Dodaj do ulubionych

Jak wspominacie lata szkolne?

29.08.12, 13:56
Po wątku o przymusowym kiszeniu się w szkole zaczęłam się zastanawiać czy szkoła jest taka straszna? Nie lubiłam się uczyć, uczennicą byłam przeciętną. Szkołę jednak uwielbiałam z uwagi na koleżanki, pierwsze miłości, wycieczki itd. Mam co wspominać. Gdyby teraz pozwolono dzieciakom nie chodzić do szkoły co by wspominały? Jakie fajne gry przeszły na konsoli?
Obserwuj wątek
    • bryt21 Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:02
      Jestem dziwna, zawsze lubiłam szkołę, do V klasy czekałam, aż się wakacje skończą i zacznie szkoła, mimo, że wakacje zawsze miałam pełne wrażeń. Nie miałam problemów z nauką, czekałam na spotkanie z koleżankami, lubiłam zdobywać wiedzę. W liceum pomimo kiepskiej atmosfery w klasie też lubiłam, miałam dużo kolegów i koleżanek w innych klasach.
    • guderianka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:05
      Wiem że to dziwne : ale lubiłam szkołę, na każdym jej etapie. Lubiłam się uczyc, poznawać nowe, obserwować ludzi i nauczycieli, przeżywać-wygrywać i przegrywac. Moje dzieciaki-Starsza w zasadzie-odkąd chodzi do szkoły zaczyna za nią tęsknić w połowie lipca. I to nie dlatego że siedzi całe wakacje w domu-po prostu brakuje jej koleżanek, kolegów (suspicious),szkolnych sytuacji, rytmu codziennego dnia. Młodsza szkoły nie zaznala-teraz idzie do szkolnej zerówki-ale jest do niej spakowana od wrzesnia tamtego roku, chętnie slucha opowieści Starszej (czasem durnych), zna imiona koleżanek i kolegów a także ich samych, bierze sobie stare ćwiczenia Starszej i je 'czyta' wink
      p.s. Starsza uczy się przeciętnie- ma problemy z koncentracją i jest leniwa, ma całą skalę ocen
      p.s. ja uczyłam sie bardzo dobrze-w szkole- w domu juz nie musiałam nic poza pisemnymi zadaniami, byłam najlepsza w klasie lub w czołówce, w LO powyżej przeciętnej (ale wtedy miałam też inne pozalekcyjne zainteresowania i b.dobre stopnie z przedmiotw mnie interesujących wink
      • bi_scotti Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:15
        Nienawidzilam nauczycieli, ktorzy zwyczajnie nie wiedzieli co ze mna zrobic i bywali wrecz okrutni, walczylam z kolegami i kolezankami, ktorzy mnie bullied niemilosiernie ALE szkole jako instytucje ... uwielbialam smile Juz sam budynek byl "moj", moje boisko, moja droga do szkoly, moja szatnia ... Cala atmosfera szkoly, dzwonki, te jakies apele, zaczynanie dnia od spiewania hymnu harcerskiego (dlaczego akurat tego nigdy sie nie dowiedzialam wink ), robienie dekoracji w klasie, kupowanie drozdzowek w sklepiku szkolnym, worki z kapciami i slizganie sie wzdluz korytarzy w tych kapciach ... To wszystko bylo cudem i nawet to, ze przez lata nie moglam sie w to wpasowac, nie moglam zaczac "nalezec" nigdy mi milosci do szkoly nie odebralo.
        Moje dzieci kochaly szkole choc mialy swoje boje i przeboje szczegolnie w high school ale te pierwsze klasy (JK - lat 4, SK - lat 5, Grade I - 6 lat etc.) to byl dla nich raj na ziemi - koledzy, pani, poczucie bycia "doroslym" uczniem, radosc uczenia sie nowych umiejetnosci - dzieci byly super happy smile I wszystkim dzieciom idacym do szkoly serdecznie zycze zeby sie tak czuly niezaleznie od opinii ich rodzicow. Wbrew pozorom, nawet kiepska szkola jest w stanie dac dzieciom duzo szczescia i na pewno wiecej bodzcow do rozwoju niz najlepszy dom.
        • guderianka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:24
          Bi_scotti - och, "swoje typy' i ja miałam, niezła przygoda dzięki temu była. Na 1 lekcji geografii dostałam np. trzy jednynki -bo geografica miała -wszyscy ją o to podejrzewali-syndrom niedopchnięcia. Z ulga przyjeliśmy fakt, że poznała kogoś -co dało sie zauwazyć po ocenach wink

          A pamiętasz oranżadki w woreczkach-żółte jak siki i takie czerwone i rurki z bitą smietaną i gumy turbo ? No i jak nie wspomniec o szkolnych miłościach...mrrrr wink
          • czarnaalineczka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:27
            oranzadki to nawet ja pamietam
            ale nie ze szkoly tylko w wczesniejszych lat big_grin

            w szkole prazynki i rogale rzadzily big_grin
            • guderianka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:29
              wink) co szkoła to zwyczaje wink))

              u nas jeszcze przez pewien czas (podstawówka) była faza na "śmierdziuchy" i petardy . Jednego śmierdziucha miała zaszczyt ja podrzucić i...wizyta u dyrki wink (lubiła mnie, często spotykałam ją gdy byłam juz dorosła i byłam z córką na spacerze a ona ze swoim wnukiem-razem chodziłysmy hehe ; kiedyś ochrzaniła mnie, że zabrałam jej fotel-a ja potrzeowałam tronu do swej roli Balladyny-więc wzięłam dwóch kolegów, zaprowadziłam do jej gabinetu, wskazałam paluszkiem i ...zanieśli do sali wink)-super czasy, aż czuję dobrą energię smile
              • bi_scotti Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:54
                Jak juz bylam chyba w 6 czy 7 klasie to zapanowala moda na wlaczanie alarmu w szkole. Kilka razy bylam podejrzewana choc kompletnie niewinna (byl tez chlopiec ze starszej klasy, ktory tez jak ja zawsze nalezal do usual suspects uncertain ) wiec w koncu ktoregos razu faktycznie wlaczylam ten alarm i mi sie upieklo - taka odwrocona wersja "cry wolf" tongue_out
                • guderianka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:57
                  smile))

                  w mojej szkole nie było alarmów! wink
          • bi_scotti Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 15:00
            guderianka napisała:

            > A pamiętasz oranżadki w woreczkach-żółte jak siki i takie czerwone i rurki z bi
            > tą smietaną i gumy turbo ? No i jak nie wspomniec o szkolnych miłościach...mrrr
            > r wink

            Oranzadki to juz mi sie bardziej kojarza z jakimis wakacyjnymi rajdami w okresie nastoletnim. Milosci szkolnych nie mialam, bo we mnie i tak nikt by sie nie zakochal ale cudze milosci pamietam i wypisywane na piornikach, zeszytach inicjaly: AB + CD = WM (Wielka Milosc) - problem byl gdy sie milosc konczyla szybciej niz zeszyt i trzeba bylo zmieniac inicjaly big_grin
            • guderianka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 15:02
              dlatego ja pisałam na piórniku big_grin
    • czarnaalineczka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:06
      nieznosilam szkoly
      od biedy przerwy dalo sie zniesc
      lekcje wspominam jako koszmarne marnowanie czasu
      i przeglad przez zaburzenia wszelakie na przykladzie wiekszosci nauczycieli
      ale moze po prostu pecha mialam suspicious

      uczyc sie lubilam i bylam dobra uczennica
      • chipsi Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:20
        Naprawdę pamiętasz lekcje? Mój umysł chyba wyparł te wspomnienia, zbyteczne zresztą big_grin Ale do dziś pamiętam kto się kochał w Basi i kto Krzysiowi rozdeptał okulary.
        • czarnaalineczka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:24
          takich cudakow mialam za nauczycieli ze trudno nie pamietac big_grin
          • guderianka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:26
            chipsi- przesadą będzie, że pamiętam wszystko ale :pamietam bardzo dużo..ja pamietam nawet imiona i nazwiska moich kolegów i koleżanek z przedszkola, pan nauczycielek, naukę, zabawy, teatrzyki i że Szymon kochał Olę.. wink
            Im wyżej-tym wiecej pamiętam, o-teraz zanuciłam sobie :pust wsiegda budziet sonce- uczyliśmy się na j. rosyjskim, pamiętam wiersze których sie uczyłam, role, prace które pisałam itp
            A LO już w ogóle jest dla mnie jasną kartą-pamiętam masę spraw i zdarzeń wink
        • czarnaalineczka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:25
          a jeszcze tak sie zlozylo ze tych nauczycieli bylo bardzo duzo
          np 2 wychowawcow w ciagu roku
          z czego ten normalny rzucial prace w szkole i znalazl normalna prace ( jego slowa zeby nie bylo )
          • guderianka Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:30
            miałaś pecha po prostu, szkoda, bo pozytywne emocje ze szkoły fajnie ładuja akumulatory wink
    • imasumak Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:08
      Lubiłam szkołę bardzo. Oczywiście czasem się psioczyło np na konieczność nauki fizyki i matmy w liceum muzycznym wink, ale nie był to też jakiś problem szczególny.
      Ogólnie okres edukacyjny uważam za jeden z piękniejszych w moim życiu. Najlepsze i najtrwalsze przyjaźnie też z niego pochodzą.
    • fanaberiana Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:14
      ...hmmm, pomimo wszystko staram się wspominać szkołę dobrze - coby sobie nie dodawać przykrości setnego razu zdania sobie sprawy z tego, że czasem...to wcale tak kolorowo nie byłosmile Ogólnie dla mnie szkoła w pojęciu kadry nauczycielkiej, pedagogicznej to była porażka po całości. Nie trafiłam na nauczycieli, którzy uczyli myślenia, samodzielności - bo to pojmuję jako "wykształcenie". Wiedzę zawsze potrafiłam zdobyć i o nią zawalczyć. Byłam dobrą uczennicą ze świetnymi wynikami, jednakże... nie byłam nigdy szarą myszką co zaprocentowało częstymi utarczkami z szanowną kadrą, ale nie byłam także nazbyt krnąbrna - co pozwalało zażegnać ewentualne kryzysy, chociaż niesmak pozostałsmile Matematyczka mi sie po nocach śniła dopóki nie zakryłam tych traum wspominania jej czymś pozytywniejszymsmile No, ale kobita miała wrzody - to i niechaj Bóg i byli uczniowe jej odpuszcząsmile Pierwsze miłostki były, aczkolwiek tak błahe i pobladłe, że nawet ich już nie pamiętam. Wycieczki były - i owszem - wspomnienia wylądowania w zimnej wodziesmile

      hmmm gier się chyba nie wspomina tylko zastępuje nowymi....wszak "przestarzałe" stają się te, które jeszcze wczoraj były nowe.

      • andaba Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:29
        Szkołę polubiłam w okolicach 4-5 klasy, gdy zaczeło mi zależeć na kontaktach z rówieśnikami, wcześniej szkoła mi do tego nie była potrzebna.
        Uczyć sie nigdy nie lubiłam i nie robiłam tego, choć oceny miałam dobre.

        Niejednokrotnie slyszałam, że jak skończę szkołę to bedę żałować i tęsknić. I od lat czekam na ten moment, gdy zacznę żałować i jakoś nie nadchodzi.

        Jednak praca zawodowa, czy tez prowadzenie gospodarstwa domowego jest znacznie przyjemniejsze i daje więcej satysfakcji, że o wygodzie nie wspomnę. W pierwszym wypadku minusem jest krótki urlop, w drugim ograniczeń nie ma żadnych.
    • dziennik-niecodziennik Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:26
      podstawówki pod koniec to juz mialam dosć i to rzutuje na całość moich wrażeń z tej szkoły, choc jak pomysle to generalnie fajnie bylo.
      liceum uwielbialam.
    • tosterowa Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:34
      Ja podstawówkę i liceum wspominam całkiem odmiennie, tj. podstawówkę bardzo dobrze, miałam fajną klasę i nauczycieli, dobre oceny. Za to liceum nie znosiłam, wchodziłam w konflikty z nauczycielami (do dziś nie mogę się nadziwić, jak bardzo te niektóre stare baby były głupie!), rówieśników za bardzo nie lubiłam, odliczałam miesiące do końca. W sumie spowodowane było to - z jednej strony - moim bardzo burzliwym okresem dojrzewania, a z drugiej -brakiem jakiejkolwiek bratniej duszy w szkole. To niesamowite, na studiach znalazłam sporo ludzi podobnych do mnie, w podstawówce tak samo, a w liceum czarna dziura.
      • antyideal Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 15:18
        Mialam dokladnie tak samo, wczesniej i pozniej w porzadku
        a liceum to koszmar i czarna dziura, ktorej nie lubie wspominac.
    • redheadfreaq Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 14:53
      Podstawówkę źle (byłam kozłem ofiarnym patologii, którą miałam w klasie), liceum jako takie nijak. Z przyjaciółkami z liceum spotykam się przynajmniej raz w miesiącu.

      Nie noszę ze sobą jakichkolwiek sentymentów ani do placówek naukowych, ani miejsc pracy.
    • irima2 Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 15:04
      Ja własnie kompletnie nie rozumiem tego argumentu "ratowania maluchów", że szkoła skraca dzieciństwo. Najlepsze moje wspomnienia z dzieciństwa łączą się ze szkołą. Oczywiście tymi wspomnienami nie są np. niezwykle wciągające lekcje arytmetyki, ale koledzy, koleżanki, wycieczki, droga do i ze szkoły.
      Mogę się założyć, ze zdecydowana większość dzieci lepiej bawi sie w szkole niż samotnie uganiając się za motylami po łące.
      • bi_scotti Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 15:13
        Bo szkola to social life a tego potrzeba kazdemu normalnemu czlowiekowi od mniej-wiecej 3-4 roku zycia. Ponadto wazne jest zeby to byl jego wlasny "social life" bez udzialu/kotroli/wsparcia/poparcia/obserwacji ze strony mamy i taty - szkola daje dziecku to miejsce, do ktorego rodzice w 100% nie maja juz wstepu, zaczyna budowac swoj wlasny swiat. I o to w tym wszystkim chodzi. Przedmioty to tylko pretekst tongue_out
        To wcale nie bylo takie super glupie to powiedzonko "chocby cie smazono w smole, nie mow co sie dzieje w szkole". W obliczu nowej generacji rosnacej pod bardzo dokladnie rozpietym rodzicielskim parasolem chroniacym dziecko wszedzie i zawsze, ta mozliwosc bycia "samemu" chocby przez kilka godzin dziennie to blogoslawienstwo dla rozwoju czlowieka. Gdzie i kiedys przeciez trzeba miec mozliwosc przezycia porazki, podjecia ryzyka, poczucia sie niekochanym i niechcianym i ... poradzenia sobie z tym BEZ mamusi-adwokata 24/7.
    • asia_i_p Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 17:17
      Uwielbiałam chodzić do szkoły. I w podstawówce i w liceum. Pamiętam, jak w podstawówce miałam wybrać dzień, kiedy nie pójdę do szkoły (nie pamiętam, o co chodziło, co miałam załatwiać w tym czasie) i pamiętam, jak siedziałam z planem i próbowałam wybrać dzień - poniedziałek nie, bo plastyka, ale środa też nie, bo dwa polskie - i każdego dnia było mi żal. W liceum sama nauka fascynowała może mniej, ale miałam moją klasę, a moją klasę kochałam z całego serca.
    • meluzyna102 Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 18:41
      Nie lubiłam szkoły, mimo, że zawsze byłam uczennicą z czerwonym paskiem bezwysiłkowo. Szkoła to był dla mnie stres, nie wyobrażałam sobie, że ktoś ją może lubić. Nie stresowała mnie nauka, ale nauczyciele. Może trafiłam na takich średnio miłych? Moja pierwsza wychowawczyni biła dzieci pękiem kluczy i wyrywała włosy. Oraz dostawała szału i wrzeszczała. Druga była miła, trzecia (licealna) - terrorystka na maksa. Tak że nie szłam ani do podstawówki, ani do liceum z radościąwink
      Ale lubiłam swoją klasę, wszystkie wyjazdy i biwaki organizowane przez szkołę. Dziś gdy informacji w necie o szkołach podstawowych, widzę, że jest sporo super fajnych szkół, do których bym chętniej chodziłasmile
    • a.va Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 19:03
      Nie znosiłam szkoły, nie znosiłam tego, że muszę tam być na określoną godzinę i siedzieć tyle godzin, ile trzeba, i tego, że w większości muszę się uczyć rzeczy, które mnie kompletnie nie interesują, a nie tylko tych, które naprawdę lubię. Odetchnęłam dopiero na studiach, kiedy mogłam sama decydować, jaki będę miała plan zajęć i kiedy już wszystkie zajęcia mnie interesowały. Za nic nie chciałabym wrócić do szkoły i do tego rygoru. Myślę, że główny powód to to, że lubię sama o sobie decydować, nie znoszę się podporządkowywać planom i rygorom.
    • iwoniaw Re: Jak wspominacie lata szkolne? 29.08.12, 21:02
      Podstawówkę tak sobie, mam oczywiście i fajne wspomnienia, ale generalnie zamieniłabym na inną bez przykrości.
      W liceum to co innego - miałam świetną klasę, w większości także i nauczycieli, no i to już okres bardziej intensywnego życia towarzyskiego i rozwoju ogólnego i tego bym nie zamieniła na inne za nic smile
    • chipsi Zaskakujące wnioski 30.08.12, 09:04
      Z tego co tu czytam i co znajomi wspominają wynika, że im lepszy uczeń tym bardziej szkoły nie lubił smile A zawsze wydawało mi się że jest odwrotnie.
      • dziennik-niecodziennik Re: Zaskakujące wnioski 30.08.12, 11:49
        hmmm
        a to ja mam wlasnie to odwrotnie smile
      • adellante12 Re: Zaskakujące wnioski 30.08.12, 14:09
        eee.. tam
        Nauka zawsze przychodziła mi banalnie łatwo. W całym moim zyciu moze ze dwa trzy wieczory spedziłem na nauce, pomijajac odrabianie jakichś pisemnych zadań domowych. Aczkolwiek częściej w tym celu wykorzystywałem parapet lub szkolne schody.
        Uwielbiałem szkołę i z wielkim rozrzewnieniem wspominam lata szkoły sredniej i studiów.
        Moze przez to że zawsze byłem prowodyrem wszystkich wyskokówsmile
    • gazeta_mi_placi Re: Jak wspominacie lata szkolne? 30.08.12, 10:59
      Szczerze nienawidziłam chodzić do szkoły, bardzo współczuję dzieciom, że muszą chodzić i bardzo się cieszę, że ja już nie muszę big_grin
    • poppy_pi Re: Jak wspominacie lata szkolne? 30.08.12, 11:03
      Nigdy nie lubiłam szkoły! Jako dziecko byłam bardzo nieśmiała, każdy dzień w szkole przypłacałam bólem brzucha z nerwów. Wstydziłam się koleżanek i nauczycieli, bałam się odzywać, drżałam przed każdą odpowiedzią. Dobrze się uczyłam, ale chyba tylko dlatego, że bałam się rodziców. Nie lubiłam uczyć się niepotrzebnych bzdur, a przedmioty ścisłe do dziś jawią mi się jako senny koszmar. W Liceum nie było lepiej, poszłam do innego LO niż chciałąm i załowałam tego 4 lata. Miałam niezgraną klasę, niemiłych nauczycieli, każda lekcja była dla mnie stresem, bardzo często wagarowałam. Z ulgą odebrałam świadectwo dojrzałości i pożegnałam mury szkolne.
      • carmita80 Re: Jak wspominacie lata szkolne? 30.08.12, 11:42
        Lubilam sie uczyc i mialam.dobre wyniki ale szkoly nie lubilam. Kiedy juz kumalam w czym rzecz mialam awersje do systemu, do smieciowatych wiadomosci, do przeladowanego programu, do nauczycieli, ktorzy nimi byc nie powinni (choc kilku bylo naprawde dobrych) , do braku indywidulnegi podejscia do ucznia, do braku mozliwowci rozwijania talentow i pomocy w podciagnieciu slabszych stron itd. Generalnie wielki minus.
    • hellulah Re: Jak wspominacie lata szkolne? 30.08.12, 11:53
      Podstawówka - fatalnie, z uwagi na koleżanki, kolegów, ich pierwsze miłości, ich wybryki na wycieczkach, a i jeszcze z powodu bardzo, bardzo specyficznego klimatu szkoły (kadra, układy, to jak się w tym wszystkim odbijał ówczesny system, bo było to za komuny). Dziękuję mojej podstawówce za fobię szkolną - przynajmniej mam i miałam powód, aby na wywiadówki itp. wypychać męża smile

      Liceum - super!!! do dziś wspominam z łezką w oku i uśmiechem na paszczy, a to z uwagi na koleżanki, kolegów, naukę (której było mnóstwo, oj mnóstwo, ale dawała satysfakcję), klimat - także tworzony przez kadrę.
    • kika989 Cudownie 30.08.12, 13:35
      Gdyby nie studia, powiedziałabym że szkoła to najfajniejsze lata wczesnej młodości smile
      Studia wygrywają jednak, ale w szkole było cudownie- zwłaszcza w podstawowce.

      Bardzo dobrze się uczyłam, bylam lubiana, towarzyska, super czas.Miałam ekstra klase.

      W LO tez byłoby fajnie, ale klasa była koszmarnie niezgrana


      Rozmarzyłam sie nad tymi wspomnieniami.
    • vivi.bon Re: Jak wspominacie lata szkolne? 01.09.12, 00:40
      Podstawówkę wspominam okropnie. Wypaleni zawodowo, sadystyczni nauczyciele, niezgrana klasa. Nie mam kontaktu z nikim z tamtych lat. Nie wiem jak będzie kiedy moje własne pacholę pójdzie do podstawówki, mam nadzieję, że nie będę przenosiła na niego swoich doświadczeń i reagowała alergicznie na całą tę machinę.
      Liceum to złote czasy, świetni ludzie, kilku przyzwoitych nauczycieli i jeden wspaniały - mój wychowawca. Chociaż absolutnie nie ułatwiałam mu zadania, szczególnie jeżeli chodzi o nieobecności suspicious
      Studia to już zupełnie inna bajka. Nie bardzo pamiętam początek wink Do dziś nie wiem co kierowało rodzicami, kiedy dali mi mieszkanie, bo wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu ten gest wydobył ze mnie jakieś pokłady odpowiedzialności, chociaż kompletnie się na to nie zanosiło.
    • myelegans Re: Jak wspominacie lata szkolne? 01.09.12, 01:47
      Podatawowke wspominam swietnie dzieki nauczycielom, szczegolnie wychowawczyni 5-8. Z powolania, z zapalem, niekonwencjonalne metody nauczania matematyki, czula solidarnosc z uczniami bardziej niz gronem, stawala w naszej obronie.
      LO to byla tragedia udupianie, ponizanie, chamstwo ze strony nauczycieli, faworytyzm, zamordyzm. Nabawilam sie nerwicy somatycznej i poczatkow anoreksji. Nie balansowalo tej atmosfery kontakty towarzyskie, ktore dla mnie itak byly pozaszkolne.
      Z perspektywy to teraz wiedzac co wiem, uczylabym sie w domu i zdawala eksternistycznie. Material spokojnie moglabym sama przerobic na tyle zeby zdac mature i dostac sie na dobre studia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka