mnb0
29.08.12, 14:29
Tolerujecie klamstwo?
Z watku o 13-latce wynika, ze mowienie i oczekiwanie od innych prawdy to jakis przezytek, ewentualnie autyzm lub Zespol Aspergera. Zdrowy czlowiek bowiem klamie kilkanascie razy dziennie i tego samego oczekuje od innych.
Owszem, kiedy koloryzuje kolezanka w pracy, to trzeba ja tolerowac, no bo co zrobic. Ale czy utrzymywalybyscie blizsze kontakty z kims, kto klamie?
Ja nie potrafilabym, zawsze trzymalabym jednak dystans. No bo jak takiej osobie mozna zaufac? Jesli ktos sklamal w blahej sprawie, to sklamie i w waznej. I tak najczesciej jest, a kazda wymowka jest dobra: sklamalam ze strachu, sklamalam zeby utrzec nosa tej zarozumialej kolezance, sklamalam, zeby kogos nie urazic itp.
Ja wiem, ze czasem nie da sie nie sklamac, albo chociaz przemilczec prawdy, ale pracujac nad swoim charakterem mozna przynajmniej DAZYC do idealu, minimalizowac sytuacje w ktorych musimy sklamac. W koncu okaze sie ze nie jest to takie trudne.