Dodaj do ulubionych

uroczy prezent od męża

07.07.04, 11:08
Dziś są moje urodziny ( nie będę się chwalić które bo nie ma czym ale nie oto
chodzi). No i dziś z samego rana listonosz przyniósł mi list. List był
rozmiarów nieprzeciętnych bo miał 60x40 cm. Listonosz musiał przyjść
specjalnie wcześniej bo mu ten list się nigdzie nie mieścił. Jak go
otworzyłam to okazało się że to wielkich rozmiarów kartka urodzinowa
zgadnijcie od kogo. No właśnie, od mojego męża. Nigdy w życiu nie dostałam
takiego prezentu. To było takie urocze i miłe rozpoczęcie dnia.
Czy wam też trafił się taki niecodzienny prezent od męża? Prezent który was
zaskoczył a jednocześnie dał tyle radości. I nie musiał to być prezent drogi
w stylu markowe perfumy czy ciuch znanej firmy itp.Dużo radości wszystkim
mamom w dniu urodzin. Dorota
Obserwuj wątek
    • mm_s Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 11:22
      Po pierwsze - Wszystkiego dobrego i samych tak miłych chwil smile, nie tylko w
      dniu urodzin smile)


      A jeśli chodzi o niespodziewany prezent wink
      Mój mąż też bardzo mnie zaskoczył. Ja raczej nie udzielam się na tym forum zbyt
      często, mało kto więc wie, że przez 3/4 roku jestem sama, ponieważ mój małżonek
      pracuje na obczyźnie - bywa w domu raz na miesiac.
      W tym roku nie mógł być na Dzień Kobiet w domku, więc postanowił sprawic mi
      niespodziankę- jakże udaną smile
      Jako, że o z samej nazwy Dzień kobiet, postanowiłam trochę się "polenić",
      chociaż odrobinkę. I jakież było moje zdziwienie, kiedy o 9.00 rano ktoś
      zadzwonił do drzwi i powiedział: "Przesyłka dla Pani"...Wiecie jak wygląda
      człowiek po wstaniu z łóżka wink. Zdążyłam jedynie nieco "ogarnąć" włosy i
      zarzucić jakąś bluzę, którą miałam pod ręką. Otworzyłam drzwi, a za nimi stała
      Pani z ogromnym bukietem kwiatów - zamurowało mnie ( może dla kogoś to typowe,
      ale dla mnie było sceną niczym z "wielkiego ekranu" ). Wręczyła bukiet i
      złożyła w jego imieniu życzenia. Ja nadal nie dowierzajac zapytałam - Czy to
      aby nie pomyłka? Usmiechneła się i zapewniła, że dostarczone do właściwych
      rąk smile
      Popłakałam się. Po prostu. I tak bardzo utrwalił mi się ten obraz w głowie -
      jeden z pięknych gestów, jakimi obdarowała mnie moja najblizsza mi osoba smile
      • mama.krzysia.kacperka Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 12:06
        Hej!
        Wszystkiego naj,naj lepszego w dniu urodzinsmile
        Nie ma to jak urodziny 07.07,wiem,bo ja też mam dzisiaj świętosmile
        pozdrawiam,Ania
    • netka73 Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 13:28
      no to wszystkiego najlepszego!!!

      ja zostalam calkowicie zaskoczona w tym roku. moje urodziny przypadly w tydzien
      po narodzinach naszej coreczki, bylismy wymeczeni i nie wychodzilismy prawie
      nigdzie, wiec naprawde nie spodziewalam sie niczego. No i wstalam o pierwszej w
      nocy, by nakarmic Oliwke, calkowicie zaspana i nieswiadoma niczego, a tu nagle
      wchodzi maz z ogromnym bukietem kwiatow. gdzie on je wczesniej ukryl?? a
      najbardziej dziwi mnie to, ze sie tak obudzil, bo normalnie to moge go szarpac,
      wolac i nic smile)) A potem okazalo sie, ze dopiero poczatek niespodzianek tego
      dnia. Czulam sie wspaniale smile))
    • sokka Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 13:41
      moj mezyk wydrukowal i oprawil cala nasza e-korespondencje smile
      • ladydark Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 13:57
        Wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!
        Co do prezentu, to na naszą drugą rocznicę ślubu mój kochanu mężuś zgotował mi
        nie lada niespodziankę.Zaprosił mnie na wycieczkę do Baranowa obok Sandomierza.
        (Wcześniej umówił sie z mają mamą że podrzucimy jej Micha).Dojechaliśmy i tam
        okazało się że wynajął dla nas apartament na zamku na dwa dnismile)))))))))))))))
        W pokoju czekał na mnie bukiet z 20 róż i szampan (prawdziwy!!!!!!!!!)
        Apartament był full wypas - jaccuzzi, super wielkie łoże....Do tego jedzonko do
        pokju, było cudnie, czułam się jak w jwkimś romansie.
        A w tym roku na 4 rocznicę dostałam 40 różsmile))))))))). Wspólczuję mu jak
        dojdziemy do 50 smile))))))))))))
    • ania.silenter_exunruzanka Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 15:11
      Suuupersmile)). Przyjmij i ode mnie serdeczne życzenia urodzinowesmile)).
      Wczoraj mój mąż z tajemniczą miną powiedział, że ma dla mnie niespodziankę
      (byłam smutna bo przedwczoraj Ola "dała nam do wiwatu") - okazało się,że kupił
      2 podreczniki pilotażu (o których wspólnie marzyliśmy - są okropnie drogiesad(().
      Ucieszył mnie tym bardzo.
      A poza tym - prezent ostatnio zrobiły nam nasze papugi-nimfy, mianowicie
      postarały sie o jajo (będzie nowa papużkasmile).
      pozdrawiam
      • driadea Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 17:53
        Wszystkiego najlepszego! smile
        Niedawno mój mąż miał urodzinki i dostał ode mnie i córuni podkładkę na mysz z
        wizerunkiem naszej Gloruni smile Też miłe wink
        Pozdrawiam, Aga
    • gagunia Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 18:01
      w tym roku kilka dni przed urodzinami(jako ze maz jest w delegacji) poszlismy
      na zakupy, a ja weszlam do sklepu i przymierzylam bardzo bardzo miniaturowa
      spodniczke jeansowa smile droga jak cholera jak na takie malenstwo. powzdychalam
      kilka razy i oddalam mezowi, zeby odwiesil na wieszak. wychodzmy ze sklepu, ja
      patrze, a ten wyjmuje torbe z ta spodniczka smile


      a w ostatnia sobote, na pierwsze urodziny naszego synka dostalam smsa - o
      18:08 - czyli o godzinie narodzin dziecka naszego- z zyczeniami od meza i
      podziekowaniem za synka i opieke nad nim. az mi sie lezka zakrecila w oku smile

      forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948&a=13383535
    • sowa_hu_hu Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 22:35
      hmmmmmmmmmmm....... z okzaji urodzin nic mi sie takiego nie przytrafiło smile
      ale ja zaszłam w ciąże - pamiętam to był 5 tydzień to dostałam peiękną
      karteczke - lecący bocian z zawiniątkiem w dziobie smile a na karteczce był list
      dla mamy (czyli dla mnie) od mojej fasolki (tzn marcelka już teraz)
      jakie to było słodkie.....
    • mamaestery Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 23:11
      mi przychodzi do glowy jeden prezent od meza,nasze pierwsze swieta i otwieram
      ladne plaskie pudeleczko a tam piekne.....lusterko dwustronne,no super
      pomyslalam a ze mam meza zakreconego to postanowilam i tak sie cieszyc ze w
      ogole o mnie pamietal i jak juz sie nachwalilam i nacieszylam super lusterkiem
      on nagle wyciaga drugi prezent a tam piekny lancuszek z wisiorkiem
      orginalnym,ale bylam zaskoczonasmilesmilezawiesil mi go na szyji i moglam w koncu w
      100% wykorzystac to lusterko przez reszte wieczorusmilesmile
      pozdrawiamsmile
      • allga Re: uroczy prezent od męża 07.07.04, 23:41
        Wszystkiego najlepszego!!!!!!

        Czwartą rocznicę ślubu spędziliśmy zupełnie niespodziewanie (autentyczne
        porwanie!) w pałacu w Nieborowie (vide wyżej post o Baranowie!).

        Ale wiecie co, babeczki? Jakiś optymistyczny dzień dziś na forum! Bo jak się
        czyta ten wątek i jeszcze "co wasi mężowie robią po pracy", to... "serce
        roście, patrząc na te czasy..." Tak trzymać, dziewczyny (i chłopaki), tak
        trzymać!

        Pozdro!
        • pesteczka5 Re: uroczy prezent od męża 08.07.04, 00:06
          Kwiaty do pracy przez posłańca z okazji urodzin.
          Big tasty z McDonalda do szpitala, gdzie siedziałam uwięziona z synkiem i
          wygodny leżak do spaniasmile))
          Pierścionek z brylantem za pensję po koszmarnej niespanej nocy w okresie
          nieśpialstwa naszych dzieci, kiedy wyrwało mu się jedno złe słowo za dużo. Na
          szczęście w służbie zdrowia nie płacą wielesmile)
          Ubranko z krasnoludkową czapusią dla naszego wlaczącego o życie nowonarodzonego
          synka.
          Książki i filmy, o których tylko wspomniałam, że marzęsmile
          Mogłabym długo wymieniać... no i czego ja chcę?...

          • dorfip Re: uroczy prezent od męża 08.07.04, 09:28
            Dzięki wam wszystkim za życzenia i za to co napisałyście. Dzięki naszym mężom
            (choć w niektórych wypadka to bardzo rzadkie)możemy czasami poczuć się jak
            najważniejsze osoby na świecie. Tak trzymać mężowie. Pozdrawiam was wszystkie
            Dorota
    • e_madziq Re: uroczy prezent od męża 08.07.04, 14:21
      no to i ja się dopisze.

      Takich stricte prezentów to nie pamietam, chociaz nie...wczoraj wieczorem maż
      poszedł po zakupy i przyniósł mi bukiet ze slicznych róż, ale takich co
      sprzedaja takie babcie z własnych ogródków. Była godz. 21 więc kupno od takiej
      babinki chyba raczej odpada, moze zerwał z rabatki pod blokiem...? NIe chciał
      nic powiedzieć.

      No ale nie o tym chciałam-
      wprawdzie to nie prezent ale z pewnoscią urocze - kiedyś mój małżonek zwrócił
      się do mnie "moje serce w plecaku" tak mnie to bardzo rozczulilo....
    • le_lutki Re: uroczy prezent od męża 08.07.04, 14:41
      Hm, to ja mam wszystko naodwrot smile
      Ze tez tak romantycZnie (przynajmniej kiedys) nastawiona osoba jak ja musiala
      akurat trafic na druga polowke w postaci pragmatycznego inzyniera... Co prawda
      jak juz sie na cos zdobedzie, to mnie to w zwiazku z powyzszym potrojnie
      rozczula, ale tak na codzien nie moge sie pochwalic specjalna pomyslowoscia,
      romantycznymi wyskokami itd. Za to jak juz cos dla mnie robi, to stara sie,
      zeby bylo naj. I jak juz mi przyniesie znienacka bukiet kwiatow i oznajmi
      niezrecznie, ze to dlatego, ze dawno nie bylo itd to mu wybaczam smile
      Nawet pierscionek zareczynowy dostalam nie w chwili oswiadczyn, tylko dwa dni
      po i w dodatku musialam go sama wybierac (bo strasznie mi chcial przywiezc taki
      ladny, ale...nie zdazyl smile No taki urok inzyniera i juz - inny nie bedzie smile
      Za to zanim zostalam stateczna mezatka i matka miewalam rozmaitych
      pomyslowych "adoratorow" z rozmachem, z ktorych najbardziej wryl mi sie w
      pamiec jeden: przyslal mi w przeciagu kilku miesiecy cztery gigantyczne (nie
      waham sie uzyc tego slowa) bukiety czterdziestu roz, do pracy w dodatku (zeby
      pewno bylo bardziej spektakularnie) a na ostatniej, pozegnalnej (!) kolacji w
      przeuroczej i wysokiej klasy restauracji, z szampanem, slimaczkami, owocami
      morza i calym tralala, przyszedl kelner oznajmic, ze czeka poslaniec i wjechalo
      roz piecdziesiat, ktore wyladowaly w kubelku na lod na ziemi smile) Moja mama
      kiedy wrocilam z tym cudnycm skadinad wiechciem do domu upewnila sie, czy aby
      na pewno byla to "kolacja pozegnalna". Coz z tego, kiedy goscia nie kochalam i
      nie pokochalam mimo niezlej fantazji, a zakochalam sie w przyziemnym zabojadzie
      inzynierze ... Kto by pomyslal... I wiecie co? Mimo braku polotu w
      kwestiach "jak sprawic zonie niespodzianke" ma on klase, ktorej - mimo calej
      super oprawy - brak bylo tamtemu... Ale to juz takie moje dywagacje, bo moj
      przyziemny maz znowu pojechal w hektary sluzbowo i sie stesknilam...
      • aniaop Re: uroczy prezent od męża 09.07.04, 11:23
        Juz chcialam napisac, ze mi to sie nigdy nie przydazylo, ale bym sklamala.
        Kiedys maz wraca z 6-tyg szkolenia w Mediolanie, wiec od razu po odebraniu go z
        lotniska, jedziemy gdzies do knajpy, na kolacje a on przed wyjsciem z samochodu
        zatrzymuje mnie i podaje malutkie pudeleczko. A tam malutkie rozyczki z korala-
        koleczki, jakie sobie wymarzylam. Chcial, zebym w knajpie miala je juz na
        sobie...
    • zabcia_m Re: uroczy prezent od męża 09.07.04, 12:38

      Niestety kwiaty bez okazji skończyły się wraz ze ślubem winkA z okazji przewżnie
      ma kupić jutro, bo dziś jakoś nie wyszło i to jutro przeciąga się do nastepnej
      okazji wink
      A jako, że jego ulubione słowa to "yhy" ewentualnie "no", każde coś ponad to
      uskrzydla mnie dosłownie, więc jak mi ostatnio przysłał smsa z delegacji
      zwracając sie do mnie "najdroższa" to mi szczęka opadła i jak na prawdziwa
      skorpionice przystało zaczęłam się zastanawiać czy to aby napewno było do
      mnie wink
      Pamietam jeszcze jedną miłą rzecz jak mi zacytował wiersz w mailu i przysłał na
      słuzbową skrzynę w 8 rocznicę naszego poznania smile)))

      Ale najwspanialsza niespodzianke dostałam kiedyś, ale to nie od męża.
      W styczniu 1998 roku zmarła moja najkochańsza, najbliższa, jedyna prawdziwa
      przyjaciółka. W listopadzie tamtego roku w dniu moich urodzin znalazłam
      zawieszone na klamce od drzwi moje ulubione czekoladki przewiązane wstązką w
      jej ulubionym kolorze i karteczkę "zawsze będę przy Tobie"...

      Domysliłam się, że to jej mama... Powtarzało sie to każdego roku dopóki sie nie
      przeprowadziłam...

      Żabcia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka