Śniło mi się dzisiaj mięso mielone, że niby na sos do spaghetti. Ale jednym ze składników był duży, futrzasty
nornik w całości. Mięso przez jakiś czas stało w kącie gdy okazało się, że nornik ożył i zaczął się słaniać po naczyniu pełnym mięsa, wyglądał jak nornik zombie. Ja próbowałam go jakoś wmieszać to mięso, ale on mnie użarł, a zęby miał jak u dinozaura. Na co ja skręciłam mu kark, a on mnie cały czas gryzł
W realu norniki darzę sympatią, szczególnie północne. Były kiedyś moimi zwierzątkami domowymi i są naprawdę miłe.