Dodaj do ulubionych

sąsiad wiercący wiertarką

10.11.12, 16:29
Zadałam to pytanie na innym forum, ale ponieważ nie doczekałam się odpowiedzi to może na tym forum ktoś mi odpowie.

Wczoraj po godz 20 mój sąsiad tak wiercił w ścianie która nas dzieli, że mi pospadały w łazience kosmetyki stojące na półce. Sąsiada pokój graniczy z moją kuchnią i łazienką (dzieli nas ściana).
Czy takie mocne wiercenie jest prawidłowe czy sąsiad robił to nieumiejętnie?
Przecież nie może tak byc, że jak sąsiad wierci w ścianie to w mojej łazience spadają przedmioty ustawione na tej ścianie. Pospadały mi do umywalki m.in. kremy do twarzy w szklanych słoikach stojące na półce nad umywalką. Dobrze, że się słoiki nie potrzaskały i nie pękła mi umywalka.
Chcę dzisiaj zwrócic sąsiadowi uwagę, że tak nie może byc, ale nie wiem czy mam rację?
Może to normalne wiercenie w blokach?
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 16:46
      W blokach ściany są cienkie.
      • carmita80 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 16:51
        W blokach ściany są cienkie.

        No ale chyba nie az tak zeby sasiadom rzeczy spadaly z polek?wink
        • aqua48 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:02
          U mnie jeden sąsiad przewiercił się do drugiego smile Zwykłą wiertarką, nie udarową. Obserwuj tę swoją ścianę czy gdzieś nie ma dziurki..
        • gku25 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:04
          Wiertarka z udarem + cienkie ściany, co wychodzi?
          • stef63 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:11
            Boję się o tą ścianę. Mam na tej ścianie zamontowany junkers + są na niej rurki z wodą.
            Z kolei w kuchni na tej ścianie są szafki, zlewozmywak, kuchenka. Zarówno w kuchni jak i w łazience na mojej ścianie są płytki. Boję się żeby nie popękały.
            • aqua48 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:14
              To przejdź się do sąsiada i powiedz mu że masz w tej ścianie instalacje i zależałoby Ci, żeby jej nie zniszczył. Jemu tez powinno na tym zależeć.
    • kota_marcowa Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:23
      "sąsiad wiercący wiertarką "

      A czym ma wiercić? świdrem?
      • stef63 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:39
        kota_marcowa napisała:

        > "sąsiad wiercący wiertarką "


        Bardzo śmieszne. Tak to jest jak się nie ma nic do powiedzenia w temacie, to się czepia słówek.
        Byle by tylko coś na forach pisac.
        • stef63 Re: do kota_marcowa 10.11.12, 17:42
          Uciekło mi jeszcze to:
          A czym ma wiercić? świdrem?

          Właściwie to do tego wpisu odnosi się mój wcześniejszy komentarz.
          • suazi1 Re: do kota_marcowa 12.11.12, 11:41
            No sory, ale chyba sama nie masz bladego pojęcia w temacie, skoro pytasz "czy to normalne". Ostatnio mój sąsiad tak zawzięcie wiercił w swoim garażu, że w moim zimówki, które normalnie wiszą na hakach na ścianie, spadły na ziemię. Tak więc twoje perfumiki w umywalce to małe piwko przed śniadaniem...
    • solejrolia Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:39
      Pewnie macie strasznie cienkie te ściany.
      A propo wiercenia: wczoraj montowaliśmy karnisz, mąż wiercił dziurę na mocowanie, a kaloryfer coraz głośniejszy (okropny metaliczny dźwięk!) i wpadł w takie drgania, że myślałam, że wyskoczy. Natychmiast przerwał wiercenie.
      Prawdopodobnie, bo dalej nie sprawdzaliśmy, nad balkonem (w belce nadprożowej?) biegnie sobie rura od ogrzewania. Nie mieszkam w bloku, tylko w domu, i powiem szczerze , że byłam mocno zaskoczona czego to fachowcy nie wymyślili- zapewniam nie jest to najkrótsza droga, i w ogóle nie rozumiem logiki, jaką kierowali się, gdy umieszczali tam rurę.
    • mary_lu Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:47
      Nic strasznego nie zrobił. Pewnie półka wpadła w dragania i słoiczki poleciały.

      W tygodniu, jak go spotkasz na korytarzu, zagaj uprzejmie pt. "o matko, jakie to my mamy te ściany, normalnie człowiek se wierci, a tu z półek leci", żeby ostrzegał następnym razem o wierceniu w tej ścianie, to rzeczy z półek zdejmiesz i popatrzysz ogólnie, co się dzieje.

      Po dwudziestej też mógłby nie wiercić, moim zdaniem mocno uciążliwe dźwięki w budynku wielorodzinnym, to raczej 8-20, ale to już inna sprawa smile
      • stef63 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:54
        Jak go spotkam to tak powiem. Sąsiad to bardzo młody człowiek (syn właściciela) dlatego też trochę wątpię w jego umiejętności. Mieszkanie jest na razie niezamieszkałe, sąsiad tylko przychodzi późnymi wieczorami i remontuje.
        Też uważam, że wiercenie po 20.00 to przegięcie, ale on tak właśnie robi: pukanie, stukanie, wiercenie zaczyna się po 20 i dokładnie o 22.00 jest koniec hałasów.
      • jak-nie-ja-to-kto Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 17:55
        Na klatce musi byc kartka w jakich godzinach dopuszczalne są głośne dźwięki, u mnie jest 6-22, a w sąsiednim budzynku 8-20. Z tym ze tam wspólnota prosi, a nie prawo narzuca.
        • stef63 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 18:00
          W moim bloku żadne zasady nie obowiązują, lokatorzy nic sobie z kartek nie robią.
          Mam też sąsiadów, którzy wiercili po 22.00.
          Jest np. w regulaminie spółdzielni, że trzepanie dywanów powinno odbywac się do godz 20.00.
          W praktyce trzepanie dywanów zaczyna się po 21, 22. Przed świętami jest to notoryczne, a do 20.00 sporadycznie ktoś trzepanie dywan lub cały dzień jest cisza.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 18:16
            Bo pewnie ludzie pracują. Mi też czasem się zdarza robić jakieś rzeczy wtedy, gdy ja sama nie życzyłabym sobie żeby ktos inny to robił. Ale nie po 22. Niestety czasem nie ma innego wyjścia.

            Ja w takiej sytuacji nie zrobiłabym nic, natomiast gdyby zdarzenie się powtórzyło natychmiast bym poszła do sąsiada i nie czekała do następnego dnia, czy przypadkowego spotkania.
            • stef63 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 18:19
              Chyba jednak mu powiem grzecznie, że przez jego wiercenie pospadały mi kosmetyki z półki.
              Ponieważ byłam akurat w domu to widziałam co się dzieje, ale gdyby wiercił pod moją nieobecnośc to bym się zastanawiałam dlaczego kosmetyki mi pospadały.
              • jak-nie-ja-to-kto Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 18:32
                Ja bym się przestraszyła.

                Oczywiście powiedzieć mu możesz ale raczej w ramach oznajmienia niż pretensji.
          • aqua48 Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 18:55
            stef63 napisała:

            > W moim bloku żadne zasady nie obowiązują, lokatorzy nic sobie z kartek nie robi
            > ą.
            > Mam też sąsiadów, którzy wiercili po 22.00.

            Działają, działają od 22.00 do 6.00 rano jest cisza nocna i kto ja łamie naraża się na upomnienie, albo mandat. Nawet do 5000 zł za uporczywe zakłócanie ciszy i tzw. miru domowego. Tyle, że musi być ktoś inny kto wezwie w tym czasie policję.
          • agus21075 Re: sąsiad wiercący wiertarką 11.11.12, 08:44
            sasiad powinien miec zgode ze spoldzielni na remont! i w takiej zgodzie pisze kiedy moze halasowac.
            co z tego ze cisza jest od 22, ja jak robilam remont to dostalam rozpiske co mi wolno i prace glosne dozwolone byly tylko do 19. a i tak zawsze w soboty przychodzila sasiadka z oburzeniem ze jak moge halasowac po 18 jak w sobote tak dlugo nie wolno bo ludzie przeciez wolne maja.

            do 22 drugiej to sobie moze jednorazowo wiercic a nie caly czas. ja bym zglosila w spoldzielni ze nie przestrzega regulaminu - choc znajac zycie i tak by mu pewnie nic za to nie zrobili
    • klubgogo Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 19:25
      Uważałabym takie wiercenie w dzisiejszym budownictwie za normalne, ściany są tekturowe. Za to w bloku z wielkiej płyty sąsiad złamałby 5 wierteł nim się skutecznie wbił.
      Nienormalnym jednak jest wiercenie po godzinie 20-ej, ba! nawet po 19-ej, wieczór służy odpoczynkowi.
    • to_nie_my_toniemy Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 20:54
      CZyżbyś była nuworyszem blokowym?
      Tak , to normalne, że jak sąsiad kreci/ wierci to tobie się odbija.
      Tak, to normalne, że jak sąsiad wierci ścianę to u ciebie słoiki pękają. Walą się i generalnie nie chcą współpracować. Takie uroki życia w bloku.
    • czar_bajry Re: sąsiad wiercący wiertarką 10.11.12, 22:08
      stef chyba mamy wspólnego sąsiadabig_grin
    • mvszka u mnie sąsiedzi wiercą non stop 10.11.12, 22:37
      u nas był taki przypadek, że sąsiad wstrzeliwał gwoździe czy wkręty/śruby (nie znam się) specjalnym pistoletem, przestrzelił ścianę na wylot i ten wkręt.. wbił się w rękę chłopca 10lat- w życiu nie słyszałam tak rozpaczliwego krzyku dziecka.
      Ja w tym bloku mieszkam od hohhoho i od zawsze są remonty. Jak ktoś naparza tak, że nie da się wytrzymać po prostu idę i mówię, a sąsiedzi są różni, raz mi zatrzasnął drzwi przed nosem to zostawiłam kartkę, że jak nie będzie kończył o 22giej to dzwonię po straż miejską ( policja się tym nie zajmuje) i piszę skargę do spółdzielni ( podziałało), a raz innemu jak powiedziałam że po prostu zwariuję jak nie zrobi przerwy w dzień chociaż na 2 godz. ( a miałam wtedy malutkie dziecko) to od razu przestał i wiercił trochę rano, trochę po południu żebym jakoś normalnie funkcjonowała
    • memphis90 Re: sąsiad wiercący wiertarką 11.11.12, 17:08
      U mojego kolegi też poleciały ze ściany kosmetyki, perfumy się potłukły. Sąsiad musiał odkupić.

      Moi sąsiedzi wiercą i walą młotkiem regularnie o 21-22, nawet o 23. Dogadać się z nimi normalnie nie da, bo sąsiad to typ agresywnego, nachlanego dresiarza - od razu przechodzi do groźby pobiciauncertain W administracji nam powiedzieli, że skargę złożyć może właściciel mieszkania, a nie najemca (czyli my). No i jesteśmy w kropce, bo właściciel ma w sumie kilkanaście mieszkań na wynajem i raczej nie ma ochoty wykłócać się z sąsiadami. Póki co jedyna, co nam się nasuwa, to odłączenie sąsiadom bezpieczników na klatce wink My mamy kluczyk od szafki z bezpiecznikami, oni-nie.
    • dana2012 Re: sąsiad wiercący wiertarką 11.11.12, 21:20
      Takie są konsekwencje mieszkania w domu wielorodzinnym. Sąsiad ma prawo wiercić, wbijać do 22.00.
      Ściany- zwłaszcza w budownictwie z poprzedniej epoki bywają cienkie.
      Tu umiejętności wiercenia ani wiek nijak się mają do tego, że ściany drżą ( rezonans).
      Remont nie jest miły dla sąsiadów, ale każdy z nas kiedyś to robił, robi albo będzie robił.
      • imasumak Re: sąsiad wiercący wiertarką 23.11.12, 09:28
        Ale o uciążliwych hałasach należy sąsiada uprzedzić, nawet jeśli mają się w ciągu dnia.
        W przypadku wiercenia, jest to jeszcze bardziej istotne, bo może zapobiec zniszczeniom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka