Dodaj do ulubionych

,,Pani syn ma bulimie''

02.11.12, 10:49
Takie słowa usłyszałam dzisiaj od stomatologa. Lekarka zawołała mnie do gabinetu i na uboczu to powiedziała. I że po stanie jego jamy ustnej nie da się tego nie zauważyć. Syn (16 lat) wszystkiemu zaprzecza, i mówi, że to nieprawda, a lekarka przesadza.
Może nie powinnam o tym pisać na forum, ale sama nie wiem, co o tym sądzić. Po prostu nie wiem.
Obserwuj wątek
    • sarling Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 10:56
      A kiedy pomyślisz o tym jak syn je, co robi po jedzeniu, jak traktuje swoje ciało to co Ci przyjdzie do głowy?
      • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:13
        To, że po niektórych posiłkach znikał w łazience - to widziałam. Ale w życiu nie skojarzyłabym tego z wymiotami. Nawet do głowy by mi to nie przyszło. Wydaje mi się, że je normalnie, ale często jest tak, że przez pół dnia nie ma mnie w domu, więc wtedy nie wiem, co i jak. Regularnie ćwiczy, ale to ćwiczył od lat. Jeżeli chodzi o budowę, jest normalny, szczupły, i zawsze taki był.
        • mvszka Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:19
          bulimik nie musi być gruby ani chudy
    • tanebo Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:11
      Ale w czym problem? Że facet ma "kobiecą" chorobę?
      • mvszka Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:20
        problem w tym, że facet ma chorobę i to poważną, nie kumasz?
        • tanebo Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:23
          Kumam. Ale choroby, w tym bulimię się leczy. Z trudem, ale leczy.
          • mvszka Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:27
            bulimia to jest rodzaj nałogu, a nałóg leczy się tylko wtedy jak chory się do niego przyzna i wyrazi chęć a potem siłę żeby przejść leczenie
          • vesper_lynd_1 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:31

            A wiesz cos na ten temat, czy tak sobie uznałeś, że musisz dać głos?
            Pogadaj z rodzicami bulimików czy anorektyków jak łatwo sie to leczy, jak wystarczy tylko sobie powiedzieć, że to nic takiego, ot choroba przecież...
    • przeciwcialo Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:11
      Podobno zmiany w jamie ustnej przy bulimii sa bardzo charakterystyczne.
      Jak syn wyglada,ile waży, ile zjada?
    • e-kasia27 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:12
      Jeśli się często wymiotuje, to niestety widać to po zębach, bo kwasy z żołądka niszczą szkliwo.
      Myślę, że nie powinnaś tego lekceważyć.
      • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:19
        To samo usłyszałam od lekarki - że syn ma zniszczone szkliwo, i w niektórych zębach mocno zaawansowaną próchnicę.
        • tanebo Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:24
          To tylko jedna z przesłanek. To nie jest diagnoza. Zaprowadź syna do psychologa, lekarza pierwszego kontaktu.
        • e-kasia27 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:33

          Porozmawiaj z synem na poważnie, to że wymiotuje po jedzeniu, to nie koniecznie musi być bulimia.
          Ważny jest powód tego wymiotowania - może równie dobrze wymiotować z tego powodu, że mu jakieś jedzenie szkodzi, może mu jest po prostu niedobrze i dlatego wymiotuje?
          To może mieć organiczną przyczynę - choroby żołądka, trzustki, wątroby, pasożyty, alergia pokarmowa...
          Zanim zaszufladkuje się chłopaka do szufladki:" bulimik", trzeba by to wszystko najpierw sprawdzić, ale żeby sprawdzać, to syn powinien najpierw określić, dlaczego wymiotuje i co mu dolega.
          • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:40
            Wiem, że to jeszcze nie jest żadna diagnoza, dlatego próbowałam z nim o tym na spokojnie porozmawiac. Ale usłyszałam to, co usłyszałam. Że lekarka przesadza, on bulimii nie ma, i czepiamy sie go bez powodu. Teraz w ogóle nic nie chce o tym mówić. Jedyne, co mi po powrocie do domu powiedział to to, że żałuje, że pojechał na wizytę, bo tak to miałby święty spokój.
            Sęk tkwi w tym, że syn mówi, że w ogóle nie wymiotuje.
            Teraz na siłę nie chce naciskac na rozmowę, bo sam mnie od powrotu unika jak ognia, ale wiem, że coś z tym trzeba zrobić. I własnie sprawdzić, czy dentystka miała rację, czy w czym innym tkwi problem. Tylko nie wiem, jak mam to zrobić. Zwłaszcza, że to wyszlo nagle. Zupełnie niepsodziewanie, i w życiu nie spodziewałabym się, że na wizycie u stomatologa takie coś usłysze.
            • vesper_lynd_1 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:45

              hmmm...ja bym go na Twoim miejscu troche poobserwowała...co robi po jedzeniu itp, bo inaczej on będzie szedł w zaparte i co mu zrobisz?. Poczytaj o tej chorobie albo skonsultuj sie najpierw sama z psychologiem/psychiatra zajmującym się tym tematem. Dowiesz się o typowych zachowaniach, mechanizmach, jak masz rozmawiać z synem i jak go przekonac do ( ewentualnego) leczenia.
            • e-kasia27 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 12:21
              2zima74 napisał(a):

              > Wiem, że to jeszcze nie jest żadna diagnoza, dlatego próbowałam z nim o tym na
              > spokojnie porozmawiac. Ale usłyszałam to, co usłyszałam. Że lekarka przesadza,
              > on bulimii nie ma, i czepiamy sie go bez powodu. Teraz w ogóle nic nie chce o t
              > ym mówić. Jedyne, co mi po powrocie do domu powiedział to to, że żałuje, że poj
              > echał na wizytę, bo tak to miałby święty spokój.

              Chyba zrobiłaś błąd, że od razu z nim rozmawiałaś.
              Trzeba było najpierw go poobserwować i złapać na gorącym uczynku, teraz skoro już wie, że ty wiesz, to jeśli to bulimia, to będzie się bardziej pilnował.
              Ale to już przepadło. Teraz trzeba do niego dotrzeć w jakiś inny sposób.


              > Sęk tkwi w tym, że syn mówi, że w ogóle nie wymiotuje.

              A może ma zniszczone to szkliwo z innego powodu?
              Tego też od razu wykluczyć nie można.
              Szkliwo można sobie zniszczyć pijąc dużo napojów energetycznych na przykład.


              > Teraz na siłę nie chce naciskac na rozmowę, bo sam mnie od powrotu unika jak og
              > nia,


              To jest trochę podejrzane, że tak unika, bo wygląda na to, że jednak ma coś na sumieniu.
              Sama najlepiej znasz swoje dziecko, więc pewnie wymyślisz, jak to ugryźć.
              Powodzenia.
              • tanebo Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 15:59
                Ja bym postąpił jeszcze inaczej. Z rodzicem to można na miękko. Można zwlekać, kłamać. Co innego lekarz. Lekarz (po rozmowie z rodzicem) powinien powiedzieć mu to wprost. Może to odrobinę brutalne ale czy choroba jest lepsza?
            • turzyca Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 23:27
              Ale usłyszałam to, co usłyszałam. Że lekarka przesadza,
              > on bulimii nie ma, i czepiamy sie go bez powodu. Teraz w ogóle nic nie chce o t
              > ym mówić. Jedyne, co mi po powrocie do domu powiedział to to, że żałuje, że poj
              > echał na wizytę, bo tak to miałby święty spokój.
              > Sęk tkwi w tym, że syn mówi, że w ogóle nie wymiotuje.

              "OK, synus, nie masz bulimii. Ale masz zjechane szkliwo na zebach i cos musi byc tego przyczyna. Ja Cie kocham i sie martwie o Ciebie, wiec jak mi nie podpowiesz, to sie bede zamartwiac i nie spac po nocach."
              I wiesz na pewno, ale na wszelki wypadek: nawet jesli to bulimia, to nie obwiniaj go za to, ze dopadla go choroba. Niech ma pewnosc, ze moze Ci powiedziec pewne rzeczy wprost.
          • e-kasia27 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:44
            Nawet nałogowe objadanie się niektórymi pokarmami, też nie musi świadczyć o bulimii.
            Alergicy często uzależniają się od niektórych alergenów i się nimi objadają bez opamiętania, a potem mogą wymiotować, bo jedzenie alergenu może powodować mdłości - ale to nie jest bulimia i leczy się to o wiele łatwiej, a przede wszystkim o wiele łatwiej jest to kontrolować, jeśli się zna przyczynę swojego postępowania.
          • mgla_jedwabna Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 15:25
            Nastolatek, który wymiotuje, bo jedzenie mu szkodzi, raczej nie ukrywa tego przed rodzicami.

            Poza tym choroba organiczna dawałaby też inne objawy, na które zapewne by się uskarżał.
    • georgia241 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 11:44
      Ja bym wybrała się do dietetyka i do lekarza pierwszego kontaktu. Dietetyk niech mu ułoży jadłospis. Lekarz niech pokieruje do odpowiednich specjalistów. W domu nie byłoby jedzenia na zapas - rzyga, bo ma czym. Byloby tylko to, co mu ustawił dietetyk. A moje jedzenie byłoby na oddzielnej półce w lodowce i bym skrupulatnie sprawdzala, czy mi czegoś nie podebrał. Uświadomiłabym mu też, jaki jest koszt leczenia zębów.
      • mgla_jedwabna Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 15:26
        Czyli sankcje jako metoda leczenia choroby, która ma podłoże w psychice. Brawo, gratuluję wyczucia.
      • nutka07 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 16:18
        Wooow fantastyczny pomysl!
      • thea19 bulimie w psychiatryku sie leczy 02.11.12, 17:27
        a nie u dietetyka. to choroba siedzaca w glowie a nie w brzuchu. mialam kolezanke na to chora. siedziala zamknieta przez miesiac na oddziale a pozniej dopiero zaczely sie tzw wyjscia. jedzenie bylo zawsze przy kims, musiala zostawac na stolowce przez pol godziny po jedzeniu, do kibla chodzila z towarzystwem. do tego zakaz na tel, komp. dlugo tam siedziala i jeszcze dluzej trwala terapia po wyjsciu. zapanowala nad choroba.
        • georgia241 Re: bulimie w psychiatryku sie leczy 02.11.12, 17:38
          A to nie są sankcje? Głaskaniem nie wyleczy chłopaka.
          • mgla_jedwabna Re: bulimie w psychiatryku sie leczy 03.11.12, 17:05
            To jest leczenie. Trzymanie pół godziny na stołówce ma za zadanie utrzymać jedzenie w przewodzie pokarmowym, straszenie nastolatka kosztami dentysty nie ma żadnego konstruktywnego działania, a tylko dos.r.anie, więc jest sankcją.
            • georgia241 Re: bulimie w psychiatryku sie leczy 03.11.12, 20:00
              Nie mogę się z tobą zgodzić. A koszty leczenia dałabym mu na kartce jak kosztorys. Niech wie, jakie wydatki go czekają.
    • mruwa9 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 12:13
      By moze ocena dentystki byla nieco na wyrost. Fakt, w bulimii uszkodzenia szkliwa sa dosc charakterystyczne, zarowno pod wzgledem wygladu , jak i lokalizacji, ale oprocz wymiotow podobny obraz moze dac np. nadkwasota i refluks zoladkowy, albo np. czeste picie napojow energetyzujacych, jak np. red bull, ale rowniez wszelkich napojow gazowanych, zwlaszcza coli. Choc wowczas lokalizacja zmian jest ciut inna.
      • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 12:35
        Ze wszystkiego złego też wolałabym, aby to był refluks żołądkowy czy nadkwasota.
    • evrin Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 12:37
      Chłopak moze miec tez problemy żoładkowe, nadmierna produkcja kwasów, refluks. Koleżanka z pracy(23 lata) ma wszystkie zeby do leczenia, szkliwo w dramatycznym stanie, pruchnica, koszmar. Cierpi na chorobe zołądka, bierze stale duze dawki leku typu controloc. Ale zanim sie zdiagnozowała to juz było za późno.
    • amonette Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 15:30
      To może nie być bulimia, ale kilka innych przyczyn

      www.magazyn-stomatologiczny.pl/content/rozlegla-hipoplazja-zebow-stalych-spowodowana-choroba-wieku-dzieciecego-i-stosowaniem-antybi
      Nie zignorowałabym tej informacji
      • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 15:40
        Nie zignorowałam tej informacji. Przeciwnie. Sęk w tym, żeby teraz dojść do tego, czy to faktycznie (oby nie) bulimia. A od syna nic nie wyciągnę.
        • amonette Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 16:35
          A co syn na całe zamieszanie?
          Za moment będzie pełnoletni i nic ci będzie do jego zębów i ew. bulimii.
          • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 16:45
            Jak pisałam wyżej, jedyne co mi powiedział to: dentystka przesadza, on bulimii nie ma, ja się go niepotrzebnie ,,czepiam'', i że teraz żałuje, że poszedł na wizytę. I to wszystko, co od niego usłyszałam.
            Teraz tez uniaka w ogóle rozmów ze mną. Jeszcze mi tylko powiedział, żebym go więcej z tym nie męczyła, bo on nie ma o czym mówić.
    • redheadfreaq Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 15:47
      Uszkodzenia szkliwa może wynikać z wielu przyczyn, jednak reakcja Twojego syna i Twoje własne obserwacje (znikanie w toalecie po jedzeniu) niestety świadczą, że stomatolog może mieć rację.

      Bulimik będzie pozbywał się jedzenia, które zjadł w najrozmaitszy sposób - będzie wymiotował nie w łazience, a w pokoju do torebki, lub będzie wychodził z domu, bo to zrobić. Może brać też środki przeczyszczające.

      Jak najszybciej skontaktuj się ze specjalistą od zaburzeń odżywiania, który poradzi Ci, jak porozmawiać z synem, na co zwrócić uwagę, jak postępować. Być może stwierdzi, że nie masz się czym martwić - ale niech powie to on.
    • nandadevir Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 15:52
      syn pije colę? wystarczy puszka dziennie żeby zrujnować zęby. Kiedy był ostatnio u dentysty?
      • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 16:09
        U dentysty był około osiem miesięcy temu. Teraz to w sumie normalna, kontrolna wizyta, bez żadnej większej przyczyny. Na ból zeba się nie uskarżał. Więc tym bardziej mnie to dziwi (patrząc na to, że dentystka mówiła o zaawansowanej próchnicy w niektórych zębach).
        Colę pije sporadycznie, za to b. często kawe.
        • nandadevir Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 16:15
          powinniście się spotkać z psychologiem, który wam opracuje strategię walki z tą chorobą. Szkoda, że w Polsce nie ma ośrodków leczenia anoreksji i bulimii, te dzieci leża w szpitalach pediatrycznych.
          • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 16:43
            Myślałam, żebym na początku ja sama spotkała się z psychologiem. Nie wiem, czy nie poobserwowac przez jakiś czas syna, jak się będzie zachowywał itp. To sprawa w zasadzie sprzed kilkunastu godzin, do tego zupełnie (dla mnie) szokująca informacja. Wiem, że nie mogę tego zlekceważyć, ale chyba an dobrą sprawę zacznę coś działac dopiero po weekendzie.
            • nandadevir Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 17:50
              co ja piszę, nie psycholog tylko psychiatra zajmuje się anoreksja i bulimią.
              • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 18:12
                Kwestia teraz taka, żeby znaleźć dobrego lekarza psychiatrę, u którego mogłabym się dowiedzieć co i jak. I czy jest powód do niepokoju i na co uwagę zwracać.
                • nieszka99 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 18:54
                  Jeśli ma bulimię to i tak ci sie do tego nie przyzna. Niestety musisz założyć, ze kłamie (a ludzie z zaburzeniami odżywiania są w tym cholernie dobrzy) i szybko szukać dla niego pomocy. Znajdź psychiatrę i nastaw się na baardzo długie leczenie. To nie minie w miesiąc. Terapia powinna objąć całą rodzinę i pewnie nie będzie Wam w tym czasie łatwo. Trzymajcie sie.
                  • verdana Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 19:16
                    Problem jest powazny - bo jesli założysz, zę kłamie - to moze się okazać, ze zaczniesz leczyć syna na nieistniejącą chorobę. Na razie dentystka zauważyła jeden objaw, który może świadczyć o bulimii. To jeszcze za mało, żeby powiedzieć, ze chłopak kłamie i że bulimię ma na 100%. Reakacja syna jest niepokojąca, ale równie dobrze mógł sie wscieć, bo jesli nie ma bulimii - to ma teraz przez dentystkę cholerny problem.
                    Ja bym przez miesiac poudawała, zę wierzę synowi, jednocześnie bardzo uwaznie obserwując jego zachowanie, patrzac (i zapisując) ile jedzenia znika z lodówki, warto też systematycznie przeszukiwać pokój (ale dyskretnie) - czy sa środki przeczyszające na przykład. Warto patrzeć na historię w komputerze - jakie strony odwiedza.
                    Wybierz sie sama do psychiatry albo psychologa (tak, psychologowie też prowadzą terapie zaburzeń odżywiania), zapytaj, na co masz zwracać uwagę, co powinno cię niepokoić.
                    Dopiero po miesiącu-sześciu tygodniach zadecyduj, co warto dalej robić. Teraz nie możesz jeszcze zrobić nic, bo nie wiesz, czy syn kłamie, czy dentystka sie myli.
                    • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 22:05
                      Wybiorę się do psychologa/psychiatry, i popytam, na co zwracac uwagę, co mnie powinno zaniepokoić itp.
                      I tez zamierzam dyskretnie poobserwować syna. Tak jak gdyby nigdy nic, i jakby tematu nie było. To chyba najlepsze wyjście.
                  • marina2 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 19:22
                    pogadałabym z lekarzem pierwszego kontaktu albo jakimś kumplem i dopytała-nie pamiętam niestety-jakie badania krwi,moczu się robi ,żeby potwierdzić/wykluczyć bulimie . kiedyś kolega lekarz dość obrazowo opowiadał o pacjencie z bulimią więc jak przez mgłę cos tam kojarzę o badaniach.
                    jak wygląda skóra syna? cienie pod oczami? waga?wiesz jak się sprawdza czy człowiek jest odwodniony?
                    w dni wolne spróbuj zaobserwować jeśli jest to możliwie jak często w ogóle korzysta z toalety.
                    ile pije w ciągu doby?
                    • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 22:07
                      Skóra normalna, cieni pod oczami nie ma. Waga? Szczerze - nie wiem. Przyznaje bez bicia. Jest szczupły i dosć wysoki, ale dokładnej wagi nie znam.
                      W ciągu dnia pije dośc dużo.
                      • bi_scotti Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 22:27
                        A tak w ogole to macie kontakt OK? Rozmawiacie ze soba o "zyciu"? Chodzicie gdzies razem - do kina, na mecze, na jakies wycieczki, na zakupy? Bo to z takich gadek-szmatek przy okazji czlowiek sie najwiecej dowiaduje co w jego dziecku "siedzi". Bulimia, jesli jest, to to jest tylko jakis tam piece of some bigger puzzle - wynika z czegos/z czyms sie wiaze ... Niski self-esteem? Depresja? Okreslone wzorce fizycznego wygladu? Potrzeba kontroli? Powodow moze byc mnostwo a poznac je mozna tylko przez rozmowe. Gadaj z nim (nie o JEGO potencjalnej bulimii!!!) i poprzez rozmowy sprobuj sie tak uczciwie dowiedziec co on sobie mysli o sobie, czy sie czuje szczesliwy, czy umie sie relaxowac, co go stresuje, czego sie boi etc. etc. etc. Bedziesz miala lepszy obraz sytuacji, niezaleznie od tego czy to bulimia czy nie. Tylko wyciagajac wnioski z rozmow z synem bedziesz mogla sama stwierdzic czy psychiatra potrzebny juz, czy moze terapia rodzinna, a moze w ogole to sa jakies inne problemy, z ktorymi mozna sobie poradzic inaczej.
                        A przy okazji, prochnice i tak trzeba leczyc wiec niezaleznie od jej przyczyn to chyba dobrze, ze dentystka zaobserwowala zmiany.
                        • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 15:20
                          Cóż, niestety, nie mamy za dobrego kontaktu. Więc tutaj może być pies pogrzebany.
                          • bi_scotti Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 15:54
                            2zima74 napisał(a):

                            > Cóż, niestety, nie mamy za dobrego kontaktu. Więc tutaj może być pies pogrzeban
                            > y.

                            A ktos ma? W sensie, ktos dorosly, sensowny, z ktorym Mlody pogada, pozwierza sie ... Nie o to chodzi zebys miala "szpiega" ale o to zeby Mlody mial wsparcie kogos z doswiadczeniem, kogos gotowego pomoc/interweniowac gdy wyczuje taka potrzebe. Ojciec, wujek, dorosly kuzyn, nauczyciel, trener, instruktor ... Wbrew pozorom, nawet najbardziej niechetni "starym" mlodzi ludzie podswiadomie lub calkiem swiadomie szukaja "kumpla" wsrod doroslych - naturalna kolej rzeczy. Przyjazni sie ten Twoj Mlody z kims starszym budzacym zaufanie?
                            I jeszcze taka mysl: wiele problemow z eating disorders laczy sie z dramatyczna potrzeba poczucia kontroli nad soba i swiatem. Paradoksolnie, pojawia sie czesto u bardzo kochanych i dobrze w domu traktowanych nastolatkow, ktorzy w ten sposob manifestuja swoja potrzebe samodzielnosci i wyzwolenia - jedzenie (badz nie) jest dla wielu jedyna sprawa w zyciu, na ktora maja 100% wplywu. Jak samodzielny jest Twoj Mlody? O jak wielu sprawach moze decydowac autentycznie sam? Czy masz poczucie, ze on sie wielokrotnie nagina dla swietego spokoju? Takie mysli przy okazji, moze Ci sie przydadza ...
    • a.va Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 02.11.12, 22:28
      Mnie też kiedyś dentystka spytała, czy nie mam bulimii. Nie mam, wymiotuję raz na kilka lat, jak mi coś zaszkodzi. Więc nie jest powiedziane, że to na pewno bulimia, nie zakładaj, że on kłamie.
      Pogadałabym z synem, co innego to może być, jeśli nie bulimia, czy np. ma jakieś problemy żołądkowe, jak przy refluksie (poczytaj, jakie to są). Ale poobserwować go pod kątem bulimii nie zawadzi, więc poszukaj też informacji o bulimikach - jakie zachowania są charakterystyczne, na co zwracać uwagę.
      • kozica111 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 18:06
        A je dużo owoców, kwaśnych rzeczy, pije soki?
        Ja zaczęłam mieć problemy ze szkliwem po takiej diecie, trzeba bardzo pamiętać by zęby myć dopiero jakiś czas po posiłku a wcześniej tylko płukać, może to to?
        • marminia Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 19:55
          Na spokojnie poobserwuj syna, tak jak napisała Verdana, spróbuj zrobić mu też podstawowe badania, równowaga sodowo-potasowa i te sprawy. Przyznaję, że zapaliło mi się czerwone światełko, jak napisałaś, że 16 latek pije dużo kawy, bo tak robiła jednak znajoma dziewczyna (bulimia) - kawa jest moczopędna, a więc traci się na wadze.
          • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 20:08
            Skupię się na obserwacji przez kilka tygodni, dyskretnie, zobacze, co potem.
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 20:08
            hmm oprocz bulimii mozna snuc rozne teoriie np, zezaczyna popalac dla popisu przed kolegami a jak ktos nie lubi pali to bedzie wymiotowac od papierosow
            • 2zima74 Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 20:15
              No własnie. Sek w tym, że syn jak nie mówił, tak nie mówi, a naciskać za bardzo nie chce, bo już w ogólę niczego się nie dowiem.
              • japanunieprzerywalempanieposle Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 20:24
                poobserwuj go poprostu ale bardzo dyskretnie
    • croyance Re: ,,Pani syn ma bulimie'' 03.11.12, 23:42
      Mnie tez kiedys dentysta wypytywal, czy nie mam bulimii, bo mam uszkodzone szkliwo. Strasznie sie wtedy zdenerwowalam, bo zmiany faktycznie byly ponoc charakterystyczne dla bulimii, nie potrafilam ich wytlumaczyc w zaden sposob, a w zyciu bulimii nie mialam i w ogole rzadko wymiotuje (jak sie zatruje czyms moze raz w roku, czy na dwa lata).

      Okazalo sie jednak, ze przyczyna sa zupelnie inne problemy zdrowotne, wtedy jeszcze niezdiagnozowane. Szkoda ze nie wiedzialam o tym wtedy, bo nie mialam pojecia, jak sie na takie dictum zachowac i co odpowiedziec, a widzialam, ze dentysta mi nie wierzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka