Dodaj do ulubionych

Mężowie wojskowi

31.08.12, 22:05
Dlaczego nie chciałybyście mieć za męża wojskowego? Tak mnie naszło po przeczytaniu wątku o komorniku. Przyznam się bez bicia że mam męża wojskowego i sama pracuję w wojsku. Żołnierzami są różni faceci, owszem zdarzają się tacy którym władza do głowy uderza ale w większości to normalni ludzie i ich rodziny też ( wątek o osiedlu wojskowym smile Tak z ciekawości pytam smile
Obserwuj wątek
    • marcik.f Re: Mężowie wojskowi 31.08.12, 23:08
      No, my jesteśmy chyba normalni smile A przynajmniej ja nie zauważyłam, żebyśmy odbiegali od ogółu...
    • mamalgosia Re: Mężowie wojskowi 31.08.12, 23:13
      Ulegam stereotypom, ale wszyscy wojskowi, których poznałam byli na dziwnym poziomie inteligencji że tak powiem
      • marcik.f Re: Mężowie wojskowi 31.08.12, 23:16
        smile
        No popacz wink
    • siasiunia1 Re: Mężowie wojskowi 31.08.12, 23:45
      nie chciałabym bo nigdy nie wiadomo kiedy mu służbę wyznaczą. a ja nie lubię rezygnowac z planów wink
      • makowapanienka2 Re: Mężowie wojskowi 31.08.12, 23:53
        No fakt, różnie z tymi służbami bywa, ale za to potem jest dzień wolny. Ale faktycznie ten argument do mnie przemawia bo "dziwny poziom inteligencji" jakoś nie bardzo wink
        • elizaj1 Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 00:07
          Co Cie dziwi? To jest stres o zycie i zdrowie , ciagły brak męza w domu , nie mozna niczego zaplanowac nawet z urlopu moga go sciagnac , z dnia na dzien sie wszystko zmienia , poza tym specyficzne zepsute i schamiałe środowisko. Alkohol , prostytutki , przeklenstwa na porzadku dziennym ... nic fajnego jednym słowem.
          • wioskowy_glupek Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 01:06
            Ja bym chciała wink
            • kostruszka Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 08:11
              Moja bliska koleżanka ma męża wojskowego - bardzo fajny, poukładany facet, inteligentny, zaradny, wysportowany.
          • zuza-nka88 Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 08:41
            no popatrz a moj maz na dziwki nie chodzi hmmm chyba nie pasuje jako zolnierz, poza tym smieszne podejscie...to co np jakis tam pan dyrektor nie pije i nie chodzi na dziwki? hmmm to raczej zalezy od człowieka a nie od stanowiska
            • elizaj1 Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 10:44
              Pewnie masz racje ale ja osobiscie nie spotkałam sie nigdzie indziej z tak specyficznym podejsciem jakie jest do płatnego seksu jak wlasnie w armii , oni uwazaja ze to jest usluga jak kazda inna , zona idzie do kosmetyczki a on na dziwki wedlug niego prawie to tak jak masaz dla relaksu i mowie poważnie.
              I nie lodź sie ze zony o tym wiedzą , żadna nie wie ,czesci nawet nie przyjdzie to do głowy , nie wiedza nawet o czym sa gadki przy wodce czy na poligonie itd...to jest na prawde specyficzne srodowisko.
              • roksanka_3 Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 08:10
                I nie lodź sie ze zony o tym wiedzą , żadna nie wie ,czesci nawet nie przyjdzie
                > to do głowy , nie wiedza nawet o czym sa gadki przy wodce czy na poligonie i
                > td...to jest na prawde specyficzne srodowisko.

                czyzbys pracowala w wosjku ze wiesz o czym na poligonie gadaja?tongue_out czy maz ci opowiedzial jacy to niedobrzy kumple sa a on taki dobry i wierny ze az ci powiedzial


                to z plicjantami chyba nigdy doczynienia nie mialastongue_out
                zolnierze dziela sie na tych co albo nie chodza na dziwki albo przynajmniej sprawiaja takie wrazenie
                pilicjanci masowo juz w szkole policyjnej chodza do burdelu i to oficjalnie

                nigdy nie spotkalam sie z jakims komentarzem czy chociazby lubieznym wzrokiem zolnierza, za to polincjanta na kazdym kroku;/
            • siasiunia1 Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 00:47
              dokładnie. Mąż mojej koleżanki - normalny, kochający rodzinę facet. Wychodzi z tego że sie w steereotypy nie wpisuje.
              z drugiej strony skąd sie takie steereotypy biorą?

              myślę ze to od grupy którą widac najbardziej - ta która właśnie chodzi na imprezy i szaleje. I pewnie sie to tyczy młodych łepków co to wyrwali z domu w wieku młodzieńczym i korzytają z tzw "wolnosci".
          • ania_monia Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 01:05
            elizaj1 napisał(a):

            > Co Cie dziwi? To jest stres o zycie i zdrowie , ciagły brak męza w domu , nie m
            > ozna niczego zaplanowac nawet z urlopu moga go sciagnac , z dnia na dzien sie w
            > szystko zmienia ,
            z tym moge sie zgodzic, tak samo jest w policji (meza mam policjanta )

            poza tym specyficzne zepsute i schamiałe środowisko. Alkohol
            > , prostytutki , przeklenstwa na porzadku dziennym ... nic fajnego jednym słowem
            > .
            ale z tym juz nie bardzo ...... uwazasz ze mezowie biznesmeni nie sypiaja z asystentkami, sekretarkami i nie wiadomo z kim jeszcze na tych swoich wyjazdach integracyjnych na ktore nie zabieraja zazwyczaj zon? nie pija i nie uzywaja slow niecenzuralnych? no zdziwilabys sie naprawde

          • demonsbaby mówisz o kolesiach w bechatkach z PRLu? 02.09.12, 11:33
            Trochę dziwna argumentacja ...
            a właściwe argfumentacja tpu qtas.

            Może taki obrazek utrwalił się Tobie w dzieciństwie? Stary służył?

            Wojsko dziś, owszem miewa beton nie do przemiesdznia, ale od ciągot i realizacji w uzawodowieniu armii ... no cóż, ten dziwny intelekt chyba przedstawiają zawodowi szegregowi, którzy nie mogą się wkręcić z etatami w Polsce, bo JW w likiwdacjach ... szkoda tylko, że dyplomy zakończenia dukacji na poziomie szkolnictwa wyższego posiadają ... nie?
            • elizaj1 Re: mówisz o kolesiach w bechatkach z PRLu? 04.09.12, 11:12
              "argumentacja typu ku..as "
              to jest monowski tekst , tam wszystko jets " typu ku..as " big_grin
              jestes trepem na 100% ewentualnie blisko armii...
              • demonsbaby Re: mówisz o kolesiach w bechatkach z PRLu? 04.09.12, 14:44
                argumentacja była celowo zamierzona do zastosowania skojarzeń big_grin punkt za spostrzegawczość.
          • poznanianka-78 Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 11:24
            elizaj1 napisał(a):

            > Co Cie dziwi? To jest stres o zycie i zdrowie , ciagły brak męza w domu , nie m
            > ozna niczego zaplanowac nawet z urlopu moga go sciagnac , z dnia na dzien sie w
            > szystko zmienia , poza tym specyficzne zepsute i schamiałe środowisko. Alkohol
            > , prostytutki , przeklenstwa na porzadku dziennym ... nic fajnego jednym słowem
            > .
            Mam w rodzinie żołnierza.Powiem szczerze,że jedyne co zaobserwowałam to ma wiecznie wolne,wiecznie ma urlop.Poważnie.Że tak powiem"śpi na kasie".
            Co do środowiska.On akurat i drugi nasz znajomy,naprawdę słowa uważanego za przekleństwo nie slyszałam.Oboje sa raczej spokojni i tacy...ułożeni.smile
            Uważam nawet,że takie "miękkie doopy"
    • jola-kotka Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 08:33
      Oprocz tego,ze prawie nic nie zarabiaja to pewnie sa zupelnie normalni.
      • gazetopolaczek Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 09:28
        Jak wojskowi prawie nic nie zarabiają, to większość cywilów nic (bez prawie) nie zarabia. Jak ten naród jeszcze żyje?
        • jola-kotka Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 09:33
          gazetopolaczek napisał:

          > Jak wojskowi prawie nic nie zarabiają, to większość cywilów nic (bez pra
          > wie) nie zarabia. Jak ten naród jeszcze żyje?

          No ile zarobi 3000?
          • gazetopolaczek Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 09:41
            Szeregowy mniej więcej tyle. Tylko zwróć uwagę, że to są przeważnie ludzie bez wykształcenia, którzy kompletnie nic nie potrafią. W cywilu nie mieliby najmniejszych szans nawet na te 3 tys.
            • jola-kotka Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 09:48
              Nie zawsze bez wyksztalcenia,chyba,ze ci mlodzi.
              3000 dramat,miesieczny koszt mojego paliwa.

              • gazetopolaczek Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 10:01
                > 3000 dramat,miesieczny koszt mojego paliwa.

                No i co? Chciałaś się pochwalić. Super! Jesteś cudowna, wspaniała, olśniewająca, boska.
                • jola-kotka Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 10:18

                  gazetopolaczek napisał:

                  > > 3000 dramat,miesieczny koszt mojego paliwa.
                  >
                  > No i co? Chciałaś się pochwalić. Super! Jesteś cudowna, wspaniała, olśniewająca
                  > , boska.

                  To nie o chwalenie sie chodzilo.
                  Zobacz kobieto,ci ludzie maja zadanie bronic nasz kraju a dostaja za to g... nie pieniadze.
                  Jesli wojskowy tyle dostaje to zakladam,ze policjant rowniez.
                  Ci ludzie narazaja swoje zycie w obronie nas wszystkich,ile policjantow ginie?
                  A w zamian dostaja jalmuzny a nie godne wynagrodzenie za ciezka,trudna i czeso zagrazajaca zyciu prace.
                  To mialam na mysli,ale oczywiscie musialas przetlumaczyc sobie po swojemu.
              • miaowi Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 10:12
                Kiepskie auto kupiłaś, jak tyle pali.
              • negentropia Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 10:19
                3000 mies. na benzynę? rozumiem, że jesteś przedstawicielem handlowym...
                • jola-kotka Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 10:24

                  negentropia napisała:

                  > 3000 mies. na benzynę? rozumiem, że jesteś przedstawicielem handlowym...


                  Nie,kilka razy w miesiacu pokonuje trase szczecin-warszawa,prowadze firme samochod jest mi potrzebny caly czas.
                  • ewbal Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 22:08
                    Twoje wydatki na paliwo to koszt uzyskania przychodu IMO
            • elizaj1 Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 10:53
              Zebys sie nie zdziwił wielu szeregowych ma wyzsze wyksztalcenie no ale fakt że przez ten skpoany system szkolnictwa w polsce wszyscy z tych mlodszych rocznikow mają dzis w PL dyplom , bo to nie jest wiekszy problem.
    • klubgogo Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 09:37
      Ja chciałabym. Mąż też chciał, ale... bardzo miło wspomina pobyt w wojsku i trochę załuje, że nie został.
    • lusitania2 Re: Mężowie wojskowi 01.09.12, 10:11
      moje obserwach są takie, że w wojsku (i policji i stanie duchownym) realizują się masochiści albo masochiści łamane przez sadyści.
      Z żadnym z tych typów nie czuję się kompatybilna psychicznie, ergo wykluczam jako życiowego partnera.
      • andaba Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 00:50
        Jedyny minus męża wojskowego to taki, że idzie tam, gdzie go posyłają. Ale wojskowy stacjonarny moze być, lubię facetów w mundurach, a kilku sympatycznych wojskowych znam.
        • marcik.f Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 01:08
          Ale to nie jest tak, że go ciągle gdzieś posyłąją. My mieszkamy w tym samym miejscu już siedem lat. I nic nie wskazuje na to, żebyśmy musieli zmienić miejsce zamieszkania. I z dużym prawdopodobieństwem jestem w stanie stwierdzić, że nigdzie się nie przeniesiemy. A zostało mu sześć lat służby do emerytury. A potem zobaczymy...
          • andaba Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 01:25
            marcik.f napisała:

            . A zostało mu sześć lat służby do emerytury.

            Ano własnie. Kolega mojego męża, młodszy od niego o kilka lat, własnie poszedł na emeryturę.
            I to jest zdecydowanie argment na plus dla wojskowych smile
          • drzewachmuryziemia Re: Mężowie wojskowi 03.09.12, 00:23
            Mialam ojca wojskowego. Nie zaden tam po Szkole Oficerskiej tylko po Wojskowej Akademii Technicznej - ponoc to wielka róznica. Nigdzie go nie posyłali, jedna przeprowadzka jak byłam mała, potem zawsze w tym samym miejscu. Ojciec wojska nie lubił - ponoc wszyscy tam włazą w dupę. Pojecia nie mam ile w tym prawdy, w kazdym razie ze wspólnego zycia z moim ojcem wysnułam wniosek, ze z wojskowymi nie chcę miec nic wspólnego nigdy. Choc inteligencji nie mozna mu odmówic (ponoc Ci po Oficerskiej są mniej bystrzywink.
      • marcik.f Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 00:59
        Nie zauwazyłam, żeby moj mąż był masochistą. Wręcz przeciwnie, jest bardzo spokojnym człowiekiem, bardzo ugodowym, mozna się z nim dogadać w zasadzie w każdej dziedzinie pracy. Ale czasami, jak słucham, gdy mąż opowiada, mam wrażenie(autentycznie), że tam same imbecyle pracują i tylko on jeden jest normalny. Nie wiem, czy tak wszystkie żony żołnierzy mają? Czy to taka specyfika pracy? Że każdy z każdego robi idiotę?
        Mój mąż ma wyższe wykształcenie i ciągle szkoli się w dodatkowych kierunkach. Dodam, że mieszkam na osiedlu wojskowym i osobiście nie zauważyłam jakiegoś wyjątkowego "buractwa", żeby tak delikatnie ująć. Wszyscy znajomi męża z pracy to troskliwi rodzice, nie słychać(przynajmniej u nas) jakichś awantur czy burd rodzinnych.
        • roksanka_3 Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 07:58
          moj tez jest zolnierzem
          co do tych co sie dziwia ze wojskowi tyle zarabiaja...jeszcze ladnych pare lat temu mozna bylo zrobic kariere w wojsku, jakos awansowac
          jeszcze za czasow mojego ojca (bylego wojskowego) tylko za wyzsze wyksztalcenie posylano na szkole podoficerska i mozna bylo zdobywac kolejne stopnie,moj ojciec w krotkim czasie zdobyl bardzo wysokie stanowisko

          ale teraz? jak nie maja zolnierze (a szeregowy ktory zarabia te 3 tys rzadko kiedy ma) dobrych ukladow z kadra i znajomosci wszedzie to moga sobie pomarzyc o awansie i pięciu sie po stopniach, smutne to bo niektorzy by chcieli i nadaja sie a tu nic z tegoteraz naprawde multum ludzi jest po studiach tyle ze to nic nie daje


          Nie wi
          > em, czy tak wszystkie żony żołnierzy mają? Czy to taka specyfika pracy? Że każd
          > y z każdego robi idiotę?

          zapewne tak, nie wiedzialas ze w wojsku nie ma kolegow tylko "znajome ryje"?tongue_out
          zamiast sie trzymac razem i tworzyc fajna grupe, ktora moze sobie zaufac na poligonie czy na wyjazdach misyjnych kazdy na kazdego donosi podpieprza i zauwazy kazdy niemalze blad

          tylko chyba w jednostkach specjalnych gdzie sa ludzie naprawde madrzy i wyksztalceni i przygotowani psychicznie do tej pracy mozna powiedziec ze sa kumplami i w ogien by sa zoba poszli

          • wjw2 Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 10:21
            > zapewne tak, nie wiedzialas ze w wojsku nie ma kolegow tylko "znajome ryje"?tongue_out
            > zamiast sie trzymac razem i tworzyc fajna grupe, ktora moze sobie zaufac na pol
            > igonie czy na wyjazdach misyjnych kazdy na kazdego donosi podpieprza i zauwazy
            > kazdy niemalze blad


            No pacz pani, tylko twój mąż taki idealny wśród tej bandy zawistnych imbecyli i półgóówków.

            Smutne to co piszesz, tym bardziej trudno jest mi uwierzyć, że wojskowi to tacy ciepli, spokojni, ułożeni i w ogóle super partnerzy życiowi
            • roksanka_3 Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 10:30
              >
              > No pacz pani, tylko twój mąż taki idealny wśród tej bandy zawistnych imbecyli i
              > półgóówków.
              >
              > Smutne to co piszesz, tym bardziej trudno jest mi uwierzyć, że wojskowi to tacy
              > ciepli, spokojni, ułożeni i w ogóle super partnerzy życiowi

              ale to chyba nie do mnie?tongue_out
              kolezanka wyzej wlasnie napisala ze jej maz to super extra inteligent itd a reszta to polglowki
              wiec sie do mnie nie podpinaj

              moj np ma 2 kolegow takich naprawde super, spotykamy sie i kaZdy ma rodzine nie wiem jak reszta podejrzewam ze tez sa ludzmi w porzadku tyle ze to jest specyfika w wojsku, moze sobie byc fajnym ojcem mezem i kolega ale w wojsku tak juz jest ze kazdy kazdego podpieprza i kazdy martwi sie o swoj tylek i swoj awans
              i nie ma nic do tego jaki jest na codzien,

              w swiecie biznesu jest jeszcze gorzej wiec nie wiem czym sie bulwersujesz

              • marcik.f Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 23:42
                Ależ ja nie piszę, że jest cud, miód i orzeszki. Mój mąż nie jest idealny, oj nie jest...
                Często opowiada o pracy, o kolegach z pracy. Być może, że podkoloryzuje czy przejaskrawi jakieś zdarzenia, nie wiem, nie ma mnie na miejscu, żeby obiektywnie ocenić. Są takie sytuacje, że mi na głowie włos jeży, jak tacy ludzie maja nas bronić w razie W. I nie piszę tu o zwykłych szeregowych. Tylko o ludziach pracujących na szczeblach: kapitan, major itd.

                Ale prawda jest co piszesz roksanka, że przyjaciół raczej tam nie znajdzie. Są koledzy, ale baaaardzo różni. Koledzy, których ja bym kolegami nie nazwała. Taka smutna prawda...
              • marcik.f Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 23:58
                btw, nie napisałam, że moj mąż to "inteligent", napisałam, że ma wyższe wykształcenie, o co w dzisiejszych czasach nie trudno. Przepraszam, ale nic nie poradzę, że ma mgr inż.
              • agaja5b Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 14:36

                > moj np ma 2 kolegow takich naprawde super, spotykamy sie i kaZdy ma rodzine ni
                > e wiem jak reszta podejrzewam ze tez sa ludzmi w porzadku tyle ze to jest specy
                > fika w wojsku, moze sobie byc fajnym ojcem mezem i kolega ale w wojsku tak juz
                > jest ze kazdy kazdego podpieprza i kazdy martwi sie o swoj tylek i swoj awans
                > i nie ma nic do tego jaki jest na codzien,
                >
                > w swiecie biznesu jest jeszcze gorzej wiec nie wiem czym sie bulwersujesz
                >
                Z tego co wiem, obowiązuje tam raczej zasada że jak ja nie podpieprzę to podpieprzą mnie, więc kto pierwszy ten lepszy. Takie zasady obowiązują też już w biznesie, i wszędze tam, gdzie silniejsi stanowią jakieś prawo.
            • elizaj1 Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 11:22
              Po pierwsze , nie jest tak że wojsko nie wpływa na życie żołnierza/ , nie wierze w te gadki , moj mezus nic sie nie zmienił jest od rana do wieczora do rany przyłóż lagodny spokojny tatuś tak jak to było gdy pracował w hurtowni w cywilu .
              na 100% wiecej alkoholu i agresji , człowiek absolutnie zawsze sie w jakims stopniu zmienia. Nie znaczy to ze musi byc bucem ktory leje zone ale praca w wojsku jest specyficzna i człowiek musi gdzies odreagowac , nie ma innej mozliwosci.
        • lusitania2 Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 15:20
          marcik.f napisała:

          > Nie zauwazyłam, żeby moj mąż był masochistą. Wręcz przeciwnie, jest bardzo spok
          > ojnym człowiekiem, bardzo ugodowym, mozna się z nim dogadać w zasadzie w każdej
          > dziedzinie pracy.

          świetnie, właściwy człowek na właściwym miejscu. Mięso armatnie nie powinno wierzgać.

          Ale czasami, jak słucham, gdy mąż opowiada, mam wrażenie(aut
          > entycznie), że tam same imbecyle pracują i tylko on jeden jest normalny.

          rzeczywiście, nie ma w sobie nic z masochizmu ten twój mąż.
          • demonsbaby Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 17:28
            bawią mnie za to komentarze żon / kochanek / partnerek - zakompleksionych pryszczatych onanistów za biurkiem, przytroczonych łańcuchem do krzesła, trzymających się laptoka z oczami wbitymi w ekran, żeby rozlazłe doopsko nie wypadło na ziemię, nie to co cannon fodder .. 15 lat czynnego ruchu najmniej, ułańska fantazja, żylasta łapa, twarda klata wink .. ale cóż pryszczaty pikuś darzący pasją zliczanie zbiorów księgowych dopiero umie wierzgać big_grin
            • elizaj1 Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 18:39
              eeee sugerujesz że w armii sami hiroł , twardzi męscy przystojniacy?? Nie rozmieszaj że mnie bosam wiesz że i taki z brzuchem sie znajdzie , i chuchro , i pryszczaty , i taki o przasnej cymbalskiej twarzy, która sprawia wrażenie nieskalanej mysleniem ( choc oczywiscie moze byc to tylko wrażenie )
              Według mnie jest tak jak wszedzie tj. ludzie róznie sie prezentuja...
              • demonsbaby Re: Mężowie wojskowi 05.09.12, 05:25
                Ja nawiązuje do cannon fodderów wspomnianych powyżej, a nie tam sztabowców, czy innych odrealnionych. Identycznie sprawni jak księgowy z domu obok wink
    • roksanka_3 Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 09:36
      tak sie jeszcze zastanawiam czy wojskowi te dziw.ki zamawiaja na pilogon czy do pracy? jak to jest?tongue_out
      to pytanie do tych co tak opisuja ze dla nich prostytutka jest normalna jak masaz
      • elizaj1 Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 11:31
        E no co ty , jak na teren wojskowy dziwki ? Nie , to sie tak nie odbywa.
        Sa tacy wyżsi stopniem panowie ktorych sie dowozi do burdeli , a reszta organizuje sobie na wlasna reke.
        • demonsbaby Re: Mężowie wojskowi 05.09.12, 05:22
          o to, to - ten sam system co u księgowych i rady nadzorczej big_grin
    • emilka82 Re: Mężowie wojskowi 02.09.12, 10:03
      Mój od 19 lat wojskowy - dbający o rodzinę, dom, wspaniały kochający ojciec.
      A jeśli chodzi o dziwki to wg mnie nie ma znaczenia gdzie facet pracuje....
      tylko od jego indywidualnego podejścia do tych kwesti....
    • poznanianka-78 Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 11:21
      znam czterech wojskowych,którzy sa ojcami i mężami.Wszyscy faktycznie są bdb mężami.Jeden może mógłby czasami odpuścić,ale ogólnie zły nie jest.Za to za pozostałą 3 ręczę że sa super ojcami i mężami.
    • drinkit Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 14:04
      Dlatego że dobrowolna pracę w wojsku, gdzie rozkaz jest wartością nadrzędną i nie ma miejsca na dyskusję uważam za szaleństwo.
    • agaja5b Re: Mężowie wojskowi 04.09.12, 14:27
      Ja mam męża wojskowego. jak się pobraliśmy służył już z 10 lat, więc jakiś ogląd jego charakteru mialam i po iluś latach razem wiem że z natury jest ugodowy i niekonfliktowy, bardzo kocha nasze córki, ale ma też naleciałości czysto wojskowe, czyli słownictwo zwłaszcza z kolegami, reakcje na sprzeciw, bardzo gwałtowne, zasadniczość, słabo jeżeli chodzi o empatię, postawienie się na czyimś miejscu. Często wydaje mu się że krzykiem coś osiągnie, mówię o sprawach np urzędowych itp. Myślę więc że jest różnie, zależy od tego jakiego ma przełożonego (są tacy, u których nie pijesz, nie awansujesz itp), gdzie służy. W liniowych jednostkach mogą całe życie układać pasjanse a sraczki dostawać z okazji kontroli 2 razy w roku, generała nigdy w życiu nie oglądać, a w innych instytucjach mieć kilku chorych z ambicji generałów na śniadanie i paru niespełnionych pułkowników na drugie, każdy z pretensjami i bez możliwości dyskusji. Moim zdaniem ten rodzaj zajęcia na charakter wpływa bardzo.
      • czekoladazzurawina Re: Mężowie wojskowi 05.09.12, 05:58
        A ja bym chciała mieć męża może nie wojskowego,ale policjanta. Mam znajomego, który pracuje w policji, bez przerwy jest w domu, mega długi urlop, lewe zwolnienia i to pełnopłatne. Żyć nie umierać.
        • yoka1 Re: Mężowie wojskowi 05.09.12, 08:25
          czekoladazzurawina napisała:

          > A ja bym chciała mieć męża może nie wojskowego,ale policjanta. Mam znajomego, k
          > tóry pracuje w policji, bez przerwy jest w domu, mega długi urlop, lewe zwolnie
          > nia i to pełnopłatne. Żyć nie umierać.

          wojskowi też mają pełnopłatne zwolnienia i emeryturę w wieku 45 lat
          • elizaj1 Re: Mężowie wojskowi 05.09.12, 08:39
            no niby tak z tego co wiemi to sa tacy co lawirują i naciągają na L4 ale ich kariera w armii wbrew pozorom nie potrwa długo w koncu ktos ich zacznie cisnąc a w wojsku są sposoby żeby się człowieka pozbyc jak nie całkowicie to w inny spoosb "uprzyjemnic" mu życie ... tak czy inaczej zołnierze mają przerąbane bo niestety zazwyczaj słuzba wiąze sie z ciagłą nieobecnoscią w domu,nawet jak wracasz to czesto musisz byc pod telefonem , standardowow sciagaja cie z urlopu , wszystko sie wciaz zmienia trudno cos zaplanować , dla mnie to chała jakich mało albo inaczej dobre to dla panny/kawalera bez zobowiązań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka