ewaalicja6 05.11.12, 15:21 Jak poradzić sobie z tym uczuciem żalu samotności Nie daję rady Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
demonii.larua Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 15:23 Najlepiej zwrócić się po fachową pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
ewaalicja6 Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 15:29 W środę wybieram się do psychoterapeuty. Od tego wydarzenia minęły juz 4 lata a ja nadal się nie uporałam. Najgorzej jest w trakcie okresu wszystko mi się przypomina. Boje się że nie będę umiala mówic Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 15:29 walnąć się w głowę...młotkiem najlepiej.... i przestać trolować.. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 15:33 ustawę uchwalono w 1993 roku...wiec teraz mogą cie posadzić...z jakiego IP piszesz??? nie wiesz że to do ustalenia jest...;P takie przyznanie do winy ...no no Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 15:38 szybko dzwoń na policję, zanim ktoś cię ubiegnie Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:07 1.karnie odpowiada lekarz,osoba namawiajaca do aborcji 2.nawet jakby wg polskiego prawa odpowiadala matka to mogla aborcje przeprowadzic za granica i mozesz jej nagwizdac Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:30 Najlepiej zwrócić się po fachową pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 15:34 Tutaj Cię strollują, idź na to forum: forum.gazeta.pl/forum/f,20823,ABORCJA.html Odpowiedz Link Zgłoś
ewaalicja6 Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 15:37 Ok przepraszam. Nie troluję a z tego co wiem to tylko lekarz odpowiada karnie Odpowiedz Link Zgłoś
siaa23 Re: Trauma po aborcji 19.05.13, 12:11 Witajcie, Jestem studentką IV roku psychologii i piszę pracę magisterską na temat funkcjonowania kobiet po zabiegu przerwania ciąży. Bardzo proszę Was o pomoc. Każdą z Pań, która zechciałaby mi pomóc, proszę o kontakt na adres mailowy: siaa23@wp.pl Badanie, które chciałabym przeprowadzić nie powinno zająć więcej niż godzinę. Oczywiście badania będą anonimowe, a zainteresowanym chętnie udostępnię pracę po obronie. Pozdrawiam, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 15:36 moja koleżanka niedawno usuwała ciążę, ale to jest kompletnie inny przypadek, nie żałuje, nie płacze, nie wspomina, to ja bardziej przeżywam, że coś takiego zrobiła, bo sobie tego nie wyobrażam. Tylko, że ona ma już jedno dziecko i męża, z którym non stop się kłóci, generalnie ma jej kto zajmować czas. Ty też spróbuj tak żyć, nie zamykaj się w sobie, myślę, że terapia Ci pomoże ruszyć dalej z życiem- rozpacz niczego nie naprawi Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 16:40 Idź na terapię, gdy moja siostra na terapii leczyła depresję, poznała tam dwie kobiety z podobnym jak twój problemem- u nich trauma odezwała się po 10 i 8 latach. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:28 k...co za czasy?! jak sobie stwierdzisz,że nie chcesz mieć dziecka idziesz się go po prostu pozbyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:51 rzeczywiscie straszne lepiej pozmuszac do rodzenia wszystkie ktore nie chca wtedy beda piekne czasy Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 16:49 Jak poradzić sobie z tym uczuciem żalu samotności Nie daję rady Potrzeba czasu on tu jest najlepszym lekarstwem... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:10 Terapia. Trzeba zalagodzic skutki krzywdy jaka wyrzadzilo ci polskie prawo plus polska mentalnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:28 edelstein napisała: > Trzeba zalagodzic skutki krzywdy jaka wyrzadzilo ci polskie prawo plus polska mentalnosc. Otoz to. Porozmawiaj sobie z kobietami w wieku naszych matek czy babek. Skrobanki byly na porzadku dziennym i traum nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:49 A skad wiesz? Że nie było traum i ze wszystkie sie skrobały? W mojej rodzinie nie było takich zwyczajów Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:55 Moja babcia pracowala "na szwalni". A tam wiadomo, same kobity. Ponoc co rusz ktoras szla"sie skorbac", a i tajemnicy nikt z tego nie robil. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 18:04 Wiesz jednak myślę, że inaczej wyglądała aborcja 60 lat temu, gdy usuwało się plemnika, który przyczepił się tam gdzie nie trzeba. Inaczej wygląda to dzisiaj, w dobie USG, gdy dziecko w podstawówce wie, że niechciana ciąża ma już bijące serce, ręce, nogi, palce i ćwiczy sobie fikołki w macicy. Ja bym jednak nie negowała faktu, że niektóre kobiety mogą mieć problem z aborcją, szczególnie jak na religii oglądały filmy typu Niemy krzyk. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 18:15 Oczywiscie,ze inaczej,60lat do tylu kobiety nie musialy poddawac sie aborcji chodzac jak szczury po piwnicach,zadne pro lify i inne nie wpedzaly je w poczucie winy,aborcja nie byla wstydliwym tematem,o tym rozmawiano miedzy soba co mialo funkcje terapeutyczna po czesci. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 09:25 Różnica polega na tym, że w tamtych czasach niechcianą ciążę usuwano bez przeszkód zaraz na jej początku (zarodek ok. 5 mm więc z tym mi fikołkami w macicy to Cię fantazja poniosła) i temat nie był przesadnie tabu, choć nieprawdą jest że kobiety usuwały tak sobie od niechcenia i bez zmrużenia oka. Pigulek zaawansowanych ani innych środków nie było w aptekach i dlatego tamte kobiety znajdują u mnie większe zrozumienie niż obecne.Zawsze to dla kobiety jest jednakowy dramat. Obecnie mimo zakazu przerywania wskaźniki demograficzne są gorsze niż w tamtych czasach, czyli przerywa się tak samo albo i jeszcze więcej ale hipokryzja jest większa. Niejedna co wczoraj cichcem usunęła, oficjalnie wypowiada się jako zwolenniczka pro life, bo obecnie jest to korzystniejsze dla wizerunku w towarzystwie i w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 09:30 kol.3 napisała: > Różnica polega na tym, że w tamtych czasach niechcianą ciążę usuwano bez przesz > kód zaraz na jej początku (zarodek ok. 5 mm Bajki. Bez tanich i powszechnych testów ciążowych, bez USG przypadki wykrycia wczesnej ciąży w 1-2 miesiącu musiały być sporadyczne. Nawet w dzisiejszych czasach tylko część kobiet orientuje się tak wcześnie, że jest w ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
naturalna59 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 09:54 Kobiety bardziej obserwowaly siebie i jak istniala mozliwosc zajscia w ciaze, szczegolnie ta niepozadana, to jak sie spozniala miesiaczka po prostu gnaly do ginekologa. Ech ta dzisiejsza wiara ze tylko testy i USG potrafia ciaze wykryc..a 30 lat temu to tylko ciemne baby w Polsce mieszkaly. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:00 naturalna59 napisała: > Ech ta dzisiejsza wiara ze tylko testy i USG potrafia ciaze wykryc..a 30 lat t > emu to tylko ciemne baby w Polsce mieszkaly. Rozumiem, że 30 lat temu nie istniały choroby kobiece, które powodują nieregularne miesiączki. Wszystkie babki miały okresy regularne jak w zegarku, gdy się miesiączka spóźniała tydzień bez zastanowienia i refleksji gnały do ginekologa na skrobanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:05 30 lat temu były testy laboratoryjne. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:00 Powtarzasz się, ciągle nie na temat Odpowiedz Link Zgłoś
naturalna59 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:18 Od badania do skrobania droga daleka. Chodzi o to ze jak byla kobieta zainteresowana tym czy jest w ciazy czy nie to szybko byla u ginekokologa. Ja np. bylam u lekarza juz w 6 tygodniu ciazy, bez testow i majac niergularne miesiaczki. Oczywiscie byly tez takie co dopiero w czasie porodu to zauwazaly swoj stan, ale podobno i dzisiaj to sie zdarza. Jak ja nie lubie tych uogolnien i tych opowiesci o czasach 30, 40 lat temu gdy na ulicy w Polsce paradowaly biale niedzwiedzie a ludzie byli ciemni i zacofani. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:04 naturalna59 napisała: > Jak ja nie lubie tych uogolnien i tych opowiesci o czasach 30, 40 lat temu gdy > na ulicy w Polsce paradowaly biale niedzwiedzie a ludzie byli ciemni i zacofa > ni. Ja też nie, dlatego trochę zdziwiłam się czytając niektóre posty w tym wątku. Teraz na wizytę u państwowego gina trzeba czekać koło miesiąca, a prywatnie to 80-120zł, czyli kwota nie na każdą kieszeń. Niby mam uwierzyć, że w PRLu do ginekologa można było wejść z ulicy, zaraz po badaniu machnięto kobiecie skrobankę, dlatego aborcje były tylko do 7 tygodnia ciąży (bo tyle liczy 5 milimetrowy zarodek)? Aborcje wyglądały pewnie tak samo jak teraz lub nawet były wykonywane później, ze względu na trudniejszą diagnostykę ciąży. Natomiast świadomość społeczna była inna, mniejsza presja. Odpowiedz Link Zgłoś
naturalna59 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:08 Do ginekologa bezplatnie mozna bylo wejsc wlasciwie bez kolejki ( Slask duze miasto) w kazdej przychodni dla doroslych byla tez przychodnia K . Nie byly oblegane, bo kobiety zdecydowanie mniej dbaly o swoje zdrowie, ale w momencie zajscia w ciaze, gdzies kolo 10 tygodnia ( jak ciezarna sie wczesnie zglosila i ciaza zostala potwierdzona badaniem laboratoryjnym) dostawalo sie karte ciazy i regularnie co miesiac przewidywane byly wizyty i komplet badan owczesnie dostepnych. Czestym pytaniem na pierwszej wizycie bylo "to co rodzimy czy usuwamy". Co swiadczy tez o podejsciu lekarzy do ciazy i moze byc odpowiedzia na twoje pytanie o skrobanki. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:25 Ginekolog w tamtych czasach był o wiele bardziej "dostępny". Nie dość, że można było załapać się na wizytę tego samego dnia, to jeszcze funkcjonowali tzw. zakładowi - moja matka wizyty odklepywała zawsze w trakcie pracy lub tuż po - nigdy nie musiała czekać tygodniami na wizytę albo płacić. Mało tego, swoje pierwsze wizyty miałam u tego samego gina i sytuacja wyglądała podobnie jeszcze jakieś 20 lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 13:20 Ale to jesteś autorką tych uogólnień. Nie masz pojęcia o życiu 30-40 lat temu. Opieka lekarska za czasów socjalizmu była bardzo zróżnicowana, oprócz absolutnie bezpłatnej i dostępnej opieki w przychodniach i szpitalach, istniały tzw. spółdzielnie lekarskie z niskimi cenami porad i zabiegów , a także prywatne gabinety lekarskie odpowiednio droższe - do wyboru do koloru. Lekarz był na wyciągniecie ręki na zasadzie - dziś rejestracja u lekarza, dziś porada. Aborcje były do 12 tygodnia ciąży, ale z uwagi na dostępność zabiegów nie było potrzeby z tym długo czekać czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 19:20 W 10 tygodniu zarodek ma co najmniej 10 mm Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 09:58 A w ogóle to 60 lat temu w Polsce obowiązywał zakaz aborcji więc Twoja wiedza jest z sufitu. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:28 nie prawda kol. od 1950 komisja lekarska orzekala zezwolenie i wystarczylo jesli kobieta nie miala warunkow materilanych czy psychologiczna traume itd itp i zezwalali: pl.wikipedia.org/wiki/Aborcja_w_Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:46 Kobieto to były czasy stalinowskie, było świeżo po wojnie, był nacisk na rozrodczość, była ogólna bieda i to było naturalne że jest biednie, komisja lekarska była niezupełnie lekarska w jej skład wchodzily także tzw. czynniki społeczne, która kobieta miala ochotę na taki występ pod pręgierzem, na rozplotkowanie jej sprawy po mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 18:07 Wiem, życie dla naszej rodziny zawsze było ważne. Może w szwalniach aborcja była na porządku dziennym, ale zapewniam cie że to nie była norma. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 20:54 Arwena, szkoda czasu. Na e-matce nie przyklaskiwanie aborcji to oszolomstwo, moherostwo i zacofanie. Nie ma opcji, ze nie nalezysz do KK, ale szanujesz zycie i ponosisz odpowiedzialnosc za podjecie decyzji o seksie. A juz trauma po aborcji to na pewno wymysl, zdarza sie tylko po praniu mozgu, przeciez to jak wyrwanie zeba - lekko, latwo i przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:30 Na e-matce nie przyklaskiwanie aborcji to oszolomstwo, moherostwo i zacofanie. bo to jest zacofanie i obrzydliwe durne moralizowanie kobiet jakie nie byly w sytuacji tej zgwalconej albo tej jakiej ciaza to dziecko z wodoglowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:54 wielu. Przeciez czytasz prase. Wiesz, ze ostatnia ustawa to nakazuje rodzic bez wzgl na to co jest przyczyna ciazy i jaka jest ciaza... Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 17:21 Chyba jednak ostatnia ustawa jest kompromisem i upośledzone ciąże można usuwać, te z gwałtów również Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:48 Jeszcze mnie tak nie poy balo,by ponosic odpowiedzialnosc za seks wynikly z gwaltu np. Czekam na przytoczenie slow obojetnie kogo z tego forum co twierdzi cytuje:aborcja=lekko,latwo i przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:21 Skoro trauma po aborcji jest wynikiem "wychowania" czy "mentalnosci", to znaczy, ze samo wydarzenie nie powinno stanowic dramatu, czyz nie? A dyskusje najczesciej kraza wokol tego, czy powinna byc dozwolona aborcja na zyczenie, a nie w przypadku gwaltu, choroby matki czy kalectwa dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:30 1.wyzej piszesz,ze trzeba brac odpowiedzialnosc za seks,seks ma tez miejsce podczas gwaltu lub poczecia dziecka zagrazajacego zdrowiu matki 2.Masz na mysli gwalt czy aborcje jako brak dramatu? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:36 Trudno mowic o odpowiedzialnosci za seks w przypadku przestepstwa, np. gwaltu, wiec nie wiem po co ten argument... Mam na mysli aborcje jako brak dramatu - takie tutaj panuje przekonanie. Ot, pozbycie sie balastu. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:56 takie tutaj panuje przekonanie. Ot, pozbycie sie balastu. wsrod marginesu spolecznego i to mlodych dziewczyn z Europy zachodniej i Kanady tylko... To nie jest sprawa ot tak tyle co pojscie do dentysty dla wiekszosci kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:06 Interesujace,nie spotkalam sie z takim podejsciem do aborcji,a mlodosc spedzilam w Europie zachodniej i duzo roznych ludzi poznalam. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:22 nie spotkalam sie z takim podejsciem do aborcji jest taka grupa ludzi. W gazetach mozesz o tym poczytac nawet w UK. Co nie oznacza iz sa to jakies masy... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 17:25 Ta w gazetach moge tez o zakiszonych w beczkach dzieciach,ale to wyjatki sa,tak samo jak aborcja jako antykoncepcja. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:03 Nie wiem gdzie ty to wyczytalas,ja takiego przekonania tutaj nie zauwazylam. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 20:57 arwena_11 napisała: > A skad wiesz? Że nie było traum i ze wszystkie sie skrobały? W mojej rodzinie n > ie było takich zwyczajów Z calym szacunkiem ale jak czytam cos takiego to mi sie zaraz przypomina pewien bardzo subtelny, wyksztalcony, europejski w manierach i pogladach profesor pakistanskiego pochodzenia, ktory z cala powaga i stanowczoscia potrafil stwierdzic, ze "w Pakistanie nie rodza sie homoseksualisci". Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 23:54 Założenie, że w każdej rodzinie była aborcja i nie było po niej traumy, tez chyba jest nieuprawnione? U mnie w najbliższej rodzinie również nikt się nie skrobał. Babcia miała dwoje dzieci, jedną ciążę (chcianą) straciła. Mama ma tylko mnie, chętnie miałaby więcej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:31 europejski w manierach i pogladach profesor pakistanskiego pochodzenia, ktory z cala powaga i stanowczoscia potrafil stwierdzic, ze "w Pakistanie nie rodza sie homoseksualisci". w komunizmie tez "ponoc" sie nie rodzili homoseksualisci bo to byla domena"zgnilego zachodu" ))) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 22:34 Nieprawda. Znam obecnie 80-latkę, która do dziś ma łzy w oczach, gdy wspomina aborcję sprzed pół wieku. Żeby nie było - nie moherowa babunia ze sklerozą, ale trzeźwo myśląca ateistka, zwolenniczka prawa do aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 00:53 Mama i babcia mogly miec tak w zyciu jak dzis mowia, ze mialy (kto by tam sprawdzal) ale w wiekszosci rodzin kobiet bywa wiecej - siostry, kuzynki, szwagierki, ciotki, prababcie czy ciocio-babcie etc. etc. Prawdopodobienstwo, ze istnieje rodzina, w ktorej zadna z dajacych sie wyliczyc/podliczyc/przypomniec pan nigdy nie skorzystala z mozliwosci/koniecznosci usuniecia niechcianej/niewygodnej ciazy jest znikome. No i po latach niewiele kobiet chce faktycznie do tamtych doswiadczen wracac nawet we wlasnej pamieci a juz szczegolnie w rozmowach z wlasnymi dziecmi czy wnukami. Ja znam taka moja rowiesniczke, ktora w oburzeniu/przerazeniu pisala mi emails, ze jej corka mieszkajaca w UK usunela ciaze - i jak ona mogla, i dlaczego, i w ogole swiete oburzenie az w koncu nie wytrzymalam i przypomnialam co pamietam z jej wlasnej mlodosci. Sie uspokoila. Life. Jak to tam bylo z tym wolem i cieleciem? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:36 Prawdopodobienstwo, ze istnieje rodzina, w ktorej zadna z dajacych sie wyliczyc/podliczyc/przypomniec pan nigdy nie skorzystala z mozliwosci/koniecznosci usuniecia niechcianej/niewygodnej ciazy jest znikome. ee no troche przesadzasz bi-scotti. U mnie w domu od babci poczawszy przez mame i siostre to nie bylo aborcji, ( dalsza rodzina nie wiem- kto wie?) a to dlatego ze rodzina medyczna wiec antykoncepcyjnie uswiadomiona i wszystko szybko powychodzilo za maz. Ale kazda jedna z nas jest co ciekawe ZA prawem do aborcji. Jezusicku co by to bylo gdyby wszystkie dzieciaki w Chinach sie rodzily... Zgroza. Nie 6 ale 50 milardow ludzi na swiecie by bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:06 Jezusicku poczytaj trochę o przymusowych sterylizacjach, aborcjach, o powszechnym dzieciobójstwie, o porzucaniu dzieci, o zachwianej proporcji pomiędzy kobietami i mężczyznami w Chinach. To dopiero zgroza. Powoływanie się na przykład Chin w sytuacji gdy w związku z polityką jednego dziecka prawa człowieka są tam masowo łamane nie jest zbyt mądrym pomysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:22 > Jezusicku poczytaj trochę o przymusowych sterylizacjach, aborcjach, o powszechn > ym dzieciobójstwie, o porzucaniu dzieci, o zachwianej proporcji pomiędzy kobiet > ami i mężczyznami w Chinach. To dopiero zgroza. Powoływanie się na przykład Chi > n w sytuacji gdy w związku z polityką jednego dziecka prawa człowieka są tam ma > sowo łamane nie jest zbyt mądrym pomysłem. skad zalozenie ze nie czytalam? Dostep do prasy masz tylko ty czy jak? Skad sie bierze w ludziach jakies poczucie, ze tylko oni czytaja cos innego niz pudelek.pl??? Ja nie panimaju. Dzieki tej zachwianej rownowadze plci jest kolejne echo skutek aborcji z preferencja chlopcow...i obnizanie populacji. To ze lamane sa tam prawa czlowieka nie zmienia faktu, ze gdyby nie aborcja Chiny mialyby straszny problem z populacja i wyzywieniem. Choc europejczykom wydaje sie to niemoralne itd itp to sa tam zupelnie inne realia: Oni nie mieli wyjscia. 1959-1961 – Wielki Głód w ChinachWedług oficjalnych statystyk podanych przez Hu Yaobang zmarło 20 milionów ludzi. To mogloby sie powtorzyc w setkrotnych rozmiarach. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 08:53 Chyba żartujesz. Co prawda nie wiem jak było na początku i w połowie XIXw ale przypuszczam, że panienki z dobrego szlacheckiego domu nie puszczały się na prawo i lewo. Raczej wychodziły za mąż jako dziewice. Moja prababcia umarła młodo i miała dwie córki. Jedna z nich zmarła na suchoty mając 16 lat, druga była moją babcią i miała 5 dzieci wszystkie chciane. Moje ciotki i mama miały po jednym dziecku, ale chciał mieć więcej, tylko się nie udawało ( poronienia ). W rodzinie dziadka przypuszczam, że też nie było aborcji, bo arystokracja rosyjska też się nie skrobała na prawo i lewo, a dziadek miał brata i siostrę. Druga strona rodziny, to 9 dzieci mojej prababci, więc w aborcje trudno uwierzyć, zwłaszcza, że też jednak poziom wyższy niż szwalnia, i może biedna ale szlachta. Syberię przeżyło kilkoro. Tak więc, można wiedzieć o swojej najbliższej rodzinie dużo. Nie wiem może gdzieś istnieje jakaś nieznana gałąź rodziny, ale jak się ich nie zna i nie znało, to trudno nazywać rodziną. Marta Mama Danielka ( 16-11-2000 ) i Gabi ( 05-07-2002 ) DZIECI ROCZNIK 2000 Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: Trauma po aborcji 20.05.13, 20:44 wygrałaś konkurs na najbardziej pretensjonalny post tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:14 I żadna Ci alkoholu na stres i traumę nie proponuje? Dziwne bo według ematki picie żadnej szkody to nie przynosi. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:18 Pod stres sie nie pije, nie wiedzialas? Nie pije sie, zeby miec humor, tylko zeby miec jeszcze lepszy humor. Odpowiedz Link Zgłoś
atowlasnieja Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:22 może modlitwa pomoże? Odradzam forum aborcja... Zaglądam tam z niezdrowej ciekawości i widzę, że tamtejsze forumki mimo wszystko odczuwają tryumf jak się kolejna do traumy przyznaje. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielna-diablica Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 17:48 Krótko i po żołniersku. 1. Nie zrobiłaś nic złego 2. Na forum aborcja nie idź bo tam jakieś wariatki siedzą 3. Spójrz na to tak: to zdarzenie prowadzi do jakiegoś zdarzenia w przyszłości i jak już urodzisz dziecko w przyszłości to sama sobie będziesz mogła podziękować za to że dokonałaś takiego wyboru 4 lata temu i masz takiego fajnego brzdąca którego by nie było gdyby nie tamta aborcja 4. Możesz spróbować wyrównać to co zrobiłaś rodząc dziecko 5. We wczesnym stadium to jest tylko zlepek komórek i nic nie czuje - system nerwowy wykształca się dużo później Głowa do góry dziewczyno nie jesteś sama - tylko dziewczyny, które poddały się aborcji nie widzą potrzeby kłapania pyskami jak to mają w zwyczaju przeciwniczki aborcji. Co już można było zaobserwować nawet w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
0ldjoanna Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 18:00 > Krótko i po żołniersku. > > 1. Nie zrobiłaś nic złego Nie no, dobry uczynek zrobiła, może nawet medal się należy ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 20:17 nie zrobiła nic złego....tylko zabiła dziecko a traumę ma bo złe polskie prawo nie pozwala zabijać dzieci lekko łatwo i przyjemnie Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 20:21 masz traumę po usunięciu ciązy 4 lata temu????? nic się innego w twoim zyciu nie wydarzyło? niczego nie osągnełaś? po co bez przerwy patrzysz wstecz????? było ,minęło, taką podjęłaś decyzję i zyje się dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 20:37 na pewno osiągneła SUKCES, zrobiła karierę i się samozrealyzowała żyje się dalej, co było a nie jest nie pisze się w rejestr Odpowiedz Link Zgłoś
0ldjoanna Re: Trauma po aborcji 05.11.12, 22:08 > na pewno osiągneła SUKCES, zrobiła karierę i się samozrealyzowała > > żyje się dalej, co było a nie jest nie pisze się w rejestr No Aborcja dla nowoczesnej i światłej kobiety to powinna być jak za przeproszeniem zrobienie kupy: pozbyć się balastu i po 5 minutach nie pamiętać o tym; a co dopiero po 4 latach?! Co Ty autorko: moherem jesteś???? Albo o zgrozo należysz do KK???? Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 01:04 wy to chyba zbiorowo dzis czegos sie napalilyscie, tylko jak to mozliwe przez net... Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:41 na pewno osiągneła SUKCES, zrobiła karierę i się samozrealyzowała ciekawi mnie dlaczego polskie mohery uwazaja ze aborcje robia kobiety zajete robieniem kariery. Te najczesciej calkiem niezle sie zabezpieczaja antykoncepcja. Prawda jest taka, ze najczesciej na aborcje decyduja sie kobiety mlode biedne, i nie rzadko niewyksztalcone bez szans na poprawe sytuacji materialnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 10:47 Hmm, ja nie znam zadnej biednej, ktora zdecydowalaby sie na aborcje. Znam za to dosyc sporo kobiet dobrze ustawionych finansowo i zawodowo (wiec przyczyn spolecznych brak), za to po prostu nie zainteresowanych posiadaniem dziecka. I to czesto nie raz. Najbardziej przerazajace jest jednak to, ze nie sa to kobiety, ktore nie maja wiedzy czy dostepu do antykoncepcji, po prostu swiadomie z niej rezygnuja, bo w razie czego mozna sie wyskrobac. No ale ja nie mieszkam w Polsce, wiec moge sie wypowiadac tylko w kwestii tego, co sie dzieje w CH. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:25 Hmm, ja nie znam zadnej biednej, ktora zdecydowalaby sie na aborcje. dziekuj bogu za ta bloga nieswiadomosc zatem... One ( czesto katoliczki) po prostu o tym nie mowia tak otwarcie niz te drugie. Znam za to dosyc sporo kobiet dobrze ustawionych finansowo i zawodowo (wiec przyczyn spolecznych brak), za to po prostu nie zainteresowanych posiadaniem dziecka. Bardzo malo kobiet nie ma instynktow macierzynskich, a zreszta jesli tak jest to po co je zmuszac??? Bylby beznadziejnymi matkami. . No ale ja nie mieszkam w Polsce, wiec moge sie wypowiadac tylko w kwestii tego, co sie dzieje w CH. To zupelnie inne realia Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:29 Nie kazdy musi chciec miec dzieci. Od tego jest antykoncepcja i sterylizacja. Owszem, ta druga jest w Polsce nielegalna (nieslusznie), ale aborcja rowniez, wiec moze lepiej zaplacic pod stolem za to pierwsze, niz za drugie? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:37 Cały czas zakładasz, że w Polsce na potęgę skrobią się bogate kobiety. Jakiś czas temu sprawdzałam cennik w Czechach. Sterylizacja jest droższa od aborcji. I mówimy w tym momencie o aborcji w klinice, w godziwych warunkach. Większość Polek decyduje się raczej na aborcję farmakologiczną, bo jest znacznie, znacznie tańsza. W Polsce po pierwsze brak świadomości odnośnie sterylizacji, są mity, że to operacja z otwarciem jamy brzusznej. Z drugiej strony lewa sterylizacja jest po prostu za droga jak na kieszeń zwykłej Polki. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:47 Musza, bo biednych nie stac. A aborcja czy sterylizacja na czarno kosztuje porownywalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:59 Nie, tabletki wczesnoporonne da się załatwić za kilka stów. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:21 Jak ma sie na nie pare stow, to te dodatkowe kilka na sterylizacje mozna dozbierac. Kwestia priorytetow. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:24 Jak ma sie na nie pare stow, to te dodatkowe kilka na sterylizacje mozna dozbierac. Kwestia priorytetow. ale ona moze chciec dzieci w przyszlosci. Teraz po prostu nie ma warunkow na to w jej zyciu. nie rozumiesz tego ze sterylizacja jej uniemozliwi w ogole posiadanie dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:26 To niech urodzi i odda. Da sie, nie trzeba od razu skrobac ani kisic urodzonego w beczce. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:31 Da sie, nie trzeba od razu skrobac ani kisic urodzonego w beczce. to sa dwie radykalnie rozne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 19:29 A dlaczego różne? Czy dziecko usunięte w 12 tc jest innym dzieckiem, niż dziecko usunięte w 20 tc, albo innym niż wcześniaki z 24 tc, albo innym niż noworodek? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:26 Kobieta, której choćby przemknęła myśl o aborcji nie zasługuje na to by kiedykolwiek zostać matką. Taka drobnostka, ale ułatwia wczucie się w tryb myślenia oszołomów Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:30 Od mysli do czynow droga daleka. Ale w koncu aborcja w nowoczesnym swiecie to zabieg, dla dziecka praktycznie SPA, wiec po co myslec o nim... zadziwia mnie to chocby w kontekscie dzisiejszej wiedzy medycznej, swiadomosci jak bardzo rozwiniety jest plod juz w krotkim czasie po poczeciu. I np. w takim UK mozna sie wyskrobac na zyczenie do 24 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:34 zadziwia mnie to chocby w kontekscie dzisiejszej wiedzy medycznej, swiadomosci jak bardzo rozwiniety jest plod juz w krotkim czasie po poczeciu. no wlasnie czy napewno wiesz kiedy tworzy sie cewa nerwowa? I czy wiesz ze wiekszosc aborcji dokonuje sie srodkami wczesnoporonnymi kiedy o ukladzie nerwowym nie ma jeszcze nawet mowy? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:41 2 miesiac ciazy. Czas, kiedy wiekszosc kobiet dowiaduje sie o niej. W 6-7 tc. nawet na usg mozna zaobserwowac prace pierwotnego serca. Wiem co to sa tabletki wczesnoporonne, tutaj wiekszosc aborcji wykonywanych jest zabiegowo (prozniowo) na pozniejszym etapie ciazy, po "zastanowieniu sie". W UK legalnie do 24 tc. To jest 6 miesiac. Tego nie chce sobie nawet wyobrazac i zastanawia mnie co wlasnie kopie mnie w pecherz (22 tc) - czy to jest czlowiek? Bo jesli tak, to jak w normalnym kraju mozna legalnie pozbawic go zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:44 W UK legalnie do 24 tc. T > o jest 6 miesiac. to nie tak. Legalnie na zyczenie jest do 12 miesiaca. Do 24 miesiaca to jest ze wzgl medycznych bo badania prenatalne i tzw anomaly scan ma miejsce w 21 tygodniu dopiero - wczesniej niewiele widac. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:51 princesswhitewolf napisała: > to nie tak. Legalnie na zyczenie jest do 12 miesiaca. Do 24 miesiaca to jest ze > wzgl medycznych bo badania prenatalne i tzw anomaly scan ma miejsce w 21 tygod > niu dopiero - wczesniej niewiele widac. Nawet w katolickiej Polsce po 20 tc usuwają ciążę z dużymi wadami genetycznymi. Ale lepiej udawać głupiego i twierdzić, że chodzi o usuwanie zdrowych płodów w 24 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 23:54 to jest bzdura, nie ma aborcji na życzenie do 24 tc w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 19:30 Cena nerwowa zamyka się w 27 dniu po zapłodnieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:36 Bla bla bla. Jak sobie przewiniesz to forum wyżej to znajdziesz mój post gdzie dokładnie napisałam to samo o dzisiejszej wiedzy medycznej. Mimo tego są kobiety, które zwyczajnie na świecie nie mogą sobie pozwolić na donoszenie ciąży i poród. Nie w Polsce, nie w tych warunkach, nie przy tej pomocy dla ciężarnych. Możesz sobie opowiadać bajki o bogatych karierowiczkach skrobiących się for fun, ale kto mieszka w Polsce wie jak tu wygląda rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:42 Aborcja na zyczenie zaklada skrobanie sie rowniez "for fun", a to, zdaje sie, popieracie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:47 Zapytaj się kobiet w Polsce jakim funem była dla nich aborcja po obejrzeniu filmu Niemy krzyk. Bo w Polsce na religii to się obowiązkowo ogląda i nie znam chyba osoby, która by nie widziała tego obrazu. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:52 A co to ma do rzeczy? Ja nie widzialam i nie zamierzam. Religia nie jest obowiazkowa i nie wszyscy w Polsce sa katolikami. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 17:30 Ja nie widzialam,przyznaje sie,ogladac nie zamierzam.Jakie to szczescie,ze ominela mnie ta czesc edukacji,w de tego nie serwuja. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:50 "for fun", a to, zdaje sie, popieracie. w zyciu nie powiedzialabym ze skrobanka moze byc przezyciem "for fun". Jak w ogole mozesz cos takiego powiedziec? Przeciez to ogromne obciazenie dla organizmu kobiety. Ja nie mialam skrobanki jako takiej ale kiedys mialam ssawke w 11 tyg bo niebylo naturalnego poronienia ( embrion obumarl w 8-9 tyg). Bardzo podobny zabieg do skrobanki w ogolnej narkozie. 1 tydzien lezalam w lozki jak flak. Kolejny zaczelam jakos lazic. A bol... jezu.. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:55 Dla mnie to tez nie do pojecia, ale znam wiele kobiet, dla ktorych to po prostu zabieg, jak usuniecie polipa. Po prostu - zaszlam w nieplanowana ciaze, nie chce jej, usuwam, po problemie. Takie podejscie wcale nie jest rzadkie tam, gdzie promuje sie aborcje bez ograniczen. Po prostu mentalnosc ludzi przesuwa sie w kierunku traktowania usuniecia ciazy jako czegos naturalnego, a co za tym idzie nieobciazajacego moralnie. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:58 znam wiele kobiet, dla ktorych to po prostu zabieg, jak usuniecie polipa widac taka mentalnosc w tej Szwajcarii. W UK to waski margines spoleczny o jakim sie pisze i wsrod mlodych dzierlatek. Cos w zwiazku z czym jest kampania antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 23:55 ja nie popieram aborcji na życzenie, opowiadam się za prawem do aborcji ze względów społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:53 Owszem, ta druga jest w Polsce nielegalna (nieslusznie), ale aborcja rowniez, wiec moze lepiej zaplacic pod stolem za to pierwsze, niz za drugie? kobiety zmieniaja zdanie. Dzis nie chce dziecka za 10 lat bedzie chciala - dlatego nie chca nic robic z jajowodami drastycznego. A antykoncepcja nie jest 100% zabezpieczeniem niestety Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:13 Jest jeszcze opcja oddania dziecka do adopcji, czeka na nie wielu ludzi. Ale jesli wazniejsza wygoda matki przez okres ciazy albo "co ludzie powiedza"... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:16 To jest bezczelne i podłe co piszesz. Decyzja o kontynuowaniu ciąży i porodzie to NIE JEST kwestia wygody. Powiedz to wszystkim kobietom, które zmarły w czasie porodu lub mają rozwalone zdrowie po ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:19 Acha, ale zabicie wlasnego dziecka juz nie jest bezczelne. Nikt nie broni aborcji kobietom, ktorych zdrowiu i zyciu zagraza ciaza. A wlasne widzimisie nie zalicza sie do tej kategorii. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:24 Rozumiem, że w szklanej kuli możesz wyczytać, że ta pani urodzi bez komplikacji, ta skończy poród z pękniętą macicą, którą trzeba będzie usunąć, a tej nagle stanie serce w czasie porodu i umrze. Gratuluję skilla, często wprowadzasz go w życie? Poza tym nauczcie się wreszcie prolajfy, że w języku polskim istnieje termin określający przerwanie ciąży i brzmi on aborcja, a nie zabicie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:49 Aborcja oznacza zabicie dziecka, nie ma innej technicznej mozliwosci. A pierwszego akapitu w ogole nie pojmuje, czyli lepiej prewencyjnie wyskrobac sie, nie majac ku temu wskazan medycznych, bo moze cos sie stac? Wybacz, ale to juz jest wiecej niz naciagane. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:55 Moim skromnym zdaniem bezczelność prolajfowców polega na tym, że wymagają od kobiet by ryzykowały swoje zdrowie oraz życie dla dziecka, którego nie chcą. Jeśli kobieta chce urodzić dziecko to inna bajka. Ale zmuszanie jej do ciąży i porodu uważam za podłość. Jak komuś brakuje w życiu heroizmu niech jedzie do kraju III świata pomagać ludziom, a nie zmusza obcą osobę do porodu, skoro zawsze jest jakaś minimalna szansa, że ten poród może zakończyć się śmiercią matki. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 13:00 A zdrowie i zycie dziecka? Czy ono zaczyna byc istotne dopiero po porodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 13:10 wazniejsze jest zdrowie i zycie matki i lekarze na calym swiecie jako priorytet uznaja zycie kobiety za wazniejsze jesli trzeba dokonac wyboru. Wprowadzanie zakazu aborcji byloby tylko wzglednie moralne jesli panstwo wprowadzilo by sensowny system wsparcia kobiet jakie rodzily dzieci jakich nie planowaly i wolalyby usunac. Przez sensowna finansowa pomoc, psychoterapie dla mezczyzny jaki jest przyczyna czesto, do sensownego systemu kontroli adopcji dla par jakie pragna dziecka. A narazie jest balagan na kolkach, dzieciaki siedza w sierocincach, dzieci z wodoglowiem w szpitalach jezu.... Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 13:18 Oczywiscie ze jest priorytetem, ale mowimy o sytuacji, kiedy kobiecie nic nie dolega, tylko hipotetycznie zaklada, ze cos jej sie stac moze. Co do systemu wsparcia absolutnie sie zgadzam, ale czemu nie walczy sie o to tak zaciekle jak o aborcje? Czemu o tym nie dyskutuje sie tak obszernie - nawet tutaj? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 13:30 > Co do systemu wsparcia absolutnie sie zgadzam, ale czemu nie walczy sie o to ta > k zaciekle jak o aborcje? Czemu o tym nie dyskutuje sie tak obszernie - nawet t > utaj? Obronczynie prawa do aborcji bardzo czesto podnosza ten temat. W Polsce jednak temat opieki nad ciezarnymi i wsparcia po ciazy jest skrzetnie omijany przez partie bedace przeciw aborcji np PIS. W ogole ich to nie obchodzi bo to wydatki i trzeba by zaproponowac sensowny program pomocy. Pomoralizowac by pokazac sie w dobrym swietle jest im o wiele latwiej Wiekszosc ludzi any aborcjnych sprowadza aborcje do "winy- nie winy" kobiety, a nie co do pomocy i wsparcia jej aby miala warunki na rodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 13:37 PIS i inne partie generalnie mnie nie interesuja. Program pomocowy natomiast wespre z calych sil, najgorzej chyba bedzie jednak zmienic mentalnosc poPRLowska - ze wyskrobac mniejszy wstyd niz oddac. To jest - calkowita zgoda - kompletna hipokryzja. Bardzo szanuje matki, ktore nie bedac w stanie (z roznych, w tym emocjonalnych powodow) przyjac dziecka nie pozbywaja sie go, tylko przekazuja bezplodnym, oczekujacym parom. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 13:54 mentalnosc poPRLowska - ze wyskrobac mniejszy wstyd niz oddac. bo ja wiem czy to postkomunistyczna mentalnosc? hmm chyba nie. Gdyby to komunizm zawinil to nie byloby podobnie w innych krajach zachodnich gdzie tez kobiety wola aborcje od przekazania dziecka. Mysle ze to znacznie bardziej skomplikowana sprawa. I duzo zalezy od efektywnej pomocy panstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 14:04 Mozliwe, ze przyczyny sa glebsze. I na pewno powiazane z pomoca panstwa. Przy czym jednak nie zawsze jest to proste przelozenie - np. u nas problem biedy nie istnieje, obywatelki (nie obcokrajowcy) maja prawo do wysokich zasilkow, jesli nie beda mogly pracowac, pierwszenstwa w zlobkach itd., dostep do psychoterapii i grup wsparcia jest godny podziwu i... jednak dalej sporo kobiet usuwa ciaze zamiast oddac dziecko do adopcji. Nie podejmuje sie powiedziec czemu tak jest, ale stawiam na wychowanie i ogolny klimat okoloaborcyjny w spoleczenstwie. Zastanawia mnie tylko naprawde czemu zostawienie dziecka w szpitalu, rozwiazanie, na ktorym korzysta matka, dziecko i dodatkowo jeszcze rodzice adopcyjni, jest traktowane jak przestepstwo wsrod tak wielu ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 14:15 > Zastanawia mnie tylko naprawde czemu zostawienie dziecka w szpitalu, rozwiazanie, n > a ktorym korzysta matka, dziecko i dodatkowo jeszcze rodzice adopcyjni, jest tr > aktowane jak przestepstwo wsrod tak wielu ludzi... Z tego samego powodu, dla którego ci ludzie nie uznają prawa do aborcji kobiety. Jak plemnik spotyka się z komórką jajową mamy już człowieka, którego nosicielka musi koniecznie kochać jedyną w swoim rodzaju miłością matczyną. Ciąża i poród to nie ukrywajmy żadna atrakcja dla kobiety, która nie chce mieć dziecka. Szczerze mówiąc ja sama nie wyobrażam siebie rodzącej dziecko, którego nie chcę, w imię idei urodzenia dziecka dla obcych ludzi. Tak, wybrałabym wczesną aborcję. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 14:22 Czyli wlasna wygode i komfort zamiast dania szansy dziecku. Wspolzyjac nalezy liczyc sie z faktem zawodnosci antykoncepcji. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 17:42 Tak wybralabym wlasny komfort,dla mnie ciaza to mordega,ktora ciezko mi bylo przezyc przy chcianym dziecku,o porodzie zakonczonym ratowaniem mnie nie wspomne.Musialabym byc nienormalna,by przez to przechodzic.Aborcja to szansa dla kobiety,by zyc jak chciala i zycie urodzonego jest wazniejsze niz zarodek. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 00:11 naprawdę nie stać cię na odrobinę refleksji na ten temat, zeby pisać takie głupoty? dlaczego kobiety wolą się wyskrobać niż urodzic? no zastanów sie. dłuższą chwilę. btw, rodziłas kiedyś? masz dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 17:32 No prolajfowiec akurat po porodzie zdrowiem i życiem dziecka się nie interesuje. Odhacza sobie w swoim notesiku " ja prolajfowiec dziś uratowałem kolejne dziecko " ,że uratował kolejne życie i idzie "ratować" kolejne. Ot taki fun . Ale matce i dziecku to już nie pomaga. bo tyle dzieci w łonie nieodpowiedzialnych pseudomatek czeka na ratunek... Ciekawe, że prolajfowiec tak szumnie i dumnie walczy o te płody a o tych narodzonych jakoś pamiętać nie chce. To dopiero jest chore. I to się powinno leczyć. Najpierw mamić kobiety pomocą, wsparciem i Bóg jedyny jeszcze raczy wiedzieć co szurnięci wmawiają kobietom a jak kobieta urodzi to się zadami odwracają od kobiety i od dziecka, o które tak walczyli.... Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 18:00 Moge odpowiedziec ci tylko za siebie. Nigdy nie odwrocilam sie od matki w trudnej sytuacji-ani psychicznie, ani tym bardziej materialnie. Moja mama prowadzila stowarzyszenie pomocowe dla samotnych matek. Przy tym po prostu szanuje zycie - nie tylko to narodzone, ale takze to nienarodzone. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 20:20 Super. To teraz szanuj wybory innych kobiet, albo przynajmniej toleruj. Odpowiedz Link Zgłoś
miaowi ja cię nie rozumiem 06.11.12, 22:56 Nikt cie do aborcji nie zmusza. To co cię nagle interesuje, co ktoś inny zrobił ze swoim ciałem/życiem i dlaczego? Nie twoje ciało, nie twój płód, to o co ci chodzi z tym rzucaniem gromami? Chcesz stać nad dorosłym człowiekiem i mówić mu, że wiesz lepiej, co ma zrobić? Chcesz udowodnić autorce wątku, że źle zrobiła i ... no własnie, i co? To jest dokładnie tak, jakbyś kogoś namawiała na usunięcie polipa - bo chodzi o interwencję w czyjeś ciało, nie twoje. Zatem możesz wyrazić swoją opinię, ale absolutnie nie zabraniać, nie agitować i nie obrażać. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: ja cię nie rozumiem 06.11.12, 23:09 Sprawa dotyczy dwojga ludzi, z tymze jeden znajduje sie w sytuacji calkowitej zaleznosci od drugiego. Tak samo jak reaguje, gdy ktos bije dziecko. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: ja cię nie rozumiem 07.11.12, 19:36 Dlatego, ze wykonując aborcję nie robisz niczego ze swoim życiem i ciałem, tylko z życiem i ciałem zupełnie odrębnej istoty. A czemu nagle nas to interesuje? A czemu ludzi interesuje kwestia zamordowanych 6 noworodków z podlaskiego? Olać sprawę, w końcu to sprawa tej kobiety, jej życie itd. A płód nie jest własnością. Odpowiedz Link Zgłoś
miaowi Re: ja cię nie rozumiem 07.11.12, 22:30 To TY zakładasz, że płód jest tym samym co noworodek. Opinie mogą się różnić. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 00:07 to nie chodzi tylko o ryzykowanie życia i zdrowia. nikt nie ma prawa oczekiwać od kobiety, ze bedzie nosić w swoim ciele dziecko i przejdzie przez jedno z najcięższych fizycznie i emocjonalnie przeżyc w życiu kobiety (poród) dla dziecka, z którego z różnych powodów zatrzymać nie moze. trauma z tym związana może być 100 razy większa niz trauma po aborcji, dlatego tak rzadko kobiety decydują się na to legalne w koncu wyjście. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:20 Jest jeszcze opcja oddania dziecka do adopcji, czeka na nie wielu ludzi. Ale jesli wazniejsza wygoda matki przez okres ciazy albo "co ludzie powiedza"... ashraf, naprawde za bardzo osadzasz kobiety a za malo myslisz o jej sytuacji. Ludzie maja potworne niekiedy czynniki wokol. Zastanawialas sie co by bylo gdyby wszystkie dzieci sie rodzily? Kto by je wyzywil? Jaka bieda by zapanowala? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:25 A czy ktos mysli o sytuacji dziecka? Ja moge osadzac te przypadki, ktore widze wokol siebie, w kraju, gdzie legalna aborcja na zyczenie, o czym marzycie, jest faktem. I widze, kto sie na nia decyduje. Bynajmniej nie te, ktore maja wokol siebie potworne czynniki (maz tyran, bieda), tylko te, ktore uwazaja, ze dziecko nie pasuje do ich planu na najblizszy czas. I nie kryja sie z tym w ogole, z brakiem wyrzutow sumienia rowniez. A na biede i problemy z wyzywieniem ludzkosci lekarstwem jest antykoncepcja, a nie aborcja. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:30 A czy ktos mysli o sytuacji dziecka? Ja moge osadzac te przypadki, ktore widze > wokol siebie, w kraju, gdzie legalna aborcja na zyczenie, o czym marzycie, jest > faktem.. I widze, kto sie na nia decyduje. Bynajmniej nie te, ktore maja wokol > siebie potworne czynniki (maz tyran, bieda), tylko te, ktore uwazaja, ze dzieck > o nie pasuje do ich planu na najblizszy czas. I nie kryja sie z tym w ogole, z > brakiem wyrzutow sumienia rowniez. Ciekawe... Mieszkasz moze w w UK? Bo ja tak od 1996r. I na aborcje tutaj decyduja sie najczesciej mlode dziewczyny bez warunkow finansowych. Po 34rz ciaz za to jest masa i to swiadomie planowanych. > A na biede i problemy z wyzywieniem ludzkosci lekarstwem jest antykoncepcja, a > nie aborcja. To chyba oczywiste, ale chyba zdajesz sobie sprawy ze antykoncepcja nie gwarantuej 100% pewnosci oraz sa tez "sytuacje" nieprzewidziane w przypadku kobiet jakie nie maja regularnego wspolzycia Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:34 Nie, w Szwajcarii. A w UK, co ciekawe, mimo w pelni dostepnej i bezplatnej antykoncepcji liczba aborcji rosnie, wiec to chyba jednak kwestia mentalnosci. Antykoncepcja prawidlowo stosowana zawodzi b.rzadko (nie mowie o kalendarzyku), wiec dzieci urodzone w wyniku tego raczej nie stanowia zagrozenia dla gospodarki. Problemem jest niestosowanie antykoncepcji w ogole i niestety, ale mnostwo nie tylko biednych i ciemnych ludzi nie zabezpiecza sie w zaden (skuteczny) sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:36 Antykoncepcja prawidlowo stosowana zawodzi b.rzadko (nie mowie o kalendarzyku) Aaa tam, teoretyzujesz bez pojecia. Wlasnie jestem w ciazy pomimo zazywania srodkow doustnych Steridil- 28 tydzien ciazy. Co ciekawe mam 40 lat a niby plodnosc spada. Dobrze ze sie szybko zorientowalam , bo bym trula dzidziusia dluzej antykoncepcja... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:42 princesswhitewolf napisała: > Aaa tam, teoretyzujesz bez pojecia. Wlasnie jestem w ciazy pomimo zazywania sro > dkow doustnych Steridil- 28 tydzien ciazy. Zaraz Ci napiszą, że najwidoczniej jesteś głupia i mimo 40-stki na karku nie umiałaś codziennie brać poprawnie jednej tabletki. A prawda jest taka, że w Polsce skuteczną antykoncepcję stosuje mało kobiet, bo jest po prostu za droga. Najpopularniejszą metodą jest prezerwatywa, a one nie stanowią super ochrony przed niechcianą ciążą. Jedyną skuteczną i tanią antykoncepcją dostępną w Polsce jest wstrzemięźliwość seksualna. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:47 > Zaraz Ci napiszą, że najwidoczniej jesteś głupia i mimo 40-stki na karku nie um > iałaś codziennie brać poprawnie jednej tabletki. bralam bralam codziennie wieczorem. Poza tym to my sie strasznie cieszymy. Nie planowane bo juz mamy 40 i 43 lataa z wiekiem wzrasta zagrozenie rozwoju dziecka ale skoro tak Matka Natura chciala i wszystko sie dobrze rozwija co pokazaly badania prenatalne itd...no to re-we-la-cja. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:44 Rzadko nie oznacza nigdy. A tak w ogole to gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:39 Nie, w Szwajcarii. no tak... najbardziej konserwatywny kraj Europy Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:33 Ty się upadłaś by porównywać sytuację kobiet w Polsce do bogatego zachodu. Idź na forum emigrantek i tam sobie podyskutuj jaki macie upadek obyczajów w tym jukej, gdzie baby łażą na skrobanki jak do kosmetyczki. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:36 Nie mieszkam w UK. Obserwuje za to jak wyglada legalna aborcja na zyczenie w praktyce, a nie w teorii. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:38 Obserwuje za to jak wyglada legalna aborcja na zyczenie w praktyce, a nie w teorii. czyli co konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 17:56 www.svss-uspda.ch/de/schweiz/schweiz.htm az musialam wkleic,w skrocie wg badan Szwajcaria nalezy do krajow z najmniejsza iloscia aborcji,glownie poddaja sie jej mieszkanki innych krajow,obecnie liczba aborcji wynosi 1na 9ciaz. Dla porownania Niemcy,aborcja legalna,w roku 2011 110tys.aborcji przy ponad 80milionach ludzi.Niestety ilosc aborcji Polek przyjezdzajacych tylko w tym celu nie jest znana.Podejrzewam,ze w efekcie moze 60tys.aborcji to aborcje tubylcow.Liczby mowia same za siebie,garstka kobiet poddaje sie aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 18:03 1 na 9 ciaz, rzeczywiscie garstka... Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 18:07 Owszem garstka w stosunku do ilosci ciaz(bierz pod uwage turystyke aborcyjna) i ilosci aborcji x lat do tylu.Jednym slowem wszystko przeczy twoim teoriom,aborcji jest co raz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 08:27 Bardzo bym chciala, zeby tak bylo. Nie zapominaj jednak, ze Szwajcaria, jako jeden z nielicznych krajow, ma w pelni odplatna sluzbe zdrowia, co nakreca turystyke medyczna, ale nie do nich, tylko do polozonych rzut beretem Niemiec czy Francji. Podobnie jak ma to miejsce z uslugami dentystycznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 11:18 Aborcja w Niemczech tez jest wpelni odplatna,za wyjatkiem tubylcow z ciezka sytuacja materialna,tym ewentualnie kasa moze pokryc koszty.W polozonych rzut beretem Niemcach bylo raptem 110tys.aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 16:27 Wiem, ze jest odplatna. W Szwajcarii rowniez i jest o wiele drozsza. Efekt wiadomy. Prawo rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 00:15 czyli myślisz, że lepiej zmuszać kobiety do rodzenia niechcianych dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 07:20 > Jest jeszcze opcja oddania dziecka do adopcji, Jeśli jest chore, to prawdopodobnie będzie czekało na adopcje do śmierci. A jego matki nikt nie pochwali, że nie usunęła, tylko będzie tą złą, co oddała dziecko na poniewierkę. A wymagać od kogoś, żeby poświęcił całe życie na opiekę nad chorym dzieckiem może tylko człowiek bez wyobraźni, który niepełnosprawnego widuje od czasu do czasu, ale z opieką nie miał do czynienia. Był taki artykuł niedawno o rodzicach, którzy oddali dzieci z ZD, dyrektorka ośrodka dla tych dzieci nawet nie kryła, co o tych rodzicach myśli. Czyli co? Usunąć nie, oddać nie. Nie każdy jest gotowy na poświęcenie całego życia na opiekę. I od nikogo nie można tego wymagać. Dlaczego obrońcy życia nie adoptują takich chorych dzieci? Bo to trudniejsze niż odmawianie różańca przez 9 miesięcy? Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 00:03 oczekiwanie od kobiety, ze urodzi dziecko, którego mieć nie chce lub nie może, a potem je odda, to jest tak niewyobrażalne okrucieństwo, że dziwi mnie, że może robic to kobieta innym kobietom. dla mnie jesteś moralnym potworem. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 11:34 princesswhitewolf napisała: > na pewno osiągneła SUKCES, zrobiła karierę i się samozrealyzowała > > ciekawi mnie dlaczego polskie mohery uwazaja ze aborcje robia kobiety zajete ro > bieniem kariery. Te najczesciej calkiem niezle sie zabezpieczaja antykoncepcja. > sorki bardzo...moherem nie musze być,żeby nie popierać aborcji z "widzimisię" > > Prawda jest taka, ze najczesciej na aborcje decyduja sie kobiety mlode biedne, > i nie rzadko niewyksztalcone bez szans na poprawe sytuacji materialnej. no co ty?skoro aborcja jest zakazana,to skąd te biedne,niewykształcone kobiety miały by na to kasę? Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:00 sorki bardzo...moherem nie musze być,żeby nie popierać aborcji z "widzimisię" dziwi mnie zalozenie Twoje ze jesto to "widzimisie" w stylu zakupy czy wyrzucenia szminki. To bardzo trudna decyzja i niejednokrotnie niesamowice traumatyczna. Dla bardzo niewielu kobiet jest to cos ot tak... Poza tym obrzydliwym jest zrzucanie calej tutaj uwagi na kobiete jaka niejednokrotnie przez postawe mezczyzny nie ma wyjscia, bo jest zupelnie od niego np. finansowo uzalezniona itd itp. Odrobine wyrozumialosci bo sama nie przeszlas tego. no co ty?skoro aborcja jest zakazana,to skąd te biedne,niewykształcone kobiety > miały by na to kasę? Prawda jest taka ze w Polsce jeszcze sie nie gloduje. I na cos tak istotnego to i kredyt biora tudziez, wyciulaja ostatni grosz. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:23 princesswhitewolf napisała: > dziwi mnie zalozenie Twoje ze jesto to "widzimisie" w stylu zakupy czy wyrzucen > ia szminki. dziwi cię?No czytając ematkę takie odnosze wrażenie > To bardzo trudna decyzja i niejednokrotnie niesamowice traumatyczna. nie mówię,że nie,ale trzeba czasami pomyślec nad sobą,a nie nad tym,że nie wygodnie mi jest teraz mieć dziecko, że teraz mam "karjerę",a potem ileś lat wracać wspomnieniami i najgorsze to,to że się potem żałuje. > Prawda jest taka ze w Polsce jeszcze sie nie gloduje. I na cos tak istotnego to > i kredyt biora tudziez, wyciulaja ostatni grosz. hm?to widać wszystkiego nie wiesz... > Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:20 to_ja_tola napisała: > no co ty?skoro aborcja jest zakazana,to skąd te biedne,niewykształcone kobiety > miały by na to kasę? No właśnie nie mają. Myślisz, że skąd się wzięły te opowieści o niestandardowym zastosowaniu metalowego wieszaka? Wydaje ci się, że to urban legend? Nie, to smutna rzeczywistość. Ubogie kobiety w Polsce robią sobie różne paskudne rzeczy, żeby doprowadzić do poronienia. Bo nasze państwo nie pozwoli im legalnie i po ludzku zrobić tego w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:26 ale to też mówię,że one nie mają na aborcję,ale tutaj próbuje mi się udowodnić,że one kredyt na to biorą. Ale chyba tez zapominamy(zapominacie?)że takie wsie o jakich wy myślicie to chyba jednak juz nie ma....Że drewniane płoty,że bieda i rozwalające się budynki.Bo tak wnioskuję,że macie kobiety ze wsi za ułomne osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:28 Jak oglądam reportaże o najnowszej polskiej dzieciobójczyni to dokładnie taki obraz polskiej wsi się wyłania. Ja wiem, czy taki zakłamany? Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:37 kurdę...przez wiele wsi jeżdżę często,mniejszych i większych...ale przyznam szczerze,że takich jak wyżej napisałam nie widuję.Może są gdzieś nie wiem?na wschodniej ścianie Polski?tam akurat nie jeżdżę.... Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:40 le przyznam szczerze,że takich jak wyżej napisałam nie widuję. oj tola, przeciez nie chodza z transparentami po wsi. Aby znac mentalnosc ludzi to trzeba ich nieco poznac dluzej, poprzebywac z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 12:44 > na wschodniej ścianie Polski? No i sama sobie odpowiedziałaś na zadane pytanie. Brawo Odpowiedz Link Zgłoś
avoid.0 Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 20:29 > no co ty? skoro aborcja jest zakazana,to skąd te biedne,niewykształcone kobiety > miały by na to kasę? Tak w gwoli ścisłości: Arthrotec którym można z powodzeniem usunąć ciąże kosztuje w aptece ok. 50 zł. Receptę na niego można stosunkowo łatwo uzyskać symulując odpowiednią chorobę, są też apteki w których wydadzą lek bez recepty. Tak więc między bajki można włożyć historie o drogiej aborcji dostępnej tylko dla elit społecznych. Współcześnie aborcja w Polsce to głównie farmakologia, od skrobanek się odchodzi. A tabletki poronne są na każdą kieszeń, nawet nastolatki. Zostaje tylko kwestia wiedzy o tego typu środkach która na wsiach zabitych dechami nie jest z pewnością powszechna... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Trauma po aborcji 07.11.12, 19:27 5. Zlepek komórek to to jest w kilka dni po zapłodnieniu - tzw. morula i blastula. W 7 dobie masz już zróżnicowane listki zarodkowe. W 28 dobie po zapłodnieniu zamyka się cena nerwowa. Wniosek- chyba nie za bardzo masz pojęcie, o czym mówisz... Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 20:28 Ja pod koniec piatego tygodnia mialam wywolywane poronienie i twierdze ze to zlepek komorek. Tak to wygladalo, jakies tkanki i nic wiecej. Dziecka tam nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: a jaki był tego powód? 06.11.12, 11:37 no własnie...zalezy jaki był tego powód,skoro żałujesz jednak już 4 rok,że to zrobiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: a jaki był tego powód? 06.11.12, 14:21 Interesuje waz powód aborcji tej forumki, bo: a. jestem tylko ciekawa, b. chce jej nawtykać i dać zrozumieć, że sama jest sobie winna c. chce mieć argument w kolejnej dyskusji jaka to aborcja jest zła. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: a jaki był tego powód? 06.11.12, 14:24 d. wspolczujemy jej i stajemy w jej obronie wobec tych wytykajacych paluchem Odpowiedz Link Zgłoś
selavi2 Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 13:28 na stronie "mateusz.pl" zespoł poaborcyjny. Mi bardzo pomoglo,choć nie jestem katoliczka I podejscie berta helligera Bert Hellinger "O aborcji". Są to notatki (zapis) z warsztatów które odbyły się w ramach FORUM KONSTELACJI RODZINNCH pt. "Jak żyć i wzrastać w miłości" (How to live and grow in love) prowadzonego przez Berta Hellingera w Polsce w listopadzie 2004. "Chciałbym powiedzieć coś o aborcjach i wpływie, jaki mają na związek. Zajęło mi trochę czasu, żeby zrozumieć jak aborcje wpływają na rodzinę. Jeżeli usuwa się dziecko, oznacza to, że rodzice chcą się pozbyć dziecka i żyją w iluzji, że mogą pozbyć się dziecka w ten sposób. NIGDY nie możemy pozbyć się członka rodziny, a dzieci, nawet, jeśli jeszcze nie przyszły na świat, należą do systemu rodzinnego. Aborcja ma zupełnie różny wpływ na matkę i ojca, mimo, że są równo odpowiedzialni za aborcję. Wpływ aborcji na matkę jest o wiele bardziej traumatyczny niż na ojca. W akcie aborcji kobieta oddaje część swojego ciała i swojej duszy, czyli gubi coś (traci coś) zarówno w swojej duszy jak i w swoim ciele i teraz, zarówno dusza jak i ciało poszukuje tego, co zostało zgubione (stracone). Dlatego też matkę "ciągnie" w stronę usuniętego dziecka i bardzo często matki chcą iść za usuniętym dzieckiem, chcą umrzeć. To często ujawnia się w wielu ustawieniach. Wiele matek, chce po prostu (w ustawieniu) położyć się obok usuniętego dziecka. Jeżeli matka tego nie zrobi, żyjące dziecko (dzieci) tej matki będzie się chciało położyć zamiast niej obok usuniętego dziecka (będzie dążyło w stronę śmierci). W ten sposób dziecko mówi do matki "zrobię to za Ciebie mamo". Dzieci mogą wtedy chorować, właśnie przez tego typu powiązanie. Tego typu dynamika nie jest dobrym rozwiązaniem dla nikogo. Ani dla usuniętego dziecka, ani dla matki, ani dla żyjącego rodzeństwa. Innym skutkiem aborcji jest to, że bardzo często w tym momencie związek takiej pary się kończy. Wiele par rozstaje się po aborcji i związek takiej pary nie może być kontynuowany. Kobieta usuwając dziecko, zabija także "część" swojego partnera, którą reprezentuje to dziecko dla niej. Jest jeszcze dynamika inna, która także funkcjonuje po aborcji - płacenie za winę. Nazywamy to odpokutowywaniem. Postaram się to wyjaśnić, punkt po punkcie. Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli (w ustawieniu) matka powie do usuniętego dziecka "zabiłam Cię" - bez żadnego ukrywania, robienia przykrywki z innych, milszych zdań, okazuje się, że pojawia się wielka ulga, zarówno dla matki, jak i dla usuniętego dziecka. Nie ma już "zabawiania się tym", spotykamy się w ten sposób z tą sprawą bezpośrednio - twarzą w twarz z prawdą. My, kiedy myślimy o tym, kusi nas, żeby stanąć po którejś stronie - po stronie dziecka - przeciwko ojcu i matce - osądzamy ich. Szczególnie, jeśli postrzegamy to jako morderstwo - w takim podejściu nie ma rozwiązania. Co byłoby rozwiązaniem? Musimy przesunąć się na inny poziom, poza rozróżnianie, co jest dobre - co jest złe, bo w ostatecznym rozrachunku nikt nie może zabić drugiej osoby. Tak więc pomysł, że możemy władać ludzkim życiem - jest iluzją. Musimy wznieść się na inny poziom, na poziom duchowy, bo tylko na tym poziomie ujawnia się nam rozwiązanie. Bo jeśli otworzymy się na świat, taki, jakim on jest i na to, co się dzieje na świecie, bez względu na to, czy oceniamy to jako dobre, czy złe, to wyraźnie zobaczymy, że za tym wszystkim stoi inna siła. Cokolwiek się wydarza jest prowadzone inną siłą (przez Boga).I ten pomysł, że możemy wypowiadać się za czy przeciw jest czystą iluzją. Jeżeli w ten sposób patrzymy na rzeczy, to pomysły, jakie mamy na temat Boga, stają się absurdalne. Zarówno dobro, jaki i zło są wolą boską, bez względu na to, co robimy. Jesteśmy jak figury na szachownicy, którymi porusza ktoś inny (Bóg). I gdybyśmy popatrzyli na to w ten właśnie sposób, to uświadomilibyśmy sobie, że to nie my odbieramy życie komuś i że nie można stracić także dziecka usuniętego - jest ono odbierane przez coś większego (przez Boga). Zatem jeśli w związku była aborcja, to wtedy rodzice powinni popatrzeć na to usunięte dziecko, poczuć ból winy i oddać dziecko Bogu - bez względu na to, co to oznacza (czym ten Bóg jest, czy nie jest) i pokłonić się przed tą większą siłą. I patrząc na rzeczy w ten sposób - aborcja nie może być stratą dla dziecka, jest mu to przeznaczone i taki właśnie jest los tego konkretnego dziecka - że miało być ono rodzicom odebrane. Zatem rodzice, którzy czują się winni powinni oddać zarówno siebie jak i to dziecko tej wielkiej, tajemniczej sile i w tym momencie staną się pełni pokory, potem patrzą na siebie nawzajem i mówią "zgadzamy się teraz na konsekwencje tego, co zrobiliśmy" wtedy mogą znów być razem, ale będzie to już innego rodzaju związek - na innym poziomie i na innych zasadach. To by było rozwiązaniem w takiej sytuacji. Ponad nasze osądy, co jest dobre, co jest złe i winy i niewinności i naszego żalu za usuniętym dzieckiem -jest ŻYCIE, które rządzi się innymi prawami i jedynie musimy być pokorni i powstrzymywać się od osądów. I jeszcze coś. Zauważyłem, że kobiety, które usunęły ciążę, bardzo często odrzucają matkę i w podobny sposób jak odrzucają matkę - odrzucają dziecko. I znowu - nie ma w tym żadnego osądu moralnego, to jest po prostu obserwacja uwikłania. Nikt nie może uciec od tego, więc ja jestem bardzo uważny i ostrożny i pozostaję w miłości i szacunku w stosunku do każdego i wtedy jestem najbliżej tej potężnej, twórczej siły, która steruje tym wszystkim. Chciałbym jeszcze coś powiedzieć o odpokutowywaniu. Jeżeli ktoś uczynił jakąś krzywdę danej osobie - na przykład poprzez aborcję, czy też, jeżeli ktoś zabił kogoś drugiego celowo lub w wyniku wypadku, wtedy pojawia się pragnienie wyrównania. Taka osoba czuje się bardzo niewygodnie, dopóki nie przecierpi, nie doświadczy jej coś bardzo podobnego. Dlatego też taka osoba (w ustawieniu) bardzo jest ciągnięta w stronę śmierci i jeżeli umrze, wtedy ma poczucie, że wina została odkupiona i czuje się wtedy spokojniej. Natomiast w tej rzeczywistości, w tym wymiarze jest to oczywiście "śmieszne". Jeżeli jakaś osoba, chce odkupić winy - na kogo taka osoba patrzy, o kim myśli? Myśli o sobie, tylko i wyłącznie o sobie, chce się lepiej poczuć, chce poczuć ulgę. Dlatego też "odkupienie win", odpokutowywanie, jest absolutnie ukierunkowane na siebie samego - jest samolubne. Ktoś taki, nie ma na uwadze osoby, którą skrzywdził, tylko siebie. Dlatego też, matka, która chce iść za usuniętym dzieckiem, nie patrzy na usunięte dziecko, jest wpatrzona w siebie, a dziecko traci z widoku, przestaje je widzieć. Jest jeszcze jedna rzecz, którą chciałbym wspomnieć. Po aborcji, jeżeli pojawia się następna ciąża, bardzo często następuje poronienie. Nieomalże tak, jakby następne dziecko nie czuło się bezpiecznie. Wtedy też kolejne, urodzone dzieci boją się rodziców, nie czują się z nimi bezpiecznie i w duszy także trzeba się tym zająć, poprzez przyjęcie usuniętego dziecka do swojego serca i popatrzenie na pozostałe dzieci razem z usuniętymi dziećmi ( w sensie, że jeśli kobieta jedno dziecko usunęła, a drugie urodziła, to powinna myśleć o tym urodzonym dziecku, że jest jej drugim dzieckiem, powinna zawsze mieć w pamięci WSZYSTKIE swoje dzieci). " Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 18:04 OJP,niech ten gosciu sie nie wypowiada,pierdoly jakich dawno nie czytalam.Ale trzeba przyznac co mniej odpornych swietnie wpedzi w. poczucie winy. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Trauma po aborcji 06.11.12, 18:12 ???!!! facet sam potrzebuje terapii Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 00:21 uou, Hellinger był tak mocno wierzący? zaskoczenie Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 co za bzdury 08.11.12, 19:56 no faktycznie super terapia... ale jesli ktos jest niewierzacy to co? albo wierzacy ale zespolu poaborcyjnego nie doswiadczyl? moze sie go nabawic po przeczytaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Trauma po aborcji 08.11.12, 20:15 O rany co za belkot. Ten gosciu chyba nie jest zdrowy. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Kerri, inteligencją i sprytem to ty 19.05.13, 16:29 się nie wykazałaś ZNOWU Bo brakiem taktu to chwalisz się przed nami codziennie Aż żal tej mieszanki twoich genów, które nosisz w brzuchu, oby po twoim starym było mądrzejsze, bo po tobie to już totalna mogiła Odpowiedz Link Zgłoś