, 20:23
      Teściowa musiałaby być głupia, żeby się zgodzić zapisać mieszkanie na ciebie.
      Zabezpiecza w ten sposób interesy swoje, swojego dziecka i swojego wnuka, ty jesteś obca.

      A co będzie, jak ci odbije? Sprowadzisz sobie innego faceta i zagarniesz pół mieszkania?

      W życiu nie przepisałabym mieszkania na synową!
      Może po dwudziestu latach trwania małżeństwa, gdy bym się przekonała, że nie zmarnuje moich pieniędzy?
      Nie możesz tego wymagać od teściowej, bo to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.
      Może jesteś super i nie zrobisz nigdy niczego głupiego, ale ona nie ma przecież takiej pewności, bo cię aż tak dobrze nie zna.

      Nie masz wyboru, darowanemu koniowi nie ma co zaglądać w zęby.

      Skoro macie syna, to i tak po śmierci babci i ojca wszystko odziedziczy syn, a ty musisz się pogodzić z tym, że właścicielką nie będziesz.
      To znaczy może będziesz, jeśli najpierw umrze teściowa, to twój mąż odziedziczy po niej mieszkanie (chyba że odrzuci spadek i wszystko od razu przejdzie na waszego syna), a jeśli potem umrze twój mąż, to po nim odziedziczysz ty i twój syn.

      Gdyby przepisała mieszkanie na twojego męża, to w razie rozwodu, połowa będzie ci się należała, więc tego teściowa też nie zrobi - jak widać to mądra kobieta jest i woli mieć pewność, że jej syna nie wykiwasz.
      Może za parę lat, jak się przekona, że jesteś super, to wam to mieszkanie przepisze, albo zapisze go wnukowi w spadku.

      Nie siej zamętu, bo tylko na pazerną wyjdziesz, a i tak nic nie zmienisz.
      Ciesz się, że mieszkanie dostaniecie, nie każdy ma tak dobrze.


      • kajmanik Re: Nie masz wyboru 20.08.12, 21:35
        wszystko jest kwestią...perswazji. moja teściowa -po niemal rocznej pracy nad nią- sama zaproponowałą zebyśmy z meżem wykupili jej mieszkanie na siebie. teraz straszy synalek robi jej regularne awantury ze ,,bratu to by nie załował ale ona ( sensie jawink to obcy człowiek". czekam tylko az się wyda ze teść z zoną dali nam w darowiźnie jedno ze swoich mieszkań a dla pierworodnego nie zostało nicwink. reasumując- mieszkanie jest ważniejsze, zwłaszcza jesli jest takze na nie inny chętny.
        • wilowka Re: Nie masz wyboru 20.08.12, 21:39
          Wybrałabym pierwszą opcję,żeby nie musieć dawać dziecku na imię Zygfryd, po dziadku!
          • czarnaalineczka Re: Nie masz wyboru 20.08.12, 21:50
            big_grin
    • wies-baden Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 08:24
      Przykro mi, ale nie masz żadnego wyboru, czyje pieniądze tego mieszkanie.
      • roksanka_3 Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 09:29
        owszem mam wybor, bo mozemy zrobic i w ten pierwszy sposob i drugi, mamy do wyboru, tesciowa nie jest perfidna osoba, wiem ze chce tak zeby bylo dobrze i zaproponowala takie rozwiazanie zeby nam bylo lepiej bo bedziemy miec wiecej pieniedzy, ale maz juz teraz sklania sie co do tego zeby mieszkanie bylo na niego i da sie to zrobic, tak sie tylko zastanawiamy ktory wybor jest lepszy
        • wies-baden Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 09:59
          Nawet jeśli mieszkanie będzie na męża to nie będzie ono twoje, natomiast ty masz prawo do zarabianych przez męża pieniędzy; w twoim interesie jest aby męża pensja była wysoka. Nie nazwałabym tego wyłudzaniem, bo mąż faktycznie - póki co- nie ma mieszkania.
    • aga_mamusia Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 16:09
      Myślę, że to wszystko zależy od tego, jak blisko jesteś z tą "trzecią osobą". Jeśli jest to ktoś, komu w pełni ufasz - myślę, że powinnaś spróbować. Zawsze 1/4 sumy za całe mieszkanie, to ogromna kwota! smile Powodzenia!
    • mysia-mysia Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 16:59
      Nie wiem czy dobrze zrozumiałam: jeśli kupię komuś z rodziny mieszkanie to dostanę 500 zł? Nigdy bym się na to nie pisała
      • kklekss Re: dylemat, co byście wybraly? 21.08.12, 17:55
        Jeżeli mąż się skłania ku temu , aby mieszkanie było jego wyłączną własnością , to jest żle dla ciebie.Zły sygnał z jego strony.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka