Dodaj do ulubionych

Czy schudnę w ten sposób?

    • feel_good_inc Nie schudniesz 13.11.12, 09:50
      aquarianna napisała:
      > Myślicie, że takie bieganie przez godzinę dziennie (no może nie tak dzień w dzi
      > eń, ale 5 razy w tygodniu) coś da? Nie oczekuję, że schudnę od razu całe 5 kg,
      > ale może chociaż 1 kg na miesiąc. Czy są tu dziewczyny, które biegają regularni
      > e i zauważyły jakieś spektakularne efekty?

      Waga nie ma nic wspólnego z aktywnością fizyczną. Można biegać dziennie po 40 kilometrów i ważyć 150kg. Jedynym sposobem na zmniejszenie wagi (w normalnych warunkach) jest dostarczanie organizmowi mniej energii niż zużywa. Dlatego też wysiłek fizyczny MOŻE pomóc w odchudzaniu, JEŻELI jednocześnie nie zwiększysz liczby spożywanych kalorii. A chyba każdy wie, jak porządna przebieżka wpływa na apetyt, co może dać efekt wręcz przeciwny do zamierzonego.

      > Boję się trochę, że może i schudnę o
      > gólnie, ale mięśnie nóg mi się zbytnio rozrosną, a tego bym nie chciała. Powinn
      > am się tego obawiać?

      Od godziny truchtu dziennie?
      https://ememe.pl/data/gfx/pictures/large/1/2/121_1.png
      • e-milia1 widac, ze bladego pojecia nie masz 13.11.12, 13:35
        masz doswiadczenie w tej materii? bo ja od lat. jem w miare duzo i z waga ok. gdybym nie uprawiala sportu to dawno bym sie roztyla bo nie umiem sobie odmawiaac. uwazam wiec, ze piszesz o czyms o czym bladego pojecia nie masz. ile razy probowalas schudnac biegajac? ile wogole przebieglas w swym zyciu?
        • maggorlo Re: widac, ze bladego pojecia nie masz 13.11.12, 14:01
          Ja nawet zauważyłam tendencję odwrotną: im więcej biegam, tym mniej mi się chce jeść wink
          Może jakaś nietypowa jestem....
          • yoko0202 Re: widac, ze bladego pojecia nie masz 14.11.12, 16:06
            może się przetrenowujesz, serio, takie mogą być objawy, zwolnij trochę czasami smile
            a witaminy je?smile
          • myelegans Re: widac, ze bladego pojecia nie masz 14.11.12, 21:31
            Cytat Ja nawet zauważyłam tendencję odwrotną: im więcej biegam, tym mniej mi się chce
            jeść wink
            Może jakaś nietypowa jestem....
            nie jestes. To zupelnie fizjologiczne, podczas biegania, szczegolnie dlugodystansowego, wiecej krwi dostarczane jest do miesni, a mniej do narzadow wewnentrznych, wiec zwolniona jest perystaltyka jelit, dlatego lepiej dac sobie ze 2 godziny po posilku zanim ruszy sie w trase.
            dziala to fizjologicznie i psychicznie:
            fizjologicznie - po dlugim wybieganiu niedzielnym nie jestem glodna przez caly dzien, pije duzo, alba mam ochote na slony rosol, dopiero na drugi dzien zaczynam byc glodna, ale jak glod sie odezwie to jest taki na ssaniu. PO polmaratonie i maratonie nie mam apetytu ze 3 dni, wiec kazde pobiegowe party jest dla mnie marnotrastwem, bo nic nie jem.

            psychicznie - to po prostu nie mam ochoty wpychac w siebie smieciowego zarcia, albo batonika, bo wiem ile wysilku trzeba wlozyc, zeby spalic ten minutowa przyjemnosc. I ochota mi od razu odchodzi, ale jak mam ochote od czasu do czasu na tabliczke ciemnej czekolady, to ja jem bez wyrzutow sumienia.

    • yoko0202 jasne 14.11.12, 16:04
      aquarianna napisała:

      > Wymyśliłam sobie, że będę biegać codziennie, wieczorami, ok. godziny, jakieś
      > 6 km (choć zacznę od 3 km), bo mam praktycznie przy samym domu bardzo fajną tr
      > asę.
      biegałaś wcześniej? bo jeżeli nie, to odważnie smile ja godzinkę byłam w stanie przebiec po wielu wielu wielu tygodniach; można oczywiście robić marszobiegi, żeby nie paść na pysk a godzinkę wyrobić.

      > Myślicie, że takie bieganie przez godzinę dziennie (no może nie tak dzień w dzi
      > eń, ale 5 razy w tygodniu) coś da? Nie oczekuję, że schudnę od razu całe 5 kg,
      > ale może chociaż 1 kg na miesiąc.
      myślę, że masz szansę i na 5 kg, przy takiej regularności.
      żeby się nie przetrenować, proponuję 2 dni biegania, 1 dzień przerwy.

      > Czy są tu dziewczyny, które biegają regularni
      > e i zauważyły jakieś spektakularne efekty?
      tak, przy regularnych treningach muszę wpierniczać jak stado słoni, w przeciwnym razie wszystko ze mnie spada, 2 obiady to czasami u mnie norma

      > Boję się trochę, że może i schudnę o
      > gólnie, ale mięśnie nóg mi się zbytnio rozrosną, a tego bym nie chciała. Powinn
      > am się tego obawiać?
      no co ty smile
      żeby kobiece mięśnie zauważalnie się rozrosły, to trzeba dużo dużo więcej niż biegania smile nogi zeszczupleją, galareta będzie znikać, mięśnie zaczną być widoczne, ale na pewno nie będą wyglądały jak jakieś rozrośnięte.
      powodzenia smile

      aha nie przestrasz się wilczego apetytu, i koniecznie uzupełniaj minerały itp. żeby nie opaść z sił, najlepiej konkretne witaminy, ale niekoniecznie z marketu czy z apteki, można zamówić w necie albo kupić stacjonarnie w sklepie dla sportowców. (kilkadziesiąt zł za 90 tabletek, 2 dziennie wystarczą)
      dla lepszego efektu możesz dołożyć Lkarnitynę, chrom itp. czy po prostu gotowe spalacze tłuszczu. (kupuję w płynie, 30 zł, starcza na miesiąc)
      • e-milia1 wcinaj wiecej bialka 14.11.12, 20:10
        po sporcie jakies chude miesko z warzywkami i glodu nie ma. ja zaczynam miec problem bo robi sie chlodno i moj bobas w wozku zaczyna sie wczesniej wybudzac, chyba z zimna i beczy mi pozniej pol drogi sad dobrze go opatulam ale chyba mu w buzie mrozi. jutro znow planuje z rana z nim biegac, oby wytrzymal. nie mam innej mozliwosci by biegac, moge tylko z mlodym wiec jak mi zacznie szopki odstawiac to po bieganiu....
        • yoko0202 Re: wcinaj wiecej bialka 15.11.12, 00:10
          ja już brałam pod uwagę żeby na siłownię chodzić z wałówką, no ale jak to tak z bułką na atlasie smile))
          a może biegaj z nim nie rano, tylko w trakcie jakiejś jego drzemki popołudniowej?
          czasami to nawet słońce wychodzi, na pewno jest cieplej niż skoro świt
          • e-milia1 Re: wcinaj wiecej bialka 15.11.12, 07:12
            nie da rady. odprowadzam corke do szkoly i ide biegac, potem cos w domu porobie i ide ja odebrac. druga drzemka jest wlasnie w tym czasie. wieczorem jak jest maz to jest za ciemno wiec odpada, choc przyznam, z kiedys biegalam od czasu do czasu w ciemnosciach, teraz jakos sie boje....
            • myelegans Re: wcinaj wiecej bialka 15.11.12, 07:28
              ja biegam rano (5) i wieczorem (19-20), teraz jeszcze i juz ciemno. Mam latarke na glowe, ktora mi ladnie wszystko oswietla, i odblaskowa kamizelke, i swiatelko z tylu mrugajace. Wygladam jak choinka.
              Wybieraj miejsca bardziej uczeszczane, lub znajdz partnera do biegania. Ja z klubem biegam raz w tygodniu, zawsze o 19 caly rok i taka nas watacha leci po ulicach swiecac lampkami.
              Mam fajna trase wokol jeziora, ale tam sie nigdy po ciemku nie wybieram.
              Da sie obejsc. Poza tym weekendy w ciagu dnia mozesz, albo moze wymieniaj sie z jakas mama, ona z Twoim i ze swoim posiedzi godzinke, ty z jej. Ja tak onegdaj robilam jak drobiazg byl drobny.
              • e-milia1 Re: wcinaj wiecej bialka 15.11.12, 10:27
                problem w tym, ze nie mam u kogo malucha zostawic bo wszystkie niemal znajome pracuja. wieczorami chodze z kolei na fitness jak mam wolna chwile, jak ja nie ide to idzie maz. meza w soboty nie ma wiec jest tylko w niedziele czas a niedziela jest z kolei dniem, w ktorym maz biega.. dzis bylam znow z maluchem biegac i grzeczniutko przespal caly odcinek wiec jestem dobrej mysli smile tak szczerze powiedziawszy to najbardziej pasuje mi wlasnie poranne bieganie bo i tak mlody musi spac a potem w ciagu dnia moge sie juz nie wyrobic, jak rano sie przelece to mam pozniej z glowy no i lepsze samopoczucie w ciagu dnia smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka